b00g13
03.10.03, 17:06
ściągnięta z netu:
Wszyscy powszechnie wiedza, że Milne to męska szowinistyczna świnia (jedyną
kobietą była Kangurzyca - przedstawiona jako typowa kura domowa samotnie
wychowująca dziecko), że promuje konsumpcyjny styl życia (Kubuś nie myślał
nigdy o walce klas, ale o 'małym conieco'), wychwalał dominacje klas
posiadających o niewyjaśnionych źródłach dochodu (Kubuś nigdy nie pracował, a
mimo to w miodek był zawsze zaopatrzony), walczył o utrwalanie skostniałej,
feudalnej struktury zależności społeczno-ekonomicznych (chodzi oczywiście o
uprzywilejowaną pozycję Krzysia). A jeśli już jesteśmy przy Krzysiu...Widzimy
wyraźną propagacje zachowań homoseksualnych i pewnego ekshibizjonimu (Krzyś
zapraszał narratora do opowiadania historyjek podczas kąpieli).Daje się też
zauważyć promowanie postaw sadystycznych (jako dziecko płakałem widząc, jak
Krzyś ciągnie Puchatka po schodach, a główka misia robi łup-łup-łupo każdy
kant).
Mało? Proszę:
Prosiaczek: mamy tu do czynienia z typowym przypadkiem homoseksualizmu. Weźmy
na przykład taki oto fragment: "... Prosiaczek nie słuchał, tylko czekał z
upragnienia, aby zobaczyć niebieskie szelki Krzysia... Prosiaczek już je
kiedyś widział przedtem, jeden jedyny raz. Ale był wtedy o wiele młodszy i
tak był przejęty ich widokiem, że musiał pójść do łóżeczka o pół godziny
wcześniej niż zwykle. I od tego czasu zastanawiał się zawsze, czy były one
tak niebieskie i tak napięte, jak mu się wtedy wydawało".
U Królika odnajdujemy skłonności do kazirodztwa i seksu grupowego chodzi
oczywiście o wszystkich jego "krewnych i znajomych", którzy na dodatek zawsze
występują razem!) oraz początki pedofilii (jego obsesyjneposzukiwanie
Małego!).
Sowa: odkrywamy symptomy charakterystyczne dla tak zwanego erotomana-
gawędziarza (trochę teorii, parę mądrych wyrazów w rodzaju "felliato"
i "coitus interruptus", a do tego kilka opowieści zasłyszanych od znajomych i
pewna mina).
Jedynie Tygrys zachowuje się w miarę normalnie - to gatunek nieco
lekkomyślnego, choć czarującego playboya-samochwały, który szuka tylko
okazji, by sobie bryknąć na boku. Jednocześnie Tygrys wykazuje pewien
pragmatyzm - zakotwiczył się na stałe w domu Kangurzycy (była już o niej
mowa), z którą żyje na kocią łapę (lub może raczej: na tygrysią łapę). Razem
wychowują Maleństwo, czyli owoc związku Kangurzycy z - jak przypuszczam -
Narratorem. Maleństwo zaś - dzięki przebywaniu z Tygrysem - ma szansę
wyrosnąć na bawidamka i podrywacza...
xXx myśl globalnie, działaj lokalnie xXx