Dodaj do ulubionych

Gdzie Pan jest, Panie prezydencie?

11.05.07, 21:04
II kadencja jest rezultatem postawienia w kadencji pierwszej na miernych,
posłusznych współpracowników.
Ze względu na wieloletnią znajomość z prezydentem jest mi go po prostu żal.

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • antyle25 Zaufani ludzie? Ze Co ? 11.05.07, 21:08
      Kady ma prawo do wlasnej oceny. Zyjemy w wolnym kraju. Najbardziej zadziwia
      mnei wypowiedz pana Huberta z Radia Lodz. Ja wiem, ze i w prywatnych firmach
      zdarza sie komitywa i lepiej miec przy sobie miernych ale wiernych, ale taka
      wypowiedzia pan Hubert niestety potwierdza, ze i w jego radiu komitywa to
      podstawa. No ale..to chyba wiadome, wszak to radio publiczne - przepraszam
      panstwowe patrz partyjne. PS. ktos kiedys powiedzial, bodajze madry
      ekonomista- zatrudnianie po znajomosci w firmie jest dobre ale nie dla firmy-
      ba ta wczesniej czy pozniej upadnie. Oby tak nie bylo z Lodzia..ba z Polska.
      • us.sa tygrysek kropiwnicki 11.05.07, 23:14

        hhahah. doprawdy smieszny jest ten lizusek z Radia Lodz.

        tygrys miasta Łódź kropiwnicki szykuje sie do skoku - czlowieku, opamietaj się
        ty chyba wstydu w tej wazelinie juz chyba nie masz.

        sam adresat tego służalczego peanu by się uśmiał. ale przeciez ten dretwy
        kropiwnicki z przymruzonymi wiecznie oczami (wstyd nosic okulary hahh) nie miał
        nigdy poczucia humoru

    • Gość: lukaszj Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.toya.net.pl 11.05.07, 22:32
      Dla mnie dramat to szefowa gabinetu prezydenta p. Maria Maciaszczyk. Nie dosyć,
      że wygląda jak sprzątaczka to jeszcze NIC nie robi! O przepraszam, pomyliłem
      się, tworzy totalną destrukcję. Panie Prezydencie, ta Pani kompromituje Pana,
      cały Urząd i nas łodzian. Sprzątaczka jedna!
      • Gość: jac_oś Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 23:59
        Nasze miasto za lat trzy będzie wyglądało podobnie jeśli nikt nie zrobi czegoś
        w kwestii poruszonej osoby.
    • Gość: jac_oś Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 23:54
      Też odczuwam żal. Z różnych względów. Artykuł porusza problem. A właściwie nie
      porusza, gdyż autorka pisze tylko o sprawach, o których się trąbi od pewnego
      czasu. Są to więc tematy oczywiste.
      Co oznacza, że artykuł nie ma na celu rozpoczęcia jakiejkolwiek polemiki, a
      jedynie uprzejme zasugerowanie Panu Prezydentowi, że sprawy o których
      doskonale wie oraz te o których wie ale - z wygody - udaje, że nie wie, są
      jawne i zaczęły być dość drażniące. Albo autorka jedynie celowo sygnalizuje o
      wierzchniej warstwie problemów, gdyż zdaje sobie sprawę że 3,5 roku to dość
      długo i w związku z tym nie wypada Kropie dokuczać za mocno /i nie utracić
      subtelnej atmosfery wzajemnej przychylności/ - co oznacza, że uprawie
      dziennikastwo dość miernych lotów, albo też autorka słyszała że gdzieś
      dzwonią, ale nie potrafiła ustalić w którym kościele.
      Szanowna autorko - czytelnicy oczekują prawdy z głębszych pokładów urzędowej
      rzeczywistości, więc uprzejmie proszę /jako czytelnik/ o większą wnikliwość.
      Wystarczy wsłuchać się troszkę w to co mówią ludzie, albo poobserwować ruchy
      kadrowe i popytać tych co w te ruchy są uwikłani. A osoba wikłająca od początku
      II kadencji, wszystkich we wszystko jest na P104 jedna. I przyjdzie taki
      moment, że swego szefa, który wszystko tej osobie jest skłony wybaczyć /Bóg
      jeden wie czemu, bo raczej ni za mądrość ni za urodę/, też uwikła tak, że się
      ze śmiechu nie pozbieramy. Ale wtedy GW już nie będzie miała szansy na
      zrobienie czegoś dla miasta i jego mieszkańców, bo zza krat rządzi się kiepsko
      a i z dziennikarzami pogadać trudniej. Autorko pomóż więc Kropie jeśli możesz
      póki nie jest za późno. A jeśli jest za późno to nie mydl ludziom oczu starym
      mydłem tylko walnij prawdę rzetelnie.
      No chyba że lepiej i bezpieczniej udawać ociemniałość i głuchotę.
      Żal tego że 3,5 roku może być tak stracone jak to się zapowiada. I to
      przez ... nową miotłę. Szkoda.
      • Gość: jac_oś Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 23:57
        W uzupełnieniu wyjaśniam że zwracając się do Autorki mam na myśli oczywiście
        Panią WiolęG..
        • Gość: Ale_o_co_chodzi Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 16:19
          Koleś, o co ci chodzi? Wiesz coś - pisz , nie wiesz - milcz. I nie nudź, że coś
          znaczysz skoro nie potrafisz nawet zebrać do kupy pięciu zdań.
          • Gość: jac_os Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:48
            No to się naucz czytaś. Koleś, albo spadaj.
    • Gość: Augustyn Car dobry, ale... IP: *.gdynia.mm.pl 12.05.07, 16:44
      otoczenie paskudne?!
      Ej, drogi Citoyenie coś mi ta teza łatwizną zalatuje.
      Pozdrawiam
    • Gość: x Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.toya.net.pl 12.05.07, 16:44
      Bekrycht, zmieściłeś się cały w dupie Kropiwnickiego czy jeszcze coś może
      wystaje?
      • Gość: R-W-D Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 18:23
        Prawdę mowiąc w urzedzie panuje totalny bałagan. Kilka konkurujących ze sobą
        ośrodków władzy: Maciszczykowa, Zdanowska, Tomaszewski. "Bezjajeczny" sekretarz
        miasta. "Złote rącki" typu Kuś i "złote główki" typu Nowicki. Całość poniżej
        krytyki. Poprzednia kadencja była przy dzisiejszym bałaganie po prostu wzorem
        pracowitości i prawidlowego działania. Obecnie urząd przypomina po porstu to co
        zrobił Czekalski i kiełbasiara Keblińska. Rządzą koterie, szanowani sa tylko
        Ci, ktorzy mają bezpośredni dostep do Kropiwnickiego (ograniczany przez
        Maciaszczykową) i pierwszego Wice (od 2 tygodni na urlopie).
        Niestety nauwnościa jest pisanie, że Kropiwniki o niczym nie wiem. Gdyby chciał
        to by wiedział. Po porstu Kropiwnicki "panuje" według rzymskiej zasady "dziel i
        rządź". Ci, ktorzy głosowali na niego w ostatnich wyborach (także pracownicy
        urzędu) są zażenowani obecnym stylem sprawowania władzy.
        • Gość: R-W-D Re: Gdzie Pan jest, Panie prezydencie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 18:26
          Ps. O systemie sprawowania władzy swiadczy choćby to, ze od lutego nie
          funkcjonuje Biuro Audytu i Kontroli (odszedł dyrektor, nie ma nastepcy), teraz
          w rozsypce jest Biuro Prawne. O Budynkach (i dyr. Kusiu) pisać nie trzeba. Ale
          podobnie jest w gospodarowaniu majątkiem (dwa wakaty dyrektorskie) i w innych
          wydziałach
          • citoyen Stracone szanse 12.05.07, 19:58
            Prezydent wyciągnął los loteryjny jaki dała nam akcesja do UE, napływ kapitału,
            wzrost gospodarczy i dobry klimat społeczny. Niepotrzebnie jednak zaczął budować
            polityczne zaplecze w stylu ChRS. Pomysł ten utracił wszelkie racje bytu.
            Prezydent zapomniał, że obiecał Łodzianom przejrzystość sprawowania władzy, w
            tym także sposób podejmowania decyzji gospodarczych, kadrowych i otwartości na
            dialog. Nikt inny, tylko Jerzy Kropiwnicki obiecał prywatyzację komunalnego
            zasobu mieszkaniowego, prywatyzację usług zarządzania, tworzenie kapitału
            społecznego.
            Od wielu lat komunalne jednostki organizacyjne niezgodnie z prawem uczestniczą w
            i psują rynek nieruchomości, choć nie są, w rozumienia prawa osobami fizycznymi
            ani przedsiębiorcami. Na marginesie, trwa kontrola Inspekcji Handlowej w sprawie
            przestrzegania ustawy o gospodarce nieruchomościami.
            Przez 2006 rok miasto nie zadbało o zgodność uchwały budżetowej z ustawą o
            finansach publicznych. Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi potwierdziła
            problem, ale radni koalicyjni nie podjęli merytorycznej dyskusji.
            Przez okres 3 lat w ramach przyjętej rewitalizacji miasto zdołało wyremontować 1
            budynek komunalny przy ulicy Nawrot 7, podczas gdy rewitalizacja oznacza całkiem
            inne cechy i wyraźnie precyzuje kategorie kosztów kwalifikowanych. Świat
            dziennikarski nie zadał sobie trudu aby alarmować i ostrzegać przed podobnymi
            praktykami.
            Zamiast tego służby prezydenckie wikłają się w niebezpieczne koncepcje
            sektorowych rewitalizacji z udziałem bliżej nikomu nieznanych operatorów i
            inwestorów obiecując w zamian mityczne 1000 mieszkań.
            Prezydent zezwala na dorabianie na boku swoim urzędnikom kosztem pracy w
            urzędzie. Mało tego, nie czyni nic aby dochody z różnych źródeł mogły podlegać
            społecznej kontroli.
            Kontrola Oddziału Audytu UMŁ jest miażdżaca ale efekty mizerne. Nie wyciągnięto
            najmniejszych wniosków z licznych błędów angażując się w wątpliwe zatrzymania
            przedsiębiorców lub pracowników administracji samorządowej.

            W poprzedniej wypowiedzi nie starałem się oddzielić pojęcia dobrego cara i
            paskudnego otoczenia. Uważam, że szereg problemów wynikających z uprawiania
            polityki przez Jerzego Kropiwnickiego czyni go postacią tragiczną. I dlatego
            jest mi go serdecznie żal.

            Pozdrawiam
            • Gość: Augustyn Dokładnie tak... IP: *.lodz.mm.pl 14.05.07, 20:32
              Dodałbym jeszcze pytanie o rolę nowej Rady Miasta (gdzie te pomysły na Łódź?).
              Dobrze byłoby zobaczyć alternatywę dla Kropiwnickiego. Ja nie widzę (Cito-póki
              co nie ma szans na wybór).
              Augustyn
              P.S. Może wyjściem jest dotarcie do łódzkich mediów z jakimiś konkretnymi
              rozwiązaniami dla Miasta? Gdyby Cito i Jasam popracowali nad łódzkimi
              nieruchomościami (komunalnymi), ja bym się zajął oświatą... Oczywiście za darmo.
              Ale to pewno utopia-nikt tego nie przeczyta...
              • citoyen Re: Dokładnie tak, Michale! 15.05.07, 12:18
                Napisałeś: "Ale to pewno utopia-nikt tego nie przeczyta..."
                Mile Cię rozczaruję! Czytają nas, nie tylko w Łodzi.

                Tu nie o stołki chodzi i nie o wynagrodzenia. Czas na radykalne działania. Robi
                to już Sejm i chwała mu za to, (vide: spółdzielczość mieszkaniowa, reforma
                finansów publicznych).
                Na gruncie łódzkim należy szybko, nieco na wzór Warszawy, Krakowa, Sopotu,
                dokonać szybkiej prywatyzacji mienia komunalnego, prywatyzacji usług
                zarządzania, uchwalenia planu miejscowego.
                Należy szybko odrolnić blisko 43% areału łódzkiej aglomeracji i sprywatyzować
                działkowców.
                Należy oprzeć rozwój mieszkalnictwa w Łodzi o rynek lokalnych przedsiębiorców,
                ale przede wszystkim skierować do podaży znaczące ilości działek budowlanych.
                Przy tym wszystkim ukrócić bezsensowne i długotrwałe procedury uzyskiwania
                warunków zabudowy i zagospodarowania terenu i pozwoleń na budowę.
                Ceny nieruchomości spadną, spadną do ich rzeczywistej i rynkowej wartości.
                Tych działań nie podźwigną obecni i odpowiedzialni za paraliż decyzyjny i
                utrzymywanie w ryzach administracyjnych polityki mieszkaniowej.
                Ale nie uchylam się od współpracy, za darmo, oczywiście!

                Pozdrawiam serdecznie!
                • Gość: Augustyn Cito-jesteś geniuszem, IP: *.lodz.mm.pl 16.05.07, 09:34
                  najbardziej kompetentnym gościem tego forum, na dodatek masz klasę (nikogo nie
                  przezywasz, nie wdajesz się w pyskówki)...
                  Podpisuję się pod tym, co napisałeś z entuzjazmem (na jaki mnie jeszcze stać),
                  ale...nie wierzę, że rządzący Miastem ROZUMIEJĄ o czym piszesz; a jeśli
                  rozumieją, to wkręcasz ich w takie kompleksy, że skazujesz swoje pomysły na
                  uwiąd już na samym starcie.
                  Dowód? Który z łódzkich radnych (z PO, LiD-u gdzie Kropy nie lubią i powinno im
                  zależeć na tym, żeby pokazać alternatywę dla jego działań) się do Ciebie
                  odezwał? Który napisał choć jedno zdanie na tym forum?
                  Po uchwaleniu budżetu Miasta wysłałem (bardzo grzeczne, co do treści) do młodych
                  radnych z PO pismo, w którym poprosiłem ich o przyjrzenie się tej części
                  budżetu, która dotyczy łódzkiej oświaty. Napisałem o konieczności przygotowania
                  nowej sieci szkół (tak żeby subwencji wystarczało, a Miasto mogło dokładać do
                  dodatkowych projektów edukacyjnych). Myślisz, że mi odpisali?! Grzeczność tego
                  wymaga, ale...
                  Ile razy klepałeś w klawiaturę, żeby napisać o konieczności prywatyzacji mienia
                  komunalnego (choć jego części)? Ile sesji Rady Miasta było poświęcone
                  temu-najważniejszemu (Euro 2012 to przy degradacji mienia komunalnego mały
                  pikuś!) łódzkiemu problemowi? No ile Cito?
                  I gdyby choć G.W. nas wsparła... Gdyby jej dziennikarzom chciało się sięgnąć
                  głębiej (przyznam, że coś się ruszyło-vide art. Gnacikowskiej) i napisać
                  merytoryczny artykuł o łódzkiej oświacie, mieniu komunalnym, rozrośniętej
                  biurokracji w magistracie, nepotyzmie... Ech...
                  Pozdrawiam Cię serdecznie:
                  Augustyn (też gotowy pracować dla Łodzi za darmo!).
          • Gość: Arek Wosik ?? IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.07, 20:58
            odszedł Ireneusz Wosik ?! ten sam, który wybielał niecne czyny Kropiwnickiego ?
            • Gość: R-W-D Re: Wosik ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:02
              Nie bredź. Wosik nie byl od kontrolowania Kropiwnickiego, tylko komórek urzędu.
              Przynajmniej minimalna wiedza by się przydała
              • Gość: Arek Re: Wosik ?? IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.07, 06:40
                Panie nauczycielu , piszesz Pan : "nie był od kontrolowania Kropiwnickiego,
                tylko komórek urzędu ".

                Czy najgłówniejszym kierownikiem urzędu miasta odpowiedzialnym za
                wsie "komórki" nie jest Kropiwnicki ?

                Jestem wolnym człowiekiem, bredzić też mi wolno !
            • desidero1 odszedł ?! 14.05.07, 23:26
              a nie wyleciał ?
              sam czy mu ktos pomógł ?
    • Gość: konio Na Krope zawsze zagłosuje, mimo krytyki. IP: *.toya.net.pl 12.05.07, 21:22
      Jednak wyciągnał to miasto z gnoju. I za to mu chwała.
      • Gość: g_prawda świeta prawda IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.07, 21:51
        cały gnój zebrał na Piotrkowska 104
      • Gość: stary Re: Na Krope zawsze zagłosuje, mimo krytyki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:55
        Gratulacje.
      • us.sa glosuj glosuj naiwniaku 13.05.07, 12:23

        ludzie opamietajcie sie. zenujaca jest wasza wiara w to kłamstwo. to ze
        kropiwnicki z czegokolwiek wyciagnal to miasto to mit. tak prawdziwy jak
        propaganda sukcesu gierka. nie mozna przypisywac skutkow ozywienia
        gospodarczego, to co poczytuje sobie kropiwnicki za zaslugi jest efektem
        ogolnych mechanizmow rynkowych po okresie upadku po komunie, umiarkowana (w
        Łodzi niestety) hossa.

        ci BOSCY INWESTORZY bez swoich wlasnych kalkulacji omineli by Łodz. gdyby nie
        widzieli tu realnych zyskow (maja tu raj, oplaca im sie, tak jak w jakims
        biedakapitalizmie z ameryki poludniowej).

        olali by to miasto,nawet gdyby kropiwnicki urzadzał do nich pielgrzymki na
        kolanach lub pełzające!

        teraz własnie Łódz jest w kompletnym upadku. tym gorzej że widac to już gołym
        okiem i jasne jest nawet że przegrała już większośc szans na poprawe.
        • Gość: iusticia Re: glosuj glosuj naiwniaku IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.05.07, 13:48
          us.sa napisał z brutalnie i pasją. Trudno jest odmówić w jego rozumowaniu logiki
          i precyzji oceny sytuacji. Po upływie kadencji wszyscy obudzimy się oburącz w
          naczyniu nocnym.
          Prawda, nie zaszkodziła niczemu i nikomu, poza paroma "pieczeniarzami" wożącymi
          się na kółku prezydenckim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka