Gość: paza
IP: *.unregistered.formus.pl
08.01.02, 15:34
Moja mama jest osobą, która żyje wyłącznie emocjami. Lubi pomagać ludziom, ale
gdy ktoś nie odwdzięcza się czuje się zraniona i zdradzona. Płacze, cierpi i
jest ogólnie nieszczęśliwa. Według niej nikt jej nie rozumie i niemalże nikt
nie kocha. A najgorszą osobą jestem ja - jej córka. Nie zabieram jej do kina,
nie rozmawiam z nią itd. Nie jestem wdzięczna za to co od niej dostałam i
ciągle nią manipuluję. Gdy zaproszę ją na obiad, to na pewno tylko po to, żeby
coś od niej uzyskać. Gdy ona mnie zaprosi na obiad, to czuję się u rodziców w
domu jak gość ( od 8 lat mieszkamy osobno). Gdy pytam czy jej pomóc odmawia, bo
lubi gotować, ale później zawsze podkreśla jaka jest zmęczona i przez
wszystkich wykorzystywana. Przykłady mogłabym nożyc, ale po co.
Po każdej rozmowie z nią jestem po prostu zdołowana. I przy każdej rozmowie
słyszę, że jest najlepszą matką pod słońcem. Inne nie chcą pilnować wnuków (
prosimy ją średnio raz na trzy miesiące), gotować obiadów i w ogóle są wygodne.
A ja nie ponoć nie doceniam.
Jak wyglądają wasze relacje z rodzicami ?