s.y.n.e.k
25.09.07, 15:48
Aż dziw bierze ile polek po ślubie przestaje pragnąć swych facetów.
Temat na doktorat... A korzyści czerpią dziwki. I to dużo młodsze
niż przeciętna "zmęczona" żona.
Pewnie taka żona myśli że już ma wszystko, przysięgę, chatę, kasę
(często całą pensję męża !) i wolno jej wszystko - a szczególnie
mieć migreny i skupiać się tylko na dziecku lub swej karierze. Jak
seks to tylko przed/po okresie (fizjologiczny).
Moja np. (33 lata) bierze ode mnie 5-6 tys. miesiecznie, mieszka za
darmo, jezdzi moim autem za darmo ale o lodziku można zapomnieć
(przed ślubem raz na 2 miesiące był) a stosunek raz na miesiąc to
suces !! Wobec tego 1 numerek kosztuje mnie 5000 PLN !!! Za tyle
kasy miałbym modelkę na 11-12 godzin lub 10-11 razy w miesiącu.
Oprócz tego dostanę of course w miesiącu jakieś 15 obiadów i
wyprasuje mi z 15 koszul. Zajmie się też dzieckiem rano i wieczorem
ale już w weekendy nie.
Resztę i tak robię ja (sprzątanie, pranie, zakupy)
Więc jak żony biorą tyyyyyyyyyle kasy wisi im odnowienie namiętności
z mężami - albo przymykają oczy że miesięcznie 500-1000 pln dostaną
inne fajne niunie co ich wyręczą albo straszą alimentami (co
baaaardzo naprawia związek)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=69526804&a=69535655