Gość: aga
IP: *.crowley.pl
25.08.03, 10:44
Błagam was o pomoc
W czwartek zaginął w Łodzi mój szwagier i do tej pory nie dał znaku życia.
Miał wrócić w czwartek ale go nie ma i nie daje znaku życia. Jeśli
słyszeliście o jakimś wypadku lub pobiciu to dajcie znać. Jest młodym 27
letnim mężczyzną ma 178 cm wzrostu, szczupły blondyn. Ubrany był w czarne
dżinsy i granatowy podkoszulek w serek.Pojechał do antykwariatu sprzedać
porcelanowe fig€rki. W domu czeka przerażona żona i mała kochana
córeczka. W
łodzi nie mamy żadnej rodziny więc nawet nie wiemy gdzie szukać .Pomóżcie
może
kogoś takiego widzieliście........