michal19755
08.06.08, 13:48
Bywa, że Cię bronię, jednak tytuł i treść postu: "Ale France"... (franca była
potocznym określeniem syfilisu/kiły).
Przypomnę Ci jedynie, że:
-jakaś jedna trzecia drużyny mieszka to byli Wikingowie (być może sam Mieszko
też-ale to już jedna z możliwych wersji); w chwilach wolnych od wojen ci
panowie uganiali się za naszymi paniami (jeszcze nie Polkami).
-szybko w Polsce pojawili się Żydzi (później w Wlk. Ks. Lit. za przejście na
katolicyzm nagradzani szlachectwem, Ormianie, Czesi (walczyli po naszej
stronie pod Grunwaldem-to dla niedouka, który twierdzi, że "walczyliśmy tam z
całą Europą), Tatarzy (najpierw najeźdźcy i gwałciciele; pod Grunwaldem też
nasi sojusznicy), Niemcy, Holendrzy (to już za reformacji) itd.
-nawet Dmowski przyznawał, że Polacy (w sensie etnicznym) są "mieszańcami"; to
zresztą widać (spokojnie można wśród naszych znaleźć statystów do filmów z
"Turkami", "Cyganami" etc).
-pisanie o Francuzach pochodzących z np. Algierii (w sensie administracyjnym
była częścią Francji): "france" jest draństwem i grzechem (kiedyś deklarowałeś
swój ateizm, więc to akurat niespecjalnie Cię pewno obchodzi).
Jeżeli w polskiej reprezentacji pojawią się czekoladowi i czarni, moja żona
będzie miała frajdę. Z meczu, najbardziej bowiem ją interesuje wymiana
koszulek między "ciachami" (żeby nie było, wie, co to spalony!).
Polakiem się jest z wyboru i zapatrzenia, a nie urodzenia. Z urodzenia to
można być chamem Bigi i wtedy do polskości jest dłuuuuga droga.
Augustyn