Dodaj do ulubionych

Gdzie tacę do podania śniadania do łóżka

11.02.08, 20:29
i innych, mniej romantycznych czynności, kupię w Łodzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: dova Re: Gdzie tacę do podania śniadania do łóżka IP: *.astral.lodz.pl 11.02.08, 20:46
      Białą plastikową pewnikiem w Tesco, ale ja to się nie znam, bo może
      śniadanie do łóżka to tylko na srebrnej?
      • miejskie_narty Re: Gdzie tacę do podania śniadania do łóżka 11.02.08, 21:16
        Nie musi być srebrna, chodzi o to, żeby miała nóżki czy inny podwójny punkt podparcia, co umożlwi spożcie tego śniadania w łóżku, w pozycji półleżącej:)
        • breblebrox Re: Gdzie tacę do podania śniadania do łóżka 11.02.08, 21:22
          Samodzielnie zrobiona będzie najromantyczniejsza!
          Nawet jak jej się zaraz po śniadaniu nóżki rozjadą.
          Np. papier-mâché!
          • miejskie_narty Re: Gdzie tacę do podania śniadania do łóżka 11.02.08, 21:34
            Nie, nie - musi być trwała, stabilna i w miarę wytrzymała - tak żeby nie tylko kontynenalne jajko i tosta wytzymała, lecz rónież solidną porcję ciężkich (nie tylko w trawieniu)sausage rolls czy innego paskudztwa. A najlepiej jakby zmieściła i udźwignęła laptop, książkę i kawę. I nie wywróciła się przy najmniejszym ruchu:)

    • miejskie_narty o, coś takiego: 11.02.08, 21:41
      www.kokieteria.pl/index.php/content/view/127/89/
      ciekawa strona:)
      • Gość: nett1980 Re: o, coś takiego: IP: *.toya.net.pl 11.02.08, 21:48
        Duka, czy jakos tak obok lerua merle(hihi za CHRL nie wiem jak to
        sie pisze).
      • aaa202 Jadalne stringi 11.02.08, 21:52
        www.kokieteria.pl/index.php/content/view/126/89/
        • miejskie_narty Re: Jadalne stringi 11.02.08, 21:54
          Już myślałem, że z alg będą. A tu cukierki... Takie pospolite, fuj!
          • aaa202 albo z suszonego mięsa. 11.02.08, 21:56
        • Gość: no Re: Jadalny penis IP: *.forweb.pl 11.02.08, 21:58
          www.allegro.pl/item303676480__czekoladowy_penis_15cm_.html
          • aaa202 Majtki o smaku pinacolady 11.02.08, 22:07
            tiny.pl/lfcr
            • miejskie_narty No i konsultacje on-line:) 11.02.08, 22:09
              • breblebrox I trzeba mieć szybkiego partnera 11.02.08, 22:33
                "Stringi wykonane są z przeźroczystej, smacznej żelkowej masy, która rozpuszcza się pod wpływem ciepła i wilgoci"

                ... żeby się nie okazało, że po udach spływa nam biała, żelowa masa.
                • Gość: nett1980 Re: I trzeba mieć szybkiego partnera IP: *.toya.net.pl 11.02.08, 22:38
                  No to cos nie dla jaroszy, ide o zaklad, ze to z mielonych kosci
                  trupow, czytaj z zelatyny! Powatarzam ten argument dziecku przy
                  kasie jak chce gumowe misie-" Czy jestes pewny ze chcesz slodycze, z
                  mielonych kosci zwierzat?" Raczej chce, ja jednak jestem twarda, jak
                  chodzilam do szkoly to mijaly mnie ciezarowki, z takim koscim, a
                  bylo to w latach 80, widok i zapach niezapomniany. Dobrze, ze
                  wymyslono uzywanie pektyn...
                  • miejskie_narty Re: I trzeba mieć szybkiego partnera 11.02.08, 22:52
                    Ej, no my tu tak flirciarsko o czymś cieknącym po udach, a Ty o mielonych kościach zwierząt?

                    I dziecko nimi jeszcze straszysz? Co on ma sobie pomyśleć? Że żująć misia żuje zmielonego królika? Kurę? Ja bym nie spał po nocach!
                    • nett1980 Re: I trzeba mieć szybkiego partnera 11.02.08, 23:20
                      Bo ja tak lubie minorowo sie wtracic, udajac smiertelna powage!
                      A moje male wlasnie spi smacznie, a babcie rowno mu kupuja jak mama
                      nie widzi.
                    • breblebrox To się turpizm zwie 11.02.08, 23:44
                      Takie resztki zwierząt cieknące po złotych kobiecych udach, ach!

                      arcydzieło portretowej rzeźby!
                      Podaj mi piszczel!
                      • nett1980 Cos mi to przypomnialo,"Piosenka mlodych grabazy"? 11.02.08, 23:55
                        "Podaj mi raczke, trumienko,
                        konik wedzidlo gryzie, chrapami swiszcze.
                        Juz stangret wciska czaszke na piszczel
                        dziurawa trabke bierze do dloni.
                        A wiec ruszymy na jednym kole
                        pod poszarpany w nic baldachimem,
                        ale wesolo mam mandoline, ktorej wygnamy osleple mole.
                        Heheh trumienko gdzies jest cmentarzyk,
                        gdzie przycupniemy z wlk ochota,
                        zeby okryci z wierzchu kapota
                        bardzo intymnie sobie pogwarzyc(...)"
                        Jest tez ciag dalszy, wystepuje w nim szakal z obwisla szczeka.
          • breblebrox Re: Jadalny penis 11.02.08, 22:35
            Oczywiście zapmnieli o najważniejszym - z jakiej czekolady? Bo byle czego do ust nie biorę.
            • Gość: nett1980 Re: Jadalny penis IP: *.toya.net.pl 11.02.08, 22:39
              Eee taniej i zdrowiej bedzie skonsumowac banana. Stonsi juz dawno na
              to wpadli, a moze Freud?
    • aaa202 Coś jakby taka? 11.02.08, 21:43
      extraprezenty.abc24.pl/default.asp?kat=27462&pro=152206
      Czy tam pod spodem ma się zmieścić człowiek?
      Wyobrażam sobie od razu, jak spontanicznie podejmuję decyzję o
      wstaniu i te soczki, te kruołasanty lądują na prześcieradle.

      Przyznam otwarcie, że nie widziałam czegoś takiego w Łodzi. Nie
      dlatego, że tego towaru nie ma w naszym mieście, tylko dlatego, że
      nie przyszło mi do głowy potrzebować czegoś takiego.
      Ale teraz, kto wie, może mogłabym nawet rozważyć zakup. Pod laptopa
      doskonałe.
      • miejskie_narty Re: Coś jakby taka? 11.02.08, 21:51
        No właśnie - tylko najlepiej jakby nie miała wystających rantów, tak jak np. ten stoli:
        img.nokaut.pl/p/13/3e/133ee497b5e5f79d13b67887f00795a3500x500.jpg
        Jego największą wadą jest to, że kosztuje ponad 200zł :)
        • aaa202 Najlepiej by było coś takiego zrobić. 11.02.08, 21:54
          jakiś kawał solidnej dechy na blat, dwie mniejsze na nóżki-podpórki,
          zawiasy i z bańki. Musi być ciężkie, żeby było stabilne i nie
          ruszało się przy ruchach człowieka, pościeli i łóżka.
          • miejskie_narty Re: Najlepiej by było coś takiego zrobić. 11.02.08, 22:02
            Niby jasne - ale to musi się skończyć wizytą u stolarza, a niezbyt mam na to ochotę. Chociaż jak raz sobie blat do biurka spasowałem, to miałem niezłą (prawie tak prostacką, jak na myśl o cukierkowych figach) frajdę.

            Mój ojciec kiedyś w czasach ogólnych braków kupił czeską maszynę do cięcia drewna. Taką domową wielofunkcyjną krajzegę. Plus końcówki do frezowania, toczenia i czegoś tam jeszcze. Tak wsiąkł w stolarstwo, że pół mieszkania sam zrobił - łóżka, biurka, boazerię itd. Od tego czasu pielęgnuję w sobię niechęć do wszelkiego rodzaju własnoręcznych prac. Satysfakcja z blatu biurka włączyła mi czerwoną lampkę, a nie chciałbym obudzić się, ocierając pot spod zawiórzonych brwi przy docinaniu kolejnejnej deseczki do czegoś tam:) Dlatego szukam gotowca.
            • aaa202 A pod Zamościem 11.02.08, 22:12
              na krajzegę mówią cyrkulatka.

              Ja też jestem z rodu tekturowych inżynierów. Kupić stołek to narazić
              się na kpiny i pogardę. Każdy wie, że zydle się robi, a nie kupuje,
              a jeśli się kupuje, to należy krytykować do śmierci, mieszać z
              błotem wykonawcę, partacza, łapserdaka, co to nawet zydla porządnie
              nie umie zrobić.
              • miejskie_narty Re: A pod Zamościem 11.02.08, 22:19
                W sumie bardziej do mnie przemawia cyrkulatka niż krajzega.

                A przez wiele lat myślałem, że wasserwaga to wasylwaga:)
                • aaa202 "Hebluj, córcia, hebluj, 11.02.08, 22:30
                  przyjdzie ojciec, siekierą poprawi" - ulubione powiedzonko mojego
                  starego, kiedy zlecał mi jakieś podwykonawstwo, jakąś mozolną
                  czynność wymagającą siły i cierpliwości, ktorych ja nie miałam,
                  czynność typu okorowywanie bali, szmerglowanie desek boazerii,
                  mieszanie betonu łopatą.
                  Pewno miało to jakiś walor wychowawczy, na pewno wpoiło mi, że nie
                  święci garnki lepią, nauczyło mnie najpierw samej próbować znaleźć
                  rozwiązanie, coś zrobić, zamiast... szukać gotowca;) ale wtedy
                  chciałam mu tą łopatą.. lepiej nie dokończę.
                  • miejskie_narty Re: "Hebluj, córcia, hebluj, 11.02.08, 22:46
                    Nie ma sensu się tu licytować, czyj ojciec był większym Adamem Słodowym, ale widać, że Twój przynajmniej osiągnął zamierzony efekt, czyli wyrobił w Tobie jakąś tam samodzielność, inwencję i zaradność, nie tracąc nic, oprócz tej zaniechanej okazji zarobienia łopatą przez krzyż. Mój w zasadzie też chyba nie poniósł sromotnej porażki, tyle że przy okazji obrzydły mi narzędzia, których przy tym używał: właśnie stolarka, mechanika samochodowa, a potem i murarka. A może to lenistwo każe mi tak myśleć? Tylko po kim to lenistwo? ;)
      • miejskie_narty ALe do meritum proszę 11.02.08, 22:24
        Bo zaraz znów usłyszę coś o klakierze Grocholi:)

        Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, gdzie tacę taką w Łodzi kupię se?
        • aaa202 A, meritum. To nie wiem. 11.02.08, 22:41
    • Gość: ww Re: Gdzie tacę do podania śniadania do łóżka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 22:34
      Ja taką dostałem z Almi Decor (w Manufakturze). Droga pieruńsko (coś koło 300 -
      350 PLN) ale to był prezent ślubny. Dostaliśmy dwie i jedną oddaliśmy do sklepu
      a teraz żałujemy.
    • Gość: diogenespies Przyjmę panią z tacą pod swoj dach IP: *.toya.net.pl 11.02.08, 22:45
      i nie tylko dach:-)
      • miejskie_narty Musisz spytać WW, czy ta oddana taca 11.02.08, 22:54
        do Almi Decor to była jego, czy małżonki. Zresztą nie wiem, czy powinieneś o to pytać:)
        • Gość: WW Re: Musisz spytać WW, czy ta oddana taca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 13:57
          Prezenty ślubne są z zasady wspólne więc trudno powiedzieć. Poza tym oddałem
          samą tacę bez małżonki, więc pod dach możesz przyjąć samą tacę :-)
    • miejskie_narty Kupiłem 13.02.08, 16:33
      Oczywiście na Próchnika - w jednym z moich ulubionych sklepów, który funkcjonuje w kapitalizmie pozostając duchem w czasach minionych, czyli w sklepie AGD między Piotrkowską a Zachodnią.

      Taca, a właściwie stolik, z platiku, raczej mało estetyczny, ale za to za 18,60. Pod laptopa nadaje się doskonale:)

      (No teraz kupię sobie jeszcze kaczkę i w ogóle nie będę musiał wstawać:))
      • Gość: nett1980 Re: Kupiłem IP: *.toya.net.pl 13.02.08, 16:50
        Bedziesz lezal i pachnial?
      • graz.ka Re: Kupiłem 13.02.08, 20:12
        Widziałam właśnie na wystawie to błękitne cudo i miałam ci napisać.
        Sklep faktycznie niezmienny klimatem od -dziestu lat :) i jeden z
        niewielu ciągle w tym samym miejscu.
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Kupiłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 20:13
        To jeszcze kroplówkę, to nie będziesz musiał pić :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka