radioaktywny 07.09.07, 08:54 lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/767034.html Szkoda że z tak świetnej przeszłości zostały wulgarne napisy na murach i podobne wpisy pod artykułem. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
longeta Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 09:21 No to ładnie potraktowaliście ten kirkut,czy tam aby nie kręcono Ducha? Ale na pocieszenie napiszę że w Zielonej Górze jest jeszcze gorzej,zbudowali dyskotekę na cmentarnej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 09:30 To teraz pozostaje budowa wiaduktu. Jednak z szacunku do wspomnień należy zadbać o porządek w Łodzi. Bałuty sa tak brudne i zaniedbane, że wręcz ośmieszają przywołane wspomnienia. Może powalczyć o kasę na rewitalizację całej dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 09:34 Aaa,tak przy okazji ktoś pomylił kierunki tej "szybkiej"trasy powinna iść wschód-zachód. Odpowiedz Link Zgłoś
brite płytko zamocowane tory 07.09.07, 11:02 "Bogumiła Makowskiego zastanawia natomiast, jak tory zamocowane tak płytko, mogły służyć przez wiele lat. Przedstawiciel MPK jest przekonany, że nad bezpieczeństwem podróżnych czuwały dusze zmarłych." Mieli fantazję ci budowniczy lat minionych. Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: płytko zamocowane tory 07.09.07, 11:23 "Miasto Łódź, jest jak duch Europy", jak mówi Theo Mood. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Doceńmy chociaż, że budowniczowie 07.09.07, 15:14 starych torów położyli je płytko, skoro nie przeprowadzono ekshumacji. Dzięki temu dzisiaj można nadrobić nasze zobowiązania wobec zmarłych łodzian. Odpowiedz Link Zgłoś
radioaktywny Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 12:46 Kilka lat temu oznaczono na chodnikach Bałut granice żydowskiego ghetta utworzonego przez hitlerowców. Historia Łodzi jest fascynujaca, stanowi przykład przykładu koegzystencji wielu narodów. Łódź została równiez doświadczona przez nazistów i komunistów. Dewastacja postępuje nadal. Wystarczy popatrzeć na napisy na murach, Niszczejace zabytki. Samo stawianie pomników nie wystarczy, to są jedynie tanie chwyty. O stanie świadomości stanowią nawet niektóre posty w tym wątku. Teksty pod artykułem są po prostu koszmarne. Zdaje sie, że nic juz tego stanu nie zmieni, nienawiść do odmienności wysysamy z mlekiem matki. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 12:56 > Zdaje sie, że nic juz tego stanu nie zmieni, nienawiść do odmienności wysysamy z mlekiem matki. Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. Łódź to miasto proli, bezrobotnych, ludzi o wąskich horyzontach umysłowych. To trzeba zmienić. Tutaj potrzeba jakiegoś uniwersalnego pomysłu na wpojenie szacunku do odmienności i zainteresowania nią, potrzeba zręcznego chwytu, który nie będzie łopatologicznie i muzealnie wciskał, tylko niepostrzeżenie wsączy wiedzę i szacunek do miasta. Tutaj dla mnie niezastąpionym narzędziem jest Manufaktura - świątynia konsumpcji, oblubienica tłumów, która może przemycić pomiędzy jej prozaicznymi funkcjami poczucie przynależności do kawałka dziedzictwa miasta, co może rozbudzić pewien sentyment, refleksję. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Jakoś trudno mi obojętnie zaakceptować 07.09.07, 13:11 sformułowanie o prolach i wąskich horyzontach. Mógłbyś mi to jakoś rozwinąć/uzasadnić? Czy może ja po prostu nie chcę czegoś zrozumieć, co dla wszystkich jest oczywiste? Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Jakoś trudno mi obojętnie zaakceptować 07.09.07, 13:14 Tez mnie to zastanowiło. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Jakoś trudno mi obojętnie zaakceptować 07.09.07, 13:31 > sformułowanie o prolach i wąskich horyzontach. Mógłbyś mi to jakoś > rozwinąć/uzasadnić? Oczywiście, używam mocnych i dość czarno-białych sformułowań dla silniejszego efektu, i zdaję sobie sprawę, że być może to pochopne wnioski, ale przejeżdżając codziennie przez to miasto niczyje, miasto bezprawia, oglądając szare twarze w komunikacji miejskiej, obserwując codzienne zmagania ludzi z losem i wiązanie końca z końcem widzę, że pochłania ich życie i nieskorzy są do podejmowania wyższych idei. To szafowanie prolami to nie jest zarzut czy rzucanie wyzwisk, tylko ocena sytuacji. Oczywiście wypowiedź powyższa tyczy się chwil, gdy wstępuje we mnie jakaś idealistyczna siła próbująca dokonywać jakichś zmian, ale to mija, szczególnie w godzinach wieczornych, gdy odechciewa mi się czegokolwiek oprócz żarcia i postrzelania do czegoś na kompjuterze. Bo ja też co jakiś czas staję się prolem i też zwężają mi się horyzonty. Acha, i znów, żeby nie było - tych zwrotów o "mieście niczyim" czy "mieście bezprawia" też proszę nie odczytywać jako efektów malkontenckiego przygnębienia i czarnowidztwa - ja nie po to piszę o brudach, by się nad nimi poużalać, tylko żeby zachęcić do dyskusji i podjęcia prób przemiany rzeczywistości na Nowy, Wspaniały Świat. Odpowiedz Link Zgłoś
radioaktywny Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 13:14 brite napisał: > Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. Łódź to miasto proli, bezrobotnych, > ludzi o wąskich horyzontach umysłowych. Masz rację. Ja również o tym myślałem lecz może pomóc edukacja, która zaczyna sie już w przedszkolu i trwa cały czas. Okolicznościowe imprezy w Manufakturze niewiele tu zmienią. Liczyć się będą tylko w zakresie rozdawania darmowych posiłkow kuchni regionalnych lub gadżetów. Żadnej głębszej refleksji z tego nie będzie. W powszechnej świadomości i tak pozostana pejsy, czarnuchy, skosnookie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 13:45 > brite napisał: > > > Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. Łódź to miasto proli, bezrobot > nych, > > ludzi o wąskich horyzontach umysłowych. Dobrze że w Brzezinach widać szerokie horyzonty uff... Ale Brite wstydź się zaczynasz się zachowywać jak Kwaśniewski@ Gieremek,obcy to czytają;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nakole Re: Historia mojego miasta 09.09.07, 11:27 Longeta, może tak skupisz się na swoich bajkowych Brzezinach? Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Historia mojego miasta 08.09.07, 13:57 radioaktywny napisał: > Masz rację. Ja również o tym myślałem lecz może pomóc edukacja, która zaczyna > sie już w przedszkolu i trwa cały czas. Coś ciekawego w temacie: miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4469868.html?skad=rss Odpowiedz Link Zgłoś
radioaktywny Re: Historia mojego miasta 08.09.07, 14:16 Bardzo ciekawe działania. Może za 20-30 lat przyniosą jakieś korzyści, ale jestem sceptycznie nastawiony bo poza tymi kilkoma godzinami w tygodniu młodzież poddawana jest presji rodziców, ulicy i polityków, a stamtąd przekaz jest jednoznaczny... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 13:22 Kapitalna jest ta chęć przemycania (przymusu?) szacunku i tolerancji innym, przez osobę jawnie piętnującą inaczej myślących lub o odmiennych poglądach. Wyrozumiałość - tak, ale tylko dla nas. Nihil novi... Odpowiedz Link Zgłoś
breblebrox Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 13:40 <rotfl> Uważasz, że obok agresji powinno się, zgodnie z zasadami toleracji, przechodzić bez zwrócenia uwagi, że osoba tolerancyjna nie ma prawa do obrony przed atakiem? To Żydzi czy homoseksualiści "wyrażają swoje poglądy" na każdym murze, zabytku? To grupki Żydów czy homoseksualistów obawiasz się spotkać w ciemnym zaułku? Naprawdę uważasz, że na tym to polega? Tolerancja, Big Newsie, to nie to samo co obojętność, pomyliłeś chyba pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 13:48 breblebrox napisała:To Żydzi czy homoseksualiści "wyrażają swoje poglądy" na każdym murze, zabyt > ku? To grupki Żydów czy homoseksualistów obawiasz się spotkać w ciemnym zaułku? A kto organizuje parady,tak że całe tabuny śmieci walają się po ulicach,a kto włamuje się do muzeum hę? Odpowiedz Link Zgłoś
breblebrox Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 14:04 longeta napisał: > A kto organizuje parady,tak że całe tabuny śmieci walają się po ulicach, Rozumiem, że wg. Ciebie to celowe działanie w celu dokopania heteroseksulnym? Przepraszam, ale buaahahahaha :-) To już wiem, skąd się biorą te ogromne ilości stłuczonych butelek na ulicach po każdym Sylwestrze. > a kto > włamuje się do muzeum hę? Nie wiem, coś o tym słyszałam, ale gdzieś mi to umknęło - a dużo zniszczyli, pomazali? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 13:55 "Łódź to miasto proli, bezrobotnych, ludzi o wąskich horyzontach umysłowych." Kto to napisał? Homoseksualista - jak wiadomo powszechnie w Polsce kamieniowany. Żyd - nieustannie w naszym kraju szargany. Murzyn - ścigany przez nienawistników. Muzułmanin - co dnia opluwany na ulicy. Który z nich? Co mają wspólnego głupie i zupełnie nierozumiane przez wypisywane je chłystków napisy na murach, z przypisywanymi (tak tak! właśnie zarzucanie, bo w porównaniu z innymi europejskimi krajami tylko tak można nazwać rzekomo złe nastawienie ogółu Polaków do innych nacji) nam wszystkim wadami? Z jakiej to paki Brite chce pouczać innych, kiedy sam przejawia złą wolę i brak zrozumienia współobywateli? Nie ja tu mylę pojęcia, nie ja próbuję wciąż i nieustannie piętnować rodaków. Nie odwracaj w imieniu Brite kota ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 14:04 > Z jakiej to paki Brite chce pouczać innych, kiedy sam przejawia złą wolę i brak > zrozumienia współobywateli? Przeczytaj moją odpowiedź dla aaa202, to może zrozumiesz, o co mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 14:24 Przeczytałem. I dalej nie rozumiem, czemu tak wyrwałeś się z uogólnianiem i obrażaniem ludzi. Jak na osobę tolerancyjną to dość zaskakujące. Chociaż?... Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 14:40 Ale kogo ja obraziłem? No dobra, przyjąłem zbyt zaczepną nomenklaturę. Ale zrobiłem to celowo, żeby wywołać dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
breblebrox Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 14:31 big_news napisał: > "Łódź to miasto proli, bezrobotnych, > ludzi o wąskich horyzontach umysłowych." > > Kto to napisał? > Homoseksualista - jak wiadomo powszechnie w Polsce kamieniowany. > Żyd - nieustannie w naszym kraju szargany. > Murzyn - ścigany przez nienawistników. > Muzułmanin - co dnia opluwany na ulicy. > Który z nich? > A dlaczego to miałby któryś z ww. napisać? Może zacytuję samą siebie: "(...)_osoba tolerancyjna_ nie ma prawa do obrony?(...)" - nie pisałam, że ma to być osoba należąca do grupy atakowanej. Poza tym moja wypowiedź odnosiła się do Twojego postu, nie do postu Brite'a. A Brite to Łodziani, pisze o swojej własnej grupie, do której sam się zalicza. Sam narzekasz na stan Łodzi - pewnie, że łatwo jest winę za każde zło zrzucić na Władzę, ale ile jest w tym naszej winy? Ile to ma wspólnego z naszą mentalnością? Z naszym brakiem jakiegokolwiek zapału do zmiany tego miasta, poczuciem bezsilności, a z drugiej strony ze spychaniem odpowiedziałności na "nich, tych z góry". W końcu to my, mieszkańcy, stanowimy większość, nie urzędnicy magistratu, warto o tym pamiętać. > Co mają wspólnego głupie i zupełnie nierozumiane przez wypisywane je chłystków > napisy na murach, z przypisywanymi (tak tak! właśnie zarzucanie, bo w porównani > u > z innymi europejskimi krajami tylko tak można nazwać rzekomo złe nastawienie > ogółu Polaków do innych nacji) nam wszystkim wadami? Bo te chłystki też stanowią częśc naszego społeczeństwa, bo są przez kogoś "wychowywani", sami tych tekstów nie wymyślają, nie rodzą się z takimi sloganami, z takim nastawieniem w głowie, nie uważasz? > Z jakiej to paki Brite chce pouczać innych, kiedy sam przejawia złą wolę i brak > zrozumienia współobywateli? > Nie ja tu mylę pojęcia, nie ja próbuję wciąż i nieustannie piętnować rodaków. Dlaczego: wciąż?!? > Nie odwracaj w imieniu Brite kota ogonem. Jak już napisałam wyżej: odpowiadam Tobie i tylko w swoim imieniu - a to ostatnie zdanie nie jest próbą odwrócenia kota ogonem? Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 14:47 Koniecznie musicie skoczyć na piwko i pochrupać grzanki natarte czosnkiem oraz pogryzać twardy serek. Odpowiedz Link Zgłoś
brite O! 07.09.07, 14:51 I to jest pomysł! Ja bigiego już od dawna namawiam na piwko i na spacer po mieście, by przedstawić mu, dlaczego tak widzę świat a nie inaczej, a ten się miga. Co prawda boję się, że gdybyśmy się spotkali, mówiłbym mu z racji jego sędziwego wieku per Pan. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: O! 07.09.07, 15:08 Czy mógłbyś bliżej określić ten "sędziwy wiek"? Tzn. podać jego dolną granicę(o górnej nie ma co gadać, kto tam wie ile jest mu pisane)? Bo koniecznie chcę wiedzieć, czy rzeczywiście zasługuję już na tytułowanie mnie per pan:))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Big ma tylko sędziwe wypowiedzi. 07.09.07, 15:12 Metrykalnie nie przekracza zapewne 37. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Big ma tylko sędziwe wypowiedzi. 07.09.07, 15:19 Taki młody dziadyga? hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 12:58 Jaka tam nienawiść, Łódź to kulturowo najbardziej tolerancyjne miasto na Świecie. Nie trolerują Łodzi inni, dlatego kasy nie dawali Łodzi i bałagan się zrobił. Ciągłe zmiany władzy i obiecanki, lipa. Jaki Kropa jest, to jest ale w piątym roku już coś widać. Trzeba powalczyć z monitoringiem, dofinansowaniami na rewitalizację ciągów pieszych. Pogonić architekta miasta i konserwatora zabytków, uporzadkować stany prawne nieruchomości, wyburzyć kilka ruder, zrobić kilka porządnych parkingów, ożywić centrum ciekawszymi plombami, dobrać odpowiedzialnych ludzi w zieleni miejskiej i gonić brudasów oraz nygusów. Z szacunku dla przeszłości trzeba Bałuty przerobić, to serce miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
radioaktywny Re: Historia mojego miasta 07.09.07, 15:55 Nie trolerują Łodzi inni, dlatego kasy nie dawali > Łodzi i bałagan się zrobił Interesujące spostrzeżenie, typu "bo winni sa ONI". Niestety, nie jest prawdziwe. Żaden ON nie niszczy nam miasta, nie paskudzi na ścianach, nie daje po pysku w ciemnym zaułku, nie zasikuje bram, nie smierdzi w tramwaju w ciepły dzień po deszczu, nie gania za odmiennie wygladajacymi lub inaczej myślącymi. To MY, to NASZE miasto, to opinia o NAS. Odpowiedz Link Zgłoś
trooly Re: Historia mojego miasta 10.09.07, 08:35 Spustoszenie Naszego wspaniałego miasta to okres PRL-u. Stopniowo marginalizowano pozycję Łodzi i tak jak w części pisał Bite wmawiano nam służalczą rolę mieszkańców, jako prostych ludzi związanych z mało dochodowym przemysłem włókienniczym. Centrala wszelkie instytucje i pieniądze przenosiła do Warszawy i innych miast. W okresie upadku przemysłu włókienniczego nie zrobiono nawet gestu w stosunku do ludzi masowao tracących pracę. Zagubionych mieszkańców podratował Tuszyn, który stał się zastępczym miejscem pracy i odbiorca produktów wytwarzanych w drobnych ale szeroko rozlokowanych szwalniach. ON, aparat polityczny - niszczył pozycję Łodzi. Miasto, które wniosło do EUROPY ożywienie gospodarcze, stało się poligonem przemian gospodarczych. Z potyczki przemian ustrojowych Łódź wyjdzie cało, tyle że jest ona olbrzymim obciążeniem dla mieszkańców. Zaniedbane zaułki, smród i mazgaje to następstwa zubożenia społeczeństwa. Mam nadzieję, że tak jak wyzwaniem dla łodzi stała się Manufaktura, tak wyzwaniem stana się całe Bałuty, a tym samym przyczynia się do całkowitej zmiany wizerunku miasta. Odpowiedz Link Zgłoś