Dodaj do ulubionych

poświęcenia

10.10.03, 21:47
żeby coś mieć trzeba za to zapłacić-"nie ma nic za darmo"-taka jest życiowa
prawda, o której coraz częściej przekonuje sie na własnej skórze

sama jestem osobą, która chciałby robić parę fajnych rzeczy, które mnie
intresują, ale nie chcę,
żeby było to powierzchowne, dlatego też muszę cały czas dokonywać wyborów i
wybierając jedno poświęcać drugie.

jakie było Twoje najwieksze poświęcenie?
do jakiego byłbyś zdolny kiedy Ci bardzo na czymś zależy?
czy i co poświecacie w codziennym życiu?

i w ogóle...chcecie coś napisać o poświeceniu?(no to piszcie:-)
Obserwuj wątek
    • marjory_m Re: poświęcenia 11.10.03, 22:40
      nie moje lecz znajomego. 27 lat, piękne, długie do pośladków, blond włosy(facet
      z gatunku "metali" więc miał z czego być dumnym). Zciął się na łyso. Musiał bo
      wyjechał na miesiąc na biegun. I to zdanie które zapamiętałam: "Czasem
      realizacja najwiekszego marzenia wiąze się z największym poświęceniem"
      • Gość: Trzeźwy Ktoś tu jest nietrzeźwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 22:48
        Na miesiąc na biegun?! Piszesz przez sen czy świadomie robisz mnie w konia? Na
        biegunach.
        • marjory_m Re: Ktoś tu jest nietrzeźwy 11.10.03, 22:55
          Gość portalu: Trzeźwy napisał(a):

          > Na miesiąc na biegun?! Piszesz przez sen czy świadomie robisz mnie w konia?
          Na
          > biegunach.

          Nie mam zadnego celu w tym by robić Ciebie ani nikogo innego w konia. Ale żeby
          nie było jutro zadzwonie do jego siostry i dopytam czy czegoś nie pokręciłam,
          chcesz?
    • Gość: med_max Re: poświęcenia IP: 212.191.1.* 11.10.03, 23:00
      Skomplikowana sprawa z tym poświęceniem. Mimo wszystko myślę, że w głębi naszej
      natury tkwi samolubność i nieczęsto jesteśmy w stanie poświęcić coś dla
      kogoś.Wyjątek-własne dzieci ale przecież nawet w tle takiego poświęcenia,
      gdzieś głęboko chcemy schlebiać swojemu ego. Co innego w swoim małym światku.
      Ale i tu poświęcamy rzeczy aby dogodzić własnej próżności. Wybieramy to co jest
      przyjemnością lub też inwestycję przyszłościową. Taka jest prawda o człowieku.
      Mamy wrażenie że jesteśmy zdolni do poświęceń a tak naprawdę wiele rzeczy
      robimy dla siebie. Chyba że się praktykuje zen albo jest się Ochojską, takim
      chlubnym wyjątkiem który utwierdza nas w wierze w człowieka. Wtedy nic nie jest
      problemem i nic nie trzeba poświęcać. Warto spróbować:)
    • kirka1 Re: poświęcenia 12.10.03, 11:52
      zastanawiałam się nad tym i...
      stwierdzam że zależy to od kilku czynników
      (no coment for this moment)
    • ixtlilto Re: poświęcenia 12.10.03, 22:00
      Przypadkiem obejrzałam program "dla Ciebie wszystko", gdzie jedna osoba
      poświęca się/ przełamuje lęki dla drugiej. I takie poświęcenie rozumiem- dla
      spełnienia marzeń.

      Poza tym nie podoba mi się słowo poświęcenie. Sugeruje, że rezygnuję z czegoś
      na czym bardzo mi zależy. W codziennym życiu to raczej rezygnacja...

      Próbuję sobie przypomnieć jakieś moje poświęcenie. W sumie każdego dnia
      dokonuję jakiś tam wyborów, rezygnuję z czegoś na czecz czegoś innego.
      Jedyny taki większy wybór jaki mi teraz przychodzi do głowy to: wyjechać z
      Łodzi na 2 dni, żeby nakręcić teledysk; czy zostać w Łodzi i dzielić stres a
      później i radość z ukochaną osobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka