Dodaj do ulubionych

Student biedy nie klepie

26.08.09, 22:49
Studiuję na UJ na przyrodniczym kierunku, jednym z tych niby-zamawianych. To co mówicie o możliwościach pracy chyba z księżyca wzięliście. Wychodzę na zajęcia o 7 rano, wracam o 20 wieczorem. Chyba zacznę ciągnąć ścieżki i w barze na nocki będę robił.
Rozbroił mnie ten kawałek:
"Łącząc stypendia, na Uniwersytecie Warszawskim można zgarnąć nawet około 1,5 zł"
Płacz przez śmiech. Naukowe na UJ dla najlepszego studenta wydziału w ubiegłym roku wynosiło bodajże 600zł. Sześćset panie redaktorze. A powinno starczać co najmniej na wyżywienie, ubranie i akademik dla studenta bez socjalu i innych dupereli.
Jednym słowem artykuł nadaje się do tomiku dowcipów o studentach.
Obserwuj wątek
    • Gość: studentka Re: Student biedy nie klepie IP: *.chello.pl 27.08.09, 08:51
      To chyba jakaś kpina? Ja na studiach dziennych miałam 300zł naukowego (najwyższe), 250 socjala, i 50!!! na wyżywienie :D :D :D
      Autor artykułu to nie wiem skad te kwoty wziął :D chyba,że liczył, że jeden student ma naukowe (300), socjala (250), wyżywienie (50), dla niepełnosprawnych (300) i dla sportowców z wynikami (300) :D :D :D ale takiego sprawnego niepełnosprawnego, który jednocześnie wywodzi się z ubogiej rodziny i świetnie się uczy to chyba nie znajdziecie :D :D :D
      Bajki piszecie...
      A ten magiczny doktorant to sobie przez dwa lata mógł co najwyżej uzbierać 8000 bo naukowe dostaje się 10 miesięcy - razy 400zł (skoro tyle brał) to 8000 :D odsetki od tego to w najlepszym wypadku 1600 jeżeli mialby 10% w skali roku i te 8000 mialby juz od poczatku a nie ciułał :)
      Co wy opowiadacie za bzdury? Nie wstyd wam?
      Ludzie mają z tego artykułu czerpać wiedzę o studentach?
      Wtedy każdy myśli, że student to burżuj, jeszcze wykształciucha zgrywa etc... I wtedy każdy mu pod góre robi, bo co bedzie nad burżujem się litował...
      • Gość: Zuzia Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:30
        !!!! co oni za głupoty w tym artykule powypisywali !!!! :|

        O pokazywanie prawdy o II wojnie światowej się troszczą ale zniekształcaniem
        rzeczywistości polskich studentów sie nie zajmą
    • Gość: Krzysiek Re: Student biedy nie klepie IP: 213.134.188.* 27.08.09, 12:22
      Cóż za stek bzdur. Pracuje od 1 roku na etacie, to moze owszem - 52% - ale zaocznych. Nie wiem, jak mozna pracować na etacie np. w banku i jednocześnie studiować, chyba, że wybiera doprawdy najprostszy kierunek na najsłabszej uczelni i jeszcze w dodatku nawet jak na takie standardy ma lekceważący do studiów stosunek. Kwoty stypendiów naukowych i doktoranckich natomiast autor zaczerpnąć mógł z jakiś powieści fantasy.
      • Gość: poik Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.09, 13:54
        Też mnie to zastanawia, jak można pracować na pełny etat (moze jeszcze
        nadgodziny?) i dziennie studiować? A jak na pracę dorywczą (pół etatu, zlecenia)
        1000 zł /miesiąc to naprawdę duża kasa.
    • Gość: siema Re: Student biedy nie klepie IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 22:22
      sranie w banie
    • Gość: skandal Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.09, 15:02
      Kolejny artykuł pisany na zlecenie leberałów. Stek bzdur nie majacy odzwierciedlenia w rzeczywistości.
    • Gość: Tomek Re: Student biedy nie klepie IP: *.171.44.2.static.crowley.pl 29.08.09, 18:02
      Ale bzdury pani Marcelino .... :(
    • Gość: R Re: Student biedy nie klepie IP: 94.75.88.* 30.08.09, 02:35
      sytuacja opisana w artykule (stypendium ponad tysiąc złotych) dotyczyć może tylko osób, które uzyskały stypendium Ministra Nauki, a te osoby skupiają się głównie na największych uczelniach, stąd ten niefortunny przykład z UW
    • Gość: wojtek Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 11:08
      Znam studentów, którzy wzięli kredyt studencki. Teraz każda sesja to dla nich ogromny stres, bo jak zostaną skreśleni z listy studentów, to muszą od razu spłacać zadłużenie. Wobec tego muszą się przykładać do nauki i nie ma czasu na pracę bez opuszczania zajęć! Nawet w artykule jest napisane, ze jak dziewczyna zaczęła pracować to rzuca studia.
      Myślę perspektywistycznie. Jestem zaradny, potrafię pogodzić wiele zajęć, ale gdy priorytetem jest wyksztalcenie, a nie OBECNA sytuacja finansowa, na prace mam czas tylko 3 miesiące w roku. Wakacji brak.
      Pozdrawiam Autorke :)
      Nie-zaoczny student Nie-prywatnej uczelni
    • Gość: Marysia Re: Student biedy nie klepie IP: 78.8.8.* 31.08.09, 11:42
      na uniwersytecie wrocławskim łączne stypendia nie mogą przekroczyć 1000zl. ja dostawałam 500 socjala, z czego 400 płaciłam za akademik z karaluchami.
    • Gość: ndjamena Re: Student biedy nie klepie IP: *.chello.pl 31.08.09, 13:29
      Miesięczne stypednium mojego męża za średnią 4,4: pięćdziesiąt złotych (nie starczyło na ksera)
    • Gość: Alfred Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 15:21
      Koleżanka z UJ dostaje 750 zł socjalnego (z wyżywieniem, mieszkaniowym itp)

      Na UG z tego co wiem jest dofinansowanie na kierunki zamawiane i student dostaje 1tys. zł stypendium, które może spokojnie łączyć się z naukowym i socjalnym. Wyjechać można nawet na 1700zł - jak widać trafić można bardzo różnie
    • Gość: truskaweczka Re: Student biedy nie klepie IP: *.mlyniec.gda.pl 31.08.09, 18:30
      Stek bzdur. Dobrała pani sobie jakieś modelowe przykłady, pasujące do tezy, że każdy może sobie poradzić bez pomocy rodziców i wieść sielskie życie. To nieprawda!

      Żaden student studiów dziennych nie może sobie pozwolić na "spędzanie całych dni w pracy", przecież to bzdura. Zaoczne to inna bajka, tylko że tam poziom jest ludzi i edukacji jest mizerny. Podaje Pani przykłady ludzi raczej niezdecydowanych co do swojej przyszlej kariery, które nie są zdeterminowane by zgłębiać wiedzę w swojej dziedzinie. Wybrali raczej studia po to zeby dostać dyplom. Owszem, wielu pracuje popołudniami czy w weekedny, ale nie zarabiają tam kroci i odbywa się to kosztem ich życia społecznego i osobistego.

      Otworzyć firmę? Super, tylko trzeba mieć jakiś kapitał. A ktoś, kogo nie stać na opłacenie mieszkania raczej nie ma środków na otwarcie przedsiębiostwa. Bez jaj. Są ludzie w stylu twórcy NaszejKlasy, ale to wspaniałe zrządzenia losu. Rzeczywistość jest dużo bardziej brutalna.

      Yale? Stypendium Ministra? Fajnie, tylko że nie każdy ma taki potencjał. Progi na stypendia socjalne są śmiesznie małe, trzeba być pogrążonym w długotrwałej nędzy żeby się na coś takiego załapać. I nie mówcie, proszę o 1,5k zł!

      Kredyt? Zadłużanie się na starcie życia? To ostateczność i dobrze ze cos takiego istnieje. A pani przykłąd z kolesiem, który tę kasę odkłada jest dosyć głupi ;p
    • Gość: Gość Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 21:29
      Jestem doktorantką II roku na państwowej uczelni. Do ubiegłego roku pracowałam zawodowo, w ogóle pracuję od 18 roku życia, co spowodowało, że nie studiowałam 5 lat a znacznie dłużej, bo jeśli się pracuje to niestety czasem sytuacja zmusza, że studia się przerywa, potem się wraca. Obecnie jestem na studiach doktoranckich bo dziedzina, którą się interesuję jest moją pasją. Oczywiście, dorabiam, bo nie ma możliwości, żebym pracowała na etacie i jednocześnie prowadziła zajęcia ze studentami. Nie pobieram stypendium, jak wszyscy dfoktoranci mego wydziału. Otrzymuję stypendium za wyniki (średnia 5.0, konferencje, artykuły,etc) i są to marne grosze, wypłacane w II transzach w ciągu roku, bynajmniej nie co miesiąc. Będąc "uwiązanym" na uczelni nie ma mowy, żeby myśleć o intratnej pracy, wiem to z doświadczenia, zatem nie wiem skąd te kwoty. Pracodawca, żeby płacił to wtedy wymaga. Jeśli traktuje się poważnie studia - trudno pracować ofiarnie, bo ważniejsza od pracy jest biblioteka i po prostu nauka. Dobrym posunięciem jest wyjście za mąż, bo wtedy można się oprzeć na małżonku i jest łatwiej, gdy jest się samemu jest trudno. Nawet mając akademik przyznany (lub DPN) 1.5 zł jest absolutnym minimum. Jeżeli uda się zarobić 1000-1500 zl jest to osiągnięcie okupione zdrowiem i życiem prywatnym. Proszę więc nie pisać, że można to tak idealnie godzić, bo tak bynajmniej nie jest, szczególnie jeśli nie ma się wsparcia rodziny. Aha, doktorantowi przysługuje raz na pół roku specjalna zapomoga (kłopoty ze zdrowiem, nagłe problemy) w wysokości 1000 zł. Godzina rehabilitacji w przypadku powikłań po wypadku (złamanie) kosztowała mnie 90 zł. I było tego więcej niż 10 godzin. Reasumując, pomoc i dla studentów i doktorantów jest znikoma. Są oni zdani praktycznie tylko na siebie i nie jest im łatwo.
    • Gość: jurgensztern Re: Student biedy nie klepie IP: 82.193.239.* 01.09.09, 16:10
      "...Ewelina kończy polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim..."- "...W pracy spędzam całe dnie, ale w końcu przyzwoicie zarabiam. Starcza na opłacenie studiów..." no wlasnie czyli ewelina studiuje zaocznie, zajecia ma zatem w co drugi weekend.
      "w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości zarejestrowano prawie 700 studenckich firm". Tez mialam firme od 4 roku, przynosila dochod kolo 4000 rocznie (czyli kolo 330/mies).
      "...stypendium ministra nauki wynosi 1,3 tys..." "...wiec nie musialem pracowac..." moj znajomy dostawal bo mial srednia i publikacje. Tylko zeby miec publikacje naukowe robil w katedrze promotora w piatek swiatek i niedziele juz od 2 roku. A stypendium dostawal dopiero od 4 roku.
      Z zwiazku z przepisami procesu bolonskiego doktorant jest studentem III stopnia i od 2 roku moze dostac 800zl stypendium. pracujac traci stypendium. Mozna zrobic dr-at zaocznie. To koszt kolo 5000zl/semestr. Znam tylko 1 switnie ustawionago doktoranta. Ma 43 lata, dorobil sie na handlu samochodami, ma hotel i skup zlomu, odchowanie dzieci. Skonczyl studia zaocznie i robi doktorat zaoczny dla siebie- bo ma na to pieniadze i ochote.
    • Gość: sartan Re: Student biedy nie klepie IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.09, 02:52
      Witam, pani Marcelina powinna chyba jakiś kącik mitomana założyć.:) Otóż, szkoda mi ścierać opuszki palców na klawiaturze aby komentować takowy stek bzdur,ale nie wytrzymam i coś napiszę. Kończę medycynę i przez długie 6 lat nawet mi sie nie sniło aby podejmmowac jakąkolwiek pracę Powód bardzo prozaiczny - BRAK CZASU, ale znam ludzi którzy próbowali pracować, i tak sobie pracowali i pracowali.... nocami w barach tudzież innych przybytkach i nawet niektórzy z nich nadal pracują.. tylko że uczelnia powiedziała im bye bye!!!! Ci którzy szybko dostrzegli że chodzenie na zajecia nieprzygotowanym i chronicznie niewyspanym nie jest dobrym pomysłem szybko skończyli zarobek i zaczęli trochę inny rodzaj pracy - a raczej maraton aby na czas nadrobić zaległosci naukowe. A propos stypendiów naukowych to za średnią 4,2 co bylo nie lada osiagnięciem opłaconym kofeinizmem, nikotynizmem i innymi przypadłosciami ( chodzi mi o odleżyny na pewnej części ciała ) otrzymałem swego czasu 120 zł miesięcznie. no ale zawsze pozostawały wakacje wtedy to było kolorowo - miesiąc pracowało się w szpitalu za uwaga!!!!! (po ostatnich podwyżkach)- -60,00ZŁ minus bo tyle kosztowały badania, które trzeba było zrobic przed tymi praktykami a za samą praktykę otrzymywało się 0,00zł no ale jeszcze dwa miesiące wakacji pozostawały i wtedy rzeczywiście jeżeli nie było kampanii wrześniowej to można było poszaleć na saksach na przykład. I nie chcę się tutaj żalić bo to sensu najmniejszego nie ma , chciałem tylko piszacym takiego typu dyrdymały uswiadomić, że czasami warto nieco głębiej się danemu zagadnieniu przyjrzeć,a nie generalizować, że wszyscy studenci to burżuje.
    • Gość: Seidthe Re: Student biedy nie klepie IP: 94.254.148.* 02.09.09, 21:04
      Pracowałam od I roku studiów, najpierw tłumaczenia (wtedy jeszcze dostawałam kasę od Rodziców, bo dopływ gotówki był nieregularny i nieprzewidywalny), a od II roku nauczanie angielskiego w firmach. Spokojnie utrzymywałam się w Warszawie, starczało na wszystko włącznie z utrzymaniem samochodu (kupiony na raty) i ratą kredytu na mieszkanie. Studia dzienne, na SGH. Uczelnia bardzo elastyczna godninowo (wybiera się przedmioty realizowane w danym roku i samemu ustawia plan zajęć). Zdarzało sie padać ze zmęczenia, ale satysfakcja ze stania na własnych nogach i "odciążenia" finansowego Rodziców ogromna. Teraz siostra w Poznaniu ciągnie dwa kierunki studiów (dzienne ASP i zaoczną ekonomię) i również pracuje, też dzielnie daje sobie radę. Ale tak jak napisałam, łatwe to nie jest.
    • Gość: Gość Re: Student biedy nie klepie IP: *.dsl.zen.co.uk 03.09.09, 11:47
      Tiaaaaaa.....
      Moj tata wykladowcna na uczelni wlasnie narzeka na PRACUJACYCH studentow, bo tacy mowia, ze opuscili zajecia, wyklady, egzaminy bo pracowali i nie mogli
      Na niektorych kiertunkach niestety nie da sie pogodzic studiowania i pracy.
      Nie wyobrazam sobie studenta medycyny ktory tez pracuje, W zyciu do takiego niedouczonego lekarza bym nie poszla
    • Gość: gość Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 12:13
      "na Uniwersytecie Warszawskim można zgarnąć nawet około 1,5 zł (miesięczna wysokość stypendiów " nieźle 1,50 PLN to prawie jeden chleb
    • Gość: gość Re: Student biedy nie klepie IP: *.ghnet.pl 03.09.09, 23:03
      chuja prawda.
    • Gość: Gostek Re: Student biedy nie klepie IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.09, 23:18
      Myślałem, aby zarejestrować się w tym portalu, teraz jednak, po przeczytaniu tak jawnych kpin z czytelnika-studenta i skrajnego przypadku socrealistycznej niemal propagandy sukcesu stwierdzam, że szkoda mi czasu na czytanie takich tekstów. Jeśli ten artykuł był tak oderwany od rzeczywistości i tak mocno wręcz manipulował (np. poprzez nieklarowne podanie, czy mowa o studiach zaocznych czy dziennych) to inne z pewnością są na tym samym poziomie. Rozeźlił mnie też komentarz niejakiej Kasi z romanistyki. Po co w ogóle jej te studia, skoro zarabia "aż" 4 tys. i oczywiście pewnie patrzy z politowaniem na tych wszystkich studentów, którzy pilnie się uczą i zawierają mnóstwo znajomości. Oni zostaną magistrami, wspominając studia z rozrzewnieniem i pielęgnując wartościowe przyjaźnie wtedy zawarte. A Kasia? Może i będzie wypasionym kierownikiem jakiegoś działu, będzie zapieprzać jak dziki osioł i robić pewnie sporą kasę, ale czy nie poczuje wtedy, że coś ją ominęło? Nie tylko zresztą idzie o życiowe doświadczenia, ale i o poziom osobisty. Studia rozwijają intelekt i poszerzają horyzonty. Jakie horyzonty ma ktoś, kto skupiony jest wyłącznie na robieniu dużej kasy i ultrawąskiej specjalizacji? Jaka z niej będzie przedstawicielka młodej polskiej inteligencji? Niestety, takich malowanych inteligentów jest coraz więcej, zazwyczaj produkują ich prywatne szkółki. Bywają dobrzy w swoim fachu, ale myślą ciasno. Studia to jednak bowiem nie tylko przygotowanie do zawodu, ale i samorozwój, kultura, pewnego rodzaju ethos. Kasa jest bardzo ważna podczas studiów, ale w tym pędzie do jej robienia nie wolno wylać dziecka z kąpielą. A ci studenci, którzy z racji mniejszych zdolności nie mogą pogodzić studiów z pracą na etacie i nie mają też stypendium wcale nie są gorsi czy nieudaczni, choć ten tekst do takich przemyśleń skłania. Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana niż się wydaje, a polskie uczelnie to nie tylko UW i okolice. Artykuł słaby, tendencyjny i generalizujący.
    • Gość: zajrzał-z-politowa Re: Student biedy nie klepie IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.09.09, 23:45
      Głupawa, wesołkowata mitomania. I jak większość mitomanii, szkodliwa.
    • Gość: zajrzał-z-politowa Re: Student biedy nie klepie IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.09.09, 23:45
      Głupawa, wesołkowata mitomania. I jak większość mitomanii, szkodliwa.
    • Gość: buehehe Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 09:19
      Żałosny, tendencyjny, subiektywny artykuł z błędami, których szkoda mi na wet komentować.
    • Gość: Margot Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 13:32
      Dzięki ludzie za te komentarze - napiszę jedno - w zeszłym roku miałam średnią ocen najlepszą z całego roku 4,42 - i zgadnijcie czy miałam stypendium naukowe? otóż nie, jest od 4,5!!! w dodatku za 4,5 dostaniecie u mnie 200 ZŁTYCH !!!! LEŻEĆ I KWICZEĆ, pzdr studentka studiów dziennych, umk
    • Gość: Margot Re: Student biedy nie klepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 13:38
      RADZĘ WYKORZYSTAĆ KOMENTARZE DO SPROSTOWANIA ARTYKUŁU

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka