Dodaj do ulubionych

agresywny pies

23.04.08, 09:04
Właśnie weszłam do pracy, po raz kolejny przez ok 70 m towarzyszył niemal z
zębami przy mojej nodze agresywny kundel. Zdarza się to kilka razy w tygodniu.
Właściciele mają to gdzieś, nie kontrolują uciekania kundla z posesji. Z
resztą trudno tą melinę nazwać posesję, co świadczy też o tym, że pies
najprawdopodobniej nigdy nie był szczepiony. Większość pracowników przejeżdża
newralgiczne miejsce samochodem, nie zauważając problemu, cała reszta jest w
wiecznym stresie. Zaraz wybieram się do właściciela terenu, na której mam
biuro, może on coś zaradzi. Ale co jeśli nie???? Czy powinnam zadzwonić do
schroniska? Przecież teoretycznie pies ma właścicieli. Może straż miejską,
tylko, czy zareagują na wiadomość, że pies na mnie szczeka? nawet jeśli robi
to wyjątkowo agresywnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ginekolog Re: agresywny pies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:11
      Albo zadzwon po straż miejską, albo go zastrzel.
    • Gość: skunk.s Re: agresywny pies IP: *.toya.net.pl 23.04.08, 09:23
      Kup gaz, np. w sklepie wojskowym na placu Dąbrowskiego, poćwicz na sucho żebyś
      wiedziała jaki ma zasięg a potem go posuń takim specyfikiem - masz gwarancję, że
      nigdy już do Ciebie nie podejdzie.
      • nakole Re: agresywny pies 24.04.08, 21:29
        Nie dodałeś, aby podczas manewrów i akcji gazować z wiatrem.
        Co pies winien, ze nikt sie nim nie opiekuje?
        Polecałbym obywatelski donos do SM.
    • Gość: k Re: agresywny pies IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:27
      jestes strasznie nietolerancyjna, powinnas dac psu sie obwachac i
      pogryzc
    • Gość: Radio Erewań Re: agresywny pies IP: *.sds.uw.edu.pl 23.04.08, 10:09
      Droga Kaniu Q. Jeśli to jest melina, to pies z pewnością szczepiony
      nie był. Nie jest wykluczone, że posiadłość należy do strefy
      szczególnego zainteresowania i z uwagi na jej nieuregulowany stan
      prawny znajduje się w fazie kreowania jej na siedzibę rodową
      jakiegoś ordynata. W takich wypadkach wzmożona czujność typu "zęby
      przy goleni" z pewnością jest pożądana i będzie uznana za
      uzasadnioną.
      Ba ! Nawet w wypadku, jeśli zostaniesz poszczuta tym osobnikiem i w
      konsekwencji pokąsana,licz się z poniesieniem odpowiedzialności -
      dzielnicowy czuwa, a i ORMO nie śpi.
      Był precedens.
      Wszystko to , droga Kaniu Q, jest bardziej skomplikowane, niż
      meandry przekształceń włsnościowych w dobie pierestrojki.

      Z poważaniem. Dzielnicowy Sokołowski.
    • kaniaq Re: agresywny pies 23.04.08, 13:18
      Ostatecznie kolega zdecydował się na wezwanie straży miejskiej. Właśnie poszli
      obczaić melinę. Mam nadzieję, że ich interwencja skutecznie zadziała. Pozdrawiam
      • ordynat.uchleja Re: agresywny pies 23.04.08, 14:23
        O ! Niewieścia naiwnośi !

        Wynik owego "obczajenia" maliny może być zaskakujący.
        Jeśli sama też jesteś posiadaczką pieska, możesz się dowiedzieć, że
        malina została przez twojego czworonoga zaatakowana na ciele i
        majątku ( zwłaszcza nieruchomym). Jeśli pieska nie masz, to nic nie
        szkodzi.Ustalenia mogą być takie, że malina i tak pozostaje w
        bezpośednim zagrożeniu, np. wskutek nieszczelności przewodów
        kominowych, lub dowolnych innych, i czeka ją seria zastrzyków (
        np.dożylnych, wykonywanych osobiście), zaś uroczy piesek rasy mix, z
        zęboma przy twojej goleni,jest tam na etacie ochroniarza opłacanego
        wspólnie przez UMŁ i malinę, oraz nadto, że jest jeszcze
        szczeniaczkiem i szczepieniom nie podlega.
        Wszystkie te okolicznośi będziesz sobie mogła zweryfikować w waszym
        regionalnym sanepidzie.




        Wierz mi, Radio Erewań nie kłamie.

        PS.Nagolennik lewy, w stanie dobrym, sprzedam lub wydzierżawię za
        przystępną cenę.
        • de_ent Re: agresywny pies 23.04.08, 23:39
          ale przecie ten pies na pewno nie jest winien, hihi, każdy zoofil ci
          to powie, więc ta rada z gazem wydaje się najlepsza, albo zamów
          wizytę domową u ginekologa, przyjedzie na rowerze i zaraz będzie po
          problemie, inaczej już nie można, swoją drogą skoro psie sranie jest
          w mieście zabronione a straż miejska nie potrafi tego wyegzekwować
          nawet przed swym posterunkiem to po co komu taka straż????
          • Gość: infraprofesor po co? IP: 195.69.82.* 24.04.08, 01:46

            > to po co komu taka straż????

            otoz powiem ci po co: po gowno!
    • k_az A nasze prawo? 24.04.08, 08:21
      W swoich działaniach o przywrócenie prawa w sprawie w której stroną
      jest pies, jesteśmy bez szans. To zgniła ze starości sprawa. Mało,
      że wszyscy odmawiają pomocy, to na dodatek złego stajesz się wrogiem
      społecznym, czyli konfliktowym osobnikiem. Oto przykład. Za blokiem
      138 na ulicy Babickiego co dzień biega zgraja psów. Ich właściciele
      uznali ten teren za wybieg dla swoich pupili. Psy te napadły moje
      małe dziecko a właścicielce wykrzyczeli, że to miejsce dla psów a
      nie dla dzieci. Poszedłem więc do pięknego ogrodzonego ogrodu za
      następny blok. Na ogrodzeniu wiszą tabliczki"zakaz wprowadzania
      psów"niestety tu także jest to teren wybrany dla psów. W tej samej
      godzinie dziecko zestresowała psia wataha. Zadzwoniłem na policje,
      podali numer telefonu do służby miejskiej ci zapewnili,że jak tylko
      będą mogli to się zjawią. Do dziś ich wypatruję. Proceder trwa.
      Pieski czują się super bo nadal mają większe prawa niż nasze dzieci.
      Czy to się zmieni? w tym kraju nie. Czekamy więc jak pieski
      biegające bez kagańca za blokiem 138 pogryzą dziecko. Wtedy
      napiszemy kolejny wątek o psach.
      • Gość: "psiarz" Re: A nasze prawo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 09:26
        "Jestes nietoleranycjny i masz postawe roszczeniowa"
        • k_az Re: A nasze prawo? 24.04.08, 10:18
          Gość portalu: "psiarz" napisał(a):

          > "Jestes nietoleranycjny i masz postawe roszczeniowa"

          No własnie czyli psy mają wieksze prawa niż człowiek. Tak jest w tym
          kraju i w tym mieście. Dokładnie tak jak to opisałem. Ach szkoda
          słów i czasu. Pies powinien mieć na uchu wypisany numer, powinien
          być zarejestrowany tak jak to jest w całym świecie. Wtedy wiadomo
          wszystko. Wszystko co jest niebezpieczne dla człowieka powinno być
          odgrodzone,wydzielone. To psy powinny biegać za ogrodzeniem a nie
          nasze dzieci w ogrodzonym placu zabaw. Kto komu zagraża? Ach szkoda
          słów i czasu.
          pozdrawiam.kaz.
          • Gość: dziaberoo Re: A nasze prawo? IP: *.toya.net.pl 24.04.08, 15:30
            od 2 lat walcze aby pod szkole mojego dziecka nie przychodzili rodzice i nie
            wchodzili o zgrozo do szkoly z roznymi kundlami amstaffami itp bez kaganca a
            czasami nawet bez smyczy i nic dyrektor szkoly nic nie robi
          • Gość: kuksz Re: A nasze prawo? IP: *.tpnet.pl 24.04.08, 16:19
            Alez oczywiscie, ze to dzieci trzeba zamknac, bo przeciez moglyby
            takiego psa zdenerwowac i wowczas musialby zaatakowac (bo przeciez
            bez powodu nie atakuje) :>
            • Gość: saylen Re: A nasze prawo? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.04.08, 18:49
              nie no bo wogole zawsze winny jest czlowiek, idac tym tropem moze
              zakaz wyprowadzania ludzi po miescie, moze psy beda spokojne jak
              ludzie beda nosili kagance???
              • Gość: konrad Re: A nasze prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 09:09
                Po przeczytaniu powyższych postów odnoszę wrażenie że możemy jedynie
                pożartować, bo póki co nikt niczego właścicielowi niesfornego psa
                nie jest w stanie zrobić.
                Władze miasta i podległe im służby udają że problemu nie ma,Nikt nie
                chce się narazić ekoterorystom na zarzut że nie lubi zwierzątek.
                Kult psa doprowadził do tego że ich właściciele mogą bezkarnie
                terroryzować wszystkich.
                • Gość: konrad Re: A nasze prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 09:32
                  W ramach ogólnego żartowania może podsune pomysł na rozwiązanie
                  powyższego problemu.
                  Zarządziłbym wyłapywanie bezpańskich psów zlikwidował schroniska i
                  koleją transyberyjską wywiózłbym je w ramach wymiany handlowej do
                  Wietnamu. Korzyść byłaby podwójna zaoszczędziłby nasz budżet nie
                  musząc utrzymywać schronisk a ludzkość nie cierpiałaby głodu
                  • Gość: STRAŻnick Re: A nasze prawo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 10:18
                    Szanowni Państwo, proszę wierzyć, że my czytamy Wasze informacje.
                    Jednak:
                    1. na terenie miasta jest kilka tysięcy obiektów (szkoły,
                    przedszkola, żłobki, przychodnie, placówki opiekuńcze, MOPSy,
                    szpitale itp.itd) gdzie codziennie przewijają się ludzie z psami
                    (często bez kagańca). Do tego dochodzą parki, skwery, ulice - gdzie
                    jest podobnie. Nie ma takiej możliwości aby 360 pracowników Straży
                    Miejskiej było zawsze we wszystkich tych miejscach.
                    2. Jedynym sposobem jest albo powiadomienie nas o tym, ze takie
                    przypadki występują nagminnie (a nie jednorazowo), albo zgłoszenie
                    tego kierownikowi placówki.
                    3. Aby zgłosić do Straży Miejskiej można:
                    - zadzownić na bezpłatny numer 986
                    - wysłać maila z naszej strony internetowej
                    www.strazmiejska.lodz.pl - wtedy od Państwa zależy czy podacie swoje
                    dane (np. telefon)
                    4. jeśli wypuszczanie groźnych psów jest stałe, to możecie też podać
                    w miarę dokładny adres tutaj. I tak codziennie czytamy wpisy
                    internautów.
                    Pozdrawiam
                    • big_news Re: A nasze prawo? 25.04.08, 10:29
                      Proponowałbym założenie przez STRAŻnicka stosownego wątku.
                      Tzn. takiego, w którym Łodzianie udzielający się na FŁ mogliby zgłaszać swoje
                      uwagi, opisywać bulwersujące ich zdarzenia, wskazywać miejsca koniecznych
                      interwencji SM itp.
                      Ułatwiłoby to życie zarówno forumowiczom, jak i monitorującym to miejsce Stróżom
                      Prawa.
                      Tak sądzę;)
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: saylen Re: A nasze prawo? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.04.08, 17:16
                        czyli straz miejska czyta to forum ale i tak nic nie robi, wiec po
                        co??? nudza sie w pracy czy cenzura prewencyjna??? o kudwa, jeszcze
                        sie przyznaja!!!! no waly korbowe po prostu!!! mogli by choc ze
                        wstydu cicho siedziec zamiast sie dekonspirowac, to chyba falszywka
                        bo nawet w strazy takie buty glupie chyba nie sluza
                        • Gość: Ruda Re: A nasze prawo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 23:25
                          Albo jesteś stuknięty albo nachlany, bo ilość głupot w Twoim wpisie
                          jest porażająca (mózgowo). Zastanow się czasem, czy nie potrzebujesz
                          porady psychiatry
                          • Gość: saylen Re: A nasze prawo? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.04.08, 23:53
                            to ze czegos nie pojmujesz to nie znaczy ze to bez sensu bo inaczej
                            nawet ten komp przed toba bylby bez sensu, bo tez nie pojmujesz jak
                            dziela
                          • Gość: czarnulka Re: A nasze prawo? IP: 212.183.134.* 26.04.08, 00:01
                            wiesz?
                            przeginasz?
                            ale zeby przefarbowac sie i zmienic plec jednoczesnie???
                  • ordynat.uchleja Re: A nasze prawo? 26.04.08, 01:24
                    Nie wiem,jak inni, Panie Konradzie, ale ja nie żartowałem. Wiem, że
                    to może się wydawać niewiarygodne, jednak napisane zostało serio, co
                    niniejszym potwierdzam.

                    Co do Pańskiej propozycji, to też trudno ją uznać za żartobliwą, bo
                    efekt proponowany przez Pana został osiągnięty, z tym, że
                    przywiezienie Wietnamczyków okazało się tańsze, niż wywiezienie
                    psów. Ale to detal. Najważniejsze, że nikt głodny nie chodzi.))))
                    Psy milczą.
                    Karawana jedzie dalej
    • k_az Re: agresywny pies 25.04.08, 15:43
      Szanowny Panie ze Służby Miejskiej. Zgłosiłem, że codziennie w
      godzinach popołudniowych za blokiem 138 ulicy Babickiego obok szkoły
      biega zgraja psów bez kagańca. Nikt do dziś nie raczył zakończyć to
      niebezpieczne igranie z losem. Pytam Pana codziennie to znaczy
      nagminnie czy raczej ma znaczenie jednorazowo.kaz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka