Dodaj do ulubionych

Aleksandra Bęben

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 22:36
Pani Bęben powinna oceniać najwyżej bajki dla dzieci.
I to też nie wszystkie, bo przecież nie wszystkie zostały już nagrane i wydane.
Brak więc odnośników i porównań.Istnieje jednak obawa,że takie recenzje mogą
być,z racji tematyki, czytane również przez dzieci, a wtedy słownictwo pani
Bębnowej może im się wydać zbyt infantylne a nawet prostackie i głupie.

Obserwuj wątek
    • zamek do (podobno) melomana 05.01.02, 00:14
      Nim powiem, żeś jest Pan dureń: może wpierw jakieś dowody (cytaty), a potem
      dopiero miażdżące sądy ex cathedra?!
      Bez nijakich pozdrowień
    • zamek do (podobno) melomana 05.01.02, 00:15
      Nim powiem, żeś jest Pan dureń: może wpierw jakieś dowody (cytaty), a potem
      dopiero miażdżące sądy ex cathedra?!
      Bez nijakich pozdrowień
      • Gość: zamek Re: do (podobno) melomana IP: *.mnc.pl 05.01.02, 09:18
        Przepraszam, ale tak się wkurzyłem, że aż mi się post zdublował.
    • Gość: Kasia Zamek...czkawka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 07:27
      Z tego, co ja wiem, to P.Al.Bęben od wielu miesiecy nie pisuje recenzji, bo
      zajeła sie praca uczelniana.Wiec sie nie denerwuj- autor ma czkawke i cos (co?)
      mu sie przypomnialo...
      • geograf Re: Zamek...czkawka 05.01.02, 10:07
        a może ktoś napisze przynajmnije krótki wprowadzenie do tematu dla całkowtego nie-malomana??? bo jest on ciekawy i nie wie o co chodzi....
        • Gość: Kasia Re: Zamek...czkawka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 13:31
          geograf napisał(a): > a może ktoś napisze przynajmnije krótki wprowadzenie do
          tematu dla całkowtego nie-malomana??? bo jest on ciekawy i nie wie o co chodzi....

          P.Aleksandra Bęben jest mlodą osobą, ale dziennikarsko doswiadczona. Przez kilka
          lat pisywala do Wyborczej recenzje muzyczne. Laureatka dorocznej nagrody -sprzesd
          bodaj 4 lata- ufundowanej dla mlodego krytyka przez Iwone Sledzinska -
          Katarasinska. Jest ponadto pracownikiem naukowym Akademii Muzycznej i
          wspolautorka jej internetowego wizerunku. Z tego, co widze-od kilku miesiecy ,
          moze nawet od ponad roku-nie pisuje w GW, zajela sie prawie wylacznie praca w AM
          i plynacymi z niej pochodnymi tematami...Mezatka, jedno dziecko.

          • Gość: nestor Re: Zamek...czkawka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 14:54
            Otóż śpieszę donieść, że w Łodzi jest dosłownie czterech krytyków muzycznych, z
            czego trzech juz dostało tę nagrodę. A jeśli nie dostali to na pewno dostaną.
            Fakt, że się uczy studentów ile symfonii napisał Beethoven nie jest powodem do
            dumy. Natomiast we wszystkich recenzjach pani Bęben czuć kompleksy wynikające z
            braku umiejętności posługiwania sie choćby jednym instrumentem muzycznym.
            Ostatnia recenzja tej pani podsumowująca rok 2001 jest do przeczytania na
            stronach łódzkiej gazety.



            • Gość: zamek Nestor vel meloman - żenada IP: *.mnc.pl 07.01.02, 12:00
              Gość portalu: nestor napisał(a):

              > Otóż śpieszę donieść, że w Łodzi jest dosłownie czterech krytyków muzycznych, z
              > czego trzech juz dostało tę nagrodę. A jeśli nie dostali to na pewno dostaną.
              Nie doliczyłeś mnie: www.koneser.pl/user.phtml?uzid=686
              Jeśli masz dla mnie jakąś nagrodę, to z twoich rąk brzydziłbym się ją odebrać.
              > Fakt, że się uczy studentów ile symfonii napisał Beethoven nie jest powodem do
              > dumy.
              Żadna praca nie hańbi - chyba że ciebie. A wiesz, ile symfonii napisał Beethoven?
              > Natomiast we wszystkich recenzjach pani Bęben czuć kompleksy wynikające z
              > braku umiejętności posługiwania sie choćby jednym instrumentem muzycznym.
              Żenujące. P. Ola, zanim została teoretykiem muzyki, była bardzo dobrą pianistką.
              Być może nie starcza ci inteligencji na to, żeby przyjąć do siebie, iż ktoś
              piszący o muzyce może jednocześnie umieć grać. Proszę, pokaż, gdzie widzisz te
              kompleksy. Może to akurat Twoje tu się ujawniają? Do czego nie wystarczyło ci
              talentu, że teraz opowiadasz takie kocoboły? Kto cię w ogóle uprawnił do takich
              sądów???
              Jeśli masz argumenty, przytocz je; jeśli strzelasz Panu Bogu w okno - wychodź
              stąd i nie wracaj.
              • marcepan1 Re: Nestor vel meloman - żenada 07.01.02, 21:55
                Pozwoliłem sobie zajrzeć na stronę www.koneser... i poraziła mnie liczba
                odwiedzających ją melomanów, co może świadczyc o Pana wiedzy muzycznej tudzież
                autorytecie.
              • marcepan1 do Zamka 07.01.02, 22:01
                Mam jeszce pytanie! Czy chętnych do wysłuchiwania Pana kompozycji jak również
                kreacji altówkowych jest równie wielu co czytajacych Pana recenzje...?
                • zamek Gryząc marcepan(a)... 07.01.02, 23:54
                  Pan wybaczy, ale nie poświęce mu dużo czasu, gdyż jest mi on drogi.
                  O autorytet nie dbam, swojej wiedzy muzycznej jestem pewien, liczba dopisków
                  pod recenzjami a liczba odwiedzających witrynę to nie to samo, co się tyczy
                  moich kompozytorskich czy altówkowych działań - kto zechce przyjść i wysłuchać,
                  ten przychodzi, a kto nie zechce - udaje się gdzie indziej. Na koncertach
                  jestem zajęty graniem, a nie liczeniem publiczności.
                  A jak z Pańskim autorytetem?
                  Bez pozdrowień, bo chyba nie warto zużywać klawiatury.
                  • marcepan1 zamek? 08.01.02, 00:40
                    Wzbudza Pan jedynie śmiech. Na koncertach publiczności Pan nie liczy bo takowa
                    na koncerty altówkowe nie przychodzi. Nie ma więc kogo liczyć.
                    Pański język jest tak samo wyszukany jak i login, którym sie Pan posługuje.
                    Mnie klawiatury nie szkoda, jedynie Pana samego mi szkoda, żeś Pan taki
                    nieświadomy swej miernoty.
                    • kropka. Re: marcepan? 08.01.02, 00:51
                      A Pański nick, Panie Marcepan, słodki do obrzydzenia.
                      Tak w formie jak i w treści.
                    • zamek śmiejąc się nad sobą rzucam wyszukane pożegnanie: 08.01.02, 00:56
                      no comment, Mr Marcepan
      • Gość: border Re: Zamek...czkawka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 15:33
        Jakze ja sie ciesze, ze tak o łodzkich melomanow drzy jakis warszawiak...
    • jasam Re: Halo Zamek i Kasia 06.01.02, 16:17
      Zamku - jako nadworny Muzyk wypowiedz się, czy czytałeś recenzję p. Oli po
      koncertach ktore słyszałeś.
      Czy zwrociłeś uwagę, że pisze bzdury czy też było to na temat i z wyczuciem
      muzyki ?
      My stukający w klawiatury nie mamy wykształcenia jak
      warszawski "nestor/meloman", aby oceniać pracę krytyka muzycznego.
      Zamku czekamy.
      A i Kasia jak widać coś merytorycznego może nam dopowiedzieć.
      pozdr.
      • marcepan1 Re: Halo Zamek i Kasia 06.01.02, 21:46
        Ja też czytuję recenzję pani Bęben i najczęściej nie mam pojęcia o co jej
        chodzi. Stara się na siłę być oryginalna, ale bez skutku.
        • Gość: zamek Halo Marcepan IP: *.mnc.pl 07.01.02, 12:03
          marcepan1 napisał(a):
          > Ja też czytuję recenzję pani Bęben i najczęściej nie mam pojęcia o co jej
          > chodzi.
          Nie starcza inteligencji? Jedna przenośnia i już leżysz? A może brak lecytyny?
          > Stara się na siłę być oryginalna, ale bez skutku.
          A ty przynajmniej starasz się być szczery. Może liźnij ciut jakiejś literatury,
          to zrozumiesz, że masz do czynienia z inteligentną dziennikarką, a nie z osobą
          silącą się na oryginalność.
      • Gość: zamek Odpowiadam Jasamowi IP: *.mnc.pl 07.01.02, 11:50
        jasam napisał(a):

        > Zamku - jako nadworny Muzyk wypowiedz się, czy czytałeś recenzję p. Oli po
        > koncertach ktore słyszałeś.
        > Czy zwrociłeś uwagę, że pisze bzdury czy też było to na temat i z wyczuciem
        > muzyki ?
        > My stukający w klawiatury nie mamy wykształcenia jak
        > warszawski "nestor/meloman", aby oceniać pracę krytyka muzycznego.
        > Zamku czekamy.
        > A i Kasia jak widać coś merytorycznego może nam dopowiedzieć.
        > pozdr.
        Recenzje P. Oli czytuję regularnie; są to również relacje z koncertów, na których
        bywałem. Są to każdorazowo wypowiedzi wysoce merytoryczne i jak najbardziej
        prawdziwie oddające to, co zdarzyło się na koncercie - zatem i na temat, i z
        wyczuciem muzyki.
        O "wykształceniu" nestora vel melomana z litości wypowiadać się nie zamierzam,
        gdyż jego argumentacja jest żałosna.
        Pozdrawiam prawdziwych melomanów.
        • jasam Re: Odpowiadam Jasamowi 07.01.02, 14:39
          Pytałem, ponieważ zdarzało się, że jasam bywałem na koncertach opisywanych
          później przez p. Olę. I czytając dowiadywałem się wiele różnych ciekawostek np.
          brzmieniowych. Teraz wiem, że to były sensowne słowa i tym bardziej miło że
          dostała kiedyś nagrodę. A rzeczywiście ostatnio nie widziałem jej.
          dzięki i pozdr.
          • Gość: braun ciekawy wątek IP: 195.117.134.* 10.01.02, 17:25
            Pani Bęben nie znam za dobrze, ale Zamka czyli Zamuszke w skrócie zwanym
            Zamuchem znam aż za dobrze. Ludzie!!! Jaki to jest debil. Rzadko na tej
            szerokości geograficznej spotykany ćwok. Zapytajcie kogokolwiek z Akademii
            Muzycznej. KOGOKOLWIEK!!! Miernota drogi Marcepanie to mało powiedziane.
            To jest zero!!!
            • kropka. Re: ciekawy wątek 10.01.02, 18:48
              Oooo, nie dał ci zaliczenia. I słusznie. Bo ludzie o takim stopniu kultury
              osobistej, jak ty, braun, nie powinni mieć wyższego wykształcenia.
              Tymbardziej artystycznego. Nie powinni należeć do tzw. środowiska kultury, bo
              sami, jak widać, nie posiadają jej za grosz.
              Do łopaty i odśnieżać. Bardzo pożyteczne zajęcie.
              I żeby nie było wątpliwości: nie znam się na muzyce, nie znam umiejętności
              Zamka i nie wiem, kim jest p.Zamuszko.
              Nie bronię jego talentu i nie wypowiadam się o jego braku.
              Naruszyłeś podstawową zasadę forum, a także podstawową zasadę współżycia
              społecznego: prawo do anonimowości. Nie miałeś prawa ujawnić cudzego nazwiska.
              Jesteś cham i prostak.
              Oczekuję, że również przedstawisz się imieniem i nazwiskiem. Chciałabym je
              znać, aby wiedzieć, komu nie podać ręki w razie spotkania.
              • Gość: saida Re: ciekawy wątek IP: 217.98.120.* 10.01.02, 19:26
                ...jedno jest pewne :ktos tu sie stara nadrobic brak talentu ,zdolnosci postawa
                debila do kwadratu!!! To tylko mozna zlekcewazyc ,bo inaczej jeszcze
                pomysli ,ze nas zaciekawił!!!!
                Proponuje,by za kazdym razem ,gdy pojawi sie ktos w stylu brauna-prosiaka
                (przepraszam wszystkie prosiaczki...nie chciałm obrazic tych zwierzatek...)
                poprostu ignorowac takie posty-po co dawac satysfakcje takim kanaliom!!!!

                Pozdrawiam Cie Zamku!!! ...i wszystkich PRAWDZIWYCH forumowiczów!!!!
                saida
                • gabi1 Re: ciekawy wątek 11.01.02, 01:03
                  Taaa bardzo ciekawy wątek.
                  Zaczeło sie od oceny pani ,która opisuje swoje wrażenia muzyczne w jakiś sposób
                  (nie jestem godny do oceny bo jestem kompletnym dyletantem) a skończyło się na
                  ocenianiu p.Zamka.
                  A już starożytni mówili, że sa gusty i guściki i nad nimi sie nie dyskutuje, a
                  tu... szkoda słów.
                  No ale nie ma tego złego wiem już kim jest Pan Zamek.
                  Zycze wszystkim dużo radości z słuchania a także komponowania muzyki
            • vladip Re: ciekawy wątek 11.01.02, 00:41
              stary mozesz kogos nie lubic, mozesz nawet mowic i myslec o kims zle ale nigdy
              przenigdy nie wymieniaj nazwiska osoby ktora sobie tego nie zyczy
              zachowales sie prostacko i tyle
              vladip
              • Gość: observer Re: ciekawy wątek IP: 217.99.164.* 14.01.02, 00:41
                W jednym z poprzednich watkow pojawilo sie "zaproszenie" tresci:
                [...Nie doliczyłeś mnie: www.koneser.pl/user.phtml?uzid=686...]

                Piszecie o anonimowosci i przekraczaniu granic przyjetych na "forum". Przeciez
                pod wskazanym adresem podane jest nazwisko autora-recenzenta, ktory zreszta
                skrupulatnie o tym przypomina, a raczej Was uswiadamia "ze on tez...!!!" -taki
                jest przeciez sens specyficznego przypomnienia "...nie doliczyles mnie...".

                Nazwisko swoje ujawnia oczywiscie bez kontekstow zawodowo-uczelnianych itp. Czy
                nie wydaje sie jednak Wam troche dziwne, ze Pan "zamek" tak chetnie zaprasza na
                strone serwisu, przekraczajac w ten sposob ustalone zasady anonimowosci? Czy
                nie jest tak, ze Pan "zamek" wpadl we wlasne sidla? Czy nie jest tak, ze
                ukrytym pragnieniem Pana "zamka" byla pseudoanonimowosc wynikajaca z miniej czy
                bardziej uswiadominej woli "zaistnienia poloficjalnego" z wlasnymi opiniami
                itp? Pan Zamuszko chyba wie, ze jako - okazuje sie - wykladowca lodzkiej AM
                istnieje zawodowo i towarzysko w srodowisku muzykow lodzkich. Musial zakladac,
                ze podajac swoje personalia, pisze na forum jako osoba "z krwi i kosci".

                Nie dyskutujcie wiec o lamaniu zasad, bo te zostaly na zyczenie
                zainteresowanego zawieszone. Dyskutujcie raczej o niezbyt wybrednym jezyku
                zastosowanym przez "wscieklego studenta bez wpisu do indeksu".

                observer
              • Gość: observer Re: ciekawy wątek IP: 217.99.164.* 14.01.02, 00:41
                W jednym z poprzednich watkow pojawilo sie "zaproszenie" tresci:
                [...Nie doliczyłeś mnie: www.koneser.pl/user.phtml?uzid=686...]

                Piszecie o anonimowosci i przekraczaniu granic przyjetych na "forum". Przeciez
                pod wskazanym adresem podane jest nazwisko autora-recenzenta, ktory zreszta
                skrupulatnie o tym przypomina, a raczej Was uswiadamia "ze on tez...!!!" -taki
                jest przeciez sens specyficznego przypomnienia "...nie doliczyles mnie...".

                Nazwisko swoje ujawnia oczywiscie bez kontekstow zawodowo-uczelnianych itp. Czy
                nie wydaje sie jednak Wam troche dziwne, ze Pan "zamek" tak chetnie zaprasza na
                strone serwisu, przekraczajac w ten sposob ustalone zasady anonimowosci? Czy
                nie jest tak, ze Pan "zamek" wpadl we wlasne sidla? Czy nie jest tak, ze
                ukrytym pragnieniem Pana "zamka" byla pseudoanonimowosc wynikajaca z miniej czy
                bardziej uswiadominej woli "zaistnienia poloficjalnego" z wlasnymi opiniami
                itp? Pan Zamuszko chyba wie, ze jako - okazuje sie - wykladowca lodzkiej AM
                istnieje zawodowo i towarzysko w srodowisku muzykow lodzkich. Musial zakladac,
                ze podajac swoje personalia, pisze na forum jako osoba "z krwi i kosci".

                Nie dyskutujcie wiec o lamaniu zasad, bo te zostaly na zyczenie
                zainteresowanego zawieszone. Dyskutujcie raczej o niezbyt wybrednym jezyku
                zastosowanym przez "wscieklego studenta bez wpisu do indeksu".

                observer
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka