Dodaj do ulubionych

Anarchia na Widzewie

05.10.03, 15:08
Źle się dzieje na trybunach Widzewa. Na świeżo jestem po meczu z Wisłą i
ogarnia mnie złość, bezradna złość na to co widzę na trybunach. Będąc na
maeczu mam wrażenie, że nastały rządy pięści. Kto jest silny, bezczelny i w
dodatku ma wielu podobnych sobie kolegów może robić co chce. Chce wejść za
darmo na mecz ...żaden problem...można wyłamać bramę, może wprowadzić ktoś z
klubu. Chce wejść do budynku klubowego, nie powstrzyma go podstarzały
porządkowy, to samo z boiskiem czy przejściem na inny sektor. Ktoś powie, że
to drobne wykroczenia. No i co z tego. Uświadamia się tylko ludziom że mogą
robić co chcą. Zadyma na stadionie jest tylko wynikiem braku porządku,
zdyscyplinowania kibiców. Od dawna ze stadionu wygania się prawdziwych
kibiców a hołduje przestępcom. Władze klubu wyszły z założenia, że
zdyscyplinują ich metodą marchewki tzn. jeśli przymknie się oczy na pewne
nieprawidłowści to nie będą sprawiali dużych problemów. Efekt jest odwrotny.
Poczuli się bezkarni, ważni i silni. Żal było patrzeć jak osamotniony, nowy
prezes(przy okazji gratulacje za odwagę) próbuje sam w pojedynkę zaprowadzić
porządek na trybunie przy sektorze rodzinnym. Ja pytam się gdzie byli
porządkowi i ochrona. Gdzie byli wspaniali działacze typu Dzieniakowski i
Wociechowski, których polityka doprowadziła pośrednio do tej sytuacji.
Żeby zaprowadzić porządek na trybunach trzeba być niezwykle konsekwentnym.
Nie może być tak, że facet przez cały mecz obraża ochroniarzy, pluje na nich
rzuca przedmiotami i karą jest wypsikanie butelki gazu na twarz. Gościu
niczego się nie nauczy. Mało tego będzie szukał rewanżu. Trzeba wezwać
policję i oskarżyć go np. o grożby uszkodzenia ciała(jeśli nie fachowo piszę
proszę o wybaczenie). Bicie w myśl porządku jest niezwykle szkodliwe.
Powinno być ostatecznością. W polskim prawie jest pewnie z kilka tysięcy
paragrafów. I jeśli żaden nie pasuje do przestępstw popełnianych na
stadionach to jest już nie źle, ale tragicznie. Wiem, że nie uda sie wyłapać
wszystkich wykroczeń ale od czegoś trzeba zacząć. Karać dla przykładu. I BYĆ
KONSEKWENTNYM. Nie lubię policji, nie lubię jeśli ktoś wymusza na mnie
porządek, ale nie jesteśmy w stanie my jako kibice sami zadbać o porządek.
Bez służb porządkowych stadion zostanie zamknięty wcześniej czy później. A
już na pewno ominie go większość normalnych kibiców. Takich, którzy
interesują się meczem.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka