Dodaj do ulubionych

znalazła się zguba

09.07.07, 13:09
otóż ostatnimi czasy zapodział mi się gdzieś mój wąż z kieszeni ... zawsze
był, grzecznie siedział i gryzł po łapach jak tylko chciałam bezmyślnie coś
zakupić aż tu nagle patrzę ja sobie na konto bankowe a tu debecik !!!! lecę,
przetrząsam wszystkie kieszenie - węża nie ma !!! wsiąkł w jasną cholerę !!!
mówię oj poczekaj gadzino ! dostaniesz ty w d...za samowolne opuszczanie kieszeni
myślałam,że już straciłam go na zawsze - wszak taki wąż to skarb, jak kto go
znalazł to na pewno przygarnął, a może i jakimiś kajdanami do własnej kieszeni
przyczepił ... a tu JEST !!!! ZNALAZŁ SIĘ - włóczył się po Struga - pewnie z
baru Anna z Tuwima wracał łachudra !!!!
i nawet napisali o nim w gazecie :):):) tylko sie na nim nie poznali ,
napisali że zbożowy ...a gdzie tam ! to mój kieszonkowy, tylko umaszczenie
miał takie żeby do podszewki pasował :):):)

pozdrawljajem
Obserwuj wątek
    • aaa202 Daj mi na trochę tego węża 09.07.07, 13:29
      albowiem jestem bliska nabycia w sklepie internetowym butów za 400 złotych,
      trekkingowych, nieprzemakalnych, z oddychającą membraną, lekką, profilowaną
      podeszwą. Jedna część mnie mówi: Cudne te buty, przecież zasługujesz na
      najlepsze obuwie, baronowo, drogie bo dobre. Druga zaś skrzeczy: Zajrzyj do
      szafki, popatrz ile masz butów! Po co ci kolejne, klabzdro?

      Do tego, wiesz, no, mam te raty za Wiereszkę na karku.

      • dziad_borowy Re: Daj mi na trochę tego węża 09.07.07, 13:35
        Zawsze zadziwia mnie beztroska ludzi. Aaa, pamietaj, najpierw sie placi
        zobowiazania, a pozniej kupuje fatalaszki. Wiereszko na pierwszym miejscu, nie
        inaczej! Do czwartku.
        Dzierżż!!!
      • jelonek72 Re: Daj mi na trochę tego węża 09.07.07, 13:35
        uuu na te buty to mój wąż chyba za słaby .... tu by Ci się przydał jakiś rekin
        ludojad, albo pradawny gad co to by Ci rękę z głową razem odgryzł :)
        na razie muszę go odzyskać - bo go biedaka w zoo uwięzili

        co do rat za Wiereszkę - coraz bardziej skłaniam się do myśli ,ze to Kaszani ...
        z tymi nożyczkami się wydał :)
        • aaa202 Prawda? Te buty są nieodparte. 09.07.07, 13:51
          W zasadzie gdybym się nie wahała, czy jasnobrązowe, czy khaki, to zamówiłabym
          je już wczoraj. Noc nie przyniosła rozwiązania.

          Kasza chce mnie naciągnąć na piętnastaka?

          Kaszo! Nie zapłacę Ci ani karbowańca, wybij to sobie z głowy! Bo Cię za kciuk
          ścisnę! A poza tym, też mam takie nożyce. Tylko większe.
    • trooly Re: znalazła się zguba 09.07.07, 13:42
      Bywa. Kilka lat temu podarowano mi słonia, niby na szczęście. Biały był, małego
      rozmiaru, mieścił się w kieszeni. Zastanawiałem się, czy nosić go ze sobą, czy
      postawić w witrynie jako kolejną pamiatkę, hm, zwykły fajans w zwartej formie.
      Uległem pokusie i schowałem go w prawej kieszeni mojego ulubionego łaszka.
      Myśląc, że naprawdę przyniesie mi szczęście przekładałem go do kolejnego
      łaszka. Miałem jednak problem - jak go schować do kieszeni by trąba skierowna
      była właściwie. Często myślałem o tym problemie. Ostatecznie doszedłem do
      wnosku, że potrzebna mi większ ilość słoni. Idiotyzmem jest noszenie w kieszeni
      np. 43 słoni, nawet małych rozmiarów. Rozsądek podpowiada pozostawienie ich w
      jednym miejscu, uff jaka ulga. Myślę, że może podasz nam namiar na siebie, to
      podarujemi Ci jeszcze kilka węży i sprawa będzie załatwiona. Oferuję pomoc.

      strasznego sekutnika. Marudził mi ciagle, odciągał od ważnych tematów i tylko
      chciał buszować po marnych sklepikach
      • trooly Re: znalazła się zguba 09.07.07, 13:49
        Miałem w kieszeni strasznego sekutnika, teraz mam lekkość i pustkę.
        • jelonek72 Re: znalazła się zguba 09.07.07, 13:57
          Trooly rozmnożenie węży to rozdrobnienie - mniejszy wąż w każdej kieszeni
          pozwoli mi wydać więcej niż jeden duuży gad przekładany z kieszeni do kieszeni
          ... tak wiec dzięki za pomoc , ale pozostanę przy jednym swoim - tylko będę go
          pilnować lepiej
          na dwa duże węże mnie nie stać - psychicznie bym wysiadła i pewnie z głodu zeszła
          • trooly Re: znalazła się zguba 09.07.07, 14:04
            Twoja decyzja, zapewne przemyślana. Moje doświadczenie nakazuje utrzymać ofertę
            udzielenia pomocy, jeśli Twój wąż będzie nadal psocił daj nam znak, coś
            zaradzimy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka