Gość: wściekły pasażer
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.09.07, 13:46
Leciałem właśnie tym samolotem, który miał wylądować w Łodzi i może
zabrać ludzi do Rzymu. Piękna pogoda, pilot informuje, że
rozpoczynamy schodzenie, życzy miłego weekendu w Łodzi. Po chwili
informacja, że zgodnie z decyzją centrali, z niejasnych dla niego
powodów otrzymał polecenie lądowania na Okęciu. Kapitan bardzo
przeprosił,okazał się z resztą jedyną kulturalną osobą w całej linii
( o czym za chwilę ). Awarii nie było więc żadnej, na dodatek
samolot leciał z zachodu, więc w razie takowej powinnej raczej
lądować szybciej, czyli w Łodzi.
Po przylocie oczywiście okazało się, że żadnego transportu do Łodzi
nie ma, a pani w informacji powiedziała mi, że mogę sobie złożyć
reklamację. Biuro na Okęciu też było zamknięte. Tak więc w
Centralwings prostu są bezczelni, nawet zwykłe przepraszam to dla
nich za wiele.
Mam dwa apele. 1- do pasażerów: ja wziąłem taksówkę i złożę
reklamację domagając się zwrotu kosztów. Niech nikt nie odpuszcza,
bo przewożnik to nie ma chyba szans ( piękna pogoda w Łodzi,
komunikat kapitana i masa świadków, no sporo ponad stu ).
2 - do prezydenta Kropiwnickiego : niech prosi o spotkanie z szefem
Ryanaira, nawet pocałuje go w rękę jak trzeba i załatwi bazę w
Łodzi, bo samoloty latają pełne, a Łódź potrzebuje lotów do Rzymu,
Paryża, Mediolanu itd. Centarlwings powinnien mieć zakaz lądowań, z
wyjątkiem sytuacji awaryjnych. To zresztą linia beznadziejna, która
od początku istnienia przynosi ogromne straty, co nie dziwi przy
takim stosunku do klientów. A tak w ogóle to w Łodzi jest fajnie i
pogoda też piękna.