Dodaj do ulubionych

POmarzyć o POlsce...

24.10.07, 19:43
1. Żeby się budżet domknął i żebyśmy już nie pożyczali od następnych pokoleń
(i tak jest już ponad 500 mld do spłacenia).
2. Żeby podatki były tak niskie, jak tylko mogą być.
3. Żeby kopalnie były prywatne (akcjonariat pracowniczy) i już nigdy nie
wyciągały (górniki) ręki po kasę podatnika.
4. Żeby nie było przywilejów (rolników, nauczycieli, wcześniejszych emerytur
itd.).
5. Żeby na ZUS płacić połowę tego, co teraz, a resztę żeby emeryci dostawali z
funduszu zasilonego z kasy unijnej i tego, co prywatyzacja może (jeszcze) dać
(jeżeli PO da kasę z prywatyzacji np. belfrom, to będzie zbrodnia!).
6. Żeby nie było np. Agencji Rynku Rolnego, Mienia Wojskowego itd.
7. Żeby każdy wiedział, co mu się od lekarza należy a za co musi zapłacić.
8. Żeby na urzędnicze stołki były zawsze konkursy.
9. Żeby każdy dbał o siebie i rodzinę swoją, a jak mu się będzie chciało to i
o sąsiadów, przyjaciół itd., to znaczy, żeby państwo nie udawało, że może być
bardzo solidarne.
10. Żeby Polacy jeździli po dobrych drogach, mieli trochę oszczędności,
cieszyli się inflacją niską i wysokim wzrostem gospodarczym i żeby Niemcy do
nas musieli do roboty przyjeżdżać...

Tego bym sobie życzył od przewodniczącego/premiera Tuska.
Augustyn
Obserwuj wątek
    • Gość: nett1980 Re: POmarzyć o POlsce... IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 20:00
      No coz, Tusk Turskim nie zostanie, troche za stary i za dlugo w
      lawach siedzial?
      No dobra, ale zycie to film i nie serial, ba i nie nowela. Takie
      idealy tylko tam wystepuja.
      • Gość: nuela Re: POmarzyć o POlsce... IP: *.13.rev.vline.pl 24.10.07, 20:06
        A jakie to niby nauczyciele mają przywileje w Polsce, a nie mają ich nauczyciele
        pracujący w innych krajach?
        • Gość: Augustyn Przywileje... IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.07, 20:29
          Np.
          -18 godzinne pensum (dydaktyczne), bez konieczności rozliczenia się z
          pozostałych 22 godzin (tygodniowo);
          -zatrudnienie na podstawie mianowania niedające pracodawcy możliwości zwolnienia
          belfra, który uczy źle (zdaniem pracodawcy, dzieci i ich rodziców);
          -możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę (kasjerka w Tesco takiej opcji
          nie ma)... Itd.

          • graz.ka Re: Przywileje... 24.10.07, 20:42
            Nauczyciel to powołanie ma mieć. I wystarczy.
            • graz.ka A tu o czasie pracy: 24.10.07, 20:43
              oskko.edu.pl/forum/thread.php?t=26177#FBK
            • Gość: Augustyn Powołanie, IP: *.gdynia.mm.pl 24.10.07, 20:45
              talent i kompetencje.
              I dobrze byłoby gdyby mu za to zapłacono jako tako (trzeba zwiększyć pensum, a
              zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na podwyżki).
              Augustyn
              • graz.ka Re: Powołanie, 24.10.07, 20:54
                Wiesz co? Już raz podjęłam tu trud rozmowy z Tobą o oświacie - nie
                dogadamy się. Poza tym jestem przedszkolanką - moje pensum jest
                ustawowo wyższe, o czym nie wiesz lub nie pamiętasz.
                Niezależnie od powołania - czas pracy to 40 godzin tygodniowo.
                Zacznijmy się tego trzymać.
                Panu Michałowi Zielińskiemu z "Wprost" też się wydawało, że
                nauczyciel na czynności planowo-koncepcyjne i biurowo-sprawozdawcze
                poświęca 1 godzinę w tygodniu. I też mu śmieszne rzeczy wychodziły w
                zliczaniu tej efektywnej - jego zdaniem - pracy. Widzę, że
                reprezentujesz podobne spojrzenie na ten temat.
                • Gość: Augustyn Grazko-przedszkolanko! IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.07, 16:02
                  Nigdy nie pisałem o opiekunkach i nauczycielkach w przedszkolach!
                  Pozdrawiam Cię serdecznie!
                  Augustyn
                  P.S. Kompletnie się nie znam na przedszkolach (dydaktyce, organizacji itd.).
                  Natomiast, co do szkół mam rację: wf-ista powinien pracować 30 godzin
                  dydaktycznych w tygodniu, polonista nie mniej niż 23/24 godziny. Plan wynikowy,
                  testy, przygotowanie zajęć (większości)-w wakacje można sporo przygotować (plus
                  ferie itd.). A z reszty godzin (40 minus pensum) trzeba się wreszcie zacząć
                  rozliczać!
                  Na koniec Grażko: rozmawiajmy. Tyle możemy zrobić!
          • nuela Re: Przywileje... 24.10.07, 23:39
            Pensum nauczyciela wynosi 40 godzin, a tak naprawdę znacznie więcej czasu
            poświęca pracy zawodowej, na razie ma płacone za pełnienie dyżurów na przerwie,
            ciekawe, kiedy zaczną wreszcie płacić za prowadzenie zajęć.

            Widziałeś kiedyś lekarza, żeby go zwolnili, bo źle leczył albo opieszałego
            urzędnika, który zostałby pozbawiony pracy?
            • Gość: Augustyn Nie widzialem, ale IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.07, 16:07
              to żaden argument. I tyle.
              Pozdrawiam
    • zwiazkowiec Re: POmarzyć o POlsce... 25.10.07, 17:28
      No to masz marzycielu PO-litykę na najbliższy tydzień. ;))))


      Poniedziałek
      Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków wraca do kraju.

      Wtorek
      Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki samochodowe.

      Środa
      Donald Tusk obniżył podatki -
    • senor.eugenio fatal error 25.10.07, 19:09

      Punkt 9 kłóci się z 8 ;)
      • nuela Re: fatal error 26.10.07, 11:07
        No patrz Augustyn, Twoje marzenia się spełniają, nauczycielom już obniżają pensje !!
        • Gość: Augustyn Jestem zwolennikiem zwiększenia pensji belfrom!!! IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.07, 16:13
          Najpierw jednak źródło sfinansowania takiej podwyżki chciałbym poznać! Kogo
          dodatkowo opodatkować? Komu zabrać?
          Mój pomysł na dziś (niepopulistyczny) jest taki:
          podnosimy pensum a z zaoszczędzonych etatów dajemy kasę tym, którzy zostali.
          Pomysł jest prosty i racjonalny (pensum jest za niskie!).
          Masz lepszy, to napisz.
          Wyzłośliwiać się, to takie polskie... infantylne strasznie.
          Pozdrawiam.
          Augustyn
          P.S. Uważam, że belfer po studiach powinien dostać jakieś 2 tysie na rękę (już
          po stażu; stażysta przez rok nie powinien pracować więcej niż 10 godzin
          dydaktycznych). Jeżeli rynek takich pieniędzy dostarczy, jestem za. Po pierwsze
          jednak wolny rynek! Zawsze.
          • nuela nauczyciel 1 000, a poseł po zawodówce 20 000 26.10.07, 18:35
            Drogi Augustynie, jeśli tak lekką ręką podnosisz pensum nauczycielskie, to może
            nie jesteś takim dobrym nauczycielem jak Ci się wydaje i tak twórczym, jak
            myślisz. Może zbyt mało czasu poświęcasz swojej pracy zawodowej i uczniom?
            Jestem polonistą i potrafię przeliczyć mój czas pracy, który poświęcam na
            sprawdzanie wypracowań, układanie testów, chodzenie z młodzieżą na wieczorne
            spektakle do teatru, wycieczki i oczywiście inne czynności sprawozdawczo -
            papierkowe (jakże często bzdurne), rady, konsultacje, konkursy - można by długo
            wymieniać...tylko po co.

            Nauczyciele to grupa zawodowa zastraszona, boimy się uczniów i ich rodziców,
            wizytatorów, dyrektorów, boimy się własnego cienia. Do tego mamy jeszcze
            nauczycieli o takich poglądach jak Ty reprezentujesz - dlatego nigdy nie będzie
            lepiej w polskiej edukacji.
            • Gość: koliberal Re: nauczyciel 1 000, a poseł po zawodówce 20 000 IP: *.lodz.mm.pl 26.10.07, 19:05
              Jesli w polskiej edukacji nie bedzie dobrze, to dlatego, ze
              wiekszosc nauczycieli ma takie poglady jak Ty! Gdyby bylo wiecej
              takich nauczycieli jak Augustyn, mozna byłoby w koncu ruszyc ten
              relikt komunizmu i zlikwidowac Kartę Nauczyciela (to jest podstawa
              do jakichkolwiek pozytywnych zmian w edukacji). Pełne poparcie dla
              tez Michała (choc w sprawie bonu edukacyjnego podyskutowalbym -
              Thatcher nie udalo sie wprowadzic bonu glownie dlatego, ze zajela
              sie tym pod sam koniec swoich rządów i po prostu nie zdążyła).
              • nuela Re: nauczyciel 1 000, a poseł po zawodówce 20 000 26.10.07, 19:48
                Prawie w całej Europie gwarantuje się nauczycielom duży stopień bezpieczeństwa
                jeśli chodzi o zatrudnienie, wielu nauczycieli posiada zatrudnienie ze statusem
                urzędników państwowych, oznacza to po pewnym okresie pracy nauczyciele są
                mianowani na stałe, mając zagwarantowaną płacę i zatrudnienie aż do emerytury.
                Przeceniasz więc wartość Karty Nauczyciela.

                Czy swoje niepowodzenia życiowe też zrzucasz na komunę?
                • Gość: koliberal Re: nauczyciel 1 000, a poseł po zawodówce 20 000 IP: *.lodz.mm.pl 26.10.07, 20:05
                  A czy musisz od razu personalnie? Mam uprawnienia pedagogiczne i
                  pracowalem jako nauczyciel w szkole podstawowej, wiec znam tematyke.
                  Niczego nie przeceniem. Uwazam, ze nauczyciele powinni miec
                  zwiekszone pensum i w zawodzie powinni zostac NAJLEPSI. Wtedy jest
                  szansa, ze ich wynagrodzenie wzrosnie (potrzebne sa oczywiscie
                  rowniez inne zmiany systemow). Tylko, ze wiekszosc nauczycieli nie
                  chce zadnych zmian. Nauczyciele chca wiecej zarabiac, ale nie
                  zastanawiaja sie skad na to maja sie wziac pieniadze. Panstwo ma dac
                  i koniec. Przypomina Ci to cos?
                  • nuela Re: nauczyciel 1 000, a poseł po zawodówce 20 000 26.10.07, 20:37
                    Rozumiem, że już nie pracujesz jako nauczyciel, skoro piszesz w czasie
                    przeszłym. Ciekawe dlaczego?

                    Najlepsi? W szkole, w której pracuję 90% nauczycieli ma studia podyplomowe, trzy
                    osoby z tytułem doktora, oczywiście wszyscy z przygotowaniem pedagogicznym,
                    twórczy i chętni do pracy.

                    Niby tacy inteligentni, a dali sobie wmówić, że są odpadami z negatywnej
                    selekcji, nieudacznikami, co niczego innego nie potrafią, balastem, który
                    państwo nasze musi dźwigać i utrzymywać przy życiu. Jak ich na studiach nauczyli
                    cicho siedzieć i odklepywać dyrdymały o powołaniu, nauczaniu bezstresowym,
                    metodzie projektu, to im zostało na całe życie.
                    Pokażcie mi inną grupę zawodową, która dała sobie wmówić,
                    że ma się szkolić i doskonalić za własne pieniądze.
                    • Gość: koliberal Re: nauczyciel 1 000, a poseł po zawodówce 20 000 IP: *.lodz.mm.pl 26.10.07, 21:18
                      > Niby tacy inteligentni, a dali sobie wmówić, że są odpadami z
                      negatywnej
                      > selekcji, nieudacznikami, co niczego innego nie potrafią,
                      balastem, który
                      > państwo nasze musi dźwigać i utrzymywać przy życiu.

                      A kto tak twierdzi??? Faktem jest jednak, ze panstwo dzwiga ten
                      cięzar o nazwie edukacja. I podwyzka pensji dla nauczycieli przy
                      zachowaniu obecnego systemu moze sie odbyc tylko i wylacznie poprzez
                      zwiekszenie dotacji z budzetu panstwa. A wiesz przeciez skad brane
                      sa te pieniadze. I wiesz, ze jest ich tak malo, ze nawet w wyniku
                      takich protestow jakie zafundowali nam ostatnio lekarze, panstwo po
                      prostu nie jest w stanie dac wiecej pieniedzy. Nie jest w stanie ich
                      dac, dlatego, ze po prostu ich NIE MA.

                      Jakie masz propozycje zmian w systemie edukacji, tak zeby
                      nauczycieli mogli wiecej zarabiac (na co bezwzlędnie zasługują) ?
                  • Gość: Augustyn Koliberale-masz 100%racji! IP: *.gdynia.mm.pl 28.10.07, 16:40
                    Dziekuję
              • Gość: Augustyn Re: nauczyciel 1 000, a poseł po zawodówce 20 000 IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.07, 21:20
              • Gość: AUGUSTYN Thatcher nie wprowadziła bonu nie dlatego, że nie IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.07, 21:24
                zdążyła! Polecam pamiętniki Thatcher: Lata na Downing street.
                Bon to szatański pomysł. Na pozór wygląda dobrze, a w praktyce katastrofa!
                Augustyn
                • Gość: koliberal Re: Thatcher nie wprowadziła bonu nie dlatego, że IP: *.lodz.mm.pl 26.10.07, 21:33
                  Ale wlasnie idea, zeby pieniądze szły za uczniem to jest główna idea
                  bonu oświatowego. Generalnie bon oświatowy to półsrodek. Wymyślony
                  został po to, żeby wprowadzić wolny rynek do edukacji bez
                  prywatyzacji publicznego szkolnictwa. Taka hybryda.
              • graz.ka Tak źle jest w polskiej edukacji? 10.11.07, 14:42
                Ciekawe....
                wiadomosci.o2.pl/?s=513&t=9964#more
                Ale jeśli o oświacie myśli się tylko w kontekście ekonomicznym....
                • Gość: Augustyn Tak źle jest w polskiej edukacji? Może byc lepiej! IP: *.lodz.mm.pl 10.11.07, 21:29
                  Chodzi o to, żeby było lepiej.
                  A co do argumentów, że u nas niby wyższy poziom... Nieprawda. U nas jest dużo
                  wiedzy, którą się zapomina, a "u nich" umiejętności, które zostają.
                  Zdecydowanie bym wolał, żeby Polacy rozumieli, co czytają, od stanu w którym nie
                  rozumieją, ale za to wiedzą, że stolicą Francji jest Paryż (nie potrafiąc go na
                  mapie pokazać).
                  Tyle.
                  • graz.ka Pewien mit umiejętności - moim zdaniem. 10.11.07, 23:29
                    Konieczny jest pewien zasób wiedzy ogólnej - jak duży w różnych
                    dziedzinach można dyskutować. Bo o czym ludzie będą rozmawiać? Czy
                    np. potrzebna im będzie sztuka? (być może wcale nie - wszak artysta
                    często nie wytwarza żadnego wymiernego, trwałego ani przeliczalnego
                    na pieniądze produktu). Co ludzie będą robić w czasie wolnym? Jakie
                    wartości będą dla nich istotne?

                    PS. Nie wiedziałam, czy w ogóle odpisywać - rozumiem, że dla Ciebie
                    to koniec dyskusji? Tak odczytuję słowo "tyle" użyte na zakończenie
                    Twojego postu?
                    • Gość: Augustyn jasne, że tak IP: *.lodz.mm.pl 12.11.07, 11:13
                      Grażko! Wiedzę fajnie mieć, między innymi po to, żeby se móc pogadać. Chodzi o
                      proporcje. Ile przeciętny magister humanista pamięta z lekcji chemii? Ja wzór
                      wody i kwasu solnego. A Ty?
                      P.S. "Tyle"-oznaczało, tyle na ten temat. Nigdy nie zamykam nikomu ust.
                      Miło mi sie z Tobą gaworzy, choć czasami mam takie wrażenie, że prawie nigdy nie
                      odnosisz się do tego, co piszę (nie dyskutujesz z argumentem, tylko "wrzucasz"
                      nowy wątek). Taka kobieca przypadłość pewno...
                      • graz.ka Re: jasne, że tak 12.11.07, 16:38
                        Bo lubię podpierać się wiedzą źródłową :)
                      • graz.ka A z chemii - pamiętam wiecej :) 12.11.07, 16:39
                        Byłam w klasie o profilu biologiczno-chemicznym i miałam profesora
                        chemika-pasjonata :)
            • Gość: Augustyn Rządzi rynek i dobrze... IP: *.gdynia.mm.pl 26.10.07, 21:08
              Nie wiem, czy jestem dobrym nauczycielem. Uczniowie twierdza, że jestem.
              Poloniści pracują chyba najwięcej-może ich pensum powinno wynosić 18 godzin
              dydaktycznych. Nie kłócę się o to.
              Ale już test matematyczny chyba szybciej się sprawdza?
              A praca wf-istów? 18 godzin face to face?
              Rozmawiajmy ze sobą.
              Nie mam monopolu na rację.
              Pozdrawiam.
              Augustyn
              • nuela zbrodnia została dokonana na nauczycielach. 26.10.07, 21:52
                Nikt nie ma Augustynie monopolu na racje, negatywne emocje wzbudziło we mnie
                zdanie, które napisałeś:"jeżeli PO da kasę z prywatyzacji np. belfrom, to będzie
                zbrodnia!"
                Uważam, że zbrodnia została dokonana na nauczycielach.
                Jest to grupa najbardziej pokrzywdzona przez przemiany społeczno - gospodarcze,
                z każdej strony dostaje "przysłowiwego" kopa. Jednocześnie najlepiej
                wykształcona. Nie chodzi tu, jak w przypadku lekarzy, o kurs organizowany przez
                firmę farmaceutyczną w Szwajcarii, gdzie można się pobawić i napić, ale o
                organizowany przez uczelnie pedagogiczne kursy w terenie, za które trzeba
                zapłacić i to słono, chodzić nań regularnie kosztem swoich dodatkowych zajęć i
                życia prywatnego, którego nauczyciel i tak prawie nie ma.
                • Gość: Augustyn Zbrodnią jest zwiększanie deficytu, a nie podwyzki IP: *.gdynia.mm.pl 28.10.07, 16:53
                  same w sobie!
                  Przypomnę Ci Droga Nuelo, że mamy już grubo ponad 500 miliardów złotych długu!
                  I choć deficyt ostatnio malał (ten roczny-tzw.dziura budżetowa), to deficyt
                  (dług publiczny) ciągle rósł (PiS rozdawał kasę wielkim grupom społecznym).
                  Spodziewam się po PO, że zostawi Polskę bez dziury budżetowej (choć oczywiście z
                  długiem, bo te 500 baniek to jeszcze moje wnuki będą spłacać).
                  Nie zgadzam się z Tobą, że nauczyciele stracili na przemianach. To hasło, które
                  wciąż słyszę i nie rozumiem jak inteligentni ludzie mogą je powtarzać.
                  Belfer w 1985 roku zarabiał jakieś 15 dolarów miesięcznie!
                  Mógł oczywiście liczyć na "darmowe" mieszkanie (po 15 latach czekania), ale
                  (pomijając zamianę na zielone-patrz wyżej)jego pensja była równie żałosna jak
                  dzisiaj (co mógł za to kupić nie piszę-każdy wie, jak było w Polsce Jaruzela).
                  Polska jest wolna, Polacy są wolni, jesteśmy w U.E., belfer po 7 latach pracy w
                  szkole ma te 1500 złotych plus trzynastka, świadczenie urlopowe itd. Biednie
                  jest to fakt, choć np. w wakacje można dorobić i w ciągu roku też.
                  Przez gardło (klawiaturę) by mi nie przeszło, że belfer na przemianach stracił.
                  Belfra budżetowca utrzymuje rynek. I tu możemy zacząć gadać.
                  Pozdrawiam
                  P.S. 18 godzin dydaktycznych nauczyciel w-fu? Toż to wstyd! 22 godziny się do
                  lekcji przygotowuje!?
                  A ilu belfrów poświęca choć miesiąc wakacji na przygotowanie planu wynikowego,
                  czyli warsztatu swojej pracy?
                  Gadajmy ze sobą, ale nie udawajmy, ze wszystko jest o.k. tylko złe rządy żyć nam
                  nie dają!
                  • nuela w wakację to ja leczę moje struny głosowe 28.10.07, 21:34
                    Sądzisz,że pozostałe grupy społeczne wykazują się taką troską o deficyt
                    budżetowy i działają przeciwko sobie? Zapomniałeś, że wiele grup zawodowych, np
                    bankowcy, pocztowcy,robotnicy dostali akcje firm, mają wypłacane dywidendy. W
                    zasadzie każda grupa zawodowa ma swoje "przywileje" i w ciągu roku też może
                    dorobić - więc jaki to argument.
                    Lekarz radiolog pracuje 5 godzin dziennie, face to face z pacjentem, i
                    co...znasz lekarza, który oburzałby się, że jego kolega za krótko pracuje. A
                    znasz rolnika, który pisałby na forum, że płaci za małe podatki, bo tylko KRUS.
                    Tak więc przede wszystkim muszą być dodatkowe środki na swoiste "wykupienie"
                    zmian w Karcie Nauczyciela. W przeciwnym razie będzie to tzw. mieszanie herbaty
                    bez cukru.
                    Pozdrawiam również.


                    Może postaw problem inaczej, skąd wziąć pieniądze na oświatę, a nie nauczyciel
                    ma tak dobrze, że jeszcze 20 lat wytrzyma na głodowej pensji.
                    • graz.ka placówki są też nieferyjne 28.10.07, 22:42
                      i urlopu jest mniej...
                      A tutaj masz wątek z przykładowym wręcz zrozumieniem sytuacji
                      budżetowej:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=71190390&v=2&s=0
                    • Gość: Augustyn Dostali akcje IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.07, 11:16
                      bo mogli dostać!!! Nie wszyscy (właściwie to nieliczni-rozdawanie akcji
                      pracownikom ma plusy i jeden minus: sprzedający/państwo dostaje mniej).
                      Chciałabyś prywatyzacji szkół? Pewno nie, więc ten Twój argument odpada.
                      Rolnicy płacą niskie podatki i składki? Tak płacą. I to jest przywilej, którego
                      zapewne koalicja POPSL nie zniesie. Różnica jest jednak taka, że rolnicy coś
                      płacą, a nauczyciele nie (bo ci pierwsi pracują na, mniej więcej, wolnym rynku).
                      Chciałbym myśleć o sobie-polski inteligent. Argument, że "u kogoś biją murzynów"
                      jakoś do mnie nie trafia. Moralność Kalego nie jest moją. jeśli jednak już mowa
                      o lekarzach: w odróżnieniu od nas nauczycieli, lekarze nie raz zgłaszali
                      projekty zmian w systemie ochrony zdrowia. U nas ZNP od lat blabla o podwyżkach
                      i godności. I tyle; do tego nasze związki (zawodowe) się ograniczają.
                      Nie odpowiedziałaś tak naprawdę na żaden z moich argumentów.
                      Naprawdę nie przeszkadza Ci, że nauczyciel wf-u ma takie samo pensum
                      dydaktyczne, co polonista?
                      Nie przeszkadza Ci, że belfer kontraktowy (utalentowany, zaangażowany,
                      lubiany)zarabia dwa razy mniej od dyplomowanego (wypalonego, nielubianego itd.)?
                      Znasz pewno takie przypadki.
                      Żądajmy więc kasy, ale licząc się z możliwościami państwa (to jest moje
                      państwo!) i zrezygnujmy jednocześnie z przywilejów (dajmy innym przykład i
                      podbudujmy nasz prestiż).
                      Pozdrawiam
                      Augustyn
                      • Gość: nuela nauczyciel kontraktowy też się kiedyś wypali.... IP: *.13.rev.vline.pl 30.10.07, 00:41
                        Jak można mierzyć niemierzalne? Jak zmierzyć wysiłek dziecka czy nauczyciela,
                        przecież inaczej pracuje się z dzieckiem dysfunkcyjnym, a inaczej ze szczególnie
                        uzdolnionym - tego po prostu nie da się porównać.
                        To, że nauczyciel jest lubiany, jeszcze o niczym nie świadczy. Młodzież uwielbia
                        młodych nauczycieli, szczególnie takich, u których na lekcjach są tzw "luzy".
                        Moim zdaniem, nauczyciel kontraktowy nigdy nie będzie dobrym nauczycielem, z
                        prostego powodu - brak mu doświadczenia. On może być lubiany przez młodzież,
                        może się z nimi świetnie dogadywać, ale to jeszcze nie znaczy, że jest dobrym
                        nauczycielem i pedagogiem.
                        Nie twierdzę, że w szkole nie są potrzebne zmiany, są wręcz niezbędne, ale
                        skończyły się czasy, kiedy jedyną siłą motywującą było "powołanie".
                        • Gość: Augustyn Wypaleni nauczyciele powinni odejść IP: *.lodz.mm.pl 30.10.07, 10:39
                          Nuello!
                          Kto powiedział, że belfer ma uczyć całe życie? Akceptujesz fakt, że są wśród
                          nas, ludzie, którzy nie chcą (a muszą?) już uczyć? Nie wierzę!
                          Znam wiele przypadków, gdzie kontraktowy uczył lepiej od dyplomowanego (choć
                          teoretycznie, to Ty powinnaś mieć rację). Przypomnę Ci tylko, że prof. Handke
                          uznał mianowania sprzed reformy i wielu nauczycieli w ogóle nie wzięła udziału w
                          tzw. awansie zawodowym; a ci z nich, którzy się dyplomowali...sama wiesz jak to
                          z tym dyplomowaniem jest.
                          Nie chcę Cię pouczać, ale pracę z dzieciakami o różnym potencjale da się
                          mierzyć! Pomiar doskonały nie jest, ale... Nazywa się to: "edukacyjna wartość
                          dodana" i jeśli w Twojej szkole/przedszkolu ludziska nic o tym nie wiedzą, to
                          polecam ekipę z OKE-przyjdą i Was przeszkolą.
                          Nie zgadzam sie też z tym, że dzieciaki doceniają tylko nauczycieli luzaków. U
                          takich najczęściej na lekcjach jest niezły bajzel, a uczniowie wbrew pozorom
                          tego nie lubią.
                          Ja luzakiem nie jestem (choć bywam), a dzieciaki cenią moją pracę.
                          Pozdrawiam serdecznie.
    • graz.ka Nowa Pani Minister... 03.11.07, 11:31
      wiadomosci.wp.pl/kat,12591,wid,9351290,prasaWiadomosc.html
      • Gość: Augustyn Nowa Pani Minister-za wiele nie ma do powiedzenia. IP: *.lodz.mm.pl 03.11.07, 13:56
        Jeżeli nowa MENka ma tylko tyle do powiedzenia, to śmiem twierdzić, że pewien
        skromny internauta byłby lepszym kandydatem na MENa. He, he.
        Pozdrawiam
        P.S. Mogę pracować za połowę tej kasy, co ta Pani...
        • Gość: przednocnązmianą Re: Nowa Pani Minister-za wiele nie ma do powiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 18:47
          Wtrącę się. Nieprawda, że uczniowie lubią młodych nauczycieli.
          Młodzież lubi nauczycieli dobrych. Doskonale potrafi ocenić i
          docenić kompetencje nauczyciela. Wcale nie lubi luzaków, bo wie że z
          luzakiem jest fajnie, ale na dluższą metę luzak jest szkodliwy, bo
          nie nauczy. Do matury nie przygotuje.
          Wyznaję zasadę, że mianowanie, a co za tym idzie praktyczna
          nieusuwalność nauczycieli (takoż urzędników)jest bardzo
          szkodliwa.Siedzi sobie w szkole taka pani (lub pan) przeświadczona
          o tym, że może nic nie robić i doskonale wie że nikt jej nic nie
          zrobi. Dyrektor to widzi i na uwagi rodzicow, że pani(pan) x nie
          uczy, mówi, no tak, ale wiecie państwo, że ona (on) musiałaby mieć
          dwie z rzędu oceny negatywne, na to trzeba 2 lat, a za 2 lata to
          przecież państwa dzieci tu już nie będzie. Więc się państwu nie
          opłaca tej sprawy ruszać.
          Mam nadzieję, że ktoś z tym kiedyś skończy.
          • Gość: Augustyn pełna zgoda! IP: *.lodz.mm.pl 10.11.07, 21:23
            Spotkałem młodych belfrów beznadziejnych i starych fantastycznych.
            Dokładnie tak! Dlatego właśnie trza dobrym dać zarobić, a złych zwolnić.
            Co do luzactwa-tak właśnie jest. Dzieciaki głupie nie są i wiedzą ile luzactwa
            ma być, by nie kolidowało z efektywnością.
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka