Dodaj do ulubionych

Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie

02.07.07, 14:06
Planuję w przyszłym roku zrobić córce operację plastyczną, która skoryguje jej
odstające uszy. Córka będzie miała wtedy 6,5 roku. Mam do wyboru Prywatną
Klinikę Chirurgii Plastycznej na Tatrzańskiej 112, lub "Pulsmed" Prywatny
Szpital na P.O.W. 26. Czy ktoś może się ze mną podzielić opiniami na temat
tych klinik?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jelonek72 matko jedyna 02.07.07, 14:47
      a nie za małe to dziecko ? czy te uszy sa aż tak tragiczne ?????
      moja kolezanka miała taką operację jak skończyła 18 lat - miała lekko odstające
      uszy, ale jej to przeszkadzało i świadoma będąc poddała się takie operacji ,
      zresztą potem mocno cierpiała - jak dziś ją pamiętam z turbanem z bandaża na
      uszach i okładem z lodu , płacząca ,że po co ona to zrobiła ....
      czy warto narażać dziecko na stres i ból ?
      • kamaras Re: matko jedyna 02.07.07, 15:40
        Słyszałam, że wiek 6 - 8 lat jest najlepszy na takie zabiegi. Moja córka jest
        dzieckiem bardzo wrażliwym i delikatnym. Do tej pory nie miała żadnych
        nieprzyjemności związanych z odstającymi uszami, ale boję się, że jak pójdzie do
        szkoły i nie daj Boże przylgnie do niej jakieś niewybredne przezwisko (a
        niestety dzieci potrafią być okrutne), to jeszcze mi się dziecko do szkoły
        zniechęci. Pamiętam z własnego doświadczenia, gdy sama chodziłam do szkoły
        podstawowej, miałam koleżankę z odstającymi uszami, która była wiecznie
        przezywana i była bardzo biedna. Zobaczyłam ją po latach, już po operacji
        plastycznej - piękna kobieta. Może gdyby wcześniej zrobiła ten zabieg
        oszczędziłaby sobie wielu nieprzyjemności?
        Pozdrawiam
        • zamek Re: matko jedyna 02.07.07, 15:49
          Jak się dzieciaki dowiedzą, że miała korygowane uszy, to dopiero jej nie dadzą
          życia. A może im sie przez czysty przypadek sama zwierzyć. Względnie wyczują, że
          tłamsi w sobie jakiś kompleks czy tajemnicę i będą jej z tego powodu dokuczać.
          Czy córa ma w tej chwili jakiekolwiek obiekcje odnośnie swych uszków? Czy jakieś
          dzieci czynią jej przykrości czy też trzymasz ją pod spódnicą i dziecko nie ma
          kontaktów z rówieśnikami?
          Ja noszę takie nazwisko, że bardzo wstrętne przezwisko przylgnęło do mnie w
          szkole prawie od razu. Po paru latach tamto przezwisko zmarło śmiercią
          naturalną, a przyjęło się - również wzięte od nazwiska - obecne. Jest moim
          loginem na gazeta.pl :)
          Chyba po pierwsze dmuchasz na lodowate, a przy okazji chcesz dziecko wpędzić w
          kompleksy na punkcie swego wyglądu. A może chcesz ukształtować swoje dziecko
          tak, abyś Ty była szczęśliwa, a jej zdanie się nie liczy. Przykre.
          Pozdrawiam
          • kamaras Re: matko jedyna 02.07.07, 16:06
            Dziecko nie ma żadnych nieprzyjemności, a ja nie trzymam jej pod spódnicą, wręcz
            przeciwnie, chodzi do przedszkola i ma mnóstwo koleżanek i kolegów. Czy należało
            by zostawić ten temat i pozwolić jej samodzielnie podjąć decyzję o ewentualnym
            zabiegu?
            • coronella Re: matko jedyna 02.07.07, 16:17
              konsultowałas to z lekarzem?
              jesli nie, koniecznie idź. Są rózne wskazania i przeciwskazania do zabiegów. Teoretycznie, korektę uszu przeprowadza sie po okresie dojrzewania, wtedy kształt twarzoczaszki jest już stały, ukształtowany (ale zdanie...),
              ale są od tego wyjątki. Nic nie wiemy o Twojej córce, to, że ma odstające uszy to pojęcie bardzo względne. Może sie okazac, że ma wade budowy chrząstek, i wystarczy drobna korekta, aby uszy rosły juz prawidłowo.
              Tak więc myslenie o zabiegu zacznij koniecznie od wizyty u dobrego chirurga dziecięcego.
            • zamek Re: matko jedyna 02.07.07, 16:38
              Skoro ma mnóstwo koleżanek i kolegów, to znaczy, że uszka nie przeszkadzają jej
              w nawiązywaniu i utrzymywaniu kontaktów. Można zatem wnioskować, że jej
              osobowość nie daje innym dzieciom skoncentrować się na wyglądzie: że jest po
              prostu fajna mimo tych uszu. Może zatem nie warto uszczęśliwiać jej na siłę?
              • coronella Re: matko jedyna 02.07.07, 16:41
                eej!! to dziecko ma dopiero 6 lat!!! Wszystko, i własnie to najgorsze, jeszcze przed nią! Nie, no sorki, ale o jakiej osobowości mozna mówić w przypadku dziecka 6 letniego? :) W tym wieku każdy jest fajnym towarzyszem do zabawy.
                • zamek Re: matko jedyna 02.07.07, 16:46
                  Już troszkę można powiedzieć. Dziecię jest towarzyskie i nie jest odrzucane, a
                  to już wiele mówi.
        • lavinka a jak będą się wyśmiewali z niej,ze ma dużą głowę 02.07.07, 19:26
          to też ją zapiszesz na operację zmniejszenia głowy? W szkole zawsze dzieci się
          wyśmiewają. A to,że uszy. A to,że ruda. A to ,że piegowata. A to,że nogi
          krzywe.A to,że gruba, a to że idiotycznie się ubiera... a to,że za wolno biega,
          a to,że ma wieśniarski ołówek albo cyrkiel... nie zodłasz jej przed tym
          uchronić. Jak nie z uszu to z czegoś innego się będą nabijać. Ten typ tak ma...
          lav
    • frrancuzka Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 17:15
      ja mialam osobiscie korygowane uszy w szpitalu barlickiego ( hehe dokladnie 10
      lat temu)
      serdecznie polecam!
      daj znak na mail jesli potrzebujesz wiecej informacji
      ( pamietam ze po zabiegu mama przegonila mnie cala droge na piechote z cud
      bandazem na glowie w ramach zemsty chyba ;-))
      • bruna6 Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 17:26
        Proponuje jeszcze z jednym posiedzeniem zrobic gustowny tatuaz , kolczyki w
        uszach i tam gdzie trendy ,a i koniecznie super modne skaryfikacje .A moze tez
        migdalki wyciac i slepa kiszke ? Liposkucja kiedy?
    • big_news Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 17:36
      A co z nosem? Kiedy podbródek? W jakim czasie korekta piersi? Czy solarium już
      obstalowane?
      Pogratulować...
    • nett1980 Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 17:41
      Ja nie wiem jednego czy dziecko cie o to prosilo? Slyszalam tez ,ze na(przed?)
      komunie taki zabieg funduje sie potomkowi .
    • mysha1987 Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 17:46
      Nie wiem co sie tak bulwersujecie. Podobno w przypadku operacji uszu im
      wcześniej tym lepiej. Ja też mam odstające uszy i szkoda, że mi rodzice nie
      zafundowali takiej operacji. Co prawda nie miałam z tego powodu większych
      nieprzyjemności, ale do tej pory mam kompleksy. Kiedy dziecko będzie większe i
      zrobi sobie operację, to znajomi na pewno to zauważą i będą komentować. A teraz
      to w sumie najlepszy czas, zanim pójdzie do podstawówki, potem spokojnie pójdzie
      do szkoły i nikt nie będzie wiedział, że miała coś robione z uszami :)
      • big_news Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 17:54
        Szkoda, że starzy Davida Bowie nie wpadli za jego dzieciństwa na pomysł, żeby
        przeszczepić mu jedno oko. No bo dzieci się na bank z niego śmiały, ze względu
        na jego różnobarwne tęczówki...
        • misiomis A bardzo mnie interesuje co myślisz 02.07.07, 18:10
          o aparatach ortodoncyjnych. To też jest poprawianie natury na siłę.
          • big_news Re: A bardzo mnie interesuje co myślisz 02.07.07, 18:40
            Myślę, że te aparaciki są potrzebne jedynie w uzasadnionych przypadkach.
            • misiomis Re: A bardzo mnie interesuje co myślisz 02.07.07, 19:06
              Czyli tylko ze względów zdrowotnych?
              Bo takie krzywe zęby mogą być wyjątkowo nieestetyczne i ich
              korekcja może naprawdę sporo dać osobie w nie wyposażonej. A wydaje mi się,
              że ortodoncja jest dużo bardziej akceptowalna niż chirurgia plastyczna,
              chociaż nastręcza dużo więcej problemów.
              Ja mam ambiwalentne odczucia.
              • nett1980 Re: A bardzo mnie interesuje co myślisz 02.07.07, 19:11
                Pewnie rodzice wiedza co dla dziecka najlepsze ,a co do nastreczania
                problemow :"zresztą potem mocno cierpiała - jak dziś ją pamiętam z turbanem z
                bandaża na uszach i okładem z lodu , płacząca ,że po co ona to
                zrobiła ..."Mojemu dziecku trudno byloby wytlumaczyc czemu tak cierpi jak to
                opisala Jelonek , wydaje mi sie ,ze jesli dziecko bedzie starsze i samo poprosi
                o taka korekcje ,to bedzie lepsze rozwiazanie .
              • big_news Re: A bardzo mnie interesuje co myślisz 02.07.07, 19:28
                Umówmy się: dostrzegam i rozumiem konieczność korekcji wykoślawionych zębów
                nawet u czteroletniego dziecka, nie akceptuję chorych pomysłów mamuś, które
                wciskają na siłę do buzi swoim pociechom aparaciki, bo tak "teraz trzeba".
                Z uszami jest w/g mnie inaczej. Nie widzę żadnego powodu, dla którego miano by
                poddawać sześciolatkę ingerencji gościa ze skalpelem w łapie. Żadnego! Choćby z
                tej prostej racji, że po osiągnięciu pełnoletności dziecko może mieć zupełnie
                inny kształt uszu, a poza tym może zupełnie nie rozumieć "problemów" matki i
                zwyczajnie mieć do niej żal, że ta poddała ją w dzieciństwie niepotrzebnym
                stresom i bólowi.
                • misiomis Re: A bardzo mnie interesuje co myślisz 02.07.07, 19:49
                  No to myślę, że w miarę konsekwentnie podchodzisz do tematu, wobec czego
                  z twojej wypowiedzi wnoszę, że gdyby dziecko miało tylko głupio wyglądać
                  z odstającymi uszami, to byś mu operacji nie zafundował, a gdyby miało,
                  na przykład, gorzej słyszeć i cierpieć na jakieś choroby, to owszem.
                  Ale nie podoba mi się myślenie o operacjach plastycznych jako wyłącznie
                  przejawie snobizmu i zaspokajania chorych ambicji.
                  • big_news Re: A bardzo mnie interesuje co myślisz 02.07.07, 19:56
                    Myśl sobie co chcesz. Zapewniam jednak, że w żadnym razie nie poddałbym własnego
                    dziecka operacji stricte upiększającej. Gdyby rzeczywiście miało uszy jak słoń
                    afrykański, to i tak zostawiłbym mu decyzję co z tym robić, do jej samodzielnego
                    podjęcia.
                    No i żebyśmy tylko takie problemy w życiu mieli...
          • aaa202 Prostowanie zębów to chyba inny problem. 02.07.07, 18:43
            Proste zęby to równomierne ich zużywanie, lepsze żucie, lepsze trawienie.
            Krzywe zęby to dalsze degenerowanie się szczęki, utrudnione czyszczenie, a co
            za tym idzie więcej problemów ze zdrowiem zębów, więcej bólu, często wady
            wymowy. Krzywe zęby to nie tylko sprawa estetyczna.
            Oczywiście zęby mogą być pokoślawione na nieskończoną ilość sposobów i nie
            każdy z nich wymaga korekcji. Wtedy mówimy tylko o urodzie. A tu już jest pole
            dla wypowiedzi dla BN.
            • misiomis Re: Prostowanie zębów to chyba inny problem. 02.07.07, 19:39
              Ja mam wrażenie, że krzywe zęby to w dużej mierze kwestia estetyki.
              Uważam, że ortodonci zarabiają głównie na tych, którzy chcą poprawić swój
              wygląd. Fakt, że proste zęby to zdrowsze zęby, ale to tylko jeden
              z argumentów pomagających podjąć decyzję o założeniu aparatu.

              Chirurgia plastyczna kojarzy się z powiększaniem biustu, czyli z zaspakajaniem
              próżności i może stąd to oburzenie, że jak mama chce dziecku zrobić jedną
              operację, to zaraz będzie chciała jeszcze parę następnych.

              Interesuje mnie, czy podobnie kojarzy się prostowanie zębów, które moim zdaniem
              bardzo od chirurgii się nie różni. Gdyby autorka wątku napisała, że chce
              córce założyć aparat, bo córka ma takie brzydkie, krzywe zęby i że dzieci
              będą się z córki śmiać i jej dokuczać, to czy uwagi o poprawianiu nosa
              i biustu też by się pojawiły.
              • big_news Re: Prostowanie zębów to chyba inny problem. 02.07.07, 19:52
                Nie rozumiem tych niekamuflowanych przytyków. Przecież zrozumiałe, że zupełnie
                czym innym jest nieprawidłowy zgryz i jeśli tylko można, to należy go leczyć, a
                odstające uszy to inna para kaloszy, bo ich wygląd nie ma absolutnie żadnego
                wpływu na nasze zdrowie. Stąd te obcesowe pytania o nos czy piersi.
                A poza wszystkim jest taka sprawa, że chyba tylko ułamek ludzi w pełni akceptuje
                swój wygląd. Gdyby każdy niezadowolony miał się poddać różnorodnym korektom, to
                kolejki do chirurgów byłyby nieskończone. Na całe szczęście zdecydowana
                większość potrafi sobie poradzić z "defektami" bez ich pomocy i taka sama czy
                podobna ilość nie ma "troskliwych" mamuś.
    • aaa202 A może 02.07.07, 18:37
      głowa jej urośnie i uszy wcale nie będą odstające?
      Na zdjęciach z dzieciństwa wyglądam jak prawdziwy gacek. Bardzo tłusty gacek -
      dodam. Ale nie pamiętam problemu "uszy". Łeb mi się powiększył, uszy
      znormalniały. Mówię całkiem serio. Może poczekaj jeszcze parę lat? Zoperować
      się zdąży. A może można dziecku oszczędzić bólu, narkozy, szwów, opatrunków?
      No ale to Ty decydujesz oczywiście.

    • lavinka Oszalałaś? 02.07.07, 19:23
      Po co robić jej operację? Ja mam odstające uszy i w pewnym sensie dzięki nim
      łatwiej znajduje prawdziwych przyjaciół :))) Od razu widać kto jest głupek a kto
      nie :)))
      lav
    • kamaras Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 20:31
      No cóż, prosiłam was o opinie. Z tego co czytam wygląda na to, że jestem
      szaloną, zwyrodniałą i zdegenerowaną matką, która najprawdopodobniej ma problemy
      z samą sobą i zapewne 10-cio letniej córce zafunduje operację powiększania
      biustu, i może jeszcze wytnie jej kilka żeber, żeby wyszczuplić talię.
      Oczywiście, że temat ten jest dla mnie bardzo ważny, ale nie znaczy też, że
      podjęłam już decyzję, cały czas się zastanawiam nad jej słusznością. Oczywiście
      bardzo przekonujący są Ci, którzy pisali, że skoro odstające uszy nie stanowią
      teraz dla córki problemu, to żeby dać jej szansę na podjęcie samodzielnej
      decyzji, gdy będzie starsza.
      Pozdrawiam
      • nett1980 Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 20:38
        No dobra , moja siostra ma duze odstajace uszy ,przeszkadzaly jej gdy
        dorastala ,ale teraz jest duza ,piekna kobieta z dlugimi blond wlosami .Pod
        nimi ukrywa maly defekt .Predzej sobie poprawilaby piersi (dwie ciaze i
        dluuugo karmila chlopakow) ,niz uszy.
    • dziad_borowy Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 20:44
      Po pierwsze to nie jest zadna operacja, tylko zabieg ambulatoryjny na
      znieczuleniu miejscowym, wiec nie demonizujcie tego.
      A po drugie cytuje: "Zabiegu nie powinno się wykonywać u dzieci przed
      osiągnięciem wieku, w którym małżowiny osiągają swoją ostateczną wielkość -
      wzrost ucha mógłby bowiem spowodować jego wtórne zniekształcenie, za taki wiek
      graniczny uważa się zwykle nie __mniej niż 12-14 lat___. Poza tym wiek dziecka
      musi gwarantować, iż zaakceptuje ono znieczulenie miejscowe - jestem
      przeciwnikiem wykonywania tego zabiegu w narkozie. Starsze dziecko będzie też
      lepiej przestrzegać zaleceń pooperacyjnych - unikniemy niepotrzebnych
      problemów."
      A zreszta poczytajcie sami, a jak juz poczytacie i bedziecie mieli jakies
      pojecie to prowadzcie dyskusje dalej.
      www.twojlekarz.pl/html/artykuly.php?dbi_id=130
      Dzierżżż!!!!
      • lavinka Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 20:57
        Nie ma to jak artykuł sponsorowany ;-))))
      • kamaras Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 02.07.07, 21:02
        Dziekuje za rzeczową odpowiedź, takich tu trochę mało :)
        Z tego co czytałam o zabiegach korekcji uszu, wynikają sprzeczności, co do
        optymalnego wieku dla tych zabiegów. Jedni piszą, że najlepiej robić je dzieciom
        ok 6 - 8 roku życia, ale czy nie ma to jakiegoś związku z okresem komunijnym,
        kiedy to prywatne kliniki liczą na sporą liczbę małych pacjentów?
    • Gość: operowana Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie IP: *.toya.net.pl 12.10.07, 16:38
      zdecydowanie Pulsmed, super lekarze, super efakty
    • monika19784 Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 12.10.07, 21:41
      Witam,sama przeszłam całkiem niedawno taką operacje i chociaż miałam
      27 lat to uważam, że zrobiłam to zdecydowanie za późno:(Odstające
      uszy to przekleństwo i ktos kto nie miał i nie ma takiego problemu
      nie powinien wcale wypowiadac się na tym forum!!!Wiem,jak okropne
      potrafia byc dzieci i jakie smutne może byc dzieciństwo z wielkimi
      uszami:(Ale wracając do tematu to osobiście polecam szpital
      Barlickiego (sama tam robiłam zabieg).Prof. Zielinski to
      cudotwórca!!!Co do PULSMEDU to mam na ich temat swoje zdanie i to
      nie koniecznie pozytywne:(Jednym słowem nie polecam!!!Najlepiej
      jakbys podała mi nazwiska lekarzy do których ewentualnie sie udasz
      na konsultacje bo oczywiście zabieg ten wymaga wcześniejszej
      konsultacji:)Odpowiem Ci na każde pytanie dotyczące samego zabiegu i
      oczywiście tego wszystkiego co dzieje się po...
      pozdrawiam i popieram!!!
      • Gość: lavinka z nielogu A ja mam odstające uszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 22:10
        i uważam,że bezmóżdze jest daleko większym problemem :)
        • aaa202 Takie teraz czasy się zrobiły 13.10.07, 15:54
          że ludzie się obciosywują, żeby w końcu wszyscy do wszystkich byli
          podobni. A jak ktoś ma większe uszy, nos, tyłek, szósty palec u
          nogi, to koniecznie powinien przejść proces urawniłowki, bo nie
          przeżyje przedszkola.
          • Gość: lavinka z nielogu Re: Takie teraz czasy się zrobiły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 16:11
            Zawsze można dzieciaka trzymać w komórce i nie wypuszczać przed trzydziestką...
            :) W końcu co by zrobili sąsiedzi jakby się dowiedzieli,że dziecko nie trzyma
            standardów... jeszcze by w kościele kłaniać się przestali albo co gorsza siadali
            w innej ławce! :)
            Podobno w Ugandzie(czy gdzieśtam) jak dzieciak przejdzie ospę to widomy znak
            zdrady jednego z rodziców... skoro już przy mądrości ludowej jesteśmy :)
      • Gość: skip Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie IP: 80.48.73.* 21.10.07, 14:22
        Z zaciekawieniem przeczytałem Twoją wypowiedź, napisz jeśli możesz czy blizny są
        widoczne czy nie, chodzi mi o to czy stojąc za osobą po korekcie uszu można
        dostrzec te blizny?
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 17:44
          Widziałam kiedyś dziewczynę po takiej operacji... uszy miały dziwny kształt...
          wyglądały idiotycznie... przyszyta była środkowa część ucha,ale za to góra i dół
          ucha dalej nieco odstawały... masakra...
          (blizny nie widziałam, bo tył był zasłonięty włosami)
        • Gość: ups Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie IP: *.sbmec.pl 24.11.07, 20:44
          moge napisac szczerze w oparciu o moje doswiadczenie.
          Nie wiem czy wszedzie operacje uszu wykonuje sie tak samo, ale podejrzewam, ze
          podobnie. Korekta odstajacych uszu to "male piwo" w porownaniu ze zmniejszaniem
          malzowiny. Jesli chodzi tylko o odstawanie, blizny nie widac, uszy ulozone sa
          blizej glowy, nie ma tez zadnego problemu po operacji.
          Jesli chodzi o zmniejszanie malzowiny ucha: wszystko zalezy jak operacja
          przebiegnie, jak zrosna sie chrzesci (czy rowno, czy w ogole). Blizna zawsze
          bedzie widoczna mniej lub bardziej. Jesli wszystko idzie ok, powinna byc na tyle
          mala a ksztalt ucha na tyle "spojny", ze bardzo latwo jej w ogole nie zauwazac.
          U mnie bylo (i jest) troche gorzej - chrzesci nie zrosly sie wystarczajaco mocno
          - w jednym uchu w miejscu naciecia rozpadly sie jeszcze w okresie noszenia
          szwow. W drugim dzieje sie to stopniowo juz od trzech lat. Ksztalt ucha
          stopniowo caly czas sie zmienia; noszenie jakichkolwiek czapek nakrywajacych
          uszy odpada, podobnie jak spanie na boku glowy - a to z powodu bolu. Moje uszy
          sa znieksztalcone; caly czas czuje tez dyskomfort przechodzacy w bol np przy
          wyjsciu na mroz.
          Poczatkowo myslalem, ze cala sprawa zakonczy sie - wg slow lekarki - po ok
          miesiacy po zabiegu. Za mna ciagnie sie to caly czas od operacji, nie wiem tez
          czy kiedys to sie zmieni.
          W dodatku - pewnie rowniez na poziomie psychicznym - pozostal mi uraz powodujacy
          ze jakiegokolwiek dotkniecia uszu nie jestem w stanie wytrzymac.
          Byc moze wszystko to wynika z mojego zlego wyboru lekarza: nie poddawalem sie
          operacji w klinice plastycznej, a jedynie u lekarza, ktory sie tym zajmowal
          prywatnie jako dodatek do etatu w szpitalu. Nie mialem duzo pieniedzy, chcialem
          tez zeby przeprowadzone to bylo jak najbardziej "po cichu". Zaufalem zapewnieniom.
          • j-online Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 26.11.07, 14:28
            Poradzcie dobra klinike operacji plastycznych w Krakowie.
            Mam odstajace uszy i chce je skorygowac.
            Prosze,to dla mnie wazne.
            • mapi7 Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie 26.11.07, 18:43
              Nie znam się na argumentach medycznych, nie jestem lekarzem i nie znam nikogo,
              kto miałby taki zabieg.
              Powiem Ci co sądzę o tym pomyśle z moich doświadczeń, jako kogoś, kto ma
              odstające ucho, i kogoś, kto ma córkę, już dorosłą, ale pamięta jak było , gdy
              była mała.
              Do 18-roku życia miałam odstające prawe ucho, skrzywioną przegrodę nosową,
              wysoki wzrost, okulary. Ci, którzy mnie nie lubili przezywali mnie od wzrostu
              "żyrafa" i od okularów "okularnica" itp. Na nos i ucho nikt nie zwracał uwagi.
              Poza "dokuczliwcami" zawsze otaczało mnie mnóstwo świetnych koleżanek i kolegów,
              a i "kawalerowie" się trafiali.
              Moim rodzicom nawet nie śniło się, żeby coś zmieniać we mnie, bo to były inne
              czasy. Gdy skończyłam 18 lat JA ŚWIADOMIE postanowiłam poprawić sobie nos. Był
              to zabieg ambulatoryjny w prywatnym gabinecie wykonany przez specjalistę
              chirurgii plastycznej ze szpitala Barlickiego ( 1977r. ).Od tego czasu mam ładny
              nos, ale nadal 179 cm wzrostu, odstające ucho i okulary. Mam także męża, córkę i
              mnóstwo przyjaciół. Tak więc w dobrym ułożeniu mojego życia odstające ucho nie
              odegrało żadnej roli.
              Moja córka była do 8 roku życia niesłychanie wrażliwym i nieśmiałym dzieckiem.
              Korzystała nawet ze stosownych zajęć psychologicznych w przedszkolu. Każdy
              kontakt z obcymi osobami, SŁUŻBĄ ZDROWIA pod jakąkolwiek postacią, nawet tylko
              ważenia czy mierzenia, nie wspomnę o szczepieniu ,był dla niej nie do
              zaakceptowania TRAUMĄ.Uszy miała dobre, ale zaistniała z powodu nieustających
              angin absolutna konieczność usunięcia migdałka.Miała wtedy 6 lat. NIE DAŁA SIĘ
              PRZEKONAĆ, że zabieg jest niezbędny dla jej zdrowia. Zabieg, w dzisiejszych
              czasach prawie laboratoryjny,obiektywnie znakomicie przeprowadzony, był dla niej
              PIEKŁEM EMOCJONALNYM i jest po dziś dzień STRASZNYM WSPOMNIENIEM z dzieciństwa
              (córka teraz ma 20lat ), mimo że anginy zniknęły jak ręką odjął.
              Kiedy miała 9 lat strasznie zazdrościła koleżankom, które miały kolczyki, a więc
              przebite uszy.SAMA poprosiła, abym jej opłaciła taki zabieg, a kiedy się
              sprzeciwiałam, wręcz ŻĄDAŁA zgody. Udałyśmy się do dobrego zakładu
              kosmetycznego. W czasie zabiegu była biała na buzi i miała "śmierć w oczach".
              ANI pisnęła. Gdy była w gimnazjum, sama w nocy, abym nie interweniowała ,igłą
              zrobiła sobie w uszach kilka dziurek, bo CHCIAŁA zgodnie z ówczesnym trendem
              mieć kilka kolczyków w jednym uchu.
              Myślę, że wiesz co chcę Ci poradzić w tej przydługiej wypowiedzi.
              • Gość: gość Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie IP: 91.193.87.* 30.11.07, 00:02
                Miałam taką operację/zabieg w ubiegłym roku.Klinika z ul.POW.Jestem bardzo
                zadowolona.Ucho już nie odstaje,co było moją zmorą przez 18 lat.
    • Gość: ZYZAGA Re: Operacja plastyczna uszu - proszę o opinie IP: *.aster.pl 07.12.07, 22:01
      POLECAM SUPER STRONE MOZNA SIE WSZYSTKIEGO DOWIEDZUEC O OPERACI
      WWW.BEBEAUTY.PL
      • aaa202 Cudownie! Można sobie zrobić tyłek a'la J.Lo 07.12.07, 22:40
        i nos Nicole Kidman.

        Moja świadomość bardzo wzrosła.
    • nefnef Odstające uszy = lepszy słuch 07.12.07, 22:51
      Na stare lata przydają się uszy odstające, a i lepiej można
      podsłuchiwać. Jeśli dziecku nie przeszkadza to może lepiej nie
      operować?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka