hubar
06.06.03, 00:41
Prywatny inwestor chce zmienić dawny szpital im. Heleny Wolf w obiekt
medyczno-handlowo-usługowy. Władze Łodzi są temu przeciwne.
Właścicielem gmachu jest poznańska spółka Szpitale Prywatne Korvita. Kupiła
go w październiku 1999 roku, gdyż zamierzała stworzyć, wspólnie z dużym
inwestorem zagranicznym, szpital o profilu onkologicznym. Wtedy rząd
zapowiadał utworzenie systemu prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, wycofał się
jednak z tych planów i dziś Korvita ma milionowe długi.
Spółka od dawna stara się sprzedać budynek, ale nie ma chętnych do utworzenia
w tym miejscu szpitala. Znalazł się inwestor, który chciałby podzielić
budynek na część medyczną, handlową i biurową, przy czym część handlowa
zajmowałaby jedną trzecią całej powierzchni obiektu.
W lutym Korvita złożyła do Urzędu Miasta Łodzi wniosek o wydanie warunków
zabudowy i zmianę przeznaczenia obiektu z medycznego na medyczno-handlowe. Do
tej pory nie otrzymała odpowiedzi. „W rozmowie osobistej (...) poznaliśmy
nieprzychylne stanowisko władz miasta co do zmiany działalności na handlową
nawet w części” – napisała w liście do Jerzego Kropiwnickiego Hanna
Kornowska, prezes zarządu Korvity.
– Nie chcemy, by w Łodzi powstawały kolejne wielkopowierzchniowe obiekty
handlowe – wyjaśnia Marek Pyka, wiceprezydent Łodzi.
Tymczasem cenny budynek jest dewastowany i popada w ruinę. Szpital wybudowano
w stylu modernistycznym w latach 1927 – 1929 z funduszy Łódzkiej Kasy
Chorych. W czasie okupacji znajdował się na terenie getta i z niego latem
1942 roku deportowano chorych do Chełmna. W gmachu tym mieszkał też Chaim
Rumkowski, szef żydowskiej administracji getta. W roku 1971 budynek wpisano
do rejestru zabytków, ale niedługo potem przeprowadzono remont, w czasie
którego usunięto zabytkowe detale. Budynek ma być jednym z przystanków na
projektowanej trasie turystycznej prowadzącej po dawnym terenie getta.
(pas) - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/275442.html