hubar
27.11.07, 15:33
Charytatywny koncert "Okaż serce" odbywa się od sześciu lat. okazserce.pl/
Na sam początek pierwszej kadencji prezydent Kropiwnicki zorganizował imprezę,
aby móc zhandlować za bardzo ekskluzywne auto, zakupione jeszcze przez
poprzednika.
W tym roku organizuje się tę imprezę po raz kolejny, tylko po co?
W nazwie koncert określa się charytatywnym, sugerując że niby służy
przekazaniu pieniędzy na jakiś szczytny cel. Tylko pytanie brzmi w jakim celu
jest ta szopka? Koncert, na który kasę dają zarówno UMŁ jak i sponsorzy,
kosztuje krocie. Tegoroczna "gwiazda" Beata Kozidrak i zespół Bajm biorą za
występ po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Samo nagłośnienie i wynajęcie sali
kolejne kilkadziesiąt tysięcy złotych. Do tego dochodzi ogrzewanie, obsługa
imprezy, ochrona, wszelkie zgody...
I ja się pytam po co?
Po to aby Pan prezydent ze swoją świtą połaził z puszką? Aby kilku snobów
mogło do tej puszki coś wrzucić? Aby pobawiło się kilkaset osób, przy rzadko
kiedy pełnej hali?
To nie można by tak zebrać tej całej kasy w mniej spektakularny sposób? Może
tak ustawić puszki w centrach handlowych? Sponsorzy take byliby ładnie
wymienieni. Albo urzędniczą sztafetę postawić przy magistracie - każdy
urzędnik stoi godzinę i zbiera, sztafetę rozpocząłby i zakończył sam Pan
prezydent! (sam bym poszedł i mu nawrzucał).
Pożytek większy - bo chyba o to chodzi, aby jak najwięcej środków przekazać na
dzieciaki? Im mniej kosztów, tym potencjalnie więcej można zebrać.