Dodaj do ulubionych

Szukam mądrego...

22.05.07, 23:21
Szukam mądrego co mnie oświeci. Czy jeśli w ciągu godziny danego dnia, a
konkretnie dzisiaj, na linii 3 zaobserwowałem trzy brygady prowadzone na
odbieraku drugiego wagonu, to oznacza, że tak często psują się patyki
pierwszych wagonów, czy też MPK wprowadza politykę równomiernego zużycia
pantografów w ramach jednego składu...?
Obserwuj wątek
    • Gość: STUDI Re: Szukam mądrego... IP: *.prokom.pl 23.05.07, 14:30
      Wynik "oszczędności" władz miasta na taborze komunikacyjnym.
      Ktoś na tym forum zauważył przy okazji moich fotek z Bydgoszczy że tam zdjęto z
      drugich wagonów odbieraki - stwierdził że musi to być problematyczne, że to
      głupota..... Na pewno tak nie jest jeśli nie eksploatuje się ślizgu aż do
      połamania całego odbieraka.
      • Gość: gosc Re: Szukam madrego... IP: *.pl 23.05.07, 14:42
        twoj przedmowca wyraznie napisal ze szuka MADREGO, wiec po co sie udzielasz?
        • Gość: szymon5444 Re: Szukam madrego... IP: 212.191.172.* 23.05.07, 16:21
          Będąc kiedyś na imprezie komunikacyjnej w Bydgoszczy, dowiedziałem się, że
          pantografy zdjęto z drugich wagonów dlatego, że czasem przez działanie
          pantografu drugiego, dochodziło do przestawienia się zwrotnicy w czasie
          przejazdu przez nią. Dziwi mnie to do dziś, bo przecież wystarczy pantograf złożyć.
          • Gość: STUDI Re: Szukam madrego... IP: *.prokom.pl 23.05.07, 16:45
            Ale jak jest złożony to równie dobrze może być zdjęty z wagonu.
            A sam ślizg wymienić można przed jego znacznym zużyciem.
            Ekonomicznie nie ma sensu blokować sobie kasy w odbierakach które nie sa
            normalnie używane. Jeśli się dba o regularna wymianę i regularny solidny
            przegląd ślizgu to drugi odbierak jest zbędnym kosztem.

            Jakby w Bydgoszczy awarie odbieraków byłyby problemem to by ich nie zdejmowano z
            wagonów.Widać wg nich nie ma sensu wozić niepotrzebnie nieużywanego odbierak a
            jeśli elementem zużywajacym się jest jego niewielki fragment - ślizg.

            Generalnie w Bydgoszczy znacznie większą uwagę przykładają do utrzymania
            infrastruktury. Kompensatory wydłużenia cieplnego są często smarowane.
            Wiec tym bardziej można sądzić ze nie oszczędzają na elementach infrastruktury
            i(w tym taboru) wymagających okresowej wymiany czy dodatkowej obsługi.

            Nie wszędzie panuje w tym względzie takie dziadostwo jak u nas. no ale Bydgoszcz
            była w zaborze pruskim nie rosyjskim, czyli była bliżej cywilizowanej Europy a
            nie dzikiej Azji.

            • berger.m Re: Szukam madrego... 23.05.07, 17:26
              A dlaczego np. w Warszawie oba odbieraki są zawsze podniesione? Zawsze mnie to
              zastanawiało...
              • ww_lodz Re: Szukam madrego... 23.05.07, 17:56
                Żeby jeździć szybciej?
                Ale my mamy takie tory, tak często rozstawione przystanki i tramwajarzy, którym
                nie chce(?) się jeździć szybciej, że tego zrobić się nie da... :/
              • teufel Re: Szukam madrego... 23.05.07, 19:56
                To ze względu bezpieczeństwa - gdyby np. pierwszy zerwał sieć, drugi ją przytrzymuje, żeby nie wpadła do środka i żeby nie było takiej tragedii jak kilkanaście lat temu w Łodzi.
                • michal.ch Re: Szukam madrego... 23.05.07, 20:07
                  Odpowiedzi ww_lodz i teufla są... hmmm... aż brak mi słów na wyrażenie tego, co
                  o tym myślę.
                  • teufel Re: Szukam madrego... 23.05.07, 21:42
                    Fajnie, że sam wytłumaczyłeś po co jest podniesiony drugi razem z pierwszym :>
                • Gość: STUDI Eeeech teufel...... IP: *.prokom.pl 24.05.07, 15:50
                  Widziałeś jak pęka jakakolwiek naprężona lina? Nawet mniejsza siłą niż cieżary
                  naciągające trakcję skompensowaną?

                  Odbierak nie zapobiegnie przypadkowemu wpadnięciu linki do wnętrza wagonu.

                  Jeśli już im chodzi o bezpieczeństwo to o rozszczepienie wagonów - i zwisanie
                  przewodu zerwanego zasilającego łaczącego obydwa wagony.pod napięciem 600V.

              • geograf Re: Szukam madrego... 23.05.07, 22:29
                Posłużę się króką odpowiedzią znajomego:

                "Bo nie opłaca się przerabiać dwóch wagonów na łączenie kablem wysokiego napięcia".

                W jakich jeszcze miastach poza Wawą tramwaje jeżdżą na dwóch pantografach?
                (Teoria, że to w celach bezpieczeństwa, jest doprawdy urocza, Teufel :])
                • teufel Re: Szukam madrego... 23.05.07, 22:43
                  Tak słyszałem:P Innego powodu nie widzę ;-)
              • Gość: STUDI Re: Szukam madrego... IP: *.prokom.pl 24.05.07, 15:46
                Warszawa bogate miasto....
                Nie tylko Warszawa bo i Gdańsk też.
                Dla nich kabel zasilający zwisający pomiędzy wagonami jest zagrożeniem dla życia.
                Ale wg mnie po prostu tam tramwaje ruszają z dużym przyśpieszeniem i osiągają
                duże prędkości pomiędzy przystankami. Dwa odbieraki stają się zaletą - mniejsze
                obciążenie prądowe ślizgu.
                Generalnie stać ich na to.
    • michal.ch Re: Szukam mądrego... 23.05.07, 20:12
      Zapasowy odbierak jest po to, aby w razie awarii pierwszego skład nie musiał być
      ściągany z linii. Wiadomo jaka Kambodża byłaby na ulicach i w prasie w przypadku
      zatrzymania...

      Co do uszkodzeń, to z rozmów z jednym z motorowych wynika, iż wiążą się one
      ściśle ze zmianami temperatury i nieprawidłowym naprężeniem sieci trakcyjnej.
      • Gość: maciej_m Re: Szukam mądrego... IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.05.07, 21:34
        No wreszcie Michale ktoś napisał coś z sensem:)
        Wyobraźcie obie teraz taki skład z Bydgoszczy, w którym złamał się odbierak -
        mogiła.
        Warszawka jeździ na dwóch odbierakach z dość prozaicznego powodu - dzięki temu
        sieć się mniej wypala w miejscu stuku odbieraka z siecią. Prąd rozruchowy 105N
        to max. jakieś 500A. Dwa to już 1000A i na taki prąd są obliczone stosowane
        obecnie odbieraki - więc można jeździć na jednym. Ale oni też mają zapas w razie
        czego.
        Pozdrawiam Maciej M.
        • Gość: STUDI Re: Szukam mądrego... IP: *.prokom.pl 24.05.07, 15:53
          Jak widać w Bydgoszczy im się nagminnie nie łamią.

          Złe naprężenie trakcji to tez czynnik sprzyjający uszkodzeniom odbieraków.
          • michal.ch Re: Szukam mądrego... 24.05.07, 17:13
            W Łodzi też się nagminnie nie łamią. Złamasy można spotkać najczęściej wczesną
            wiosną, jesienią i po pierwszych falach upałów. To z kolei własne obserwacje.
            • Gość: STUDI Re: Szukam mądrego... IP: *.prokom.pl 25.05.07, 12:16
              Po zimie to normane potrzeba wtedy skoku temperatury. Zimą, jesienią i wiosną
              ślizgi się szybciej zużywają - czemu?

              Bo oprócz tarcia o linkę które rzeźbi głębokie bruzdy, dochodzi częste hamowanie
              i przyspieszanie (norma zima - ciężkie warunki jazdy, ale tez wiosną i jesienią
              kiedy tory są śliskie). Dokładniej to chodzi o przyspieszanie. Masz wtedy
              znaczny pobór prądu z trakcji. Ślizg jest wykonany z grafitu, któremu daleko do
              przewodności elektrycznej jak metalom. Więc dodatkowe skoki temperatury tylko
              zmniejszają jego trwałość. Dlaczego jest z grafitu - prościej i taniej jest
              wymieniać ślizgi niż linkę trakcyjną gdyby ślizg był z twardego metalu. Ponadto
              w przypadku zapalenia się łuku elektrycznego metal do grafitu się przyspawa. A
              łuk elektryczny pomiędzy ślizgiem a linka nie jest rzadkością.

              Jeśli ślizg były gładki to nawet bardzo luźno zawieszona linka trakcyjne nie
              jest żadnym problemem. Pomijam szczególny pech gdy przebiegającą luźną
              podwieszka zaczepi się o odbierak - ale chyba jest praktycznie niemożliwy.

              Luźniejsza linka łatwiej będzie się zahaczać i wyżłobione bruzdy na ślizgu.
              Wtedy na łukach i rozjazdach może to spowodować ściągnięcie linki z powierzchni
              ślizgu (swojego lub mijającego obok) a w tedy uwolniony odbierak zawadzi o
              elementy trakcji i je zerwie.

              W innej rozmowie (nie na tym forum) stwierdziłeś że ponoć odbierak przekrzywia
              się do tyłu na luźniejszej lince. Niestety nie jest to prawda. Odbierak posiada
              taką konstrukcję aby niezależnie od wysokości podwieszenia trakcji siła naciski
              ślizgu na linkę była stała (zdaje się że około 7kG). Jak linka jest luźniejsza
              to po prostu odbierak podniesie ją wyżej.

              Ponadto odbieraki mają w swojej konstrukcji coś co potocznie nazywa się "zmysłem
              równowagi". To zapewnia ze odbierak zawsze jest pionowo ustawiony do trakcji
              niezależnie. Podczas jazdy powstaje tarcie ślizgu o trakcję. Czyli mamy siłę
              która która che go przekrzywić do tyłu. Ta siła jest zależna m.in. o prędkości
              jazdy. Ten "zmysł równowagi" zapobiega temu zjawisku.

              I na koniec dwa odbieraki a szybka jazda. Dodatkowy odbierak to dodatkowy ślizg.
              Wykonany jak wspominałem z grafitu. Ten jest półprzewodnikiem, czyli ma spory
              opór elektryczny. Dodatkowy odbierak to zmniejszenia tegoż oporu o połowę.
              Podczas ruszania mamy największy prób prądu - A na ślizgu wtedy największy
              spadek napięcia. To ogranicza maksymalny monet obrotowy podczas ruszania i
              przyśpieszania.

              Zachęcam do przejażdżkę Elinem - a to dlatego ze panel kontrolny napędu
              wyświetla napięcie oraz prąd pobierany podczas jazdy i oddawany podczas
              hamowania. To są natężenia prądu rzędu setek amperów.

              Co bardziej wnikliwi niech porównają spadki napięcia podczas ruszania ze
              spadkami napięcia gdy w pobliżu rusza inny tramwaj. Zauważona różnica to
              niestety strata mocy na ślizgu (zdaje sobie sprawę że nie jest to dokładny
              pomiar tego spadku napięcia ale tylko stwierdzenie faktu).

              A dodatkowo radzę się przyjrzeć ślizgom. Bruzdy i wytarcia są doskonale
              widoczne. Jak ktoś często przebywa w innych miastach może sobie porównać
              przeciętny stopień zużycia ślizgów.
      • geograf Re: Szukam mądrego... 23.05.07, 22:31
        michal.ch napisał:

        > Co do uszkodzeń, to z rozmów z jednym z motorowych wynika, iż wiążą się one
        > ściśle ze zmianami temperatury i nieprawidłowym naprężeniem sieci trakcyjnej.

        I co ważne: odbieraki łamią się nawet w Wawie, gdzie się nie oszczędza tak jak w Łodzi;-)
        • Gość: fin Re: Szukam mądrego... IP: 193.238.16.* 23.05.07, 22:56
          To wina betonu i alinki
        • Gość: STUDI Re: Szukam mądrego... IP: *.prokom.pl 24.05.07, 15:54
          Tak tylko że tam tramwaje "nieco" szybciej jeżdżą od naszych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka