Dodaj do ulubionych

Działaczka PZPR, czy święty kardynał?

08.04.08, 20:58
Pani dziennikarko Gnacikowska, pozwalać to Pani może sobie,
wypisując bzdety o tym, jak to bohaterska dobra komunistka
Tatarkówna nie pozwoliła złym komunistom przemianować głównej ulicy
miasta włókniarzy na ulicę Stalina. Niech by tylko spróbowała! Była
posłem na Sejm i zawsze grzecznie rączkę podnosiła - jak
wszyscy! - nigdy nie była przeciw słusznym posunięciom
robotniczej władzy. Taka była pryncypialna! Nakaz nazywania
głównych ulic pseudonimem Wielkiego Jązykoznawcy przyszedł z góry,
od jej partyjnych kolesi, jak to dyktatura proletariatu miała w
zwyczaju a lokalne kacyki miały wykonać a nie dyskutować. I tak ze
strachu robiły. A że to czerwone buraki były, to przemianowały z
głupoty ulicę Główną na ul. Stalina z czego rechotała wtedy cała
Polska, na jaki to łódzkie prządki macchiavelliczny koncept
wpadły...same o tym nie wiedząc...
Obserwuj wątek
    • Gość: ag Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 22:08
      I wśród komunistów zdarzali się dobrzy ludzie, tak jak wśród np.
      księży źli. Warto zostawić Tatarkównie tę małą peryferyjną uliczkę,
      po to żeby pokazać że jakiś jeszcze rozum i poczucie przyzwoitości
      mamy.
      • Gość: gm Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: 194.150.250.* 09.04.08, 07:59
        To tak jakby powiedzieć ,że wśród SS manów też byli przyzwoici ludzie.Tp jeszcze
        nie powód żeby imieniem jakiegos SSmana nazywać ulice.Mieszkańcy okolic tej
        ulicy chcą tej zmiany i należy to uszanować . Dodatkowo jest to droga prowadząca
        do cmentarza katolickiego więc chyba bardzie pasuje imie świetego niż działaczki
        komunustycznej. Dziwie sie radnym PO bo hołduja przedstawicielce totalitarnej
        władzy , przeciw której kiedyś walczyli. Czy warto sprzedac sumienie radnym SLD?
        • Gość: martin Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.elb.pl 09.04.08, 08:30
          nie ma jak to spaczone prawicowe poglądy
          • Gość: GM Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: 194.150.250.* 09.04.08, 09:22
            Poglady prawicowe mam ale nie bardzie spaczone niz te lewicowe.
        • Gość: ag Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 22:29
          Hm, nie mam podstaw podważać zasług (choć czy aby dla Łodzi?) i
          przyzwoitości tegoż kardynała, ale jego "organizacja" to już wzbudza
          dość powszechne wątpliwości, i to od ładnych kilkuset lat. Więc
          walnąłeś kulą w płot. Nie mogę tej myśli rozwinąć, bo jak wiadomo
          mamy wolność słowa za wyjątkiem... no wiadomo.
    • Gość: darek od świętych zbiera się na wymioty IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 00:05
      Od wysypu siętych patronów ulic zbiera się już na wymioty.Historie
      trzeba szanować nawet jak jest nie wygodna.A Tatarkowna jest
      bardziej realna niz swiętość jakiegoś biskupa.
    • Gość: q Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 00:11
      SPORNA !!!! przywrócić historyczną nazwę ulicy Spornej !!!
      Chyba ,że IPN stwierdził iż Sporna była komunistką.
    • Gość: mama Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 00:15
      Co do Głównej, zgadzam się w całej rozciągłości. Tyle, że teraz to Piłsudski
      blokuje nam tę nazwę. To co ,zmieniamy ? W końcu w zamachu stanu, zwanym
      Majowym, zginęło kilkukrotnie więcej Polaków niż w zamachu Jaruzela.
      • Gość: Michał M. Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 09:13
        I Włókniarzy... Włókniarze byli w tym mieście przez dziesiątki lat. A JPII -
        przez kilka godzin.
    • yarro Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 09.04.08, 00:49
      * Michalina Tatarkówna-Majkowska w latach 60. była I sekretarzem Komitetu
      Łódzkiego PZPR. Założyła w Łodzi sieć pralni i pierwsza zamknęła Piotrkowską dla
      samochodów (tylko w soboty). Nie pozwoliła przemianować Piotrkowskiej na ul.
      Stalina. Rozpoczęła budowę osiedla na Dąbrowie.

      * Karol Boromeusz żył w XVI wieku. Był kardynałem, administratorem archidiecezji
      mediolańskiej, kardynałem-protektorem Portugalii i Niderlandów oraz opiekunem
      wielu zakonów. Fundował sierocińce, przytułki dla bezdomnych. Umartwiał się
      postami i noszeniem włosiennicy.


      No proszę. I od razu wiadomo że to Karol Boromeusz zrobił więcej dla Łodzi. No
      to hyc! Może jeszcze dorzućmy św. Tomasza z Akwinu czy św. Augustyna - no, i
      jeszcze Plac Zwycięstwa przemieńmy7 na Św. Piotra. A co!
      • Gość: gm Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: 194.150.250.* 09.04.08, 08:24
        Czerwona Łódź popiera Tatarkówne . Nic dziwnego ,ze w Łodzi wygrywał Miller.
        Czyżby to sentymentalna podróż w czasie . Czyzby zal ,że to sie juz nie wróci?
        Może jak już stanie pomnik Jagiełły to cos ze Stalina? Co sie stało ,ze taka
        burza o zmiane nazwy małej uliczki o której mało kto w łodzi wie gdzie
        jest.Akurat jest to jedyny chyba przypadek ,ze mieszkańcy chca tej zmiany . Wiec
        dlaczego radni nie moga wykonać woli wyborców.
        • Gość: gosc Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 16:17
          facet, ty masz nie po kolei tam w tym garze, czy co tam nosisz na
          lbie. idz rob pale boromeuszowi
          • g_m11 Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 09.04.08, 17:15
            Moze troche konkretów a potem nożemy sie poobrazac . Przede wszystkim nic nie
            pisałem o nowym patronie bo dla mnie moze to byc słonecznikowa albo tulipanowa.
            Ja tylko nie rozumiem akceptacji dla działaczy partyjnych z najgorszego okresu.
    • gothmucha Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 09.04.08, 01:05
      Szkoda, że pani redaktor nie napisała, że to dzięki Tatarkównie-Majkowskiej w łódzkiech blokach budowanych w latach 60tych nie było wspólnych łazienek na korytarzach - to było jej osobiste zarządzenie. Ale po co o takich oczywistościach pamiętać...
      • Gość: ja nie moge Komunisci to zbrodniarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:25
        Pani redaktor nie napisala tez, ze pani Tarkowna byla z-ca członka
        Komitetu Centralnego PZPR (czyli scislego kierownictwa partii
        komunistycznej) w najbardziej zbrodniczych czasach PRL.

        cytuje:

        "W latach 1945-1947 była I sekretarzem Komitetu Dzielnicowego PPR
        Łódź-Widzew. Delegat na Kongres Zjednoczeniowy PPR-PPS w grudniu
        1948 r., w wyniku którego powstała Polska Zjednoczona Partia
        Robotnicza (PZPR). Członek PZPR formalnie od 21 VII 1949 r. (leg. nr
        0546.077, wydana przez Komitet Dzielnicowy -
        dzielnica "Staromiejska", leg. nr 175.170 (od XI 1965 r.), leg. nr
        1.138.011 (od VIII 1975 r.).

        I sekretarz Komitetu Łódzkiego PZPR latach 1953-1955 i 1956-1965. W
        1952 r. wybrana z-cą członka Komitetu Centralnego PZPR.

        Posłanka na Sejm Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

        Radna Dzielnicowej Rady Narodowej Łódź-Widzew. Radna Rady Narodowej
        m. Łodzi w kadencji IV."
    • Gość: better off line Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 01:26
      Niechlujstwo językowe w GW przekracza już wszelkie normy. Przecież tego nie da się czytać.

      > Działaczka PZPR, czy święty kardynał?
      Po co ten przecinek?

      > Tę burzę wywołali radni poprzedniej kadencji
      > i trzeba to zmienić.
      Trzeba zmienić fakt, że wywołali burzę?

      > Iwona Bartosik, radna lewicy jest odmiennego zdania.
      Tu dla odmiany brak przecinka po "lewicy", błąd interpunkcyjny.

      > Sama zresztą poznała Tatarkównę-Majkowską na miesiąc
      > przed śmiercią.
      Czyją śmiercią, Bartosik? Bo tak wynika z konstrukcji zdania.

      > Wówczas Iwona Bartosik jako przedstawicielka TPD odebrała
      > od Tatarkówny testament
      Skrót nazwy organizacji użyty po raz pierwszy (i jedyny) w tekście wypadałoby rozwinąć.

      > Iwona Bartosik [...] odebrała od Tatarkówny testament,
      > w którym wszystko, co miała zapisała łódzkim dzieciom.
      Czyli kto zapisał, Tatarkówna czy Bartosik?
      Swego czasu takie zdania umieszczano w zbiorach z kwiatkami z matur, teraz wystarczy otworzyć stronę GW.

      > [...] walczyła, by kobiety nie pracowały na trzecią zmianą.
      Bez komentarza. Zgroza.
    • Gość: łodzianin Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 02:24
      Od razu widać, komu służą PiSuary. Gdzieś mają łodzian i dobrą,
      mądrą Tatarkównę. Milszy tym wszom jakiś sługus obcego państwa -
      Watykanu.

      PiSuary - wynocha z Polski, poproście o azyl u swego mocodawcy,
      Benedykta.

      Jakiegoś "świntego" proponują zamiast naszej Tatarkówny! Co za
      debile!
      • Gość: gm Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: 194.150.250.* 09.04.08, 08:29
        >dobrą,
        > mądrą Tatarkównę.
        Dobry i mądry Gomółka, Bierut , Stalin , Lenin...
        Boze cierpliwosci i wyrozumiałosci dla bliźnich.
        • Gość: gm Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: 194.150.250.* 09.04.08, 09:25
          oczywiście tow Wiesław to Gomułka a przez ó to kto inny
    • Gość: szok Zgroza IP: *.lodz.mm.pl 09.04.08, 07:43
      Jak czytam niektore komentarze ile to dobrego ta komunistka zrobila
      dla Łodzi to ogarnia mnie zgroza. Jak bardzo komuniści przeorali
      świadomośc, że ktoś w ogóle pozytywnie chce wspominać Tatarkówne. To
      że robila jakies pozory tego, że jest dobra i że lubi ludzi to nie
      zmienia tego, ze przede wszystkim cala swoja moca wspierala system
      realnego socjalizmu. Czyli system duchowego zniewolenia i
      gospodarczej katastrofy. A komus takiemu nazwa zadnej ulicy w Łodzi
      po prostu się nie należy, bo na nią nie zasługuje. Dyskwalifikuje ją
      gorliwe budowanie systemu totalitarnego.
    • Gość: LoMe Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: 212.51.205.* 09.04.08, 07:49
      Zmieńmy od razu nazwę miasta - z Łodzi na Arkę - albo nie - na
      Barkę. A potem główne ulice np. na I Aleję JP2, II Aleję JP2, III
      Aleję JP2 itd.
      A pomniejsze uliczki na pozostałych świętych. Patronów na pewno nie
      zabraknie:]
    • Gość: Zszokowany Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 08:29
      Mam propozycję ! Chciałbym aby Piotrkowską przed urzędem miasta
      zmienic na ul. Głupoty Radnych. Dla przypomnienia z PO Grubski
      zmienił nazwę ulicy bo kazał mu... ksiądz ! ( Ludzie pod jego oknami
      protestowali nie zszedł - później został senatorem, cóż... ) PiS nie
      chce sie pisać...
    • barracuda7110 Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 09.04.08, 10:28
      PO zgłaszając tą ustawę zrobi pierwszą dobrą rzecz dla Łodzi. Później przydałoby
      się cały pisuar wraz z "senatorem" grubskim obtoczyć w smole i pierzach i
      pogonić przez całą Łódź.
    • Gość: ja klaudiusz laurka dla radnych przez małe "r" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 11:19
      Już kilkakrotnie wypowiadałem się na forum o zmianach nazw łódzkich
      ulic jako czynności radnych - jedynej, którą potrafią, a i to
      wątpliwe. Doprawdy nic w tym mieście pozytywnego się nie wydzarzy
      dopuki nie wróci masa dzieci uchodźców zarobkowych z Wielkiej
      Brytanii i Irlandii po "kursie" niezależnego myślenia i nie wybierze
      ludzi o jakiś celach, a wcześniej sama do tych wyborów nie wystartuje

      A już myslałem, że są ważniejsze problemy. Owszem są i napewno wedzą
      o nich radni skoro tylko potrafią czytać gazety, może nawet
      wypowiedzi na forum. Tylko zająć się nimi boją, bo są to ludzie
      przypadkowi, może i znani w jakiś środowiskach ale nie kompetentni
      do zadań stojących przed Radą. A te zadania to rozwój miasta, rozwój
      zorganizowany a nie przypadkowy - tak żeby wreszcie wyeliminować tą
      mega biedę w Łodzi, z którą, na sposób jaki można było w tamtych
      czasach - być może walczyła Tatarkówna, nie wiem, słyszałem tylko.
      Widac nie było takich warunków do zmiany sytuacji skoro wykonywała
      odgórne polecenia, jednak próbowała zmienić co można było zmienić.
      Można sobie wyobrazić większego trepa na jej miejsce, za to trudno
      sobie wyobrazić by obaliła ustrój nawet gdyby chciała. Tego dokonał
      dopiero Wałęsa "przy pomocy" liftingowanej PZPR i SB. Natomiast
      teraz są wszelkie sprzyjające okoliczności by zmieniać łódzki świat
      na lepsze, łącznie ze wzrostem gospodarczym i władzą w rękach
      jeszcze niepokalanej opcji - to nie: potencjał ludzki jest
      marnowany, ludzie muszą wyjeżdzać za chlebem żeby zrobić miejsce
      obcym, w mieście nieprawdopodobny syf od lat i przejechać się nie
      da, co wpływa na marazm gospodarczy,nawet nie ma planu miejscowego
      regulującego rozwój i kto wie czy i w jakim zakresie powstaje. A
      radni tylko o ulicach - nie ich budowie tylko nazwach. To nie grzech?

      Jeśli ta pani choć próbowała zrobić cokolwiek dla ogromnej rzeszy
      imigrantów ze wsi, mieszkających na pensji w wielkiej biedzie to czy
      należy ją za to napiętnować tylko dlatego, że była ogniwem złego
      systemu. Otóż każdy w tamtych czasach był jakimś tam ogniwem, a
      największymi ogniwami była kadra uczelniana z awansu społecznego,
      która teraz nie potrafi nic wykrzesać z tego miasta poza kolejnymi
      kumoterskimi kadrami naukowo-decyzyjnymi służalczymi dla odmiany
      wobec niewidzialnej ręki wielkiego obcego kapitału, uzurpując sobie
      prawo decydowania o tym kto jest dobry, kto zły. I czym to się różni?

      Zatem zostawcie te sztuczne problemy, wszak ulic nie zabraknie do
      nazywania jeśli tylko zechcecie je budować, żeby miasto spełniało
      swoją rolę i mogło się rozwijać. Z tego was rozliczą, wkrótce. Mimo,
      że nic mnie z tą organizacją nie łączy to jednak uważam porównaie
      ludzi z PZPR, choć szkodliwej do "ludzi" SS za nadużycie
      intelektualne, jeśli ktoś nie rozumie - niech zapyta ojca, matki.
      Nadużycia tego często dokonują ci, którzy zbili kapitał na
      posłuszeństwie tamtemu ustrojowi, czy to dla spokoju czy kariery czy
      ze strachu. Przypomnę, że ludzie w tamtych czasach zdobywali
      wykształcenie, stopnie naukowe, budowali swoje obecne imperia wpływów
      • g_m11 Re: laurka dla radnych przez małe "r" 09.04.08, 12:20
        Po pierwsze nie porównałem SS do PZPR tylko chciałem pokazac ,że istota tkwi w tym w jakiej instytucji sie pracuje oraz nietakt w nazwaniu ulicy prowadzacej do miejsca , które jest tez miescem kultu religijnego(cmentarz) nazwiskiem działaczki komunistycznej walczacej m.in. z tym kultem .Zmiana nazwy tej ulicy to nie tylko inicjatywa radnych ale i mieszkańców osiedla w granicach którego ta uliczka jest.Osobiście jestem zaangazowany w zmiane nazwy tej ulicy i co moze niektórych zdziwi bardzo mi na tym zależy . Z rozmów z sasiadami wnioskuje ,że im tez. I nie byłoby sprawy oraz emocji gdyby czerwoni radni nie uparli sie przy tej patronce.Tym bardziej , że w pzrypadku wprowadzenia ustawy o symbolach epoki komunizmu i tak bedzie zmieniona tylko koszty bedą wielokrotnie wieksze.Wiec dla świetego spokoju zmieńcie Tatarkówne i do pracy przy innych waznych rzeczach dla Łodzi.
      • Gość: woda z mózgu Porządni ludzie komunistami nie zostawali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:22
        Tatarkowna nie byla tylko zwyklym ogniwem, ale zagorzałą aktywistką
        partii komunistycznej w jednym z najgorszych okresów. Była z-ca
        członka komitetu centralnego PZPR, kiedy Zwiazkiem Radzieckim
        rządził Stalin.

        Cytuje:

        "W latach 1945-1947 była I sekretarzem Komitetu Dzielnicowego PPR
        Łódź-Widzew. Delegat na Kongres Zjednoczeniowy PPR-PPS w grudniu
        1948 r., w wyniku którego powstała Polska Zjednoczona Partia
        Robotnicza (PZPR). Członek PZPR formalnie od 21 VII 1949 r. (leg. nr
        0546.077, wydana przez Komitet Dzielnicowy -
        dzielnica "Staromiejska", leg. nr 175.170 (od XI 1965 r.), leg. nr
        1.138.011 (od VIII 1975 r.).

        I sekretarz Komitetu Łódzkiego PZPR latach 1953-1955 i 1956-1965. W
        1952 r. wybrana z-cą członka Komitetu Centralnego PZPR.

        Posłanka na Sejm Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

        Radna Dzielnicowej Rady Narodowej Łódź-Widzew. Radna Rady Narodowej
        m. Łodzi w kadencji IV.
        • g_m11 Re: Porządni ludzie komunistami nie zostawali 09.04.08, 13:10
          To ,że miała ludzkie odruchy nie zmienia faktu ,że była członkiem i aktywnymi
          działaczem organizacji przestepczej . Nie mozna zapomnieć ,że aktywiści partii
          komunistycznej poprzez organy państwa doprowadzili do śmierci i degradacji
          osobistej i społecznej wielu ludzi. Juz chciałem napisać "niewinnych ludzi" ale
          co to mogło znaczyć w tamtych czasach-tylko tych co popierali państwo
          komunistyczno totalitarne.I co to znaczy ,że ulzyła doli robotników Widzewskich
          skoro popierając ustrój jednoczesnie prowadziła do ich upodlenia.
          • Gość: ja klaudiusz Re: Porządni ludzie komunistami nie zostawali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 13:52
            >Nie mozna zapomnieć ,że aktywiści partii
            komunistycznej poprzez organy państwa doprowadzili do śmierci i
            degradacji
            osobistej i społecznej wielu ludzi.<
            - tylko którzy aktywiści, ci sami? jeśli tak to przed sąd od tego są.
            Jeśli nie to zdanie ma taki sam wyraz jak to:
            Nie można zapominać, że mieszkańcy Łodzi dopuszczają się licznych
            przestepstw w tym zabójstw niewinnych ludzi.

            Co do degradacji społecznej, to mogę powiedzieć, że czuję się
            zdegradowany, a nawet zgnojony przez obecny aparat, w którym nie ma
            dla mnie miejsca, choć niczym nie zasłużyłem, do żadnych
            podejrzanych organizacji nie należałem czy to formalnych czy nie
            formalnych ani z nimi nie sympatyzowałem, oto jaka różnica - żadna.
            Kumoterstwo jest jak było, pieniactwo też i wyzysk, a do tego można
            dołożyć nowość - przymus działania na granicy prawa i często na
            własną szkodę pod dyktando zleceniodawcy monopolisty, asekurowanego
            przez dobry klimat tegoż aparatu w imię celów politycznych.

            Wszystko to samo tylko sztandar inny. I katolik bratu katolikowi
            gotuje ten los, że co rusz mu drzwi zamyka jakby go nie było. Tylko
            proszę nie oceniać mojego katolicyzmu jak ja nie oceniam waszego.
            • g_m11 Re: Porządni ludzie komunistami nie zostawali 09.04.08, 16:06
              Staram sie być cierpliwy i wyrozumiały dla bliźnich i dlatego jeszcze raz
              wytłumacze ,ze chodzi o to ,że Tatarkówna była aktywnym członkiem organizacji
              okreslonej przez IPN jako przestepcza.Nie twierdze ,że ona osobiście torturowała
              przeciwników politycznych w wiezieniach ale ktos to robił a ktoś inny majac o
              tym wiedze zgadzał się. A 50 lat zastoju cywilizacyjnego musiało sie zemścic i
              zemściło sie na Tobie.
              • radioaktywny Porządni ludzie nie kłamią 09.04.08, 16:15
                g_m11 napisał:

                >chodzi o to ,że Tatarkówna była aktywnym członkiem organizacji
                > okreslonej przez IPN jako przestepcza.

                To IPN ma mozliwość ogłaszania która organizacja jest przestępcza? a która
                ustawa o tym mówi? jakie są kryteria klasyfikacji organizacji? jaka procedura
                odwoławcza? kto zatwierdza decyzję; kolegium, sekretarz, szef, ezgekutywa?
                Proszę nie rozpowszechniać nieprawdy. IPN to tylko grupa historyków i polityków,
                którzy powinni badać historię, a nie ją kreować.

                • g_m11 Re: Porządni ludzie nie kłamią 09.04.08, 17:20
                  Napisałem IPN ale może niepotrzebnie bo chyba nie jest tajemnicą jakiego typu
                  organizacja była partia komunistyczna . Chyba to nie podlega dyskusji chyba ,że
                  ktos nie akceptuje faktów.
                  • iszkariota Re: Porządni ludzie nie kłamią 09.04.08, 17:44
                    I znowu zbyt daleko idąca sugestia. Jeśli uważasz, że to organizacja
                    przestępcza, to jest to twoje prawo. W świetle prawa nie jest taka organizacją,
                    co nie znaczy, że niektórzy funkcjonujacy tam ludzie takimi nie byli. Od
                    osadzania ich są niezawisłe sądy.
                    Plątanie wszystkiego razem, by zmieszać z błotem osobę, która zrobiła dużo dla
                    środowiska łódzkiego jest niegodziwością i nadużyciem.
                    • Gość: gm Re: Porządni ludzie nie kłamią IP: 82.160.128.* 09.04.08, 18:33
                      Nie chcę być pomówiony o zrównanie sekretarza PZPR i np żołnierza hitlerowskiego
                      ale inaczej chyba sie nie da.Czy taki hitlerowiec zeby nawet taki jak z filmu
                      Pianista był nie wiadomo jak dobry nadaje sie na patrona ulicy w Polsce. Ja
                      sobie tego nie wyobrazam.Tak samo sobie nie wyobrazam ulicy Bieruta , Gomułki
                      czy Gierka. Jak sie chce być dobrym człowiekiem to sie pracuje w Czerwonym
                      Krzyżu a nie w PZPR. Jezeli od przadki doszła do sekretarza KC to nie mogła byc
                      aniołem chyba ,ze czarnym
                      • iszkariota Re: Porządni ludzie nie kłamią 09.04.08, 19:25
                        Rozumiem że pewnych rzeczy trudno sobie wyobrazić. Aby ułatwić możliwość
                        zrozumienia splątania historii naszego kraju pozwolę sobie wkleić fragment opisu
                        przewrotu, za które odpowiedzialny jest Wielki Patriota, którego imieniem
                        nazwano ulice w każdym mieście w Polsce:

                        Wedle oficjalnych danych w czasie zamachu zginęło 215 żołnierzy i 164 cywilów.
                        Symboliczną ofiarą był student Karol Levittoux stryjeczny wnuk słynnego
                        konspiratora najprawdopodobniej zamordowany przez piłsudczyków. Już po zamachu
                        nastąpił szereg dziwnych zgonów i zniknięć. W niewyjaśnionych okolicznościach
                        odeszli: Gen. Włodzimierz Zagórski, gen. Tadeusz Rozwadowski, gen. Jan Hempel,
                        gen. Oswald Frank, kontradmirał Jerzy Zwierkowski, gen. Jan Thullie, gen.
                        Bolesław Jaźwiński, żandarm Koryzma i inn.
                        pl.wikipedia.org/wiki/Przewr%C3%B3t_majowy
                        Jak widać, na historie trzeba patrzeć bez zacietrzewienia, z dystansem, starając
                        się raczej zasypywać stare linie podziału, zamiast je pogłębiać.
                        Tatarkówna-Majkowska ma swoje miejsce w historii Łodzi, bezsprzecznie. Czy jest
                        to miejsce godne nazwania jej imieniem bocznej uliczki to kwestia dla mnie
                        dyskusyjna, ale nie z uwagi na sympatie, czy antypatie, a dlatego że jestem
                        przeciwnikiem dokonywania doraźnych zmian, w rytm zmian członków Rady Miasta.
                        • Gość: tradycja Komunistyczna propaganda IP: *.lodz.mm.pl 09.04.08, 23:50
                          50 lat komunistycznej propagandy zrobilo swoje. To jedyny wniosek
                          jaki mi sie nasuwa czytajac te bzdury.

                          Poza tym, wybacz, ale jestem przekonany, ze Twoi rodzice po prostu
                          byli dzialaczami PZPR i dlatego tak bronisz tych komunistycznych
                          bredni. W koncu do PZPR nalezalo okolo 3 miliony osob, wiec gdzies
                          ci ludzie i ich liczni potomkowie teraz sobie zyja. A my bedziemy
                          sie z tym borykac pewnie jeszcze przez kolejne 50 lat. Dlatego
                          antykomunizm nadal jest aktualny. W sferze symbolicznej.
                          • iszkariota Re: Komunistyczna propaganda 10.04.08, 09:58
                            Gdy zaczyna brakować argumentów zaczynają sie insynuacje i wyzwiska.
                            Zdecyduj sie tez prosze na nick, zostajesz przy tym, czy przechodzisz na rarum.
            • Gość: rarum Moze nie nalezysz do partii lewaku IP: *.lodz.mm.pl 09.04.08, 23:54
              Ale mozg masz wypalony przez lewacka propagande. Az zal czytac.
              • lech.niedzielski Re: Moze nie nalezysz do partii lewaku 14.04.08, 17:47
                Gość portalu: rarum napisał(a):

                > Ale mozg masz wypalony przez lewacka propagande. Az zal czytac.
                Ja należe do Kubańsko-Koreańskiej Partii Bolszewickiej. No i co
                fiutku zapłakany ?
        • Gość: ja klaudiusz Re: Porządni ludzie komunistami nie zostawali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 13:37
          No i co z tego, że była v-ce sekretarzem KC, ktoś musiał być. Gdyby
          już nikt nie chciał w Polsce to z pewnością byłby jakiś sowiecki
          żołdak - zawsze może być lepiej i zawsze może być gorzej. A że była
          radną to już wogóle nie pojmuję zarzutu, a co to ludzie problemów
          nie mieli wtedy, miasto zamknięte było, czy jak ? Rzetelnością jest
          umieć oceniać obiektywnie do panujących realiów. Jestem
          praktykującym katolikiem ale też człowiekiem myślącym i dla mnie
          argumentem na nie są konkretne, hańbiące czyny,a nie jakiś zamglony
          całokształt, co to ludzie za mali żeby oceniać. Oczywiście i dla
          mnie nie jest żadnym wzorem czy kandydatką na patrona, chodzi mi
          jedynie o to, że nawet jeśli zmiana ma się dokonać, to nie jest to
          temat do tak gorącej dyskusji kiedy są mega większe problemy,
          których notorycznie nikt nie rusza - tylko takie mieszanie kijkiem...

          To są naprawdę sprawy 20-ej kategorii, tymczasem nikt nie zaradza
          zdurnowaceniu współczesnej młodzieży, która nie wiem już sam co
          będzie ludziom proponować kiedy przyjdzie jej czas, nikt nie wie co
          zrobić żeby chciało się żyć w tym mieście, ba żeby dało się w nim
          żyć, nikt nie szuka sposobu na uniezależnienie się mieszkańców od
          dyktatu obcej siły finansowej wykręcającej to miasto z ostatnich
          złudzeń przy poklasku władz dla chwilowych korzyści, nikt nie mówi
          jak miasto ma się rozwijać. Partery kamienic stoją w centrum puste
          miesiącami a ludzie handlują na ulicy robiąc z miasta krainę
          trzeciego świata z charakterystycznymi slamso-budami bazarowymi w
          miejscach gdzie powinny być place. To! jest porażka, nie jakiś patron

          Co do złych i dobrych ludzi oraz obiektywnej oceny ich roli w życiu
          społeczeństwa top roponuję lekturę wywiadu z Janem Pawłem II "Pamięć
          i tożsamość" o ile nie przekręciłem tytułu, z której można się
          dowiedzieć jak zawiłe są ludzkie dzieje jednostkowe i grupowe, a co
          dopiero jako narody funkcjonujące w określonym otoczeniu innych
          narodów, ile czynników na to wpływa i że zło niestety jest na
          świecie elementem do wyprowadzenia jakiegoś dobra, nad czym człowiek
          nie jest w stanie zapanować siłą swojej woli czy rozumu. To zamysł
          wyższy, Boski i przez samo to nie można mieć do kogoś pretensji
          tylko o to, że działał w jakiejś z punktu widzenia dzisiejszego złej
          strukturze, bo nikt nie zna jego motywacji. Wszak może być i tak, że
          przez poprawianie warunków bytowych ludzi ubogich przyczyniła się do
          zmiany koncentracji myslenia ich potomków z kwesti bytowych na
          wyższe wartości, co doprowadziło do zmian obecnie obserwowanych.
          Czas jest pojęciem względnym, szczególnie w Boskim wymiarze. Nie
          twierdzę przeto, że bohaterka awantury zajmowała się warunkami
          bytowymi dla obalenia ustroju, który ją karmił, uważam nawet, że nie
          zajmowały ją podobne sprawy, jednak nieświadomie mogła odegrać rolę
          w dobrej sprawie jako narzędzie mądrzejszego. Jasne, że to nie
          predysponuje do bycia patronem ulicy w takim rozumieniu zasług ale
          też nie jest to powodem by potępiać kogoś bez sądu (jakiego sądu?)za
          to, że znalazł się w określonej sytuacji, bo w różnych sytuacjach
          znajduje się człowiek na wojnie i w pokoju i pomiędzy nimi. Jak
          widać problem jest zamulaniem rzeczywistości upiorami przeszłości.

          Niechby sobie miała jakąś ulicę nie przy cmentarzu katolickim. Widać
          jej słabą stroną może być to, że nie spotkała Boga, bo albo nie
          chciała albo nie chodziła tymi ścieżkami, a kto chodził w KC ?
          Komunistami porządni nie zostawali, pytanie czy się nimi czuli ?

          Chyba wyraźnie się wysłowiłem niewprost, że to wszystko dość złożone?
          • Gość: wprost Relatywizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 13:47
            To moze Niemcy tez powinni nazywac ulice jakimis bardziej porzadnymi
            dzialaczami NSDAP? W koncu ktos "musial" byc wtedy dzialaczem NSDAP.
            I nie wszyscy dzialacze NSDAP to mordercy.
            • lech.niedzielski Re: Relatywizm 13.04.08, 13:05
              Gość portalu: wprost napisał(a):

              >
              Masz rację Tatrówna coś dobrego zrobiła dla naszego miasta, a co
              zrobił Boro ?
    • iszkariota Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 09.04.08, 13:48
      Przeczytałem sobie te wszystkie komentarze za i przeciw.
      Zastanawiam się tylko, który z wielkich narodowych działaczy prawicowych zapisał
      swój majatek, czyli dom, działkę i mienie ruchome na rzecz dzieci? a który
      ksiądz to co zgromadził przekazał na ten cel?
      Wiem, wiem, zaraz się podniosą głosy, że przecież nic nie gromadzą dla siebie,
      że żyją w przykładnej nędzy i ubóstwie niosąc wsparcie, zgodnie z powołaniem,
      zaś księża wszystkie przypadkiem zebrane dobra przekazują organizacji
      kościelnej, ale czy nie dlatego owa organizacja wprowadziła celibat, aby nic sie
      nie uroniło osobom postronnym, w tym kobietom i dzieciom?
      Mnie tam obojętne czy nazwa będzie upamiętniała osobę całe życie związaną i
      działajaca na rzecz Łodzi i jej mieszkańców, czy protektora Portugalii i
      Niderlandów oraz bohatera postów włosiennicy. Jestem zwolennikiem budowy nowych
      ulic, domów, fabryk, dzielnic i wówczas nazywania sobie ich do woli, ile dusza
      zapragnie.
      • g_m11 Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 09.04.08, 14:19
        Ja juz nie chcę wchodzić w ideologie ale jeżeli ludzie chcą mieć ulicę świętego
        a nie działaczki komunistycznej to trzeba im to umożliwić i tyle.
        • Gość: oczywiscie Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 16:19
          Jesli ludzie chca pstrokate elewacje na piotrkowskiej i szope
          typu "restauracja-karczma" to tez nalezy im to umozliwic
          • g_m11 Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 09.04.08, 17:25
            A co masz do świetego . Czy to ,że był święty to go dyskwalifikuje jako patrona
            ulicy? Jagienka jest lepsza bo fikcyjna?
            • Gość: riszelje Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.pai.net.pl 13.04.08, 13:20
              > A co masz do świetego

              Otoz powiem ci co: niech spieprza, kto go tam wie, moze byl pedofilem
      • Gość: drazyc Twoi rodzice byli dzialaczami PZPR? IP: *.lodz.mm.pl 10.04.08, 00:01
        Pewnie takimi szeregowymi, ale jednak. Tak zostalas wychowana i tak
        uformowana to nic dziwnego, ze chcesz uszanowac komunistyczna
        dzialaczke, ktore posrednio posylala uczciwych i prawych ludzi do
        więzienia i akceptowala stalinowskie zbrodnie.
    • Gość: s Kiedy al. III rocznicy smierci Jana Pawla II? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 16:20
      no kiedy?
    • de_ent a jakby wogóle inaczej nazwać tę ulicę??? 09.04.08, 17:05
      na przykład alternatywy
    • Gość: ucce Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 17:39
      trzeba być dosłownie idiotą żeby zmieniać nazwę ulicy ze względu na jakieś głupie widzi mi się. nazwa jest więc powinna zostać. walić przeszłość tej osoby, zmiana wprowadzi komplikacje. jestem za tym aby wprowadzić zakaz zmieniania nazw.
      • Gość: gm Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: 82.160.128.* 09.04.08, 18:34
        Ta zmiana właśnie nie wprowadza żadnych komplikacji.Dlatego mozna to spokojnie
        zrobić.
      • Gość: demokrata I dlatego wlasnie dzieci glosu nie maja IP: *.lodz.mm.pl 09.04.08, 23:56
        I wlasnie dlatego w demokracji glosowac powinno dojarzali ludzie.
        Moim zdaniem prawo do glosowania powinno przyslugiwac co najmniej od
        21 roku zycia.
    • Gość: boards_of_warsaw1 Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: 217.153.60.* 10.04.08, 07:00
      Nie zapominajmy, że "ściągnęła" do Łodzi ELTĘ! I to Jej zasługa, że
      powstawał tu przemysł powiedzmy.... "męski"
      • kol.3 Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 11.04.08, 20:07
        Była to baba z jajami. Powinna zostać.
        • Gość: shah Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.toya.net.pl 12.04.08, 01:01
          nie chcę bronić obecnej patronki, sle przepraszam-czym niby św. Karol Boromeusz
          zasłużył sobie na ulicę w Łodzi?? tylko tym, że jest święty? Ja rozumiem, że
          ostatnio w Łodzi jest tendencja, żeby prawie każdą ulicę zamienić na jakiegoś
          księdza/biskupa/świętego/błogosławionego (Spornej nie wybaczę!!!), stawiać
          pomniki świętym, budowac co dwa kroki kościoły, likwidować tory po to, by 15
          zakonnic mogło zasadzić marchewkę, ale są pewne granice! Niech zostanie tak jak
          jest, nie róbmy z Łodzi drugiego Watykanu!
          • lech.niedzielski Działaczka PZPR ! Borek może poczekać. 12.04.08, 23:28
            O !
    • Gość: Michalina jest św. Działaczka PZPR, czy święty kardynał? IP: *.toya.net.pl 14.04.08, 20:44
      To Michalina jest łódzką świętą! To ona wyprowadziła łódzkie rodziny z poddaszy
      i suteryn. Zostawcie Ją w spokoju.Ciszej nad Jej trumną!
      • lech.niedzielski Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 15.04.08, 11:25
        Gość portalu: Michalina jest św. napisał(a):

        > To Michalina jest łódzką świętą! To ona wyprowadziła łódzkie
        rodziny z poddaszy
        > i suteryn. Zostawcie Ją w spokoju.Ciszej nad Jej trumną!
        Fakt.
      • barracuda7110 Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 15.04.08, 11:28
        To normalne u prawicy. Kupczenie czyimś trupem dla własnych (często
        idiotycznych) celów.
    • Gość: arkadius Zostawcie Tatarkównę w spokoju! IP: *.toya.net.pl 17.04.08, 11:03
      nie znając historii nie ma co się wypowiadać. Tatarkówna-Majkowska to kobieta, która mieszkała w bardzo skromnym domku bez żadnych wygód. Jako jedna z nielicznych działaczek partii potrafiła przeciwstawić się Moskwie. Zaczęła budowę osiedla na Dąbrowie, gdzie teraz mieszkają m.in. Ci, którzy na nią plują. Cały swój majątek oddała łodzkim dzieciom i Wy mówicie, że to zła kobieta??? Św. Boromeusz, z całym szacunkiem, ale nie sądzę by był bardziej święty od nas. Wiecie jak kler się prowadzi. Zresztą zostawiam to Waszej wyobraźni. A historia jest historią. Tatarkówna-Majkowska jest jej dumną i niezaprzeczalną zasadniczą częscią.
      • Gość: dada Mózg masz wypalony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 11:28
        Dawno takich pierdół nie czytałem. No comments w zasadzie.
    • basia9981 Re: Działaczka PZPR, czy święty kardynał? 17.04.08, 18:22
      No, to wiemy:Plusy - Majkowska rozpoczęła budowę Dąbrowy, nakazała by w mieszkaniach były kibelki, oddała swój majątek dla innych.I była dobrym człowiekiem. A minusy to, że należała do aktywu PZPR. Wiemy też, że jej nazwisko rani uczucia religijne osób idących ulicą jej imienia na cmentarz. Pytanie moje jest takie: jak zachowywaliby się dzisiejsi obrońcy tzw. wartości, gdyby znależli się w tamtych czasach. Dobrze jest z perspektywy czasu osądzać historię, trudniej tak ją tworzyć, by ktoś inny nie płakał.
      A Wasz uwielbiany P. Grubski udał się z Waszą pomocą Łodzianie w senatory, bierze niezłą kasę i w jaki to sposób troszczy się w Łódż?
      Któremu to dziecku pomaga? Podobnie prezydent.
      Dodam, że chodzi też o plany miasta, które nie nadążają za zmianami ulic. Nawet mieszkańcy łodzi już się gubią, czy ten kawałek to al. Włókniarzy, czy inna.
      Dodam jeszcze, Tatarkówna - Majkowska sprowadziła tez do Łodzi gołębie, po 100 z Warszawy i Krakowa. Tak więc łódzkie zasr.... ce w Łodzi połączyły dwa zantagonizowane od stuleci miasta.
      • Gość: bzdety lewackie Gdyby miala dobre serce nie popieralaby Stalina IP: *.lodz.mm.pl 17.04.08, 20:05
        Bzdety piszesz i tyle. Ci ktorzy byli wartosciowymi ludzmi siedzieli
        za jej czasow w wiezieniach i mieli wyrywane paznokcie. Gdyby ta
        pani rzeczywiscie chciala walczyc z niesprawiedliwoscia to zaczelaby
        od wystapienia z PZPR. To ze sprowadzila do Łodzi gołębie nie jest
        wystarczającym powodem, zeby w Łodzi istnialo imie dzialaczki partii
        komunistycznej z czasow Stalin.
    • Gość: nie dla tatarkowny NIE dla legitymizacji komunizmu w Polsce IP: *.lodz.mm.pl 17.04.08, 20:21
      Ten spor to nie jest zwykly spor o to czy nazwac ulice imieniem
      Tatarkowny czy kogos innego. Chodzi zupelnie o co innego. Dzialacza
      SLD starszego okolenia, czyli dawni dzialacze PZPR, nie moga
      pogodzic sie z tym, ze sluzyli ZŁU, ze sie zeswinili w swoim zyciu i
      ze cala ich dzialalnosc w czasie PRL w najlepszym razie jest nic nie
      warta. Ci dzialacze szukaja jakiejs legitymizacji dla siebie, ze nie
      wszyscy dzialacze komunistycznie byli zli, ze oni tak jak Tatarkowna
      byli dobrzy i tylko system byl zly.

      Otoz; NIE! Trzeba sobie jasno i wyraznie powiedziec, ze kazdy
      aktywista PZPR, ktory nigdy nie zwatpil w słuszność linii partii
      jest kanalia i dopoki nie zrobi rachunku sumienia, nie przeprosi za
      swoje łajdactwa nie moze sie nazywac czlowiekiem przyzwoitym i nie
      moze oczekiwac, ze ludzie go beda za takiego uwazac.

      Nie dla legitymizacji komunizmu w Polsce! Ktos kto nalezal do PZPR
      do konca i nigdy nie przyznal sie, ze sie zeswinil bedac aktywista
      PZPR nie znajdzie usprawiedliwienia dla swojego zycia.

      Jesli chce to zmienic musi zrobic rachunek sumienia i przyznac przed
      soba (i Bogiem jesli w Niego wierzy), ze bedac aktywista partii
      komunistycznej i budujac Polske Ludowa zeswinil sie i byl w zyciu
      kanalia. I dopoki tego nie przyzna nie znajdzie spokoju.

      I tak samo jak dla starych dzialaczy PZPR nie ma miejsca w
      dzisiejszej polityce (nareszcie staje sie to rzeczywistoscia), tak
      samo dla Tatarkowny nie ma miejsca w panteonie patronow ulic w
      Łodzi. Chocby sprowadzila wszystkie gołebie świata do Łodzi i chocby
      okazalo sie, ze wywalczyla dla Łodzi cos co w NORMALNYM ustroju bylo
      oczywistoscia nie ma dla niej miejsca w pamieci ludzkiej jako ktos
      przyzwoity.
      • iszkariota Re: NIE dla legitymizacji głupoty w Polsce 17.04.08, 20:32
        Młody człowieku dwojga nicków, gdybyś w szkole na lekcjach przykładał się do
        historii to dowiedziałbyś się, że nie istnieją proste odpowiedzi, a jeśli ktoś
        twierdzi że jego prawda jest jedyna jest głupcem lub nieukiem.
        Wróc do podrecznika poczytaj o rozbiorze Polski dokonanym przez Stalina i
        Hitlera, zdradzie Anglii i Francji, poczytaj o Katyniu, armiach Andersa I
        Berlinga, o przehandlowaniu Polski w Jałcie przez Churchilla i Roosevelta
        oddaniu nas w sowieckie łapy. Zapoznaj sie z okresem bratobójczych, strasznych
        walk pomiedzy Polakami po wyzwoleniu, wreszcie z bezkrwawą rewolucją, która nas
        rozsławiła w świecie.
        Jeśli bedziesz w stanie wyciagnąć wnioski z czynów które dokonały sie na
        przestrzeni ostatnich 70 lat zorientujesz sie jak prostackie sa próby dzielenia
        na "dobrych" więzionych Polakach i "złych" czyli tych, którzy w otaczającej ich
        rzeczywistości próbowali robić coś dobrego dla innych. Mam wrazenie że Majkowska
        należała do tych "złych", którzy pozostawili po sobie wiele dobrego.
        Miejmy szacunek dla naszych przodków, unieśmy się ponad prymitywne i zgniłe
        podziały, patrzmy w przyszłośc, doceńmy dokonania tych, którzy zgineli bo
        chcieli innej Polski i tych, którzy nie posiadając innej ojczyzny robili wiele
        dobrego dla otaczajacych ludzi.
        Dzięki im wszystkim jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Nie plujmy na groby, nauczmy sie
        byc wdzieczni, bez patrzenia w narodowośc i przekonania polityczne.
        • Gość: radosny Re: NIE dla legitymizacji komunizmu w Polsce IP: *.lodz.mm.pl 17.04.08, 20:39
          A skad ten mentorski ton iszkariota? Slad wiesz ile mam lat?
          Nalezalas do PZPR?

          W tamtych czasach rzeczywistosc byla czarno-biala. Wiadomo bylo, ze
          ludzie przyzwoici NIE ZOSTAJA AKTYWISTAMI PZPR. Przykro mi i
          przestan mieszac mlodym ludziom w glowach BYLA KOMUNISTKO.
          • iszkariota Re: NIE dla legitymizacji komunizmu w Polsce 17.04.08, 20:43
            Przestań przebierać się w coraz nowe nicki bo wszystko co piszesz wyglada na
            pisane wyjatkowo bojaźliwie, z ukrycia, i bez szczerości. Tak prawdziwy patriota
            nie postępuje przecież.
            • Gość: ten sam nick Droga Iwono B. IP: *.lodz.mm.pl 17.04.08, 20:46
              Skad wiesz, ze jestem "prawdziwym patriota"? To co pisze nie ma nic
              wspolnego z patriotyzmem a raczej z przyzwoitoscia. Niestety, ale Ty
              rowniez predzej czy pozniej bedziesz musiala zrobic rachunek
              sumienia. Nawet jesli to bedzie dopiero w obliczu smierci. Prawdy
              nie oszukasz, bo mimo wszystko wydaje mi sie, ze jestes wartosciowa
              kobieta. Mam nadzieje, ze sie nie myle...
              • iszkariota Re: Droga Iwono B. 17.04.08, 20:52
                Każde zycie jest wartościowe, a tym bardziej cenne jeśli jego posiadacz nie
                krzywdzi innych mową, myślą i uczynkiem. Wszystkich traktuje jedna miarą i
                zastanawia sie zamiast rzucać pierwszy kamieniem.
                Pozdrawiam
                • Gość: ja Re: Droga Iwono B. IP: *.lodz.mm.pl 17.04.08, 20:54
                  Pięknie powiedziane!

                  pozdrawiam

                  p.s. jednak prawde trzeba caly czas przypominac, zeby fałsz i
                  kłamstwo nie zwyciezyly i zeby ludzie, ktorzy sami siebie oklamuja
                  mieli szanse dokonac (kiedys) rachunku sumienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka