Gość: józef cieśla
IP: *.org.pl
20.02.07, 22:44
niestety, z kodeksu cywilnego wynika, że ciężar dowodu na to, że uszkodzenie
powstało w wyniku wjechania w dziurę, spoczywa na kierowcy
ZDiT ma polisę w PZU, a PZU standardowo odmawia wypłaty odszkodowania
jakiś czas temu wjechałem w dziurę, miałem zdjęcie i jeszcze opinię z
warsztatu (autoryzowany przez producenta mojego samochodu i jest też w "sieci
naprawczej PZU"), że uszkodzenie powstało od wjechania w dziurę
oczywiście w PZU dostałem burę, że w ogóle śmiałem naprawiać swój samochód
zanim go obejrzał ich rzeczoznawca (a na oględziny czeka się tydzień - co,
miałem jeździć uszkodzonym samochodem przez tydzień? wolne żarty)
rzeczoznawca tylko rzucił okiem
po tygodniu przysłali, że nie widzą podstaw do odszkodowania, gdyż według nich
uszkodzenie powstało na skutek normalnego zużycia części podczas eksploatacji
samochodu
oczywiście mogłem podać ZDiT do sądu - ale kto ma na to czas, ochotę i
pieniądze? jeśli chodzi o czas, to i tak go straciłem, stojąc w gigantycznych
kolejkach na Zbąszyńskiej i jeszcze wożąc różne papiery pomiędzy różnymi
oddziałami PZU i biurem ZDiT