skunk
13.05.08, 08:43
I znowu zaczyna się sezon kanarkowy.
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/852177.html
I znowu muszę powtarzać - do znudzenia:
1. Jestem absolutnym zwolennikiem częstych kontroli, ale dokonywanych przez
funkcjonariuszy publicznych, którzy spytają o bilet KAŻDEGO jadącego autobusem
a nie: dzieci, staruszków, ludzi chorych, niedołężnych, wystraszonych,
niezdolnych do stawienia fizycznego oporu.
2. Kontroler w czasie pracy wykonuje funkcję publiczną, tymczasem jest to
chyba jedyna w tym kraju kategoria osób, od których nie wymaga się w związku z
tym NICZEGO (Ustawa prawo przewozowe): niekaralności, wieku, wyglądu itp itd.
To tak jakby w Policji zatrudniać skazanych w ramach resocjalizacji.
3. Jest mi bardzo przykro, ale kontroler nie może nikogo dotknąć w związku z
kontrolą. Jeśli kontroler Was dotknie możecie użyć każdego środka obrony
proporcjonalnego do zagrożenia. Jeśli pozbawi Was wolności nie pozwalając
wyjść z autobusu albo odejść z przystanku - jest to przestępstwo wyczerpujące
dyspozycję art. 189 kk i należy zadzwonić na 112.
4. Jazda bez biletu nie jest wykroczeniem. Jest niedopełnieniem warunków umowy
cywilnoprawnej i jako takie nie może być podstawą do ujęcia lub zatrzymania
strony tej umowy. Jeśliby tak było równie dobrze możemy iść do siedziby MPK,
ująć Prezesa i zadzwonić po Policję, gdyż autobus nie przyjechał. Do
egzekwowania zobowiązań cywilnoprawnych nie służą środki przymusu i Policja,
tylko sąd i komornik.