Dodaj do ulubionych

Bo we mnie jest seks...

25.05.03, 19:10
Nie wiem czym jest to spowodowane, ale zauważyłam wysyp tematów związanych z
seksem. "Wszystko o seksie" w Focusie; "Sexpaszport" we Wprost, jakaś ankieta
w "Wysokich Obcasach", "Wszystko co robisz w łózku jest dobre"- widziane na
przystanku na okładce jakiegoś pisma dla kobiet, plus kilka jeszcze tekstów
widzianych na reklamach...

Albo jest teraz moda na pisanie o seksie (zbliżają się wakacje, jakieś
przelotne przygdy itp), albo przestaje "TO" być tematem tabu.
Obserwuj wątek
    • Gość: bartuch Re: Bo we mnie jest seks... IP: 195.117.244.* 25.05.03, 19:11
      Ktos kiedys powiedzial, ze wlasciwie wszystko kreci sie
      wokol seksu. Mial racje.
      • maxxman Re: Bo we mnie jest seks... 26.05.03, 12:23
        Powiedział to Marylin Manson w wywiadzie dla Machiny kilka lat temu. Tzn.
        dokładnie że "...ten świat nie kręci się wokół słońca. On się kręci wokół
        fiu**."
      • Gość: ntx Re:Ale masz problemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ntx IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 16:07
    • Gość: Maruda Re: Bo we mnie jest seks... IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.05.03, 19:25
      W Focusie to nic nowego, tam od kiedy pamiętam ogólnie tematy związane seksem/seksualnością były a to od tej a to od tamtej strony omawiane ;-)

      Natomiast, że gdzie indziej... tak, myślę, że tabu się łamie...
    • geograf Re: Bo we mnie jest seks... 25.05.03, 19:45
      i to i to.
      Seks już nie jest tematem tabu w dosłownym rozumieniu
      tego słowa.
      Mylę, że akurat teraz nastąpił wysyp tematów, o:
      zbliżają się wakacje
      sezon ogórkowy dla pism kobiecych i popularno-naukowych
      (poniekąd)
      a poza tym wszyscy są zmęczeni poslką polityką i
      skandalami..więc trzeba dać nieco inny rodzaj tematów...;-)

      tak myślę
    • marjory_m łamanie tabu jest... 25.05.03, 19:48
      ... niewątpliwą zasługą posłanki Berger i jej "kurwików w oczach" ;)
    • zamek Re: Bo we mnie jest seks... 25.05.03, 22:40
      Hmmm, jest ogólnie wiadomym, że nic tak nie podnosi
      sprzedaży pisma, jak goła dupa na okładce (goła bądź
      przynajmniej w pół drogi do rozebrania się).
      Swoją drogą ciekawe, jaki sukces marketingowy
      osiągnąłbym, wydając "Wlazł kotek na płotek" w wersji na
      tubę jako "Sexfonię orgiastyczną"?
      Pozdrawiam :)
      zamek_zainspirowany_ciut_niezdrowo
      • ixtlilto Re: Bo we mnie jest seks... 26.05.03, 11:24
        zamek napisał:

        > Swoją drogą ciekawe, jaki sukces marketingowy
        > osiągnąłbym, wydając "Wlazł kotek na płotek" w wersji na
        > tubę jako "Sexfonię orgiastyczną"?
        Kiedy to napiszesz to daj znać ;)))
    • eyemakk Z tymi pisemkami to już tak jest 25.05.03, 23:11
      Wprost to już sie dawno temu zeszmacił; a konkretnie od momentu, gdy na arene
      wszedł niejaki "Newsweek" i panowie z "W" narobili w majtki. A jak już je
      zdjęli, by wyprać z gówna, to zobaczyli, że mają siurki. I o tych siurkach
      postanowili zacząć pisać.

      A tak na poważnie - rzeczeni panowie i panie, jak mniemam, doszli do wniosku że
      to co przyciągnie ludzi do ich przeklęcie drogiego dziś pisemka (że też ja
      kiedyś lubiłem "Wprost" ale wtedy kosztowało 2zł i miało zupełnie inny
      charakter) to szeroko pojęte skandale i "groźne" dla grzecznego społeczeństwa
      wybryki, takie jak np pedofilia. Do tego odrobina perwerchy szpitalnej z
      gatunku "cioci Leokadii zamiast wątroby wszczepili worek z jej własnym moczem".
      Gdy przechodziłem obok kiosków to mi sie rzygać chciało. A jak już temat na
      okładce był innej natury, to na pewno polityczny. A jak polityczny, to na bank
      z okładki straszyła fizjonomia Millera (nie lubie pana), albo nieokrzesana
      morda Leppera (temu panu też podziękuję). Był okres, że Lepper i Miller
      straszyli na przemian przez pare miesięcy, jak nie z "W" to z Newsweeka
      albo "Polityki".

      Wystarczyło bym znienawidził wszystkie te pisemka, choć najbardziej "Wprost".
      Nie lubie jak coś obrzydza mi nastrój na mieście krzycząc z witryn kioskowych o
      mordercach dzieci, przeszczepach nerek albo strasząc Lepperem...
    • willybob Re: Bo we mnie jest seks... 25.05.03, 23:33
      sex? podobno lepiej go uprawiać niż o nim pisać, ale ja tylko tak słyszałem i
      niewiem czy to nieplotka!?!:-)
    • Gość: maxrak Re: Bo we mnie jest seks... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 12:53
      Najprostszy sposób ma większą ilość sprzedanych egzemplarzy(podniesienie
      oglądalności itp.).
    • zoe04 ciepło...jest... 26.05.03, 14:06
      nie ma co sie dziwic...wy, KOBIETY, zrzucacie tony uban i pokazujecie swoje
      ponetne cialka ;)ja jako mezczyzna kocham was Kobiety i wiem ze wy kochacie
      nas...wiec ja postawiwszy sie na miejscu jednego z redaktorow z
      niekwestionowana checia pisze o WAS i o naszych cialach...co za tym idzie
      rowniez o SEXIE
    • aard Seks jaki jest NIE każdy widzi 26.05.03, 14:37
      A tymczasem nadeszła wiosna, hormony szaleją i ludzi nosi. Niektórzy sobie mogą
      tylko popisać. Oto przykłady:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=6111213

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=5886639
      • szprota1 Otóż to, Aardzie, otóż to. 26.05.03, 14:45
        A nie mnie oceniać, czy we mnie jest seks...
        • aard ... gorący jak samum... 26.05.03, 15:10
          szprota1 napisała:

          > A nie mnie oceniać, czy we mnie jest seks...
          No jakże to! Któż oprzeć się ma mu?!
          • szprota1 Re: ... gorący jak samum... 26.05.03, 15:13
            Któż jak nie ty!
            A sygnaturka znów zazdrosna?
            • aard Tym razem... 26.05.03, 15:30
              szprota1 napisała:

              > Któż jak nie ty!
              > A sygnaturka znów zazdrosna?
              Tym razem to ja zazdrosny. O swoje ewentualne niedoszłe powodzenie na polu
              (uprawnym)
    • sloggi Re: Bo we mnie jest seks... 26.05.03, 15:55
      .........we mnie też.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka