brite
12.09.07, 14:40
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/768524.html
"Władze Łodzi postanowiły zabronić wstępu na przystanki komunikacji miejskiej
żebrakom, kloszardom i wszystkim innym, którzy swoim wyglądem mogą budzić
odrazę. Dziś radni mają głosować nad uchwałą w tej sprawie. Czym władze miasta
tłumaczą tę inicjatywę? Edukowaniem społeczeństwa oraz zapewnieniem
bezpieczeństwa pasażerom."
Ciekawe, gdzie przebiega granica między kloszardem a nie-kloszardem.
Idea słuszna, ale jakoś słabo widzę prawne usankcjonowanie.
Tym bardziej, że często taki kloszard jest milszy w obyciu (no, nie licząc
zapachu) od niektórych przedstawicieli młodzieży. Wczoraj jednemu zarośniętemu
lumpkowi zwróciłem uwagę, gdy paląc papierosa usiadł pod wiatą, uprzejmie
spytał mnie na jakiej podstawie, wskazałem mu informację przy rozkładzie i
stwierdziwszy "nieznajomość prawa szkodzi" odszedł. Wystarczy zatem odrobina
empatii i aktywności, cięższe przypadki podpadają zaś pod kodeks wykroczeń,
więc nie widzę sensu dodatkowego martwego prawa.