atreck
15.07.08, 03:06
Łódzkie MPK wypowiedziało Pabianicom umowę na świadczenie usług z
zakresu komunikacji tramwajowej w mieście.
W oficjalnym piśmie przysłanym do Urzędu Miejskiego jako dwa główne
powody takiej decyzji podano zły stan torowiska na terenie leżącego
między Pabianicami a Łodzią Ksawerowa oraz fakt, iż pabianicki
magistrat nie chciał się od razu zgodzić na podwyżkę cen biletów
tramwajowych w kwocie, którą wyliczyło MPK. Ratusz wprowadzenie
droższych biletów uzależnia od zgody Rady Miejskiej.
- Prowadziliśmy rozmowy w sprawie wysokości podwyżki,
zaproponowaliśmy stawkę kompromisową, a efektem tego jest
wypowiedzenie umowy. Zrobimy wszystko, by tramwaj z miasta nie
zniknął i na razie takiego niebezpieczeństwa nie ma. Musimy
opracować nową formułę współpracy - zapewnia Jarosław Cichosz,
wiceprezydent Pabianic.
Jeden z wariantów nowej umowy, który jest obecnie omawiany, zakłada,
że Pabianice i Ksawerów będą kupować od operatora usługę
komunikacyjną i płacić tylko za tzw. wozokilometr. Utrzymanie
torowiska we właściwym stanie leżałoby już w gestii przewoźnika, a
nie, jak miało to miejsce dotychczas, gmin. Jeszcze w wakacje Urząd
Miejski ma przedstawić wszystkim stronom propozycję nowego
porozumienia o świadczeniu usług tramwajowych. Na rozwiązanie
problemu ma najwyżej rok, bo taki jest okres wypowiedzenia
rozwiązanej przez MPK umowy.
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/875205.html
I wszystko jasne.