angrusz1
03.09.07, 20:06
W dzisiejszej GW wypowiedział się dyr, jakiejś podłódzkej szkoły .
Nie podoba mi się jego samozadowolenie z dyscypliny .
Z doświadczenia wiem , że " tacy " dyrektorzy udają , że u nich
wszystko w porządku dopóki coś nie rypnie np zaćpany uczeń zamarznie
podczas sylwestrowej biby jak to zdarzyło się w miejscu gdzie kiedyś
uczyłem . Ale dla dyrektora problemu nie było , nawet to , że
uczniowie niszczyli samochody nauczycieli . Dyrektor mieszkał w tej
samej wsi i sam robił "w pory " by mu coś nie zniszczono albo nie
pobito jego dzieci : oczywiście jacuś nieznani sprawcy . Jak
nieznani sprawcy rzucali we mnie papierami itp . Nikt nie wykrył ,
problemu nie było " nie radzi sobie pan , " No i nie przedłużył
umowy . Takie jego prawo ,
Chciał mieć nauczycieli którzy zawsze sobie " radzili "