akolad
31.03.08, 21:28
Jerzy Waldorf,posługujacy się tą maksymą przewraca się chyba w
grobie ,widząc i słysząc co dzieje sie w naszych placówkwch
muzycznych. Chamstwo wyziera na kazdym kroku,kłótnie, wyzwiska są na
porządku dziennym, nie wyłączajac pracowników szacownej Akademii
Muzycznej. Panie Rektorze, kogo zatrudniacie? Czy to dobry przykład
dla studentów, przyszłych muzyków,pedagogów. Mam nadzieję na
pociągnięcie tego wątku. Opamietajmy się w imię muzyki.