negativum
12.08.26, 08:10
tvrepublika.pl/Swiat/Kopenhaga-buduje-mur-przeciwko-ekspansji-islamizmu-w-Europie/219611
Witold Kiejstutowicz, nawrócony przez młodziutką Jadwigę, Króla Polski i Litwy, będący bratankiem stryjecznym z Władkiem, stworzył coś w rodzaju w rodzaju multikulti na wspólnych ziemiach.
Nadawał Muzułmanom posiadłości, wymagając tylko jednego. Służenia państwu, gdzie żyją.
Multikulti sprawdzała się potem przez wieki. Ale ci bratańcy nie dawali socjalu, masz żyć zgodnie z zasadami panującymi w kraju. Nie obchodziło ich nic więcej. Posobną politykę prowadził Jan w XVII wieku. Chcesz się ożenić z Polką czy Litwinką, nie ma problemu, ale musisz być wierny RP. Chcesz wybudować świątynię OK.
Zakazami i ukazami nie da się ogarnąć ludzi. Można ich ogarnąć tylko tolerancją i wymaganiem spełniania podstawowych obowiązków.
To Polacy wiedzieli już prawie 700 lat przed tzw. "inwazją". Jesteś lekarzem, czy inżynierem, to pracuj. A nie czekaj na socjal.
Mało kto wie, że Piłsudski płakał po śmierci Iskander'a Mirza Duzman'a Beg'a Sulkiewicza.
Kiedy rosyjski żandarm zaczął go wyśmiewać za zaangażowanie w walkę o niepodległość mówiąc: „Pan – Tatar i mahometanin! Co pan porabia w PPS? Co ma pan wspólnego z polskimi sprawami?” Aleksander Sulkiewicz odparł z oburzeniem: „Moja rodzina od kilkuset lat jest polską!”
Ciało Sulkiewicza przewieziono do Warszawy 8 listopada 1925 roku, gdzie zostało pochowane na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Niepodległości z Mieczami.
Cześć Jego pamięci!