Dodaj do ulubionych

co z tymi brzuchami...???

10.05.07, 21:45
poszłam sobie dziś na zakupy.
chodzę, patrzę. i widzę:
fajne dziewczyny. nawet takie niezłe lachony.. szczupłe, zdrowe, buzie
uśmiechnięte.. no w 80%.
facetów. z sadłami, z brzuchami zwisajacymi znad paska.. strasznie dużo
takich. o co chodzi? to jakaś nowa moda jest? na brzuch zwisajacy?
Obserwuj wątek
    • mag.gie jak to ktoś mądry kiedyś tu napisał to nie moda 10.05.07, 21:47
      acz obciążenie genetyczne ten mięsień piwny. I tego się trzymajmy.
      • nakole Re: jak to ktoś mądry kiedyś tu napisał to nie mo 10.05.07, 21:53
        ...chyba raczej żarcie, wylegiwanie się, i pewnie u wielu nadmiar chmielu we
        krwi. Generalnie bezruch i złe odżywianie się...
        • evonka jak patrze na ludy mniej obżarte 10.05.07, 22:09
          co to pracuja fizycznie, ruszają sie, to widze jaki w nich tkwi potencjał.
          ciała sprawne, gibkie, niekoniecznie super-fit, ale elastyczne, dynamiczne..
          jakby ustawic obok siebie przecitne dziecie amrykańskie i dziecie afrykańskie
          to kto dalej i szybciej by pobiegł? kto by grał w piłkę bez zadyszki?

          zwisający brzuch to porażka totalna..
          • nakole Re: jak patrze na ludy mniej obżarte 10.05.07, 22:13
            ...zgadza się. Polacy niepokojąco tyją.
            • aaa202 Zwłaszcza dzieci są grube i to jest fatalne. 10.05.07, 22:15
              Jak ja chodziłam do przedszkola, to na wszystkie grupy był jeden gruby na trzy
              śruby Jacek. Teraz co drugie, rozpacz.
              • evonka u nas w klasie był Grubszy 10.05.07, 22:16
                tak na niego mówilismy..
                Grubszy był gruby, nosił okulary.. Jeden grubszy na 25 dzieci.
              • nakole Re: Zwłaszcza dzieci są grube i to jest fatalne. 10.05.07, 22:17
                Ja się temu nie dziwię, kiedy obserwuję czym się te dzieciaki napycha w
                fastfoodowych tuczarniach...
                • evonka ruch! 10.05.07, 22:19
                  tu tkwi kluczyk
                  jedz co chcesz, ale to spal! innymi słowy - jedz z umiarem. na miare swojego
                  ruchu.
                  od pewnego czasu uprawiam regularnie sport. niewiele. raz w tygodniu. ale jak
                  sie tak upoce, nabiegam, rozruszam kości i mięśnie to czuje sie swietnie. i
                  czuje jak sie robie bardziej gibka..
                  • aaa202 Ruch tak, ale nie wystarczy 10.05.07, 22:25
                    Trzeba też pilnować, co się w dzieciaka ładuje i co dzieciak sam sobie dopycha.

                    Co my jedliśmy na przerwach, pamiętasz? Ja dostawałam skrobane całe marchwie,
                    ogórek, pajdę chleba z masłem i kapustą kiszoną (uwielbiałam takie kanapki i
                    nadal tak mam). Dziś dzieci jedzą batony, zalewają colą, a po szkole szybują na
                    hamburgera.
                    • nakole Re: Ruch tak, ale nie wystarczy 10.05.07, 22:30
                      aaa202 napisała: Dziś dzieci jedzą batony, zalewają colą, a po szkole szybują na
                      >
                      > hamburgera.

                      ...taaak, to wszystko może i smaczne, ale masz rację chrupanie marchewki TO
                      JEST TO. Niby matki wiedzą, ze te dzisiejsze wynalazki są do 4L, ale ulegaja
                      dziciakom.
                      • aaa202 Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 10.05.07, 22:45
                        nam mama, żeby zrobić nam przyjemność, a przy okazji zapchać gęby. Były to
                        kromki chleba łódzkiego (pamiętasz? taki kwadratowy w przekroju kwaśny razowiec
                        z banderolą) smarowane warstwą przecieru pomidorowego a na to grubaśne plastry
                        cebuli posypane pieprzem. Potrzeby silnych wrażeń i zdecydowanych smaków
                        zaspokajało. I nie można się przyczepić do żadnej z ingrediencji.
                        • nakole Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 10.05.07, 22:53
                          ...przecieram pomidorowym nadal lubię smarowac chlebek. A tamten razowiec z
                          masełkiem lubiłem. Cebule to raczej na białym chlebie, albo najzwyczajniej
                          przygryzałem, co mi zostało do dzisiaj.
                          Raazowiec to tez ze zsiadłym mlekiem (ale tym prawdziwym, nie zlewkami od 1000
                          krow) nastawionym w kamiennym garnku. Pycha !
                          • lavinka Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 10.05.07, 23:50
                            Myśmy z bratem po szkole grube pajdy chleba smarowaliśmy masłem i sypaliśmy nań
                            cukier(nic innego nie było). Pycha.
                            :)
                            lav
                            • nakole Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 10.05.07, 23:58
                              lavinka napisała:

                              > Myśmy z bratem po szkole grube pajdy chleba smarowaliśmy masłem i sypaliśmy
                              nań
                              > cukier(nic innego nie było). Pycha.


                              ...był tez sposób: chleb zwilzony woda i posypany cukrem. Tak było na moim
                              podworku-studni ...
                              • breblebrox Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 11.05.07, 00:50
                                nakole napisał:

                                > ...był tez sposób: chleb zwilzony woda i posypany cukrem. Tak było na moim
                                > podworku-studni ...
                                Na moim był chleb z cukrem zwiżonym herbatą!
                                I cebula w całości. Albo cebula smażona w ilościach gigantycznych z chlebkiem.
                                A na śniadanie zupa mleczna z kawałkami podziabanej bułki zamiast klusek.
                                A jak już nic w lodówce nie było, to macę się robiło :-)
                                • lavinka Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 11.05.07, 01:42
                                  I chipsy ze starych zemniaków smażone w oleju na patelni :)
                                  lav
                                • nakole Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 11.05.07, 11:35
                                  breblebrox napisała:

                                  > breblebrox napisała:

                                  > Na moim był chleb z cukrem zwiżonym herbatą!

                                  ...to juz zbytek prawie....herbata, ho, ho ! ;)
                              • iluminacja256 Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 11.05.07, 08:17
                                Przepraszam, ale jak czytam, ze ktoś je chleb zwilzony woadą , albo herbatą to
                                mi siena wymioty zbiera,nieczego tak nienawidzę jak takiego chleba. Ogólnie nie
                                pamiętam, kiedy jadłam ostatnio hamburgera - chyba z 10 lat temum ale jakbym
                                miała wybór mokry chleb - hamburger - to wolę już hamburgera.
                                • nakole Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 11.05.07, 11:37
                                  ...ja jednak wolałbym chleb. Hamburger to tak prawdę powiedziawszy nie wiadomo
                                  z czego zbudowany... ;)
                            • guru211 Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 15.05.07, 19:04
                              Tak pycha, ten z maslem (grubo) i cukrem (niekoniecznie grubo), to bylo cudo.
                              Mokry nie bardzo, ale moi sasiedzi tak wlasnie jadali, ja z maslem, oni na
                              mokro. Myslalem, ze takie "rarytasy" znaja ludzie ok. 50, a lavinka, ze mniej
                              niz w polowie tego wieku, mam racje? Piszesz tez na warszawskim forum, masz
                              powiazania, przepraszam za ciekawosc. Pozdrawiam.
                        • nakole Re: Czasem wspominamy z bratem, co przygotowywała 11.05.07, 11:41
                          aaa202, jak tak przeglądam te wspominki, to odnoszę wrażenie, ze dotyczą bardzo
                          odległych czasów. Wydawało mi się, że średnia wieku na FŁ nie koresponduje z
                          tym chlebem mokrym od wody i cukrzonym...no nie wiem sam co o tym myśleć? Taka
                          łódzka tradycja czy sprawy materialne...?
                  • nakole Re: ruch! 10.05.07, 22:32
                    Fakt, że umiarkowane jedzenie wspomagane aktywnościa ruchową służy zdrowiu, ale
                    lenistwo jest wśród rodaków przemożne ...
                    • longeta Re: ruch! 10.05.07, 22:34
                      Ja tylko biegam codziennie,ale jutro Wagant błyśnie:-)))
                      • nakole Re: ruch! 10.05.07, 22:42
                        To dobrze, może wypocisz co trzeba, dla zdrowia w ogólności..., ale pewnie
                        padac bedzie.
                        • longeta Re: ruch! 10.05.07, 22:46
                          nakole napisał:

                          > To dobrze, może wypocisz co trzeba, dla zdrowia w ogólności..., ale pewnie
                          > padac bedzie.

                          To żaden problem,tylko mróz mnie odstrasza.
                          • nakole Re: ruch! 10.05.07, 22:55
                            Mroz. najważniejsze, aby zbytnio nie przewiewało. Gazeta za pazuche.
                            jaki dystans zamierzasz pokonać?
                            • longeta Re: ruch! 10.05.07, 22:58
                              Eee,na razie zacznę od 2h,po moich kontuzjach;-)
                              • nakole Re: ruch! 10.05.07, 23:00
                                chodziło mi o kilometraż i ewent. trasę.
                                • longeta Re: ruch! 10.05.07, 23:16
                                  Hymm,zacznę od szlaki na Moskwę,ale nie do końca w lesie przebije się przez 72
                                  na Helenów,a wrócę Leśną;-)
    • longeta Re: co z tymi brzuchami...??? 10.05.07, 21:53
      evonka napisała: to jakaś nowa moda jest? na brzuch zwisajacy?

      Cholera,a ja znowu passe:-(
    • aaa202 Mnie się grube brzuchy podobają 10.05.07, 21:58
      chociaż biorę pod uwagę, że zdrowe to nie jest.
      O wiele gorzej jest, kiedy facet ma gruby tyłek (prosty test - gruby tyłek
      męski jest wtedy, gdy jest większy od mojego), albo uda tłuste, łydki, opony na
      bokach.
      Kocham wszystkich bliźnich i całe stworzenie pańskie, albowiem jest bez wad
      amen.
      • evonka Re: Mnie się grube brzuchy podobają 10.05.07, 22:03
        ja kocham również. ale obserwuje pewną zabawną rzecz. siedzi takich trzech
        brzuchaczy nad kufelkami piwa i patrza na jakieś tam lachony i mówią: ooo, ta
        niezła, a tamta to za gruba, zobacz jaki słoń....
        ja do grubych nic nie mam. niech sobie będą okrągli. ale jakoś równomiernie, z
        umiarem... a nie taki zwis zapaskowy..!
        • aaa202 Nie jestem chyba obiektem westchnień panów 10.05.07, 22:10
          kufelkowych a przynajmniej, jeśli mnie admirują to robią o dyskretnie.
          Ale przypomina mi się, jak mojego brata podrywała pewna Ela. Śliczna, drobna
          dziewczyna. Zaprosiła go raz na basen. Wrócił i stwierdził, że Ela ma grube
          kostki i cała jest piegowata i galaretowata. To jego słowa. Nie myślałam że
          stać go na tak wnikliwe spostrzeżenia. Ela znikła.
          • big_news Re: Nie jestem chyba obiektem westchnień panów 10.05.07, 22:12
            O to to! Grube kostki! U kobiety to niewybaczalne:/
          • evonka o jak ja bym chciała mieć piegi! 10.05.07, 22:14
            czekam do lata, bo wtedy mi sie na nosie wysypuje kilkanaście...
            alechciałabym byc piegusem takim...
            • lavinka o... 10.05.07, 23:48
              Też lubię piegi i piegusów. Ale różnie z tym bywa... Moja przyjaciółka z
              podstawówki miała całą twarz w piegach... i szczerze ich nienawidziła. Razem ze
              swoją mamą(ten sam problem) kombinowały w kółko z kremami na ich wybielenie...
              raczej im nie wyszło...
              Jak sobie człek coś ubzdura...
              lav
              • szprota Re: o... 11.05.07, 00:07
                To trochę jak z tymi, którzy mają kędzierzawe włosy (jak ja) i rzecz jasna je
                prostują i tymi z prostymi, którzy ciągle generują wśród nich loki :)
                • lavinka Re: o... 11.05.07, 01:49
                  Oj, tak :)
    • ixtlilto Re: co z tymi brzuchami...??? 10.05.07, 22:01
      Modne to są ciągne nerki na wierzchu. I o ile wiosną i latem jakoś to nie razi
      to zimą te nagie plecy i wylewające się boczki (też znad paska)... brrr...
    • misiomis No właśnie: co z tymi brzuchami...??? 10.05.07, 22:03
      Czytam i nie rozumiem, faceci mają te sadła, czy lachony?

      Może brzuch stał sie oznaką zamożności bądź wybitnych predyspozycji
      rozrodczych. A może taki krój spodni lansują tego roku styliści,
      by brzuch zwisał znad paska.
      • evonka faceci. lachony nie mają brzucha. 10.05.07, 22:04
        choc są też takie lachony co to pokazuja brzuch taki, ze sie boki brzucha
        wylewają, bo sie lachon chcial koniecznie w rozmiar 36 zmieścić..
    • big_news Re: co z tymi brzuchami...??? 10.05.07, 22:04
      Całe szczęście, że ludzie są różni. Gdyby po ulicach przechadzały się same
      idealne lachony oraz same bezusterkowe towary, moje oczy umarłyby z nudów.
    • szprota Re: co z tymi brzuchami...??? 10.05.07, 22:09
      Pojęcia nie mam, patrzę raczej na damskie figury i porównuję, czy szczuplejsze
      ode mnie.
      • evonka a... ja tez porównuję... 10.05.07, 22:11
        się.
        generalnie zadowolonam i dobrze mi z moją nieidealna (wedle panujacych kanonów)
        figurą.. mysle, że nieidealne jest fajniejsze od idealnego.
      • misiomis Re: co z tymi brzuchami...??? 10.05.07, 22:13
        O! To ja mam tak z facetami. Jak widzę, że któryś szczuplejszy,
        to mi się humor poprawia. Chociaż zdecydowanie wolę podziwiać
        damskie figury.
        • evonka no i czy jest jakis typ preferencyjny? 10.05.07, 22:15
          w tych damskich figurach oczywiscie...
          • misiomis Najfajniejsze są 10.05.07, 22:18
            kształty gitarowe.
          • aaa202 Ja zaś podziwiam obie płcie 10.05.07, 22:19
            A jeśli czegoś zazdroszczę to gęstych włosów. Swoją figurę uznałam za absolut,
            albo po prostu najlepszą z mi dostępnych.
            • evonka :-))) 10.05.07, 22:21
              grunt to po prostu lubić się. dobrze się wtedy żyje.
              ja tez sie lubię. mogłoby być lepiej to tu to tam, ale generalnie jest fajnie.
              piegów bym chciała wiecej. nos bym chciała sczuplejszy. dłonie mniejsze... ale
              w sumie te moje długie paluchy pozwalały wygrywać gamy i pasaże... wiec na coś
              sie przydały.. ;-))
      • lavinka Re: co z tymi brzuchami...??? 10.05.07, 23:55
        Ja się nie porównuję bo i tak nie ma nikogo ode mnie chudszego. Niestety,
        zwłaszcza latem widzę w kółko jakieś zawistne spojrzenia tych od oponek i nie
        mogę zrozumieć czego one mi zazdroszczą... tego,że nie mogę iść na basen ani na
        plażę? Tego,że ciągle skądś sterczą mi jakieś kości? Że wszystko jest na mnie za
        krótkie, albo wisi miast opinać?
        Ech..
        lav
    • neonecik Brzuchy? 10.05.07, 22:17
      evonka napisała:

      >...widzę...facetów. z sadłami, z brzuchami zwisajacymi znad paska.. strasznie
      dużo takich. o co chodzi? to jakaś nowa moda jest? na brzuch zwisajacy?

      Widziałaś brzuchy? Jesteś pewna, że to były brzuchy u tych "facetów"?

      • evonka no, znad paska 10.05.07, 22:23
        to raczej brzuchy zwisały.. znad. znad paska. nie wiem co innego mogłoby tak
        wisiec?
        • aaa202 Darmowa prasa poranna? 10.05.07, 22:26
          • lavinka Re: Darmowa prasa poranna? 10.05.07, 23:57
            A może to były kobiety w ciąży? Tylko po kuracji hormonalnej? :)
    • tome.k Re: co z tymi brzuchami...??? 10.05.07, 23:16
      Spoko jest, więcej takich!
      Można się z nich śmiać, a one myślą, że się do nich uśmiecha.
      • los_chlopakoss Re: co z tymi brzuchami...??? 11.05.07, 10:25
        tome.k napisał:

        > Spoko jest, więcej takich!
        > Można się z nich śmiać, a one myślą, że się do nich uśmiecha.

        hehehe forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=48269357&a=48269357
    • cassani zrzuciłem 11.05.07, 08:08
      6 kg!
      • big_news Re: zrzuciłem 11.05.07, 08:36
        Brzucha?;)
        • cassani Re: zrzuciłem 11.05.07, 10:01
          4 kg z brzucha i 2 kg z ryja.
      • yavorius a nie mógłbyś mi ich przysłać? 11.05.07, 08:40
        Chętnie przyjmę.
        • cassani chciałbyś wyglądać jak ja????? 11.05.07, 10:02
          zboczeniec, zboczeniec!!!!!!
          :)
          • yavorius yhy /nt 11.05.07, 10:33
    • los_chlopakoss Pokaż mi młodych chłopaków z brzuchami! 11.05.07, 09:33
      Nie wiem po jakich ty ulicach chodzisz, nie wiem przez jakie patrzysz okulary
      ale najwyraźniej masz coś ze wzrokiem. Jak porównujesz 16-tki z facetami w
      średnim wieku to szczerze gratuluję głupoty. Niektórzy inaczej to widzą
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=48269357&a=48274141 Pokaż mi młodych
      • evonka 16-latki? 11.05.07, 23:07
        coś chyba sobie dopowiedziałeś. gratuluję głupoty również.
        napisałam, ze widze dziewczyny i facetów. nie określiłam wieku.
    • czarna-anka Re: co z tymi brzuchami...??? 14.05.07, 23:10
      facetow....ehh da sie przezyc...gorzej z pannami....krótka bluzeczka i
      bebzon....
      rozumiem mode ale lustra chyba tez sa w domach?
      • nakole Re: co z tymi brzuchami...??? 14.05.07, 23:13
        ...są lustra, ale te wyszczuplające pontony ;)
    • szprota Re: co z tymi brzuchami...??? 15.05.07, 17:05
      Zaczytałam się w artykule, a jeszcze bardziej w komentarzach na forum:
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53580,4091839.html
      Jak czytam niektóre opinie na forum, to nie dziwię się, że ludzie na Lavinkę
      (której niestety nie miałam przyjemności widzieć...) patrzą z zawiścią. Jakże
      nam się w głowach poukładało, że im chudszy tym ładniejszy, a jedzenie dobrych
      rzeczy to przejaw słabości, z którą należy walczyć.
      • aaa202 Też czytałam te komentarze. 15.05.07, 17:36
        Najbardziej lubię takie: "Mam 178 wzrostu i ważę 73 kilo. Wiem, że jestem
        bardzo gruba, ale nie umiem się odchudzić. Pomóżcieeee"

        Albo pod tekstami o dietach odchudzających, gdzie na dni rozpisano produkty,
        które należy spożywać, by zmniejszyć obwody (typu: sałata na śniadanie, jogurt
        na obiad, marchew tarta na kolację): "To chyba dieta dla górnika! Nie dziwcie
        się, że jak tyle żrecie, to wam dupy rosną!"
        • lovin.k Re: Też czytałam te komentarze. 15.05.07, 19:26
          Faktycznie gruba. Ja ważę najwięcej 52kg i to po obiedzie :///
      • lovin.k Re: co z tymi brzuchami...??? 15.05.07, 19:25
        Chcialaś powiedzić nie miałam "nieprzyjemnosci" widzieć ;-p
        • szprota e, nie, wiedziałam, co chciałam powiedzieć 15.05.07, 20:04
          Nieprzyjemność to ja mam z niemile pachnącą panią z Żabki ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka