Dodaj do ulubionych

Pokaz slajdów z Borneo

18.06.07, 23:03
Hej, w kinie Cytryna szykuje się fajny pokaz slajdów z Borneo
eturystyka.org/kalendarz/Itemid,99/extmode,view/extid,237/
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • nakole Re: Pokaz slajdów z Borneo 19.06.07, 00:13
      Podczas ostatniej "nocy podróżnika" w Przechowalni bardzom się napodróżował,
      ale na Borneo może skoczę z cytryną.
      • miejskie_narty Dlaczego jak ktoś jedzie do Egiptu 19.06.07, 09:20
        to mówi, że był na wycieczce, a jak na Borneo, to na wyprawie?
        • nakole Re: Dlaczego jak ktoś jedzie do Egiptu 19.06.07, 16:27
          ...bo w Egipcie to na ogół dupsko wożą busami z klimą i obstawionymi połową
          armii egipskiej.
          Na Borneo nie ma armii egipskiej i trzeba być zdanym bardziej na siebie...
          • aaa202 A w Bornym 19.06.07, 16:30
            Sulinowie?
            • nakole Re: A w Bornym 19.06.07, 17:11
              ...pewnie jest wybornie, ale o tym może powiedzieć jedynie L., bo chwalił się,
              że służąć tam w PRLowskim LWP, poklepywał po ramieniu wojskowych eSBeków czy
              jakoś tam...
          • miejskie_narty Jest coś w tym. 19.06.07, 17:02
            Jak byłem na wycieczce w Egipcie i poszedłem któregoś dnia do kasy lokalnego pekaesu, kupiłem bilet do Kairu, przyszedłem na wyznaczone miejsce, wsiadłem do autobusu, pojechałem do Kairu, połaziłem cały dzień, noc spędziłem w samodzielnie wyszukanym na miejscu hoteliku (okazało się, że menedżer pół życia spędził w Polsce, ale wrócił po nieudanym małżeństwie, a jedyne lokatorki - trzy siksowate Nowozelandki, odbywające podróż w ramach tzw. gap year po skończeniu szkoły średniej, uznały fakt,że pochodzę z Polski za coś niebywale ekscytującego <Wow, cool!>), aż w końcu następnego dnia dołączyłem do wycieczki, która dzień po mnie wyjachała autokarem z naszego kurortu, to część współwczasowiczów patrzyła na mnie jakbym wszedł co najmniej na Mt Everest - druga część, jakbym był szalonym niedoszłym samobójcą.

            No, ładne zdanko mi wyszło:)

            PS. Ciekawe, czy Nowozeladki wizytę w Polsce potraktowałyby jak wycieczkę czy wyprawę? Jak pomyślę o podróży PKP Łódź-Warszawa, to chyba znam odpowiedź:)
            • nakole Re: Jest coś w tym. 19.06.07, 17:13
              Nic dodać nic ująć. Jazda PKP to wielkie wyzwanie dla podróżników...
            • aaa202 Wy to chłopaki chyba nie umiecie podróżować. 19.06.07, 17:36
              Się bierze prowiant, chustki nawilżane do rąk, poręczy i szyb, które zazwyczaj
              ktoś wytłuszcza obrzydliwym łbem. Się wyposaża w lekturę, buty się zdejmuje i
              jazzda. Można patrzeć przez okno i snuć dowolne wizje.
              Ja bardzo sobie cenię czas spędzany w środkach transportu. W innych warunkach
              nigdy nie wygospodarowałabym tyle czasu tylko dla siebie i swoich przemyśleń.
              (Inna sprawa, że do Warszawy to nie dam się namówić na drugą klasę pkp, ale
              dłuższe trasy, czyli Lublin - Łódź, co tydzień, przejeżdżam w o wiele gorszych
              warunkach, w autobusie, gdzie nawet nogi mi się nie mieszczą. Ale nauczyłam się
              celebrować także te podróże.)
              • nakole Re: Wy to chłopaki chyba nie umiecie podróżować. 19.06.07, 17:39
                ...zabieram w podróż(rowerem) jeszcze mniej. Podstawa to dobry papier toaletowy.
                • aaa202 "Podstawa to dobry papier toaletowy" 19.06.07, 17:46
                  mozna sobie nawet wziąć do sygnaturki.
                  • nakole Re: "Podstawa to dobry papier toaletowy" 19.06.07, 17:50
                    Ostatecznie zamiast papieru toaletowego można użyć gałązki sosnowej,
                    przeciągając "z igłą" ku grzbietowi..., a potem po mokrym mchu...
                    • aaa202 Hm, możemy się zagłębić w temat, czemu nie. 19.06.07, 17:54
                      otóż moim zdaniem podstawa, to defekować rano, o ustalonej porze, czynić to
                      jako drugą rzecz po wypiciu kawy, od której, jak wiadomo, gó.wno glanc ma.
                      Natomiast co do potrzeb ciekłych - ja tam 7 godzin i więcej bez sikania
                      wytrzymam, nie ma mocnych.
                      • nakole Re: brnijmy więc... 19.06.07, 18:00
                        Już starożytni mawiali, że co dzień rano wypróznienie znaczy tyle co leczenie..
                        prowokująco może tez działac zimna przegotowana woda. Szklanka-duszkiem-na
                        czczo.
                        Co do obsikiwania terenu to faceci chyba robią to częściej.
                        • aaa202 Może robilibyście to rzadziej 19.06.07, 18:05
                          gdybyście zostali wyposażeni w nasz model urządzenia. To jest trening od
                          dzieciństwa. Idziesz w las, niby warunki doskonałe, kucasz i dostajesz pokrzywą
                          lub ostem. Poza tym spodnie ZNACZNIE utrudniają sprawę, buty obsikane są
                          bankowo, dobrze jest, jeśli spodnie zostaną suche.
                          • nakole Re: Może robilibyście to rzadziej 19.06.07, 18:09
                            ...hmmm, fakt urządzenia różniste. Dostać od pokrzywy to raczej zdrowo, ale
                            oset to NIE !
                            W zasadzie kobitki też mogłyby sikać na stojąco...moja kuzynka w wieku nastu
                            lat, łążąc w krotkich spodenkach jakos umiała siknąć pod drzewem na stojąco
                            jedynie uchylając nogawkę, a nie było plotek, że ma podwójne systemy
                            odwadniajace.
                            • aaa202 A, to inna sprawa. 19.06.07, 18:11
                              Da się siknąć nawet na wprost przez rozporek, ale to akcja zarezerwowana na
                              lepsze imprezy;)
                              • nakole Re: ŁaŁ ! 19.06.07, 18:16

              • miejskie_narty No fakt - ostatnio mi siadła trochę ta umiejętność 19.06.07, 17:42
                ale gdybym miał zliczyć pociągogodziny czy autobusogodziny na karku, o pociągo-i-autobusokilometrach już nie wspomnę, to trochę by się tego uzbierało. A nogi mam dłuższe niż Ty:)
                • aaa202 Wobec tego musisz nabyć umiejętność 19.06.07, 17:49
                  zakładania ich za głowę.

                  Podstawa to zająć dwa siedzenia. Zauważyłam, że kiedy się smarka hałaśliwie, to
                  ludzie się nie dosiadają. Szczególnie donośnie trzeba się odśluzowywać w
                  Radomiu. Potem już idzie łatwo.
                  • nakole Re: Wobec tego musisz nabyć umiejętność 19.06.07, 17:52
                    ..wydobywania z siebie "gruźliczego" kaszlu. To też robi luzy.
                    • aaa202 Mozna jeszcze zwyczajnie markować sen na obu 19.06.07, 18:01
                      siedzeniach. Jeszcze nikt mnie nie próbował mnie budzić, żeby zająć sąsiednie
                      miejsce.
                      • nakole Re: Mozna jeszcze zwyczajnie markować sen na obu 19.06.07, 18:05
                        ...a bo Tyś płeć piękna. Faceta zaraz by szturchnięto i zjechano...
                        • aaa202 Śpiący facet = pijany facet 19.06.07, 18:07
                          ja bym nie budziła, a już na pewno bym obok takiego nie usiadła.

                          Tu jest po równo
                  • miejskie_narty Gorzej, jak podróżujesz w takich warunkach, 19.06.07, 18:06
                    gdzie głośne smarkanie jest uznawane za przejaw wyjątkowego taktu i świadectwo ogólnego obycia. Standardem jest natomiast postój po półgodzinie jazdy, podczas którego wszyscy wpieprzają, co tam akurat kuchnia dogadana z kierowcą serwuje. Po następnej półgodzinie większość sięga po wcześniej przygotowane torebki i rzyga, tyle tylko, że kierowca nie ma nic dogadane z żadnym serwisem obsługującym rzygaczy, więc jazdy nie przerywa. Z drugiej strony nikt się za bardzo ekologią nie przejmuje i pełne torebki szybką lądują za oknem - trzeba tylko uważać, by nie wyglądać w tym czasie.

                    Zresztą chodzi mi głównie o to, że Twój sposób może być niebezpieczny, bo ludzka natura jest taka, że lubi wyzwania i zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce ci to w praktyce udowodnić:)

                    • aaa202 Kiedy wejdziesz między wrony 19.06.07, 18:09
                      żryj i rzygaj tak jak ony.

                      No pewno, elastycznym trzeba być, modyfikować sposoby.
                    • nakole Re: Gorzej, jak podróżujesz w takich warunkach, 19.06.07, 18:15
                      Człowiek jest znany z przekory, ale charchanie od serca i z bulgotem
                      oskrzelowym u wielu wzbudza obrzydzenie i tacy wolą się odsunąć...

                      Wracałem kiedyś z kolesiem z Mazur po czternastodniowym wędzeniu się przy
                      ognisku i diecie cebulowo-grzybowo-rybno-czosnkowej. Od momentu wejścia do
                      przedziału do samej stolicy sami podrózowaliśmy. Smród wypłoszył ludzi
                      skutecznie.
                      • miejskie_narty No tak, ale czasem do powiedzmy autobusu 19.06.07, 18:24
                        który mieści teoretycznie 40 osób kierowca wpuszcza, dajmy na to, 60. I wtedy nie ma bata, nawet gruźliczno-czosnkowo-rybnego! A wyobraź sobie sytuację, że połowa z tych sześćdziesięciu pasażerów charcha, śmierdzi rybą, karmi małe dzieci, pali pety, pluje pod siebie, doi kozy i rzyga za okno! Co wtedy?!
                        • aaa202 No już opowiedz gdzie byłeś! 19.06.07, 18:27
                          • miejskie_narty Tak może być wszędzie!:) 19.06.07, 18:29
                            • miejskie_narty ale gdyby rzeczownik "kozy" 19.06.07, 19:02
                              zastąpić rzeczownikiem "tatry mocne" to mogłoby chodzić o weekendowy nocny na Widzew. Albo na Polesie, żeby nie było, że jestem stronniczy:)
                        • miejskie_narty acha, a kierowca 19.06.07, 18:28
                          jest melomanem i przez 8 godzin non-stop (sory, z przerwami na popasy) daje takie teledyski na cały zycher: youtube.com/watch?v=9BYkISSAN-w ?!
                        • nakole Nie wolno się wyalienować z pachnidła-rzygadła :-) 19.06.07, 18:32
                          ...bo mogą wysadzić na najbliższym pustkowiu.
                      • aaa202 tego typu atrakcje 19.06.07, 18:25
                        mam w busach Biała-Kock-Lublin. Wsiadają chłopi z widłami, wprost od
                        roztrząsania obornika oderwani, mocnoniedomycimłodzieńcy, którzy jeszcze nie
                        wiedzą, że dresik czasem trzeba uprać, a i ciało wydziela, panie w kwiecistych
                        spódnicach, które pierwszej w tym roku ablucji zaznają po św. Jana i podobne
                        sztuki.
                        A mieszczka siedzi przy szybie i dusi się z chusteczką nawilżaną przy nosie.
                        Dobrze, że jestem w typie większości kierowców, to czasem zapraszają mnie na
                        przednie siedzenie i bawią mnie konwersacją: "No, no, teges, ku.., no, teges"
                        wyprzedzając tira na podwójnej ciągłej.
                        • nakole Re: Ha, właśnie Kupała się zbliża ! 19.06.07, 18:34
                          Będzie lepiej...
                          • aaa202 To cudownie! 19.06.07, 18:36
                            panie się podmyją:)

                            Ale ja akurat w czwartek jadę po raz ostatni.
                            • nakole Re: To cudownie! 19.06.07, 18:38
                              ...a panowie przynajmniej dresy upiorą. To już będzie postęp.
                              • aaa202 A nie. W te dresy to nie wierzę. 19.06.07, 18:39
                                • nett1980 Re: A nie. W te dresy to nie wierzę. 19.06.07, 19:02
                                  A to juz nie bedzie opowiesci w odcinkach -"Brzydze sie moimi sasiadami"?
                                  • aaa202 Zostanie wznowiona w październiku. Wytrzymasz? 19.06.07, 19:03
                                    • nett1980 Re: Zostanie wznowiona w październiku. Wytrzymasz 19.06.07, 19:08
                                      Dobra , a moze blog i jakies fascynujace fotki z klopa obryzganego?Ze
                                      smietnika co juz prawie sam chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka