joannach 18.09.07, 10:52 Jakie miejsce w blizszych lub dalszych okolicach Lodzi polecicie na romantyczny pobyt zima / w swieta / sylwester ? Porzadny nocleg, blisko natury, dodatkowe atrakcje? Dzieki J Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aaa202 O jezuuuuuu! Jak ja nienawidzę tego tematu! 18.09.07, 10:57 Czy nie można takiego sylwestra odwołać? usunąć z kalendarza dni wolnych? Już w sobotę, wydawałoby się lajtowe spotkanie przy piwie i nagle... gruch! grom z jasnego nieba! "a co robimy z sylwestrem?" Dołączam się do pytania, tylko trochę modyfikuję prośbę: gdzie w promieniu 1000 kilometrów miejsce, w którym nie ma świąt i sylwestra? Porządny nocleg, czysta łazienka, atrakcji nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: O jezuuuuuu! Jak ja nienawidzę tego tematu! 18.09.07, 11:00 > gdzie w > promieniu 1000 kilometrów miejsce, w którym nie ma świąt i > sylwestra? Porządny nocleg, czysta łazienka, atrakcji nie trzeba. O, to może my urządzimy uroczyste nieobchodzenie świąt i sylwestra? Nawet mogę w tym celu umyć łazienkę. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Ale przyrzekasz 18.09.07, 11:10 że będziemy uroczyście nieobchodzić? W zeszłym roku dałam nogę do puszczy. I co z tego? Sylwester i tak mnie dopadł potwornym rykoszetem w postaci dobijających się do drzwi, uchlanych do granic, sylwestrowiczów z pensjonatu obok: "no co? ćwoki... z nami się nie napijecie? z nami??? bo co? bo z łomży jesteśmy, tak???" Już nie mam pomysłu. Może samotna wyprawa na biegun? Odpowiedz Link Zgłoś
brite Re: Ale przyrzekasz 18.09.07, 12:58 > Może samotna wyprawa na biegun? Nie polecam - jeżeli nie będziesz ostrożna, to możesz tam Sylwestra obchodzić niezliczoną ilość razy w ciągu doby. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka łooomatko.... 18.09.07, 11:16 ja też niecierpię... pytanie pojawia sie w okolicach listopada zwykle z komentarzem: "no, ale nie wiem czy gdziekolwiek znajdziecie miejsce, bo na sylwka to juz pozajmowane od września.." a wisi mi to! od zawsze. a najbardziej mnie wkurzają te fajerwerki.. zawsze komuś palca przetrąci, kogoś oparzy.. aaale jaka fraaaajda sobie po pijaku puścić tako fajno kolorowo petardke z gubałówki... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Kiedyś 18.09.07, 11:27 z koleżankami praktykowałyśmy sylwestra w połowie listopada. Szampan, spódnice, zimne ognie - to w okolicach godz. 22. A potem reszta barku i nocne Polek rozmowy. W normalnym terminie Sylwestra starałyśmy się za to wyspać (niemożliwe). Niestety, wszystko popsuli nam faceci, którzy nieuchronnie pojawili się w naszych życiach, jak muchy na kupie. Nie dość, że nie rozumieją idei, to jeszcze wypić tyle nie są w stanie i trzeba ich do domu holować. A w tym roku już padło "ja bym chciała na salę", "a ja do Krakowa na rynek", "a ja do Charlie'go", "a może ty [tu paluch w moją stronę] byś urządziła". A ja na biegun. Odpowiedz Link Zgłoś
joannach Re: Kiedyś 18.09.07, 11:35 o kuzcze nie wiedzialam ze 31 grudnia budzi takie reakcje... mnie chodzi ogolnie o grudniowy tydzien jak bede w Pl, a ze sylwester wypada to co poradze jakies sugestie? co mozna robic zima w okolicach lodzi poza nartami w belchatowie? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Może niepotrzebnie ograniczasz się do okolic Łodzi 18.09.07, 11:40 ? W sumie Polska to nie USA, wszędzie da się dojechać w parę godzin. Zresztą, czemu Polska? A walnij się do Bratysławy, Wiednia, Pragi, Linz, Lwowa, Kijowa, Kopenhagi, Berlina. W końcu jest parę dni wolnego, a podróżować jest bosko. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: Może niepotrzebnie ograniczasz się do okolic 18.09.07, 12:11 Tylko trzeba pamiętać, żeby nie jechać w inną strefę czasową, bo wtedy może wystąpić presja, by dwa razy się cieszyć, strzelać szampanami, prowadzić autokampanię wyborczą, i wysyłać te same esesmesy do znajomych. W efekcie może pojawić się podwójny kac... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 I dwa razy tyle noworocznych postanowień! 18.09.07, 12:35 niedotrzymanych. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Właśnie 18.09.07, 12:45 Ja najfajnieszego niesylwestra spędziłem w Idżypcie. Był zaklinacz węży, taniec brzucha, cienkie winko i pod dwadzieścia stopni w plusie. I nic sobie nie obiecywałem (no może oprócz tego, że poproszę o azyl:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 A ja w końcu 18.09.07, 12:56 chciałabym się kopnąć do Maroko. Obawiam się jednak, że jak zakomunikuję to rodzicom, to mama się zaszkli, a ojciec odwróci do okna (to się nazywa przemoc psychiczna) i całe Boże Narodzenie będę musiała spędzić na rodzinnym przeżuciu. A potem będę za ciężka. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Możesz czmychnąć 18.09.07, 13:09 w pierwszy dzień świąt. Albo w drugi od biedy. Będzie wilk syty i owca cała.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joannach Re: Może niepotrzebnie ograniczasz się do okolic IP: *.49.62.81.cust.bluewin.ch 23.09.07, 13:43 punkt widzenia.. dla mnie wlasnie tydzien w Polsce to atrakcja, ktora trafia mi sie ok 2x na rok.. po ostatnich swietach na cieplej plazy licze na snieg i chce pokazac jakie nasze okolice piekne czy ktos moze byl w tym miejscu? www.emilin.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś