Dodaj do ulubionych

Piotrkowska - zadaszonym bulwarem?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 19:45
puknij sie w głowe idioto! bulwar to sobie mozesz rozjezdzic na trawniku przed domem. dzieki takim 'innowatorom' to miasto nigdy nie wyjdobędzie się spod zakorkowanych ulic. ludziom 3ba zapewić miejsce do spacerowania i podziwiania jedynego publicznego deptaka jaki mają w i tym tak nieprzyjaznym przechodniom mieście (jak na razie to taki deptak na piotrkowskiej nie istnieje) a ten burżuj chciałby sobie podjeżdżać pod samą firme i jeszcze mieć wybudowany parking.. ! a FAKT ŻE JEST TO NAJDŁUŻSZA ULICA HANDLOWA ( TERAZ RACZEJ USŁUGOWA) EUROPY JEST NAJLEPSZYM POWODEM ŻEBY BYŁA DOSTĘPNA DLA LUDZI A NIE BEZMÓZGICH CZTEROKOŁOWCÓW ! może jeszczcze panu wybudować mc`driva pod Magdą? i tyle w tej kwestii
Obserwuj wątek
    • Gość: true_blue Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.ucsd.edu 03.04.08, 20:03
      No wlasnie, czy nie to mowilam 4 lata temu? Czy ktos pamieta?
      Zadaszenie to podstawa, wtedy zima ludzie beda przychodzic i to duuuuuuzo
      chetniej niz do Galerii...
      Chcialabym, zeby sie udalo.
      Pozdr.
      t_b
      • Gość: literka_m Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.sttb.pl 03.04.08, 20:08
        ciekawe kto bedzie czyscil to szklane zadaszenie jak je obesraja gołębie
        • Gość: Pink Floyd Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.4web.pl 03.04.08, 20:21
          Świetny pomysł z tym parkowaniem na Pietrynie. Już widzę te sznury majestatycznie sunących aut, szukających miejsca do zaparkowania.
          • ww_lodz Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? 03.04.08, 20:43
            NIE dla samochodów na Pietrynie!!!
    • Gość: . Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.gprs.plus.pl 03.04.08, 20:49
      Ręce opadają. Można by się rozpisywać o tym, że pan przedsiębiorca też nie jest
      raczej specjalistą od urbanistyki - mimo, iż na takiego się kreuje. Można by
      pisać, że po radę specjalistów już kilkukrotnie sięgnięto - i w jeszcze w latach
      70 stworzyli oni projekt Piotrkowskiej - deptaka. Potem sięgnięto do
      specjalistów po raz wtóry na pocz. lat 90 - i na kilka lat "prawie deptak"
      starczył by Piotrkowska była popularna. W końcu po poradę specjalistów sięgnięto
      w 2004 (bodajże) i grono kilkudziesięciu specjalistów przygotowało plan
      rewitalizacji Śródmieścia. Tam konieczność zrobienia z Piotrkowskiej przestrzeni
      prawdziwie pieszej też była silnie zaakcentowana.
      Można by to wszystko podnosić, ale ja zadam tylko krótkie pytanie: skoro
      Piotrkowska ma wypięknieć dzięki wpuszczeniu na nią samochodów jakim cudem al.
      Kościuszki i Zachodnia nie wypiękniały? Przecież można tam podjechać samochodem
      pod sam sklep. I co?

      Pomysł zadaszenia ulicy, choćby ze względów konserwatorskich, jest już
      propozycją "poniżej pasa"
    • Gość: ag Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:56
      Sama prawda, moje propozycje z okresu, gdy szykowali otwarcie
      Galerii i wiadomo było, czym to się dla Pietryny skończy.
      Zakrzyczy Pana biedota przyjeżdżająca na Piotrkowską rozpadającą się
      rikszą lub tramwajem na gapę. Mają w kieszeni 4 zł na piwo i w
      gębach mnóstwo agresji. Będą deptać środkiem ulicy i narzekać, że
      tak tu biednie i brudno, a przecież to burżuje powinni im Pietrynę
      wychuchać.
      Łódź europejską stolicą biedoty i lumpiarstwa.
      • witul85 Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? 03.04.08, 23:24
        "ag" już sobie wyobrażam twoją czerwoną twarz i twoje podniecenie w momencie gdy
        dosrałaś/łeś "Łódź europejską stolicą biedoty i lumpiarstwa"...już ciśnienie
        opadło? Wiesz, to był wspaniały tekst.Żal mi ciebie. jeśli mieszkasz w tym
        mieście, jest mi podwójnie przykro. po co się masz męczyć, po prostu wyjedź, bo
        WSZĘDZIE jest lepiej. Tu nie będzie lepiej, dlatego że ludzie chodzą na piwo za
        cztery złote, i lubią spacerować.. Zamęczysz się tu. To nie miejsce dla
        intelektualisty przy kasie...
      • Gość: Panajotow Oddaszyc Nescafe:) IP: *.aster.pl 04.04.08, 08:02
        Och duzo agresji jest, ale w Twoim poscie. Piszesz o burzujach, biedocie, niedlugo wrzucisz na Piotrkowska walke klas:P. Pomysl zadaszenia ulicy jest dziwaczny i kuriozalny. Rzeczywiscie kojarzy sie z jednostronna akcja rzecznika motoryzacji, ktory nie rozumie jak wielkie znaczenie dla Lodzi ma przestrzen publiczna. Swoja droga skad sugestia, ze posiadanie samochodu jest oznaka luksusu? Wyluzuj. A osoba samego pomyslodawcy jest co najmniej kontrowersyjna, czy to nie ten sam bigot i homofob, ktory perorowal przeciwko akcji oznaczania lokali gay-friendly argumentujac, ze nasze spoleczenstwo jest za konserwatywne i tradycyjne dla takich zboczen?
    • maciekzy A ten chce zrobić wielki parking dla jego klientów 03.04.08, 21:06
      Nic dziwnego że właściciel tej pseudokawiarni
      (bo kawy są tam pseudokawami) wolałby aby zrobić
      z Piotkowskiej wielki parking dla swoich klientów.

      Chodzi o to żeby wogóle zamknąć ruch przelotowy w
      centrum (w tym Sienkiewicza).
      Jakoś to nie szkodzi starym miastom w całej Europie,
      a wprost przeciwnie.
      Ci co lubią samochody niech sobie jeżdzą do cenrum handlowych
      poza miastem.
      • Gość: literka_m Re: A ten chce zrobić wielki parking dla jego kli IP: *.sttb.pl 03.04.08, 21:18
        > Jakoś to nie szkodzi starym miastom w całej Europie,
        > a wprost przeciwnie.


        :D o jakim miescie mowisz ? czekam z niecierpliwoscia do czego chcesz porownac
        łodz i Piotrkowska :P
        • Gość: . Re: A ten chce zrobić wielki parking dla jego kli IP: *.gprs.plus.pl 03.04.08, 22:12
          Oho. Zaraz będzie słynny argument, ze Łódź ma unikalny układ urbanistyczny,
          który wybitnie predystynuje ją do obsługi transportem samochodowym. No to
          pozwolę sobie Cię zmartwić i przytoczę Helsinki - równowiekowe z Łodzią i
          Mannheim oraz Karlsruhe - o układzie barokowym, ale równie "pod linijkę" co łódzki.

          Oczywiście niezależnie od układu urbanistycznego miasta od greckich i rzymskich
          po współczesne ograniczają ruch samochodowy w strefach śródmiejskich,
          jednocześnie, z różnym natężeniem, rozwijając transport miękki i publiczny.

          Przypadku sensownego miasta któremu by zaszkodziło uspokojenie ruchu w centrum
          nie znam, a Ty znasz?
          • Gość: gm Re: A ten chce zrobić wielki parking dla jego kli IP: 194.150.250.* 03.04.08, 22:45
            Na przykład Florencja - tam samochody jeżdżą w miejscach niewyobrazalnych. Ale
            nie o to chodzi. potrafie sobie wyobrazić i znam wielu ludzi , którzy jazde
            komunkacja miejską traktuja jak zło konieczne. I na nieszczescie dla wielu tu
            sie wypowiadających własnie oni maja pieniadze , które ewentualnie mogliby
            zostawić na Piotrkowskej.Tylko musi byc gdzie zaparkować.Dla mnie tez jednym z
            kryteriów wyboru jest możliwosc zaparkowania samochodu . I mozecie sobie
            pieprzyć bez sensu a ja i wielu innych zrezygnuje z atrakcji jezeli trzeba
            bedzie dojsć na noga 2 km. Jak bedę chciał pochodzic to sobie pochodzę ale nie
            chcę żeby mnie ktos do tego zmuszał..
            • Gość: . Re: A ten chce zrobić wielki parking dla jego kli IP: *.gprs.plus.pl 03.04.08, 23:11
              > potrafie sobie wyobrazić i znam wielu ludzi , którzy jazde
              > komunkacja miejską traktuja jak zło konieczne

              Kiedyś chodzenie na 2 kończynach człowiek traktował zapewne jako zło konieczne.
              Z czasem jednak się przyzwyczaił.

              > bedzie dojsć na noga 2 km.

              Żeby mieć do przejścia 2 km do Piotrkowskiej to byś musiał zaparkować gdzieś na
              Zdrowiu. Tego nawet najbardziej zagorzali zwolennicy uspokajania ruchu nie
              proponują.

              > Dla mnie tez jednym z
              > kryteriów wyboru jest możliwosc zaparkowania samochodu

              Najwyraźniej jednak nie ma takich osób zbyt wiele, skoro ani nie doczekaliśmy
              się budowy wielkopowierzchniowych parkingów, ani zbawienny wpływ samochodu nie
              ożywił np. ul. Zachodniej
              • Gość: gm Re: A ten chce zrobić wielki parking dla jego kli IP: 194.150.250.* 04.04.08, 08:33
                Mozna sobie pogadać i popisac o dobrodziejstwie chodzenia. A prawda jest taka
                ,ze wybiore kino z duzym parkingiem , tak samo bank. Opera jest jedna wiec nie
                ma wyboru ale paranoja jest to ,że nie ma gdzie zostawic samochodu .Tak jest z
                wieloma instytucjami w Łodzi. I chociaz jestem za deptakiem na Piotrkowskiej i w
                dodatku zadaszonym to uwazam ,że powinno byc miejsce do parkowania w niezbyt
                duzej odległości.A czy parking bedzie pod ziemia czy na pietrze to mi jest
                wszystko jedno.Byle nie kosztował wiecej niz kino czy kawa.
                • Gość: . Re: A ten chce zrobić wielki parking dla jego kli IP: *.gprs.plus.pl 04.04.08, 15:43

                  > Mozna sobie pogadać i popisac o dobrodziejstwie chodzenia. A prawda jest taka
                  > ,ze wybiore kino z duzym parkingiem , tak samo bank.

                  No to wybierz. Nie rozumiem po co się w związku z tym użalasz na forum.
    • Gość: vox populi Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.chello.pl 03.04.08, 21:13
      może coś na wzór galerii Wiktora Emanuela w Mediolanie
      • Gość: vox Milan Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 23:10
        W rzeczy samej wzór wspaniały jednak biorąc pod uwagę nadzwyczajną "dbałość" o
        piękno głównej ulicy naszego miasta jego włodarzy to wzór raczej niedościgniony.
        Pomarzyć można...
        www.flickr.com/search/?q=Galleria+Vittorio+Emanuele+II%20Milan&w=all
    • Gość: barnaba Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.lodz.msk.pl 03.04.08, 21:24
      Rozbierzmy ten projekt na czynniki pierwsze:

      <<Mój pomysł na Piotrkowską to zdecydowanie bulwar. Z ograniczeniem prędkości do
      20 km/h i takim układem ruchu, żeby nie dało się przejechać całej ulicy w celu
      na przykład ominięcia korków na ul. Sienkiewicza. Mógłby być to bulwar
      jednokierunkowy, z miejscami parkingowymi po drugiej stronie jezdni. Oczywiście
      miejsca parkingowe byłyby płatne.>>

      Już w tej chwili mamy ograniczenie prędkości i układ nie pozwalający
      (teoretycznie) na ruch tranzytowy. Efekt? Kolejne martwe prawo, stada samochodów
      i coraz większy syf.
      Jedynym novum jest jeden kierunek ruchu.

      Jaki będzie efekt w praktyce? Sznur wolno jadących samochodów (ze względu na
      pojazdy manewrujące przy miejscach parkingowych oraz natężenie ruchu
      ograniczenie prędkości będzie miało jakieś znaczenie rano wieczorem i w większe
      święta). Pieszy żeby przejść na drugą stronę ulicy będzie musiał przecisnąć się
      między zaparkowanymi samochodami, a potem przez sznur samochodów- efekt będzie
      taki, że z jednej strony Piotrkowskiej na drugą będzie można przejść jedynie na
      światłach na większych skrzyżowaniach. Krótko mówiąc- powtórka np. z ul.
      Więckowskiego czy Traugutta.

      Miejsc parkingowych i tak będzie zbyt mało- jeśli ktoś nie wierzy niech podzieli
      długość ul. Piotrkowskiej przez średnią długość samochodu osobowego + metr na
      manewrowanie.

      No, chyba że pomysłodawca proponuje parkowanie prostopadłe albo skośne. Efekt
      wizualny takiego "bulwaru" może się przyśnić. najdłuższy parking w mieście...

      <<Z moich obserwacji wynika, że ludzie, którzy korzystają z tej ulicy realnie -
      czyli chodzą do kosmetyczki, restauracji, sklepu - lub mieszkają w okolicy albo
      dojeżdżają i godzinami szukają miejsca, żeby zaparkować. A potem im się
      odechciewa.>>

      Czy ktoś liczył, ile miejsc parkingowych będzie przed restauracją? Podpowiem-
      przy parkowaniu równoległym ze dwa, przy prostopadłym 4, może 5.
      Jeśli restauracja ma mieć tylko tylu gości, to właścicielom szczerze współczuję.
      Plajta pewna.

      Ponieważ spacer pieszo po tak zaprojektowanej Piotrkowskiej przyjemny nie
      będzie, pozostanie faktycznie pojechać do domu.

      <<- Teraz mają być preferowane ogródki pod parasolami, a nie piwne budy. I
      bardzo dobrze! Poza tym chodniki na Piotrkowskiej są szerokie.>>

      Więc te chodniki zastawi się stolikami. Pieszym zostanie 2-3 metry między nimi a
      kamienicą. I dobrze im tak- po co łażą po Piotrkowskiej zamiast podjechać
      samochodem.

      <<- Myślę o szklanej osłonie od deszczu i śniegu. Oczywiście nie od elewacji do
      krawędzi ulicy, tylko nad jakąś częścią chodnika. Taki zadaszony pasaż świetnie
      będzie pasował do charakteru ulicy.>>

      Szklany (albo raczej z pleksi- bo taniej) dach nad częścią chodnika, myty raz na
      pół roku. Efekt wizualny tunelu z bazy na Marsie albo schronów na hipermarketowe
      wózki. To się faktycznie może przyśnić.

      <<- Atrakcją ul. Piotrkowskiej może być właśnie możliwość dojazdu pod sklep. >>

      Zatem najbardziej atrakcyjne w Łodzi powinny być ulice: Próchnika,
      Więckowskiego, Włókiennicza etc. Ciekawe czemu nie są? Przecież można tam
      samochodem podjechać pod sklep? Czyżby hałas, tłok i spaliny jednak odstraszały?

      Cóż, jeśli nie ma pomysłu na inne atrakcje, możliwość podwiezienia zadu prosto
      pod sklep pozostaje jako jedyna.

      <<Piotr Wojtkiewicz jest właścicielem kawiarni Nescafe przy ul. Piotrkowskiej.
      Wcześniej prowadził z siostrą kawiarnię Pret a Cafe.>>

      Klasyczny przykład, który wyjaśnia, czemu nie powstał deptak na Piotrkowskiej.
      Dla właścicieli lokali wprowadzenie na tę ulicę ruchu samochodowego wydaje się
      panaceum na wszystkie bolączki.

      Może rzeczywiście jedynym wyjściem jest dopuszczenie ruchu samochodowego na
      Piotrkowskiej. Syf i bałagan w ciągu pół roku osiągną wartości niespotykane, z
      Piotrkowskiej uciekną ostatni Łodzianie, ostatecznie przenosząc się do centrów
      handlowych, a buraczanych biznesmenów spotka plajta.
      Wtedy będzie można zacząć rewitalizację Piotrkowskiej od początku. A zbawczy
      wpływ ruchu samochodowego i zadaszenia na wygląd Piotrkowskiej włożyć do
      szuflady z napisem "obalone mity".
      • Gość: ag Diagnoza jest prosta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:59
        Piotrkowska aby żyć potrzebuje pieniędzy. Aby kwitnąć - dużych
        pieniędzy. Turystów do Łodzi przyjeżdża bardzo mało, liczą się
        łodzianie. Ci z pieniędzmi chcą pod sklep, bank, restaurację
        podjechać samochodem. Ci z dużymi pieniędzmi są gotowi nawet za to
        dużo zapłacić, szczególnie jeśli będzie to parking strzeżony.
        Niektórzy już to czynią, wkalkulowując mandaty lub żyjąc
        w "przyjaźni" z odpowiednimi służbami. Takie są fakty i nie ma co
        się na nie obrażać.
        W cywilizowanych krajach Europy w centrach są olbrzymie parkingi
        podziemne. Nas na to nie stać. Mamy dwie opcje: pozwolić ludziom
        parkować legalnie (opłaty progresywne) lub pogodzić się z dalszym
        upadkiem ulicy. Oczywiście agresywni gołodupcy z 4 zł na piwo w
        plastikowym kubku mają trzecią opcję - utrzymywać Piotrkowską z
        podatków. Bo oni przecież podatków nie płacą.
        • Gość: łodzianin Re: Diagnoza jest prosta. IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 22:14
          Otóż to, ale gardłujący motłoch z tego forum tego nie rozumie. A przedsiębiorcy,
          którzy inwestują swoje pieniądze na Piotrkowskiej, płacąc niemałe czynsze i
          dlatego powinni miec znaczny wpływ na kształt tej ulicy, są dla nich
          "buraczanymi biznesmenami".
          • Gość: Motłoch_z_forum Re: Diagnoza jest prosta. IP: *.gprs.plus.pl 03.04.08, 22:26
            > A przedsiębiorcy
            > którzy inwestują swoje pieniądze na Piotrkowskiej,płacąc niemałe
            > czynsze i
            > dlatego powinni miec znaczny wpływ na kształt tej ulicy, są dla
            > nich "buraczanymi biznesmenami".

            Może to dlatego, że motłoch zwykł oceniać ludzi nie po zasobności ich portfela o
            po tym co robią i co sobą reprezentują. No ale to w końcu tylko motłoch na który
            nie należy się oglądać ma takie podejście do świata...
          • Gość: yh Re: Diagnoza jest prosta. IP: 91.109.129.* 03.04.08, 23:43
            W sumie czemu nie? Ale zeby miec pewnosc, ze na Piotrkowska beda przyjezdzaja
            "bogaci" a nie "motloch" trzeba by wprowadzic oplaty za wjazd - nie mniej niz
            500PLN (jak wiadomo "Fala" probowala nizszych oplat ale okazaly sie one
            niewystarczajace).
          • Gość: Ingo Re: Diagnoza jest prosta. IP: 212.160.240.* 04.04.08, 10:45
            Nie uważam się za motłoch i nie należę do biedoty a mimo to nie chcę
            przychodzić na Piotrkowską pełną samochodów. Dlatego teraz jestem
            tam coraz rzadziej (niestety)bo dla mnie atrakcją jest deptak a nie
            lawirowanie między blachosmrodami.
        • Gość: . Re: Diagnoza jest prosta. IP: *.gprs.plus.pl 03.04.08, 22:23
          > Turystów do Łodzi przyjeżdża bardzo mało,

          Dlatego może nie warto odstraszać tych nielicznych pozostałych?

          Ci z pieniędzmi chcą pod sklep, bank, restaurację
          > podjechać samochodem.

          Żyjesz w bardzo przykrym świecie wyobrażeń przysłoniętych własnym ego..

          Ci z dużymi pieniędzmi są gotowi nawet za to
          > dużo zapłacić, szczególnie jeśli będzie to parking strzeżony.

          Co doskonale potwierdza popularność unikania płacenia za postój i stawanie na
          wszelkiej maści zakazach. Poza tym - skoro takie tłumy są chętne by zaparkować
          swoje samochody na płatnych strzeżonych parkingach - czemu wciąż nie ma
          porządnych parkingów wielopoziomowych ? Patrz - taka nisza rynkowa i jakoś nikt
          jej zająć nie chce Funkcjonuje jedynie za przeproszeniem "tanie stanie" na klepisku.

          > W cywilizowanych krajach Europy w centrach są olbrzymie parkingi
          > podziemne.

          Po pierwsze - jak sam słusznie zauważyłeś - podziemne. A po drugie - albo masz
          odmienne pojęcie cywilizacji, albo jeszcze bardzo wielu rzeczy nie wiesz.

          Mamy dwie opcje: pozwolić ludziom
          > parkować legalnie (opłaty progresywne) lub pogodzić się z dalszym
          > upadkiem ulicy.

          I przechodzimy do klasycznej "oczywistej oczywistości"

          > Oczywiście agresywni gołodupcy z 4 zł na piwo

          Agresywnym gołodupcom wisi i Piotrkowska i owo forum. Piwo, jeśli nie
          rozcieńczane, jest dokładnie takie samo na Piotrkowskiej jak i poza nią.
          • Gość: ag Re: Diagnoza jest prosta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 22:41
            > Żyjesz w bardzo przykrym świecie wyobrażeń przysłoniętych własnym
            ego..
            To chyba raczej Ty, ja tylko stwierdzam fakt (wygodnictwa ludzi),
            nie ustosunkowuję się do niego.
            > Po pierwsze - jak sam słusznie zauważyłeś - podziemne. A po
            drugie - albo masz
            > odmienne pojęcie cywilizacji, albo jeszcze bardzo wielu rzeczy nie
            wiesz.
            Och cóż za mentorski ton. Na pewno masz więcej lat, doświadczenia,
            tytułów naukowych ode mnie. Chyba masz rzeczywiście kłopoty z
            własnym ego.
            • Gość: . Re: Diagnoza jest prosta. IP: *.gprs.plus.pl 03.04.08, 23:20
              > To chyba raczej Ty, ja tylko stwierdzam fakt

              Żeby stwierdzić fakt, to trzeba mieć do tego jakieś podstawy. Naucz się
              odróżniać stan faktyczny od własnych wyobrażeń na jego temat.

              > Och cóż za mentorski ton. Na pewno masz więcej lat, doświadczenia,
              > tytułów naukowych ode mnie.

              Cóż. Ja jakoś nie muszę dyskutantów nazywać motłochem, biedotą i gołodupcami,
              żeby tym samym podbudować swoje "prawdy objawione", których jako niemotłoch,
              niebiedota i niegołodupiec nie musisz oczywiście w żaden sposób uzasadniać.
              • Gość: ag Re: Diagnoza jest prosta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 23:53
                > Żeby stwierdzić fakt, to trzeba mieć do tego jakieś podstawy.
                Naucz się
                > odróżniać stan faktyczny od własnych wyobrażeń na jego temat.
                Stan faktyczny, a nie moje wyobrażenia, jest taki że zdecydowana
                większość ludzi wybrała zamiast Piotrkowskiej Galerię i Manufakturę
                jako miejsce zakupów. Głównym powodem jest możliwość wygodnego
                podjechania i zaparkowania samochodem. Wszystko w tym temacie,
                mędrcu.
                • Gość: . Niech żyją "proste diagnozy" IP: *.gprs.plus.pl 04.04.08, 00:04
                  > Stan faktyczny, a nie moje wyobrażenia, jest taki że zdecydowana
                  > większość ludzi wybrała zamiast Piotrkowskiej Galerię i Manufakturę
                  > jako miejsce zakupów.

                  Ciekawy jestem skąd wiesz co robi "zdecydowana większość".

                  > Głównym powodem jest możliwość wygodnego
                  > podjechania i zaparkowania samochodem.

                  A tym bardziej skąd wiesz co zadecydowało o zachowaniach tejże zdecydowanej
                  większości.

                  > Wszystko w tym temacie,
                  > mędrcu.

                  Czyli dwie tezy rzucone jako prawdy objawione i odrobina pogardy na koniec. Do
                  tego okraszone stwierdzeniem, że w tym zamyka się cały problem - co jest trzecią
                  "prawdą objawioną", tu już ewidentnie bzdurną.
                • Gość: Karol Re: Diagnoza jest prosta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 16:36
                  > Stan faktyczny, a nie moje wyobrażenia, jest taki że zdecydowana
                  > większość ludzi wybrała zamiast Piotrkowskiej Galerię i
                  Manufakturę
                  > jako miejsce zakupów. Głównym powodem jest możliwość wygodnego
                  > podjechania i zaparkowania samochodem

                  Gowno prawda.

                  Ja wybralem centra handlowe bo sa dluzej czynne, od sklepu do sklepu
                  jest 10 metrow i moge przejsc z jednego do drugiego bez obawy, ze
                  mnie cos rozjedzie.

                  Badz laskaw nie wypowiadac sie za wiekszosc i przypominac tym swoim
                  bredniom latki "faktu"
                • Gość: barnaba Re: Diagnoza jest prosta. IP: *.lodz.msk.pl 04.04.08, 17:50
                  Ja też wybieram manufakturę.
                  Jest tam bezpiecznie, czysto, nie ma spalin i nie muszę uważać, żeby nie wpaść
                  pod samochód.
                  Te kilkadziesiąt metrów do parkingu lub tramwaju mogę sobie dojść, nie muszę
                  podwozić tyłka tuż pod restaurację.

                  Jakieś pytania?
      • Gość: eqonix Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 13:20
        Tylko deptak i całkowity zakaz jazdy samochodami. Teraz też jest 20Km ale
        dziecka nie puścisz bo ci rozjadą. W Krakowie wybaczcie porównanie ale takim
        dysponuje wjazd na rynek samochodem bez winietki to mandat murowany w 5 min, a
        jak nie to do domu przyślą z 50cioma zdjęciami. Bocznymi do rynku ulicami jeżdżą
        samochody ale jest to deptak więc prędkość ustalają piesi. Nie raz na Szewskiej
        widziałem samochód który pokonywał ją w 7 min spacerowym tempem. Nie ma gdzie
        parkować a ludzie przychodzą i wiemy dlaczego. Czysto i ładnie, bramy pozamykane
        moczem nic nie śmierdzi i nikt nie sika na środku. Każda restauracja to toaleta
        płatna lub nie ale toaleta i miejskie szalety pod sukiennicami i tego jeszcze
        mało. Bezpiecznie jest. Wszystko rozświetlone ( może poza plantami ale patroli
        tam mnóstwo )
    • Gość: mn Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: 91.109.129.* 03.04.08, 21:41
      Zadaszenie to dobry pomysl. Ale nie calej ulicy a poszczegolnych podworek albo
      tylko samych chodnikow (lekkim daszkiem lub markizami). Nb., malo mowi sie o
      podworkach a przeciez to glownie one stanowily o sile Piotrkowskiej. Gdyby je
      lepiej zagospodarowac (wydzierzawic w calosci?) w kazdym z nich mogloby powstac
      male centrum handlowe/uslugowe.

      Samochody _na_ Piotrkowskiej to zly pomysl. Po Manufakturze czy Galerii nie
      mozna jezdzic samochodem i nikt z tego powodu nie placze. Tam wiedza, ze nie
      powinno sie wpuszczac samochodow miedzy ludzi bo ci przychodza tam by sie
      zrelaksowac (i przy okazji wydac troche pieniedzy).
      • Gość: bbc Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 23:29
        po manufakturze nie jeżdżą samochpodami bo parkują na wybudowanym
        parkingu o pojemności 2000 miejsc.
        • Gość: jj Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: 91.109.129.* 04.04.08, 01:03
          Popatrz... jakos nie przyszlo im do glowy by wpuscic samochody na rynek
          Manufaktury zamiast budowac parking na 2000 miejsc. Taka oszczednosc przeszla im
          kolo nosa!
        • Gość: Karol Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 16:38
          Łomatko, ale przeciez trzeba z tego krnabrnego parkingu dojsc, to
          niespotykane, nie da sie podjechac pod drzwi sklepu manufaktury. A
          na Piotrkowskiej musi sie dac?!
          • Gość: barnaba Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.lodz.msk.pl 04.04.08, 17:52
            I w ogóle to skandal, że rynek Manufaktury nie jest zadaszony. Powinny być
            poprowadzone tunele z pleksi, żeby wiosenny deszcz nikomu nie zniszczył fryzury ;)
    • Gość: gosc Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.08, 21:59
      ..... w tej kwestii dodam jeszcze tyle, ze mozesz spodziewac sie
      prokuratora u twoich drzwi za tego "idiote". Zycze dobrego humoru -
      poki co...
      • baluciarz.lodz Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? 04.04.08, 07:20
        No co ty? W kraju gdzie Prezydent może być durniem Ty chcesz pozywać kogokolwiek za to, że nazwał jakiegoś właściciela lokalu idiotą? Zastanow się.
      • Gość: ławnik z ławki w p musi być jakiś przekręt skoro wchodzi prokurator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 14:44
        ...ale to będzie ciocia prokurocia czy wójcio prokurcio, bo kolega z
        forum nie wie czym ich podjąć dzieciaku ?
    • Gość: cornik t Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 23:03
      gratulacje dla pana piotra wojtkiewicza. 14 lat prowadziłem sklep
      przy ulicy piotrkowskiej w okolicy urzędu miasta lodzi. zarobiłem
      bardzo dobre pieniądze. dbałem o sklep, wystawy, sprowadzałem
      ciekawy towar do handlu. mój sklep i towary pokazywano w kolorowych
      pismach, liczyliśmy twarze telewizyjne robiące zakupy w sklepie.
      dziś jestem szczęśliwy bo nie prowadzę działalności handlowej przy
      piotrkowskiej. lokal , który jest moją własnością wynająłem i jest
      mi obojętne czy to będzie lumpeks, wszystko po 4 zł, agencja
      towarzyska , sex shop czy cokolwiek innego. jeżeli władzom miasta
      ulica piotrkowska jest obojętna to ....... no właśnie co ? proponuję
      artykuł o przyszłej ikei i dziesiątkach tysięcy nowych /świeżych
      dostępnych z zadaszonch i klimatyzowanych deptaków / metrów
      kwadratowych powierzchni handlowych. a tramwaj regionalny będzie
      dowoził szczęśliwych klientów , którym zagwarantowano jednocześnie
      5200 miejsc parkingowych.
    • Gość: anty Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 23:14
      każdy piszący tutaj o piotrkowskiej i gloryfikujący deptak jako
      panaceum na jej chorobę, to chyba dres, bo mi się proporcje opini i
      ilości dresów na piotrkowskiej zgadzają.


    • Gość: urbi Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 23:22
      czy w sztabie - konsylium piotrkowskiej oprócz szefowejPR
      manufaktury są szefowie PR galerii łódzkiej, tesco , carefoura,
      reala, m1, przyszłej ikei. przecież to takie tęgie głowy. aż strach
      pomyśleć co mogą wykombinować dla piotrkowskiej.
    • Gość: cba Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.toya.net.pl 03.04.08, 23:25
      molibden - czy ty jesteś właścicielem czarnej bmki 3 z 91 roku.
    • berger.m Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? 03.04.08, 23:50
      Zgadzam się z jedną tezą pana Wojtkiewicza - nie o wszystko jest sens pytać
      mieszkańców. Natomiast zupełnie nie zgadzam się z pomysłem utworzenia z
      Piotrkowskiej normalnej jednokierunkowej ulicy z ograniczeniem prędkości. Choć
      diagnoza jednego z głównych problemów będących przyczyną upadku Piotrkowskiej
      jest dobra - jest nim kiepska dostępność komunikacyjna. Zamiast jednak ułatwiać
      dostęp wybranej grupie osób, przy okazji sprawiając, że ulica Piotrkowska
      zakorkuje się i straci swój walor w postaci spokoju od ruchu samochodowego -
      należy całkowicie ten typ transportu z niej usunąć. A zamiast niego - lepiej
      pomyśleć o alternatywnym rozwiązaniu. Deptak z tramwajem - to jest rzecz
      powszechnie spotykana w Europie i zdająca świetnie egzamin w przypadku tak
      długich stref ruchu pieszego i rowerowego.
    • Gość: jok co za paranoja !! IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 00:02
      może bez przesady. Z tego zo zrozumiałam to pan ten sądzi, że
      Łodzian lepiej nie słuchać bo chcą tanie piwo i kebab...troche to
      nie miłe.
      Jestem rodowitą łodzianką i marzy mi sie deptak z pietryny. Bez
      samochodów, z ładnymi kawiarenkami i stoliczkami postawianymi na
      deptaku. Uważam, że nie powinny tam jezdzić auta. Przeciez z tej
      ulicy słynie Łódź, nie wolno robić z niej jakiegoś bulwaru. Nie wiem
      jak ten pan pomyślał, że ludzie będą chcieli siedzieć przy tych
      stoliczkach jak obok będa tłumy samochodów...?!?!?

      No i kolejny argument do obalenia, że nie ma nigdzie takich długich
      deptaków. Czesto jezdze po świecie i podam jeden przykład Bordeaux!!
      Mają coś ala Piotrkowska tylko odrobinke węższe z samymi sklepami
      bez aut i są tam tłuuumy.

      Moim zdaniem nalezy zadbać o element wizualny tej ulicy. W bramach
      śmierdzi wiadomo czym :/ łażą tam pijacy i ogólnie jest syf, brud i
      nawet jest niebezpiecznie. Trzeba ujednolicić elewacje by nie było
      tyle tych szyldów w różnuch kolorach i wielkościach i by sklepy nei
      alowały swoich ścian na inny kolor niż reszta kamienicy. Tak jest w
      Bordeaux. Nawet wielki market wbudowany jest w kamienice tak że nie
      widać szylku, reklamy na ścianie tylko mała na szybie. Po prostu
      klasyka i elegancja stonowana srawdza się wszędzie i zawsze!!
      • Gość: smakaroni taaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 00:47
        Gdyby dziś ocenić ul. Piotrkowską pod kątem potrzeb łodzian, byłyby
        to: tanie piwo i kebab.

        A gdyby dziś ocenić ul. Piotrkowską pod kątem potrzeb wlascicieli
        sklepow czy lokali, bylaba to: lewa plakieta inwalidzka

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,73441856,73441884.html
        i czerwona elewacja co rusz

        www.wrzuta.pl/obraz/12KDTcsY4D/lek
    • patsywojt Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? 04.04.08, 00:31
      Nie sądzę by pomysł stworzenia bulwaru na Piotrkowskiej poprawił jej sytuację. Poza dostawieniem szklanych osłon (mam watpliwość że sprawdziłyby się, choć to jest świetna propzycja np. dla podwórek i pasaży), niewiele by to zmieniło w stosunku do obecnej sytuacji - bo de facto Piotrkowska w tej chwili jest bulwarem, samochody jeżdżą i parkują, riksze je z trudnością wymijają. Diagnoza problemu jest chyba zła - nie uważam, że kazdy kto korzysta z usług na Piotrkowskiej chce tam podjechać samochodem, mam nadzieję, że przynajmniej ci którzy idą na piwo (nawet za 4 zł.) marzą raczej o dobrej i wygodnej komunikacji miejskiej a nie o odjechaniu własną furą spod pubu w dodatku na "podwójnym gazie"! Ludzi na tę ulicę ma przyciągać jej charakter, urok, uroda i choćby fakt, że jest to przestrzeń wyjątkowa - przeznaczona dla pieszych. Należy się zastanowić raczej jak uatrakcyjnić deptak na tyle, żeby konieczność pozostawienia samochodu poza jej obrębem była małym wyrzeczeniem w stosunku do atrakcji które sa na nim oferowane. Tak jak w Manufakturze - przeciez nie kazdy tam jedzie własnym wozem, świadczy o tym choćby tłum na przystankach wokół. A parking jednak nie jest w rynku Manufaktury tylko obok - tak tez powinno byc na Piotrkowskiej - parkingi w miejscach nieopodal (siec parkingów wielopoziomowych?) a nie na samym deptaku. Pamiętajmy jednak że układu ulic się nie zmieni a jesli bedziemy zachęcać do korzystania z aut (chocby tworząc parkingi w centrum) to de facto bedziemy promować ten środek transportu - czyli zamiast zmniejszać korki bedziemy się przyczyniać do ich powstawania. Zatem lepiej dać prym alternatywie - miejski transport i tzw. miękki (pieszo, rowery, riksze). Nie idzie tu oczywiście o wyrugowanie kompletne aut (w końcu sa osoby niepełnosparwne, chore itd.) które rowerem czy tramwajem nie dojadą ale o sensowne zbalansowanie sytuacji.

      Dla mnie inicjatywa opisana w artykule jest straszna pod innym względem - już nawet nie piszac o jej merytorycznych walorach czy wadach (fajnie że będzie jakiś punkt odniesienia sie i propozycja z którą można debatować) - obrazuje, że w naszym miescie odpowiedzialne za to służby i władze sa tak impotentne, że frustracja łodzian siega zenitu i gotowi są wydawać własne prywatne środki byleby cokolwiek ruszyc do przodu. Znaczy że brakuje efektywnych metod komunikowania się władz i konsultowania z mieszkańcami tak by mogli zgłaszac swoje potrzeby i postulaty.
      Coś próbuje robić Sztab ale... wiem że uczetnicy ze strony społecznej juz sa zniechęceni - bo chyba znowu powołano ciało żeby fajnie wyglądało w mediach, urzędnicy posłuchaja a potem i tak zrobią (albo raczej nie zrobią) swoje. Brak działania to też polityka. No może o to chodzi by Piotrkowska mówiąc kolokwialnie "zdechła". Tylko dlaczego mamy marnowac jej potencjał?

      a więcej o pomysłach na Piotrkowską i relacje ze spotkań sztabu można pzreczytać na dlalodzi.info/
    • bajkers W domu sobie zrób zadaszony bulwaro-parking!!!! 04.04.08, 01:21
      Ręce i nogi opadają jednocześnie!!! Skąd sie biorą tacy racjonalizatorzy????To
      może jeszcze Estakadę wzdłuż pietryny albo zaorać jedną pierzeję pod parkingi.

      Co to za jakieś dziwne podporządkowywanie przestrzeni miejskiej pod lobby
      samochodowe... przejść się nie łaska!!!

      Zgadzam sie z przedmówcą

      Gość portalu: molibden napisał(a):
      > puknij sie w głowe idioto! bulwar to sobie mozesz rozjezdzic na trawniku przed
      > domem.

      Tak ,tak ze trzy razy z baranka w ścianę i dopiero pomyśleć!
    • Gość: bbb Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.zb.lnet.pl 04.04.08, 01:34
      niech on lepiej sobie swoją kiepska kawiarnie zadaszy, urokiem Piotrkowskiej
      jest to, że jest pod golym niebem, jakbym miał ochotę spacerować pod dachem to
      bym poszedł do Galerii albo Manufaktury
    • Gość: psikuta Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 03:56
      proponuję zaorać Piotrkowską i zasadzić kartofle , dwa kartofle i
      jednego buraka . a problem czy na ulicę wpuścić auta czy nie , się
      rozwiąże sam .

      ps: no i jeszcze więcej takich debilnych investycji jak mocherowy
      tramwaj regionalny , puścić je w poprzek i wzdłuż . a na rogatkach
      miasta postawić znaki zakazu wjazdu dla pojazdów dwuśladowych .
      • Gość: s Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 16:41
        > mocherowy tramwaj regionalny

        naucz sie pisac, nowobogacki pastuszku :)
    • Gość: Kajo Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.chello.pl 04.04.08, 09:16
      Tego pana to ja bym ogólnie poważnie nie brał, ma jakieś wydziwione pojęcie o
      świecie - i jeszcze ten pomysł z daszkiem na Piotrkowskiej ;]
      • Gość: conrias zadaszonym bulwarem! OK niech wyda pieniądze na.. IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 10:02
        OK, niech wyda pieniądze na projekt. Według mnie to jest tylko
        reklama. Udało mu się w ten sposób przebić do GW. Według mnie
        samochodów na Piotrkowskiej jest za D U Ż O. Jeśli ten pan chce
        naprawdę dobrze... to wraz z innymi własicielami Kawiarni i
        restauracji opracuje plan budowy parkingu wielopoiomowego dla swoich
        klientów. Jesli chodzi o zadaszenie... dziwnym trafem jest tak, że w
        jego lokalu całkowicie demontuje się całą witrynę gdy robi się
        ciepło.
        • krakowiaczek_z_importu Re: zadaszonym bulwarem! OK niech wyda pieniądze 04.04.08, 20:15
          Ale w ogóle widzieliście kiedyś, żeby budować daszek nad ulicą ? No przecież to
          jakiś kiepski żart...
    • minigry.amor.pl Należy zadać sobie pytanie...?? 04.04.08, 10:40
      1. Czy Piotrkowska ma być reprezentacyjną ulicą, czyli wizytówką?
      Wtedy cały handel trzeba wywalić poza nią. Puby w bramy. Na
      Piotrkowskiej zostawić tylko wyremontowane budynki i ewentualnie
      ekskluzywne punkty usługowe np. banki. Na Piotrkowskiej wtedy nie
      byłoby żadnego handli, byłaby TYLKO typową wizytówką
      reprezentacyjną miasta.

      2. Czy Piotrkowska ma być deptakiem turystycznno-handlowym i czy ma
      sciągać do siebie ludzi/turystów/klientów? Wtedy nalezy zrobić
      ją "ściągaczem ludzi". Właśnie wymieniony w artykule bulwar: puby,
      sklepy itd. Koniecznie też kluby sado-maso, sex kluby, gogo,
      miejsca dla koncertowania amatorkkich zespołów itd.

      Na dzień dzisiejszy nie ma uściślonych planów. Jest bałagan.
      Wszystko dlatego, ze Kropiwnicki zatrudnił terrorystów. Jak Bin
      Laden zajmie Łódź, wtedy chyba da mu prezydenturę Łodzi do kiedy
      będzie chciał.

      ----
      minigry.amor.pl
      • Gość: martyn Re: Należy zadać sobie pytanie...?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 11:00
        sorry, ale łodz jest naprawdę, najbardziej lumpiarskim miastem jakie
        znam, smutne ale prawdziwe, dopoki mieszkancy nie zaczną od siebie,
        to na piotrkowskiej sie nic nei zmieni.

        marzę o czystej pietrynie, milych knajpkach i modnych sklepach,
        tylko zapytajcie sie mieszkancy siebie, swoich dzieci ktore mazą
        gwiazdy dawida, swoich sąsiadow ktorzy smiecą, albo tych co maja
        lumpeks ulubiony w centrum,zapytajcie sie, czy naprawdę tego chcecie.
      • Gość: eeeeeeeeeee Re: Należy zadać sobie pytanie...?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 14:57
        minigry amor, - a ty klej wąchałeś czy jakiś kwas, po czym tak j_bie?
        • minigry.amor.pl Re: Należy zadać sobie pytanie...?? 04.04.08, 20:45
          Nie zachowuj sie jak żul forumowy... ok?


          ------
          minigry.amor.pl
    • Gość: Kor-Nick O czym ta dyskusja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 10:58
      Można oczywiście rozdzielać włos na czworo, tylko po co. Generalnie
      sprawę załątwiłoby wybudowanie w ciągu Piotrkoskiej na odcinku od
      Mickiewicza do Pl. Wolności trzech - czterech parkinków
      wielokondygnacyjnych wwewnątrz dość koszmarnych podwórzy kamienic z
      dojazdem do nich od Sienkiewicza i Wschodniej oraz Zachodniej i
      Kosćiuszki. Niektóe spośród budynków w podwórzach kamienic z fasadą
      od Piotrkowskiej i tak są bliskie rozwalenia się, więc spokojnie
      można tam wstawić parkingi, niewidoczne na zewnątrz od
      Piotrkowskiej. Bez parkingów klienci na Piotrkowską nie przyjdą, bo
      nikt nie ma czasu, żeby godzinami szukać miejsca do zaparkowania.
      • Gość: martyn Re: O czym ta dyskusja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 11:03
        popieram w 100%
      • Gość: eqonix Re: O czym ta dyskusja ? IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 13:27
        Popieram. To miasto powinno przestać się oglądać na zabytkową wartość budynków
        sprzed 150 lat i zacząć te szkarady burzyć. Należy tylko wprowadzić solidny plan
        zagospodarowania przestrzennego z solidnym wzmocnieniem transportu miejskiego bo
        obecny nie istnieje i jazda.
      • Gość: . Re: O czym ta dyskusja ? IP: *.gprs.plus.pl 04.04.08, 15:53
        > Można oczywiście rozdzielać włos na czworo, tylko po co. Generalnie
        > sprawę załątwiłoby wybudowanie w ciągu Piotrkoskiej na odcinku od
        > Mickiewicza do Pl. Wolności trzech - czterech parkinków
        > wielokondygnacyjnych

        Jeżeli ktoś twierdzi, że problem rozwiąże sie sam za pomocą przypadkowego,
        jednostkowego działania, to po prostu nie wie o czym mówi. Zarządzanie miastem
        to nie jest rzucanie zaklęciami tylko wielokierunkowe działania zmierzające do
        pewnego konkretnego celu.

        > Bez parkingów klienci na Piotrkowską nie przyjdą, bo
        > nikt nie ma czasu, żeby godzinami szukać miejsca do zaparkowania.

        Tylko, żeby na tych wieeeelkich parkingach zaparkować trzeba najpierw do nich
        dojechać - a już obecnie jest to mocno utrudnione.
        Nie mówiąc już o tym, że klienci nie muszą się koniecznie poruszać samochodami
        (choć dla niektórych jest to niewyobrażalne).
        • Gość: Kor-Nick jasne - lepiej nic nie robic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 13:10
          tylko opowiadać bzdury, jakie to wszystklo skomplikowane, dywagować
          o nidoskonałości "jednostkowych działań", i wychwalać wyższość i
          potrzebę "działań wielokierunkowych". Ja nie twierdzę, że nie
          potrzeba "owych działań wielokierunkowych", ale wskazuję proste
          rozwiązanie, które przecież można udoskonalić, uszlachetnić i co tam
          jeszcze :).

          A rozwiżanie nie jest jakieś z kosmosu, tylko się sprawdza w innych
          miastach, np. w Brugii, Gandawie czy Antwerpii w Belgii, gdzie w
          średniowieczną lub renesansową sttrukturę kamenic - zachowując
          fasady - wbudowuje się parkingi. W Brugii akurat parkingi wewnątrz
          kamenic są dużo mniejsze niż mogłyby być w Łodzi, bo tam na skutek
          utraty przywilejów handlowych zachowała się prawie w całości
          średnioiweczna struktura urbanistyczna. Stąd dośc wąskie ulice,
          którymi dojeżdza się do parkingów. Przy ciasnocie ulic w Brugii, np.
          Al. Kościuszki to autostrada.

          Argument o tym ,że klienci nie muszą się koniecznie poruszać
          samochodami jest kretyński. BO owszem jeśli mieszkają w pobliżu , to
          chodzą pieszo - a budowa parkingów ich od tego nie odwiedzie. Jeśli
          zaś lubią jeździć komunikacją miejską , to przyjeżdzają tramwajem -
          i na ich sytuację także budada parkingów nie wpłynie. Obie powyższe
          grupy klientów są na Piotrkowskiej i będą. Chodzi jednak o
          przyciągniecie tych, którzy nie bywają na Piotrkowskiej włąśnie z
          braku miejsca do parkowania.
          • Gość: . Re: jasne - lepiej nic nie robic IP: *.gprs.plus.pl 05.04.08, 19:42
            ale wskazuję proste
            > rozwiązanie,

            Proste - owszem. Ale nie rozwiązanie.

            > A rozwiżanie nie jest jakieś z kosmosu, tylko się sprawdza w innych
            > miastach

            Dowcip polega na tym, że Ty widzisz i oceniasz efekt - są parkingi. Ale zanim
            jest efekt jest cała masa przygotowań, które mają m. in. za zadanie odpowiedzieć
            na pytania: "czy?", "gdzie?", "jak?" i "po co?". Ja nie twierdzę, że w
            Śródmieściu nie trzeba budować parkingów. Ale na pewno nie jest to tak, że jak
            sie wybuduje parkingi, to nagle jak za zamachaniem czarodziejskiej różdżki
            znikną wszystkie problemy. Budowa (lub nie) parkingów, ich lokalizacja,
            pojemność muszą być pochodną planów rozwoju systemu komunikacyjnego. I to planu
            całościowego - dotyczącego wszystkich form transportu, bo w nowoczesnym systemie
            wszystkie formy transportu powinny ze sobą współistnieć i się uzupełniać. Są
            miasta w których wyznacza się GÓRNĄ granicę miejsc parkingowych jakie w
            śródmieściu może wybudować inwestor wznoszący budynek. Są miasta (i to całkiem
            sporo), gdzie w śródmieściu nie można parkować dłużej niż przez określoną ilość
            czasu (np. 1,5 godziny) - powyżej tego dostaje się mandat. U nas oczywiście
            byłby lament, że straż miejska nęka kierowców i babcie z pietruszką. Każde
            działanie w mieście czemuś służy, ale wywołuje też określone skutki. Dopiero
            będąc świadomym tych skutków można decydować sie na jakieś rozwiązania.

            Przy ciasnocie ulic w Brugii, np.
            > Al. Kościuszki to autostrada.

            I niestety wielu kierowców próbuje na niej osiągnąć typowe dla autostrad
            prędkości, a ZDiT robi co może by zbliżyć parametry drogi do takowej (likwidacja
            przejść dla pieszych)

            > Argument o tym ,że klienci nie muszą się koniecznie poruszać
            > samochodami jest kretyński.

            Cóż. Lepiej się dobrze zastanów, co jest "kretyńskie"

            BO owszem jeśli mieszkają w pobliżu , to
            > chodzą pieszo - a budowa parkingów ich od tego nie odwiedzie. Jeśli
            > zaś lubią jeździć komunikacją miejską , to przyjeżdzają tramwajem -
            > i na ich sytuację także budada parkingów nie wpłynie. Obie powyższe
            > grupy klientów są na Piotrkowskiej i będą. Chodzi jednak o
            > przyciągniecie tych, którzy nie bywają na Piotrkowskiej włąśnie z
            > braku miejsca do parkowania.

            Podstawowy błąd Twojego toku rozumowania polega na tym, że wydaje Ci się, że
            zachowania komunikacyjne są stałe po wsze czasy. Tymczasem to nie jest tak, że
            20% Łodzian uwielbia jeździć tramwajami, 40% kocha jeździć samochodami, 30%
            marzy o tym, by chodzić piechotą, a 10% nie wyobraża sobie jeździć czymkolwiek
            innym niż rowerem. Ci, którzy są niezależnie od wszystkiego "przywiązani" do
            danego środka transportu to skrajny margines. Zachowania komunikacyjne całej
            reszty są pochodną kształtu systemu transportowego. Zadaniem miasta jest więc
            tak kreować system transportowy, aby owe zachowania miały możliwie najmniejszy
            negatywny skutek dla miasta.
    • Gość: jak Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.lodz.mm.pl 04.04.08, 12:27
      Na pohybel takim pomysłom... a ja tylko poczekam aż ten typ zacznie narzekać na
      srające gołębie, maniakalnie tuczone przez emerytki-emisariuszki. Mało ptaszków
      w mieście? TYSIĄCE. One tez będę miały gdzie parkować. Osobiście nie sądzę, by
      od kolejnych porcji nawozu jużci sama Petryna się rozwijała. Ładny kwiatek w
      centrum miasta.
    • Gość: Henryk Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 12:43
      Po wielu latach i dziesiątkach narad jeden człowiek , ale związany z
      tą ulicą opracowuje świetny projekt. Nasza firma od ponad 15 lat
      jest na Piotrkowskiej i świetnie znamy jej potrzeby i
      ułomności.Wielokrotnie uczestniczyliśmy w naradach nieistniejącego
      już Stowarzyszenia Kupców Ulicy Piotrkowskiej, Klubu Piotrkowska,
      czy innych gremiów.Wiele pomysłów ludzi , którzy prowadzą na tej
      ulicy firmy było i jest ignorowanych.Liczy sie tylko lobby piwne ,
      dziesiątki zataczających się pijaczków , brudzących po bramach ,
      niszczących witryny i wejścia sklepowe.Tylko wyjątkowa determinacja
      pozwala jeszcze wytrzymać na naszej ulicy.Pamiętajmy , że dziesiątki
      banków i punktów finansowych nie oświetli i nie wprowadzi życia na
      Piotrkowskiej.Tylko stworzenie tak mądrego i przemyślanego projektu
      jak bulwar, zbliży nas do prawdziwej Europy. Dość już pseudo
      deptaka, gdzie może wjechać każdy mieszkaniec , gdzie codziennie
      pędzą na sygnale karetki pogotowia i radiowozy policji, i bezkarnie
      parkują radni , władze miasta , sędziowie sądów i inni
      uprzywilejowani.Tą ulicę nie oni utrzymują przy życiu , ale firmy ,
      które ponoszą wysokie koszty. Najwyższa pora wysłuchać ich głosów.
      Popieramy projekt pana Piotra Wojtkiewicza jako jedyny konkretny
      głos od wielu lat.
      • Gość: EmTom Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.uniqa.pl 04.04.08, 13:13
        Zataczających się pijaczków? A ja widzę całą masę ludzi korzystających z życia i
        dobrze się bawiących... Oczywiście trafi się i pijaczek, który może nabrudzi w
        bramie, ale nie można patrzeć na całokształt i widzieć tylko jedną stronę
        medalu. Piotrkowska jest centrum rozrywkowym Łodzi, często pozytywnie ocenianym
        przez osoby z innych miast. Wrocław ma swój rynek, niech Łódź ma piotrkowską!!!

        Po drugie to że ma Pan sklep na Piotrkowskiej nie daje Panu prawa pisać o tej
        ulicy "moja"... Jeżeli tendencja jest taka że dla biznesu na tej ulicy nie ma
        miejsca... cóż... nie pozostaje nic innego jak przenieść się obok. W końcu
        miejsca jest dużo, z dojazdem i możliwością parkowania.
      • Gość: . Re: Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? IP: *.gprs.plus.pl 04.04.08, 18:16
        > Po wielu latach i dziesiątkach narad jeden człowiek

        A jakie to narady odbywają się od lat???

        > Nasza firma od ponad 15 lat
        > jest na Piotrkowskiej i świetnie znamy jej potrzeby i
        > ułomności

        T.j. potrzeby i ułomności firmy, czy ulicy? Bo jeśli ulicy - to co najwyżej z
        punktu widzenia tejże firmy. A ten wcale nie musi zbiegać się z tzw. interesem
        publicznym. Ale najprędzej Panu i Panu podobnym wydaje się, że wiedzą co jest
        potrzebne - bo widzi Pan i Panu podobni tylko dwa metry przed swoją witrynę i
        ani centymetra więcej. Z jakiegoś powodu planowaniem i zarządzaniem miastem nie
        zajmują się właściciele przedsiębiorstw w nim znajdujących się tylko urbaniści,
        architekci, geografowie, specjaliści od zarządzania. A ich diagnoza zupełnie nie
        pokrywa się z tym o czym mowa w artykule.

        > Tylko stworzenie tak mądrego i przemyślanego projektu
        > jak bulwar, zbliży nas do prawdziwej Europy.

        Nazywanie tej propozycji "przemyślanym projektem" jest groteskowe. Nazywanie
        parkingu dla samochodów bulwarem - jest nieporozumieniem. A twierdzenie, że
        zapewnianie możliwości wjazdu samochodem gdzie tylko się da przybliża nas do
        Europy jest zwykłym nieuctwem, bo to skłonność czysto azjatycko-wschodnia.

        > Dość już pseudo deptaka,

        Tyle, że ten "bulwar" to właśnie utrwalenie pseudodeptaka. Cała "rewolucja" ma
        polegać na zamianie nieoficjalnego przyzwolenia na wjazd i parkowanie na
        Piotrkowskiej - na przyzwolenie i wjazd oficjalny.

        Tą ulicę nie oni utrzymują przy życiu , ale firmy ,
        > które ponoszą wysokie koszty.

        Nieśmiało przypomnę, że te firmy utrzymują nie krasnoludki a Łodzianie. I że te
        firmy to nie organizacje dobroczynne.

        > Popieramy projekt pana Piotra Wojtkiewicza jako jedyny konkretny
        > głos od wielu lat.

        My czyli kto. Pan Henryk Ilustrowany Pierwszy?!
    • waclaw_grzyb Piotrkowska - zadaszonym bulwarem? 04.04.08, 12:59
      a może jeszcze doprawić skrzydła i niech fruwa??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka