Dodaj do ulubionych

Prawa fizyki umarły

04.07.03, 12:24
Nawiazujac do slusznej uwagi Adresswssamrazz na watku "Reklama na szostke"
brzmiacej:
"i prosze sie nie czepiac apropos praw fizyki, rozne rzeczy sie dziejo na
naszym swiecie i nikt nie jest tego w zadnym stanie wytlumaczyc, eh, a teraz
niiiiiirwaaaaanaaaa:)"
czy znacie takie wlasnie rozne rzeczy co sie dziejo na naszym swiecie? Bo ja
znam:-)
Niedaleko Pily w lesie jest sobie droga, taka zwykla droga. I na tej zwyklej
drodze jest odcinek pod gorke, jakies 100 metrow. I na tej gorce prawa fizyki
nie dzialaja tak jak mnie uczono. Otoz woda tam nie splywa, a wplywa,
samochod na luzie nie zjezdza, a wjezdza. Tak samo dzieje sie chocby z
rowerem na ktorym siedzi Dziad Borowy. I co Wy na to?
Aha, jeszce jedna dosc istotna uwaga - jestem zupelnie trzezwy:-)
dzierżbór trzeźźźźźwość hep!!!
Obserwuj wątek
    • aard Podmiejskie legendy... 04.07.03, 12:26
      Słyszałem o tej drodze, ale nikt mi nie umiał powiedzieć, gdzie to dokładnie
      jest. Byłaś tam? Zaprowadzisz? Pojedziemy motorem?
      Słyszałem też o takim odcinku na Górze żar pod Żywcem, ale dziewczyna, z którą
      tam byłem nie umiała go odnaleźć.
      Bujda czy nie?
      • ixtlilto Re: Podmiejskie legendy... 04.07.03, 12:29
        heheh też o tym odcinku słyszałam. Ponoć niesamowite wrażenie robi położona na
        drosze puszka- wtazajaca się na górę :))))))))))))
      • dziad_borowy I ja tam byłem, miód i wino piłem 04.07.03, 12:37
        Bylem i widzialem:-) Kiedys bylem na obozie obok Pily i organizatorzy
        zorganizowali nam tam wyjazd. Mielismy autobus, samochod osobowy, deskorolki,
        rowery, butelki z woda i sama wode. I to wszystko wjezdzalo, turlalo sie lub
        plynelo pod gorke:-)
        Trafic umialbym, mam dosc dobra pamiec wzrokowa i niektore elementy krajobrazu
        tamtejszego dobrze pamietam. Zeby tam byc ponownie zawsze brakowalo mi srodka
        transportu, bo troche, mysle, trzeba by sie tam pokrecic a zu Fuss byloby
        trudno. Co do bujdy to sie moge zaprzysiac na moje dziadowe dobre imie:-)
        dzierżbór magggia!!!
        • dziad_borowy Uzupełnienie drobne 04.07.03, 12:43
          Jest to mniej w okolicach Pily, a bardziej w okolicach Wałcza. Ot co!
          dzierżbór magggia!!!!
          • dziwonia Uzupełnienie drobniejsze 05.07.03, 11:01
            Dla zainteresowanych i zadziwionych upadającymi prawami fizyki podaję do
            wiadomośći, że tajemnicze miejsce mieści się istotnie w okolicach Wałcza,
            dokładnie na drodze prowadzącej ze Strączna do Rutwicy. Miejsce łatwo
            rozpoznać, po plastikowych butelkach, kulanych na próbę, a po próbie rzucanych
            niestety na pobocze.
            I podobno to jest tak, że wygląda jak malutka górka, ale tej górki nie ma.
            To tylko optyczne złudzenie ;)
            Ja tam nie byłam, ale info mam z dobrego źródła.
            :)
            • dziad_borowy Re: Uzupełnienie drobniejsze 07.07.03, 10:00
              dziwonia napisała:

              > I podobno to jest tak, że wygląda jak malutka górka, ale tej górki nie ma.
              > To tylko optyczne złudzenie ;)
              Pozwole sobie zaprotestowac. Juz jako male dziecie Dziad Borowy bystrzakiem byl
              ponadprzecietnym:-))) Pomijajac nawet fakt, ze w przedszkolu jako pierwszy
              zjadalem budyn;-), to zawsze interesowaly mnie rzeczy dziwne. Stojac na tej
              gorce, o ktorej sadzisz, ze gorka nie byla, przypatrywalem sie jej dokladnie i
              badalem sprawe istnienia pochylosci, biorac pod uwage, ze pochylosci moze nie
              byc w strone "na pierwszy rzut oka". Reasumujac, sokole oczy Dziada Borowego
              istnienie gorki potwierdzily. I tego sie bede trzymal.
              Dzierżbór górrrka!!!!
    • igrek_oficjalny Re: Prawa fizyki umarły 04.07.03, 13:01
      Fizyka chyba rzeczywiście umiera-podobna droga jest w okolicach Karpacza!!!
      • aard A to gdzie znów jest??! 04.07.03, 16:03
        igrek_oficjalny napisał:

        > Fizyka chyba rzeczywiście umiera-podobna droga jest w okolicach Karpacza!!!
        A gdzie dokładnie? Tamte okolice znam naprawdę nieźle. Umiesz opisać??
        Byłbym wdzięczny,
        aA
        Rd
        • mewaa Re: A to gdzie znów jest??! 04.07.03, 16:25
          Pozwolisz, że to ja Ci odpowiem?

          To nie okolice Karpacza, ale sam Karpacz. Wytłumaczyć raczej trudno, bo po obu
          stronach nic tylko lasek, czy park - coś w tym stylu. Ale każdy mieszkaniec
          Karpacza dokładnie zna nazwę ulicy. Bo to jest wyasfaltowana ulica,
          prowadząca bezpośrednio do centrum miasta. Nie pamiętam niestety nazwy ulicy,
          ale jak będziesz w Karpaczu z pewnością każdy Ci powie. Nawet przyjezdny, bo
          to jedna z bardziej znanych (oczywiście prócz wielu innych) atrakcji
          Karpacza.

          Pozdrawiam!!!
          • igrek_oficjalny Re: A to gdzie znów jest??! 04.07.03, 16:53
            Ja niestety osobiście nie byłem, ale tatuś opowiadał, wiec nie wiedziałem
            gdzie to jest dokładnie :-) dzięki za wyręczenie w odp
            • mewaa Re: A to gdzie znów jest??! 04.07.03, 17:16
              igrek_oficjalny napisał:

              dzięki za wyręczenie w odp

              Nie ma za co, polecam się na przyszłość.
              Ja tam byłam, sama, osobiście. Widziałam, dotykałam nawet, nic
              nadzyczajnego, ulica jak każda inna. Ale faktycznie, autobus na luzie
              jechał nie z górki, lecz pod górkę. A deszcz, bo akurat wtedy
              padało, płynął do góry. Widok niesamowity.

              Pozdrawiam!!!
          • aard Dzięki 07.07.03, 09:33
            Czy w przypadku Karpacza też jest to złudzenie optyczne? Bo to jedyne
            wyjasnienie, które (ze znanych mi) nie burzy mojego światopoglądu.

            A swoją drogą, w najnowszym (choć już ok. miesięcznym) wydaniu
            specjalnym "Świata nauki" w całości poświęconym kosmologii bardzo wiele się
            pisze o "nowym" bo liczacym sobie kilka miliardów rodzajów lat rodzaju energii,
            która wywodzi się z próżni i posiada cechy antygrawitacji, to znaczy, bez
            dającego się zmierzyć promieniowania powoduje odpychanie obiektów, a ścislej
            choc szezej mówiąc, samej przestrzeni. Naukowcy wnioskują o niej na podstawie
            zaobserwowanego ostatnio prztyspieszenia tempa ekspansji naszego (to nie
            pleonazm) Wszechświata.

            Więc jak to jest, prawa fizyki umarły, czy po prostu
            nie_znamy_jeszcze_wszystkich_praw_fizyki?

            Dzierżbórr prawa fizyki i czarne dziury!
            • mewaa Re: Dzięki 07.07.03, 12:11
              aard napisał:

              > Czy w przypadku Karpacza też jest to złudzenie optyczne? Bo to jedyne
              > wyjasnienie, które (ze znanych mi) nie burzy mojego światopoglądu.


              Nie mam pojęcia czy to złudzenie optyczne, aż tak bardzo się tym nie
              inteesowałam.

              Pozdrowienia!!!

    • adresswssamrazz Re: Prawa fizyki umarły 05.07.03, 12:37
      moj znajomy, ktory pochodzi z Jawora, kiedys mi opowiadal o tym zjawisku.
      myslalem, ze mnie nabiera! czyli, jezeli nie nagial faktu to kolejne miejsce
      jest w okolicach J.
      i prosze nie tlumaczyc tego prawami optyki, bo mi sie znowu smutno zrobilo, ze
      magii nieee maaaaaa:( po co szukac wytlumaczen? np. na to: najkrotszy tor
      spadania ciala na ziemie wcale nie jest linia | tylko ) (mniej wiecej)
      ale pamietam tez taka zabawe w podnoszenie wielkiego chlopa na dwoch palcach:
      wielki chlop (zeby efekt byl bardziej to moglby to byc np. prezes Switu Nowy
      Dwor, albo ktos postury Diego Rivery) siada sobie wygodnie na krzesle, odpreza
      sie, ale siedzi | a nie ( a obok niego staja 4osoby (moga byc cherlawe:) i tu
      nastepuje pewien "rytual" z kladzeniem po kolei rak na glowie wielkiego chlopa,
      trwa to jakies 2minuty, nastepnie kazda z 4osob wklada dwa palce wielkiemu
      chlopowi pod pachy i pod kolana i tak jak siedzial/wyprostowanego podnosza na
      wysokosc wzroku:) kiedys podnieslismy czlowieka razem z krzeselkiem:) ja nie
      bylem podnoszony, ale z relacji wiem, ze sie ma wrazenie lewitacji... eh,
      polewitowaloby sie
      slyszal o innych zabawnych historiach, ale nie bedzie zanudzal bo sie zrobi
      kompletny dzidziun

      pst.
      bardzo fajny watek:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka