Dodaj do ulubionych

Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO?

27.11.07, 15:33
Charytatywny koncert "Okaż serce" odbywa się od sześciu lat. okazserce.pl/
Na sam początek pierwszej kadencji prezydent Kropiwnicki zorganizował imprezę,
aby móc zhandlować za bardzo ekskluzywne auto, zakupione jeszcze przez
poprzednika.
W tym roku organizuje się tę imprezę po raz kolejny, tylko po co?
W nazwie koncert określa się charytatywnym, sugerując że niby służy
przekazaniu pieniędzy na jakiś szczytny cel. Tylko pytanie brzmi w jakim celu
jest ta szopka? Koncert, na który kasę dają zarówno UMŁ jak i sponsorzy,
kosztuje krocie. Tegoroczna "gwiazda" Beata Kozidrak i zespół Bajm biorą za
występ po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Samo nagłośnienie i wynajęcie sali
kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych. Do tego dochodzi ogrzewanie, obsługa
imprezy, ochrona, wszelkie zgody...
I ja się pytam po co?
Po to aby Pan prezydent ze swoją świtą połaził z puszką? Aby kilku snobów
mogło do tej puszki coś wrzucić? Aby pobawiło się kilkaset osób, przy rzadko
kiedy pełnej hali?
To nie można by tak zebrać tej całej kasy w mniej spektakularny sposób? Może
tak ustawić puszki w centrach handlowych? Sponsorzy take byliby ładnie
wymienieni. Albo urzędniczą sztafetę postawić przy magistracie - każdy
urzędnik stoi godzinę i zbiera, sztafetę rozpocząłby i zakończył sam Pan
prezydent! (sam bym poszedł i mu nawrzucał).
Pożytek większy - bo chyba o to chodzi, aby jak najwięcej środków przekazać na
dzieciaki? Im mniej kosztów, tym potencjalnie więcej można zebrać.
Obserwuj wątek
    • Gość: nika1310 Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? IP: *.toya.net.pl 27.11.07, 15:44
      no to sam zorganizuj taką akcję, zgłoś się do telewizji Łódź z
      prośbą o nagłośnienie na jaki cel zbierasz, zaangażuj znajomych z
      netu i realu, rodzinę, sąsiadów, księdza z parafii, harcerzy z
      łódzkich drużyn itp. Jak mnie to wkurza jeśli ktoś sam nie rusza
      palcem tylko krytykuje, jak sam coś zorganizujesz to wtedy będziesz
      miał pełne prawo do krytykanctwa
      • ixtlilto nika1310 27.11.07, 15:51
        Nie musisz wiedzieć, że hubar należy do aktywnych mieszkańców tego miasta... Ale
        wiedz, iż troszkę koleś działa i Twój komentarz "lekko" nie pasuje ;)

        A co do tematu głównego - faktycznie chyba koszty zorganizowania tej imprezy
        przewyższają zyski...
        • longeta Re: nika1310 27.11.07, 15:55
          ixtlilto napisała:

          > Nie musisz wiedzieć, że hubar należy do aktywnych mieszkańców tego miasta... Al
          > e

          Chętnie poczytamy o jego już legendarnej działalności(?)
          ixti...i coś tam ,wal śmiało i bez skrępowania:-)))
          • big_news Re: nika1310 27.11.07, 15:59
            No jak to?!
            Jako osoba wielce popularna i rozpoznawalna, zbiera co roku kasę na Starym
            Cmentarzu.
            Niczym jakiś Niesiołowski czy inna Katarasińska.
            Tak więc można powiedzieć, że Hubar bierze udział w słusznych zbiórkach, a ten
            wstrętny Kropa w niesłusznych i kosztownych. Szlag by tego Kropę i jego
            beznadziejne akcje...
            ;)
            • hubar Re: nika1310 27.11.07, 16:05
              Ja biorę udział w akcji zbierania pieniędzy na Starym, ale nie dlatego że jestem
              rozpoznawalny, lub chcę zbierać jakiś kapitał polityczny. W przeciwieństwie do
              tych przez ciebie wspomnianych jak i niewspomnianych, nie rozsyłam terminarza do
              mediów z rozpiską w jakich godzinach będę na Cmentarzu i będę kwestował.
              Kwestuję bo mam taka potrzebę - bezinteresownie, charytatywnie i bez generowania
              zbędnych dodatkowych kosztów.
              A Ty co zrobiłeś, aby mieć moralne prawo mi cos takiego wytykać?
              • big_news Re: nika1310 27.11.07, 16:10
                Mógłbym napisać co takiego zrobiłem od serca, ponieważ jednak nie czyniłem
                niczego takiego dla taniego poklasku, więc Cię... rozczaruję i się nie pochwalę.
                Jak dla mnie to dziwnym jest, kiedy osoba udzielająca się w jednych akcjach
                charytatywnych, przygania organizatorom innych tego typu przedsięwzięć.
                Wszystko.
              • brite Re: nika1310 27.11.07, 16:10
                Zostaw bigiego, on lubi pisać wyłącznie o ludziach, których zna z telewizji,
                natomiast o bliższych mu osobach i problemach mu nie wychodzi, zatem miej dla
                niego pobłażanie.
                • big_news Re: nika1310 27.11.07, 16:22
                  Dobre, świetne, doskonałe!
                  W związku z tym, że Ty z całą pewnością nie masz żadnych oporów oraz jesteś po
                  prostu przezroczysty, trzepnij kilka elaboratów o własnych intymnych i mniej
                  prywatnych, acz oczywiście tyczących Ciebie zagadnieniach.
                  Pochwal się sukcesami osobistymi, oświeć niezorientowanych w kwestiach Twoich
                  poczynań. Dawaj śmiało. Pewnie wszyscy, a już ze mną na czele na bank, wprost
                  nie mogą się doczekać takiej jawnej spowiedzi.
                  • brite Re: nika1310 27.11.07, 16:37
                    hmm, nie rozumiem, jaki ma to związek z moim postem powyżej.
                    A to co Cię interesuje, mam w sygnaturce.
                    • big_news Re: nika1310 27.11.07, 16:41
                      Mógłbyś, w takim razie, konkretniej pyknąć, co też takiego mi nie wychodzi?
                      I nie trudź się już więcej ze wskazywaniem innym, jak to powinni oni mnie
                      traktować. Chyba nie wątpisz w ich samodzielność?
                      • brite Re: nika1310 27.11.07, 16:49
                        > Mógłbyś, w takim razie, konkretniej pyknąć, co też takiego mi nie wychodzi?

                        Ten wątek. Jest Twoją absolutną porażką. Czy mam napisać dlaczego, czy może
                        jednak jeszcze raz przeczytasz swoje wypowiedzi i złapiesz się za głowę?
                        • big_news Re: nika1310 27.11.07, 16:58
                          Piszesz tak:

                          "natomiast o bliższych mu osobach i problemach mu nie wychodzi, zatem miej dla
                          niego pobłażanie".

                          Pytam zatem jeszcze raz:
                          co Cię upoważnia do takiego osądu? Co mi nie wychodzi, w odniesieniu do siebie
                          samego i bliższych mi osób?

                          Ten wątek jest (w Twojej ocenie) moją kolejną już klęską.
                          Tyle, że się z tą opinią... diametralnie nie zgadzam. Dlaczego? A to już sobie
                          sam odpowiedz.
                          • tome.k Ja wiem 27.11.07, 17:01

                            • tome.k Ja wiem! 27.11.07, 17:02
                              Bo nie i już!
                          • podpisanym wiek męski wiek klęski 27.11.07, 17:02
                            może do wód się udaj ?
                            • big_news Re: wiek męski wiek klęski 27.11.07, 17:08
                              A Tobie o co tym razem chodzi?
                          • brite Re: nika1310 27.11.07, 17:10
                            Ok.
                            Wytłumaczę krótko:
                            Pisujesz w przeważającej mierze o świecie znanym z telewizji: o aferach,
                            tuskach, ministrach - o faktach medialnych, świecie odległym, kreowanym, którego
                            nie możesz dotknąć.
                            Natomiast nie widać Cię zupełnie na wątkach związanych z miastem - nie
                            przypominam sobie ani jednego Twego komentarza co do spraw z naszego podwórka,
                            na które natykamy się codziennie i które stanowią jakiś realny problem.
                            Wydaje się (tu już płynę ku dywagacjom), że polityka to taka swoista forma
                            eskapizmu dla Ciebie - bardzo prosto jest o niej dyskutować, bo przecież to się
                            dzieje gdzieś TAM, bez naszego wpływu (pozornie) i możesz sobie o niej spokojnie
                            pisać bez obawy, że będziesz jej częścią i będziesz musiał przyjmować na siebie
                            jakąś odpowiedzialność. Drążenie świata polityki to dla Ciebie ucieczka od
                            codziennych spraw i wyzwań.

                            Tak to widzę :)
                            • hubar Re: nika1310 27.11.07, 17:29
                              Ano właśnie. Szkoda, bo chciałbym aby z równie dużą zaciekłością Bigi dyskutował
                              o tym co zmienić na lepsze w naszym mieście. Wolałbym równocześnie, aby nie we
                              wszystkich tematach od razu musiał wplątywać tematy polityczno_ogólnopolskie.
                            • big_news Re: nika1310 27.11.07, 17:30
                              Ok.
                              Widocznie przyziemne duperele, są mi obojętne.








                              Tak mógłbym napisać.
                              Jednak powiem, że mnie zwyczajnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka".
                              One są, się dzieją co dnia i... tak ma być.
                              Równie dobrze mógłbym z wielkim zacięciem dyskutować o myciu uszu czy ścieraniu
                              kurzów. Jeżeli kogoś to kręci, ok i wporzo. Nic mi do tego.
                              Poza tym, kilka osób robiło mi już wyrzuty, z powodu jakoby mam coś do
                              powiedzenia na każdy temat. Jak sam widzisz, jest to bzdura. Nie wcinam się
                              wszędzie i jak leci. Wtrącam swoje trzy grosze tylko tam, gdzie uznaję, że mi to
                              pasi.
                              Nie jest tak, że pasjonuje nas tylko to, na co mamy bezpośredni wpływ. Gdyby tak
                              było, to... dalej popuść sobie wodze fantazji.
                              • brite Re: nika1310 27.11.07, 17:41
                                > One są, się dzieją co dnia i... tak ma być.

                                No i to jest właśnie bolączka Łodzi i jej mieszkańców. Niechęć do spojrzenia na
                                najbliższe otoczenie jako coś, czego jesteśmy aktywną częścią, współuczestnikiem.
                                • big_news Re: nika1310 27.11.07, 18:17
                                  To, że ktoś nie wałkuje namiętnie na forum codziennych spraw miasta,
                                  niekoniecznie od razu musi oznaczać, iż ten ktoś ma wszystko w głębokim
                                  poważaniu. Może są tacy ktosiowie, którzy nie gadają po próżnicy, tylko
                                  zwyczajnie, bez rozgłosu, bez wystawiania piersi na ordery, coś tam dobrego dłubią.
                                  Wiesz, taka choćby Pierwsza "Solidarność" zrzeszała 10 milionów szarych
                                  członków. Wielu wielu z nich ciężko i ofiarnie pracowało na sukces Związku, a co
                                  za tym idzie całej Polski. Jak Ci się zdaje, ilu z tych ludzi upomina się o
                                  należne im zaszczyty? Ilu zostało docenionych, a z drugiej strony, czy wszystkim
                                  ze świecznika naprawdę należy się nimb i uznanie?
                              • hubar Re: nika1310 27.11.07, 17:45
                                No dobra, ale skoro jest tak jak mówisz to wytłumacz mi jedno. Skoro czasem
                                pojawiają się czasem tematy, które ci nie pasują, to po jasne licho sie do nich
                                wtryniasz, zwłaszcza jeśli jedyne co chcesz tam napisać to... polityczne wytyki,
                                kompletnie nie pasujące do tematu wątku.
                                Powiedz, ile z tego co napisałeś w tym wątku jest na temat?
                                • big_news Re: nika1310 27.11.07, 18:10
                                  Sprawa jest prosta.
                                  Obojętne: piszę czy nie piszę, wtryniam się lub nie, Ty akurat będziesz z tego
                                  powodu niezadowolony. Bo masz mnie za "wroga", nie tolerujesz moich poglądów,
                                  nie zgadasz się ze mną i już. Ok. Mogę to zrozumieć.
                                  Natomiast zupełnie nie kumam, dlaczego znów ponownie chcesz mi coś wmówić?!
                                  Przecież wyżej napisałem wprost, a potwierdzenie na to znajdziesz w wielu
                                  wątkach, że nie wszystko mnie interesuje!
                                  Gdy idzie o ten konkretny wątek, założony przez Ciebie, to zabrałem w nim głos
                                  jedynie dlatego, że pojechałeś sobie po forumowiczce, która wyraziła dezaprobatę
                                  dla Twojej tezy. Uznałem, że warto ją wspomóc, bo mam podobne do niej
                                  postrzeganie sprawy. I, co już raz wyraziłem, zdumiewa mnie ochota krytykowania
                                  takich czy innych zbiórek, przez uczestników podobnych, choć innych akcji. Ot i
                                  cała tajemnica. Nawiasem mówiąc, Ty także (o ile nie w ogóle, gdy pominie się
                                  Twój wpis inicjujący) zapomniałeś o charakterze tego wątku i ze sporym zapałem
                                  wymieniałeś ciosy nie na temat. Bądź więc sprawiedliwy i nim mnie wypomnisz
                                  przewiny, nie zapominaj, iż jesteś co najmniej w dokładnie takiej sytuacji jak
                                  ja. Widzisz u kogoś igłę, nie dostrzegając własnej belki...
                                  • hubar Re: nika1310 27.11.07, 21:48
                                    Jesteś fenomenalny!
                                    Kolejna nauczka, że nie ma co dyskutować z Tobą w wątku, jeśli piszesz nie na
                                    temat = czyli w 95% przypadków.
                                    EOD
                                    • big_news Re: nika1310 27.11.07, 21:55
                                      Ty też jesteś niekiepski!
                                      A może jednak EOT?
                              • Gość: a mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka" IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 08:32
                                bo ciebie pewnie też na podwórko nie wypuszczają
                                • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 08:47
                                  Za to ty pewnie spędzasz na nim calusieńki dzień. I może jeszcze pół nocy.
                                  • Gość: a Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 08:53
                                    Wystaczająco dużo czasu mu poświęcam . I wcale się tego nie
                                    wstydzę.
                                    • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 09:02
                                      Poświęcasz czas podwórkowi?
                                      Hm.
                                      Intrygujące...
                                      • Gość: a Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 11:34
                                        Biję się w piersi najmocniej jak umiem. Nie do końca przemyślane
                                        zdanie a to dlatego że piszę w stresie i ogromnym napięciu :)
                                        Poza tym podwórkowe wychowanie robi swoje - nie każdy może być
                                        wychowywany jak Ty i Kaczyńscy...

                                        A kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem...
                                        • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 11:46
                                          Pewnie wiesz, o co chodziło Kaczyńskiemu, gdy mówił o podwórkowym wychowaniu i
                                          tylko z powodu ogromnych stresu i napięcia nie możesz tego z siebie wydusić...
                                          Ale co tam.
                                          Ważne są i tak tylko te pierwsze kamienie.
                                          • Gość: a Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 11:55
                                            Każdy wie...
                                            • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 12:01
                                              A to ciekawe.
                                              Bo ja mam (miałem) wrażenie, że jednak spoooora grupa ludzi ni chu chu...
                                          • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 12:03
                                            Trudno wyczuć co uczony mędrzec Jarek miał na myśli. Każdy wie, ile
                                            dobrego może dać wychowanie na podwórku, aniżeli wychowanie tylko na
                                            salonach.
                                            Czy możesz przy okazji wytłumaczyć mi, co uczony mędrzec Jarek miał
                                            na myśli mówiąc, że żadne płacze, szlochy nie przekonają go, że
                                            białe jest białe, a czarne jest czarne?
                                            • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 12:18
                                              Uczony mędrzec Jarek miał na myśli ni mniej ni więcej, że wychowanie podwórkowe
                                              nie umywa się do wychowania w rodzinie. Co w przypadku tego drugiego, nie
                                              oznacza (oczywista oczywistość), iż nie powinno się w ogóle na dwór wychodzić.
                                              Gdy idzie o drugą kwestię, to uczony mędrzec Jarek najzwyczajniej się
                                              przejęzyczył. Jak rozumiem, dla Ciebie to istna zbrodnia.
                                              I tak dobrze, że nie wspomniałaś w tym miejscu nic o sznurowadłach...
                                              • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 12:26
                                                Wybacz, ale po mędrcach i jednocześnie mężach stanu nie spodziewam
                                                się aż takich przejęzyczeń.
                                                • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 12:36
                                                  To zrozumiałe.
                                                  Ciebie nie rażą (nazwijmy to delikatnie, żeby nie ranić Twoich delikatnych
                                                  uczuć) banialuki różnych "autorytetów" i polityków "słusznych" opcji, za to
                                                  przejęzyczenia nielubianych przez Ciebie gości, urastają do wymiaru niemalże
                                                  zbrodni.
                                                  Nihil novi.
                                                  • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 13:09
                                                    Przejęzyczenie Jarka to nie banialuki? Nie jesteś tendencyjny tylko
                                                    obiektywny?
                                                    Poza tym, czy Jarek nie mógł powiedzieć wprost, że chodzi mu o
                                                    znaczenie wychowania w rodzinie (to zresztą dyskryminuje tych, co
                                                    rodzin mieć nie mogą), tylko musiał tak z filozoficznym zadęciem?
                                                  • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 13:27
                                                    Ja tam zrozumiałem Jarka bez żadnego problemu. W/g mnie wyraził się jasno i
                                                    prosto, bez jakichkolwiek zawiłości. Jeżeli ten przekaz był dla kogoś
                                                    nieczytelny, to chyba tylko z braku dobrej woli odbiorcy lub wyjątkowej
                                                    niekumatości.
                                                    Po raz kolejny muszę przy okazji powtórzyć, iż nie roszczę sobie pretensji do
                                                    bycia obiektywnym. Jednocześnie nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tendencyjnym.
                                                    Tyle, że nie o mnie i moje moherowe zachowania tu chodzi.
                                                    Obiektywizmem i neutralnością rzekomo cechują się Oświeceni. Jeżeli tak, to
                                                    czemu wciąż i nieustannie przeszkadza im inna niż ich wizja świata?
                                                    No i widzisz, do czego mnie przymuszasz? Rzucasz w eter proste pytania, a ja
                                                    muszę później budować piętrowe odpowiedzi.
                                                    Czyż to nie jest znęcanie się nad ograniczonym ciemnogrodem?
                                                    Jak to się ma do trendowej Miłości, Szczęścia ogólnego oraz Poprawnych (co
                                                    najmniej!) Stosunków Międzyludzkich?!
                                                  • Gość: a nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tendencyjny IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 13:31
                                                    Szkoda że innym tego prawa odmawiasz.
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 13:44
                                                    Mylisz mnie z kimś zgoła innym.
                                                    Bo ja, będąc człowiekiem z wąskimi horyzontami, nie odmawiam (paradoksalnie?)
                                                    nikomu żadnego prawa do niczego. A nawet gdyby tak było, to w żadnym razie nie
                                                    chcę uchodzić za szczególnego demokratę.
                                                    Natomiast codziennie docierają do mnie głosy ludzi jakoby otwartych i
                                                    przychylnych innym, wyraźnie mówiących czy piszących, że treści, które nie są
                                                    równoznaczne z ich poglądami, są przez nich nie do przyjęcia.
                                                    Weź sobie teraz sam oceń, kto tu komu czego odmawia.
                                                  • Gość: a Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 13:56
                                                    Czy zatem mógłbyś obiektywnie powiedzieć coś pozytywnego o Tusku ?
                                                    Bo jak sięgam pamięcią nie trafiło się chyba (paradoksalnie?)...
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 14:07
                                                    Pewnie, że mogę!
                                                    I to jeszcze ile!

                                                    1 Nie jest prezydentem
                                                    2 Podobno całkiem nieźle gra w piłkę
                                                    3 Coraz częściej się uśmiecha (co prawda jest to wystudiowany uśmiech ala
                                                    Balcerowicz, ale na bezrybiu...)
                                                    4 Ma prawo jazdy (niesamowite...)
                                                    5 Nie ma wspólnego konta z mamą (za to z żoną...)
                                                    6 Nie zasnął przy własnym exposé (co dobrze świadczy o jego silnej woli)
                                                    7 Zna ceny jabłek i cebuli
                                                    8 Wie jak założyć swoją firmę (chociaż chyba nie do końca, bo pomylił kolejność
                                                    załatwiania spraw)
                                                    9 Wycałowała go Doda, a Jarka przecież nie

                                                    Starczy? Bo w/g mnie to aż nadto.
                                                  • przyslowie Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 14:44
                                                    zapomniałeś dodać istotne rzeczy:
                                                    - potrafi być mężem
                                                    - potrafi tworzyć rodzinę,
                                                    - potrafi być ojcem
                                                    - potrafi spłodzić syna
                                                    - wygląda jak normalny mężczyzna
                                                    - nie ma brzuszka
                                                    - potrafi podobać się kobietom
                                                    - wychował się w normalnej rodzinie i na podwórku
                                                    - potrafi kulturalnie się zachować
                                                    - zna dobre maniery
                                                  • przyslowie Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:01
                                                    A Jarek ma kota i kompleksy (nie tylko niższości), co stara się
                                                    zrekompensować nieokiełznaną żądzą władzy. Nie potrafi się oderwać
                                                    od koryta Wodza nawet we własnej partii.
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:11
                                                    Ten post zdradza brak kwalifikacji do objęcia przez Ciebie najwyższego urzędu.
                                                    Maniery, ach te dobre maniery!
                                                    A właściwie, to ich brak.
                                                    hehehehehehe
                                                  • przyslowie Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:19
                                                    Nawet w najśmielszych snach mi się to nie śniło, żeby w ogóle
                                                    startować. Brakuje mi dużo więcej predyspozycji.
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:23
                                                    Więcej wiary w siebie!
                                                    Jakbyś nigdy nie widziała gorszych od siebie na stolcach przeróżnych;)
                                                  • przyslowie Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:36
                                                    Problem polega na tym, że nigdy mi na tym nie zależało i nie zależy.
                                                    A predyspozycji do tego innych także nie posiadam.
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 16:01
                                                    A więc... nie masz tego problemu;)
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:09
                                                    Liczyłem na to, że mnie uzupełnisz.
                                                    Jak widać, nie zawiodłem się.
                                                    Wszystkie wymienione przez Ciebie zalety (chociaż, szczerze mówiąc, odnoszące
                                                    się także do spooorej liczby facetów), są godne(hm) uwagi.
                                                    Szczególnie ujął mnie jednak ten brak brzuszka.
                                                    To niewątpliwy atut, pozwalający objąć najwyższy nawet urząd.
                                                    hehehehehehe
                                                  • przyslowie Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:16
                                                    Sporadycznie bo sporadycznie, ale chwilami możesz nawet na mnie
                                                    liczyć.
                                                    Przystojny polityk (bez brzuszka) łatwiej może wybory wygrać.
                                                    Prezencja kandydatów też ma znaczenie.
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:22
                                                    Ależ!
                                                    Wiem o tym doskonale.
                                                    W końcu przecież uporczywie lansowany przez media wizerunek - zwyciężył!
                                                    I nie ważne, że był to tylko obraz miałki, powierzchowny i plastikowy. Miał być
                                                    miły dla oka i ucha i już.
                                                    Prezencja (w ścisłym tego słowa znaczeniu) rulez!
                                                  • Gość: a Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 14:45
                                                    No to jak na tym tle wypada Jarosław ?
                                                    Co mógłbyś powiedzieć o jego uśmiechu, umiejętnosciach sportowych i
                                                    niesportowych, zawartości jego expose...
                                                    Bo jeśli chodzi o pocałunki Dody to pewnie byłby bardziej
                                                    zniesmaczony ( tylko pewnie z innego powodu)
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 14:51
                                                    A czemuż to miałbym dla Jarosława ustawiać tak poślednie tło?
                                                    (powiem Ci w dużej tajemnicy, że jak dla mnie to u faceta liczy się zwłaszcza
                                                    intelekt, więc..., i cicho sza...)
                                                  • Gość: a Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 15:06
                                                    Powiem ci także w tajemnicy że u mnie intelekt liczy się u obu płci.
                                                    A Jarosław wybiłby się może gdyby mu za tło ustawić Dodę...
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:19
                                                    Wnoszę z Twojego wpisu, że nie potrafisz obiektywnie docenić IQ posiadanego
                                                    przez innych ludzi. Zwłaszcza przez Ciebie nielubianych.
                                                    No chyba, no chyba, że przemawia przez Ciebie tylko, jakże ludzka, zawiść.
                                                  • przyslowie Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 15:40
                                                    To czyjego IQ nie doceniam, bo nie wiem? Konkretnie, bo nie wiem, o
                                                    co chodzi?
                                                  • big_news Re: nie zamierzam rezygnować z prawa bycia tenden 28.11.07, 16:04
                                                    Wpis z IQ był adresowany do "a", a nie do Ciebie.
                                                  • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 13:38
                                                    Od innych też obiektywizmu nie wymagasz? Każdy może być też
                                                    tendecyjny?
                                                  • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 13:48
                                                    Nie wykręcaj się sianem.
                                                    A najlepiej byłoby, gdybyś te mnie postawione kwestie, zadała w formie pytań
                                                    sama sobie.
                                                  • Gość: nett1980 Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka IP: *.toya.net.pl 28.11.07, 13:32
                                                    Podworko to sie sympatycznie kojarzy, a ja mysle, ze chodzilo wlk
                                                    Strategowi o wychowanie jakie daje ulica.
                                              • Gość: a Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka IP: *.75.rev.vline.pl 28.11.07, 12:31
                                                a za moje przejęzyczenie mnie o mało nie ukamieniowałeś ! :P
                                                • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 12:38
                                                  Taaak?
                                                  Jakoś nie mogę sobie przypomnieć...
                                                  A jeżeli nawet tak to odebrałaś, jeżeli coś tam Ci wytknąłem, to chyba nie
                                                  chcesz przez to powiedzieć, że powinienem Cię traktować jak... uczoną mędrczynię?;)
                                    • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 09:15
                                      Brawo gościu! Warto wiedzieć, co dzieje się na podwórku.
                                      • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 09:25
                                        hehehehe
                                        I żeby to wiedzieć, pewnie trzeba na podwórku klincować od rana do późnej nocy?
                                        Ech...
                                        Jak widzę, gotowa jesteś kibicować każdemu, kto tylko będzie w kontrze do mnie.
                                        Tyz piknie;)
                                        • Gość: podwórkowy kloc Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka IP: *.serverkompetenz.net 28.11.07, 09:39
                                          big_news napisał:

                                          > hehehehe
                                          > I żeby to wiedzieć, pewnie trzeba na podwórku klincować od rana do późnej nocy?
                                          > Ech...
                                          > Jak widzę, gotowa jesteś kibicować każdemu, kto tylko będzie w kontrze do mnie.
                                          > Tyz piknie;)

                                          Takich kibiców masz wielu. Wystarczy przelecieć miłosny wątek poświęcony
                                          marianczykowi, aby się o tym przekonać:)
                                          • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 09:43
                                            Może to jednak nie kibice, a kibole raczej?;)
                                        • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 09:44
                                          Nie myślę robić czegokolwiek, by być w kontrze do Ciebie.
                                        • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 09:46
                                          Stać Cię tylko na tyle, by posądzać mnie o tak niskie pobudki.
                                          • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 09:56
                                            Zbyt nisko mnie cenisz.
                                            Stać mnie na o wiele więcej!
                                            A, że w taki, a nie inny sposób odczytuję Twoje treści?
                                            Cóż. Chyba po prostu nie mam alternatywnej możliwości.
                                            Nie pozostawisz mi przecież żadnych złudzeń;)
                                            • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 10:02
                                              Wiem, że masz nieograniczone możliwości, by mi przywalić.
                                              Mnie też nie pozostawiłeś żadnych złudzeń.
                                              • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 10:12
                                                hehehehe
                                                I kto to mówi?!
                                                Ja - Tobie - przywalić?!
                                                Toć ja wciąż i nieustannie z gałązką oliwną i promiennym uśmiechem do Ciebie, a
                                                Ty mnie z kopa i psami szczujesz!
                                                Troszkę obiektywizmu by się zdało, Słońce Ty moje;)
                                                • przyslowie Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 10:17
                                                  Czy Ty do mnie z gałązką oliwną to dopiero się okaże. Ale prędzej
                                                  pewnie z rózgą, jeśli nie z biczem, pejczem.
                                                  • Gość: podwórkowy kloc Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka IP: *.serverkompetenz.net 28.11.07, 10:21
                                                    przyslowie napisała:

                                                    > Czy Ty do mnie z gałązką oliwną to dopiero się okaże. Ale prędzej
                                                    > pewnie z rózgą, jeśli nie z biczem, pejczem.

                                                    Bigi, znasz już jej fantazje więc do roboty!
                                                  • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 10:29
                                                    Co nie?
                                                    Muszę się zakrzątnąć;)
                                                  • big_news Re: mnie nie fascynują "sprawy z naszego podwórka 28.11.07, 10:28
                                                    Gustowną maseczkę z ekspresikami też mam na twarz założyć?
                                                    Nie grzeczna dziewczynka, nie grzeczna!
                                                    A masz, a masz!
                                                    :)))
              • longeta Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:16
                hubar napisał:
                > Kwestuję bo mam taka potrzebę - bezinteresownie, charytatywnie

                I zupełnie nie medialna,bo przecież nie były to jego zdjęcia które chodziły po
                necie i gazetach z grabkami w ręku;-)

                Tak na serio, to takiego kiczu już dawno nie widziałem:-)))
                • big_news Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:23
                  Tak tak.
                  Hubar WSZYSTKO robi bezinteresownie.
                  • longeta Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:26
                    big_news napisał:

                    > Tak tak.
                    > Hubar WSZYSTKO robi bezinteresownie.

                    oczywista,oczywistość,na dodatek nie jest związany z pewnymi kręgami,ani nawet z
                    gazetą,wróble które tak ćwierkają..........kłamią;-)
                    • hubar Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:32
                      big_news napisał:
                      > Tak tak.
                      > Hubar WSZYSTKO robi bezinteresownie.
                      ==
                      Słucham, konkrety aparatczyku partyjny.

                      longeta napisał:
                      >oczywista,oczywistość,na dodatek nie jest związany z pewnymi >kręgami,ani nawet
                      z gazetą,wróble które tak ćwierkają..kłamią;-)
                      ==
                      Konkretnie! Bo póki co, to same pomówienia.
                      Lecz swoje urojenia na kimś innym.
                      • big_news Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:37
                        Po tym "aparatczyku partyjnym", czuję się zwolniony z odpowiedzi na pytanie.
                        Zwłaszcza, że przypina mi takie miano osoba, która pracuje w organie nader
                        politycznym właśnie.
                        • brite Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:46
                          > Zwłaszcza, że przypina mi takie miano osoba, która pracuje w organie nader
                          > politycznym właśnie.

                          Bigi, nie wiem skąd kombinujesz swoje informacje, ale jesteś w błędzie. I to już
                          nie subiektywnie, ale obiektywnie rzecz biorąc.
                          • big_news Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:51
                            Informacje posiadam z FŁ. Nie od Macierewicza, który zdaje się jest jakąś zmorą
                            Hubara. Czy ma ku temu powody - nie wiem. Jego broszka. Jeżeli Hubar nie pracuje
                            w GW, to przyznaję się do pomyłki. Nie chcesz mi chyba jednak wmówić, że moje
                            przekonanie jest absolutnie pozbawione podstaw?
                            • brite Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:55
                              > Nie chcesz mi chyba jednak wmówić, że moje
                              > przekonanie jest absolutnie pozbawione podstaw?

                              Nie mam pojęcia, na jakich podstawach opierasz swoje przekonania w tym przypadku.
                        • hubar Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:47
                          Oj widzę że zwolnili kolegę Macierewicza to i informacje masz gorszej jakości.
                          Powiedz mi, co z polityką ma wspólnego firma w której pracuję? Bo ja nawet nie
                          wiedziałem, że jest ona jakimś tam organem.
                          • big_news Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:53
                            Tak. Macierewicz do mnie wydzwaniał.
                            Pasjami.
                            I informował szczególnie o Tobie.
                            Toż z Ciebie Persona... co się zwie.
                            Jeżeli nie robisz w GW, to sorki za pomyłkę. Jeżeli nie robisz i nie robiłeś...
                            • hubar Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 17:00
                              Hehehehhehe Ty myślałeś że ja pracuję w lub dla GW?
                              • longeta Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 17:04
                                hubar napisał:

                                > Hehehehhehe Ty myślałeś że ja pracuję w lub dla GW?

                                :-)))śmieszny jesteś,zapomniałeś że świat to globalna wioska,a przepływ
                                informacji jest niekontrolowany,wystarczy tylko dobrze ucho przyłożyć,a Brzeziny
                                też mają łącze;-)
                                • ixtlilto longeta 27.11.07, 17:09
                                  Zakończmy może dochodzenie czy i gdzie pracuje Hubar... Dalsze dochodzenie
                                  proponuję panom na privie.

                                  Ale proponuję dwie rzeczy: 1. zapytać się swojego "informatora" kiedy to on niby
                                  tam pracował; 2. przypomnieć sobie jak działa "głuchy telefon" :))))))))))))
                                  • longeta Re: longeta 27.11.07, 17:19
                                    ixtlilto napisała:

                                    > Zakończmy może dochodzenie czy i gdzie pracuje Hubar... Dalsze dochodzenie
                                    > proponuję panom na privie.

                                    Ale jakie dochodzenie(?),poza tym nie pisałem że pracuje Katarzyno,no;-) stara
                                    się chłopak jak może;-)........ps.nigdy nie proponuje zwłaszcza panom na
                                    priv......ale temat uważam za zakończony:-)))
                                    Do następnego protestu,to takie zabawne:-)))
                              • big_news Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 17:06
                                No.
                                I co Cię tak dziwi?
                        • hubar Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 17:16
                          big_news napisał:
                          >Zwłaszcza, że przypina mi takie miano osoba, która pracuje w organie >nader
                          politycznym właśnie.
                          ==
                          Skoro już to sobie wyjaśniliśmy, proszę o konkrety! Co niby robię nie
                          bezinteresownie.
                          A dziwi mnie, że u ciebie taka podejrzliwość. Wszędzie węszysz układ, spisek,
                          korzyści itd.
                  • tome.k Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:39
                    Wiesz co, wydaje mi się że znakomitą większość robi bezinteresownie poświęcając
                    temu swój czas i pieniądze. Jeżeli jest w mediach to nie po to żeby zdobyć sławę
                    tylko po to, aby dotrzeć do innych ludzi - zachęcić ich do działania bądź
                    zwrócić uwagę na problem.

                    Potrafisz pisać nie obrażając, nie szydząc, nie drwiąc? Chyba nie. Jesteś takim
                    samym typem człowieka, jak ten, który oskarża Owsiaka mówiąc, że zarabia na WOŚP
                    <bo nie możliwe jest, żeby nic dla siebie nie wziął>. Jesteś bezczelnym
                    prostakiem i razem ze swoim tutejszym kompanem longetą elegancko pokazujecie,
                    jak bardzo wielkim zagrożeniem dla demokracji są takie osobniki jak wy.
                    • big_news Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:47
                      O to to! Tak tak!
                      Zagrażamy demokracji!
                      Która, jak to powszechnie wiadomo, polega na tym, że wszyscy powinni mieć
                      identyczne zdanie. Na każdy temat. Czyli, jak to mówił nieoceniony Wałęsa, miała
                      być demokracja, a tu każdy robi jak chce...
                      Jak już raczyłeś wspomnieć o Owsiaku, to jak ci się zdaje, rzeczywiście nie
                      bierze on nic a nic z uzbieranej kasy dla siebie? Bo mnie się zdaje, że jednak
                      tak, na co zresztą pozwalają przepisy i absolutnie nie mam mu tego za złe.
                      Ja może i jestem bezczelnym prostakiem, na pewno też mam inne niż ty zdanie w
                      wielu sprawach.
                      Natomiast ty jesteś tylko zwykłym niedoinformowanym jak widać chamusiem. Taka to
                      różnica jest między nami.
                    • longeta Re: Hubar to prawdziwa,niewidzialna ręka;-) 27.11.07, 16:48
                      tome.k napisał: > <bo nie możliwe jest, żeby nic dla siebie nie wziął>. Jesteś
                      bezczelnym
                      > prostakiem i razem ze swoim tutejszym kompanem longetą elegancko pokazujecie,
                      > jak bardzo wielkim zagrożeniem dla demokracji są takie osobniki jak wy.

                      Oczywiście,strzał w tył głowy mnie wyleczy,także nie wahaj się.....idź wzorem
                      swoich przodków.

                      Do Owsiaka nic nie mam,choć zawsze mnie dziwi gdzie idą te składki na
                      ubezpieczenia zdrowotne i ZUS:-)

                      tome.k napisał: Jeżeli jest w mediach to nie po to żeby zdobyć sław
                      > ę

                      oczywiście,przecie to nie on był;-)
                • hubar zazdrościsz? 27.11.07, 16:28
                  Leczysz jakieś swoje kompleksiki? Nie zrobiłeś w życiu niczego czym jakieś media
                  chciałyby się zająć? Strasznie mi przykro, że tak Cię niektóre akcje kują po
                  oczkach.
                  • longeta Re: zazdrościsz? 27.11.07, 16:36
                    hubar napisał: Cię niektóre akcje kują po
                    > oczkach.

                    owszem kują,a zwłaszcza ich fałszywa spontaniczność i bezinteresowność,komu ty
                    kit sprzedajesz łodziaku.........nie mam zamiaru cię tu zglanować,ale daj se luz
                    z tymi bajkami i szczerym oburzeniem,bo wszyscy wiedzą że to nieprawda.

                    Ps.oczywiście ixtli....coś tam, też wpadła przypadkiem do tego wątku;-)
                    • ixtlilto Re: zazdrościsz? 27.11.07, 16:47
                      longeta napisał:

                      >Ps.oczywiście ixtli....coś tam, też wpadła przypadkiem do tego >wątku;-)
                      Wbrew pozorom jestem na forum codziennie. To, czy gdzieś coś napisze zależy
                      głównie od tego czy mam troszkę wolnego czasu. A ku waszemu niezadowoleniu
                      przebywam akurat na L-4... :)
                      • tome.k Re: zazdrościsz? 27.11.07, 16:54
                        Nie przyznawaj się do tego. Nie jest za PiS to znaczy że jesteś za PO. To dalej
                        znaczy że musiałaś dać łapówkę, ponieważ zdaniem longety tak załatwia się sprawy
                        w PL.
                        • longeta Demokracja według tome.k 27.11.07, 17:01
                          Racja,tyż moja racja.........proste i logiczne,zwłaszcza dla prostaków:-)

                          Co do łapówek,kto ich nie dawał i kto ich nie
                          brał..........hymmm...................długo nic...................nie znam:-)))
                          • hubar Re: Demokracja według tome.k 27.11.07, 17:20
                            longeta napisał:
                            > Co do łapówek,kto ich nie dawał i kto ich nie
                            > brał..........hymmm...................długo nic.........nie znam:-)))
                            Współczuję!
                            • longeta Re: Demokracja według tome.k 27.11.07, 17:24
                              hubar napisał: > Współczuję!

                              Nie ma za co,to takie teraz,zwłaszcza teraz trendy:-)))
                      • longeta łoł...........matulu,ty cierpisz 27.11.07, 16:57
                        ixtlilto napisała:> Wbrew pozorom jestem na forum codziennie. To, czy gdzieś coś
                        napisze zależy
                        > głównie od tego czy mam troszkę wolnego czasu. A ku waszemu niezadowoleniu
                        > przebywam akurat na L-4... :)

                        Wyrazy współczucia Katarzyno,bo nic tak nie dołuje jak choróbska,nawet przegrana
                        w wyborach;-)

                        Ale parafrazując reklamę..............-może to tylko okres;-)
                    • hubar Re: zazdrościsz? 27.11.07, 16:55
                      Oczywiście wszyscy wiedzą...
                      Nie znasz mnie, a informacje które posiadasz na mój temat, są nieprawdziwe. Więc
                      proszę odczep się ode mnie, bo aż żal patrzeć jak starasz się wymyślić kolejną
                      bajeczkę o mnie.
          • hubar Re: nika1310 27.11.07, 16:00
            Jakoś nie jesteś osobą, która spowoduje choćby zastanowienie się z mojej strony,
            czy coś powiedzieć na forum co kiedyś zrobiłem.
            Ot nie lubię się chwalić, ale nie lubię też jak ktoś mi wytyka że nic nie robię.
            • Gość: smakaroni przepros i sp... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:34
              A w tych Brzezinach to nie ma jakiegos forum dla kolezanki longety?
              Zeby nie truc dupy tutaj?
        • Gość: bubot Re: nika1310 IP: *.smrw.lodz.pl 04.12.07, 00:04
          pamietam wielka manifestacje rpzed siedziba GDDIAK czy jak to tam sie zwie
          zorganizowana przez jakze zaangazowanego hubara. telerwizja itd itp i smiech na sali

          pomijam fakt, ze gosciowi sie wyraznie nudzi, skoro przeszkadza mu buda z
          chinskim zarciem na rogu piotrkowskiej i pilsudskiego. paranoik chyba jakis, cos
          mu w zyciu nie wyszło to chce miasto uszczesliwiac. szkoda ze nie tych
          najprostszych obywateli tylko wali smuty o koncercie charytatywnym albo o budce
          z chinskim zarciem
          za kazdym razem jak czytam ze hubar cos tam wymyslił to mnie pusy smiech ogarnia
          • hubar Re: nika1310 04.12.07, 13:30
            :-D Masz świetne zadatki aby zakładać mój fanklub. Uaktywniasz się tylko wtedy,
            gdy chcesz mnie pochwalić.
            Dziękuję, jestem wzruszony.
      • hubar Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 27.11.07, 15:57
        Po pierwsze: źle trafiłaś, myśląc że nic nigdy nie organizowałem.
        Po drugie: nie jestem prezydentem Łodzi, a moja "umiejętność nakłaniania
        sponsorów do zrzuty" jest przez to o wiele mniejsza.
        Po trzecie: rozróżniasz krytykanctwo od krytyki?
        Po czwarte: wole akcje charytatywne jak WOŚP, a nie takie pseudocharytatywne,
        przy której pełno majstrów którzy na tym zarabiają.
        • Gość: McCuskey Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:57
          Polecam zerknięcie na linka - dyskusja o koncercie była również rok
          temu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=546&w=53382776&v=2&s=0
          Niestety, co roku jest gorzej. Teraz nic się nie zmieniło, wykonawcy
          coraz gorsi - jeden Bajm (notabene - chyba najdroższa kapela w
          Polsce, czy najlepsza? hm...) i dalej pustka. Nadal hala sportowa,
          której wynajęcie pożera ogromne pieniądze. A kto ma ją wypełnić przy
          takim repertuarze? Będzie góra 1 tys osób. Trzeba coś z tym zrobić.
          Może połączyć ten spęd w którym uczestniczyły Sugababes z Okaż
          Serce, a może reaktywować Rockowisko pod hasłem Okaż serce. Jeśli
          nadal UMŁ upiera się przy organizacji tego w Hali Sportowej, to musi
          być wielka impreza z wielkimi wykonawcami. Inaczej trzeba przenieść
          to do teatru Nowego i dać sobie spokój z wielkimi ambicjami.
    • nefnef Hubar ma tu rację 27.11.07, 17:05
      Wyjdzie na to, że więcej wydamy na koncert niż zbierzemy, aby okazać
      serce. Ale tego typu akcje po to są – reklamują rządzących. Media
      nagłośnią, ludziki zagłosują na „okazujących serce”.
      • longeta Re: Hubar ma tu rację 27.11.07, 17:10
        nefnef napisał:

        > Wyjdzie na to, że więcej wydamy na koncert niż zbierzemy, aby okazać
        > serce. Ale tego typu akcje po to są – reklamują rządzących. Media
        > nagłośnią, ludziki zagłosują na „okazujących serce”.

        Donek też okazał serce podświetlane i ogrzewane boisko w każdej gminie,jeżeli
        koncert jest picem,to co na to boiska(?):-)))

        pl.youtube.com/watch?v=VbPhavkEqOs
        Artysta faktycznie kiczowaty,nie to co protest Hubara(rotfl)
        • hubar Re: Hubar ma tu rację 27.11.07, 17:18
          Czekam na konfrontację z Twoimi osiągnięciami!
          Słucham, co Ty zrobiłeś. Cokolwiek poza bazgraniem na forum?
          • longeta uszanujmy prywatność Hubara 27.11.07, 17:22
            hubar napisał:

            > Czekam na konfrontację z Twoimi osiągnięciami!
            > Słucham, co Ty zrobiłeś. Cokolwiek poza bazgraniem na forum?

            Ja tylko bazgram na forum,ale co ty zrobiłeś i chcemy to wiedzieć.......rozumiem
            nie jesteś chwalipiętą;-)
            • podpisanym nie masz serca to chociaz okaż wątrobę 27.11.07, 17:29
              (to takie duże po prawej w ustrze )
            • Gość: smakaroni Re: uszanujmy prywatność Hubara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 18:08
              Kto wie to wie i to wystraczy. Po co jakims dziewczynom z Brzezin to
              wiedziec?
            • Gość: smakaroni Re: uszanujmy prywatność Hubara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 23:17
              longeta napisał:
              >
              > Ja tylko bazgram na forum,ale co ty zrobiłeś i chcemy to
              wiedzieć.......rozumie m
              > nie jesteś chwalipiętą;-)

              Pisze listy np:
              miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,4712765.html
              A Ty kiedys interwieniowales w jakiejs sprawie? Tez mozesz.
              Napisz, ze od momentu wyborow nie mozesz sie ogarnac.
              Zeby cos zrobic z tym PO. Bo juz nie mozesz wyrobic...
              PO PrOstu juz nie mogeeeeeee

        • nefnef Re: Hubar ma tu rację 27.11.07, 17:20
          Dla tych, którzy koncert obejrzą, koncert może być miłym przeżyciem
          kulturalnym.
          Koncert jest picem finansowym – żaden z niego koncert charytatywny!
          Wystarczyło okazać serce dając tę forsę, która na organizację
          koncertu pójdzie.
          Bilans wychodzi jednak na minus.
          Nic to, że Kropa fajny gość.
    • tome.k Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 27.11.07, 17:06
      To co to znaczy charytatywny? o.O
      Pic na wodę a nie charytatywny. A skoro tak...
    • nakole Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 27.11.07, 18:44
      ...a tak na margiesie to czemu z takim przekąsem o Beacie Kozidrak?
      • miejskie_narty Bo to jest kozi drak.. 27.11.07, 22:11
        A żeby swoje 3 grosze dorzucić, to powiem tylko, że mam wrażenie, że Big_news ma w tym wątku trochę racji. Sorry Biggi:)
        • nakole Re: Bo to jest kozi drak.. 27.11.07, 22:24
          miejskie_narty napisał:

          > A żeby swoje 3 grosze dorzucić, to powiem tylko, że mam wrażenie,
          że Big_news m
          > a w tym wątku trochę racji. Sorry Biggi:)

          ...byc może, nie przeczytałem całości dyskusji, ale raczej nie licz
          na jego wdzięczność za te słowa ;)
          • miejskie_narty Re: Bo to jest kozi drak.. 27.11.07, 22:29
            Ja na nic nie liczę - no może oprócz małej wzmianki w lokalnej GW, ale oczywiście nie dla sławy i nie dla celów politycznych, lecz by dotrzeć do ludzi i rozpropagować szczytną (własną) ideę:)

            Zresztą przeprosiłem...
            • brite miejskie_narty 27.11.07, 23:08
              miejskie_narty napisał:

              > Ja na nic nie liczę - no może oprócz małej wzmianki w lokalnej GW, ale oczywiśc
              > ie nie dla sławy i nie dla celów politycznych, lecz by dotrzeć do ludzi i rozpr
              > opagować szczytną (własną) ideę:)

              Oj, chyba będzie trza się wybrać wreszcie na to piwo >:)
          • big_news Re: Bo to jest kozi drak.. 27.11.07, 22:30
            Ech!
            Więcej wiary w ludzi!
            Nawet tych z malutkimi móżdżkami;)
            • nakole Re: Bo to jest kozi drak.. 27.11.07, 22:32
              ...skoro tak uważasz...
        • big_news Re: Bo to jest kozi drak.. 27.11.07, 22:29
          Pocałunek śmierci?
          Hm.
          Może jakoś przeżyję.
          Za ewentualne rozczarowanie, z góry przepraszam;)
          • miejskie_narty Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi:) 27.11.07, 22:33
            Mogę dla powrotu do równowagi zarzucić coś dla wielbicieli nekrofilii:
            wiadomosci.onet.pl/1453024,2677,1,1,wodz_a_za_wodzem_wierni,kioskart.html
            Sprzed paru dni, ale jak nie czytałeś, to może Ci się spodoba;)
            • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 22:45
              Nie będę w tym miejscu komentował wywodów pana Flisa.
              I to nie tylko dlatego, że Hubar gotów się wkurzyć, iż ktoś próbuje rozmydlić
              jego wątek;)
              • przyslowie Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:36
                Bigi, rozczarowujesz mnie swoją postawą.
                • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:38
                  Nie pierwszyzna.
                  Ale czy mogłabyś przybliżyć czym powodowany jest ten kolejny zawód?
                  • przyslowie Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:43
                    Twoją postawą w tym wątku.
                    • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:45
                      A co z nią nie tak?
                      Mogę mieć inne spojrzenie na sprawę niż np. Hubar, czy nie?
                      • przyslowie Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:55
                        Jest się czym chełpić?
                        • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:59
                          Chełpić?
                          A czym i w którym miejscu?
                  • Gość: św. turecki Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: IP: 195.175.37.* 27.11.07, 23:45
                    jest rozczarowana bo jej nie adorujesz:) tylko ślepy nie zauważyłby że ma na
                    ciebie chrapkę.
                    • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:46
                      Widać jestem niewidomy;)
                      • Gość: św. turecki Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: IP: 195.175.37.* 27.11.07, 23:55
                        świat jest pełen chętnych suk - pamiętaj
                        o tym:)
                        • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:59
                          Nie wiem czy sięgnę po tę pozycję.
                          Wbrew mojemu wizerunkowi, jakoś sam tytuł trochę mnie od tej książki odstręcza.
                          Ale..., może się złamię?;)
                          • przyslowie Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 28.11.07, 00:06
                            Lepiej wybierz "Mądrość głupców".
                    • przyslowie Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 27.11.07, 23:54
                      Lepiej, żeby nie adorował, bo i po co. Ma u mnie mniej niż zero
                      szans jak w banku.
                      • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 28.11.07, 00:00
                        Pomogę Ci.
                        W żadnym razie nie zamierzam się o Ciebie ubiegać.
                        • przyslowie Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 28.11.07, 00:05
                          Nawet gdybyś próbował się ubiegać, nic by Ci to nie dało.
                          • Gość: nett1980 Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: IP: *.toya.net.pl 28.11.07, 00:10
                            "Mówi się, że kobiety kochają tych, którzy je kochają. To nieprawda.
                            Ulegają one temu, kto im mówi, że ulegną." Big nic takiego jeszcze
                            nie powiedzial...
                            • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 28.11.07, 00:13
                              hehehehe
                              W tym miejscu mogę się tylko szczerze roześmiać;)))
                          • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 28.11.07, 00:11
                            Nie bądź taka pewna siebie.
                            Nie znasz moich _realnych_ walorów i uroku osobistego;)
                            • Gość: nett1980 Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: IP: *.toya.net.pl 28.11.07, 00:14
                              AMEN, slowa sie rzekly.
                              Dobranoc.
                              • big_news Re: Ach, nie przepraszaj, bo się za słodko zrobi: 28.11.07, 00:17
                                Miłych snów.
    • Gość: xxx Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? IP: *.toya.net.pl 28.11.07, 21:37
      zapytajcie co dostają dzieci po tych koncertach i wtedy się spierajcie,
      zapewniam krytyków hubara że uśmialiby się
      • przyslowie Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 28.11.07, 22:58
        Przydałyby się jakieś konkrety.
    • Gość: Ella Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? IP: *.srv.dobranet.pl 02.12.07, 14:20
      Jestem bardzo ciekawa ile ze swojej gaży za koncert podarowała
      Kozidrak i jej córka tym biednym dzieciom??? Uważam charytatywnie to
      za darmo a nie ,,gwiazdy,, promują się za nasze pieniądze. Za ten
      występ obie ,,gwiazdy,, zgarnęły więcej kilkakrotnie niż otrzymały
      dzieci. Przecież to szopka i mydlenie oczu, zespoły powinny zagrać
      za darmo a nie za takie ogromne pieniądze którymi szasta prezydent
      Łodzi.
      • Gość: kj PO co?Fisiaka i Kwiatkowskiego na to nie stać? IP: *.tktelekom.pl 02.12.07, 14:46
    • Gość: organizator Koncer Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? IP: *.lodz.msk.pl 02.12.07, 18:00
      Słuchaj wspaniałomyślny Hubercie który widzę nie ma czego sie czepiać i wymyśla
      sobie kolejne watki na forum

      Skoro tak ci sie nie podoba impreza to zorganizuj taką sam z której kupisz
      dzieciakom z domów dziecka 200 rowerów jak my w roku ubiegłym a potem, zobaczymy
      czy zbierzesz 50 tys na najbiedniejszych rodzin z województwa jak my w tym roku.
      Może spróbujesz sam i staniesz a ta puszka z której tak sie śmiejesz?

      I jeszcze ci coś powiem gdybyś miał pojecie o organizacji tego koncertu
      wiedziałbyś ze sponsorzy i snoby jak ich nazywasz pokrywają koszty tej imprezy
      co rok, dzięki czemu cały dochód z koncertu trafia do tych o których ty
      widocznie nie masz pojęcia. Na szczęście są osoby które o tym wiedzą. I w ogóle
      nie masz pojęcia o kosztach tej imprezy. Ale to nie zabrania ci wypisywać
      głupoty o wynajęciu hali za kilkanaście tys. Tobie za tyle by wynajęli a raczej
      wogóle, nam za 10 razy mniej, a wiesz czemu? bo to koncert charytatywny!

      A 4000 sprzedanych biletów rzeczywiście świadczą o tym ze ten koncert nikomu nie
      jest potrzebny.

      dla mnie jesteś żałosny i idz wymyśl sobie nowy problem na forum!


      • przyslowie Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 18:33
        No dobrze. Ja też nie mam pojęcia o kosztach tej imprezy, bo skąd
        mam taką wiedzę czerpać? Mnie też za to wyzwiesz od najgłupszych?
      • przyslowie Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 18:36
        Podoba mi się, gdy piszesz, że Hubarowi to w ogóle nie wynajęliby
        sali. To o czymś świadczy.
      • brite no i świetnie 02.12.07, 18:51
        Wreszcie rzeczowa odpowiedź na pytanie zadane w temacie wątku.
        Szkoda, że po drodze było tyle inwektyw, no ale nigdy nie jest łatwo.
        • big_news Re: no i świetnie 02.12.07, 18:58
          Szkoda, że zapomniałeś jak się ten wątek rozpoczął i ile pomyj poleciało w
          stronę organizatorów tego koncertu.
          • przyslowie Re: no i świetnie 02.12.07, 19:01
            Oj, Bigi, nie przesadzaj.
            • big_news Re: no i świetnie 02.12.07, 19:09
              Niby z czym przesadziłem?
              Facio zakłada wątek, który nastepnie rośnie do monstrualnych rozmiarów. To
              prawda, że sam sie do tego przyczyniłem, i że zboczył on na inne tory, ale to
              już wina samego założyciela, który praktycznie ograniczył się do podłożenia
              zgniłego jaja, z lekka tylko dopatrzył czy jest ono na swoim miejscu i jak to
              jest w jego zwyczaju, wziął i się ulotnił.
              Jeżeli zabierałem tu głos, to tak jak już pisałem, jedynie z tego powodu, że nie
              lubię jak ktoś dopieprza się do inicjatyw innych.
              Spójrz jeszcze raz kto tu jest "winien" i kogo powinno się zjechać za cały ten szum.
              I tyle.
          • brite Re: no i świetnie 02.12.07, 19:04
            > Szkoda, że zapomniałeś jak się ten wątek rozpoczął i ile pomyj poleciało w
            > stronę organizatorów tego koncertu.

            Mówiąc "inwektywy" miałem na myśli wszystkich.
            Niektórym nawet powiedziałem to osobiście :)
            • big_news Re: no i świetnie 02.12.07, 19:12
              Coś tam pamiętam.
              Miałeś chyba jakieś (uzasadnione chociaż, wiesz coś o tym?) pretensje do kogoś,
              że daleko mu do lokalnych inicjatyw.
              To faktycznie wykonałeś spory wysiłek.
              • brite Re: no i świetnie 02.12.07, 19:33
                Ojjj, coś tu znów źle rozumiesz, mój poprzedni post dotyczył rozmów
                pozaforumowych, nie dotyczył wcale Ciebie.

                Ech, to Twoje ego, czy Ty zawsze myślisz, że jeżeli piszę coś nie wprost w
                dyskusji z Tobą, to mówię o Tobie? :-)
                • big_news Re: no i świetnie 02.12.07, 19:41
                  Rzeczywiście. Nic to, tylko moje przewrażliwienie.
                  Najwyraźniej powinienem wyhamować.
                  Szczególnie wtedy, kiedy ktoś pisze coś pod moim postem, a myśli o poza
                  forumowych sprawach i dyskusjach z zupełnie innymi rozmówcami.
                  Tak tak. To moje rozbuchane ego jest temu wszystkiemu winne...
                  No jak ja mogę przypuszczać, że rozmawiając ze mną, ktoś ma mnie akurat na myśli?!
                  hehehehe
                  Ubawiłeś mnie;)
      • hubar Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 20:16
        Gość portalu: organizator Koncer napisał(a):
        >Słuchaj wspaniałomyślny Hubercie który widzę nie ma czego sie >czepiać i
        wymyśla sobie kolejne watki na forum
        ==
        Skoro już jesteśmy na Ty, to z kim (z imienia) mam przyjemność?

        >Skoro tak ci sie nie podoba impreza to zorganizuj taką sam z której
        ==
        Czyli do krytykowania mają prawo tylko Ci co coś zorganizowali/zorganizują? No
        to jak mnie znasz, to już wiesz, że coś w życiu organizowałem...

        >kupisz dzieciakom z domów dziecka 200 rowerów jak my w roku ubiegłym >a potem,
        zobaczymy czy zbierzesz 50 tys na najbiedniejszych rodzin z >województwa jak my
        w tym roku.
        ==
        Gratuluję! Tylko powiedz mi organizatorze, ile więcej byłoby tej kasy, gdyby nie
        ta cała szopka? Jakie są koszty zaproszenia takiego Bajmu, ochrony itd?

        >Może spróbujesz sam i staniesz a ta puszka z której tak sie >śmiejesz?
        ==
        Ja? Hmmmm ale ja już powiedziałem, co według mnie powinni zrobić pomysłodawcy
        zbiórki pieniędzy.


        >I jeszcze ci coś powiem gdybyś miał pojecie o organizacji tego >koncertu
        wiedziałbyś ze sponsorzy i snoby jak ich nazywasz pokrywają >koszty tej imprezy
        co rok, dzięki czemu cały dochód z koncertu >trafia do tych o których ty
        widocznie nie masz pojęcia.
        ==
        Ale moment, czy ja gdzieś napisałem co innego, czy może na tyle źle się
        wypowiedziałem, że było to za mało czytelne? A napisałem: "Koncert, na który
        kasę dają zarówno UMŁ jak i sponsorzy, kosztuje krocie."

        >Na szczęście są osoby które o tym wiedzą.
        ==
        Wiedzą... jak na koncercie charytatywny zarobić?


        >I w ogóle nie masz pojęcia o kosztach
        >tej imprezy. Ale to nie zabrania ci wypisywać głupoty o wynajęciu >hali za
        kilkanaście tys. Tobie za tyle by wynajęli a raczej
        >wogóle, nam za 10 razy mniej, a wiesz czemu? bo to koncert >charytatywny!
        ==
        Masz rację, ja bym hali nie wynajął bo... no czemu, powiedz mi? Bo z tego co
        wiem, to wystarczy mieć odpowiednia kasę i termin, aby hale wynająć.


        >A 4000 sprzedanych biletów rzeczywiście świadczą o tym ze ten >koncert nikomu
        nie jest potrzebny.
        ==
        A ile było wolnych miejsc?


        > dla mnie jesteś żałosny i idz wymyśl sobie nowy problem na forum!
        ==
        Dla Ciebie tzn kogo?

        Aha, co do organizacji czy innych charytatywnych przedsięwzięć.
        Czy Ty jako organizator tego koncertu, zrobiłeś go charytatywnie? Bo wiesz, jak
        ja się parałem kilkukrotnie różnych imprez, które charakter miały charytatywny,
        nie przytuliłem ANI GROSZA!
        • longeta Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 20:22
          Hubar przestań się,hymm...........kompromitować,albo podaj swoje osiągnięcia na
          rzecz dzieci............oczywiście poza robieniem(o ile masz);-)
        • Gość: urzedas Do organizatorow IP: *.toya.net.pl 02.12.07, 20:24
          To ze artysci wzieli pieniadze za koncert to jedna sprawa. Po prostu dla nich to
          praca. Ale jezeli pieniadze biora organizatorzy "charytatywnego" koncertu to
          zupelnie inny temat. Czy koncert powinien sie odbywac czy nie - to temat do
          dyskusji. Czy bez koncertu zebrano by pieniadze czy nie - to temat do dyskusji.
          Ale pieniadze wziete przez organizatorow zostaly dzieciom zabrane. To tak
          jakbyscie je ukradli.
        • przyslowie Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 21:40
          Ja Hubarowi wierzę.
          • efkajot Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 21:54
            i ja się pod tym podpisuję.
          • longeta Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 22:08
            przyslowie napisała:

            > Ja Hubarowi wierzę.

            Gdybym był złośliwy,a wszyscy widzą że nie;-).........zapytał bym się:
            PO CO ci to robienie laski;-)
            • przyslowie Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 22:20
              Nic z tego nie rozumiem, Longi.
    • nefnef Może jakieś rozliczenie? Bilans tego koncertu? 02.12.07, 22:02
      Może jakieś rozliczenie? Bilans tego koncertu?
      Czy to możliwe, abyśmy dowiedzieli się, co stało się ze społecznymi
      pieniędzmi?
      • przyslowie Re: Może jakieś rozliczenie? Bilans tego koncertu 02.12.07, 22:22
        Bilansu to pewnie nie ujrzymy. Pozostanie utajniony.
    • teufel Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 02.12.07, 23:34
      PO CO ? Żeby Kropa mógł powiedzieć, że robił tyle dla miasta. Innym tematem jest fakt, ile takie "gwiazdy" biorą za występ. Np. Rodowicz "gwiazda" sprzed 20 lat bierze za koncert 50tys zł. Bajm też należy do drogich kapel, a np. Kult jak dla mnie jeden z najlepszych zespołów jeśli nie najlepszy bierze ok. 20tys na cały zespół i do tego na wszystkich koncertach Kult ma swoją własną ochronę, która zachowuje sie normalnie, a nie bije pałkami gdy poczuje "władzę".
      • Gość: 12,99 Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 00:22
        Koncert udany. W pierwszej części dziecięce zespoły, całkiem charytatywnie w
        drugiej Kashmir i Bajm podobno za niewielki pieniądze przedstawił wspaniały
        koncert. Muzycy nie oszczędzali się, publiczność "rozgrzana do czerwoności",
        brakowało jedynie skarbonek w korytarzach, byłaby szansa za zebranie dodatkowych
        pieniędzy.
    • efkajot Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 03.12.07, 06:07
      No i wszystko jasne:
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/795204.html?ses_nm=61b726635374e3c8608b103eea7ba407
      30 tysięcy... kupią dzieciom waciki...
      • hubar Re: Koncert charytatywny "Okaż serce" PO CO? 03.12.07, 18:57
        To ile było publiczności? Skoro bilety były w cenie 15zł to wychodzi, że
        przyszło 2tys osób. No ale ok, było ich więcej - rozdano wiele wejściówek itd.
        No ale w takim razie, jak mało musieli dać VIPowie, których Kropiwnicki tak
        ochoczo "golił"?

        Nadal uważam, że ta szopka była niepotrzebna, aby pomóc dzieciakom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka