Dodaj do ulubionych

Inżynier z miękkimi umiejętnościami

IP: 91.109.161.* 19.02.08, 00:27
Gdy umiejętności "miękkie" zaczynają górować nad "twardymi" to znak, że coś
niedobrego dzieje się w firmie albo na rynku pracy.

Moim zdaniem ten pan dobrze zrobił - nie wróżę jego byłej firmie wielu
sukcesów. Samymi chęciami wiele nie zdziałają.

Inna sprawa, że większość z tych miękkich umiejętności to cechy każdego
wykształconego i dobrze wychowanego człowieka. Inżynier nie może być kłótliwy,
nie słuchać innych i nie potrafić w prosty sposób przedstawić swoich pomysłów
(choćby i skomplikowanych). Takie cechy przyjmuje się za pewnik i nie potrzeba
do nich żadnych papierów - wystarczy pięć minut rozmowy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacek-USA Bullshit IP: *.dyn.optonline.net 19.02.08, 03:30
      Tutaj mowi sie o tym bullshit.Mam na mysli te wszyskie szkolenia
      majace na celu samodoskonalenie.Strata czasu i pieniedzy.
      Najwazniejsze jest zjednoczenie zalogi wokol celu, a ten moze
      wyznaczyc tylko wlasciwy kierownik zespolu.
      • Gość: Inzynier == Nowoczesnosc w Polsce??? jakies zarty...!!! IP: *.wyszkow.mm.pl 19.02.08, 15:04
        Polska to kraj zacofania z definicji... polish joke w US mowia cala
        prawde... Tu wszystko jest dla oka i na niby, tu pluje sie na
        fachowcow i ludzi uczciwych. Narodowe hobby, narod to lubi
        • Gość: gawron No bo to jest bullshit IP: 138.32.168.* 19.02.08, 15:44
          Co mowi artykul: przyszli mlodzi i ZACZELI TWORZYC SWOJ SWIAT. Nie
          ma mowy o tym, ze sa dobrymi specjalistami itd. Mowia o tym, ze
          kolesie chodza na jakiesz szkolenia itd. A w ten sposob wysadza
          starszego na piec. Do czasu, az ich ktos nie wysadzi.
          Podoba mi sie, jak ten psycholog to ladnie tlumaczy. Chodzi o to, ze
          jak wywala z firmy Ci kolesie, co sa naprawde dobzi i zastana Ci
          bullshitowcy to nie bedzie komu pracowac. Dobrze by bylo, zeby ten
          stary pryk zrozumial, ze on nie nadaje sie do bullshitowania, ale w
          firmie sie przyda. Zrobi obliczenia, sprawdzi z klientem to i tamto.
          A bullshitowiec w tym czasie podzwoni na lewo i prawo. Obejrzy sobie
          M jak Milosc. Skoczy na pizze. I sie emocjonalnei zasymiluje z
          kolega z pokoju. Przynajmniej formalnie. GW to zwykly szmatlawiec i
          tyle.
          • Gość: das_spiel_ist_aus byc dobrym,czyli wiedziec to z definicji IP: *.adsl.alicedsl.de 19.02.08, 16:12

            po
            • Gość: das_spiel_ist_aus Re: byc dobrym,czyli wiedziec to z definicji IP: *.adsl.alicedsl.de 19.02.08, 16:19
              prawa mojzeszowego trzeba bylo uczyc sie socjologji(jako kierunku dodatkowego) to byscie wiedzieli o co chodzi.po starozakonnych te techniki przejeli watykanskie pedaly,bo one tez chca byc pierwsze.najlepiej mozna bylo to zaobserwowac podczas wizyty ratzingena w regensburgu gdzie po jego wypocinach bavarska ksiezna posikala sie po nogach.po labiryncie i placu do procesji szanowne nieuki byly piramidy i to wlasnie zaczynaja budowac mlode wyksztalcone nieuki.
              • Gość: das_spiel_ist_aus socjologii i ratzinger IP: *.adsl.alicedsl.de 19.02.08, 16:32
                jw..to stare przyzwyczajenia i mieszanki trzech jezykow.
        • Gość: kacperskyyy Re: == Nowoczesnosc w Polsce??? jakies zarty...! IP: 80.54.119.* 20.02.08, 08:31
          ZGADZAM SIE 100% ALE TEN KRAJ ZA KILKA LAT NIE BEDZIE MIAL ZDOLNYCH INZYNIEROW BO WSZYSCY WYJADA LUZ ZOSTANA WYLAPANI PRZEZ FIRMY ZAGRANICZNE ZOSTANA TYLKO SAMI BARBARZYNCY BEZ KWALIFIKACJI
    • Gość: Janusz Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.hsd1.ct.comcast.net 19.02.08, 07:14
      To zadziwiajace jak w Polsce ludzie sa podatni na te amerykanskie
      idiotyzmy. W USA przygotowanie ogolno humanistyczne jest bardzo
      liche wiec takie rozne kursy moga do pewnego stopnia zastapic brak
      dobrego wyksztalcenia. Polskie liceum i gimnazjum maja chyba duzo
      solidniejszy program i te najrozmaitsze kursy doksztacajace w pracy
      (ktorych wiele doswiadczylem w Ameryce) sa napewno zupelnie
      zbyteczne. JJ.
      • Gość: literka_m nie ma jak przeczytać jakiś idiotyzm z rana IP: 81.15.180.* 19.02.08, 08:03
      • Gość: gruby Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:50
        Nie jestem chyba jeszcze stary. Ostatnio krótko pracowałem w dużym koncernie
        gdzie przyjęto po moim przyjęciu takich właśnie inżynierów. Moim zdaniem same
        koncerny chcą teraz ludzi z entuzjazmem potencjałem i poczuciem misji, wiedza i
        umiejętności a także doświadczenie schodzą na dalszy plan. Dzieje się tak
        dlatego ponieważ w Polsce potrzebni są ludzie do odtwarzania w sferze
        inżynierskiej a nie do tworzenia. Z reszta tacy ludzie płacą później słono za
        swoją "kreatywność" na linii produkcyjnej. No ale cóż w tym kraju została już
        tylko "elita" i niech tak pozostanie. Wcale nie dziwię się temu człowiekowi.

        Pozdrawiam
    • Gość: x Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 08:13
      Artykuł sponsorowany. Szykują się duże pieniądze z Unii na
      dokształcanie. Różnego rodzaju firmy chcą małym nakładem zarobić
      dużą kasę organizując rozmaite kursy. Takie artykuły wzmacniają w
      decydentach wiarę w cuda, czyli, że kurs stworzy nową jakość.

      Podstawą jest solidne wykształcenie, ale nie wąskie,
      wyspecjalizowane, ale inżynier musi mieć orientację we wszystkich
      dziedzinach życia, bowiem te splatają się czasem w najmniej
      spodziewanych miejscach.

      Jak wyżej ktoś zauważył - kursy to ślepe nasladownictwo ameryki.
      Tam ze szkoły wychodzi niedouczony, wyspecjalizowany w wąskim
      kierunku inżynier, który bez kursu umie tylko przykręcac
      przysłowiową śrubkę.

      • Gość: Kaczo i Boso Re: Inżynier z Polski "najlepszy"??? IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 19.02.08, 15:18
        Jak wyżej ktoś zauważył - kursy to ślepe nasladownictwo ameryki.
        Tam ze szkoły wychodzi niedouczony, wyspecjalizowany w wąskim
        kierunku inżynier, który bez kursu umie tylko przykręcac
        przysłowiową śrubkę.
        -------------------------------------------------------------------
        Tu akurat moge polemizowac i to dosyc stanowczo... otoz mialem juz
        do czynienia z wieloma wyksztalconymi w USA inzynierami (tzn.
        osoabmi, ktore maja za soba przynajmniej "B.Sc. in Engineering" oraz
        zdane egzaminy na odpowiednia "licencje", tzn. uprawnienia
        inzynieryjne) i wszyscy wiedzieli duzo, duzo wiecej nizli tylko
        o "przykrecaniu srubek"!
        • Gość: Menschenfresser Re: Inżynier z Polski "najlepszy"??? IP: *.proxy.aol.com 19.02.08, 20:46
          > "B.Sc. in Engineering"

          Sorry, respekt z mojej skromnej strony,
          ale to nie sa "studia" !

          Porownaj to np. z 7-10 latami studiow
          w Karlsruhe, Achen, Darmstadt albo tez Zürich. :)

          Nawet z 5letnimi na Uniw.Slaskim nie probuj :))
          • Gość: Rododendron Re: Inżynier z Polski "najlepszy"??? IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 19.02.08, 23:00
            Nie wiem jak Amerykanie, ale Niemcy wcale nie kształcą na wysokim poziomie. Znam
            studenta informatki Politechniki Wrocławskiej, który się śmieje z umiejętności
            studentów informatyki na jednym z większych niemieckich uniwersytetów. Znając
            niemiecki na poziomie średnio-zaawansowanym wymiata i zgarnia najlepsze oceny
            będąc rok na wymianie w Niemczech. Lepsze niż 90% Niemców. A poza tym jak
            rozmawia z niektórymi to się okazuje, że oni nie wiele umieją. Jakieś definicje
            mieli do egzaminów obryte, ale praktycznej wiedzy niewiele.
    • Gość: Wojciech Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: 158.140.1.* 19.02.08, 08:26
      To juz kolejny artykul, ktory z pewnym niedowierzaniem czytam w
      polskiej prasie internetowej. Kurs "samodoskonalenia" pracownika w
      dziedzinie nie zwiazanej z jego aktualna praca (nawet np. sztuka
      negocjacji dla programisty C++) to wylacznie jego prywatna sprawa.
      Zaliczaniem takich kursow moze najwyzej zaimponowac blond-
      dziewczynie na randce. Jezeli firma dopuszcza do sytuacji, w ktorej
      doswiadczeni pracownicy czuja sie zagrozeni to po pierwsze nie wrozy
      to dobrze tej firmie a po drugie jest to pewnym przejawem
      dyskryminacji. Calkowicie popieram opinie przedmowcow porownujace to
      zjawisko do BS. Mam podobna opinie do wymogu znajomosci minimum
      dwoch jezykow obcych. Sam posluguje sie kilkoma ale prawda jest
      taka, ze n.p. informatykowi/elektronikowi jezyk inny oprocz
      angielskiego nie jest potrzebny. Tak jak fizykowi teoretycznemu
      zdecydowanie przyda sie znajomosc rosyjskiego a inzynierowi
      mechanikowi niemieckiego ze wzgledu na zrodlowa literature fachowa.

      Pozdrowienia i serdeczne zyczenia powodzenia dla pana, ktory
      postanowil opuscic wspomniana w artykule firme.

      PS1. Przedstawilem swoje uwagi na podstawie doswiadczenia - sam
      prowadze zaspol R&D w tzw. dolinie krzemowej.
      PS2. Jaki sens mialo pytanie o opinie psychologa ... ?
      • Gość: gosc Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.leom.ec-lyon.fr 19.02.08, 09:59
        Mysle, ze tlo calego zagadnienia jest proste: od kilku - kilkunastu lat wyzsze (?) uczelnie wypuszczaja cale tabuny domoroslych psychologow, "zarzadzaczy" itp. pasozytow. Osobnicy ci na sile probuja dowiesc swojej przydatnosci, stad kreuja te wszystkie bzdurne teoryjki i usiluja napedzic sobie ludzi na "szkolenia" - z tego przeciez zyja. Zreszta jest to zjawisko typowe nie tylko dla Polski niestety. Jest rzecza oczywista, ze inzynier powinien byc kreatywny i umiec pracowac w zespole - tego uczy sie na studiach, chocby na zajeciach laboratoryjnych czy projektach. Znajomosc przynajmniej jednego jezyka obcego (zwykle angielskiego) tez jest oczywista. Wiecej - wedlug potrzeb. Ponadto, jesli chce pelnic funkcje menedzerskie w biznesie, powinien posiadac pewna wiedze z ekonomii czy prawa. Natomiast jesli nie ma talentu do kierowania ludzmi, to sam sie o tym szybko przekona, zas zadne idiotyczne kursy go tej umiejetnosci nie naucza. Panowie "psychologowie" skupiaja sie na tak trzeciorzednych zagadnieniach po prostu dlatego, ze nie potrafia ocenic tego, co jest NAJWAZNIEJSZE - umiejetnosci fachowych inzyniera.

        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: gm Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: 194.150.250.* 19.02.08, 10:11
          Ja uwazam ,ze jest to zmyslona historia potrzebna do potwierdzenia pewnej tezy.
          Młody , nawet najlepiej wykształcony człowiek musi łyknac jeszcze troche
          praktyki najlepiej pod okiem doświadczonego "mistrza". Tylko ścieranie sie
          nowego ze starym może być motorem postepu.
          • Gość: gosc Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.leom.ec-lyon.fr 19.02.08, 10:41
            Nawet najlepiej wyksztalcony czlowiek musi uczyc sie w miejscu pracy - po to, zeby poznac jej specyfike. Najpierw nalezy zrozumiec, jak cos dziala, zeby umiec wskazac, gdzie dziala zle i probowac to poprawiac. Wiek ma tu drugorzedne znaczenie - mam czterdzieche na karku, prace zmienialem kilkakrotnie i za kazdym razem najpierw sie uczylem, a potem probowalem wdrazac wlasne pomysly i uczyc innych. Im wyzsze wyksztalcenie, tym proces ksztalcenia jest DLUZSZY - bo od inzyniera (czy biologa, fizyka, chemika itd.) oczekuje sie znacznie wiecej niz od sprzataczki (przy calym szacunku dla tej ostatniej).

            Pozdrawiam
          • Gość: Kaczo i Boso Re: Inżynier z "miękkimi" nonsensami? IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 19.02.08, 15:09
            Tez mi tak sie wydaje, tzn. iz ow "inzynier" to nie jest postac
            autentyczna a tylko dziennikarski wymysl!
          • Gość: yourij Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: 141.197.14.* 19.02.08, 19:15
            Ja tam wole od moich 50-60 letnich kolegów inzynierów uczyc sie
            roboty, zebym wiedzial co robie...
            juz widze, jak projekt przykładowego stadionu narodowego robią
            cieniasy bez wiedzy teoretycznej i praktycznej ale za to umiejący
            pracowac w zespole :) nad czym beda pracowac ??
            sorki, ale to sie kupy nie trzyma :)
        • Gość: Ma-ryja Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.08, 12:55
          > Mysle, ze tlo calego zagadnienia jest proste: od kilku - kilkunastu lat wyzsze
          (?) uczelnie wypuszczaja cale tabuny domoroslych psychologow, "zarzadzaczy" itp.
          pasozytow. Osobnicy ci na sile probuja dowiesc swojej przydatnosci, stad kreuja
          te wszystkie bzdurne teoryjki i usiluja napedzic sobie ludzi na "szkolenia" - z
          tego przeciez zyja.

          Masz absolutnie racje. Sama jestem inzynierem-szkoleniowcem(!!) i krew mnie
          zalewa, jak mam do czynienia z jakims domoroslym psychologiem, lub jeszcze
          gorzej psycholozka - blondynka, modnie ubrana, przemalowana i w butach na
          szpileczkach, chcacy opowiadac, co jest wazne na produkcji, jak sie to powinno
          odbywac, jak powinni ludzie pracowac, a sami zakladu produkcyjnego od srodka nie
          widzieli. Boli mnie to szczególnie, bo sama jestem kobieta, nie mialam nigdy
          problemow z akceptacja u ludzi z produkcji/inzynierów, a takie "atrakcje" psuja
          po prostu reputacje. Poza tym uczenie jest procesem z udzialem woli i
          swiadomosci - jak ktos uwaza, ze pewna wiedza mu nie potrzebna, to sie za Chiny
          ludowe nie nauczy. Jak ktos uwaza, ze przyda mu sie kurs inteligencji
          emocjonalnej, to sie nia zainteresuje i zacznie pracowac nad soba. Jak
          pracodawca zmusi pracowników do udzialu w kursach, to wyrzuci pieniadze w bloto,
          a uczestnicy moga potem szpanowac przed soba nastepnymi zaswiadczeniami
          zakonczenia kursow u takiego lub innego guru. Pojzdzcie do byle jakiej ksiegarni
          - ile tam badziewia, pseudopsychologicznego belkotu. Ale kazdy chce z czegos zyc
          i ciemny naród wszystko kupi, szczególnie produkty i potrzeby z Hameryki.
          Samodzielne logiczne myslenie nie jest dzis w cenie.
          • Gość: Cudzoziemiec w PL Ma-ryja jestes supeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeerrrrr!! ! IP: *.chello.pl 19.02.08, 15:46
            Kocham to co napisalasz. Fantastyczna kobieto! Jesli szukasz meza to ja szukam
            zony, odezwyj sie! Marze mi sie taka kobieta :)

            Samotny Cudzoziemiec w Polsce - email: wolnywolny@tlen.pl
            • Gość: gawron Nawet nie wiesz jak wyglada... IP: 138.32.168.* 19.02.08, 17:05
              Widac, zes cudzoziemiec
              • Gość: zawsze ja Re: Nawet nie wiesz jak wyglada... IP: *.chello.pl 19.02.08, 23:45
                Wiesz czlowieku, juz wiem ze jest INTELIGENTNA. I to duzo. A jesli chodzi o
                wyglad, bedzie wymiana foto emailem!

                Oby tylko napisala...
      • Gość: blelebleble Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: 82.109.70.* 19.02.08, 11:41
        Eeee takie pieprzenie, przeciez wiadomo, ze gosciu na stanowisku
        kierwoniczym musi posiadac:
        a/ human skills
        b/ conceptual and organizational skills
        c/ technical skills
        reszta to bzdury. A jak ktos pisze ze inzynier ma to wszytko po
        studiach to gratuluje polskiemu procesowi ksztalcenia. Oczywiscie
        inna opcja to ze polacy wyssysaja te umiejetnosci z mlekiem matki.
    • Gość: titta Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.botany.gu.se 19.02.08, 10:30
      Inteligencja emocjonalna, coutching, zarzadzanie, piec jezykow? Ja
      sie pytam czy potrafia zaprojektowac cos co bedzie dzialalo?

      Te wszystkie psychologiczne nowinki sa po prostu proste, latwe i
      przyjemne. I nie jeden przykrywa nimi solidne braki znajomosci
      matematyki i fizyki. O ile przyjemniej sie mowi o relacjach
      interpersonalnych niz rysuje przekroje.
      • Gość: Macho Artykuł jest o inżynierach sprzedaży. IP: 82.177.197.* 19.02.08, 10:56
        Oni nie muszą niczego projektować.
        • Gość: gawron Re: Artykuł jest o inżynierach sprzedaży. IP: 138.32.168.* 19.02.08, 15:53
          I nikt w zasadzie nie wie czemu ich sie zwie inzynierami sprzedarzy,
          a nie normalnie sprzedawcami...
          • Gość: gawron Re: Artykuł jest o inżynierach sprzedaży. IP: 138.32.168.* 19.02.08, 15:54
            oczywiscie sprzedaZZZZZZy....
          • scibor3 Re: Artykuł jest o inżynierach sprzedaży. 19.02.08, 23:37
            Tak jak nikt nie wie czemu obecnie ropę naftową się produkuje a nie wydobywa,
            drobny spekulant giełdowy zwany jest inwestorem a handlarzyna ze szczęki stał
            się nagle kupcem. Bełkot nowomowy. Ot co!
            • Gość: poli.exe A produkt "bankowy" lub "finansowy" IP: *.121.225.195.static.bait.pl 20.02.08, 09:03
              Dokładnie taki sam bełkot jak tzw. "produkt finansowy lub bankowy". To już jest
              skrajna psychomanipulacja, godna pana Andrzeja Batko.

              Widać dokładnie, że psychologowie i psycholożki (o boska nowomowo) grzeją
              silniki po unijną kasę. Wszystko zgodnie z zasadami stworzenia stanu zagrożenia.
              Może jacyś ludzie się na to nabiorą...
    • Gość: ELpublika.pl Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.toya.net.pl 19.02.08, 10:37
      A może pan inżynier, skoro ma trochę czasu - znajdzie sposób jak zmienić
      wizerunek łódzkich remontów (zobacz co się tu wyprawia - miłego seansu):
      elpublika.pl/Nasze-lodzkie-absurdy/Czy-sie-stoi-czy-sie-lezytajemnice-lodzkich-remontow/
    • Gość: Macho Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: 82.177.197.* 19.02.08, 10:54
      Nie żołądkuj się tak. Chodzi przecież o "inżynierów sprzedaży" a nie tych którzy
      zajmują się typową pracą inżynierską czyli tworzeniem czegoś z niczego.
    • Gość: pimpek całe to zarzadzanie jest g**** warte IP: *.pcz.pl 19.02.08, 11:03
      To jest smiech na sali. Dam teraz przyklad: Gosc ktory na zarzadzaniu uczyl sie
      Podstaw Informatyki lub jakiegos inego sciemninego przedmiotu , na ktorym
      przerabiał jak wyglada monitor, oraz cwiczyl skroty klawiaturowe, nagle
      przychodzi do firmy i chce zarzadzac informatykami. No litosci ludzie, gdzie tu
      jest sens i gdzie logika???? I tak jest z wieloma branzami. Takie kierunki
      powinny byc ustawowo zakazane!! Powinni to zblokowac :)
    • kruk51 Inżynier z miękkimi umiejętnościami 19.02.08, 11:13
      Jest coś czego nie rozumiemy, czego nas nie uczono. Ze tytuł naukowy
      jak by nie było zobowiązuje do ustawicznego podnoszenia kwalifikacji.
      Nie jest to łatwy kawałek chleba. Wymaga daleko większego wysiłku od
      innych. Nie jeden, gdyby zdawał sobie sprawę, i był odpowiedzialny sam
      w sobie, to nie podjął by studiów. Wziął by się do roboty i daleko na tym by
      lepiej wyszedł. No ale nikt by do niego nie mówił Panie magis
      trze, mecenasie, doktorze a jak tu w Polsce żyć bez tytułu. Facet bez
      tytułu w Polsce to plebejusz.
    • mcozio dobry model zarzadzania firma nie jest zły 19.02.08, 11:27
      o ile biurokracja nie wejdzie w jej tryb normalnej pracy, potem okazuje sie ze
      nie ma czasu na prace, bo trza wypełniac zbyt dużego CRMa albo proces obsługi
      klienta ma tyle etapów, ze idzie on do konkurncja, która od ręki oferuje
      rozwizanie, nie ma dodatkowych kosztów i idnywidualne podejdzie do klienta, a
      nie machina z obsługa gdzie jest sie petentem jak w tpsa
    • Gość: jogi Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:29
      zgadzam sie w 100 %
    • progics Te komentarze sa tu b. dobre 19.02.08, 11:51
      Pseudopoprawiacze niech sie sami
      ucza, ale rzeczy istotnych.
    • Gość: Inż Mamoń Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: 83.136.224.* 19.02.08, 12:29
      U nas to sie nazywa szkolenia psychologiczno - erotyczne bo nic
      oprócz pie....ia tam nie ma. A tak przy okazji to może dlaczego inz
      ma się znać na zarządzaniu ? To może spec od zarządzania pouczy się
      trochę nauk inzynierskich ? Albo przynajmniej poszuka asymptot do
      hiperboli.
    • dochtor4 Inżynier z miękkimi umiejętnościami 19.02.08, 13:11
      Co w dzisiejszej Polsce znaczy slowo "inzynier"? Jakie
      wyksztalcenie "stoi" za tym okresleniem?
      Slyszalem kiedys o "inzynierze powierzchni plaskich" ale ty chyba
      byl zart ;)
    • Gość: na zimno To jest skutek wyznawania tabloidalnego pojecia o IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.08, 13:19

      swiecie.

      Zamiast skoncentrowac sie na rozwiazywaniu problemow projektowych
      idioci zajmuja sie STWARZANIEM PROBLEMOW PO TO, ABY TYLKO TE
      SZTUCZNIE STWORZONE PROBLEMY ROZWIAZYWAC.

      To jest calkiem normalny przypadek skretynialego rozumienia
      rzeczywistosci.

      Firmy zajmujace sie prawdziwymi problemami wyrzucaja takich
      wychowankow big brothera na zbita morde.
    • Gość: Yellow01 Inżynier z miękkimi umiejętnościami - nowy trend IP: *.s3group.com 19.02.08, 13:22
      Prawda jest taka, że człowiek o umiejętnościach twardych z łatwością nauczy się
      miękkich. Odwrotna zależność już nie jest taka oczywista.

      Okazuje się że nastąpiło przewartościowanie umiejętności miękkich i stąd ten
      nowy trend. Mam nadzieję, że taka sytuacja uzdrowi rynek z różnego rodzaju
      bezwartościowych marketingowców, handlowców, ekonomistów, finansistów i innych
      pseudo-zawodów, które w gruncie rzeczy nie przynoszą żadnej wartości dodanej do
      jakiegokolwiek produktu (czyt. darmozjadów).
    • Gość: Maksym Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: 213.17.199.* 19.02.08, 13:25
      Zgadzam się. Cechy te powinien mieć każdy inżynier. Ważna jest
      ścisła praca inzynierska, to ona ciągnie firmę naprzód, samo
      zarządzanie to mieszanie w pustym wiadrze. Uwielbaim zbitkę,
      nowoczesne metody zarządzania, rzygać się chce, a to przecież nic
      innego jak zbiór zasad działania firmy opartych na elementarnej
      logice. Co do szkoleń, inżynier sam musi cały czas trzymać rękę na
      pulsie, musi nadąrzać za zmianami, krótko mówiąc musi być flexible.
      Wielkie odkrycie na temat jaki ma być inżynier.
    • Gość: Maksym Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: 213.17.199.* 19.02.08, 13:28
      Ktoś to dobrze określił - bullshit ! Szkolenia dobre sobie. Jestem
      inżynierem projektantem, moje szkolenie polega na tym, że biorę
      literaturę, normy, i jadę z koksem, wyciągam wnioski, robię
      obliczenia, zastanawiam się nad nowym podejściem do danej sprawy. W
      Polsce nie ma szkoleń dla inżynierów, które miałyby sens.
    • Gość: Damska odmiana inż Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 13:36
      tO NIE DZIEDINA W KTÓREJ można operować słowami z cyklu: gdyby,
      może, jeśli, a jeżeli. Inżynieria ma to do siebie,że nie da się
      zagadać i może coś będzie trochę dobre. Albo coś działa tu i teraz
      albo do widzenia. Może przez charakter tej pracy inżynier jest
      oschły, konkretny, może zdawać się, nie ma talentów do zachowań
      społecznych. Trzeba się zastanowić na czym zależy pracodawcy: czy
      zeby było przyjemnie i sympatycznie, czy aby stworzyć coś z niczego
      i aby to działało(a nie byśmy mówili o działaniu). Niestety, pod tym
      względem stary inżynier który trzyma rękę na pulsie w swojej
      dziedzinie, jest jak stare dobre wino i żaden cienkusz choćby
      najbardziej reklamowany nie dorasta mu do pięt.
      • Gość: na zimno Jesli przedsiebiorca chce miec zaloge IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.08, 13:44

        z obszernymi zasobami "umiejetnosci miekkich", to niech otworzy
        agencje towarzyska, chociaz i tam pozadane sa talenty
        z obszaru "hard core" czyli umiejetnosci no, jakich,jakich???

        ((((Bullshit^2)^2)...)^2
        • Gość: Stauffenberg Re: Jesli przedsiebiorca chce miec zaloge IP: 193.164.157.* 19.02.08, 14:02
          Jak masz na myśli umiejętności dla agencji towarzyskiej to czysta
          mechanika, no może trochę mechniki cieczy, bo teorii pola to nijak
          tu nie widzę:)))
          Ale widzę tu za to wariację wiecznie żywego jak Lenin polskiego
          ogłoszenia o pracy:
          "Lat 25, wykształcenie wyższe (2 fakultety), 10-letnie doświadczenie
          na stanowisku kierowniczym, biegły angielski, znajmość 3 innych
          języków mile widziana".
          Przyjemnej....hmmm....plajty
          • Gość: na zimno Niedlugo bedzie trzeba w CV napisac, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.02.08, 15:13

            ze przeczytalo sie wszystkie Harry Pottery, zaliczylo sie wszystkie
            odcinki Z jak Zalosc, zna sie przygody Bridget Jones na pamiec,
            oraz, ze bylo sie czolowym rozplodowcem w kolejnej edycji
            wielkiego brata pod okiem nocnej kamery wraz z cala zenska zaloga.

            Inaczej chlopie bedziesz "zlym konstruktorem", niestety.

            Czy idioci moga rzadzic swiatem?
            Alez oczywiscie, juz to robia.




    • Gość: Marcin Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.aster.pl 19.02.08, 14:15
      Jak rzadko zgadzam się z wszystkimi powyższymi postami. Z jakiegoś powodu
      ostatnio bardziej cenieni są ludzie, którzy potrafią 'czarować' swoimi
      opowieściami, niż ludzie którzy potrafią coś samemu zrobić. Może dlatego, że w
      Polsce mało się twórczych rzeczy robi...
    • dorsai68 Taaa... 19.02.08, 14:30
      i taki achitekt z "miękkimi umiejętnościami" roztoczy przed klientem wizję domu jego marzeń, budowlaniec zamuruje swoją komunikatywnością, hydraulik zaleje powodzią możliwości, a malarz roztoczy kolorową przyszłość.

      Tylko, cholera, z realizacją krucho.
      • titta Re: Taaa... 19.02.08, 17:57
        Ech, mialam cykliniaza z miekkimi umijetnosciami... Roztaczal
        wspaniale wizje koniecznosci wymiany mojego parkietu i wspanialych
        nowych listewek i ekstra odpornego lakieru. Jak go po trzech dniach
        wywalilam (i pomalowalam parkiet w pokoju sama) to okazalo sie, ze
        reszte domu mozna zrobic w jeden dzien, tylko potrzebny jest ktos o
        mniejszych kwalifikacjach interpersonalnych.
    • Gość: as200 Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.nys.biz.rr.com 19.02.08, 15:40
      Od 20 lat widze jak zmienia sie na gorsze sytuacja firm w mojej
      okolicy (upstate NY). Ostatnich dobrych inzynierow widzialem w
      General Electric gdzie pracowalem pod koniec lat 80-tych. Teraz
      kroluje typ MBA. Nieudolny inzynier bez talentu, ktory ratuje
      kariere idac w management poprzez rozne kursy zarzadzania. Albo
      ludzie zabawowi, ktorzysiedzieli jak najdluzej na uczelni robiac
      doktoraty zeby uniknac pracy. Tytul PHD umozliwia im przeskok od
      razu na kierownicze stanowisko - a nawet gwozdzia wbic nie umieja.
      To jest DISASTER. Wszystko idzie rozpedem, inercja z dawnych lat.
      Nie widze zadnych nowych wynalazkow, ludzie z talentem odchodza i
      zakladaja winnice, albo zostaja przedstawicielami firm japonskich.
      Firmy sie zamykaja (General Electric) albo rezygnuja z nowoczesnych
      technologii wlasnych na rzecz kupowania licencji (jak za Gierka w
      PRL'u). Koedzy z INTEL'a raportuja, ze tam juz to sie tez zaczyna...
      Historia kolem sie toczy. Dilbert to nie zarty, to tragiczna
      prawda.
    • Gość: as200 Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.nys.biz.rr.com 19.02.08, 15:40
      Od 20 lat widze jak zmienia sie na gorsze sytuacja firm w mojej
      okolicy (upstate NY). Ostatnich dobrych inzynierow widzialem w
      General Electric gdzie pracowalem pod koniec lat 80-tych. Teraz
      kroluje typ MBA. Nieudolny inzynier bez talentu, ktory ratuje
      kariere idac w management poprzez rozne kursy zarzadzania. Albo
      ludzie zabawowi, ktorzysiedzieli jak najdluzej na uczelni robiac
      doktoraty zeby uniknac pracy. Tytul PHD umozliwia im przeskok od
      razu na kierownicze stanowisko - a nawet gwozdzia wbic nie umieja.
      To jest DISASTER. Wszystko idzie rozpedem, inercja z dawnych lat.
      Nie widze zadnych nowych wynalazkow, ludzie z talentem odchodza i
      zakladaja winnice, albo zostaja przedstawicielami firm japonskich.
      Firmy sie zamykaja (General Electric) albo rezygnuja z nowoczesnych
      technologii wlasnych na rzecz kupowania licencji (jak za Gierka w
      PRL'u). Koedzy z INTEL'a raportuja, ze tam juz to sie tez zaczyna...
      Historia kolem sie toczy. Dilbert to nie zarty, to tragiczna
      prawda.
    • ronnie_ik Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami 19.02.08, 15:51
      "miękkie" umiejętności czasami są niedoceniane przez wielu pracodawców ... co z
      tego że wypasiony inżynier z najścislejszym umysłem zaprojektuje coś wspaniałego
      jeżeli zrobił to egoisyucznie sam po trupach nie sprzedając ni źdźbła swojej
      wiedzy !!!
      • Gość: bambi7 Re: Inżynier z miękkimi umiejętnościami IP: *.csk.pl 19.02.08, 19:00
        sam inżynier nie musi mieć tych "miękkich" umiejętnosci - po coś w
        końcu są ci różni przedstawiciele handlowi i cała ta masa ludzi po
        marketingu/zarządzaniu; lepiej zatrudnić kilku różnych ludzi, aby
        każdy z nich zajął się swoją działką, niż na siłę próbować znaleźć
        ludzi "od wszystkiego" (inżynier+handlowiec+ekonomista)

        faktem jest, że prędzej ci ostatni zdechliby bez projektantów-
        inżynierów niż odwrtonie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka