szprota1 02.08.03, 20:57 (wątek specjalnie dla Paula) Ja - nic. Nie pijam z filiżanek. Wolę kubki! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Paul Sram pod siebie ze strachu;-}}}}}n/t IP: *.lodz.mm.pl 02.08.03, 20:58 Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Czyżbyś był ptakiem, co kala?;) 02.08.03, 21:03 Nie pobrukaj się aby, boć w pewnym wieku to hańba, srom i rozwolnienie! A poważniej (ale nieco): nie zamiarowałam cię straszyć. Ot, natchnąłeś mię i zainsirowałeś. Surrealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Lot nad kukulczym gniazdem. IP: *.lodz.mm.pl 02.08.03, 21:11 szprota1 napisała: > Nie pobrukaj się aby, boć w pewnym wieku to hańba, srom i rozwolnienie! > A poważniej (ale nieco): nie zamiarowałam cię straszyć. Ot, natchnąłeś mię i > zainsirowałeś. Surrealnie. Alez ja naprawde ...... no tego, w takich sytuacjach straszliwie sie wstydze i te zwieracze sie widzisz, ten, tego.....rozwieraja. Coz mam robic jak lekko, z kurtuazyjnym usmiechem dwona palcani odkleic talerzyk, rozpiac spodnie i jak gdyby nigdy nic zeskrobac nim kal do flizanki, uprzednio wylewajac zawartosc sasiadowi na glowe. Potem tylko zaczynam trzepotac skrzydlami.....i odlatuje do fekalnych krajow. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Kukułka z lotniczym gwizdem 02.08.03, 21:18 Na rozpinanie spodni to jest sposób: wystarczy wezwać Oddział Straszenia Noworodków, który zdezorientuje ci kota. Nie możesz jednak zapomnieć o nabyciu zapalniczki benzynowej z wygrawerowanym "Naturalia non sunt turpia", bo inaczej jodłowe igły w twoich lotkach rozczworzą się i przepotworzą w beholdera o złamanych łapkach. Dopiero wtedy będziesz mógł poprosić stewardessę o uśmiech kierownika PZMotu odciśnięty w Zgniłym Błocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Kukulka parowa, niedopieczona, acz zjadliwa. IP: *.lodz.mm.pl 02.08.03, 21:34 szprota1 napisała: > Na rozpinanie spodni to jest sposób: wystarczy wezwać Oddział Straszenia > Noworodków, który zdezorientuje ci kota. Nie możesz jednak zapomnieć o nabyciu > zapalniczki benzynowej z wygrawerowanym "Naturalia non sunt turpia", bo inaczej > > jodłowe igły w twoich lotkach rozczworzą się i przepotworzą w beholdera o > złamanych łapkach. Dopiero wtedy będziesz mógł poprosić stewardessę o uśmiech > kierownika PZMotu odciśnięty w Zgniłym Błocie. To k...... znowu wszystko zle robie bo: wzywam Oddzial Straszenia Kotow, ktory zwykle gratis detronizuje mi pretendenta do tronu noworodkow. Ten ze jednak uprzednio zgrabnie podklada mi bezynowa swine z napisem Opresso Liber. Gdy tylko wstane z betonowej ramy okiennej i prawym skrzydlem wykryje brak swini, wpadam w stan olsnienia przeciazeniowego o liczbie 9g i lotem nurkowym przebilam chmure iglasta o zabarwieniu cielca sakralnego. Tym samym predkosc mego szkieletu wzrasta wprost proporcjonalnie do pokonywanej antyprzestrzeni ponadneutronowej, by wreszcie rozproszyc sie na miliardy kawalkow w acceleratorze czastek w Pionkach pod Radomiem. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Kulka pionowa i poziomkowy pionek 02.08.03, 21:48 Ależ nie przejmuj się tak. To wszystko jest do naprawienia, pod warunkiem, że ciało podlegające przeciążeniu wysterylizujesz za pomocą umieszczenia go wewnątrz termosu z letnią śluzowatą cieczą. W ten sposób uzyskasz prawo do samorodnego powielenia jaskółki afrykańskiej, która ex definitione uwije gniazdko ze Zgniłego Błota na fasadzie kamienicy przy ulicy Trenknera. W tym momencie o wzmiankowany wyżej uśmiech już nietrudno, acz należy pamiętać, jak szczególnym przypadkiem jest owa kamienica. By ułatwić sobie zadanie, musisz najpierw upolować jadowitego odkurzacza z przyssawką Red Light District, a dalej to już pójdzie z płatka owsianego. Pozdrawiam, Szprota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul W pewnym wieku juz sie nie moze....;-} IP: *.lodz.mm.pl 02.08.03, 22:00 szprota1 napisała: > Szkoda:( Szkoda....;-}. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: Co robicie, jak talerzyk przyklei się do fili 02.08.03, 22:08 Wzywam Nadzwyczajną Brygadę do Spraw Odklejania Filiżanek Od Spodków i Vice Versa, której funkcjonariusze wyposażeni w rozpuszczalniki i ostre narzędzia, przeszkoleni antyterrorystycznie i psychologicznie są w stanie fachowo poradzić sobie z każdą filiżanką, każdym spodkiem i dowolnym płynem sklejającym. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Ale czy są odpowiednio asertywni? 02.08.03, 22:12 Bo jeśli nie potrafią wyznaczyć własnych granic, to nie będą umieli poradzić sobie z wyzwalaczami i jak nic pogrążą się w otchłani westchnieniowego nałogu. Co wybitnie wpłynie na ich percepcję wątroby. Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: Ale czy są odpowiednio asertywni? 02.08.03, 22:20 Są asertywni, aseptyczni, apetyczni i akuratni. Jeden był amoralny, ale go wyrzucili po postępowaniu dyscyplinarnym. A jeden kiedyś był amorficzny. Na kacu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kezz Re: Ale czy są odpowiednio asertywni? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 22:20 Immmamentna zespołowość działania jakickolwiek brygad wyklucza możliwość ich przydatności do radzenia sobie z porcelaną. Wymaga ona indywidualnego podejścia, czułości i jednoosobowych pieszczot. Podniecona filiżanka generuje odpowiednią dawkę pozytywnej energii, dzięki czemu nadaje się do noszenia osobistego. Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: Ale czy są odpowiednio asertywni? 02.08.03, 22:24 Do tego nadawał się ten amoralny. Niestety przełożeni tego nie zrozumieli. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Aż się boję zapytać o tego aseptycznego... 06.08.03, 10:22 Jednakowoż obrzeże muszli klozetowej też jest z porcelany, nieprawdaż? Azaliż i wyliż resztki cukru z filiżanki. Smak przypomina nieco niedopaloną smółkę z fajki Aarda, tej nabitej mieszanką konceptualistyczn- dekonstruktywistyczną o smaku cytrynowym of corz. A Colby to blondie. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Co robicie, jak talerzyk przyklei się do fili 02.08.03, 23:51 Najprościej. Strząsam. Potem wzywam halabardnika. Po co? A czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kezz Re: Co robicie, jak talerzyk przyklei się do fili IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.03, 00:14 Łatwo i bezboleśnie-gwałtowny ruch ręką i zostają już tylko skorupy, nie ma problemu. Tylko czy tak wolno... Demony szkła i tak są najpotężniejsze, jeżą szczeciny na szczytach wyszczerzonych szczypcami szczwanych chrząszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: Co robicie, jak talerzyk przyklei się do fili 03.08.03, 00:57 Ja nie robię nic... ale moja siostra pęka ze smiechu... bynajmniej nie wypadków przy pracy ;] Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Co robię, gdy talerzyk przyklei się do filiżanki 03.08.03, 11:48 1) Klnę, ze nie trafiłem w spodeczek i wstawiłem filizanke w ciasto. 2) Biegnę po kamerę, ktorej nie posiadam aby uwiecznić to niespotykane zjawisko, którym są gody porcelanowej (i porcelanopodobnej) zastawy. To właśnie stąd biorą się dzbanuszki na mleko - tzw. mleczniki (o ile kawa była z mlekiem), ewentualnie czarki (jesli kawa była czarna). Porcelanowe gody to bardzo skomplikowany proces wymagający udziału kawy, tudzież herbaty, cukru (w zależności od występującego płynu - w różnym stężeniu), łyżeczki, nieuwagi (będącej niezbędnym katalizatorem dozującym płynu na tależyk/spodeczek i przyśpieszającym reakcję przez aplikowanie m.in. fragmentów ciasta, głównie z kremem, jesli jest pod ręką), oraz głównych przedstawicieli gatunku zastawy podwieczorkowej - samicy zwanej filizanką oraz samca zwanego tależykiem tudzież spodeczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Co robicie, jak talerzyk przyklei się do filiżanki 18.08.03, 13:20 Co robię? Kokluduję: "Pierdolę, ja już dzisiaj nie zmywam!" PS. Czy ten link już jest na WNie??? Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Pewnie że jest! 20.08.03, 18:17 Przecież nie warto zakładać wątków, których się nie da wrzucić na WNa. Filiżanka filiżanką, ale sypana kawa w przezroczystej szklance bez ucha na spodeczku to jest to! I rozgrzana do białości łyżeczka, na to niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Pewnie że jest! 20.08.03, 18:22 ...łyżeczka na to, NATO na Irak, i rak na bezrybiu... Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: O przepraszam, jakie bezrybie? 20.08.03, 18:35 Fakt. Ale Szprota to przede wszystkim Frateressa. A pies z nimi tańcował. A oni - "oni" są zawsze. PS. UWAGA: NA BEZRYBIU RAK RYBA OD 8 DO 16!!! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Re: O przepraszam, jakie bezrybie? 20.08.03, 18:45 zamek napisał: > PS. UWAGA: NA BEZSZPROCIU AARD SZPROTA OD 8 DO 16!!! I to by się zgadzało. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Filiżanka a Filmstudio Barrandov 20.08.03, 19:07 Należy się obawiać, że Czesi mogą o tym nakręcić film. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 I filmu kres 20.08.03, 19:15 Przynajmniej nie sdiełają tego w Mosfilmie. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Kres? Fe! Liks 21.08.03, 08:41 Może on by popełnił scenariusz? No, Feliks, Dukaj jak Jacek! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Superwątekskasujcietenwątek! 01.09.03, 14:37 A co z kaszanką rozsypaną na parapecie? Przecież bez niej żyrafy zaczepią różkami o trakcję i oplakatowany Mokotów stanie się znów Rumcajsowym Borem za czyimś zaworem. Odpowiedz Link Zgłoś