Gość: Proszący
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
01.08.03, 02:03
Witam Wszystkich
Czy ktoś z Was ma Szefa, który przelewa swoje obowiązki na Was, a potem
przedstawia Waszą pracę jaką własną?
Czy ktoś z Was ma Szefa, który zalewa Was potokiem zadań, w których sam się
później gubi?
Czy ktoś z Was ma Szefa, który stosuje tylko zasadę „kija”(bez marchewki)?
Itd.
Proszę napiszcie jak sobie radzicie w takich sytuacjach
Pozdrawiam Proszący
P.S
Zdaję sobie sprawę, jaki jest rynek pracy w Łodzi
I proszę bez komentarzy typu „zgodziłeś się za psa - to szczekaj”