Dodaj do ulubionych

Aneta Krawczyk tym razem ofiarą dziennikarzy

IP: *.toya.net.pl 09.05.08, 13:08
Ja naprawdę nie rozumiem o co tyle szumu... Nie twierdzę, że Lepper jest
czysty, jak kryształ górski, ale sama Krawczyk jest dla mnie osobą o co
najmniej podejrzanej reputacji.
Jakim cudem "matka" nie potrafi wskazać ojca swojego dziecka? Czyzby w tak
krótkim czasie miała aż tylu zapładniaczy?
A może Lepper i Łyżwiński podali jej pigułkę gwałtu??? Tylko po co? Skoro
dzierlatek żyjących z drobnego sponsoringu "statecznych panów" jest na pęczki?
Wierzcie mi, że jestem ostatnią osobą, która broniłaby Leppera i Łyżwińskiego,
ale z drugiej strony, jeżeli (z innych powodów, o których Krwaczyk być może
nie chce mówić publicznie) panowie ci zaleźli jej za skórę, to najlepszą
metodą upupienia mężczyzny w dzisiejszych czasach, jest oskarżenie go o
molestowanie i wykorzystanie seksualne.
Wystarczy przecież, że jedna siksa z drugą umówią się co mają zeznawać. Potem
tylko należy podłożyć "fakty" do tego - wizyty w określonych miejscach i
czasie, ciche "skargi" do znajomych kobiet i koleś jest ugotowany, a jeżeli
jeszcze jest to ktoś ze świecznika, to mamy pewne jak w banku, że facet umoczy
na całego...
I żeby była jasność. Nie twierdzę, że tak było, ale nikt nie udowodni, że tak
być nie mogło, że to nie Lepper przyszedł do Krawczyk, a dajmy na to Krawczyk
przyszła do Leppera i wpakowała mu się do łóżka, licząc na to, że "wujaszek"
załatwi panience dobrze płatną i ciepłą posadkę.
Jeżeli nic nie umiesz, nie masz doświadczenia zawodowego i twoje wykształcenie
jest co najmniej dyskusyjne, a jedynym twoim "atutem" jest to, że nie masz
penisa i nie straszysz swoim wyglądem, jak tandetna maska na Halloween, to
najprostszym sposobem na "ustawienie się" jest kupczenie własnym zadkiem...
Potem już można lecieć z gębą do mediów i płakać publicznie jak to zostałam
skrzywdzona i wykorzystana...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka