Gość: wtajemniczony
IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr
09.06.03, 17:59
Brawo Panie Hochman. Tak trzymac. Wszyscy potwierdzaja, ze obok
Polkowic byliscie najlepsi. Brak awansu swiadczy o uzdrowieniu
sytuacji. Szkoda ze go nie ma, ale rodzi sie szacunek dla
Belchatowa w pilkarskiej Polsce i mam nadzieje, ze tez w
miescie. Trudno jest wymazac z pamieci pamietna runde wiosenna z
1996 roku, ale przynajmniej teraz mozna kibicowac walke o punkty
wywalczone na murawie. Nie udalo sie, ale nic za wszelka cene.
To co wyprawial Gornik Leczna w tym roku i ubieglym sezonie
niestety swiadczy, ze kilku prezesow nie dorasta, aby wystapic w
Wielkim Tourze.
I jeszcze jedno: prosze naciskac wraz z innymi prezesami
drugoligowymi, aby PZPN zlikwidowal baraze miedzy I i II
ligowcami. Ta formula, wbrew pozornej logice, jest
niesprawiedliwa i demobilizujaca dla druzyn z II ligi.
Nie można stawiac na rowni druzyny, ktora caly sezon w drugiej
lidze walczyla o awans, przegrywajac np. tylko 4 mecze i oto po
dwoch remisach (bramka „podwojnie” licznona) przegrywa
rywalizacje z druzyna, ktora w pierwszej lidze rzutem na tasme
wskoczyla do barazy i teraz dzieki tym dwom meczom się utrzyma.
Pilka nozna to nie koszykowka czy hokej gdzie w pieciu meczach
można pokazac swa wyzszosc mimo chwilowej slabosci (jak pokazuje
przyklad Prokomu) i w ktorych o awansie nie bedzie decydowal
przypadkowy gol, ale kilka dobrych meczow, ktore trzeba wygrac.
Liga pilkarska, jak pan to trafnie ujal, powinna byc jak Wielki
Tour z dwudziestoma etapami, a nie kolarski klasyk, ktorego ani
Armstrong ani Simoni nie moga wygrac, bo nie sa sprinterami
rozpychajacymi sie lokciami. Za to caly wyscig pokazuje, ze sa
najsilniejsi.
Dobrych przykladow powinnismy szukac w innych ligach. I co
widzimy. Np. w Anglii, z Premiership spadaja trzy druzyny. Z
Division One wchodza bezposrednio dwie, a o trzecie miejsce
walcza w malym „play off” cztery druzyny (od 3 do 6 miejsca).
Nie ma tu mowy o jakichs porownaniach miedzy ligami. Jak spadac
to spadac. Za to daje się szanse druzynom, które nie okazaly się
najsilniejsze w ciagu calego sezonu w Division 1 pozwalajac im
walczyc o jedno miejsce. Dwie najsilniejsze zasluguja na awans
bezposredni bez dodatkowych emocji. Poniewaz Division One ma 24
druzyny a u nas za rok bedzie tylko 16, o to 3 miejsce moglyby
walczyc 3 i 4 druzyna. Tylko juz bez zadnych barazy z I-
ligowcami.
Gdyby w ub. roku KSZO „ustapilo” miejsca Lecznej, dzisiaj
Belchatow gralby w barazach, a KSZO nie „wegetowalo” w I lidze,
utrzymujac się z pieniazkow CANALU +, tylko jak Radomsko zajelo
swe miejsce w drugoligowym, a moze i trzecioligowym szeregu
(patrz Slask, Stomil, Radzionkow). Być może I liga
zweryfikowalaby tez aspiracje Gornika i musialby on walczyc o
utrzymanie. Co by było gdyby... Nie ma co gdybac, tylko
sprobowac zreflektowac nad formula.
Tak jak dba pan o pilke w Belchatowie, prosze zadbac w PZPN o
interesy II - ligowcow, przed planowanymi zmianami. Mam
nadzieje, ze nie bedzie "barazomanii" jak dochodza sluchy.