edmurphy
11.02.07, 13:01
Proponuję wyjść w naszych dyskusjach poza sprawy lokalne. Mnie ostatnio bardzo
zbulwersował ten temat. Wytłumaczcie mi, jak można tak lekkomyślnie traktować
sprawy ochrony środowiska, zwłaszcza w kontekście ogromnego zagrożenia
równowagi klimatycznej na naszym globie związanej z globalnym ociepleniem. Oto
kilka fragmentów z artykułu w wyborczej:
Budowa obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy grozi wycinką 20 tys. drzew
nad jedną z najdzikszych polskich rzek. Ma tam m.in. powstać półkilometrowa
estakada na palach. Przebicie żelbetowymi palami pokładów torfu będzie
prawdziwą zagładą dla doliny - niepowtarzalnych storczyków, wilków, rysi,
głuszców czy orłów bielików.
Minister Jan Szyszko w niedzielę podtrzymał tzw. decyzję środowiskową
podlaskiego wojewody w sprawie obwodnicy, która przetnie Dolinę Rospudy w
najcenniejszym chronionym przez UE miejscu. To była ostatnia formalna
przeszkoda do uzyskania pozwolenia na budowę autostrady przez jej unikalne
torfowiska.
Naukowcy zwracają uwagę na to, że decyzja ministra ma znaczenie symboliczne w
obliczu opublikowanego kilka tygodni temu raportu Międzyrządowego Panelu ds.
Zmian Klimatycznych (IPCC) powołanego przez ONZ. Raport wskazuje na to, że
grożą nam wręcz katastrofalne konsekwencje wywołanego przez człowieka
ocieplania się klimatu.
- Znakomitym narzędziem służącym do wiązania odpowiedzialnego za ocieplenie
węgla są torfowiska. Wiążą one więcej węgla z atmosfery niż lasy. Są pod tym
względem najefektywniejszym z ekosystemów. Bagna Rospudy mogłyby być bardzo
pomocne jako system wzorcowy przy odtwarzaniu podobnych torfowisk w innych
częściach Europy. Niestety, polski rząd postanowił je zniszczyć - dodaje dr
Wiktor Kotowski ze stowarzyszenia Chrońmy Mokradła.
I co Wy na to?