Dodaj do ulubionych

Z inspiracji Brite

09.11.07, 12:57
Leniwie otworzyłem oczy. Palce rąk samoistnie powędrowały do oczu, aby
wydłubać z ich kącików nagromadzoną tam przez noc ropę. Przez chwilę
próbowałem przypomnieć sobie, co mi się śniło. Bezskutecznie. Rzuciłem
wzrokiem na zegar. Była 7,30, a więc obudziłem się mniej więcej jak zwykle.
Sięgnąłem ręką na stolik po pilota. Cyknąłem przycisk, na ekranie ukazał się
pan zapowiadający pogodę. Spokojnym głosem obwieścił duże zachmurzenie,
przelotne opady oraz mgłę. Uczulał kierowców na ostrożną jazdę. Wyłączyłem
telewizor i przeciągnąłem się. Wstałem. Bez entuzjazmu wykonałem 5 przysiadów,
pompki odłożyłem na następny dzień. Podszedłem do okna, przekręciłem żaluzje.
Za szybą jawił się bury świat. Cóż, jesień. Poszedłem do kuchni. Nalałem wody
do czajnika, zapaliłem fajkę, wziąłem popielniczkę i udałem się do kibelka.
Usiadłem wygodnie, otworzyłem "Salon" Łysiaka na 291 stronie i zatopiłem się w
lekturze. Po wypaleniu LM-a odłożyłem książkę, umyłem ręce i poszedłem z
powrotem do kuchni. Nasypałem do firmowego kubka Nestcafe dwie łyżeczki
rozpuszczalnej kawy Tchibo Gold Selection oraz łyżeczkę cukru. Zalałem lekko
przestudzonym wrzątkiem, zamieszałem i upiłem dwa łyczki. Poszedłem do
łazienki. Zdjąłem podkoszulkę oraz bokserki i wszedłem do kabiny prysznicowej.
Odkręciłem wodę, ustawiłem sobie ciepły strumień i przez kilka minut pławiłem
się pod nim. Następnie nałożyłem na głowę szampon przeciwłupieżowy firmy
Soraya z serii Familyfresch i wtarłem go porządnie we włosy. Przy jego pomocy
umyłem też porządnie uszy i szyję. Spłukałem dokładnie pianę. Wziąłem do ręki
mydło Palmolive i bez pośpiechu namydliłem resztę ciała. Szczotką z długą
rączką wyszorowałem sobie plecy. Ponownie obficie spłukałem się ciepłą wodą,
by po chwili przy pomocy kurka puścić na siebie zimną wodę. Wytrwałem pod
lodowatym strumieniem z minutę, po czym zakręciłem wodę, otworzyłem drzwi od
kabiny i zacząłem intensywnie wycierać się frotowym ręcznikiem. Stanąłem przed
umywalką i zawieszonym nad nią wielkim lustrem, wziąłem szczotkę do włosów i
uczesałem się. W następnej kolejności nałożyłem na szczoteczkę pastę Odol-med3
i przez dwie minuty systematycznie czyściłem zęby. Później w mojej prawej
dłoni wylądowała golarka. Usunąłem przy jej oraz pianki Nivea pomocy,
wykiełkowany przez wczorajszy dzień i ubiegłą noc zarost. Wklepałem w buziunię
i dłonie FeuchtigkeitsCreme. Prysnąłem pod pachy oryginalnym dezodorantem
Currara for men Tabac, zważyłem się i ponownie poszedłem do kuchni. Usiadłem,
zapaliłem kolejnego pecika, łyknął chłodnej kawki i uruchomiłem kuchennego
Sanyo. W telewizyjnym studio jakiś TVN-owski młody pistolecik, wywiadował pana
Vicemarszałka N. Szybko wyłączyłem odbiornik. Wziąłem innego pilota i
wycelowałem go w radioodtwarzacz Grundig. Natychmiast dopadł mnie chrapliwy
głos redaktora Żakowskiego, który gawędził sobie z panami Lisem, Wołkiem i
Władyką. Równie prędko jak panów włączyłem, tak ich i wyłączyłem. dopaliłem
kiepa, dopiłem kawę i udałem się do przedpokoju. Założyłem buty i kurtkę i
wyszedłem do pobliskiego osiedlowego sklepiku. Przed nim, jak co dnia,
rezydowali smakosze piwa i owocowych nalewek. Ukłoniłem się panom i wszedłem
do królestwa pani Uli. Po powitaniu poprosiłem o połówkę chleba okrągłego,
twarożek ze szczypiorkiem i gazety, a to ze względu na to, iż dołączone były
do nich filmy "Zemsta po latach" i "Kill Bill vol. 2" Tarantino. Może kiedyś
będzie mi dane je oblukać. Nie nagabywany tym razem przez panów rezydentów o
drobny datek, wróciłem do domu. Rozebrałem się, wszedłem do gabinetu i
zapuściłem kompa. Jeszcze raz wróciłem do kuchni, wyjąłem z siatki zakupy i
rozłożyłem gazety na stole. W oczy natychmiast rzuciły mi się wielkie tytuły
"Zemsta prezydenta" i "Lepper idzie pod sąd". Pamiętałem o
forumowych błaganiach o zarzuceniu wszelkiej polityki, więc odłożyłem prasę do
stojaka i sięgnąłem po następnego LM z filtrem. Nastawiłem po raz kolejny wodę
w czajniku, tym razem na herbatę. Gdy się zagotowała zalałem dwie torebki
czarnego Liptona, machnąłem się końcówką LM-a i ze szklanką w ręku poszedłem
do gabinetu. Zająłem
swój fotel przed monitorem otworzyłem okienko z FŁ. No tak. Znów te polityczne
nudy. Chyba się wezmę do roboty. Żeby tak ktoś napisał coś fascynującego, a
wziętego z własnego życia. Żeby tak ktokolwiek chciał nas zająć swoimi
prawdziwymi perypetiami. Żeby tak choć kilka osób miało wolę podzielić się z
resztą prozą swojego życia. Gdzie tam! Wciąż i nieustannie Ixsiński zawarł
koalicję z Piprztykowskim, Zetkowski zwymyślał Ygrekowskiego, a Wandalkiewicz
po raz kolejny palnął wielką bzdurę. Czy doczekamy się wolnego od takich
treści Forum?!
PS
Przepraszam w tym miejscu wszystkich zanudzonych na śmierć.
Natomiast rodziny denatów informuję, iż w żadnym wypadku nie zamierzam
pokrywać kosztów pochówków, chociaż kondolencje składam im jak najbardziej.
Obserwuj wątek
    • aaa202 A nie ..teges.. streściłbyś? 09.11.07, 13:00
      • big_news Re: A nie ..teges.. streściłbyś? 09.11.07, 13:02
        Nie.
        Gdyż wtedy PS byłby bezprzedmiotowy.
        • aaa202 A. Bo ja doszłam do "ropę". 09.11.07, 13:12
          • big_news Re: A. Bo ja doszłam do "ropę". 09.11.07, 13:13
            Gratuluję.
            To wielki wyczyn.
            • aaa202 Ba. Dwie kawy musiałam wypić, 09.11.07, 13:22
              zanim w "ropę" oczu mych czarnych głębię cośtam.

              Nie no, nie bądź wiśnia, streść, albo co... Ropę, to o Iraku coś?
              A słyszałeś, że Turki na Kurdów irackich się rychtują?
              • miejskie_narty Ja też tak mniej więcej do ropy 09.11.07, 13:27
                Ale ja nie muszę czytać, ja lubię polityczne tagi Biga:)

                • big_news Re: Ja też tak mniej więcej do ropy 09.11.07, 13:39
                  Ha!
                  W takim razie nie wiesz co straciłeś.
                  A ja "nie pozbyłem" się na zawsze jednego z forumowych oponentów.
                  Błagam, przeczytaj całość!
                  ;)
                  • miejskie_narty Re: Ja też tak mniej więcej do ropy 09.11.07, 13:48
                    A są tam niżej jakieś momenty chociaż? ;)

                    Zachęć jakoś do tego samobósjtwa - spis treści zamieść lub przynajmniej podziel na akapity. Może ideks osób na końcu dodaj, bibliografię? :)
                    • big_news Re: Ja też tak mniej więcej do ropy 09.11.07, 13:56
                      Momentów jest od groma i ciut ciut. Trzeba tylko odrobinkę wysilić wyobraźnię.
                      Jak, nieskromnie, sądzę, są one w stanie zadowolić zarówno piękne panie, jak i
                      panów preferujących mniejszościowe upodobania.
                      Listy osób, które pragnąłbym zachęcić do przeczytania całości nie zamieszczę, a
                      to ze względu na możliwą próbę postawienia mi zarzutu grupowego morderstwa,
                      poczynioną przez wiadome służby, znajdujące się lada moment w nieprzyjaznych
                      takim jak ja rękach.
                      Aż tak naiwny, to ja nie jestem;)
                      • aaa202 A co z brzydkimi paniami? 09.11.07, 14:04
                        • big_news Też zapraszam 09.11.07, 14:16
                          Chociaż podobno takich nie ma.
                          Bo przecież każda Eleonora, znajdzie swego amatora...
                          • aaa202 No dobra, ale jakiej marki była 09.11.07, 14:22
                            waga i w ogóle ile ważysz?

                            (Tak, tak, przebrnęłam przez ropę)
                            • brite Re: No dobra, ale jakiej marki była 09.11.07, 17:08
                              Podejrzewam, że Bigi waży tak z 30% więcej niż ja.
                              • big_news Re: No dobra, ale jakiej marki była 09.11.07, 17:09
                                Ciekawe, skąd to przypuszczenie?:)))
                            • big_news Re: No dobra, ale jakiej marki była 09.11.07, 17:11
                              Waga jest bezmarkowa. Made in China.
                              A ważę wedle starych wzorów w sam raz. Czyli bez stu tyle, ile mam centymetrów
                              wzrostu.
                              • Gość: nett1980 Re: No dobra, ale jakiej marki była IP: *.toya.net.pl 09.11.07, 18:38
                                I mowisz, ze to normalne? Ja jak bym tak wazyla, to o prawie 20 kg
                                wiecej ciala bym miala.No tak, ale ja jestem kobieta ufff...
                                • aaa202 A gdybym ja tyle ważyła... 09.11.07, 19:01
                                  to nie wiem co. Bo ja, normalnie, panie dzieju, jestem tak powabna,
                                  że żadne indeksy masy (habermasy) nie są w stanie mnie oszpecić.

                                  Ale chłop 1,70 ważący 70 zdecydowanie trzyma normę.

                                  Ostatnio podsłuchałam rozmowę dwóch młodych kobiet w busie. Jedna
                                  drugiej się skarżyła, że kręci jej się w głowie, że kołacze serce,
                                  że ciągle chce jej się spać, że jak szybko wstanie to ma czarno
                                  przed oczami. Potem poszedł temat neutralny, a potem pani się
                                  chwaliła, że bierze ciągle "te tabletki" i "ładnie z wagi zeszła".
                                  Druga żywo zainteresowana: Tak? O, to super! Ale co jesz? Pierwsza:
                                  Dziś zjadłam jogurt odtłuszczony i jabłko. (była osiemnasta)
                                  I pani nie wiązała ze sobą faktu zabiedzania ciała ze stanem swojego
                                  zdrowia. Spojrzałam na nią. Miała paluchy jak kostucha,
                                  przezroczystą skórę, kolana jak afrykańska krowa w porze suchej.
                                  Nędza, po prostu śmierć na chorągwi.
                                  Ja już wolę 100 tłuściochów niż 2 takie samokontrolujące się,
                                  eleganckie panny, którym może nic się nad paskiem nie wylewa, za to
                                  chyba bardzo siebie nienawidzą.
                                  Aha, pani była nauczycielką w gimnazjum.

                                  • Gość: nett1980 Re: A gdybym ja tyle ważyła... IP: *.toya.net.pl 09.11.07, 19:37
                                    Pare lat jeszcze i 40 mi stuknie, ale na szczescie nie musze sie
                                    kontrolowac, zre jak Huann,ale na diecie jaroszowej. Ide schrupac
                                    czekolade z orzechami, oczywiscie gorzka...
                                  • vauban Re: A gdybym ja tyle ważył, byłbym nieszczęśliwy ! 09.11.07, 19:46
                                    Aaa202, jak swego czasu jeden student socjologii powiedział do innego studenta
                                    socjologii "ty Habermasie jeden, ty", to nie miał na myśli nic dobrego ;)
                                    • trooly Re: A gdybym ja tyle ważył, byłbym nieszczęśliwy 10.11.07, 13:38
                                      Zwykły socjologiczny łobuz.
              • big_news Re: Ba. Dwie kawy musiałam wypić, 09.11.07, 13:36
                Ani o Iraku, ani o Kurdach, ani nawet o Turkach słowa tam nie ma.
                Jest to bowiem tekst apolityczny, agospodarczy, na wskroś swojski, traktujący o
                pierwszej godzinie z dnia przeciętnego obywatela, na zabój beznadziejny i
                śmiertelnie nudny.
                To wszystko co można o nim powiedzieć.
                • brite ależ 09.11.07, 13:38
                  > na zabój beznadziejny i
                  > śmiertelnie nudny.

                  Dla mnie jest fascynujący. Nie wiem, może ja jestem jakiś empatyczny humanista?
                  • big_news Re: ależ 09.11.07, 13:40
                    Znam paru dziwaków.
                    Oni nawet sympatyczni są:)
            • nett1980 Re: A. Bo ja doszłam do "ropę". 09.11.07, 13:22
              Troche to wyglada jakbys byl utrzymankiem zony. Takie "Golo i
              wesolo", hehe te opisy lazienkowe...Teraz jak poczuje meska Currare
              w tramwaju, od pana co sie gabka czesac nie musi, to bede sie
              rozgladac za Bigiem. Moze fotke machne i zdekonspiruje ciebie?
              • big_news Re: A. Bo ja doszłam do "ropę". 09.11.07, 13:33
                hehehehe
                Utrzymanek żony:)
                Miodzio.
                A w tramwajach nie marnuj pamięci aparatu.
                Rzadko się nimi przemieszczam.
    • brite Świetne! 09.11.07, 13:23
      Jestem ukontentowany!
      Przeczytałem z autentycznym zainteresowaniem.
      • aaa202 Zazdroszczę. 09.11.07, 13:27
        co było po "ropę"?
        • brite Re: Zazdroszczę. 09.11.07, 13:36
          Nie wiem, ale biggi ma telewizor w kuchni.
      • big_news Re: Świetne! 09.11.07, 13:37
        Nie wierzę, że doczytałeś do końca.
        Gdyby tak było, byłbyś już tylko sztywniakiem;)
        • brite Re: Świetne! 09.11.07, 13:44
          > Gdyby tak było, byłbyś już tylko sztywniakiem;)

          w zasadzie nie można powiedzieć, żebym dziś bardzo tryskał życiem. Od 7:30
          miałem dziś hiszpański i ciężko było hablar.
          • big_news Re: Świetne! 09.11.07, 13:57
            Nie pisz w ten sposób, bo zmusisz mnie do wyrzutów sumienia;)
            • trooly Re: Świetne! 09.11.07, 13:59
              Klawiatura jest w szoku!!!!!!
            • Gość: Augustyn Fajne-pośmialem się! IP: *.lodz.mm.pl 09.11.07, 19:28
              Trochę mnie ropa z oczu zbrzydziła, ale i tak fajne.
              Bigi-oby tak dalej!
              Myślałem, że z Ciebie kompletny cymbał, a tu jednak jakieś tyci tyci nadziei!
              hej
              • big_news Re: Fajne-pośmialem się! 09.11.07, 19:58
                hehehehe
                Nie dość, że potencjalny cymbał, to jeszcze ropą w oczach.
                Tak, to musi odrzucać;)
                Czy chcesz również powiedzieć, że od urodzenia budzisz się z czyściutkimi jak
                łza okolicami oczu?
                A może tylko stosujesz jakąś inną terminologię na to zjawisko?
                Np. wydzielina maziopodobna lub wysięk oczolubny albo inne w tym stylu?:)
                • vauban Dżizas, qrwa, o_ya pie_rd_olę 09.11.07, 20:47
                  "wysięk oczolubny".
                  Big_news, skarbie, marnujesz swój talent. Stać Cię na o wiele więcej, niż tylko
                  pochwały dla PiS - u. Jesteś poetą !
                  • vauban Aha, ja wcale nie chcę być złośliwy 09.11.07, 20:56
                    tylko ten neologizm pozbawił mnie oddechu i strącił z krzesła;) Jest po prostu
                    cudny i prześlicznościowy ;)
              • aaa202 "kompletny cymbał"? hm, nauczycielem zaleciało;) 09.11.07, 19:59
                • trooly Re: "kompletny cymbał"? hm, nauczycielem zaleciał 09.11.07, 21:01
                  rusycystą? To nie taki cymabał, szczwany lisek. Jego faja jest tak
                  ogromna, że budzi postrach wszystkich sąsiadów. Jest dłuższa od
                  przeciętnej wielkości komina fabrycznego. W marzeniach zawsze pali,
                  nawet się zaciąga i drapie PO zakolach. Pisanie tekstów wyssał z
                  mlekiem matki, jest zdolny i przedsiębiorczy. Wymagający od życia i
                  otoczenia. Stara sie utrzymywać dyscyplinę, choć lubi leniuchowanie.
                  Czyta wiele, Łysiaka faktycznie uwielbia, można rzec, że nakręca się
                  jego tekstami i pomysłowością. Tak jak na forum, tak i w realu jest
                  człowiekiem uszczypliwym, acz błyskotliwym, z dobrze rozwiniętym
                  zmysłem samokontroli. Jego szerokie horyzonty myślowe zawężają się
                  wraz z wiekiem, stara się nie dostrzegać osób i zdarzeń, które nie
                  korelują z jego Ja, jest samolubny. To jedna z jego większych wad.
                  Tworzy własny świat, do którego nie wpuszcza obcych. W jego świecie
                  jest bliska rodzina i namiastka przyjaciół. Politykę uwielbia, tak
                  on sam, jak członkowie jego rodziny. Rozmyśla, snuje plany na
                  samorealizację polityczną, której jest bliski. Lubi sączyć swieże
                  piwko, lubi klimat la 80-tych, lubi solidne amciu ale dostosowując
                  się do oblubienicy POzostaje wegeterianinem. Pije mało, stara się
                  utrzymywać porządek, miewa z tym kłopoty, skutecznie wyręcza go
                  żona. Jest oddanym synem i dobrym ojcem, dzieci wychowuje
                  bezstresowo, w duchu tolerancji i szacunku do własnego Ja. Bywa
                  arogancki i złośliwy, z trudem wydobywa z siebie uśmiech. Na jego
                  twarzy zauważa się, tak jak u Jana Marii R., grymas ironii i
                  samozadowolenia. Drzemią w nim duże możliwości, niestety nie należy
                  do ludzi lubiących pracę w zespole, choć o takim modelu naprawdę
                  marzy. Jest skuteczny, trzyma się własnych zasad. Lody śmietankowe w
                  polewie malinowej jada wyłącznie w doborowym towarzystwie, które sam
                  wybiera. Uwielbia lody. Litości nie lubi.
    • kiwaczek11 Re: Z inspiracji Brite 09.11.07, 20:03
      1. fajne
      2. to dlatego nigdy nie lubiłem wypożyczać książek z biblioteki
      • graz.ka Re: Z inspiracji Brite 09.11.07, 20:26
        Mignęły mi w środku teksty "przysiady". Ktoś doczytał do tego może?
    • breblebrox Re: Z inspiracji Brite 09.11.07, 21:14
      big_news napisał:

      > Zdjąłem podkoszulkę oraz bokserki i wszedłem do kabiny prysznicowej.
      > Odkręciłem wodę, ustawiłem sobie ciepły strumień i przez kilka minut pławiłem
      > się pod nim.

      Tu zaczęło się robić ciekawie, ale potem niepotrzebnie spłyciłeś ten temat.
      • trooly Re: Z inspiracji Brite 09.11.07, 21:17
        Wiesz co tam się działo. Takie tematy porusza się dopiero PO 22.
        • breblebrox Re: Z inspiracji Brite 09.11.07, 21:20
          Czyli częśc druga pojawi się za 40 min.?
          • trooly Re: Z inspiracji Brite 09.11.07, 21:26
            Kto wie. W tej chwili łapie oddech, zastanawia się. Marszczy czoło i
            kiwa głową, myśli jak przywalić i jednocześnie podniecić. W jego
            sercu jet wielki płomień. POczekajmy, przygotował już płyn do
            higieny imtymnej...
            • trooly i co 09.11.07, 23:19
              dalej...
    • Gość: lavinka z nielogu A to jest ten wątek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 19:55
      który wyleciał. Też nie wiem czego. Faktycznie jakoś mało polityczny :))
      • trooly Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 20:35
        Powodów może być kilka, a nawet jeden. Publiczne zdejmowanie
        bokserek, hm?
        • nakole Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 20:40
          ...albo uznano,że zawiera kryptoreklamę używek i środków higieny
          osobistej. Big podał też otwartym kodem nazwisko Andrzeja L. :)
          • szprota Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 21:08
            I nad wyraz dużo product replacementu było.
            Chyba dam sobie ten wątek w ulubione jako jeden z najbardziej tajemniczo
            zaginionych na FL.
            Aha, wszystkim stęsknionym i swatającym mnie z Big Newsem wyjaśniam, że byłam
            odcięta od netu, a aktualnie popadłam w uzależnienie od pewnej gry, więc będę
            sporadyczna i niechętna przedzieraniu się przez uprzejmości tych, co żyją
            polityką. A stan narzeczeństwa z kimkolwiek jest ode mnie równie odległy, co
            Kaer Morhen od Cintry.
            • nakole Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 21:20
              szprota napisała:

              >...aktualnie popadłam w uzależnienie od pewnej gry

              Nie daj się !
            • trooly Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 21:21
              Padło uzasadnienie. Szproto jesteś urocza. Naprawdę jesteś rybą?
              • szprota Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 21:22
                Nie, raczej niestarą panną.
                A uzależnieniu chętnie się poddaję, bo długo czekałam na tę grę.
            • big_news Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 21:22
              Product replacement?!
              Człowiek jest otwarty, szczery do bólu, jak najdalszy od przemycania ukrytych
              treści, można wręcz powiedzieć, że wprost dobrodusznie naiwny, a tu taka diagnoza...
              Nie wiem, czy w tej sytuacji nie wypadałoby odpowiedzieć wyraźnym dąsem?
              Hm. Mimo wszystko się powstrzymam, chociażby z tego względu, że ten wątek ma
              raczej łączyć niż dzielić.
              Co do sugestii i pogłosek, o naszej jakoby bliskości, to również takową
              jednoznacznie dementuję, chociaż się od niej nie odcinam;)
              • szprota Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 21:28
                Oj tam. Wytknęłam, bo zawsze mnie bawi urealnianie opowieści przy pomocy
                konkretnych produktów. Inna sprawa, żeśmy nimi otoczeni: rozejrzałam się i na
                samym biurku (wliczając biurko) poniewiera się u mnie przynajmniej siedem marek,
                w tym dwie z tej samej branży i względem siebie konkurencyjne. Ale wszystkie
                legalne ;)
                • Gość: nett1980 Re: A to jest ten wątek! IP: *.toya.net.pl 10.11.07, 21:44
                  Dobrze zgaduje, to "Wiedzmin" taki dobry i uzalezniajacy?
                  • przyslowie Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 22:04
                    A mnie "Wiedżmin" w kinie tak uzależnił, że na początku to jeszcze
                    jako tako, ale dobrze, że przed końcem udało mi się jakoś obudzić.
                    • Gość: szprota_z_Wyzimy Re: A to jest ten wątek! IP: *.zdnet.com.pl 10.11.07, 22:27
                      Kinowy Wiedźmin to porażka. Do końca życia nie zapomnę spazmu śmiechu, gdy
                      kapłanki świątyni Melitele w jakimś wojennym tumulcie krzyczały "Ojezu". W
                      serialu już tego niestety nie ma. Za to po serialu zostało <a
                      href="http://radkowiecki.is.evil.pl/spis2.html">to</a>. Serdecznie polecam,
                      jakkolwiek językowych purystów ostrzegam, straszliwie ku.. ten Teklak.
                      Gra jest... cóż, dobra to za dużo powiedziane. Może na lepszym sprzęcie, gdy
                      połowy gry nie zajmuje wczytywanie kolejnych miejsc, jest przyjemniejsza, ale u
                      mnie wczytuje się na tyle długo, że zdążam wypalić papierosa i zrobić herbatę.
                      Ale urzeka mnie fakt, że w grze pojawia się sporo dylematów i żelazna
                      konsekwencja podejmowanych wyborów.
                      No i Shani szalenie przyjemniutka ;)
                      • Gość: szprota_z_Wyzimy Link do Teklaka nie wszedł, więc kory sobie guję IP: *.zdnet.com.pl 10.11.07, 22:28
                        radkowiecki.is.evil.pl/spis2.html
                      • big_news Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 22:33
                        A te dziewięćdziesiąt pare godzin, jakie się przewiduje do przebrnięcia
                        Wiedźmina, to chyba na kompie lepszej generacji? Jeżeli tak, to Ty utkniesz nam
                        na tym swoim graciku na przynajmniej ponad tydzień?!
                        ;)
                        • Gość: szprota_z_Wyzimy Re: A to jest ten wątek! IP: *.zdnet.com.pl 10.11.07, 22:41
                          pff, no bez przesady z tym gracikiem. Z zeszłego roku komp, nie wypas może, ale
                          daje radę, jeno RAMu zdałoby się więcej. Anyway, poniżej wymagań minimalnych do
                          tej gry jak procek minimum 2,4 GHZ tudzież ramy przynajmniej giga. Niemniej jak
                          się wczyta, to śmiga.
                          A im dłużej będę grać, tym lepiej, smaczna ta gra :)
                          • Gość: nett1980 Re: A to jest ten wątek! IP: *.toya.net.pl 10.11.07, 22:46
                            Na haslo- Wiedzmin przed oczami staje mi Ania i Zbowid z Pabianic,
                            najwieksi fani Sapkowskiego jakich znam...
                          • big_news Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 22:49
                            No to miłej zabawy!
                            Tak czy siak, wsiąkłaś nam na dłużej;)
                            Aha!
                            Ja mam dużo gorszego grata. No, ale ja pykam co najwyżej w Zumę. A, i jeszcze w
                            Super Collapse i Bejeweld 2 Deluxe. Ta ostatnia głównie ze względu na muzę. To
                            pokazuje, że w istocie jestem w głębi zupełnie młody, żeby nie powiedzieć
                            nieopierzały;)
                            • trooly Re: A to jest ten wątek! 10.11.07, 23:57
                              Nie przesadzaj. Młodym byłeś jeszcze kilka lat temu. W ciagu dwóch
                              ostatnich lat przybyło Ci siwych włosów, bardzo to widoczne.
                              Zrozumiałe, chcesz zasłonić łysiejące szczyty ale łysina ma swój
                              urok, przycinaj boki i zaakceptuj lody. Skup się na bokserkach i
                              dokończ opowieść, odskoczyłeś od zasadniczego tematu! Nieopierzały,
                              hehehe.
                              • szprota Trooly, nie dokuczaj, święto dziś mamy :) [nt] 11.11.07, 02:16

                                • Gość: 3grosze Re: Trooly, nie dokuczaj, święto dziś mamy :) [nt IP: *.toya.net.pl 11.11.07, 09:09
                                  Proponuje banowac, jak za duzo bredni z siebie wyrzuci, jest czasem
                                  jak ten koles z Polarnej.
                                  • trooly Re: Trooly, nie dokuczaj, święto dziś mamy :) [nt 11.11.07, 15:37
                                    OK Szprota, odstepuję od wiadomego pałaszowania. Przekonałaś mnie.
                                    Specjalnie dla Ciebie:
                                    pl.youtube.com/watch?v=zUopltRa3KM
    • Gość: dova Alleluja! IP: *.astral.lodz.pl 12.11.07, 00:51
      Czyżby znów nastały te sielankowe czasy kiedy Big co rusz rżnął na
      FŁ opowiadania? A czy ciąg dalszy nastąpi? Bo nie tylko Brajt
      zatęsknił za "Byłym" ;)
      • trooly Re: Alleluja! 12.11.07, 19:18
        Biguś lubi podkręcać, z tej to przyczyny ciągu dalszego brak. Pewnie
        nadal się myje, a przy okazji pięty przeciera pumeksem [wypada
        zmienić nazwę na POmeks]. Czekam kiedy Gwizdaczek napisze tekst
        pt. "Namiętne pałaszowanie lodów śmietankowych".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka