szop55
26.08.09, 22:49
Studiuję na UJ na przyrodniczym kierunku, jednym z tych niby-zamawianych. To co mówicie o możliwościach pracy chyba z księżyca wzięliście. Wychodzę na zajęcia o 7 rano, wracam o 20 wieczorem. Chyba zacznę ciągnąć ścieżki i w barze na nocki będę robił.
Rozbroił mnie ten kawałek:
"Łącząc stypendia, na Uniwersytecie Warszawskim można zgarnąć nawet około 1,5 zł"
Płacz przez śmiech. Naukowe na UJ dla najlepszego studenta wydziału w ubiegłym roku wynosiło bodajże 600zł. Sześćset panie redaktorze. A powinno starczać co najmniej na wyżywienie, ubranie i akademik dla studenta bez socjalu i innych dupereli.
Jednym słowem artykuł nadaje się do tomiku dowcipów o studentach.