Dodaj do ulubionych

Podsumuj 2001 rok

17.12.01, 09:50
Zaczynamy wielką akcję (zabawę, konkurs) dla forumowiczo-czytelników Gazety. Macie kilkanaście
dni, by w tym wątku wpisywać podsumowanie roku 2001. Jaki on był dla Ciebie? Zły? Szczęśliwy? A
może nijaki? I krótkie wyjaśnienie - dlaczego. Oczywiście jak zwykle - najfajniejsze posty trafią do
Gazety.
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Podsumuj 2001 rok 17.12.01, 10:26
      Rok 2001:

      udany:
      -odkryłem Forum
      -poznałem wspaniałych ludzi
      -jestem zadowolony z tego co mam

      nieudany:
      -mam mało czasu
      -poznałem paru ludzi których wolałbym nie znać
      -chciałbym nieco więcej dostać od życia...

      pozdrowy KFŁ
    • Gość: andy Re: Podsumuj 2001 rok IP: 212.191.32.* 17.12.01, 11:51
      TO BYŁ NAJLEPSZY ROK W TRZECIM TYSIĄCLECIU!
      Z okazji zbliżającego się Nowego Roku życzę wszystkim
      wszelkiej pomyślności.
      andy
    • Gość: ochman 2001 rok IP: 194.203.162.* 17.12.01, 16:58
      praca, praca, praca
      w 2001 nie mialem do tej pory wakacji (ale w srode sie
      to zmieni:)

      rok bardzo powaznych decyzji
      dopiero przyszlosc pokaze czy decyzje ktore podjalem
      byly trafnymi...

      rok wzlotow i upadkow
      rok ktory pokazal mi jak niewazne potrafia byc rzeczy
      ktorymi przejmujemy sie na codzien, oraz nauczyl
      zwracac uwage na wysokosc chodnikow (juz nigdy nie
      przejde obojetnie kolo wozka inwalidzkiego)

      rok ktory zrobil mi najwiekszy prezent zycia
      (bez komentarza:)

      podsumowujac - 2001 byl rokiem niesamowitym. Bardzo
      trudno bedzie 2002 go pobic, jednak mam cichutka
      nadzieje, ze tak sie stanie...

      ..czego i Wam zycze!!!!
      o.
    • Gość: sebix Re: Podsumuj 2001 rok IP: 106.22.0.* 17.12.01, 20:56
      Ten rok byl najgorszym rokiem w moim zyciu. Nie chodzi o terrorystow - to bylo
      daleko. Bardzo daleko. Odebral sobie zycie moj przyjaciel, a dzien wczesniej
      rozmawialismy i wszystko bylo w porzadku. Wszystko bym dal by 1 stycznia
      rozpoczal sie rok 2001, a ja po upojnym balu zadzwonil do niego i spytal jak
      leci...
      przepraszam, ale taki byl ten rok. smutny....
    • cumella Pierwszy rok! 17.12.01, 22:07
      Rok 2001 był pierwszym rokiem w życiu mojego Synka. I wszystko było w nim
      pierwsze: pierwsza wiosna, lato i jesień... pierwszy spacer, pierwszy ząbek i
      pierwszy kroczek... pierwsze słowo... pierwsze szycie głowy... pierwszy dotyk
      jego maleńkiej rączki do mojej twarzy... pierwszy uśmiech... Więc jak miniony
      rok mógłby być zły? To najpiękniejszy rok w moim życiu!
      • bartolo_meo Re: Pierwszy rok! 17.12.01, 22:32
        Jednym radość drugim smutek ...
        Dla mnie radośc i to ogromna. Jako kibic nie mógłbym nie odnotowac awansu
        naszej reprezentacji, pierwszego od 16 lat, do Mistrzostw Świata. A co
        najwazniejsze ja przy tym byłem, tam na miejscu, w Chorzowie!
        Reszta też OK, zdecydowanie 2001 był jednym z lepszych 21 lat mojego życia. Ale
        czuję, że 2002 będzie jeszcze lepszy.

        P.S Wybacz Sebix wiem, że ta marna piłeczka to nic w porównianiu ze stratą
        kogoś bliskiego.

        Pozdrawiam

        Bartolomeo
        • kropka. Re: Podsumuj 2001 rok 17.12.01, 22:48
          rodzinnie - w miarę możliwości, spokojny
          finansowo - jak zwykle, za mało
          zawodowo - jak zwykle, za dużo
          towarzysko - jak zwykle, ciekawy
          wirtualnie - niespodziewany
          w kraju - wyborczy
          na świecie - przerażający
          Pozdrawiam
    • ninna Re: Podsumuj 2001 rok 18.12.01, 12:34
      Wspanialy, straszny, spokojny, stresujacy, dajacy nadzieje, zabierajacy
      marzenia, duzo milosci, troche zlosci, smiech, placz, ukochane ramiona,
      samotnosc przed telewizorem, duzo ciekawostek, dni z nuda... Czyli taki jak
      wszystkie inne lata, a jednak niepowtazalny i jedyny w swoim rodzaju.

      NINNA
    • paza Re: Podsumuj 2001 rok 18.12.01, 13:38
      Nie wiem.
      Nie chcę go nazywać ani dobrym, ani szczęśliwym, ani złym.
      Był dla mnie bardzo ważny - nauczył mnie pokory. Pokazał, że los jednego dnia
      daje, a drugiego - odbiera; każdą jego decyzję trzeba po prostu zaakceptować,
      bo są w życiu sprawy, na które naprawdę nie mamy wpływu.
      Pozwolił mi patrzeć naprawdę z głębi serca na drugiego człowieka.
      To może jednak najlepszy w moim życiu był ten fatalny 2001 rok?
    • Gość: Andrew Re: Podsumuj 2001 rok IP: 195.116.132.* 18.12.01, 14:03
      sukcesy: finanse, wspaniała żona
      katastrofy: SLD, Lepper i moja teściowa
    • Gość: Andrew Re: Podsumuj 2001 rok IP: 195.116.132.* 18.12.01, 14:04
      sukcesy: finanse, wspaniała żona
      katastrofy: SLD, Lepper i moja teściowa
    • ixtlilto Re: Podsumuj 2001 rok 18.12.01, 18:17
      były chwile smutku, zadumy, zwątpienia, wachania, ale nie mam w zwyczaju
      pamiętać złych zdarzeń, dlatego rok 2001 uważam za udany:
      poznałam wspaniałych ludzi, nauczyłam sie wielu rzeczy, zrozumiałam znaczenie
      słowa przyjaźń, nauczyłam się unikać ości, zdałam do następnej klasy, robiłam
      to co lubię i to co sprawia mi przyjemność!

      pozdroofka, Ixtlilto
    • movy Re: Podsumuj 2001 rok 18.12.01, 23:44
      A jakie kryteria wybrać przy ocenie roku 2001?
      Więc, zdrowie dopisało mojej rodzinie, budżet się porządnie nadwyrężył.
      Dyplomik odebrałam ale nie za bardzo on pomaga w znalezieniu dobrej pracy.
      Brałam udział wyborach, oglądając debaty sejmowe boje się przyszłości.
      Atak terrorystyczny zburzył spokój i bezpieczeństwo całego świata.
      Sąsiad dziure w ścianie zrobił, pierwszy siwy włos.

      Rok 2001 miał być rokiem spełnienia a stał się rokiem rozczarowania.

      pozd :-)
      movy
    • agnesp76 Re: Podsumuj 2001 rok 19.12.01, 10:51
      >Jaki on był dla Ciebie? Zły? Szczęśliwy? A może nijaki?


      Nie był zły, szczęśliwy - nie wiem - były i szczęścia i kłopoty - te małe i te całkiem poważne
      Na pewno nie był nijaki!
      Był ważny.
      Wszystkie codzienne nieistotne sprawy, gesty, słowa razem wzięte przekonują, że jednak coś znaczą, że ten rok był
      potrzebny - czegoś się człowiek nauczył: pokory i dystansu, uśmiechu... (albo chociaż dowie się, że istnieją)
      Trudne sytuacje - bywały - nie zawsze właściwe rozwiązania, ale próbowałam - zresztą zwykle nie istnieją
      WŁAŚCIWE - IDEALNE, ale wiem jak to wygląda, że czasem bywa ciężko...
      ...
      cieszę się, że był
      i czekam co przyniesie kolejny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka