artnow Skok z wieżowca w centrum Łodzi 02.07.07, 15:14 Ciekawe dlaczego dopiero teraz się zorientowali o tym, skoro juz dosyć dawno ten film krążył po Internecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.c246.petrotel.pl 02.07.07, 15:27 ciekawe czemu do mnie nie napisali maila i kłamią w żywe oczy nie mając oczywiście pojęcia o czym piszą. mój mail: olek@feefly.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisień Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.07.07, 15:31 Więcej takich akcji, i więcej wieżowców w Łodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fado super skok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 15:43 gratulacje za profesjonalizm, czekam na następny. Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian San Andreas 02.07.07, 18:48 Niezły skok, ale osobiście wykonywałem skoki z 10 razy wyższych budynków... w grze GTA San Andreas :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolek_do_kfadratu Re: San Andreas 03.07.07, 14:22 Nie wiedziałem ze na swiecie są 800metrowe budynki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swiniomis Trzymaj się Olek IP: *.static.cablecom.ch 03.07.07, 01:06 Niezłe debile w tej Łodzi. Policja strzela do studentów z ostrej na juwenaliach, zamordowane dzieci trzyma się w beczkach, pogotowie morduje ludzi a jakaś pała będzie szukać base jumpera zamiast zrobić porządek wokół siebie. Tez instruktor z aeroklubu to też niezły baran.Widać skakał tylko na linę desantową na okrągłym z gawrona ;) Z tym zapasem nieźle pojechał. Odpowiedz Link Zgłoś
ogr77 Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi 02.07.07, 22:38 No dobrze, ale gdzie jest tu jakakolwiek wina PIS? Czy jakaś afera z rządem? Może chociaż mała kompromitacja CBA? Innymi słowy, skąd ten artykuł znalazł się w wybiórczej, bo nie czaję? :O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkaaMaxStudio Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 11:29 Kolego popracuj nad interpolacją zdjęć, doborem kąta robienia zdjęć!!! Niestety jest to problem wielu amatorów posiadających w "miarę" profesjonalny sprzęt. Niby wszystko dobrze ale tak nie do końca. I jeszcze jedno brak światła na zdjęciach!!!! Pozdrawiam Max Odpowiedz Link Zgłoś
avatary tak tak - taki to i by na parade techno poszedł 02.07.07, 15:44 gdyby jej miłosciwie panujący nie zlikwidował. to jest realne zagrożenie dla naszego grodu mlekiem kwitnęcego...zsiadłym. weźcie sie za koszenie trawników po parkach i wyłapywanie "obsrajmurków" a nie zagoscia co zapodaje nowe trendy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek Re: tak tak - taki to i by na parade techno posze IP: *.c246.petrotel.pl 02.07.07, 15:46 nastepnym razem wezme ze soba wyborczą na góre :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: tak tak - taki to i by na parade techno posze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 16:27 Olo, ogarnij się!! Musisz być bardziej odpowiedzialny!! Jakby coś się działo to byś nie zdążył zapasu otworzyć ;) Najbardziej mi się podobały te samochody, które musiały hamować. Gigantyczny korek się zrobił... prawie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: tak tak - taki to i by na parade techno posze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 16:28 Taaa, prawie katastrofa w ruchu lądowym. Prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.teenporn.com I dont like jude! IP: *.33.rev.vline.pl 02.07.07, 17:47 5x5...wyskoczmy razem,tralala ... 5x5...w słonecznej grze... gdy skaczesz szansę masz... jak 5x5...tralala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kacze Bajdy Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 02.07.07, 16:31 Pal licho jezeli ryzykant sam sie zabije, gorzej jezeli komus innemu zrobi krzywde. Skrajny brak wyobrazni i poczucia odpowiedzialnosci! Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... 02.07.07, 17:33 > Skrajny brak > wyobrazni i poczucia > odpowiedzialnosci! Ze skrajnym brakiem wyobraźni mielibyśmy do czynienia, gdyby skok był w dzień w godzinach szczytu. To po prostu czyste szaleństwo :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YkY Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: 82.177.55.* 03.07.07, 08:50 Szkoda gadać. Do ludzi tego typu (tego typu mam na myśli ogólnie ludzi nieodpowiedzialnych i bez wyobraźni) to nie dotrze, niestety. Dopiero po fakcie, kiedy zrobią komuś krzywdę będą ślęczeć skuleni pod ścianą i płakać: "...gdybym wiedział jak to się skończy nigdy nie zrobiłbym prawa jazdy", albo "...nigdy nie założyłbym spadochronu". Albo będą dwa metry pod ziemią i będzie im wszystko jedno. Tylko wtedy zdrowia czy życia ewentualnej ofierze nie przywrócą. Z mojego punktu widzenia ludzie tego typu to skrajni egoiści, którzy nie liczą się w ogóle z innymi. Nie są w stanie wyobrazić sobie co znaczy płacz matki czy ojca po tragedii, której mogą być sprawcą. I nie mówcie mi, że to wyolbrzymianie. Tego typu zachowania, jak ten skok, to balansowanie na linie. Spaść można w każdej chwili, a jeśli ktoś powie, że wszystko jest pod kontrolą, to nie wie co mówi. Dla tych ludzi ważniejsze jest to, aby poczuć "ten" dreszczyk emocji, zdobyć uznanie im podobnym. Czyż nie? Przekonajcie mnie, że jest inaczej. Co do argumentów z cyklu "niech policja zajmie się lepiej łowcami skór a nie takimi p...dołami". Odpowiadam: "policja powinna zajmować się zarówno łowcami skór jaki i takimi p...dołami". I jedno i drugie jest równie ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.acn.waw.pl 03.07.07, 10:44 Napisz chłopie, w którym momencie było tu zagrożenie dla osób trzecich. Nie słyszałem o sytuacji, żeby podczas takich skoków ucierpiał ktoś poza skoczkiem. Nawet jeśli były takie sytuacje to bardzo bardzo sporadyczne. Najwyraźniej nie masz pojęcia o skokach base i przygotowaniach do takich skoków. I możesz być pewny, że tu potrzeba więcej wyobraźni niż Ci się wydaje. Zakazać oczywiście można wszystkiego (nawet był taki artykuł w prasie niemieckiej niedawno - coraz więcej zakazów i ograniczeń w życiu przeciętnego człowieka), ale idąc tym tropem to niedługo można będzie jedynie siedzieć w domu, bo zakażą przechodzenia przez ulicę. To co proponujesz to zakaz sportów ekstremalnych. Oczywiście szanuję pogląd, że ktoś może nie uznawać takiego ryzykanctwa, ale ten ktoś powinien szanować zdanie osób które lubią takie sporty. I jeszcze raz: jakbyś wiedział cokolwiek o base to byś wiedział też, że argument o zagrożeniu dla osób trzecich jest nietrafiony. Prędzej należałoby zakazać pokazów lotniczych czy samochodowych. pozdrawiam PS. Odnośnie wypowiedzi instruktora co do spadaka zapasowego to wydaje mi się, że autor artykułu coś przekręcił, bo wydaje mi się niemożliwe aby instruktor nie wiedział, że w sprzęcie base nie ma zapasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YkY Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: 82.177.55.* 03.07.07, 11:28 Pokazy samolotowe czy samochodowe to inna bajka. Sam się decyduję, że idę na te zawody albo nie. Mało tego - są znane zasady (np. w formie regulaminu) w jaki sposób te zawody są przeprowadzane oraz zabezpieczone. Oczywiście, że wypadek zawsze może się zdarzyć. Takie jest życie. Na ulicy obowiązują ogólnie znane i przyjęte zasady i nie ma w nich nic na temat spadających z góry niezidentyfikowanych obiektów. W opisanej sytuacji człowiek i idącemu ulicą nie daje się żadnych szans wyboru (takiego jak w przypadku zawodów) oraz na poznanie obowiązujących zasad, a nawet na zwykłe zorientowanie się w sytuacji. Po prostu nagle "coś" spada z góry i trwa to kilka sekund. Nie proponuję (nie padło to z moich "ust") zakazu sportów ekstremalnych. To, że ktoś to lubi jest jego sprawą i ja to szanuję. Ale niech to robi w bezpieczny sposób nie narażając innych. I tu odpowiem na na argument, że nie mam pojęcia o skokach base i przygotowaniu do nich. Owszem nie mam. Ale idąc "tą" ulicą nie muszę mieć. Natomiast mam prawo czuć się bezpiecznie. A Wy w takiej sytuacji, według mnie, nie jesteś mi w stanie zapewnić tego bezpieczeństwa. Gdybyście byli rozegralibyście to zgodnie z regułami i zasadami życia społecznego, czy patrząc z innego punktu widzenia - zgodnie z prawem. Pytanie - dlaczego? Jedna z odpowiedzi może być taka: "to co robicie nie jest bezpieczne, zagraża osobom trzecim i nigdy nie dostalibyście zgody na przeprowadzenie tego typu akcji bo nie jesteście w stanie, nie chcecie, nie umiecie jej zabezpieczyć". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 11:45 średni to argument ale sprawdź ile osób odniosło rany/zginęło na polskich drogach tej nocy! -jasne! -dlatego że nie przestrzegali przepisów! tylko chodzi o skalę problemu; o 'sraczkę' jaka panuje u części osób! coś jak z h5n1 - jedna wielka panika a w czasie tej 'mega epidemii' na świecie zginęło nieporównywalnie więcej osób od zwykłej grypy! jasne! -można narzekać na wszystko! tylko po co? ilość osób zaangażowanych w skok świadczy jednak o pewnym przygotowaniu, pewnej odpowiedzialności! a sam skok -dodaje kolorów codziennej szarość! świetna sprawa do wykorzystania w promocji miasta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YkY Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: 82.177.55.* 03.07.07, 12:00 > średni to argument ale sprawdź ile osób odniosło rany/zginęło na polskich > drogach tej nocy! -jasne! -dlatego że nie przestrzegali przepisów! Moim zdaniem kiepski argument typu "usprawiedliwienie". "Skoro inni są nieodpowiedzialni i stwarzają zagrożenie to i ja mogę". > ilość osób zaangażowanych w skok świadczy jednak o pewnym przygotowaniu, pewnej > odpowiedzialności! a sam skok -dodaje kolorów codziennej szarość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YkY Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: 82.177.55.* 03.07.07, 12:06 > średni to argument ale sprawdź ile osób odniosło rany/zginęło na polskich > drogach tej nocy! -jasne! -dlatego że nie przestrzegali przepisów! Moim zdaniem kiepski argument typu "usprawiedliwienie". "Skoro inni są nieodpowiedzialni i stwarzają zagrożenie to i ja mogę". > ilość osób zaangażowanych w skok świadczy jednak o pewnym przygotowaniu, pewnej > odpowiedzialności! a sam skok -dodaje kolorów codziennej szarość! Czyżby? Jakie przygotowanie miały te osoby? Nie jesteśmy tego w stanie zweryfikować. Poza tym - o czym świadczy fakt, że zwinęli się tak szybko z miejsca akcji? Czegoś się bali? Skoro mieli pewne przygotowanie. Trochę przypominają mi małe dzieci, które zrobiły coś złego i jedynym wyjściem jest dla nich ucieczka. Ucieczka przed przed czym? Przed odpowiedzialnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.acn.waw.pl 03.07.07, 12:18 > Czyżby? Jakie przygotowanie miały te osoby? Nie jesteśmy tego w stanie > zweryfikować. Poza tym - o czym świadczy fakt, że zwinęli się tak szybko z > miejsca akcji? Czegoś się bali? Skoro mieli pewne przygotowanie. Trochę > przypominają mi małe dzieci, które zrobiły coś złego i jedynym wyjściem jest dl > a nich ucieczka. Ucieczka przed przed czym? Przed odpowiedzialnością. :)) Uwielbiam jak ktoś się wypowiada na temat rzeczy, których w życiu nie widział. Zrób sobie eksperyment myślowy i zastanów się czy wymyślisz jakiś inny powód dla szybkiej "ucieczki". Podpowiem Ci, że to interesująco wygląda na filmie i budzi więcej emocji. Zastanów się też czemu kamerzysta nie uciekał skoro tak się wszyscy bali odpowiedzialności. Mandat oczywiście można było dostać. To przed mandatem tak uciekali. Złoczyńcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.acn.waw.pl 03.07.07, 12:10 > I tu odpowiem na na argument, że nie mam pojęcia o > skokach base i przygotowaniu do nich. Owszem nie mam. Ale idąc "tą" ulicą nie > muszę mieć. Natomiast mam prawo czuć się bezpiecznie. A Wy w takiej sytuacji, > według mnie, nie jesteś mi w stanie zapewnić tego bezpieczeństwa. No dokładnie o tym mówię. Obejrzyj dokładnie film i zwróć uwagę czy są tam na dole jakieś przypadkowe osoby. A jeśli nie ma (bo nie ma) to jak myślisz, dlaczego nie ma? Prędzej trafi Cię doniczka czy słoik z konfiturami spadający z budynku niż skoczek base. A to dlatego, że taki skok się planuje i - używając wyobraźni - stara przewidzieć wszelkie możliwe ewentualności (przechodnie są jak najbardziej do przewidzenia) aby się przed nimi zabezpieczyć. Nie jest tak, że przechodzisz obok budynku i myślisz "o, skoczę sobie" i skaczesz. Trochę to jednak więcej pracy i przygotowań wymaga. Wspominasz o tym, że na pokazy się chodzi z własnego wyboru (w większości przypadków jak idę ulicą to też z własnego wyboru). Ostatnio był taki wypadek na pokazach roadsterów w USA. Zginęło kilka osób. Naprawdę sądzisz, że te osoby poszły tam z myślą "mogę zginąć, idę tam na własne ryzyko"? Ja sądzę, że nawet takiej myśli nie dopuszczały. I nie były na to przygotowane (jak sam byłem na pokazach lotniczych to nigdy nie pomyślałem o fakcie, że tam zginę). Czepiasz się tu sprowadzania niebezpieczeństwa na osoby trzecie podczas gdy prawdopodobieństwo wypadku z udziałem osób trzecich jest tu na tyle niskie, że można przyjąć, że się nie wydarzy. A to właśnie dzięki przygotowaniom i wyobraźni, której brak zdążyłeś wytknąć. > "to co robicie nie jest bezpieczne, zagraża osobom > trzecim i nigdy nie dostalibyście zgody na przeprowadzenie tego typu akcji bo > nie jesteście w stanie, nie chcecie, nie umiecie jej zabezpieczyć". Jak historia pokazuje pokazy zarówno samochodowe jak i lotnicze śmiało podpadają pod tą definicję. Czyli co? Zakazywać? Przecież ludzie na widowni nie są na ogół świadomi zagrożenia i czują się bezpiecznie. A mimo to organizatorzy nie mogą zapewnić w 100%, że się nic nie wydarzy (czyli nie mogą ZAPEWNIĆ bezpieczeństwa). Może jeszcze inaczej: zastanów się ile razy słyszałeś aby ktoś ucierpiał, bo ktoś inny spadł na niego z budynku (ja tylko raz to widziałem: w filmie "Le Fabuleux Destin d'Amelie Poulain"). Bo jeśli mówić tu o wypadku to tylko w przypadku nieotwarcia się czaszy. Jeśli spadochron się otworzy to już zupełnie nie wierzę aby ktoś mógł to przeoczyć (no chyba, że jest głuchy i stoi tyłem) więc takiej sytuacji nawet nie trzeba rozpatrywać. Podsumowując: Twierdzenie, że skoczek base stwarza zagrożenie dla innych jest bezzasadne i wynika z zupełnej niewiedzy o tym sporcie, a ponadto nieco podciąga prawdopodobieństwo występowania niektórych wydarzeń. PS. Jakiś czas temu w Warszawie spadła awionetka - zdecydowanie łatwiej samolotowi kogoś trafić niż skoczkowi - zakazywać lotów awionetkami? PS2. Miesiąc temu w Łodzi miał miejsce wypadek. Zginął skoczek, któremu się spadochron nie otworzył. Spadł przecież na ziemię, mógł kogoś zabić. Zakazywać skoków z samolotu również? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YkY Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: 82.177.55.* 03.07.07, 12:35 Już Cię Gościu lubię bo prowadzisz czystą dyskusję na rzeczowe argumenty. Taki ludzi brakuje na tym forum. Co do różnić między zorganizowanymi event'ami a skokami BASE "na ulicę" - pozostanę jednak przy swoim. Moim zdaniem istnieje poważna różnica, chociażby w świadomego wyboru uczestnictwa w tych wydarzeniach. > Nie jest tak, że przechodzisz > obok budynku i myślisz "o, skoczę sobie" i skaczesz. Trochę to jednak więcej > pracy i przygotowań wymaga. Wskaż proszę źródło, albo opisz (mniemam, że na bazie własnych doświadczeń) zasady zabezpieczania takich skoków. Jestem ciekawy. Może po lekturze zmienię zdanie. > Może jeszcze inaczej: zastanów się ile razy słyszałeś aby ktoś ucierpiał, bo > ktoś inny spadł na niego z budynku (ja tylko raz to widziałem: w filmie "Le > Fabuleux Destin d'Amelie Poulain"). Bo jeśli mówić tu o wypadku to tylko w > przypadku nieotwarcia się czaszy. Jeśli spadochron się otworzy to już zupełnie > nie wierzę aby ktoś mógł to przeoczyć (no chyba, że jest głuchy i stoi tyłem) > więc takiej sytuacji nawet nie trzeba rozpatrywać. To zapewne istnieje duża szansa, że to przeoczy. Ile skoczek bez spadochronu będzie spadał z 80 m? Około 4,5 sekundy. Szansa przeoczenie jest i to duża. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.acn.waw.pl 03.07.07, 13:02 > Wskaż proszę źródło, albo opisz (mniemam, że na bazie własnych doświadczeń) > zasady zabezpieczania takich skoków. Jestem ciekawy. Może po lekturze zmienię > zdanie. Każdy skok (a raczej miejsce) jest inne. Ja sam base jeszcze nie skakałem, więc wszystkiego nie wiem. Ale chodzi głównie o zabezpieczenie się przed jakimkolwiek wypadkiem, a do tego uwzględnia się: - wiatr - okoliczne obiekty (jeśli są) - miejsce do lądowania W przypadku ulic miejskich zdecydowanie bierze się pod uwagę przechodniów (żeby ich nie było) i samochody (z tego samego powodu) i nie skacze się na pewno w momencie gdy jest spore ryzyko, że się na kogoś wpadnie. Są pewnie na świecie osoby, które się do tego nie stosują i sprowadzają zagrożenie, ale wierz mi, że w tym przypadku nie ma o tym mowy. > To zapewne istnieje duża szansa, że to przeoczy. Ile skoczek bez spadochronu > będzie spadał z 80 m? Około 4,5 sekundy. Szansa przeoczenie jest i to duża. Jak to mawia mój kumpel: nooo taaak, ale nie do końca. Po pierwsze jeśli otworzy się czasza to skoczek raczej nie będzie "polował" na przechodniów, a wręcz przeciwnie (taki spadochron jest sterowny). Tak więc przechodzień pewnie nawet nie musi zauważyć skoczka. Po drugie sądzę, że nie słyszałeś odgłosu otwieranego spadochronu. To naprawdę ciężko jest przegapić. Sądzę zatem, że niebezpieczeństwo istnieje tylko w przypadku nieotworzenia się lub zbyt późnego otworzenia się czaszy (na jedno wychodzi). O prawdopodobieństwie już pisałem więc nie będę się powtarzał. Jest ono tak niskie też dlatego, że NIE skacze się na ludzi. Wynika to chociażby z faktu znalezienia odpowiedniego miejsca do lądowania. Miejsca zatłoczone zazwyczaj nie są do tego najlepsze. Naprawdę bardziej się boję tego, że ktoś mi cegłówką przywali z ósmego piętra niż tego, że jakiś człowiek na mnie spadnie (szczególnie, że taki człowiek jest w Polsce bodajże jeden póki co, a obiektów którymi mógłbym oberwać w łeb z wysokości i dzieciaków zdolnych je rzucić jest sporo więcej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YkY Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: 82.177.55.* 03.07.07, 13:18 > Każdy skok (a raczej miejsce) jest inne. Ja sam base jeszcze nie skakałem, więc > wszystkiego nie wiem. Ale chodzi głównie o zabezpieczenie się przed jakimkolwie > k > wypadkiem, a do tego uwzględnia się: > - wiatr > - okoliczne obiekty (jeśli są) > - miejsce do lądowania > W przypadku ulic miejskich zdecydowanie bierze się pod uwagę przechodniów (żeby > ich nie było) i samochody (z tego samego powodu) i nie skacze się na pewno w > momencie gdy jest spore ryzyko, że się na kogoś wpadnie. Przedstawiłeś bardzo mało konkretów. W zasadzie żadnych. Tylko ogólniki. Osobiście oczekiwałem czegoś bardziej szczegółowego. A mianowicie: - w jaki sposób oznakowuje się teran (i czy w ogóle), - w jaki sposób ostrzega się potencjalne osoby postronne jeśli się pojawią (np. wyjdą nieoczekiwanie z bramy, - czy na miejscu jest osoba przeszkolona z zakresu ratownictwa lub chociażby z zakresu pierwszej pomocy, - czy ustalony jest plan działania w przypadku wypadku (czy rozdzielone są role: kto dzwoni po karetkę, kto udziela pierwszej pomocy, kto informuje przechodniów o potencjalnym niebezpieczeństwie np. jeśli skoczek uszkodził elewację budynku i stwarza ona zagrożenie), - co w przypadku gdy następuje uszkodzenie mienia osoby trzeciej, np. samochodu. Nie można wykluczyć, że sytuacja nieprzewidziana się wydarzy. Co wtedy? Jeżeli nie ma takiego planu, który zakłada takie sytuacje, to sorry, nie jesteście profesjonalistami i nie różnicie się od kogoś kto rzuca cegłówką z okna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.acn.waw.pl 03.07.07, 14:16 > Przedstawiłeś bardzo mało konkretów. W zasadzie żadnych. Tylko ogólniki. poczytaj strony i artykuły o base, tego za dużo żebym Ci tu wklejał. Poza tym nie czuję się kompetentny aby kogoś base'u uczyć > Osobiście oczekiwałem czegoś bardziej szczegółowego. A mianowicie: > - w jaki sposób oznakowuje się teran (i czy w ogóle), oznakowuje teren?? tak, rozstawia się flagi i rozdaje ulotki o nadchodzącym wydarzeniu... i informuje urząd lotnictwa cywilnego. to jest base chłopie. o jakim oznakowaniu tu mówisz?? zapytaj jeszcze o odpowiednią odzież ochronną i dietę przed skokiem > - w jaki sposób ostrzega się potencjalne osoby postronne jeśli się pojawią (np. wyjdą nieoczekiwanie z bramy, np. krzyczy się "nie wychodź z bramy" i macha rękami :) > - czy na miejscu jest osoba przeszkolona z zakresu ratownictwa lub chociażby z > zakresu pierwszej pomocy, niekoniecznie, pewnie jeśli tak to przypadkiem > - czy ustalony jest plan działania w przypadku wypadku (czy rozdzielone są role > : > kto dzwoni po karetkę, kto udziela pierwszej pomocy, kto informuje przechodniów > o potencjalnym niebezpieczeństwie np. jeśli skoczek uszkodził elewację budynku > i > stwarza ona zagrożenie), tak > - co w przypadku gdy następuje uszkodzenie mienia osoby trzeciej, np. samochodu Zmierzasz pewnie do tego czy się ucieka nie bacząc na zniszczenia. To pewnie zależy od człowieka i niczym nie różni się od sytuacji, której zniszczysz to mienie w jakikolwiek inny sposób niż skok base. Albo jesteś fair albo nie. A czy Olek jest fair to sorry chłopie, ale nie masz podstaw do oceniania. > Nie można wykluczyć, że sytuacja nieprzewidziana się wydarzy. Co wtedy? Jeżeli > nie ma takiego planu, który zakłada takie sytuacje, to sorry, nie jesteście > profesjonalistami i nie różnicie się od kogoś kto rzuca cegłówką z okna. Hmm, no widzę, że jedziemy po całości. Dlaczego "jesteście"? A gdzie ja napisałem, że w ogóle tam byłem? Albo, że biorę udział w takich skokach? Plan na wypadek sytuacji nieprzewidzianej (dobre:))? Już pisałem i chyba nie dociera: wszystko robi się tak, aby ryzyko jakiegokolwiek wypadku było jak najmniejsze. Chcesz wiedzieć jak, to się zainteresuj tym sportem. Sądzę, że cała dyskusja dotyczy tego, że stać się może krzywda osobie postronnej . Pisałem już co sądzę na temat prawdopodobieństwa takiego wydarzenia. Najwyraźniej nieprzekonująco. Nie rozumiem trochę przyrównania ludzi od takich skoków do smarkaczy rzucających doniczkami z bloków. Wspomniałem o tym wcześniej dlatego, żeby powiedzieć, iż prędzej oberwiesz czymś rzuconym z bloku niż ktoś na ciebie spadnie. Chodziło mi o PRAWDOPODOBIEŃSTWO. I że nie można wykluczyć tego, że idąc ulicą i nie będąc niczego świadomym nagle coś ci się stanie. BASE NIE zwiększa realnie twoich szans na wypadek na ulicy. No chyba, że go uprawiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YkY Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: 82.177.55.* 03.07.07, 14:47 > poczytaj strony i artykuły o base, tego za dużo żebym Ci tu wklejał. No to wskaż mi je. Prosiłem o nie kilka postów wcześniej. Po wpisaniu hasła "base jumping" w Google wyskakuje przeszło 2 mln linków. Nie chcę trafić na coś przypadkowego. > Poza tym > nie czuję się kompetentny aby kogoś base'u uczyć Zarzucałeś mi nieznajomość tematu, a sam występowałeś w roli znawcy (takie wrażenie można odnieść czytając naszą wymianę zdań). A teraz sam przyznajesz, że nie jesteś osobą kompetentną. Zaczynam mieć wątpliwości czy ma sens dalsza dyskusja. Możesz się śmiać i drwić z moich wątpliwości co do planu na ewentualne nieprzewidziane sytuacje. Pozostawiam to ocenie czytających ten wątek. Nie jest tajemnicą, że w sytuacji kryzysowej nie ma czasu na zastanawianie się. Każda sekunda jest ważna. Dla pokazów lotniczych czy samochodowych - zakładając, że są profesjonalnie przygotowane - taki szczegółowy plan, nazwijmy go "planem zabezpieczenia" istnieje. Zresztą - jest wymóg prawny przygotowania takiego planu. Nawet jeśli wydarzy się wypadek to można liczyć, że pomoc szybko i sprawnie się pojawi. Masz jak na tacy - to jest konkretna różnica miedzy tego rodzaju imprezami a BASE. Z Twoich odpowiedzi wnioskuję, że "plan zabezpieczenia" dla BASE jest szczątkowy. Jeśli tak nie jest - to daj konkretne argumenty. > Zmierzasz pewnie do tego czy się ucieka nie bacząc na zniszczenia. To pewnie > zależy od człowieka i niczym nie różni się od sytuacji, której zniszczysz to > mienie w jakikolwiek inny sposób niż skok base. Albo jesteś fair albo nie. A cz > y > Olek jest fair to sorry chłopie, ale nie masz podstaw do oceniania. Pokaż mi (konkretne zdanie), gdzie dokonałem jakiejkolwiek oceny Olka. > Nie rozumiem trochę przyrównania ludzi od takich skoków do smarkaczy rzucającyc > h > doniczkami z bloków. Nie dokonałem porównania. Moje zdanie było zdaniem warunkowym w kontekście istnienia bądź nie "planu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.acn.waw.pl 03.07.07, 15:43 > No to wskaż mi je. Prosiłem o nie kilka postów wcześniej. Po wpisaniu hasła > "base jumping" w Google wyskakuje przeszło 2 mln linków. Nie chcę trafić na coś > przypadkowego. Kilka postów wcześniej napisałem Ci żebyś poszukał artykułów Toma Aiello. Nie jest to takie trudne, ale jeśli jest to proszę www.dropzone.com/cgi-bin/safety/detail_page.cgi?ID=64 > Zarzucałeś mi nieznajomość tematu, a sam występowałeś w roli znawcy (takie > wrażenie można odnieść czytając naszą wymianę zdań). A teraz sam przyznajesz, że > nie jesteś osobą kompetentną. Zaczynam mieć wątpliwości czy ma sens dalsza dyskusja. Różnica jest mniej więcej taka: czy czujesz się kompetentny aby dyskutować np. o skokach narciarskich? A czy czujesz się kompetentny aby ich uczyć? Chodzi o to, że jak widziałeś coś wiele razy to masz o tym jako takie pojęcie. Jak połowa naszego kraju naoglądała się Małysza przez 3 lata to ma jako takie pojęcie o skokach, którego nie ma np. przeciętny mieszkaniec Singapuru. Różnica jest jasna? Co do planu awaryjnego to nie rozbawiło mnie samo istnienie takiego planu tylko stwierdzenie czy myśli się o sytuacjach nieprzewidzianych. Trochę to paradoks bo sytuacja nieprzewidziana o której się pomyśli zawczasu przestaje być nieprzewidziana. A co do planu to pewnie są takie same jak wszędzie indziej: jak coś się stanie to dzwoni się po pogotowie. Jednej rzeczy chyba nie bierzesz pod uwagę: to nie jest zorganizowana impreza, którą trzeba zabezpieczać. Tu ryzykuje tylko i wyłącznie jedna osoba: skaczący. I możesz sobie gadać bzdury na temat zagrożenia na ziemi i w powietrzu, które powoduje. Fakty są takie, że takich wypadków nigdy nie było (albo po prostu nie słyszałem) i to powinien być dla Ciebie najlepszy argument. Pewnie się kiedyś zdarzą, nie wątpię, bo zawsze musi być jakiś początek, ale skala takiego zjawiska będzie/jest na tyle mała, że zaniedbywalna. Już większym problemem byłoby naśladownictwo bez odpowiednich umiejętności, ale niestety tego ani nie unikniesz ani nie zapobiegniesz zakazami > Pokaż mi (konkretne zdanie), gdzie dokonałem jakiejkolwiek oceny Olka. A po co było pytanie o wyrządzone szkody w cudzym mieniu? Pytałeś o posiadane OC? Wątpię. Mogę się mylić (oby) ale raczej chodziło o późniejsze wytknięcie nieuczciwości i nieodpowiedzialności, w przypadku gdyby ktoś (ja) napisał o tym, że szkody się ignoruje > Nie dokonałem porównania. Moje zdanie było zdaniem warunkowym w kontekście > istnienia bądź nie "planu". No zabrzmiało jak przyrównanie, bo zdanie "niczym się nie różnicie..." tak właśnie brzmi Planu zabezpieczenia, którego tak się domagasz, podejrzewam, że nie ma w takiej postaci, której nie omieszkałbyś skrytykować. Bardziej się zastanów nad tym, dla kogo ten plan awaryjny? Czy jak jedziesz na rowerze to masz plan awaryjny na wypadek przejechania kogoś? Pewnie taki, że dzwonisz po pogotowie. I tu jest podobny. Działasz różnie w zależności od tego co się stanie. W przypadku base ryzykuje najwięcej skaczący (i jak pisałem praktycznie tylko skaczący). Reszta (uczestników) ryzykuje tylko własnym sumieniem. Postronne osoby nie ryzykują praktycznie wcale. Nie ma możliwości abyś przekonał mnie, że przechodnie są zagrożeni bo to po prostu bzdury. Jeśli nie to proszę o przykład, który by przekonał mnie, że takich wypadków jest statystycznie więcej niż np. w jeździe na rowerze (w przeliczeniu na liczbę uczestników czy co tam chcesz). Teoretyzowanie co to się nie może stać jest troszkę śmieszne i w końcu jest to tylko teoretyzowanie. Problemem base jest to, że jest to sport nieznany i nierozpowszechniony. A jako taki zawsze znajdzie przeciwników, którzy tego nigdy nie widzieli ale zawsze są przeciwni wszelkim "nowinkom" i wygadują bzdury odnośnie sprowadzanego niebezpieczeństwa itp. Policja dlatego wynajduje takie argumenty jak spowodowanie zagrożenia drogowego, bo wie, że nie ma innych możliwości prawnych na ukaranie skoczka. A tak bardzo by się chciało. Bo to przecież takie odbiegające od życia szarego człowieka, że musi być złe. I trzeba zakazać. A chodzi tak naprawdę o chęć uniknięcia naśladowców. A czy do tego zakazy są najlepszą drogą to wątpię. Jak ktoś chce skakać base to argument, że to zakazane będzie akurat miał głęboko tam, szczególnie, że to też uatrakcyjnia ten sport. A ludzie potem podchwytują te argumenty o zagrożeniach i stąd takie dyskusje. Próbowałem (troszkę)matematycznie uzmysłowić, że to nie problem, ale jak widać bez efektów. Czy poza sprowadzaniem bezpośredniego zagrożenia dla otoczenia są inne powody, dla których powinno się zakazać tego sportu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 19:56 > - w jaki sposób oznakowuje się teran (i czy w ogóle), > - w jaki sposób ostrzega się potencjalne osoby postronne jeśli się pojawią(np. > wyjdą nieoczekiwanie z bramy, > - czy na miejscu jest osoba przeszkolona z zakresu ratownictwa lub chociażby z > zakresu pierwszej pomocy, > - czy ustalony jest plan działania w przypadku wypadku (czy rozdzielone sąrole > : > kto dzwoni po karetkę, kto udziela pierwszej pomocy, kto informuje > przechodniów > o potencjalnym niebezpieczeństwie np. jeśli skoczek uszkodził elewację budynku > i stwarza ona zagrożenie), > - co w przypadku gdy następuje uszkodzenie mienia osoby trzeciej, np. samochodu tiaaaa -oczywiście jadąć np tramwajem masz jasno okreslone te i tym podobne reguły, w kazdym tramwaju jeździ ktoś kto dzwoni po karetke ktoś kto udziela pierwszej pomocy ktoś kto wybija szybke i ktoś kto płaci odszkodowania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 20:06 > Już większym problemem byłoby naśladownictwo bez odpowiednich umiejętności, ale > niestety tego ani nie unikniesz ani nie zapobiegniesz zakazami ...oczywiście jak jakiś gó..arz skoczy z bloku ze spadochronem od actionmena to też nie będzie wina głupoty gnojka tylko olka i jemu podobnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROKI Re: A nagroda Darwina wciaz czeka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 15:25 POPIERAM TEN WYWÓD... JA TEŻ TAK MYŚLĘ.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ck Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.retsat1.com.pl 02.07.07, 16:43 "Samochody hamują, by go nie przejechać." lol nie ma to jak wyolbrzymianie, gazeta zrobiła z siebie nieco pośmiewisko tym artykułem... dla mnie to byl pełny profesionalizm :] Ja mam nadzieje że Olek sie nie złamie i uraczy nas jeszcze jakimś skokiem (tylko skąd? Manhattan? a może któryś z kominów?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 16:57 pl.youtube.com/watch?v=Z47GnNXjItA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Klasyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:03 A tu dla zainteresowanych klasyka :] pl.youtube.com/watch?v=UVxF26WKyro&mode=related&search= Z mojej strony gratulacje Ps. popracujcie nad sciezka dzwiekowa, dobra muzyka podnosi efekt Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ww_lodz ??? 02.07.07, 17:31 To też jest zajebiste: pl.youtube.com/watch?v=7OgrjDz7mV4&mode=related&search= Szkoda, że przeżyła. Byłaby fajna zabawa... :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tapety Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi - jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:27 Jak innym nie robi krzywdy oraz nie zdewastuje np.: auta, to niech sobie skacze i bez spadachornu :))) pzdr super foty a-tapety.xx.pl Odpowiedz Link Zgłoś
cobolt Zlooooooooooooooooo:) 02.07.07, 17:45 hihihi:) duzo ZLAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaszczuk Na line to sobie może skakać.. IP: *.toya.net.pl 02.07.07, 17:54 pilocik zaczepił o rusztowanie, myślałem że sam będzie otwierał;( Ale kozak niezły:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skyjurek Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:27 Nie no jasne! Łamanie przepisów drogowych: Srata-drata.... Jak widzę na dole było wszystko zabezpieczone. Panie Komendancie, a jakie konsekwencje ponoszą wariaci palący gumy na łódzkich ulicach? Ludzie robią różne rzeczy, ale w tym wypadku Olek nikomu krzywdy nie zrobił i nie raczej nie zrobi. A reszta to jego życie i zdrowie... Skydive wszystkim uzależnionym ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bergman1 z trampoliny do piaskownicy 02.07.07, 19:09 będą za niedługo tam skakali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lodz Moze wykozystac ten film do promocji miasta! IP: 89.125.96.* 02.07.07, 19:18 A nie jak zwykle karac z powodu jakis idiotycznych przepisow. Na miejscu urzedasow zaplacilbym za prawa do filmu Olkowi i wykozystal go w zacnych celach wzmacniajac i odbudowujac wizerunek Lodzi. Ale pewnie nikt w magistracie nie wpadnie na taki pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elmacop Chwyt marketingowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 20:26 To tylko tani chwyt marketingowy. W artykule podano kilka razy nazwę firmy, opis marki, wywiad z przedstawicielem firmy. Gazeta Wyborcza, pod pretekstem opisu jakiegoś niezwykłego wydarzenia, po prostu wciska koleją reklamę, za co bierze pieniądze. Dla mnie, takie praktyki dziennikarskie podważają zaufanie do gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 20:41 Jarosław Kur, instruktor spadochronowy i wiceszef Aeroklubu Łódzkiego: - Ja też lubię sporty ekstremalne, ale ten skok to kompletna głupota. Podmuch wiatru mógł (...) stary albo lubisz sporty ekstremalne albo z jesteś ciepła klucha ...zdecyduj się!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: citizen Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.4web.pl 02.07.07, 21:18 zgral ktos moze ten filmik ?! wlasnie autor go zdjal z youtube :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pfff Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.era.pl 03.07.07, 21:52 www.szafagra.com/index.php?pages=filmy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Ekstra. IP: *.toya.net.pl 02.07.07, 21:40 Super tylko o jedną fotke za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
trandi Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi 02.07.07, 22:28 Co za ludzie! Policja jak zwykle zamiast łapać przestępców, to szuka łatwego i chwytliwego tematu - później będą się chwalić jak to bezpiecznie jest i jak statystyki się poprawiają... Dziennikarze nie są nic od nich lepsi "Samochody hamują, by go nie przejechać." - super, hamują zwyczajnie ostrzeżeni przez ekipę wspierającą czekającą na Olka na dole, ale sensacja musi być! Fajny skok, równy koleś, robi coś co się wielu podoba, ale bardzo nie wielu się na to decyduje :) Pozdrawiam wszystkich! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierka Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: 91.90.58.* 02.07.07, 22:55 profeska... nie ma co! Ale nie przesadzajcie... kolo chciał być sławny to w czym problem ze sie to ukazuje w w mediach? nie widzicie ze to element reklamy. Musi być głosno o tym skoku taka forma, za darmola to w ryj można dostać a ten skok jest pod zapotrzebowanie na upublicznienie ____ jou Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.c241.petrotel.pl 02.07.07, 23:45 niech ktoś napisze ilu ludzi zginęło przez debili za kierownicą na drodze do 2007 a nie przypi... się do kogoś i mówi że mógł zginąć.JEGO życie to jego sprawa.I pisze ktoś się że nie ma czasu na otwarcie spadochronu zapasowego.Jak ma otworzyć zapasowy jak go nie ma.Bo po co.Kompletny brak wiedzy na temat udowy spadochronu do BASE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: embart Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 03.07.07, 00:19 "Skoczka już szuka policja" ROTFL...... to chłopaki mają problem, imię i nazwisko w treści artykułu, e-mail podany, IP Olka także (bo się wypowiadał), zagadka stulecia! Panie dziennikarzu, więcej szacunku dla czytelnika! Olek, GRATS!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kultur Polak jest wicemistrzem świata, obejrzyj skok ! 03.07.07, 03:15 głupi i tchórzliwy - to jest Jarosław Kur, instruktor spadochronowy i wiceszef Aeroklubu Łódzkiego, który bałby się skoczyć z wieży spadochronowej, bo mu się "zapasowy spadochron nie otworzy" Base Jumping vom 162 Meter hohen Marriott Frankfurt frankfurt.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?294136 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dedal Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi IP: *.sdb.lublin.pl 03.07.07, 06:55 Skakałem parę razy ze spadochronem. Po prostu dlatego, że jestem tchórzem i kolegom chciałem pokazać, że tak nie jest. Ze potrafię. Lot ze spadochronem to coś wspaniałego, ale nie trzeba szukać okazji, w której można zginąć. Kiedyś miałem taki przypadek na zabitej deskami wiosce, że dzieci bawiły się w to, kto przebiegnie przed nadjeżdżającym pojazdem. To było jeszcze w tamtych odległych, zapomnianych czasach, gdy tylko "ropniak" mógł się poruszać po drodze bez ograniczeń. Moje doświadczenie i refleks mi pomogły, ale tym "ekstremalnym" brzdącom miałem ochotę dać wcirę. Taki ekstremalista nie zdaje sobie sprawy, że jest zagrożeniem nie tylko dla swojego zdrowia, ale i dla innych. Dobrze, że spadł na samochód, a gdyby tak na przechodnia? Samochód można wyklepać, ale jego czaszki to na pewno już nie. Zresztą jego jak jego. Chodzi o przypadkowego przechodnia, który wyszedł na spacer z pieskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie_lot BASE IP: *.h.pl 03.07.07, 09:07 Hmm, piętnować sobie można, ale przeciez sam zawodnik był w roli "gwaiazdy" na ostatnim Explorers Festival. Może warto lepiej dobierac ludzi, których chce sie stawiac jako wzrór? live.man.lodz.pl/archiwum/33/nagrania/269 Odpowiedz Link Zgłoś
krzyskup Re: BASE 03.07.07, 14:43 TVi Lodman prowadziło tylko relację z 8. Explorers Fistival, nie miało nic wspólnego z doborem gości Festiwalu. pzdr, krzyskup Odpowiedz Link Zgłoś
chicot Skok z wieżowca w centrum Łodzi 03.07.07, 12:29 Mógł rozbić bank. Do ukarania. Odpowiedz Link Zgłoś
tragikomix Re: Skok z wieżowca w centrum Łodzi 03.07.07, 22:43 Dobre, cieszy mnie że moja kochana Łódź odrabia straty medialne. Świr na tramwaju z Retkini, świr ląduje na szmacie. Dobre i mocne miasto! Kiszone bachory i skóry idą w kraju w zapomnienie. Naprawdę dobre! Odpowiedz Link Zgłoś