miejskie_narty 15.05.07, 12:13 Takiej pod 220V (od biedy może być 230V), do zagotowania wody w szklnace czy kubku. Gdzie taki rarytas dizajnu użytkowego znajdę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tylko-forum Re: szukam grzałki 15.05.07, 12:25 w sklepiku na Próchnika między Zachodnią a Piotrkowską Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: szukam grzałki 15.05.07, 12:27 Jeśli mówisz o tym sklepie AGD - z koszyczkami, trochę w stylu dawychch SAMów, to tam nie mają:) Odpowiedz Link Zgłoś
tylko-forum Re: szukam grzałki 15.05.07, 13:45 Nie. mówię o elektrycznym, też w dawnym stylu...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: szukam grzałki 15.05.07, 12:31 Mogę popytać w domu, czy nie mamy zbędnej... Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Dzięki 15.05.07, 12:38 Było by miło z Twojej strony - ale nie chciałbym umniejszać stanu posiadania Twojej rodziny. Może gdzieś znajdę? (Widzę nawet jakąś na aukcji, ale nie chce mi się płacić z wysyłkę takiej w sumie pierdółki). Odpowiedz Link Zgłoś
szprota To umówmy się tak 15.05.07, 12:53 Jak nie znajdziesz, to daj mi sygnał znak. Mam mgliste wrażenie, że przynajmniej jedna jest. Odpowiedz Link Zgłoś
excentrix Re: Dzięki 15.05.07, 13:02 w takich małych AgieDowych sklepikach są na pewno. Jeden taki jest na placu Barlickiego. Są tam cuda przeróżne, prodiże i inne ładne rzczy. Mozna też tanio kupić z sekendhendu w piątki i soboty na Bałuckim. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Dzięki 15.05.07, 14:57 Porozglądam się, jak będę przechodził, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
jaanka-01 Re: szukam grzałki 15.05.07, 14:26 Spróbuj w takim małym sklepiku z agd koło Rynku Bałuckiego. Zaraz obok Ceglanej. Oficjalnie ta uliczka chyba nazywa się Bałucki Rynek (przedłuzenie Organizacji WIN, koło dawnego kina Świt). Chyba wszystko tam maja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: szukam grzałki 15.05.07, 14:56 to ten sklepik, na wystawie którego balony do wina kiedyś stały? Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy szukam gorzałki 15.05.07, 14:51 Takiej pod 45 Volt (od biedy może być 50 V, choc nie preferuje), do zamieszania w szklnace czy kubku. Gdzie taki rarytas znajdę i chlusnę? Dzierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: szukam gorzałki 15.05.07, 14:55 Właśnie na Ceglanej nie dawniej niż wczoraj widziałem. NIe pytałem jaki voltaż, ale sądząc po minie sprzedawcy - słuszny. Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: szukam grzałki 15.05.07, 15:02 Mogę popytać w domu Szproty czy nie mają zbędnej Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: szukam grzałki 15.05.07, 15:18 Nie wiem jak inni forumowicze, ale ja będę Ci bardzo wdzięczny. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Ale najlepiej będzie 15.05.07, 15:42 gdy Aardz tradyscyjnie zaprosi wszystkich do domu szprociego i sami poszukacie. Dzierżżż!@!! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota będzie gdzie szukać 15.05.07, 16:12 Najodważniejszych wyślę do piwnicy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Mogłabyś 15.05.07, 16:57 wziąć dobry przykład, wykazać trochę dobrej woli i przynajmniej zadeklarować, że popytasz w domu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Popytać można. Spytam jeszcze o takie 15.05.07, 17:04 czarne samoprzylepne serduszka, które służyły kiedyś do montowania zdjęć w albumach, chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Popytać można. Spytam jeszcze o takie 15.05.07, 17:06 Nie wiem o co chodzi, ale jak dobrego sortu, to wezmę. Mogę wymienić na zużyte drzewko wonderbaum do powieszenia na lusterku w samochodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty hmm 15.05.07, 17:16 Nacierałem nim szyję przed wyjściem na szkolne dyskoteki pod koniec podstawówki. Myślałem - zapewne w wyniku dość gwałtownego chłonięcia niemieckiej produkcji video - że wonder baum oznacza sukces w zdobywaniu kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 No, to w istocie cenny fant. 15.05.07, 17:20 Nie przymierzając tak cenny, jak mąka ziemniaczana, którą Twoje koleżanki nacierały sobie uda przed tą samą dyskoteką. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: No, to w istocie cenny fant. 15.05.07, 17:31 To ciekawe - nigdy nie zauważyłem żadnych białch śladów na swoich udach, a wierz mi - robiłem wiele, by kontakt międzyudziany był jak największy. Może za mało się starałem albo zbyt koleżanki tę mąkę dla kogoś innego wcierały? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Może jak do Ciebie dochodziło, to mąka już 15.05.07, 17:38 innymi spodniami była startą? Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty no dobra - ten wątek wątka 15.05.07, 17:42 chyba nam się powoli wyczerpuje. Skończmy go nim zdekonstruujesz mi wszystkie miłe wspomnienia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Dziwi mnie tylko, że nie pytasz po co mąka do ud. 15.05.07, 17:48 Ale to lepiej, bo sama nie wiem. Albo wiem, ale lepiej żebyś nie wiedział. No chyba, że wiesz i dlatego nie pytasz. Tak, skończmy subwątek. No i dobrze, że przechowujesz cudowne wunder drzewko baum aż do dziś. Skoro tyle wspomnień wywołuje... Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty ok, powiedz tylko na koniec po co ta mąka/ 15.05.07, 17:50 bałem się spytać, ale skoro zaczęłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Nie wiem, jaki zasięg miała ta praktyka 15.05.07, 18:03 Bo jeśli lokalny, to nie ma co opowiadać. Mąkę ziemniaczaną stosowały moje koleżanki, rzepichy takie solidne, obdarzone wysokim libido. Uprawiały wszystko co widziałeś na niemieckich filmach. Z powodu obfitej fizyczności, kiedy chodziły w spódnicy bez rajstop, tarły im się uda, co powodowało lokalną bolesność skóry udowej. Jedna zawsze miała przy sobie worek mąki ziemniaczanej. Szły razem do kibla, garść mąki i habas! pod kieckę i wcierać. Raz miałam okazję to zobaczyć i ciągle pamiętam ten obraz. Byłam wstrząśnięta. Do dziś się zastanawiam co było dalej. Bo jak wynika z doświadczeń kulinarnych mąka + wilgoć + wałkowanie = kluski. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Nie wiem, jaki zasięg miała ta praktyka 15.05.07, 18:11 Właśnie wyniku tego równania obawiałem się najbardziej. Ale trudno, chciałem mam:) Huannie, a co Ty powiesz na te kluski? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 W tym wypadku prawdopodobnie decyduje to, 15.05.07, 18:36 kto jest ud właścicielem. Chociaż on pono wszystko ji. Odpowiedz Link Zgłoś
huann Re: Nie wiem, jaki zasięg miała ta praktyka 15.05.07, 18:51 nie śledziąc na pieżąco tego wątku o latających rybach śmiem twierdzić, że. Odpowiedz Link Zgłoś
breblebrox Ja mam... 15.05.07, 17:06 ... czarne serduszka do wklejania zdjęć. Chcesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Jak nie używasz, to daj. Niech będzie chociaż 15.05.07, 17:09 handel w tym marazmie. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: szukam grzałki 15.05.07, 16:43 kup sobie dwie żylety i będziesz miał grzałkę. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: szukam grzałki 15.05.07, 16:54 I co mam z tymi żyletkami zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Żyletki można użytkować na różne sposoby: 15.05.07, 16:59 można je łykać lub strzelać z nich (z połówek) do wybranych obiektów. Widziałam grzałki w Jysk. Ale wielkie takie, nie do szklanki, do gara raczej. A był to luty. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Żyletki można użytkować na różne sposoby: 15.05.07, 17:01 > Jysk Jak to wyartykułować? Odpowiedz Link Zgłoś
breblebrox Re: Żyletki można użytkować na różne sposoby: 15.05.07, 17:05 Kiedyś czytałam (w toalecie, tam najczęsciej czytuję i najwięcej się uczę) w jakiejś "Claudii" czy innej "Faustynie", artykuł "Jak czytać nazwy hipermarketów". Ale Jysk tam nie było. Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
breblebrox Re: a Zelgroz? 15.05.07, 17:23 Lerła Merlę było, Zelgroza nie. I było jeszcze Tesko i Karfur. Reszty nie pamiętam, papier poszedł na przemiał w piecu (z wodą raczej nie spłynął, bo lakierowane są do d... Nie, odwrotnie, właśnie nie są do d...). Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Przydają się natomiast do pastowania glanów 15.05.07, 17:26 tudzież do wyściełania kotu kuwety. Dlatego zbieram w czynie społecznym wszystkie ulotki. Odpowiedz Link Zgłoś
huann Re: Przydają się natomiast do pastowania glanów 15.05.07, 18:39 szprota napisała: > tudzież do wyściełania kotu kuwety. jako żywo stanęły mi przedwyborcze misztale hurtowo zrywane z drzew Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich i w wielkich belach wiezione następnie w plecaku rowerem Kotom Szproty. ach, wspomnień czar... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 ja artykułuję [jysk]. A moja mama na ten przykład 15.05.07, 17:06 mówi: 'Byłam dziś w jusku' W Józku? Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: ja artykułuję [jysk]. A moja mama na ten przy 15.05.07, 17:07 Ale przy mówieniu [jy] można sobie grzdyla zwichnąć! Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Ćwicz. Jy, jy, jy. A ja tymczasem Ci opowiem jak 15.05.07, 17:17 to wzięłam fakturę dla jednej Bułgarki. 3 razy artykułowałam wystawczyni faktury transliterację nazwiska uroczej cudzoziemki: Fau, A, Ce, Ha, E, Fau, A. Vacheva czyli, po polskiemu Waczewa. Wystawczyni jednak miała moją pomoc za nic. Wzięła dowód Bułgarki wypisany cyrylicą i skopiowała bukwy: Bayeba. Nie muszę mówić, że 'jeba' w nazwisku nikomu splendoru nie dodaje. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Ćwicz. Jy, jy, jy. A ja tymczasem Ci opowiem 15.05.07, 17:23 No są takie śmieszne sytuacje: mnie kiedyś pewien celnik wpisał w jakimś kwicie jako "Woj Łodzki" Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Woj łódzki brzmi ładnie. Taki rycerz 15.05.07, 17:32 Coś w tym jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 A ja kiedyś miałam kartę biblioteczną wystawioną n 15.05.07, 17:30 a Agta Nolsuuka. Lubiłam ją. Nawet brałam kwity na to nazwisko. Takie jakieś skandynawskie mi się widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: A ja kiedyś miałam kartę biblioteczną wystawi 15.05.07, 17:37 Ja nie mogłem odżałować, że pozbyłem się kiedyś legitymacji do migawki, w której zamiast iksińska 88/55 pani łaskawia pomyliła się aż dwukrotnie i wpisała igresińska 55/88. Dwa razy mnie kanar spisywał, aż w końcu sumienie mnie ruszyło i zmieniłem papier przy zakupie nowej migawki. Inna sprawa, że igresińskiej w ogóle nie było w Łodzi i ani pani wypisująca, ani żaden ze sprawdzających mnie kanarów nie zwrócił na to uwagi:) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: szukam grzałki 15.05.07, 17:02 Hymm,kawałek przewodzika z wtyczką,żyletki oddzielasz jakimś izolatorem,świetne są zapałki,całość skręcasz np.nitką i do wody,wtyczkę wkładasz w gniazdko;-) Ale jeżeli tego nigdy nie robiłeś to lepiej nie próbuj,jeszcze będę cię miał na sumieniu:-( Odpowiedz Link Zgłoś
lovin.k Re: szukam grzałki 15.05.07, 19:33 Faktycznie lepiej tego nie rozgłaszaj... tu często przychodzą dzieci :-) Odpowiedz Link Zgłoś
krzyskup Re: szukam grzałki 15.05.07, 17:12 88,8 MHz w godzinach 16:00 - 17:30, ewentualnie RadioŻak pzdr, krzyskup Odpowiedz Link Zgłoś
szprota wstępne podsumowanie poszukiwań 15.05.07, 17:19 Grzałkę można znaleźć na Barlitz platzu, w przyrynkowych sklepach elektro tudzież w sklepach wszystkoza5zł (czekamy tu na opinie, że rynki i sklepy wszystkoza5zł rażąco naruszają synergię estetyczną naszego miasta) albo w domu Szproty. Czekamy, aż do domu Szproty zaprosi Aard. Myślę, że można tymczasowo formować Ekipę Poszukiwawczą, która uzbrojona w kaski i czekany wyruszy do szprociej piwnicy. W razie czego mamy google earth, a Breble ma tomtoma, więc raczej nie zginą. W trakcie poszukiwań, jak to zwykle bywa, wyszedł na jaw dojmujący brak gorzałki dla Dziada, grzanki dla Szproty i grzańca dla Miejskich Nart. Jestem wstrząśnięta, że po tych tematach prześliznięto się zaledwie zamiast ruszyć lavinką dobrych rad. Mam nadzieję, że nadrobimy to karygodne niedopatrzenie (zwłaszcza w kwestii grzanki, najlepiej tak do 19:30, bo później jadać ponoć niezdrowo). Za twórczą i niekonfesjonalną należy poczytać propozycję Longety względem tajemniczego połączenia żyletek. Uprzedzając wszczęcie poszukiwań żyletek radośnie donoszę, że żyletki mam i nawet wiem, w której leżą szufladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: wstępne podsumowanie poszukiwań 15.05.07, 17:31 szprota napisała: > Za twórczą i niekonfesjonalną należy poczytać propozycję Longety względem > tajemniczego połączenia żyletek. Jakie tam tajemnicze(?) 7 klasa szkoły podstawowej;-) Odpowiedz Link Zgłoś
huann Re: wstępne podsumowanie poszukiwań 15.05.07, 17:54 longeta napisał: > 7 klasa szkoły podstawowej;-) szatan bracie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Re: szukam grzałki IP: *.multimo.pl 10.12.14, 16:09 poszukaj tutaj, maja sporo grzałek: www.sklep.termek.pl/pl/c/-nurkowe/82 Odpowiedz Link Zgłoś