Dodaj do ulubionych

Szczepienia przeciwko grypie

03.10.03, 01:44
Temat powraca, tak jak powraca okres zaszczepień.
Zaszczepiać się? Jaką szczepionką? Zaszepiacie się?
Obserwuj wątek
    • effa Re: Szczepienia przeciwko grypie 03.10.03, 08:01
      witam,
      z moich doświadczeń wynika, że warto. nawet jak Cię jakis wirus dopadnie to
      przechodzi sie przez to dużo lżej i szybciej wraca do normy. ja korzystam ze
      szczepionki Vaxigrip. bardziej profesjonalnie ale bez naukowego bełkotu możesz
      poczytać na www.grypa.pl.
      szczepionemu czy nie, zdrowia życzę:)
      E
      • hubar Re: Szczepienia przeciwko grypie 03.10.03, 13:19
        Dziękuję za adres.
        Właśnie zamierzam się zaszczpić. Jak dotąd szczepiłem się co rok i byłem
        zdrowy, nadal tak chcę ;-)
        • effa Re: Szczepienia przeciwko grypie 03.10.03, 13:24
          żaden problem. chcenie słuszne i zasadne. powodzenia:)
    • michael00 Re: Szczepienia przeciwko grypie 03.10.03, 13:23
      Ja po raz 1. w zeszłym roku się zaszczepiłem. Okazja się nadarzyła, to
      spróbowałem. I nigdy wcześniej tak nie chorowałem, jak po tej
      szczepionce.
      • hubar Re: Szczepienia przeciwko grypie 03.10.03, 13:26
        A może to nie wina szczepionki, a lekarza który Cię nie zbadał (albo zrobił to
        źle) i nie stwierdził słabej odporności Twojego organizmu, lub źle wybrał
        szczepionkę?
        • michael00 Re: Szczepienia przeciwko grypie 03.10.03, 13:28
          hubar napisał:

          > A może to nie wina szczepionki, a lekarza który Cię nie zbadał (albo zrobił to
          > źle) i nie stwierdził słabej odporności Twojego organizmu, lub źle wybrał
          > szczepionkę?
          >

          Ja nie mówiłem o jakieś konkretnej szczepionce! Napisałem tylko, jak sam fakt zaszczepienia mało mnie nie dobił :-).
          Także trzeba brać pod uwagę to wszystko co Ty napisałeś, mieć się na baczności :-)
    • Gość: ELVIZ Re: Szczepienia przeciwko grypie IP: *.mipro.pl 03.10.03, 13:31
      mamy darmowe szczepienia w pracy. Zawsze mi pomagały.
    • jachtera Re: Szczepienia przeciwko grypie 03.10.03, 13:35
      Ja w tym roku pierwszy raz. W pracy robią nam spęd szczepionkowy
    • al-ki Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 09:26

      Ja się nigdy nie szczepiłem przeciw takim duperelom, a nie choruję. Czasem mnie
      złapie jakieś przeziębienie, no ale to samo przechodzi po dwóch, trzech dniach.
      Zresztą one mi przeważnie nie dokuczają.
      Jestem przeciwnikiem szczepień ( takich jak w przypadku grypy ). Organizm
      powinien sam wykształcić swój system obronny i sam radzić z infekcjami.
      Ja, nieskromnie mówiąc jestem prawdziwym okazem zdrowa. W bieżącym roku
      zachorowałem raz ( tzn. musiałem leżeć w łóżku z temperaturą organizmu 39*) w
      zeszłym ani razu.
      • hubar Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 12:41
        al-ki napisał:
        > Ja, nieskromnie mówiąc jestem prawdziwym okazem zdrowa. W bieżącym roku
        > zachorowałem raz ( tzn. musiałem leżeć w łóżku z temperaturą organizmu 39*) w
        > zeszłym ani razu.
        --
        Co to za okaz zdrowia co już chorował w tym roku? Nie chrzań, ok? Dopadnie Cię
        kiedyś grypa to zobaczymy czy nazwiesz to "duperelą".

        A ja nie chorowałem od 5 lat, ani przez jeden dzień...
        • al-ki Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 13:21

          Jasne jasne. Nie chorowałeś, bo się szczepiłeś.
          Co znaczy nie chorowałeś? Ja raz zachorowałem, bo nie byłem zdolny pójść do szkoły.

          I znowu z niczego robisz awanturę. Ech...
          • ixtlilto Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 16:07
            al-ki napisał:

            > Jasne jasne. Nie chorowałeś, bo się szczepiłeś.
            No to ja Ci powiem, że też nie chorowałam od kilku łądnych lat (tfu! tfu!
            odpukać!) i co ciekawsze nie szczepiłam się. Ale to tylko dlatego, że nie mogę
            zaszczepić się przeciwko grypie (konflikt organizmu z jednym ze składników)

            > I znowu z niczego robisz awanturę. Ech...
            To nie jest awantura. Ot, HuBar zwrócił uwagę, że lekceważenie szczepień
            ochronnych może mieć fatalne skutki dla zdrowia.
            • al-ki Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 19:59

              No więc niech dba o swoje, Bo ja się nie szczepię, i na szczęście chorować nie
              choruję.
          • hubar Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 20:11
            al-ki napisał:
            > Jasne jasne. Nie chorowałeś, bo się szczepiłeś.
            --
            To są już Twoje wnioski.


            >Co znaczy nie chorowałeś? Ja raz zachorowałem, bo nie byłem zdolny pójść do
            szkoły.
            --
            Jak mówię, że nie chorowałem to znaczy że nie chorowałem. Jedynie jakiś bolący
            brzuch, czy głowa, no może jakie małe przeziębienie (pociąganie nosem).


            > I znowu z niczego robisz awanturę. Ech...
            --
            Awanturę? Fakt, już dawno takiej nie było, ale jakoś mnie nie tęskno.
            • al-ki Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 20:18

              Powtórzę: nieskromnie mówiąc jestem okazem zdrowia. Niech świadczy o tym fakt
              100% frekwencji na zajęciach w ubiegłym roku.
              Nie ma sensu tego rozważać, Ja się szcepił nie będę, a gdyby mój pracodawca
              kazał to zrobić, to bym chyba z roboty wyleciał za pyskowanie.
              • hubar Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 20:30
                Na samym początku zgłupiałe i chciałem Cie przepraszać, że źle zrozumiałem itp.
                ale wróciłem i raz jeszcze przeczytałem: "Ja, nieskromnie mówiąc jestem
                prawdziwym okazem zdrowa. W bieżącym roku zachorowałem raz ( tzn. musiałem
                leżeć w łóżku z temperaturą organizmu 39*) w zeszłym ani razu". Nie wiem więc,
                czemu wspominasz o 100% frekwencji na zajęciach, czy to az tak istotne? Bo
                jesli tak do ja dużo chorowałem w ostatnich dwóch latach ;-)

                Żaden pracodawca nie powinien Cię zmuszać do szczepienia. Oczywiście, nie
                musisz, albo jak Zamek nie możesz, ale upieranie się w myśl zasady "nie bo nie"
                jest jakieś dziwne.
                • al-ki Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 20:38

                  Przedstawiłem swój punkt widzenia.
                  Uważam, że szcepienia osłabiają organizm, bo ten w przypadku infekcji po
                  minięciu terminu działania szczepionki nie umie się bronić.
                  Uważam, że układ odpornościowy powinno się wykształcić. Ja nie zachorowałem na
                  grypę od 6, czy 7 lat.

                  Chyba, że ktos jest naprawdę słaby. Wtedy co innego.

                  Tylko, błagam, nie podawaj mi przykładów, że wobec gruźlicy też nie należy
                  szcepić. To już co innego.
                  • hubar Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 20:59
                    al-ki napisał:
                    > Uważam, że szcepienia osłabiają organizm, bo ten w przypadku infekcji po
                    > minięciu terminu działania szczepionki nie umie się bronić.
                    --
                    8-0 Co??? Czy Ty wiesz na czym polega skuteczność i jak działa szczepionka? To
                    nie jest lekarstwo, które działa od do. Szczepionki pomagają organizmowi
                    wytworzyć przeciwciała, które zwalczają wirusy choroby.


                    > Uważam, że układ odpornościowy powinno się wykształcić.
                    --
                    Jak?

                    > Ja nie zachorowałem na grypę od 6, czy 7 lat.
                    --
                    Gratulacje.


                    > Chyba, że ktos jest naprawdę słaby. Wtedy co innego.
                    --
                    Co innego, bo ja juz się kompletnie pogubiłem w Twoim toku rozumowania.



                    > Tylko, błagam, nie podawaj mi przykładów, że wobec gruźlicy też nie należy
                    > szcepić. To już co innego.
                    --
                    OK, jak przechodzimy na błagania, to ja błagam abyś nie uprzedzał czegoś co ja
                    niby miałbym powiedzieć, zwłaszcza gdy zupełnie tego nie miałem zamiaru robić.
    • zamek Re: Szczepienia przeciwko grypie 04.10.03, 17:52
      Nie zaszczepię się. Już kiedyś wyjaśniałem, że w mojej pracy był wypadek śmierci
      w wyniku wstrząsu anafilaktycznego po zaszczepieniu. Ponieważ jestem alergikiem,
      należę do grupy ryzyka i nie powinienem się szczepić. Trudno, najwyżej
      zachoruję, studenci się ucieszą ;)
    • kuubaa Re: Szczepienia przeciwko grypie 05.10.03, 09:26
      Liczne doświadczenia z mojej rodziny są negatywne. Po zaszczepieniu zwykłe
      przeziębienia są łagodniejsze, ale częstsze i ciągną się bardzo długo, czasami
      kończyło sie komplikacjami np. zatoki. Wyraźnie widać, że układ odpornościowy
      ulega rozregulowaniu.
      Być może szczepionka jest skuteczna na prawdziwą grypę, tylko że takiej od lat
      u nas nie było. A jak będzie, to szansa że pojawi się szczep na który jest
      szczepionka nie jest duża.
      • hubar Re: Szczepienia przeciwko grypie 05.10.03, 14:50
        Proponuję zbadać się dokładniej. Jakiś czas temu chorowałem z częstotliwością
        co dwa miesiące. Lekarze radzili, byłem o krok od wycięcia migdałków, miałem
        paciorkowce i gronkowce... łykałem przeróżne antybiotyki, łącznie z końskimi
        dawkami penicyliny. Aż wreszcie przeczyszczono mi zatoki i jak ręką odjął
        wszelkie boleści zatok (których miałem chroniczne zapalenie)...
        • zamek Szczepienia przeciwko grypie PRIV do HuBara 05.10.03, 16:50
          Przeczytałem i pomyślałem - witaj w klubie ofiar polskiej interny! U mnie
          wprawdzie nie skończyło się czyszczeniem zatok, tylko trochę inaczej, ale nie
          będę tutaj rozwijał. W razie czego, HuBarku, będziemy mieli o czym pogadać jako
          stare emerytowane pryki ;)
          Pozdrowy, Redaktorze :))
    • aleksandraali Re: Szczepienia przeciwko grypie 05.10.03, 10:07
      Ja sie kiedys szczepiłam co jesień, ale potem i tak chorowałam, tyle tylko, że
      choroba przebiegała łagodniej. 3- 4 dni i byłam zdrowa, a nie leżałam w łóżku,
      przeziębiona i zakatarzona całymi tygodniami.
    • bartuch Re: Szczepienia przeciwko grypie AL-KI 05.10.03, 10:37
      Po przeczytaniu Twoich postow na temat szczepionki nie wiem, czy smiac sie, czy plakac. Chyba
      jednak wybiore to pierwsze, Nadczlowieku.
      • al-ki Re: Szczepienia przeciwko grypie AL-KI 05.10.03, 15:11

        Powiem Ci tak, że wirusami i bakteriami to ja się zawsze pasjonowałem. Wiem co
        to jest szczepionka, wiem jak działa. Wiem czym się róznicy od surowicy i wiem
        czym się różni surowica od antybiotyku.

        Wiem, że szczepionkę podaję się wtedy, gdy czas tworzenia leukocytów jest
        dłuższy niż czas replikacji pategenów. Bo nawet w kontakcie z gruźlicą powstają
        antyciała, ale dzieje się to za długo. Organizm nie jest w stanie nadążyć z
        tworzeniem nowych, bo prątki dzielą sie szybciej.

        Szczepionka to nic innego jak osłabione lub martwe szczepy bakterii lub wirusów,
        w kontakcie z którymi organizm wytwarza przeciwciała. Te przeciw ciała nie
        istnieją cały czas. Gdy zniszczą szepionkę, zamierają. Dane o nich zostają
        jednak zapamiętane i w przypadku kolejnej infekcji, nasz układ odpornościowy od
        razu przystępuje do produkcji leukocytów.

        Na grypę co roku powstają nowe szczepionki ponieważ wirus grypy mutuje się. Nowe
        wirusy nie są rozpoznane przez organizm, zatem mówi się, że szczepionka już nie
        działa.

        Kolejną grupę stanowią fitoncydy - to naturalne antybiotyki. Fitoncydy znajdują
        się np. w cebuli, porze, czosnku. Ich jedzenie, chociaż wydaje się głupie jest
        świetnym środkiem profilaktycznym, a działanie, niezwykle silne pozwala powalić
        infekcję bez żadnych drogich lekarstw.

        Nie jestem nadludzki. Dbam o swój organizm, interesuję się mikrobiologią, i
        umiem korzystać z tej wiedzy.

        No ale pewnie gadam głupoty. Spytaj się swojego lekarza, może wtedy się
        przekonasz. Łatwo jest szydzić.

        Nie odzywam się wtedy, gdy nie mam pojęcia. Co niektórzy powinni sobie wbić to
        do łba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka