Dodaj do ulubionych

Radni PO: "wstrzymać prywatyzację nieruchomości"

27.03.08, 09:37
Radni PO: „wstrzymać się z prywatyzacją”!
Maciej Grubski i radni Platformy postulują m.in. wstrzymanie się z
prywatyzacją nieruchomości przy ulicy Piotrkowskiej. To fatalny (w skutkach )
błąd! Zakończenie remontów (O jaki remonty chodzi? Do remontu jest prawie
każda kamienica przy Pietrynie!) ma zwiększyć atrakcyjność nieruchomości;
dzięki temu Miasto sprzeda je drożej.
Otóż bzdura, bzdura, bzdura!!!
Ani Miasto, ani U.E., ani polski rząd nie pomogą Pietrynie. Tylko prywatne
pieniądze mogą uratować perłę Łodzi od degradacji (co nie znaczy, że publiczne
nie są potrzebne).
Trzeba zacząć od diagnozy (bez rozpoznania choroby, leczenie może być jedynie
objawowe-czyli make up raz jeszcze). Pietryna nie ma właściciela (bo własność
komunalna jest w tym przypadku, co najmniej ułomną!). Dopóki mieć nie będzie,
dopóty nic nie pomogą długie „nasiadówki”, strategie i pompowanie w Pietrynę
publicznych pieniędzy.
Nie wystarczy wyłożyć jednorazowo choćby i te postulowane pół miliarda (suma
wyssana z palca-dlaczego nie 2.5?; chwyt taki sam jak osławione 3 razy 15).
Pietryna musi być ulicą, na której się mieszka (po prostu) i której
nieruchomości na siebie zarabiają!
Sprzedaż mieszkań komunalnych jest sprawą bardzo trudną. Mimo zniżek (10%
wartości!) ich mieszkańcy do wykupu się nie palą. Dlatego prywatyzować trzeba
od zaraz. Tylko „ruch w interesie” skłoni nabywców lokali użytkowych i
mieszkań do kupna nieruchomości przy Pietrynie, a Miastu da możliwość
wyprowadzenia z lokali komunalnych biednych (pojawi się presja, która być może
skłoni innych do wykupu itd.).
Nie ma nic złego w sprzedawaniu „tanio”. Nie bardzo rozumiem dlaczego to
właśnie Miasto ma (sprzedając jednorazowo?) być beneficjentem? Wolałbym, żeby
to łodzianie się bogacili! A jeżeli już radni liberalnej (?) formacji upierają
się przy napychaniu miejskiej kabzy, to tym bardziej trzeba zacząć sprzedawać
„tanio”. Będzie popyt, z czasem pojawi się moda na Pietrynę, ktoś dojdzie do
wniosku, że na Pietrynie zarobi (bo zamieszkają na niej ludzie bogaci!), to i
ceny można będzie podnieść.
Reasumując, prywatyzacja musi stać się najważniejszym celem każdej strategii
odnoszącej się do „porządkowania” spraw na Pietrynie:
-sprzedawać lokale użytkowe trzeba „od zaraz” (niech pójdzie fama, że „jest
okazja”);
-sprzedawać mieszkania komunalne trzeba próbować sprzedawać już teraz (niech
mówią, że z Pietryny Miasto wyprowadza biednych);
-krok po kroku należy regulować sprawy własności (wiele mieszkań ma
nieuregulowany status i trzeba je najpierw skomunalizować, żeby później można
było sprzedać);
-pieniądze Miasta trzeba przeznaczyć na zapewnienie lokum, tym którzy nie są
zainteresowani wykupem mieszkań komunalnych; w drugiej kolejności na make up
(tzw. mała architektura, zieleń itd.), czyli to, co zawsze będzie w gestii gminy;
-łódzcy parlamentarzyści powinni jak najszybciej doprowadzić do zmiany ustawy,
tak, by miasta (gminy) dysponowały jedynie mieszkaniami socjalnymi
(użytkowanymi przez pewien czas, dopóki sytuacja materialna ich „najemcy” nie
ulegnie poprawie),jak to jest np. w G.B.
Reszta jest wtórna i nie warto na to tracić czasu i środków.
Michał Augustyn
Obserwuj wątek
    • mojemiasto.org.pl Re: Radni PO: "wstrzymać prywatyzację nieruchomoś 27.03.08, 10:04
      Radni PO działają bardzo słusznie. Tak właśnie działać powinni Ci którzy mają reprezentować interes ogółu. Ogółu a nie wyłącznie łódzkich kupców. Najpierw miasto powinno ustalić warunki zagospodarowania dla Piotrkowskiej i sąsiadujących kwartałów a potem dopiero sprzedawać negocjując ceny. Twardo negocjować bo jest co walczyć. Tym czymś jest tożsamożć Naszego Miasta.

      I jeszcze jedno pytanie: Czy biedni mieszkańcy to nie są ludzie? Dla Radnych to też są WYBORCY! Czy relokacja biednych w inne miejsce jest rozwiązaniem problemu? Na całym świecie tego rodzaju problemy rozwiązywane są inaczej a skutki tego rodzaju decyzji mogą być tożsame z paleniem samochodów w śródmieściach wielkich miast Francji. Po co tworzyć slumsy?
      Proponuję sobie poczytać:
      www.um.warszawa.pl/testy/files/File/Rewitalizacja_obszarow_miejskich-przewodnik.pdf
      • Gość: diogenespies Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. IP: *.toya.net.pl 27.03.08, 10:28
        ..warunki zagospodarowania dla Piotrkowskiej.. Ci sami ludzie,
        którzy przyczynili się do upadku tej ulicy teraz chcą ją ratować.
        Nie kto inny jak władze Łodzi sprzedał prywatny teren /!/ pod budowę
        Galerii Łódzkiej i zezwoliły na powstanie tego centrum handlowego,
        to samo tyczy się Manufaktury. To Manufaktura i Galeria Łódzka
        przyczyniły się do upadku ulicy. Teraz komitet ratowania
        Piotrkowskiej onanizuje się nad przyczynami, prawdopodobnie część
        tego komitetu nie pamięta jak sama głosowała kilka lat temu. Niech
        się mimo wszystko okaże, że komitetowi uda się uratować ulicę, dajmy
        na to kosztem Manufaktury, czy Galerii – czy wtedy powstanie komitet
        ratowania Galerii i Manufaktury? Władza stworzyły samograja, który
        będzie istniał tak długo jak długo będzie istniało miasto..
        Michał Augustyn ma rację, sprzedać powinno się to co ktoś chce
        kupić, miasto nigdy nie będzie lepszym gospodarzem od prywatnej
        osoby..
        Mojemiasto przypomina sytuację w Francji... tam protesty wywołane
        były obcięciem zasiłków socjalnych dla emigrantów bądź tym, że
        policja śmiała zabić jakiegoś bandyty, często nie mającego nawet
        tamtejszego obywatelstwa..
        • mojemiasto.org.pl Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. 27.03.08, 10:48
          Owszem przypominam. Istota protestów leżała we Francji głębiej. Wynikały one z koncentracji biedy na przedmieściach i powierzchownych prób rewitalizacji bez udziału mieszkańców. To jest z tego do czego prostą drogą w Łodzi zmierzamy.

          Nie Manufaktura i Galeria Łódzka przyczyniły się do upadku ulicy ale brak zarządcy. Twardego gospodarza który by na wstępie jasno ustalił zasady inwestowania i korzystania z Piotrkowskiej, a potem konsekwentnie się ich trzymał. Współpracując z inwestorami.

          Rzecz nie w tym żeby szukać winnych przecież ale aby rzecz naprawić, nieprawdaż?
          • Gość: diogenespies Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. IP: *.toya.net.pl 27.03.08, 11:00
            Istota protestów w Francji leżała i leży w przeszłości kolonialnej
            tego państwa a co do bandytyzmu ma ” powierzchowne próby
            rewitalizacji bez udziału mieszkańców” to nawet po półlitrze nie
            dojdę.
            Co do rzeczy ma „ustalenie zasad inwestowania i korzystania z
            Piotrkowskiej” do jej upadku lub ratowania też nie wiem, wiem za to
            że Piotrkowska nie jest deptakiem, handel z tej ulicy przeniósł się
            do Galerii i Manufaktury. Ustalenie zasad korzystania i inwestowania
            nie sprawi, że Piotrkowska ożyje, bo ani inwestora coś takiego nie
            zmusi do inwestowania na tej ulicy, czy otworzenia innego sklepu niż
            lumpeks i co chyba najważniejsze potencjalnych klientów, którzy
            wybiorą atrakcyjniejsze miejsce niż Piotrkowska..
            • Gość: w Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 11:15
              Gość portalu: diogenespies napisał(a):
              > Ustalenie zasad korzystania i inwestowania
              > nie sprawi, że Piotrkowska ożyje, bo ani inwestora coś takiego nie
              > zmusi do inwestowania na tej ulicy, czy otworzenia innego sklepu niż
              > lumpeks i co chyba najważniejsze potencjalnych klientów, którzy
              > wybiorą atrakcyjniejsze miejsce niż Piotrkowska..

              dla niektórych czas zatrzymał się w 1989r i nadal żyją w przekonaniu, że państwo
              wszystko może...
              • Gość: diogenespies Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. IP: *.toya.net.pl 27.03.08, 11:20
                "dla niektórych czas zatrzymał się w 1989r i nadal żyją w
                przekonaniu, że państwo wszystko może.."

                Chyba nie tyczy sie to mnie?
                • Gość: w Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.08, 11:22
                  oczywiście, że nie.
              • mojemiasto.org.pl Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. 27.03.08, 11:23
                1. Państwo to nie to samo co samorząd. O co chodzi w stwierdzeniu na temat Państwa?
                2. Rada Miasta oraz jego władze dysponują instrumentami prawnymi pozwalającymi na realizację programów społecznych oraz na uchwalenie planu miejscowego - czyli zasad zabudowy i zagospodarowania.
            • mojemiasto.org.pl Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. 27.03.08, 11:16
              Owszem oczywistym jest że tło historyczne protestów we Francji jest inne. Uwarunkowania społeczne są identyczne - wykluczenie społeczne, bieda, brak perspektyw, przestępczość, etc. Na zachodzie Europy podejmowane są próby rozwiązywania takich problemów. Rozumiem że proponowane metody - wysiedlenie na przedmieścia - są identyczne jak te znane skądinąd (getto? było już raz w Łodzi).

              Piotrkowska jest wartością. Ustalenie precyzyjnych zasad korzystania z wizytówki miasta która świadczy o jego tożsamości jest konieczne aby robić to mądrze. Trzeba pomyśleć przykładowo o lokalizacji parkingów czy wprowadzeniu do wnętrz kwartałów dodatkowej przestrzeni publicznej. Tego się nie da zrobić w skali pojedyńczej działki. Dlatego sprzedaż przed opracowaniem odpowiednio szczegółowego planu miejscowego jest absurdem.
              • Gość: diogenespies Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. IP: *.toya.net.pl 27.03.08, 11:33
                Mojemiasto, nie rób ze mnie faszysty i nie przypisuj mi wysyłania
                kogokolwiek do getta!
                Po prostu jeśli kogoś nie stać na mieszkanie dajmy na to w centrum,
                bo stawki czynszów są za wysokie to przecież ani ja ani Ty nie
                będziesz mu dopłacała do mieszkania, by jako biedny miał ta
                przyjemność i oglądał Piotrkowska i nie był „wykluczony społecznie”..
                ” lokalizacja parkingów czy wprowadzeniu do wnętrz kwartałów
                dodatkowej przestrzeni publicznej”, a jak to zrobić? Piotrkowska i
                jej okolice są od dawna zabudowane, wyburzy się część istniejących
                budynków?
                • mojemiasto.org.pl Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. 27.03.08, 11:38
                  Od tego są fachowcy aby to zaplanować. Da się: Studenci w swoich pracach byli w
                  stanie zaproponować jak to zrobić - było to prezentowane podczas jednego ze
                  Sztabów.
                  • Gość: diogenespies Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. IP: *.toya.net.pl 27.03.08, 11:44
                    Ciemny DiogenesPies uprasza się o przynajmniej jeden pomysła jak to
                    zrobić, bo studentem już od dawna nie jest fachowcem też nie, w
                    obradach "Sztabów" nie uczestniczy a strasznie go interesuję na co
                    psie pieniądze zostana wydane...
                    • Gość: marrgos Re: Ratowanie Piotrkowskiej.. to jakiś dowcip.. IP: *.toya.net.pl 27.03.08, 12:51
                      Trzeba narysować plan, poprzedzony analizami. Negocjować z właścicielami.
                      Przeprowadzić program społeczny. To nie jest temat do zreferowania w jednym
                      zdaniu :).
    • miejskie_narty Bardzo dobrze, że piotrkowska się zapadła 27.03.08, 13:33
      Może to w końcu uświadomi komu trzeba, że problem nie tkwi tylko i wyłącznie w tej ulicy, lecz w całym centrum. Dziwne w ogóle, że Piotrkowskiej przez tak długi czas (po upadku komuny) udawało się utrzymywać w miarę reprezentacyjny charakter - mimo tego, że leżała w samym środku morza patologii i zaniedbań. Teraz, gdy Manufaktura i Galeria wreszcie odarły ją z resztek sztucznie podtrzymywanego prestiżu, najwyższa pora byśmy spojrzeli na centrum jak całość. Zgadzam się całkowicie z Augustynem, że jednym z głównych winowajców obecnego stanu tak kamienic, jak i dróg, i "popularności" ścisłego centrum Łodzi jest gmina. To gmina nie potrafi być ani właścicielem, ani zarządcą. Żeby się o tym przekonać, wystraczy (choć teraz, po wprowadzeniu warszawskiego systemu oznakowań ulic i budynków jest to utrudnione) sprawdzić, kto jest właścicielem i kto zarządza najbardziej zapuszczonymi budynkami. A uwierzyć w to, że np. gminne zakłady administracji nieruchmościami się same zreformują jakoś nie mogę - w końcu muesieliby zacząć od zwolnienia samych siebie:)

      Konieczne jest zastanowienie się nad tym, jaki charakter mają mieć ulice przylegające do Piotrkowskiej i przecinające Piotrkowską. Nie twierdzę, że tam należy zrobić deptaki - chodzi o to, czy ma w Łodzi istnieć zwarte centrum, do którego dobrze się dojeżdża, lecz po którym łatwiej, przyjemniej i szybciej przemieszcza się pieszo i komunikacją miejską niż samochodem, czy też ma zostać jak jest - tranzytowe dwupasmówki. Jeśli przyjemnie i łatwo (pod względem prawnym) będzie mieszkać w centrum, wtedy nie potrzeba będzie żadnych sztabów - ludzie będą chcieli się tam wprowadzać i tam prowadzić biura. Do tego trzeba przede wszystkim spełnienia dwóch warunków - uregulowania burdelu z mieszkaniami komunalnymi i zmiany charakteru ulic (może na jednopasmowe, z rzeczywistym ogranicznienim prędkości do 40km/h, z drzewami?)

      I w tym momencie przychylam się do zdania Marrgos, że to w gestii gminy (pewnie w ramach debaty społecznej)leży ustalenie tego, jaki charakter i zasięg ma mieć centrum. Potem trzeba prywatyzować jak najszerzej i jak najprościej dla chętnych!

      PS. Urzędnicy doskonale wiedzą, gdzie leży problem - lecz nie mają ani woli ani odwagi, by spróbować zmienić status quo, bo przy okazji mogliby podciąć gałąź, na której siedzą. Tak mi się to widzi.
    • Gość: tak jest Popieram! IP: *.gdynia.mm.pl 27.03.08, 17:24
      Te wszystkie komisje ds. Piotrkowskiej to zenada. Trzeba sprzedac
      wszystkie kamienice komunalne i niech się kręci. Wolny rynek zrobi
      swoje!
      • Gość: Augustyn Wykluczenie, getta,udział mieszkańców IP: *.lodz.mm.pl 27.03.08, 22:12
        w rewitalizacji... Jezu, co to za nowomowa?
        W centrach wielkich (dużych) miast nie mieszkają biedni! I mieszkać nie mogą! Z
        powodów oczywistych. Komuna się skończyła (podobno) i "się należy" już nie
        obowiązuje!
        Biedni łodzianie zrządzeniem losu (Historii) i tak mają fuksa. Zamieszkali
        bowiem w pożydowskich nieruchomościach (i tych zrabowanych wszelkim
        "wyzyskiwaczom" po 1945-tym), które mogą stać się źródłem ich (biedaków)
        bogactwa, jeśli tylko łaskawie trochę popracują i kupią mieszkanie komunalne za
        parę procent jego rynkowej wartości!!! To gwiazdka z nieba! Jeśli tak wygląda
        "wykluczenie", to ja się zgłaszam na wykluczonego. Gdzie prowadzą zapisy?
        Dwa: Miasto nie ma pieniędzy (i nigdy nie będzie miało!!!)na rewitalizację
        Pietryny! Nigdy,nigdy,nigdy!
        I U.E. też nie ma takiej kasy.
        Ludzie socjalizm umarł! Nawet skandynawscy socjaldemokraci (do których mam
        szacunek)nie wprowadzają na reprezentacyjne ulice swoich miast ludzi biednych!
        Prywatyzować trzeba już. Zaraz. Krok po kroku, bo prywatyzacja mienia
        komunalnego (ograniczenia prawne, społeczne itd.) będzie trwała dłuuugo. A bez
        niej Pietryna zginie.
        Amen
        • Gość: marrgos Re: Wykluczenie, getta,udział mieszkańców IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 01:13
          Prywatyzacja jest niezbędna, bezpośrednio po zrobieniu planu miejscowego. Brak
          planu stanowi barierę dla sprzedaży nieruchomości. Nie określiwszy warunków nie
          wolno sprzedawać bo się ich później nie wdroży. Tu się trudno nie zgodzić,
          nieprawdaż?

          Rewitalizacja to nie jest nowomowa. Tylko działanie każdej rozsądnej gminy w
          Europie.
          • Gość: Augustyn Sprzedawać komunalne IP: *.lodz.mm.pl 28.03.08, 08:11
            ich mieszkańcom chyba wolno?! Musi się pojawić presja: albo wykupisz (łaskawie
            za te kilka procent) albo cię przeniesiemy do innego lokum. Proces czas zacząć,
            bo trwał będzie stosunkowo długo.
            Co do planu-pełna zgoda. Od kilku lat o plan wołam (skutek zerowy). Wołają też
            tacy, którym do pięt nie dorastam (jasam, cito); skutek jest ten sam. Głosu
            naszych radnych w tej sprawie nie słyszałem (jedyną inicjatywą wykazał się radny
            Piątkowski; dzięki niemu "lud" wprowadzony przez czerwonych na Pietrynę może
            kupić mieszkanie jeszcze taniej).
            Co do rewitalizacji: eufemizm pojawił się w mediach tysiące razy; efekt
            wprowadzenia w życie "strategii" rewitalizacyjnych (dzięki którym żyją i
            medialnie sie udzielają partyjne nieroby) to odnowienie kilku (!!!) kamienic.
            Kilku kamienic, które i tak za kilka lat sczezną, bo nie mają właściciela i
            "lud" je zamieszkujący je "odrewitalizuje" skutecznie.
            Rynek, rynek, rynek!!!
            Albo Łódź będzie na sztandarach niosła PRYWATYZACJę albo na zawsze zostanie
            miastem post plebejskim.
            Amen

            • Gość: marrgos Re: Sprzedawać komunalne IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 09:10
              Miałam na myśli Rewitalizację, nie eufemizm.
              Proponuję poczytać.

              www.um.warszawa.pl/testy/files/File/Rewitalizacja_obszarow_miejskich-przewodnik.pdf
              ________________________________
              mojemiasto.org.pl
              • lodzermensch Toz to komunizm pelna gębą ta cala "rewitalizacja" 28.03.08, 09:25
                Pod plaszczykiem "rewitalizacji" dokonuje sie powrót myslenia
                planistycznego rodem z PRL. Passusy o kompleksowym zaplanowania
                rewitalizacji zdegradowanych obszarow (przy uwzglednieniu czynnikow
                endogenicznych) to nic innego jak bełkot socjalistyczny. Ten Nowy
                Socjalizm to zręczna manipulacja lewicy, który nie lubi wolnego
                rynku i nie wierze w wolną przedsiębiorczość i inicjatywę ludzi.

                Musimy sie zdecydować. Albo Nowy Socjalizm (pod płaszczykiem
                ideologii rewitalizacyjnej), albo Wolny Rynek.
                • Gość: marrgos Re: Toz to komunizm pelna gębą ta cala "rewitaliz IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 09:40
                  Proponuję jeszcze lekturę uzupełniającą:
                  (a propos komunizmu ;)

                  www.urbanista.pl/arch/2907.phplub
                  www.mojemiasto.org.pl/programy-unijne/partycypacja-spoleczna-w-programie-urbact/
                • Gość: marrgos Re: Toz to komunizm pelna gębą ta cala "rewitaliz IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 09:46
                  Bardzo ciekawe informacje na temat tego czym powinna być rewitalizacja znajdziecie tu:
                  www.fr.org.pl/client/show_section.php?id_section=200&show_levels=1
                  Natomiast co do liberalizmu to zapraszam:
                  www.marekwojciechowski.bblog.pl/wpis,mit;liberalizmu;,9659.html
                  • Gość: diogenespies Wojciechowski - blogowy sofista IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 09:57
                    Marekwojciechowski blog.. nie wiem czemu ostatnio już kolejna osoba
                    powołuję się na autorytet tego pana w kwestii liberalizmu.. a mi się
                    wydaje, że ten pan jest w stanie udowodnić każdą tezę, ot taki
                    blogowy sofista, Żakowski Internetu..
                    • Gość: J23 Re: Wojciechowski - blogowy sofista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.08, 10:18
                      O ile dobrze pamiętam, to jakiś czas temu, żona p.Wojciechowskiego podpisywała
                      się "margos".

                      Gość portalu: diogenespies napisał(a):
                      > nie wiem czemu ostatnio już kolejna osoba
                      > powołuję się na autorytet tego pana
                      • Gość: diogenespies Re: Wojciechowski - blogowy sofista IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 10:28
                        Fajnie jest mieć żonę, która powołuje się na autorytet meża.. wydaje
                        mi się też, że ktoś ma jakiś interes w rewitalizacji Piotrkowskiej,
                        który nie koniecznie wyjdzie na dobre tak łodzianom jak i samej
                        ulicy...
                        • Gość: marrgos Re: Wojciechowski - blogowy sofista IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 11:09
                          Wszyscy mamy interes w rewitalizacji piotrkowskiej. To jest tożsamość naszego
                          miasta. Jeśli się tylko jest uczciwym..
                          Proponuję jeszcze jedną lekturę o. Krąpiec "O uczciwą politykę". Tym razem książka.
                          • Gość: marrgos Re: Wojciechowski - blogowy sofista IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 11:16
                            Wybaczcie, pomyliłam tytuł: M.A.Krąpiec "O ludzką politykę", Gutenberg Print,
                            W-wa 1996
                            Polecam b. dobrze napisane :)
                          • Gość: diogenespies Re: Wojciechowski - blogowy sofista IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 11:27
                            Tomasz Morus - "Utopia" ,
                            Platon - "Państwo" ,

                            jesli pani/pana interes w rewitalizowaniu Piotrkowskiej wywodzi sie
                            z ksiażek to też fajnie, tylko żeby nie odbywało sie to z
                            publicznych pieniędzy a przed rewitalizacją proszę zmniejszyć radę
                            miejską z 40 do 6-8 osób, rewitalizacja będzie tańsza..
                            A propos rewitalizacji, może coś nowego wiadomo o Akcji
                            Pacyfikacyjno-Wysiedleńczej na Księżym Młynie?
                  • lodzermensch Rewitalizacja ulicy Piotrkowskiej 28.03.08, 10:00
                    Przede wszystkim zaczalbym od tego, ze Łódź to nie Krakow czy Gdańsk
                    i za bardzo nie ma tu co rewitalizowac. Ale jesli juz mowimy o
                    rewitalizacji to największa rewitalizacje w Łodzi jak na razie
                    przeprowadzil prywatny inwestor (firma Apsys w Manufakturze). To
                    jest prawdziwa rewitalizacja, na dodatek zgodna z zasadami Wolnego
                    Rynku.

                    Ta cala pseudorewitalizacja prowadzone przez Miasto w rejonie ulicy
                    Nawrot to smiech na sali. Burzone sa kamienice i od nowa budowane
                    ohydne bloki "komunalne". Rewitalizacja w wydaniu gminy to farsa.
                    Apsys udowodnil, ze jedyna rewitalizacja jaka ma sens to sprzedanie
                    wszystkiego prywatnemu inwestorowi i wyznaczenie pewnych ram (czyli
                    nalozenie na inwestora ograniczen - jesli mamy do czynienia z
                    zabytkiem) inwestycyji.

                    Dlatego w pelni popieram stanowisko, ze ktos kto chce rzeczywiscie
                    pomoc ulicy Piotrkowskiej powinien przede wszystkim zmierzac do
                    wyjasnienia stanow wlasnosciowych kamienic oraz do jak najszybszej
                    sprzedaży tego co sie da.

                    Wszystkie narady, konferencje, komisje i sztaby to żenująca gra
                    pozorów.
                    • Gość: Augustyn Bóg Cię zsyła IP: *.lodz.mm.pl 28.03.08, 10:08
                      Lodzer mensch!
                      Myślałem, że sam zostanę...
                      Publiczne środki i tak będą potrzebne (mała architektura, zieleń, przeprowadzka
                      dla tych, co nie chcą kupić mieszkania za parę procent jego wartości itd.).
                      Starczy zajęcia dla wszystkich partyjnych i ich krewnych.
                      Najgorsze jest to, że zwolennicy tezy o możliwościach sprawczych Miasta, nie
                      widzą konkretów (namacalnych). Taplają się w post prlowskim bełkocie i mam
                      wrażenie, że dyskusja z nimi sensu nie ma.
                      Manufakturę wyremontowano za prywatną kasę!
                      Nie ma pieniędzy publicznych, unijnych itd., które mogłyby uratować Piotrkowską
                      (na trwałe! bo make up "zejdzie" po jakimś czasie)!
                      Amen
                      • nett1980 Re: Bóg Cię zsyła 28.03.08, 11:34
                        Mieszkam w takiej kamienicy, zarzad ADM, to pozal sie Boze, parodia.
                        Administracja wyremontowala pare kamienic, a reszta ma sie chyba
                        zawalic? Jakiekolwiek inicjatywy - skalniak w podoworku studni,
                        wyburzenie rudery, to droga przez meke. Przy takich upustach jakie
                        sa, ludzie i tak nie wykupuja mieszkan, bo po co byc na swoim, poki
                        na glowe sie nie sypie i podloga nie ucieka spod nog?
                        Mam tylko mala uwage, gdzie tych ludzi wyprowadzac? No jak to zrobic
                        na wieksza skale, jesli problemem dla administracji jest odzyskanie
                        mieszkan od dziesieciu lat pustych i dewastowanych...
                        • Gość: marrgos Re: Bóg Cię zsyła IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 11:52
                          Dokładnie.
                          Ktoś się tu pytał po co rewitalizacja? Tak?
                          Dla wyjaśnienia rozmawiamy o Rewitalizacji nie o eufemiźmie.
                          W mojej ocenie bardzo dobry jest przykład Szczecina. Skoncentrowano się tam na
                          remontach szukając wszystkich możliwych źródeł finansowania, w tym również
                          dofinansowania osób których nie było stać na pełny wkład. Zajmowała się tym
                          specjalnie stworzona komórka w magistracie. W mojej ocenie to było uczciwie
                          prowadzone, bez zbędnego zadęcia.
                          • Gość: marrgos Re: Bóg Cię zsyła IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 11:56
                            W Łodzi to jest bardziej skomplikowane bo dewastacji towarzyszą zagadnienia
                            społeczne. Ale skoro gdzie indziej się takie rzeczy udawały to dlaczego u nas
                            miałyby się nie udać? Dlatego z uporem maniaka przytaczam odnośnik do
                            podręcznika rewitalizacji. Bo poza wolą (o istnieniu której nie podejmuję się
                            dyskutować) potrzebna jest jeszcze wiedza.
                            • lodzermensch Nowy Socjalizm rewitalizacyjny 28.03.08, 12:01
                              Ten "podrecznik rewitalizacji", ktory polecasz to podwaliny pod
                              jakas nowa ideologie a nie sposob na rozwiazanie problemow Łodzi.
                              Bez szybkiego uchwalenia planow zagopodarowania przestrzennego,
                              nadania rozpedu wyjasnianiu stanow wlasnosciowych mienia będącego we
                              władaniu gminy i przyspieszenia sprzedaży tego, co da się sprzedać,
                              nic się nie zmieni.
                              • Gość: marrgos Re: Nowy Socjalizm rewitalizacyjny IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 12:55
                                Zgadzam się co do potrzeby jak najszybszego uchwalenia planów a następnie
                                rozumnego wyzbywania się nieruchomości miejskich (nie w odwrotnej kolejności i
                                nie pochopnie).

                                Problemy społeczne również wymagają rozwiązania, nie jest rozwiązaniem relokacja
                                ich w inne miejsce.
                              • Gość: Augustyn Re: Nowy Socjalizm rewitalizacyjny IP: *.lodz.mm.pl 28.03.08, 13:26
                                Amen!
                          • lodzermensch Re: Bóg Cię zsyła 28.03.08, 11:57
                            Zadna komisja nic nie wskora jesli mienie komunalne nie zyska w
                            końcu właściciela. Gmina zbyt slamazarnie zajmuje się sprzedażą
                            mienia komunalnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka