Dodaj do ulubionych

jaka ona cudowna...:_))

25.08.03, 19:14
myśle o miłości..wiem,że zaraz mnie ktoś zabije za to,że znów zakładam taki
wątek,ale pomyślałam sobie ,że jednka warto poświęcic temu uczuciu zdanek
kilka.jest wspaniala to fakt,ale też jest okrutna,niesamowicie potrafi ranić
kiedy okazuje sie,że jest nieodwzajemnona.i jest też fantastyczna kiedy sie
okazuje,że w życiu sie wszystko wali a ona jest.i dzięki niej jakoś
żyjemy.a jednak czasem bardzo wiele o niej słysze złego..zawiedzione
kobiety,mężczyni ktorzy traca zmysly dla kobiet.moze mi sie pomylilo z
jakims filmem ale znam kilka takich historyjek..podobno milosc nie wybiera...
Obserwuj wątek
    • mewaa Re: jaka ona cudowna...:_)) 25.08.03, 19:26
      Dobrze to ujęłaś "...zawiedzione kobiety, mężczyni ..." Wybacz, ale cóż
      dziewczynka w wieku 16 lat może wiedzieć o prawdziwej miłości, a tym bardziej o
      miłości zawiedzionej?

      Czy nie mylisz przypadkiem dziewczęcego zauroczenia z prawdziwym uczuciem? Tym
      bardziej, że miłość w Twoich wątkach przejawia się dość często i aż nadto.

      Prawdziwą miłość się przeżywa, ona poprostu jest.


      • szpilkaaa Re: jaka ona cudowna...:_)) 25.08.03, 20:17
        może i masz racje..tak rzeczywiscie o zawiedzionych i nieszczesliwie
        zakochanych moge sobie tylko poczytac w harlekinach:D
        ale mysle,że każda miłośc i to niezaleznie od wieku wydaje nam sie ta jedyna i
        w ogole.takie jest moje zdanie.wiadomo ,że ktoś,kto ma lat 16 patrzy calkiem
        inaczej na milosc niz kto kto ma lat 30 i spore doswiadczenie za soba.
        • the_dzidka Re: jaka ona cudowna...:_)) 25.08.03, 20:26
          > ale mysle,że każda miłośc i to niezaleznie od wieku wydaje nam sie ta jedyna

          "Pytasz, czy będę kochała Cię długo?
          Nie wiem - być może, że nie.
          Moze się zdarzyć, że Ty znajdziesz drugą,
          może urzeknie ktoś mnie...
          Pytasz, czy wtedy opowiem mu o nas?
          Miły mój, wtedy nie będzie już nas!
          Powiem mu prawdę, pieszczotą przekonam,
          że kocham pierwszy raz..
          Każda miłośc jest pierwsza, najgorętsza, najszczersza,
          wszystkie dawne usuwa w cień.
          Każda miłośc jest siłą, która burzy, co było,
          zanim nastał dzisiejszy dzień.
          Każda miłośc jest pierwsza, najgorętsza, najszczersza,
          wszystko w nowy przystraja blask.
          I już serce odkrywa, że to ta jest prawdziwa,
          że przeżywa ją pierwszy raz"
    • barracuda7110 Re: jaka ona cudowna...:_)) 25.08.03, 22:10
      wiem wiem... ona musi byc cudowna bo dopadla nawet takiego pesymiste i
      ponuraka jak ja ;)))))))))))))))
      pozdroofka
      barracuda7110_bujajacy_w_oblokach
      • lugal Re: jaka ona cudowna...:_)) 25.08.03, 22:26
        Oj Szpilkaa - nie tylko zawiedzione miłości są w Harlequinach - mnie załatwiła
        taka jedna na amen na 5 lat!!! To możliwe?! Tak! Wykorzystała, ale Bogu dzięki
        było to jakiś czas temu i mi przeszło, ale przez 5 lat nie myślałem o żadnej
        kobiecie - tylko o Niej. Byłem z nia tylko prze zrok - 4 następne lata to tylko
        miłość do niej.I jest tak jak stwierdziliście - miłóść nie wybiera (a
        szkoda ...)
        • szpilkaaa Re: jaka ona cudowna...:_)) 26.08.03, 16:02
          kurde..takiego miec faceta.mi sie wydawalo,że mam najlepszego chlopaka pod
          sloncem ale chyba za duzo w oblokach bujalam i tez sie troche a nwet bardzo
          przejechalam.teraz podchodze do tego z cholernym dystansem..
    • geograf Re: jaka ona cudowna...:_)) 26.08.03, 16:07
      ech..ona jest cudowna...tylko jest tragiczna gdy ulokuje sie nie w tej osobie,
      co trzeba.

      cieszyc sie tylko, gdy jest ona radosna:-) gratuluje:-)
      • szpilkaaa Re: jaka ona cudowna...:_)) 26.08.03, 16:16
        tragiczna kiedy sie zakocha nie w tej osobie ..tesh sie z tym
        zgodze..niestety,nikogo sie nie da zmusic do milosci.nawet jesli bysmy mu
        obiecali gore zlota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka