Łódź bez foliówek

19.01.08, 00:33
Chyba wybiorę się specjalnie w środę na zakupy do marketu i ani mi w głowie
nie użyć foliówek!

Do Jaśnie Wielmożnych Państwa Radnych - zamiast zabierać wygodne foliówki
zacząć w końcu wymagać sortowania śmieci!
No, ale trzeba by zmobilizować już i tak strasznie zapracowaną i jakże
pożyteczną Straż Miejską...
    • Gość: gość Łódź bez foliówek - owczy pęd IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.08, 00:34
      • grzegorz.musial Głupota 20.01.08, 00:11
        Może w ogóle zlikwidować handel ????
        Niech każdy sam sobie wyprodukuje to co potrzebuje nie będzie
        trzebachodzić do sklepu to i foliówki staną się zbędne

        • Gość: "marianczyk0" Re: Głupota IP: *.toya.net.pl 20.01.08, 12:04
          To sie nazywa histeria wiesz... Moze da sie leczyc.
    • obrazoburca Łódź bez foliówek 19.01.08, 00:51
      a ja ciekaw jestem niezmiernie, w czym pan radny z PiS, wraz z resztą tych entuzjastów, zamierza przynieść zonie do domu 2kg kapisty kiszonej na bigos, albo pare kiszeniaków na zagrychę.
      • misiomis Re: Łódź bez foliówek 19.01.08, 01:30
        Nie jestem przesadnie stary, ale pamiętam czasy, że darmowych foliówek w sklepach nie rozdawano i jakoś nikt w tym problemu nie widział. Były za to gustowne, ekologiczne, papierzane tytki.
        • milu100 Re: Łódź bez foliówek 19.01.08, 09:03
          to wyobraź sobie ile tych tytek trzeba by wyprodukować teraz aby
          zaspokoić hipermarkety

          i zastanów się z czego produkowane są papierowe tytki

          następnie sprawdź w jakiejś mądrej książce ile rośnie las do czasu
          gdy się go wytnie na papier

          i wyciągnij sam wnioski

          bo moje są takie, że ekologicznie to może być nie opłacalne, już
          teraz Ikea płacze, że nie chcemy wycinać lasów, do tego doszedłby
          nacisk producentów tytek

          a foliówki mozna produkować z materiałó które ulegaja biodegradacji,
          takich używa np. Tesco
          • doodster Re: Łódź bez foliówek 19.01.08, 10:16
            > i zastanów się z czego produkowane są papierowe tytki
            >
            > następnie sprawdź w jakiejś mądrej książce ile rośnie las do czasu
            > gdy się go wytnie na papier

            z makulatury - surowca wtórnego

            > a foliówki mozna produkować z materiałó które ulegaja biodegradacji,
            > takich używa np. Tesco

            Matko Boska! Rozkładający się poli-cośtam! Normalnie NOBEL! Gdzieś ty to
            widział?? Sugerujesz się napisami na torbach Tesco że są "eko"?? To przeczytaj
            dokładnie, co tam jest napisane, a potem dopiero pisz.

            Eh....

            PS. Od kilku miesięcy staram się nie brać toreb z marketów, noszę ze sobą
            torebkę jedną - mocną - i jakoś sobie radzę. To chyba znaczy, że jednak można...
            • ode6 Re: Łódź bez foliówek 19.01.08, 19:43
              Jestem za bezpłatnymi foliówkami ekologicznymi,natomiast Twoje
              poglądy winny Cię zmobilizować do siedzenia przy lampie naftowej
              • doodster Re: Łódź bez foliówek 20.01.08, 11:32
                > Jestem za bezpłatnymi foliówkami ekologicznymi,natomiast Twoje
                > poglądy winny Cię zmobilizować do siedzenia przy lampie naftowej

                Jeśli to do mnie, to rozwiń myśl, proszę.
          • misiomis Re: Łódź bez foliówek 19.01.08, 11:21
            milu100 napisał:

            > to wyobraź sobie ile tych tytek trzeba by wyprodukować teraz aby
            > zaspokoić hipermarkety

            No właśnie te hipermarkety najbardziej nadają się do tego, żeby w nich foliówek nie rozdawać. Ludzie tam robią duże zakupy i pakują je w małe torebki. Przecież przyniesienie własnej, nawet dużej, własnej torby do hipermarketu nie stanowi problemu, a jak się torby nie przyniesie, to można ją zawsze przy kasie kupić.
            Jakoś nie rozumiem czemu się nagle ludzie bulwersują. Że chce im się zabrać poczucie, że dostają coś za darmo?
            • Gość: xxx Re: Łódź bez foliówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 15:04
              > nie rozdawać. Ludzie tam robią duże zakupy i pakują je w małe torebki. Przecie
              > ż przyniesienie własnej, nawet dużej, własnej torby do hipermarketu nie stanowi
              > problemu, a jak się torby nie przyniesie, to można ją zawsze przy kasie kupić.

              to spróbuj wejść z dużą torbą na halę hipermarketu, zwłaszcza jeśli jesteś
              mężczyzną, zobaczymy czy ochrona przepuści cię przez bramki, ja na zakupy chodzę
              z dużym plecakiem bo nie zamierzam dźwigać zakupów w ręku, pakuję je w foliowe
              reklamówki przy kasie a następnie po odebraniu plecaka wyrzucam te 5-6
              reklamówek do kosza

              mógłbym zakupy zapakować od razu przy kasie ale cóż, ochrona...
              ciekawi mnie tylko czemu kobiety moga a mężczyznom każe się torby zostawiać w
              obsłudze klienta?
          • tomcia7 Re: Łódź bez foliówek 19.01.08, 11:44
            Niestety niby-biodegradowalne foliówki są jeszcze gorsze, bo
            rozkładaja sie (tak jak obiecuje producent) tylko w czesci , a
            reszta pozostaje juz w całkowicie nierozkładalnej formie(tylko o tym
            sie nie mowi). Sama o tym nie wiedziałam( choc studiuje ochrone
            środowiska)- dowiedziałam sie na forum gazety od Ekologa, ktorego
            pozdrawiam:)

            Mysle ponadto, ze foliowki to nie tylko problem ekologiczny, ale i
            estetyczny. Zgadzam sie ze jedynym rozwiazaniem jest segregacja, ale
            jesli ulice byłyby wolne od tych obrzydliwych, brudnych, walających
            się foliówek to byłabym szcześliwsza
      • Gość: - Re: Łódź bez foliówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 13:28
        > a ja ciekaw jestem niezmiernie, w czym pan radny z PiS, wraz z resztą tych entu
        > zjastów, zamierza przynieść zonie do domu 2kg kapisty kiszonej

        zapoznaj sie najpierw z tematem, a pozniej awanturuj:

        > a ja ciekaw jestem niezmiernie, w czym pan radny z PiS, wraz z resztą tych entu
        > zjastów, zamierza przynieść zonie do domu 2kg kapisty kiszonej

        kapuste, czy artykuly sypkie dostaniesz normalnie w folii.
        za to nie dostaniesz folii do 2 browarkow, gumy do zucia lub zupki chinskiej,
        ktore mozesz schowac do plecaka lub w kieszen (chyba ze za nia zaplacisz).
    • iszkariota Re: Łódź bez foliówek 19.01.08, 10:20
      Foliówki to problem, ale trzeba tez dostrzeć skalę problemu. Co komu po
      dyndajacej na drzewie foliówce gdy na chodnikach taki lepki, czarny brud, że
      Reymont mógły napisać Ziemię Obiecaną part.2
    • Gość: laska A lachony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 11:04
      "Chodzi o to, by pokazać superlaski z fajnymi torbami - opowiada o swoim pomyśle Agnieszka Nowak."

      A czy ktoś pomyślał że może laski też chciałyby popatrzeć na superlachony?

      Dyskryminacja:(
    • skodabodzio A ja specjalnie bede żądał foliówek! 19.01.08, 13:21
      na moim osiedlu trzy lata temu pojemniki na segregacje były na końcu mojej
      ulicy, potem znikneły, ale miałem je w mojej dzielnicy przy głównej drodze.
      Jednak i one zniknely i teraz jesli chce wyrzucic pusty plastik itp. musze
      jechac na sasiednie osiedle, wiec mam to w d... i n jezdze.

      Niech miasto k... zacznie od siebie. Od dopilnowania podstaw a nie od durnych
      zakazow i petycji. Zenada i tyle
    • Gość: guru211 Łódź bez foliówek IP: *.oke2-bras4.adsl.tele2.no 19.01.08, 14:09
      Nie jestem zwolennikiem plastiku i najczesciej chodze do sklepu z
      wlasna torba, ale tak zupelnie bez foliowek nie wyobrazam sobie
      zakupow, chocby wyzej wspomniana kapusta czy ogorki. Ale musze
      przyznac, ze na przestrzeni tych kilkunastu lat, kiedy najczesciej
      przebywam poza krajem, widze i tak duze postepy. To ze pojawily sie
      pojemniki do sortowania smieci, choc czesto ich brakuje tu i tam,
      wazne jest, ze w ogole sie o tym mowi, to dobrze rokuje, moze za
      pare lat dogonimy inne kraje, gdzie sortowanie smieci to rzecz
      zupelnie naturalna. Za nie sortowanie administracja osiedla placi
      kare, co odbija sie na podwyzszeniu czynszu, a i "Zenek" nie spi
      tylko pracuje. Na poczatku roku kazdy dostaje kalendarz (poczta),
      gdzie jest dokladnie podane co i kiedy bedzie wywozone. Na to
      wszystko, oprocz swiadomosci ludzi, potrzeba niestety nakladow
      finansowych, a z tym sa wieczne problemy, bo sa pieniadze na
      klimatyzowane windy dla poslow czy inne podobne bzdety, natomiast
      zapomina sie o srodowisku, ktore musi sluzyc nie tylko nam, ale
      naszym dzieciom, wnukom i jeszcze praprapra.
    • Gość: gosiaczek-1234 Re: Łódź bez foliówek IP: *.lodz.mm.pl 19.01.08, 15:24
      Mi tam sie ten pomysl podoba , oczywiscie nie rozwiaze kłopotu
      zasmieconego miasta , ale zawsze to juz jakis krok w dobra strone
    • Gość: Michał U umnie na siedlu Łódź Choiny ul chóralna nie ma IP: *.toya.net.pl 20.01.08, 09:33
      pojemników na posegregowane ospady a wy zajmujecie się jakimiś
      duperelami. Może by tak gazeta lub słuążby miejskie zrobiły kontorlę
      na osiedlach jak wypadała akcja Segregowania odpadów dla mnie to
      wielki smiech i fuszerka.

      Sam chcę segregować odpady tylko po co skoro na mojej ulicy chórlana
      nie ma pojemników na te odpady
    • Gość: Natalia Łódź bez foliówek IP: *.dsl.netsource.ie 20.01.08, 14:13
      Ludzie, uspokojcie sie!
      Pomysl uwazam za jak najbardziej dobry. Nie stanowi zadnego problemu
      przyniesienie ze soba do sklepu reklamowki albo kupienie jej przy kasie. Znam to
      z doswiadczenia, bo mieszkam za granica i tak to tu wyglada. Na poczatku bylam
      zaskoczona, ale potem uznalam, ze to zaden problem.
      Zreszta widac efekty. Zamiast zuzywania srednio 5 reklamowek tygodniowo caly
      czas mam powiedzmy 4, ktore uzywam od roku.
    • Gość: Fabian Łódź bez foliówek IP: 78.8.105.* 20.01.08, 14:30
      Tylko do czego to ma dążyć. Kiedyś każdy nosił ze sobą coś tam na
      zakupy, jeśli nie miał, to mógł kupić torbę foliową przy kasie.
      Następnie przyszła moda z zachodu, która stała się standardem. Bo
      przecież na zachodzie jak zrobi zakupy, to foliówkę dostaje się
      zadarmo.
      Wiele też sieci handlowych zapakuje zapkupy w foliówkę z logo
      firmowym. Jest to nich forma reklamy.
      Co ma wspólnego zaśmiecanie z używaniem darmowych foliówek. Czy ja
      jak przyniosę zakupy do domu, to taką foliówkę wyrzucam przez okno?
      • tomcia7 Re: Łódź bez foliówek 20.01.08, 18:27
        bez urazy, ale Ty chyba ulicami nie chodzisz albo w łodzi nie
        mieszkasz... Ja tam wszędzie widzę mnóstwo "walających się"
        foliówek...
        • Gość: gaz4 Re: Łódź bez foliówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 19:03
          Czy mam przez to rozumieć, że w Łodzi reklamówki same wskakują na ulice? Szanowna pani (panno?), te śmieci na ulicach to wina nas, ludzi, a nie foliówek.
          Wszystkim pseudo-ekologom polecam przestudiowanie PEŁNEGO efektu ekologicznego plastików, papieru i szkła. Tak naprawdę proste opakowanie z folii najmniej zanieczyszcza środowisko. Oczywiście noszenie ze sobą jednej porządnej tory na zakupy zamiast brać za każdym razem foliówkę popieram. Ale krańcową głupotą jest zabranianie używania foliówek pod pretekstem ochrony środowiska czy redukcji zaśmiecania. To droga donikąd. Bo czy ktos zastanowił się, dlaczego w tych "proekologicznych" Niemczech zużywa się wielokrotnie więcej energii na łedka niż u nas? Idę o zakład, że sporo tej dodatkowej energii, to ta pseudo-ekologia zużywa.
    • Gość: no Nie przejmijcie się:) IP: *.4web.pl 20.01.08, 15:10
      Za darmo foliówki nie dostaniecie ale jak za nią zapłacicie, to pani w kasie z
      uśmiechem na ustach na pewno wam ją sprzeda:)
    • Gość: znawca Łódź bez foliówek IP: *.uml.lodz.pl 21.01.08, 12:58
      troche przykro mi sie robi kiedy czytam tych wszystkich ludzi ktorzy
      uwazaja ten pomysl za glupote. dla mnie to ludzie ktorzy widza tylko
      czubek wlasnego nosa i nie maja na sercu zrobienia czegos dla miasta
      i otaczajacych ich ludzi.
      co do torebek to ustawa ktora zostala zawieszona przez wojewode
      mowila wyraznie o tym ze nie likwidujemy torebek tylko ograniczamy
      ich rozdawnictwo. oznacza to ze w kazdym markecie jak bedziemy
      kupowac kiszonego to bedzie mozna zapakowac go w foliowkie.
      tak naprawde wiekszosc z nas nie rozumie jaki jest zamysl calej
      akcji. jej zamierzeniem jest uswiadamianie ze torebki nie sa
      niezbedne w naszym zyciu i mozna sie bez nich obyc. pokazanie
      ludziom ze nie ma problemu w zabraniu do sklepu swojej torby (nawet
      foliowki) a nie wziecie kilku toreb poczym wyzucenie ich do smieci.
      i jeszcz jedno. jakos nie chce mi sie wiezyc ze torebki nie sa
      szkodliwe dla srodowiska. z tego co ja sie orientuje sa bardzo
      szkodliwe i przez okolo 400 lat pozostaja w niezmienionym skladzie w
      srodowisku a potem pomimo rozlozenia tez maja na nie wplyw.
      • madox44 kim jesteś "znawco" z umł ? 21.01.08, 13:14
        anonimowy urzędnik w godz. pracy buszuje po intenecie ?!
        • diogenespies Znawco z UMŁ czy masz na nazwisko Piątkowski? 21.01.08, 13:37
          Swoja drogą to chyba mało roboty tam macie albo sie opie..cie
          skoro macie czas pisać na forum...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja