Dodaj do ulubionych

Narutowicza gotowa przed czasem

25.09.08, 08:14
Jak znam zdolność naszych zamawiających, projektantów i wykonawców wszystkie 5
nowych sygnalizacji będzie cudownie niezsynchronizowanych. Przykładów jest aż
nadto: na Włókniarzy, na Krzemienieckiej (przejście dla pieszych tuż przed
Bandurskiego, a kiedyś czytałem na forum "że na pewno będą zsynchronizowane") itd.

Poza tym chciałbym się dowiedzieć rzeczy:
1) kto wymyślił tak pięknie nachodzące na siebie remonty na Narutowicza i
Jaracza w jednym terminie...?
2) czy obszarowy system sterowania ruchem już działa? Bo zauważyłem poprawę
drożności Kościuszki, ale przy 0,5 kilometrowym korku na Próchnika o 7 rano
(rzecz wcześniej niespotykana, korek sięga do ul. Gdańskiej...)

Pozdr
Obserwuj wątek
    • iwa-06 Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 10:23
      Trochę rozśmieszyło mnie zdanie o przejechaniu w dniu 1 października
      pierwszych samochodów. Tak się składa, że przejeżdżam dwa razy
      dziennie remontowany odcinek ul. Narutowicza na rowerze i z ogromnym
      zdziwieniem obserwuję, że ruch samochodowy odbywa się tak, jakby co
      najmniej od dwóch tygodni trasa była otwarta. Nie wspominam o
      samochodach obsługujących inwestycję, lecz o pokonujących ją. W
      miarę jeszcze pusta ulica pozwala na osiąganie niezłych prędkości.
      Wielokrotnie zastanawiam się nad zupełnym brakiem zainteresowania
      odpowiedzialnych służb tym procederem. Po środku ulicy przechadzają
      się mieszkańcy, przechodzą robotnicy w przekonaniu, że nic się im
      nie stanie, bo ulica jest zamknięta dla ruchu. Jak widzę pędzący
      samochód mam wrażenie, że ich bezpieczeństwo jest pod znakiem
      zapytania. Każdy dzień przynosi zwiększenie ruchu.
      • Gość: b_o_b Re: Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 19:39
        bo ta ulica jest gotowa już od dobrych 2 tygodni a szacowny Panie chciałbym w
        końcu dojechać do domu ( i nie tylko ja) !!! Skończone czy nie, dla pieszych są
        chodniki a Jaśnie Pan jadąc rowerem też łamie przepisy :) więc do kogo ta gadka ?
      • Gość: bartas Chodzi ci o urzedasow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 20:50
        Ze sie nawet nei pokwapia i nie otworza dla ruchu gotowej ulicy
        tylko skazuja Lodzian do stania w korkach, co mozna przeliczyc na
        tracone przez nich pieniadze? Kazdy z tych urzednikow powinien ze
        swojej kieszeni za ten skandal zaplacic
    • Gość: cmr Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.4web.pl 25.09.08, 10:37
      Zastanawiam się czy jest sens przenoszenia wszystkich przystanków na Pl.
      Dąbrowskiego skoro w przyszłym roku znowu się je przeniesie (podobno na stałe),
      z powodu remontu, pod Dworzec Fabryczny. Może lepiej nie wprowadzać jeszcze
      większego zamieszania?
    • gothmucha Re: Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 10:38
      "Firma miała czas na zakończenie inwestycji do Wszystkich Świętych, tymczasem roboty udało się zakończyć wcześniej. Tramwaje i samochody pojadą nową ul. Narutowicza już 1 października."

      Super. Tylko jakoś nadal mi ciężko uwierzyć, że z kilkusetmetrowym odcinkiem trzeba się było grzebać aż tyle czasu i że miasto dało termin do 1 listopada. Nawet nie chcę myśleć, co by było, gdyby zaczęły się zajęcia na UŁ, a komunikacji na Narutowicza nadal by nie było.

      "Jeden z największych tegorocznych remontów dobiega końca. Przebudowa ul. Narutowicza to część projektu przekształcenia tego rejonu w bulwar. Kolejnym etapem, który rozpocznie się w przyszłym roku, będzie modernizacją płyty placu Dąbrowskiego i budowa na niej fontanny."

      I dwupasmowej jezdni od POW do Zielonej. Albo coś krótki im ten bulwar wyszedł, albo nie wie jedna ręka co druga robi... Albo ja i ZDiT mamy inne definicje bulwaru.


      "Kierowcy będą musieli przyzwyczaić się do kilku drogowych nowości. Przy okazji przebudowy ul. Narutowicza urzędnicy postanowili postawić pięć nowych sygnalizacji. Światła będą co kilkadziesiąt metrów. Nowe sygnalizacje pojawią się przy ulicach Tramwajowej, Lindleya, POW, Sterlinga i Uniwersyteckiej. Drogowcy zdają sobie sprawę, że - z jednej strony - utrudni to nieco podróżowanie ul. Narutowicza, ale - z drugiej - ma ułatwić wjechanie na nią z dróg podporządkowanych. - Priorytetem są dla nas piesi. Musimy tak zorganizować ruch, by wszyscy mogli sprawnie się przemieszczać - mówi Aleksandra Mioduszewska z Zarządu Dróg i Transportu."

      I dlatego na najbardziej uczęszczanym skrzyżowaniu (z Wierzbową) sygnalizacji brak, bo tam piesi już nie dochodzą. No i oczywiście wszędzie mamy do czynienia z przejściami na przycisk, które w łódzkich warunkach tworzą zawsze czerwoną falę. No ale kto by się tam przejmował...

      "To jednak niejedyne nowości na ul. Narutowicza po modernizacji. Przy ul. Tramwajowej i wzdłuż pl. Dąbrowskiego powstały tzw. przystanki intermodalne - jedne dla autobusów i tramwajów. Dzięki nim podróżni chcący się przesiąść nie będą musieli przebiegać przez drogę. Stanęły one na wysepkach. Aby auta mogły je ominąć, poszerzono jezdnie."

      To akurat wielki plus inwestycji - nareszcie!

      "Modernizacja objęła również ul. Sterlinga, POW oraz jezdnię przy sądzie okręgowym. Oprócz odnowienia nawierzchni wymieniono również krawężniki i chodniki."

      ...na super estetyczną kostkę bauma, a uliczkę przed sądem wyasfaltowano, bo po co komu w tamtym miejscu oryginalna nawierzchnia... To tak w trosce o nowoczesność i estetykę...

      "Z kamienic zdjęto również liny, które podtrzymywały sieć trakcyjną. Teraz zaczepiono je do słupów, dzięki czemu nie będą niszczyć zabytkowych budynków."

      ...dzięki czemu zyskaliśmy kilkadziesięt super estetycznych balasów. No ale ponoć jest prawo zakazujące przyczepiania trakcji do kamienic, a przynajmniej tak twierdziła pani niedorzecznik Mioduszewska.

      "Obecnie trwają drobne roboty wykończeniowe. Drogowcy muszą ustawić znaki i nowe wiaty przystankowe, namalować linie na jezdni oraz uporządkować teren. Później zmodernizowany odcinek musi przejść odbiór techniczny. Inżynierowie z Zarządu Dróg i Transportu sprawdzą oznakowanie i czy wszystkie elementy zostały wykonane zgodnie z projektem."

      Dadzą radę do środy? Przykład ul. Paderewskiego nastawia negatywnie...

      Quote:W środę droga zostanie uroczyście otwarta i pojadą nią pierwsze samochody. Tym samym na pl. Dąbrowskiego wrócą autobusy, których przystanki zostały na czas prac przeniesione.

      Cudownie!!! Trzykrotne hip hip hurra!!! Bo przecież o to w całej tej przebudowie chodziło, prawda? A że przy okazji znów zabierze się autobusy spod dworca i znów podróżni będą biegać setki metrów do autobusów, to już nieistotne. Niech fabryczny nadal będzie komunikacyjną dziurą jak przed remontem, a co tam, przecież w dwatysiącefafnastym będzie krańcówka autobusów pod nowym dworcem, ale na razie po co to komu?


      Jednym słowem - chcieliśmy dobrze, ale wyszło jak zwykle...
      • jakub_polewski Re: Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 13:48
        gothmucha napisał:
        > ...na super estetyczną kostkę bauma, a uliczkę przed sądem
        wyasfaltowano, bo po
        > co komu w tamtym miejscu oryginalna nawierzchnia... To tak w
        trosce o nowoczes
        > ność i estetykę...

        NIESTETY! Zrobiłem zdjęcia pagórków usypanych z oryginalnej wyrwanej
        kostki! To było jedno z ostatnich miejsc, gdzie nawierzchnia
        reprezentowała COŚ sobą. Teraz jest oczywiście asfalt i szary beton!
        Taki jak w ZDiT. Beton, buractwo, prymitywizm, ciemnogród,
        zaściankowość. Te słowa nie wystarczają, żeby opisać poczynania
        ZDiTu w zakresie ARCHITEKTURY/ESTETYKI! Tych szkodników i wandali z
        dyrekcji ZDiT powinno się już dawno wypieprzyć, a to nadal jakaś
        kasta nietykalna, trzymają się latami na tych stołkach i niszczą
        dalej przestrzeń miasta! Ja nie wiem, oni sie teleportowali z czasów
        Gierka do teraz czy co?! Skąd oni są wogóle i co robią na tak
        odpowiedzialnych stanowiskach?! Czekam już teraz tylko aż
        powyrywają torowisko z Czerwonej!
      • Gość: b_o_b Re: Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 19:45

        "To jednak niejedyne nowości na ul. Narutowicza po modernizacji. Przy ul.
        Tramwajowej i wzdłuż pl. Dąbrowskiego powstały tzw. przystanki intermodalne -
        jedne dla autobusów i tramwajów. Dzięki nim podróżni chcący się przesiąść nie
        będą musieli przebiegać przez drogę. Stanęły one na wysepkach. Aby auta mogły je
        ominąć, poszerzono jezdnie."

        To akurat wielki plus inwestycji - nareszcie!

        Fajnie tylko, autobusy nie zjeżdżały z jezdni tylko zatrzymywały się jak zwykle
        - zwłaszcza 58.
    • Gość: didunia Re: Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 10:54
      Ale dlaczego jest tylko mowa o powrocie samochodów i autobusów? Tzn. że tramwaje
      nie powrócą na swoje stałe trasy? Szkoda, bo bardzo na to czekam... Na ulicy
      Narutowicza jest "powysypywana" cała moja uczelnia, a te posrane remonty
      uprzykrzają mi do niej dojazd...

      Niech mi ktoś odpowie jak to będzie z tymi tramwajami :) Pozdrawiam!
      • Gość: Dziwak Re: Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 11:07
        Ludzie!!! Czy wy potraficie tylko narzekac? Poco remontowac lepiej jezdzic po dziurach bo jak wyremontuja to i tak fala oburzenia bo dlugo, bo wszystko na raz, tu zle tu niedobrze tu dali swiatla a tu nie dali tu potrzebne tu nie...
        Moze napiszecie petycje aby wszytkie remonty przerwac bo chcecie stare drogi bez korków zamiast poczekac 2 lata i miec nareszcie ładne drogi w miescie...
        Albo lepiej wyjedzcie do anglii tam przeciez juz wszystko maja nie musicie czekac i sie meczyc...
        • m-nick Re: Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 11:58
          Remonty tak, nawet w wielkiej skali, ale nie odcięcie wyjazdu z centrum
          (remontowane Narutowicza, Jaracza, Kopcińskiego...)!!!
        • jakub_polewski Re: Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 13:52
          Gość portalu: Dziwak napisał(a):

          > Ludzie!!! Czy wy potraficie tylko narzekac? Poco remontowac lepiej
          jezdzic po d
          > ziurach bo jak wyremontuja to i tak fala oburzenia bo dlugo, bo
          wszystko na raz
          > , tu zle tu niedobrze tu dali swiatla a tu nie dali tu potrzebne
          tu nie...
          > Moze napiszecie petycje aby wszytkie remonty przerwac bo chcecie
          stare drogi be
          > z korków zamiast poczekac 2 lata i miec nareszcie ładne drogi w
          miescie...
          > Albo lepiej wyjedzcie do anglii tam przeciez juz wszystko maja nie
          musicie czek
          > ac i sie meczyc...
          >

          Poroponuję zamieszkać w Warszawie, gdzieś w centrum... to miasto
          idealne dla niewybrednych i nieobytych z estetyką czy
          funkcjonalnością ;) Na pewno spodobają Ci się zakorkowane
          POSZERZONE arterie wyasfaltowane i pozbawione jakiejkolwiek wartości
          architektonicznej. Powodzenia! :)
    • Gość: VHD Narutowicza gotowa przed czasem IP: 157.25.164.* 25.09.08, 11:10
      > W środę droga zostanie uroczyście otwarta

      A jakże - taki wyczyn jak wyremontowanie drogi godzien jest uroczystości - do
      roboty włodarze! :/
      • jakub_polewski Re: Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 13:55
        Gość portalu: VHD napisał(a):

        > > W środę droga zostanie uroczyście otwarta
        >
        > A jakże - taki wyczyn jak wyremontowanie drogi godzien jest
        uroczystości - do
        > roboty włodarze! :/

        He he, i znowu parcia na szkło do przecinania wstęgi. Nie ważne, że
        wykorzystanie środków unijnych to żaden wyczyn tylko psi
        obowiązek ;) A że całego stada innych obowiązków przez 2 kadencje
        UMŁ nie wypełniał no to co tam! Podobnie nic nie szkodzi, że JAKOŚĆ
        tych remontów jest skandaliczna ;/ Ważne to pokazać się przy
        wstędze ;D Gierek wiecznie żywy.
    • Gość: ml Dlaczego priorytetem sa piesi?? IP: 213.31.195.* 25.09.08, 11:27
      Nie do konca to rozumiem.. Piesi nie powinni byc priorytetem, to
      szalenstwo..
      • jakub_polewski Re: Dlaczego priorytetem sa piesi?? 25.09.08, 13:56
        Gość portalu: ml napisał(a):

        > Nie do konca to rozumiem.. Piesi nie powinni byc priorytetem, to
        > szalenstwo..

        Ciekawa teza... wcale nie szalona xD
    • Gość: plażowicz Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 12:27
      "Przebudowa ul. Narutowicza to część projektu przekształcenia tego
      rejonu w bulwar."
      Bulwar. Podobno nadmorski...
      • Gość: ehh Re: Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.4web.pl 25.09.08, 12:56
        Cieszę się, że zakonczył się ten remont !! Cieszę sie niesamowicie z każdego
        takiego wydarzenia... niestety, nie dane bedzie mi sprawdzic nowej nawierzchni gdyz:

        - rozkopali mi wjazd do Łodzi i na ulicy Rzgowskiej stoi sie w godzinnym korku
        - nie dane mi dojechac do Rydza-Smiglego bo ... wymianiaja poduszkę asfaltu ??
        - Kilinskiego jest zawalona autami w obie strony na potęge a nie zdzierże już
        dłużej wpychających sie chamsko aut
        - do Włókniarzy mam za daleko ... poza Tym wszyscy sprytni unikający korku na
        Rzgowskiej jadą własnie tam

        TAKZE - prosba, skonczcie Te remonty przed zima :( a noz dane bedzie mi postac w
        korkach na Narutowicza :))
      • jakub_polewski Re: Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 13:58
        Gość portalu: plażowicz napisał(a):

        > "Przebudowa ul. Narutowicza to część projektu przekształcenia tego
        > rejonu w bulwar."
        > Bulwar. Podobno nadmorski...

        Nadmorski masz na Pietrynie ;))) Tylko trochę za mało jeszcze
        plastikowych budek, ale prawie prawie... ;>>

        P.S. Rozumiem, że autor pomysłu, żeby piesi nie byli priorytetem
        szykuje uchwałę dla Rady Miejskiej o zlikwidowaniu chodników na
        rzecz poszerzania jezdni? ;D Ojej, po co to napisałem, jeszcze ktoś
        w ZDiT to przeczyta i zrealizują! :(
    • adamowski1 Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 13:32
      Rewelka,tak krótki odcinek drogi,tak długo remontowany,teraz
      światełek będzie tyle co na choince,wątpie czy upłynni to ruch.A
      wspólne przystanki tramwaju i autobusu?,efekty widać przy
      Górniaku,autobus jadący w strone ronda Lotników jedzie po torowisku
      aby za chwile wykonać manewr powrotu na jezdnie,niestety kierowca
      autobusu g---o widzi w swoim lusterku bo deczko ma za ostry profil
      drogi.Jak na razie jeżdzi tam 50-tka,czyli krótkie autobusy,ale gdy
      powróci 57 czyli przegub (18 metrów)to już sobie wyobrażam sytuacje
      kolizyjne do jakich tam będzie dochodzić.BRAWO.
      • Gość: JVC Re: Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 14:00
        Podobno 57 ma nigdy nie wrócić na swoją starą trasę, w zamian stworzono m.in.
        linię tramwajową 16 i 16A.
        • jakub_polewski Re: Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 14:01
          Gość portalu: JVC napisał(a):

          > Podobno 57 ma nigdy nie wrócić na swoją starą trasę, w zamian
          stworzono m.in.
          > linię tramwajową 16 i 16A.

          To miło. Jedyna linia autobusowa, z której korzystałem do tej pory w
          tej części miasta :D
    • jakub_polewski Re: Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 13:40
      m-nick napisał:

      > Jak znam zdolność naszych zamawiających, projektantów i wykonawców
      wszystkie 5
      > nowych sygnalizacji będzie cudownie niezsynchronizowanych.
      Przykładów jest aż
      > nadto: na Włókniarzy, na Krzemienieckiej (przejście dla pieszych
      tuż przed
      > Bandurskiego, a kiedyś czytałem na forum "że na pewno będą
      zsynchronizowane") i
      > td.
      >
      > Poza tym chciałbym się dowiedzieć rzeczy:
      > 1) kto wymyślił tak pięknie nachodzące na siebie remonty na
      Narutowicza i
      > Jaracza w jednym terminie...?
      > 2) czy obszarowy system sterowania ruchem już działa? Bo
      zauważyłem poprawę
      > drożności Kościuszki, ale przy 0,5 kilometrowym korku na Próchnika
      o 7 rano
      > (rzecz wcześniej niespotykana, korek sięga do ul. Gdańskiej...)
      >
      > Pozdr

      Ta, a mnie ciekawi, jak jest możliwe, żeby w 2008 roku była
      tolerowana dewastacja krajobrazu poprzez stosowanie najtańszej i
      najbardziej szpetnej tandety w przestrzeni miejskiej:

      1) Jasnoszare słupy, to chyba już gorzej bo bardziej oczojeb... było
      by dać fluorescencyjne!

      2) Las słupów - bo na jednym rogu obok siebie trzeba dać aż 3, 4
      słupy, każdy na co inne (sygnalizacja, znak drogowy, druga
      sygnalizacja, trakcja el. itd.).

      3) Wyłożenie nawierzchni kostką betonową jasnoszarą i nazwanie tego
      w tym szmatławcu propagandowym pt. "Korkociąg" -> "ekskluzywnym
      brukiem, z którego łodzianie się będą cieszyć" to po prostu skandal
      i buractwo! Do dyrekcji ZDiTu: Drodzy Państwo, wiochę to róbcie u
      siebie w mieszkaniach, a nie w zabytkowych obszarach miasta!

      4) Przystanki tramwajowe podobnie, musiałbym wszystko zjechać, od
      ogrodzeń (zwykłe kratownice, NA SZCZĘŚCIE ich nie pomalowano na
      żółto, więc jakiś mały plusik chociaż jest ;) przez tandetne kosze
      na śmieci po oczywiscie betonową kostkę.

      Ludzie, żyjemy 19 lat po rozpoczęciu transformacji, a ZDiT serwuje
      nam inwestycje za nasze (unijne) pieniądze rodem z lat 60-tych XX
      wieku! Zero estetyki, brak stylizacji. Tam chyba nie ma nikogo kto
      podejmuje decyzje w zakresie architektonicznym! A co na to plastik
      miasta, dyrektor Wydz. Planowaina Przestrzennego i Ochrony Zabytków
      (jego szef) czy jego niższa hierarchicznie szefowa: MKZ? NO nic, bo
      nikt się tym w Łodzi nie zajmuje, obiboki! :)


      P.S. Nie, nie pisać, że nie ma pieniędzy, bo są pieniądze, kiedy
      trzeba 2, 3 razy nawierzchnię remontować po kolei!
    • el-042 Asfaltowy bulwar... 25.09.08, 14:04
      To nobilitujące nazywać kawałek nowej jezdni bulwarem. Po bulwarze
      przede wszystkim się spaceruje, jest tam dużo zieleni, a tutaj mamy
      nowy asfalt i płyty chodnikowe. Zero myślenia o estetyce i zieleni.
      Na pewno takie podejście nie zachęci do spacerów tym "bulwarem".
      Można było chociaż na jezdni położyć kostkę brukową albo klinkier
      drogowy, a na chodnikach ustawić jakieś klomby z zielenią, nie
      mówiąc już o nowych nasadzeniach drzew. Po prostu wyremontowano
      nawierzchnię po najmniejszej linii oporu modyfikując nieco układ
      komunikacyjny (to oczywiście plus), ale daleko temu wszystkiemu do
      stworzenia bulwaru...

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
      • jakub_polewski Re: Asfaltowy bulwar... 25.09.08, 14:11
        el-042 napisał:

        > To nobilitujące nazywać kawałek nowej jezdni bulwarem. Po bulwarze
        > przede wszystkim się spaceruje, jest tam dużo zieleni, a tutaj
        mamy
        > nowy asfalt i płyty chodnikowe. Zero myślenia o estetyce i
        zieleni.
        > Na pewno takie podejście nie zachęci do spacerów tym "bulwarem".
        > Można było chociaż na jezdni położyć kostkę brukową albo klinkier
        > drogowy, a na chodnikach ustawić jakieś klomby z zielenią, nie
        > mówiąc już o nowych nasadzeniach drzew. Po prostu wyremontowano
        > nawierzchnię po najmniejszej linii oporu modyfikując nieco układ
        > komunikacyjny (to oczywiście plus), ale daleko temu wszystkiemu do
        > stworzenia bulwaru...

        Jakich spacerów, jakiej zieleni? Nie czytałeś jednej z wypowiedzi?!
        To skandal, żeby "piesi byli priorytetem!" :D Chodniki usunąć,
        poszerzyć jednie, więcej korków i asfaltu, a dla samochodów zieleń
        miejska nie jest potrzebna! ;> Spacery wybij sobie zgłody.

        P.S. Cześć Michał ;)

        > --
        > Odpłyń Łodzią z EL-042
    • i_qpa Narutowicza gotowa przed czasem 25.09.08, 14:22
      "Światła będą co kilkadziesiąt metrów"
      • Gość: Peter Re: Narutowicza gotowa przed czasem IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 15:27
        Ja nie mogę się doczekać jak zwykle cudownie synchronizowane do
        jeżdżenia w parach, trójkach a czasem nawet w czwórkach tramwaje i
        autobusy zaczną stawać na tym samym przystanku (jeszcze pamiętam
        widok stojącej na skrzyżowaniu Nar/Kop 12, 13 i 7 i jeszcze jednej
        12 :))) Teraz rozumiem będzie przekładaniec - 96, 7, zmiana świateł,
        70, 13, zmiana świateł 70A, 12, - już się nie mogę doczekać :-))))
        A sorry zapomniałem do przekładańca dodać kierowców, którzy tracąc
        cierpliwość na jednym pasie próbowali się wepchnąć na pas tramwajów
        i autobusów :))))
        PS. Czy ktoś może mi wytłumaczyć po co sygnalizacja dla pieszych do
        przejścia ulicy Lindleya, która jest ślepa, ma góra 50 metrów i
        jeżdżą tam tylko auta parkujące na tamtejszym parkingu (pracowników
        UŁ i studentów)
        • gothmucha Re: Narutowicza gotowa przed czasem 26.09.08, 02:34
          Gość portalu: Peter napisał(a):
          PS. Czy ktoś może mi wytłumaczyć po co sygnalizacja dla pieszych do
          > przejścia ulicy Lindleya, która jest ślepa, ma góra 50 metrów i
          > jeżdżą tam tylko auta parkujące na tamtejszym parkingu (pracowników
          > UŁ i studentów)

          To akurat rozwiązanie "przyszłościowe" = po zakopaniu torów Lindleya połaczy się z Wodną.
      • jakub_polewski Re: Narutowicza gotowa przed czasem 26.09.08, 01:50
        i_qpa napisał:

        > "Światła będą co kilkadziesiąt metrów"
    • Gość: vlad Tylko 5 sygnalizacji swietlnych? Zadnego ronda???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 16:15
      Jak to???!!! Czuje sie zawiedziony!!!
      • jakub_polewski Re: Tylko 5 sygnalizacji swietlnych? Zadnego rond 26.09.08, 01:47
        Gość portalu: vlad napisał(a):

        > Jak to???!!! Czuje sie zawiedziony!!!

        No włąśnie, gdzie rondo i dlaczego nie kosztem narożnych kamienic?
        Może by tak Rondo z Kilińskiego? Wystarczy rozwalić tylko Hotel
        Polonia. Co tam, jest tylko w rejestrze zabytków ;)
        • gothmucha Re: Tylko 5 sygnalizacji swietlnych? Zadnego rond 26.09.08, 02:35
          jakub_polewski napisał:

          >
          > No włąśnie, gdzie rondo i dlaczego nie kosztem narożnych kamienic?
          > Może by tak Rondo z Kilińskiego? Wystarczy rozwalić tylko Hotel
          > Polonia. Co tam, jest tylko w rejestrze zabytków ;)
          >

          Jakie rondo, jak tam estakada ma być!
          • jakub_polewski Re: Tylko 5 sygnalizacji swietlnych? Zadnego rond 26.09.08, 02:47
            gothmucha napisał:

            > jakub_polewski napisał:
            >
            > >
            > > No włąśnie, gdzie rondo i dlaczego nie kosztem narożnych
            kamienic?
            > > Może by tak Rondo z Kilińskiego? Wystarczy rozwalić tylko Hotel
            > > Polonia. Co tam, jest tylko w rejestrze zabytków ;)
            > >
            >
            > Jakie rondo, jak tam estakada ma być!

            ROTFL :D
            • Gość: obcyk Re: Tylko 5 sygnalizacji swietlnych? Zadnego rond IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 11:09
              > ROTFL :D

              to nie zart. widzialem plany a na nich estakade. czytalem tez o planach
              zburzenia wschodniej czesci Kilinskiego zeby zrobic z niej dwupasmowke.
              • gothmucha Re: Tylko 5 sygnalizacji swietlnych? Zadnego rond 26.09.08, 14:25
                To było w latach 60tych, ale znając dinozaury ze ZDiT, to wszystko jest możliwe.

                Ps - nie wschodniej pierzei, ale zachodniej.
              • jakub_polewski Re: Tylko 5 sygnalizacji swietlnych? Zadnego rond 26.09.08, 16:53
                Nie, ROTFL był wyrazem stosunku do autora pomysłu. Natomiast nie
                wiem co to za plany, liczę, że nie aktualne z tego powodu, że jak
                rozmawiałem z Architektem Miasta to mówił, że nie będzie rozwałki
                kamienic przy Kilińskiego. Ech... a co do Wschodniej strony,
                nonsens. Tam są zabytki z REJESTRU, nie można zrobić dwujezdniowej.
                Dla Kilińskiego plany są z tego co wiem przesądzone. Chodnik +
                tramwaj. BEZ samochodów.
    • Gość: liść Piesi górą!! IP: *.lodz.mm.pl 25.09.08, 18:05
      Po pierwsze....priorytet dla pieszych w centrum miasta jest sprawą oczywistą i
      nie podlegającą dyskusji! Tym bardziej gdy w bezpośrednim kontakcie są: teatr,
      dworce, pętla komunikacji miejskiej, 3uczelnie w tym dwie publiczne...no i ulica
      która może kiedyś będzie deptakiem!! Mi poruszanie się na swoich dwóch nogach
      nie przeszkadza w ścisłym centrum...pół życia spędzam w europejskich
      metropoliach i to jakoś polubiłem...trzy warunki...szczelne zamknięcie dla ruchu
      prywatnego, piętrowe parkingi (lub podziemne) przed strefą zamkniętą
      i...świetnie rozwinięty system komunikacji miejskiej i wszystko jest wtedy ok!

      Co innego estetyka...zobaczymy jak to wykonają!! Ja czekam na rok następny gdy
      zaczną budować nowy pl. dąbrowskiego i hotel...bo pewnie wtedy to co teraz
      zostało wybudowane nowe ekipy budowlane rozpierniczą w cholerę!

      A kostkę betonową...to niech sobie na działkach kładą drogie urzędniki, w
      centrum historycznym miasta...jest miejsce dla granitu lub marmuru(jak przy
      filharmonii)i innych szlachetniejszych substancji!

      No i co ze spójnością estetyczną centrum?! Do dziś ludzie się śmieją ze starej
      strategii na Pietrynie...co skrzyżowanie inna bajka!


      Inna sprawa to...gdzie będzie się zostawiać auto aby dojść do Pietryny, teatru
      czy dworca...bo jakoś nie widzę budowanie piętrowego parkingu przy nowym sądzie!

      Utrudnienia dla ruchu samochodowego...takie jak na Kilińskiego czy wiele
      świateł...utrudni wciskanie się przed innych różnym czterokółkowym bezmózgowcom!
      Z resztą wszystko się unormuję gdy znacznie ograniczy się ruch prywatny w
      centrum....ale to niestety kwestia dłuższego czasu!!

      a tak...przyziemnie...

      czy ktoś prócz mnie zauważył, że znowu mamy podwójny system oświetleniowy rodem
      z ul. Pomorskiej?! Dostawiono nowe wielkie maszty oświetleniowe i zostawiono
      także stare mniejsze...myślałem że je usuną ale tego nie zrobili i obudowali
      nowym chodnikiem!! Ktoś za to beknie czy znowu jest cudownie po łódzku?!

      Nie wspomnę, że słupy oświetleniowe są zwykłe...a nie stylowe jak być w centrum
      powinno!
      • Gość: b_o_b Re: Piesi górą!! IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 20:07
        1. To nie jest centrum. Może będzie, może nie. Kropiwnicki wszędzie buduje centra.
        2. W okolicach mieszkają ludzie, którzy "drogi bezmózgowcu" pracują na obrzeżach
        miasta gdzie Twoja komunikacja a tym bardziej nogi nie docierają - więc
        potrzebują aut.
        3. Skoro piesi są priorytetem - w tym studenci to czemu oni zajmują miejsca
        parkingowe mieszkańców, a gdy brakuje miejsc rozjeżdżają chodniki i trawniki ?
        Dotyczy to również klientów gazowni i sądu. Twoi piesi jeżdżą...samochodami.
        4. Budowa parkingów - zgoda np pomiędzy gazownią a sądem, wielki parking - mogę
        dochodzić po auto ale pod warunkiem, że parkuje tam za darmo albo za symboliczne
        np 50zł w skali miesiąca - z racji tego zrezygnuje z parkowania na ulicy, będzie
        szerzej ruch się upłynni.
        5. Jak już idą w stronę pieszych mogli zrobić coś czego brakuje w tym mieście
        oddzielić chodniki od ulicy kwietnikami, tak aby nowobogacka Pani co pójdzie na
        zakupy do Rossmanna nie blokowała całego ruchu swoim super terenowym autkiem.
        Znaków zakazu parkowania nie widziałem tam jeszcze, czyli będzie miała do tego
        pełne prawo.
        • Gość: liść Re: Piesi górą!! IP: *.lodz.mm.pl 25.09.08, 21:16
          Po pierwsze widzę, że bardzo dotknęły Ciebie porównania wpychających się
          kierowców wpychających i nie szanujących przepisów drogowych do
          bezmózgowców....widzę, że się bardzo z nimi utożsamiasz więc tym bardziej
          rozumiem czemu nie jesteś w stanie pojąć kilku banalnych kwestii!!

          Po drugie...pl.dąbrowskiego jak i okolice dworca fabrycznego należy do ścisłego
          centrum miasta!!!!Absurdalnym jest twierdzenie inaczej...może dla ciebie jest
          tym czymś nie wiem...środkowy pasek bruku na Piotrkowskiej...proponuje to
          przedefiniować bo tak nie jest!!I Kropiewnicki nie ma z tym nic wspólnego akurat...

          3.Po drugi...w centrum miasta...tym bardziej o tkance historycznej piesi mają i
          powinni mieć pierwszeństwo, czas najwyższy byś zrozumiał to!!Tak jest na całym
          świecie w każdym szanującym swoją historię mieście!Co do studentów...po pierwsze
          jaki mieszkaniec masz prawo powiadamiać straż miejską, a ta winna surowo karać
          takie naruszenia! Inna sprawa, że jest to podyktowane brakiem miejsc
          parkingowych...a to można zniwelować jak na całym świecie budową sieci
          parkingów, w Oslo przy samym centrum jest ogromny parking wielopoziomowy przy
          samym dworcu centralnym(nie wspominam już o opłacie za wjazd do centrum)w Łodzi
          można zrobić podobnie, niestety przegapiono chyba możliwość postawienia takiego
          przy okazji budowy sądu!
          4. zaręczam ciebie, że gdy wprowadzą wreszcie ograniczenia ruchu w centrum plus
          straż miejska weźmie się do roboty...to duża część ludzi przeniesie się na
          własne nogi...a pani nowobogacka poskrobie sobie szpilki...a i smród pod twoim
          oknem się ograniczy!
          5. parkuj sobie gdzie chcesz(w ramach przepisów)na ulicy w dobie parkomatów nie
          bardzo wiem jak ci się to opłaca?! A, że masz parkować za darmo albo za
          symboliczną opłatą?!A z jakiej racji niby?!Cenę winien weryfikować wolny
          rynek...skoro opłata na osiedlach będących sypialnią jest czasem ponad100zła
          kolejka oczekujących długa to jakim prawem ty masz mieć preferencje jakieś?!
          6. I czas najwyższy by ludzie mieszkający w centrum (część już ma taką
          świadomość) zrozumieli, że takież okolice w strukturze miasta mają zdefiniowaną
          rolę: jest to obszar handlowo-kulturowo-rozrywkowo-reprezentacyjny...a nie
          sypialniany!!Na całym świecie...w centrum miasta przede wszystkim dba się
          o...atrakcje dla mieszkańców przyjeżdżających do centrum aby tam spędzić czas i
          wydać pieniądze!Są tam zlokalizowane biura, hotele, teatry kina restauracje puby
          dyskoteki(no może poza Rzymem) etc...owszem są tam mieszkania i apartamenty ale
          zajmowane przez młodych ludzi, pomieszkujących biznesmenów...albo tak drogie,że
          jedynie "establishment" lub "celebrities" tam mieszka chcąc pokazać swój
          prestiż! Totalną pomyłką ideową jest utożsamianie mieszkania w centrum ze
          spokojnym sąsiedztwem...jak ktoś chce mieszkać spokojnie to ucieka z centrum! A
          jak mieszka w centrum...to akceptuje koszty życia i niedogodności z tym
          związane...na rzecz bycia w centrum!!

          To proste jak budowa cepa...
          • Gość: liść Re: Piesi górą!! IP: *.lodz.mm.pl 25.09.08, 21:21
            I w uzupełnieniu...jak sobie kupiłeś samochód to ponoś teraz koszty
            eksploatacyjne takie jak paliwo, przeglądy, mycie...i koszt parkingu!!

            A jak Ciebie na to nie stać to przeżuć się na komunikację miejską...to ani
            poniżenie ani hańba...no chyba, że ktoś musi mieć furę by koledzy nie odwrócili się!

            To by się wpisywało w obraz bezmózgiego czterokołowca nawet...
            • Gość: b_o_b Re: Piesi górą!! IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 23:38
              > I w uzupełnieniu...jak sobie kupiłeś samochód to ponoś teraz koszty
              > eksploatacyjne takie jak paliwo, przeglądy, mycie...i koszt parkingu!!

              Paliwo, mycie i przeglądy to podstawa - od razu widać, że nigdy nie miałeś
              samochodu. Parking ? Z jakiej racji mam płacić za postój auta, płacę już podatki
              zawarte w paliwie abyś m.in Ty mógł chodzić po nowych chodnikach.

              > A jak Ciebie na to nie stać to przeżuć się na komunikację miejską...

              Nie stać mnie na to, jeździłem i to bardzo długo. Na własnej skórze odczułem
              upadek MPK. Tylko bogatych ludzi stać na to aby się spóźniać, mnie nie stać i
              poziom kultury osobistej mi nie pozwala aby ktoś na mnie czekał.

              >to ani poniżenie ani hańba...

              to obciach podać komuś dłoń po wyjściu z autobusu, która się lepi. Smierdzieć
              alkoholem czy papierosami bo takie klimaty panują w MPK.

              > no chyba, że ktoś musi mieć furę by koledzy nie odwrócili się!

              Znajomi są wniebowzięci jeśli tylko moja droga pokrywa się z ich i nie muszą
              korzystać z usług MPK. Nie wiem jak Ty, ale ani ja ani moi znajomi nie jesteśmy
              pozerami i snobami - nie mierz wszystkich swoją miarą.

              > To by się wpisywało w obraz bezmózgiego czterokołowca nawet...

              Jesteś monotematyczny
              • el-042 Re: Piesi górą!! 26.09.08, 10:17
                "Parking ? Z jakiej racji mam płacić za postój auta, płacę już
                podatki zawarte w paliwie abyś m.in Ty mógł chodzić po nowych
                chodnikach."

                A słyszałeś o czymś takim jak koszty zewnętrzne?

                Prawda jest taka, że za szkody powodowane przez użytkowników dróg
                płaci całe społeczeństwo, nie tylko to zmotoryzowane, więc nie
                opowiadaj tu głupot, że z twoich pieniędzy buduje się nowe chodniki.
                Państwo i tak wychodzi na minus, jeśli podliczyć wszystkie koszty.

                Pieniądze z benzyny służą naprawie chodników i zieleni zniszczonych
                i rozjeżdżonych przez źle parkujące samochody, a nie budowie nowych.
                Poza tym my wszyscy jako społeczeństwo płacimy koszty leczenia ofiar
                wypadków drogowych, koszty leczenia chorób wynikających z
                zanieczyszczenia środowiska i hałasu, koszty remontów domów które
                pękają od wstrzasów wynikających z nadmiernego ruchu drogowego,
                koszty mycia okien i odświeżania elewacji brudnych od kurzu i
                zanieczyszczeń pochodzących ze spalin, koszty korków powodowanych
                przez bezmyślnych kierowców wożących powietrze, przez co wszyscy
                tracą pieniądze, bo zamiast pracować, stoją w korkach. Mam wymieniać
                dalej?

                Kierowcy nie ponoszą realnych kosztów szkód, które powodują. Taka
                jest bolesna prawda. Trzeba dodatkowo obciążyć kierowców kosztami
                zewnętrznymi.

                --
                Odpłyń Łodzią z EL-042
                • Gość: b_o_b zabawne IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 15:51
                  - A słyszałeś o czymś takim jak koszty zewnętrzne?

                  Jak lubisz płacić podatki za wszystko to płać sam - ja nie wyobrażam sobie opłat
                  za parkowanie gdziekolwiek bym nie pojechał.

                  - Prawda jest taka, że za szkody powodowane przez użytkowników dróg
                  płaci całe społeczeństwo, nie tylko to zmotoryzowane, więc nie
                  opowiadaj tu głupot, że z twoich pieniędzy buduje się nowe chodniki.

                  Czytaj ze zrozumieniem, napisane było "między innymi".

                  - Państwo i tak wychodzi na minus, jeśli podliczyć wszystkie koszty.

                  Bzdury. Państwo nigdy nie wychodzi na minus, koszta ponosi zawsze ten, kto jest
                  najniżej w drabince czyli obywatel.

                  - Pieniądze z benzyny służą naprawie chodników i zieleni zniszczonych
                  i rozjeżdżonych przez źle parkujące samochody, a nie budowie nowych.

                  Piesi nigdy nie depczą chodników, chodniki nie niszczą się w wyniku remontów czy
                  też w wyniku oddziaływań atmosferycznych + działalności ludzkiej (np:
                  odśnieżanie, skuwanie lodu w trakcie zimy). Jakie leki bierzesz, że poza złymi
                  samochodami cały świat to Utopia ?

                  - Poza tym my wszyscy jako społeczeństwo płacimy koszty leczenia ofiar wypadków
                  drogowych, koszty leczenia chorób wynikających z
                  zanieczyszczenia środowiska i hałasu,

                  Słyszałeś kiedyś o chorobach cywilizacyjnych ? Nie używaj lodówki (freon), nie
                  włączaj światła (elektrownia musi wówczas zużyć węgiel wiesz ?), nie jedz grochu
                  bo będziesz pierdział a metan ma zdecydowanie większy wpływ ocieplenie klimatu
                  ajeżeli CO2. Nie lataj samolotem, nie kupuj niczego co nie jest z drewna i siana.
                  Często to piesi powodują wypadki.
                  Nie jest to wina samochodów, bo nigdy nie słyszałem, aby samochód sam sobie
                  jeździł po mieście i zabijał ludzi - winny jest człowiek. Ludzkie chamstwo jest
                  tylko potęgowane za kierownicą, to wina wychowania i cech narodowych.

                  - koszty remontów domów które pękają od wstrzasów wynikających z nadmiernego
                  ruchu drogowego,

                  muahahahah teraz żeś błysnął, naprawdę... brak słów, masz wyniki badań ?
                  Udowodnij, że 10 samochód Fiat seicento spowoduje odpadanie tynku na domach...
                  Kompletna bzdura !!! Prędzej komunikacja miejska (tramwaje), którą tak wielbicie
                  spowoduje to co piszesz.

                  - koszty mycia okien i odświeżania elewacji brudnych od kurzu i
                  zanieczyszczeń pochodzących ze spalin,

                  hahah mycie okien ? Twoje śmierdzące skarpety to też wina aut ? "brudny kurz",
                  a jest czysty ? Fakt spaliny nie są miłe, ale chociażby domy opalane węglem to
                  jedno ze źródeł tego co piszesz - ale Ty oczywiście powtarzasz jak mantrę: ZŁE
                  AUTA ZŁEEEE

                  - koszty korków powodowanych przez bezmyślnych kierowców wożących powietrze,
                  przez co wszyscy tracą pieniądze, bo zamiast pracować, stoją w korkach.

                  :| człowieku... jesteś moim Bogiem, serio. Korki mogą kosztować ? Bezmyślny
                  kierowca wiozący powietrze - a może ten człowiek jedzie do lekarza, może dopiero
                  jedzie po kogoś albo po coś ? Odbiera dziecko z przedszkola zaraz po pracy ? To
                  jest jego prywatna sprawa co robi po pracy i jak wydaje swoje pieniądze, Tobie
                  nic do tego, a skoro już jesteś takim jasnowidzem, to może przyjrzyj się pieszym
                  - przecież chodzą tak bez celu - każdy mógłby np: nosić worek z cementem ?
                  Fajnie co ? Tylko podeszwy zużywacie chodząc w lewo i prawo.

                  - Mam wymieniać dalej?

                  Lepiej się połóż i prześpij.

                  - Kierowcy nie ponoszą realnych kosztów szkód, które powodują. Taka
                  jest bolesna prawda. Trzeba dodatkowo obciążyć kierowców kosztami
                  zewnętrznymi.

                  Sam siebie opodatkuj, np: za zużywanie tlenu, pobyt na świeżym powietrzu czy
                  patrzenie na bezchmurne niebo. Litr paliwa to 4,50 (pro forma) ponad 2 złote to
                  podatki ? jeszcze Tobie mało ? Kupuje samochód płace podatek w US tylko za to,
                  że go kupuje :|
                  Koszta powinni ponosić winni i sprawcy a nie ogół - Twoje myślenie jest typowo
                  komusze z okresu PRL'u - ma ? to trzeba mu zabrać bo mnie nie stać to on tez nie
                  będzie miał.

                  Tacy jak Ty są typowymi Eko-terrorystami z zabarwieniem lewackim. To jest wolny
                  kraj a Ty mylisz brak kultury, etyki i norm społecznych wśród Polaków z ekologią.
                  • Gość: liść Re: zabawne IP: *.lodz.mm.pl 26.09.08, 16:58
                    tylko krótko i na temat...

                    jakoś nie widzę w Twoich wypowiedziach choćby molekuły, pierwiastka...jakiejś
                    cząstki elementarnej KULTURY!

                    a co do kosztów utrzymania samochodu...jak żeś sobie chłopcze sprowadził starego
                    "żyncha" z niemieckiego demobilu to reperuj go co chwila i płać za to!! A jak
                    ciebie nie stać na opłaty parkingowe czy tankowanie paliwa....to skąd masz
                    pieniądze na remonty swojego "wyklepańca"?


                    z MPK korzystałem na studiach i w liceum, jakoś nigdy się nie lepiłem po wyjściu
                    z autobusu czy tramwaju...tyle w tym temacie!

                    i...na szczęście takie "okazy" jak Ty nie mają za wiele do decydowania i będą i
                    tak musiały się podporządkować woli większości...a tak mój drogi nie ma ani
                    mięśni nóg ani mózgu w zaniku i wie co jest dobre dla nich i ich potomków!!

                    i ostatnim słowem...jakoś wątpię aby z Twoich podatków wiele można było
                    wybudować i zrozum też, że Ci piesi też je płacą!
                    • Gość: b_o_b Re: zabawne IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 17:16
                      Moje wypowiedzi zostały ukierunkowane Twoimi, pierwszy zacząłeś mnie obrażać i
                      wyzywać.

                      Motoryzacja to odrębny temat, nie będziemy dyskutować czym jeżdżę i dlaczego.
                      Stać mnie na wszystko - skąd Twoje domysły nie rozumiem. ko 100zł wolę dać na
                      dom dziecka a nie urzędnikom za co oni nie płacą z racji zajmowanego stanowiska.

                      Większość wybrała bliźniaków, więc jak widać nie jest to dobre pole odniesienia.
                      Ponadto w przeciwieństwie do Ciebie będąc "okazem" wyrzucę papierek do kosza a
                      nie jak 9na10 obywateli na chodnik czy w trawę.

                      Pracuje, płace podatki. Koniec, Twoje wywody są co najmniej dziwne jak Ty sam.
                      Skoro skończyłeś liceum i studia, to wnioskuje z Twoich wypowiedzi, że jesteś
                      osobą nie dojrzałą pomimo swojego wieku.
                      • Gość: b_o_b Re: zabawne IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 17:21
                        mały błąd, tak powinien wyglądać ten fragment:

                        Stać mnie na wszystko - skąd Twoje domysły nie rozumiem. A 100zł wolę dać na dom
                        dziecka a nie urzędnikom, którzy nie płacą za postój pod pracą z racji
                        zajmowanego stanowiska albo jeżdżą autami służbowymi bo MPK jest ich niegodne.
                        • Gość: liść Re: zabawne IP: *.lodz.mm.pl 26.09.08, 17:47
                          ja zacząłem takim fragmentem:

                          .utrudni wciskanie się przed innych różnym czterokółkowym bezmózgowcom

                          jeśli się z takowymi identyfikujesz....bo jak widzę to ciebie mocno dotknęło...

                          cóż bywa...

                          więcej Ci tłumaczyć nic nie będę bo widzę, że jesteś tak błyskotliwy i
                          reformowalny jak i owe kaczorki!
                        • Gość: . Re: zabawne IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 19:40
                          > Stać mnie na wszystko

                          No to płać za parkowanie i nie marudź. Dlaczego ktoś ma dla Ciebie przygotowywać
                          za darmo miejsce parkingowe? O kosztach za dużo pojęcia nie masz - już Ci
                          próbowano tłumaczyć pojęcie kosztów zewnętrznych, to zacząłeś człowieka obrażać
                          - ale może chociaż dotrze do Ciebie, że tych 6-8 m^2, które potrzeba, abyś mógł
                          zaparkować swój samochód mogłoby "zarabiać" w inny sposób. Nieuzyskany przychód
                          też jest kosztem, z resztą za ten teren ktoś np. płaci podatek, że o wykonaniu
                          nawierzchni nie wspomnę.

                          A wracając na chwilę do kosztów zewnętrznych, to bardzo chciałbym Cię zmartwić -
                          ale w przeciwieństwie do Ciebie ktoś zadał sobie trud i to kiedyś policzył -
                          transport samochodowy w rachunku globalnym powoduje większe koszty niż przynosi
                          dochodów. Przykro mi.
                          • Gość: b_o_b Re: zabawne IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 20:42
                            > A wracając na chwilę do kosztów zewnętrznych, to bardzo chciałbym
                            Cię zmartwić
                            > -
                            > ale w przeciwieństwie do Ciebie ktoś zadał sobie trud i to kiedyś
                            policzył -
                            > transport samochodowy w rachunku globalnym powoduje większe koszty
                            niż przynosi
                            > dochodów. Przykro mi.

                            W takim razie nie wsiadaj do samochodu do końca życia ;) przecież to
                            się nie opłaca.
                            • Gość: . Re: zabawne IP: *.gprs.plus.pl 27.09.08, 00:30
                              Rżnięcie głupa również tego nie zmieni, zwłaszcza gdy poczucie humoru ma się
                              kiepskie.
                • Gość: lodz Re: Piesi górą!! - a moze dolem? ;) IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.08, 17:30
                  >Trzeba dodatkowo obciążyć kierowców kosztami
                  >zewnętrznymi.

                  tak, tak oczywiscie, a moze lepiej kupic sobie wreszcie samochod i
                  przestac truc i wypisywac farmazony na forum? Wypowiedz ta kieruje
                  rowniez do pozostalych tramwajowo-rowerowych geniuszy :ROFL:
                  • el-042 Re: Piesi górą!! - a moze dolem? ;) 26.09.08, 22:15
                    > >Trzeba dodatkowo obciążyć kierowców kosztami
                    > >zewnętrznymi.
                    >
                    > tak, tak oczywiscie, a moze lepiej kupic sobie wreszcie samochod i
                    > przestac truc i wypisywac farmazony na forum? Wypowiedz ta kieruje
                    > rowniez do pozostalych tramwajowo-rowerowych geniuszy :ROFL:

                    Mam prawo jazdy i stać mnie na średniej klasy samochód, ale
                    świadomie go nie mam, bo żadna dla mnie przyjemność męczyć się po
                    ośmiu godzinach ciężkiej pracy stojąc kolejną godzinę w śmierdzącym
                    korku, a następnie jeździć kolejne 15 minut w kółko czatując na
                    wolne miejsce parkingowe przed kamienicą. A potem jeszcze
                    zdenerwowany całą sytuacją dotarłszy do domu wyżywać się na
                    członkach swojej rodziny. Moje codzienne spacery pozwalają koić
                    nerwy i przewietrzyć nieco ciało i umysł, zobaczyć jak świat się
                    zmienia dookoła. Może też powinieneś spróbować?

                    Brak posiadania samochodu to mój celowy wybór. Skoro Ty lubisz
                    siedzieć w swoim samochodzie, to spędzaj tak czas, ale nie marudź,
                    że nie możesz przejechać, bo w 50% to Twoja wina, skoro nie bierzesz
                    pod uwagę innych możliwości podróżowania. Skazujesz się na samochód,
                    to bierz na siebie z pokorą inne obciążenia z tego wynikające, a nie
                    zatruwaj innym życia lamentami, że ktoś prowadzi kolejny remont, że
                    są korki itd.

                    Zmartwię Cię. Korki nie znikną, a z roku na rok będą jeszcze
                    większe, nawet jeśli wszystkie remonty zostaną ukończone. Będziesz
                    musiał poświęcić kolejne cenne minuty swojego życia na stanie w
                    korkach, tylko nie płacz i nie zrzucaj winy za swój los na innych
                    kierowców, robotników remontujących drogi, tramwaje zatrzymujące się
                    na przystankach czy czerwone światło na sygnalizatorze dla jadących
                    w twoim kierunku. Być może kiedyś staniesz na przecznicy tego
                    skrzyżowania i ucieszysz się, że właśnie są tam światła, bo będziesz
                    miał w ogóle możliwość włączenia się do ruchu, jako że przy tak
                    niskiej kulturze jazdy wśród naszych kierowców to czasami prawie
                    niemożliwe.

                    Poza tym poszedłem po rozum do głowy i zamieszkałem w śródmieściu:
                    mam 2 minuty pieszo do parku, 15 minut pieszo do pracy, 5 minut
                    pieszo do hipermarketu. Wszystkie miejsca, które są mi potrzebne w
                    ciągu codziennego życia mam w zasięgu piętnastominutowego spaceru.
                    Możesz mi tylko zazdrościć, że jestem uniezależniony od
                    jakichkolwiek dojazdów, korków, smrodu, zawodnej komunikacji
                    miejskiej, wypadków drogowych, przemarszów kibiców czy procesji.
                    Czuję się naprawdę wolny, jeśli chodzi o swobodne przemieszczanie
                    się. A jeśli potrzebuję przewieźć coś większego, to zamawiam
                    taksówkę albo pożyczam samochód na parę godzin. Jak dobrze jest mieć
                    zmotoryzowanych przyjaciół ;) Jestem wolny od jakichkolwiek
                    uzależnień i nie mam zamiaru przyrastać do fotela jakiegokolwiek
                    samochodu.

                    A tzw. koszty zewnętrzne to nie mój wymysł, tylko postulat
                    programowy m.in. partii Zieloni 2004. Obecnie zieloni są bardzo
                    popularni na zachodzie i realnie rządzą. Do nas też przyjdą z
                    czasem, jak wzrośnie świadomość społeczna Polaków i przestaniemy się
                    skupiać tylko na sobie i własnych samochodach. Wtedy to kierowcom
                    przestanie się opłacać wjeżdżanie samochodem gdziekolwiek chcą.

                    --
                    Odpłyń Łodzią z EL-042
                    • Gość: lodz Re: Piesi górą!! - a moze dolem? ;) IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.08, 22:41
                      > Zieloni 2004

                      smiech na sali! W Niemczech sa juz na politycznym smietniku, chyba
                      cos ci sie pomylilo. U nas ta smieszna "partia" zawsze bedzie miala
                      poparcie w granicach bledu statystycznego - jak w tej chwili. Tak
                      zwani zieloni powinni uwazam jak najszybciej zamieszkac na drzewach,
                      ew. w klatkach w zoo. Tam jest ich miejsce! :ROFL:
                    • Gość: lodz Re: Piesi górą!! - a moze dolem? ;) IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.08, 22:46
                      > Poza tym poszedłem po rozum do głowy i zamieszkałem w śródmieściu

                      Szczerze wspolczuje - smrod, halas, zulernia. Zapraszam na moja
                      Krysztalowa, jesli chcesz zobaczyc jak mozna zyc i mieszkac he he
                      • el-042 Re: Piesi górą!! - a moze dolem? ;) 26.09.08, 23:23
                        > > Poza tym poszedłem po rozum do głowy i zamieszkałem w śródmieściu
                        >
                        > Szczerze wspolczuje - smrod, halas, zulernia. Zapraszam na moja
                        > Krysztalowa, jesli chcesz zobaczyc jak mozna zyc i mieszkac he he

                        W każdym dużym mieście mieszkanie w śródmieściu to luksus. Akurat w
                        mojej kamienicy nie ma żulerni. Nie ma też wjazdu na podwórko dla
                        samochodów, właśnie dlatego jest tu cicho, spokojnie i nie śmierdzi.
                        Chętnie skorzystam z zaproszenia. Chciałbym jeszcze masaż pleców i
                        grillowanie przy basenie...

                        --
                        Odpłyń Łodzią z EL-042
              • Gość: vlad Re: Piesi górą!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 23:32
                W koncu odrobinka rozsadku dla roznej masci oszolomstwa pieszo-rowerowego.
                Rozwalaja mnie argumenty, ze "wszedzie jest tak na swiecie" tj zamkniete centrum
                dla ruchu kolowego. Zupelnie pomijaja fakt, ze:
                -jest to zwykle stosunkowo niewielki obszar, ktory mozna przejsc w powiedzmy 20
                minut pieszo
                -wokol centrum sa parkingi dostepne, moze i platne ale sa
                -mamy obwodnice, albo drozne tranzytowe ulice, tzw male i duze "ringi"
                -dzialajaca, w miare punktualna, w miare czysta, w miare bezpieczna i tania oraz
                redundantna komunikacje miejska, ktora stanowi ALTERNATYWE dla dojazdow do centrum

                Ale przeciez to sa drobne szczegoly, na ktore nawiedzeni cyklisci i zelowkarze
                zupelnie nie zwracaja uwagi.

                Najciemniejszy chlop ze wsi, wie ze zanim postawi nowa chalupe to musi korzystac
                ze starej, by w tzw miedzyczasie gdzies mieszkac. Tej prostej prawdy nie znaja
                niestety nasi wlodarze, czemu radosnie wtoruje oszolomstwo, przyklaskujac
                zamykaniu centrum, totalnie nie zwracajac uwagi, ze nie tworzy sie zadnej
                alternatywy dla tego wyrzuconego z centrum ruchu, w dodatku bez pojecia
                przeprowadza sie remonty ryjac jednoczesnie tyle ciagow ulicznych E-W i N-S ile
                sie da.
                • Gość: barnaba Re: Piesi górą!! IP: *.lodz.msk.pl 28.09.08, 14:10
                  > -jest to zwykle stosunkowo niewielki obszar, ktory mozna przejsc w
                  > powiedzmy 20 minut pieszo

                  Uważaj, w płaskim terenie bez większego problemu można przejść 6 km/godz.
                  Cała Piotrkowska "od wolności do niepodległości" ma ok 4,2 km- czyli spacerek na
                  jakieś 45 min.

                  W czasach studenckich zdarzało mi się chodzić pieszo od skrzyżowania
                  Narutowicza/Kopcińskiego do Al Kościuszki- nie zajmowało to więcej niż 20 min.
          • Gość: b_o_b nie zgodzę się IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 23:31
            Dotknęły, gdyż biorąc pod uwagę bezmózgowie u kierowców a pieszych ci drudzy
            wygrywają w cuglach. Najlepiej zobaczyć to będąc w po obu stronach barykady. Sam
            często wolę pieszą wędrówkę zamiast wypraw samochodem.

            Centrum drogi "kolego" to takie ulice jak Wschodnia, Piotrkowska, Gdańska...
            Okolice Teatru Wielkiego nie są żadnym centrum to jest ŚRÓDMIEŚCIE ! "To proste
            jak budowa cepa..." wystarczy tylko spojrzeć na rodzaj zabudowy, jej gęstość.

            Straż Miejska ma wszystko w 4 literach, woli łapać straganiarzy, co zresztą im
            niezbyt wychodzi.

            Jak lubisz motywy europejskie to powinieneś wiedzieć, że np: W Sztokholmie,
            parkingi na osiedlach mieszkaniowych są darmowe. W Łodzi zresztą też, a to że
            np: wzdłuż ul. Bartoka wykupiono teren i zrobiono tam płatne miejsca parkingowe
            - to już odrębna sprawa. Co do opłat i wolnego rynku to jesteś śmieszny, bo w
            takim razie ja mogę wydzierżawić kawałek chodnika, postawić tabliczki z
            regulaminem, którego nikt nie będzie czytał a na końcu wystawie Tobie paragonik
            na astronomiczną kwotę za "zużycie warstwy wierzchniej chodnika obuwiem" -
            zadowolony ? Istnieje takie coś jak pojęcie "planowanie przestrzenne" - takiego
            planowania dokonuje się wiele lat wcześniej aby ludzie mogli się np:
            wyprowadzić. W mieście Łodź, gdzie rządzą - Twoi jak sądzę - idole, planowanie
            to polega na szaleńczych pomysłach urzędników i stawianiu mieszkańców przed
            faktem dokonanym. Przykładem mogą być remonty i wypowiedź rzecznika ZDiT, że
            kierowcy i tak sobie poradzą.

            Specyfika Łodzi polega m.in. na tym, że tutaj nie ma dzielnic handlowych,
            mieszkalnych czy przemysłowych. To było miasto nastawione na szybki rozwój i
            budowano wszystko i wszędzie. Chcesz centrum ? Piękne budynki, typowo usługowe
            lokale ? Przejdź się kiedyś po mieście i zobacz jaki element stoi przy co
            drugiej bramie. Najpierw trzeba by było wysiedlić połowę ludzi, pół miasta
            zburzyć i wtedy się zgodzę na model londyński i strefy. Ponadto skoro odmawiasz
            mi prawa do własności jaką jest samochód - podatki za drogi etc. płace w paliwie
            - pobieranie za postój to czyste powielanie kosztów ! Socjalizm się skończył,
            jak chcesz aby wszyscy chodzili na pieszo to jedź do Chin albo na Kubę. Łódzkie
            MPK nie jest w stanie zapewnić mi dojazdu do pracy czy uczelnię. Wiesz ile
            autobusów 57 albo 85 jeździ zgodnie z rozkładem ? Chyba żaden.

            Domyślam się, że mieszkasz na typowej betoniarni, skoro Ty dostałeś kiedyś
            mieszkanie na blokowisku czyimś kosztem, bo jak można nazwać przydział na
            mieszkanie w czasach kiedy je budowano. Wcale nie oznacza, że tam gdzie Ty i
            Tobie podobni jadą: sikać w bramy, rzygać na chodniki czy drzeć pysk o 2 w nocy
            bo wyszli z dyskoteki - nikt nie mieszka. Nawet w takim mieście jak Warszawa,
            odbudowanym po wojnie ludzie mieszkają w szeroko pojętym śródmieściu. Żeby było
            zabawniej to teraz centra rozrywek buduje się na obrzeżach, bo za takie
            należałoby uznać dzisiejsze hipermarkety.

            Na koniec, jeśli boisz się aut, nie lubisz ich, to wyprowadź się na wieś. W
            miastach będzie coraz więcej aut bo jest to pewnego rodzaju wyznacznik
            podnoszenia się stopy życiowej i statusu społecznego. Kiedyś jedno mieszkanie na
            piętrze miało telefon teraz każdy ma komórkę, zabronisz ludziom telefonii GSM ?
            To samo dotyczy aut i miasta. Ja nie muszę jeździć przez centrum samochodem ale
            jak mam dojechać ze śródmieścia na retkinię albo bałuty skoro nie ma obwodnic i
            alternatywnych dróg ?
            • jakub_polewski Re: nie zgodzę się 26.09.08, 03:20
              Gość portalu: b_o_b napisał(a):
              > Centrum drogi "kolego" to takie ulice jak Wschodnia, Piotrkowska,
              Gdańska...
              > Okolice Teatru Wielkiego nie są żadnym centrum to jest
              ŚRÓDMIEŚCIE ! "To proste
              > jak budowa cepa..." wystarczy tylko spojrzeć na rodzaj zabudowy,
              jej gęstość.

              Oj widać że o rozwoju przestrzennym Łodzi nie masz bladego pojęcia.
              Centrum jest obszarem zabudowy historycznej i wynika to głównie z
              tego JAKIE USŁUGI obecnie się znajdują w danych przestrzeniach
              miasta. Typologizację stref miasta opartą o rodzaj usług wymyślono
              długo zanim się urodziłeś. A że odkąd się urodziłeś nie zdążyłęś się
              o tym nauczyć, no to masz Ty problem, a nie Twój rozmówca, który ma
              w tym temacie rację. Usługi centrotwórcze kończą się na
              BLOKOWISKACH, a te otaczają obszar zabudowy historycznej z usługami
              wyższego rzędu dominującymi w strukturze gospodarki miasta daleeeko
              na północ, wschód i południe Pl. Dąbrowskiego. Chociażby owy SĄD,
              GAZOWNIA oraz TEATR WIELKI to bezdyskusyjne skupienie osrodków
              usługowych, które jednoznacznie narzucają rolę tego miejsca jako
              elementu obszaru CENTRALNEGO.

              > Straż Miejska ma wszystko w 4 literach, woli łapać straganiarzy,
              co zresztą im
              > niezbyt wychodzi.

              Tutaj rozwiązaniem była by nowelizacja ustawy o policji, zgodnie z
              którą wprowadzono by policję grodzką (gminną, lokalną, czy jak to
              sobie nazwiesz jeszcze), a ta zastąpiła by obecną zbędną Straż
              Miejską. Niestety tym zajmują się władze centralne do których nie
              mamy jako łodzianie zbytniego dostępu. Ale można napisać meil'a do
              radnych żeby pokierowali sprawę dalej ;)

              > Jak lubisz motywy europejskie to powinieneś wiedzieć, że np: W
              Sztokholmie,
              > parkingi na osiedlach mieszkaniowych są darmowe. W Łodzi zresztą
              też

              Gdzie Ty masz PUBLICZNE parkingi WIELOPOZIOMOWE w Łodzi? Proszę
              Cię. Skandalem jest wogóle, ze to nie jest priorytet tzw. Sztabu
              Piotrkowska, który najpierw wziął się za wywalenie aut, a o
              parkingach cisza. Ech... i oczywiscie myśłę, że oboje mamy podobne
              zdanie w tym względzie.

              > Istnieje takie coś jak pojęcie "planowanie przestrzenne" - takiego
              > planowania dokonuje się wiele lat wcześniej aby ludzie mogli się
              np:
              > wyprowadzić. W mieście Łodź, gdzie rządzą - Twoi jak sądzę -
              idole, planowanie
              > to polega na szaleńczych pomysłach urzędników i stawianiu
              mieszkańców przed
              > faktem dokonanym. Przykładem mogą być remonty i wypowiedź
              rzecznika ZDiT, że
              > kierowcy i tak sobie poradzą.

              Całkowitą masz rację, myślę, że niezależnie od stron w dyskusji,
              wszyscy się zgodzimy, że w Łodzi nie istnieje PLANOWANIE
              PRZESTRZENNE i nie ma znaczenia czy z lenistwa urzędników, ich
              niekompetencji czy po prostu z pewnych interesów. Ważne jest, że
              powinniśmy - jako Łodzianie - pierd... w stół, iż tak dalej być nie
              może. No cholera, wszędzie jest planowanie przestrzenne, w Zgierzu
              mają nie tylko plany miejscowe, ale także park kulturowy
              opracowywany przez urzędników z ŁODZI (!), a w Łodzi jest BURDEL i
              to w imię idei Architekta Miasta. Mamy niezłe studium uwarunkowań,
              zamiast je nieco uaktualnić przy zachowaniu obecnych podstawowych
              elementów tego opracowania i zwyczajnie opracować NA JEGO PODSTAWIE
              plany miejscowe, to UMŁ zostawia nasz wszystkich przez 2 kadencje
              prezydenta Kropiwnickiego bez jakichkolwiek rozwiązań
              urbanistycznych. Jest tylko bezmyślne kontynuowanie planów z lat 60-
              tych i barbarzyńskie dewastowanie historycznej zabytkowej
              przestrzeni CENTRUM.

              > Specyfika Łodzi polega m.in. na tym, że tutaj nie ma dzielnic
              handlowych,
              > mieszkalnych czy przemysłowych. To było miasto nastawione na
              szybki rozwój i
              > budowano wszystko i wszędzie.

              Dobrze, że nie piszesz pod swoim nazwiskiem. Piszesz kompletne
              bzdury. Proszę, weź sobie opracowanie rozwoju przestrzennego Łodzi
              po 1820 roku (od rozplanowania Traktu Piotrkowskiego, po
              poszczególne DZIELNICE obecnego centrum: Nowe Miasto, Łódka,
              Posiadła Wodno-Fabryczne, Wiązowa, Nowa Dzielnica, Ślązaki etc,
              które z kolei miały określone dominujące funkcje i proszę zauważ, że
              obecny miszmasz lumpenproletariacki to dopiero PÓŹNIEJSZY wyczyn
              władz PRL-u. Zatem Twoja wiedza zaczyna się chyba na momencie
              Twojego urodzenia. A to bardzo smutne, że tak mało wiesz o własnym
              mieście i na braku wiedzy stawiasz osądy na tak podstawowe tematy
              jak kwestia "centrum".

              > Chcesz centrum ? Piękne budynki, typowo usługowe
              > lokale ? Przejdź się kiedyś po mieście i zobacz jaki element stoi
              przy co
              > drugiej bramie. Najpierw trzeba by było wysiedlić połowę ludzi,
              pół miasta
              > zburzyć

              Ciekawa filozofia. Skoro stawiasz tezę, że problemem do "piękna"
              owych budynków i dzielnic centralnych (a raczej - o czym widocznie
              nie wiesz włąśnie - PRZYWRÓCENIA ich, bo one istniały przed okresem
              PRLu) są osobnicy z najniższych warstw społecznych i należy ich
              wysiedlić poza centrum, to po co dalej dodajesz zupełnie dla mnie
              zbędnie o BURZENIU zabudowy? W jakim celu? Myślałem, ze żeby dom
              był piękny, należy go wyremontować i zrewitalizować, a nie zburzyć.
              Ciekawe... hm... ;/

              > jak chcesz aby wszyscy chodzili na pieszo to jedź do Chin albo na
              Kubę.

              Oj mylisz wszystko, he he. To właśnie w ChRL pobudowano np. w
              Pekinie 8 obwodnic miasta (docelowo 10) a natężenie potoków
              samochodowych jest tam constans :D Ciekawe, prawda? Skoro jest
              coraz więcej powierzchni eksploatacyjnej dla pojazdów to dlaczego
              stłoczenie jest takie samo?! No włąśnie, znowu przypominam o znanym
              już od dziesięcioleci zjawisku relacji wprostproporcjonalnego
              stłoczenia pojazdów samochodowych do popytu które je generuje.
              Innymi słowy im więcej zorbisz pasów i obwodnic miasta tym WIĘCEJ
              przyjedzie tu samochodów, więc będą większe korki i coraz gorsza
              przepustowość. Rozwiązaniem zatem nie jest budowanie w CENTRUM coraz
              więcej jezdni. A Twoja wiedza o Chinach, gdzie DZIENNIE
              rejestrowanych jest ok. 3000 nowych pojazdów w samym tylko PEKINIE
              jest jakaś z sufitu chyba ;/

              > Łódzkie
              > MPK nie jest w stanie zapewnić mi dojazdu do pracy czy uczelnię.

              Ale to nie wina ani MPK ani nawet samego transportu jako takiego,
              tylko urzędników ze ZDiTu, którzy nie wiedzą co robią najwyraźniej.
              Są już zjeżdżani na wszystkich forach dyskusyjnych, a nawet przy
              publicznych okazjach i w mediach i nic sobie z tego nie robią. To
              beton identyczny jak ten wyłożony na przystankach ŁTR-u. Do rozbicia.

              > Wiesz ile
              > autobusów 57 albo 85 jeździ zgodnie z rozkładem ? Chyba żaden.

              No i znowu - dlaczego tak jest? Bo tak własnie "rozplanowano"
              transport publiczny w Łodzi. Czyli NIE rozplanowano. BTW - a wiesz
              co za jedną chociaż taką akcje jaką nam ZDiT serwuje co roku stało
              by się z dyrekcją w cywilizowanym kraju? ;))

              > Domyślam się, że mieszkasz na typowej betoniarni, skoro Ty
              dostałeś kiedyś
              > mieszkanie na blokowisku czyimś kosztem, bo jak można nazwać
              przydział na
              > mieszkanie w czasach kiedy je budowano. Wcale nie oznacza, że tam
              gdzie Ty i
              > Tobie podobni jadą: sikać w bramy, rzygać na chodniki czy drzeć
              pysk o 2 w nocy
              > bo wyszli z dyskoteki - nikt nie mieszka.

              Nie wiem znowu jak Twój rozmówca, ale na pewno JA tam mieszkam,
              czyli w samym centrum. Leją mi właśnie ci z blokowisk w bramy...
              tylko nie wiem co to ma wspólnego z problemami o jakich
              rozmawiamy ;D
              • jakub_polewski Re: nie zgodzę się 26.09.08, 03:35
                jakub_polewski napisał:

                > już od dziesięcioleci zjawisku relacji wprostproporcjonalnego
                > stłoczenia pojazdów samochodowych do --POPYTU
              • gothmucha Re: nie zgodzę się 26.09.08, 14:39
                jakub_polewski napisał:


                > Dobrze, że nie piszesz pod swoim nazwiskiem. Piszesz kompletne
                > bzdury. Proszę, weź sobie opracowanie rozwoju przestrzennego Łodzi
                > po 1820 roku (od rozplanowania Traktu Piotrkowskiego, po
                > poszczególne DZIELNICE obecnego centrum: Nowe Miasto, Łódka,
                > Posiadła Wodno-Fabryczne, Wiązowa, Nowa Dzielnica, Ślązaki etc,
                > które z kolei miały określone dominujące funkcje i proszę zauważ, że
                > obecny miszmasz lumpenproletariacki to dopiero PÓŹNIEJSZY wyczyn
                > władz PRL-u.

                Ekhm, nie chcę się wpierniczać, ale teraz to Ty nie masz racji Jakubie. Dokładniej:

                Oczywiście od początków Łodzi jako osady fabrycznej gdzieś tak do lat 50tych mamy planowy rozwój miasta - jego ostatnim przejawem jest wytyczenie Nowej Dzielnicy i jej późniejsze zabudowywanie. Ale potem aż do międzywojnia mieliśmy zupełną wolnoamerykankę - łącznie ze zbudowaniem fabryki Scheiblera w środku parku Źródliska i tysiącem innych fabryk i fabryczek poutykanych między domami mieszkalnymi albo w podwórkach. O spontanicznym i niczym nie ograniczonym (poza łapówkami do carskiej administracji) rozwoju przedmieść typu Bałuty czy Chojny aż żal wspominać.

                Idźmy dalej. W międzywojniu podjęto próby regulowania miasta, ale ograniczyło się ono z powodu braku funduszy głównie do planowania nowych osiedli (np osiedle Mątwiłła-Mireckiego, ZUS na Bednarskiej, oficerskie przy Kopcińskiego), bez większych ingerencji w już istniejącej tkance miasta. Dopiero za PRL pojawiły się siły (i środki!) na "porządkowanie" - to m.in. regulacja Bałut, rozgęszcznie poprzez wyburzanie oficyn (Włókiennicza, Abramowskiego), budowa osobnych, czysto przemysłowych dzielnic (Dąbrowa przemysłowa, Teofilów przemysłowy, Żabieniec) i tym podobne sprawy. Akurat PRL-owskie założenia osiedli były o niebo lepsze od dzsiejszych - wystarczy porównać Dąbrowę, intencjonalnie wyposażoną w siatkę żłobków, przedszkoli, szkół podstawowych, zawodowych i średnich, a także przychodni, pawilonów handlowych czy wreszcie komunikacji miejskiej z Olechowem/Janowem, któremu wszystkich (!!!!!) tych funkcji najzupełniej brak (jedna szkoła podstawowa, jedno gimnazjum... i to by było na tyle), same bloki i koniec. Owszem, PRL się "zasłużył" lumpizacją centrum miasta, ale miał też i inne, lepsze oblicze.

                Więc w pewnym sensie Twój adwersarz ma rację (przemieszanie róznych funkcji w drugiej połowie XIXw.) i nie da się temu zaprzeczyć.
                • Gość: b_o_b Re: nie zgodzę się IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 16:27
                  dzięki za wsparcie :)
                • jakub_polewski Re: nie zgodzę się 26.09.08, 17:03
                  gothmucha napisał:
                  > Ekhm, nie chcę się wpierniczać, ale teraz to Ty nie masz racji
                  Jakubie.

                  Ależ nie ma problemu, wpierniczaj się na zdrowie ;)) Po prostu nie
                  czytasz uważnie co do tematu - spieram się z moim rozmówcą w kwestii
                  powstania dzielnic które dzisiaj tworzą centrum z racji lokacji
                  usług centrotwórczych. Kwestia rozjechania się zabudowy pomimo
                  planowania przez władze miasta dzielnic nie ma tu nic do rzeczy.
                  Polemizujesz ze swoją nadinterpretacją po prostu, nie ze mną ;)

                  Ale cenne jest każde dopisanie o rozwoju Łodzi... w sensie
                  edukacyjnym.

                  Wychwalanie natomiast urbanistyki socjalistycznej z zapleczem dla
                  mieszkańców osiedli w postaci komunikacji itd... bosh... jasne,
                  podniesiony poziom warunków życia zgodnie z założeniem, ale czy to
                  ma jakąś OBECNIE wartość w kontekście centrotwórczym? Znowu nie.
                  Oczywiście władze miasta ciągną tę tragikomedię tj. pakują środki
                  finansowe i kapitał oraz inwestycje właśnie w te blokowiska z PRLu,
                  ale to jest włąsnie źródło problemu obecnego centrum i z tym należy
                  walczyć, a nie sugerować, że ma to znaczenie "postępowe". Poza tym z
                  tym pomieszaniem usług to pojechałeś. Złobki i szkoły?! UNIWERSYTET
                  albo POLITECHNIKA to jest usługa centrotwórcza, a nie żłobki i
                  przedszkola, które są PODSTAWOWYM zapleczem dla każdego osiedla, nie
                  ważne czy blokowisko w granicach Łodzi czy jakaś gmina 11 000
                  mieszkańców. Blokowiska to były zawsze SYPIALNIE i PRZECHOWALNIE
                  dzieci dla ROBOTNIKÓW (klasy pracującej). Jak to ma być konkurencja
                  w sensie funkcji centrotwórczych to chyba coś Ci się stało dzisiaj
                  złego ;>>>
                  • Gość: . Re: nie zgodzę się IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 19:55
                    Też pozwolę sobie wpierniczyć się i dodać, że akurat uczelni wyższych bym nie
                    liczył do indykatorów "centralności", gdyż w ogromnej części miast uczelnie
                    lokowane są poza centrum. Niekiedy na peryferiach, niekiedy w ogóle w polu.
                    Chyba nie będziesz mi wmawiać, że Morasko to centrum Poznania, a Dębniki to
                    centrum Krakowa :-) Z resztą z różnymi innymi funkcjami też bywa różnie (np. z
                    f. administracyjnymi, które też często usuwa się do obszarów lepiej dostępnych
                    komunikacyjnie) To po pierwsze
                    A po drugie dodam, że separację funkcji II Karta Ateńska uznała za bardziej
                    szkodliwą od ich wymieszania - ze względu na wzmaganie potrzeb transportowych i
                    tworzenie obszarów upośledzonych społecznie.
                    Po trzecie zaś, że określenie "centrum" posiada wiele znaczeń i definicji.
                    Najogólniej można by je próbować definiować jako obszar do którego w największym
                    stopniu ciążą relacje całego zespołu miejskiego, choć można też mówić stricte o
                    "centrum historycznym". Ale co do jednego jest pewność - na pewno jest to
                    obszar, a nie punkt, jak to kol. b_o_b próbuje nam wmówić i na pewno nie ma to
                    wiele wspólnego z geometrią.
                  • gothmucha Re: nie zgodzę się 26.09.08, 22:24
                    @meritum - no pewno tak, w każdym razie wolę to zaznaczać za kazdym razem, bo już mi się zdarzało słyszeć kwiaty o planowości rozwoju Łodzi przed I wojną światową.

                    @osiedla socjalistyczne - hej, teraz Ty nadinterpretujesz - ja nie mówię, że one mają funkcję jakiegokolwiek centrum, ja po prostu zwróciłem uwagę na fakt, że były one projektowane jako urbanistyczna całość, a nie tylko zbiór bloczków. Przywołalem je jako argument w dyskusji "czy za PRL była planistyka" a nie że żłobek to funkcja centralna.
                    A co do uniwerku to Ci już kropek dobrze odpisał, zresztą tak samo jest z UŁ obecnie czy Politechniką - w centrum to one nie są poza kilkoma wyjątkami ani centrum same z siebie nie tworzą.
                    • jakub_polewski Re: nie zgodzę się 27.09.08, 17:01
                      gothmucha napisał:

                      > @meritum - no pewno tak, w każdym razie wolę to zaznaczać za
                      > kazdym razem, bo już mi się zdarzało słyszeć kwiaty o planowości
                      > rozwoju Łodzi przed I wojną światową.

                      Pomijając, że akurat to, iż masz wiedzę z zakresu rozwoju
                      przestrzennego Łodzi i to całkiem zajefajną to dobrze wiem i fajnie,
                      że tego nie trzymasz, bo takie info się ludzikom przydadzą, a
                      szczególnie tym piszącym artykuły ;))

                      Natomiast znowu tezą: "Nie było przed I wojną światową planowania
                      przestrzennego" mnie nie tylko wkurw... ale i prowokujesz (mam
                      nadzieję, że nie celowo) do odpisywania znowu jakichś esejów na 2
                      godziny czytania. Cholera, weź sobie opracowania prof. Kotera, a jak
                      nie chce Ci się po bibliotekach łazić to weź w pigułce poczytaj
                      zawarte to samo w Tomie I. "Łódź - Dzieje Miasta" i UŚWIADOM sobie
                      co tam jest napisane. Twoja teza wobec faktów historycznych jest z
                      całym szacunkiem do Twojej wiedzy (i właśnie tym bardziej dlatego to
                      piszę) głupawa ;)

                      A że wg Ciebie blokowiska urbanistyki socjalistycznej są
                      bardziej "planowe" niż całe dzielnice zabudowy pierzejowej na bazie
                      regulacji z XIX wieku to mogę tylko złożyć kondolencje.

                      > @osiedla socjalistyczne - hej, teraz Ty nadinterpretujesz - ja nie
                      mówię, że on
                      > e mają funkcję jakiegokolwiek centrum

                      No to bardzo szkoda, bo w takim razie żeś wypalił (o czym już
                      napisałem wtedy) NIE NA TEMAT :/

                      > A co do uniwerku to Ci już kropek dobrze odpisał, zresztą tak samo
                      jest z UŁ ob
                      > ecnie czy Politechniką - w centrum to one nie są poza kilkoma
                      wyjątkami ani cen
                      > trum same z siebie nie tworzą.

                      ...no to sobie musimy prywatnie też porozmawiać widzę, bo teraz to
                      mnie dobiłeś (przypomnij mi prywatnie co Ty kończyłeś za
                      kierunek? ;))

                      No właśnie Narutowicza jest CENTRUM Łodzi właśnie dlatego, że jest i
                      PŁ i UŁ (oczywiście nie dlatego, że one są tam jako one w oderwaniu
                      od reszty tego typu usług bo chodzi o - jak pisałem też już -
                      natężenie takich ośrodków centrotwórczych na jednostkę przestrzeni,
                      którą się ową obiera umownie rzecz jasna). Jak Ty patrzysz na
                      funkcje centrotwórcze od dupy strony to nic dziwnego, że
                      przypisujesz UCZELNIOM WYŻSZYM status centrotwórczy w zależności od
                      ich położenia w mieście a NIE ODWROTNIE. Nie wiem jak Wy (Ty i drugi
                      rozmówca) wyobrażacie sobie znaczenie "centrum miasta", ale chyba
                      jakoś dziecinnie, że niby co? Tzn. on to wiem, bo napisał, że mu się
                      z "centrum" jako geometrycznym punktem planimetrycznej figury
                      skojarzyło he he, a Ty to chyba myslisz, że ktoś sobie przy
                      drukowaniu planu miasta ot tak rysuje kwadracik albo prostokącik i w
                      centrum coś jest wtedy jak jest na tym oznaczonym ot tak terenie? O
                      kurde, sorry, ale to nie na moje nerwy dzisiaj, ja powiniem co
                      innnego właściwie robić ;)

                      Pozdr.
                      • gothmucha Re: nie zgodzę się 27.09.08, 19:46
                        Krótko - pogadamy w środę, bo widzę, że przez net to idzie nam jak krew z nosa... Mi zdążyło zjeść słówko "tuż" przez I wojną światową i yszło, że zanegowałem planistykę sprzed 1860r. co jest oczywiście piętrową bzdurą. No ale to wyszło przypadkiem przez niedopatrzenie.

                        @centrotwórczość - nie widzę funkcji UŁ czy PŁ jako miejsc centrotwórczych (nie tylko z powodu ich peryferyjnego położenia - tu nie mówię o wydziałach z okolic Narutowicza, Piramowicza, POW) - ale to jest sprawa na głębszą dyskusję o takich a nie innych przemyśleniach. Generalnie tutaj zasygnalizuję, że czasy się bardzo zmieniły przez ostatnie 20 lat i kiedyś uczelnia (jedna, maks dwie) była czymś wyjątkowym, nobilitującym, podobnie jak np liceum w Wieluniu czy Sochaczewie. Obecnie jest tylko jedną z wielu i jej status bardzo spadł, podobnie jak wzmiankowanych liceów. Oczywiście jeśli mamy do czynienia z gigantem (jak na polskie warunki) czyli np UJ czy UW, to ta funkcja jeszcze jest zachowana. Ale nasz UŁ... Wybacz, to druga liga...
                        • jakub_polewski Re: nie zgodzę się 28.09.08, 19:40
                          gothmucha napisał:

                          > Krótko - pogadamy w środę, bo widzę, że przez net to idzie nam jak
                          krew z nosa.
                          > .. Mi zdążyło zjeść słówko "tuż" przez I wojną światową i yszło,
                          że zanegowałem
                          > planistykę sprzed 1860r. co jest oczywiście piętrową bzdurą.

                          Ale wyjaśniłeś o co chodzi i mi - przyznam !!! - bardzo ulżyło bo
                          się bałem, że Ty tak na serio ;D

                          > @centrotwórczość - nie widzę funkcji UŁ czy PŁ jako miejsc
                          centrotwórczych

                          Wyjaśniam równiez krótko zatem. Ośrodki aglomeracyjne mają określone
                          funkcje. Im większy ośrodek tym na ogół usługi bardziej zaawansowane
                          i o większym spektrum oddziaływania przestrzennego na zewnątrz
                          (funkcje egzogeniczne osiedli miejskich). W przypadku Łodzi UŁ i PŁ
                          stanowią właśnie jedne z takich punktów usługowych, które mają
                          zasięg regionalny i nie ma ich w innych miejscowościach poza
                          aglomeracją łódzką. Innymi słowy do Łodzi jako ośrodka centralnego
                          pod względem szkolnictwa wyższego przyjezdżają mieszkańcy osiedli
                          mniejszych, zależnych pod tym względem od Łodzi. Dlatego łódzkie
                          uczelnie wyższe są źródłem funkcji centrowórczych, gdyż dzięki nim
                          Łódź jest centralnym ośrodkiem regionu a przede wszystkim łódzkiej
                          aglomeracji.

                          To trochę podstawy, dlatego z lekkim niedowierzaniem podchodzę do
                          Twoich wątpliwości, ale jakby co to liczę, że sprawdzisz to co piszę
                          w odpowiedniej literaturze.

                          (nie
                          > tylko z powodu ich peryferyjnego położenia - tu nie mówię o
                          wydziałach z okoli
                          > c Narutowicza, Piramowicza, POW)

                          JAKIEGO znowu PERYFERYJNEGO?! Rektorat UŁ jest przy Narutowicza
                          (zaraz za Teatrem Wielkim) a PŁ jest przy Politechniki, która leży
                          na jednym z obszarów centralnych Łodzi!!!

                          Brrrr... ale fajnie, że w środę będziesz, pozdr. ;)

                          P.S. Kwestie tego, czy np. UJ ma filię w Piotrkowie czy Tomaszowie
                          Maz. (pomijam, że te miasta są poza aglomeracją łódzką) ma się
                          jednak nijak do Łodzi, gdyż wówczas Piotrów czy Tomaszów albo inna
                          wieś jest w zasięgu oddziaływania ośrodka krakowskiego i tyle.
                          Natomiast ranga centrotwórcza uczelni wyższych jest jak najbardziej
                          aktualna, szczególnie, że nie chodzi właśnie o to, gdzie jest
                          zlokalizowana siedziba uczelni, ani to, czy w jakiejś wsi jest filia
                          uczelni z innego regionu, lecz o to, że na danym wydziale studiuje
                          nieraz więcej osób z aglomeracji łódzkiej niż z samej Łodzi jako
                          takiej (np. u mnie w grupie tak było ;)
                      • Gość: . Re: nie zgodzę się IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.09.08, 00:30
                        > Natomiast znowu tezą: "Nie było przed I wojną światową planowania
                        > przestrzennego"

                        Mylisz, nie po raz pierwszy z resztą, planowanie przestrzenne i wytyczenie osady
                        wg planu. Planowanie przestrzenne skończyło się w Łodzi wytyczeniem Nowej
                        Dzielnicy. - Od tego momentu wszystko powstawało może i pod linijkę ale bez ładu
                        i składu z naczelnym przykładem fabryki Scheiblera w środku parku.

                        Twoja teza wobec faktów historycznych jest z
                        > całym szacunkiem do Twojej wiedzy (i właśnie tym bardziej dlatego to
                        > piszę) głupawa ;)

                        A Twój sposób pisania - bardzo arogancki. Chyba już czas, byś sobie to
                        uświadomił, póki narobisz więcej szkody niż pożytku

                        > A że wg Ciebie blokowiska urbanistyki socjalistycznej są
                        > bardziej "planowe" niż całe dzielnice zabudowy pierzejowej

                        Bałuty też miały zabudowę pierzejową, a z planowością maja tyle wspólnego co
                        świnia z porcelanową zastawą. Bez dwóch zdań, z nielicznymi wyjątkami,
                        blokowiska były w znacznie większym stopniu planowe i przemyślane niż Łódź
                        XIXwieczna. Przede wszystkim dlatego, że brały pod uwagę coś więcej niż linijkę
                        pana Viebiega - a mianowicie przyszłe funkcjonowanie. To, że wielokrotnie
                        popełniono przy tym różne błędy (przynajmniej z dzisiejszej perspektywy
                        postrzegamy to jako błędy) - to zupełnie inna bajka.

                        > rozmówca) wyobrażacie sobie znaczenie "centrum miasta", ale chyba
                        > jakoś dziecinnie,

                        No pewnie. W końcu poza Tobą nikt nic nie wie, nie rozumie i nie umie sobie
                        wyobrazić :-P (nie mogłem się powstrzymać)

                        Tak czy inaczej teoria ośrodków centralnych dość poważnie zdążyła stracić na
                        aktualności i powiedzmy, że w czasach dzisiejszych traktuje się ją jako
                        "dydaktyczne kłamstwo dla dzieci".
                        • jakub_polewski Re: nie zgodzę się 29.09.08, 02:39
                          Gość portalu: . napisał(a):

                          > Planowanie przestrzenne skończyło się w Łodzi wytyczeniem Nowej
                          > Dzielnicy.

                          Tia, problemy z językiem polskim. "PRZED I WOJNĄ ŚWIATOWĄ"
                          znaczy "DO 1918 roku". Więc XIX wiek także siłą rzeczy. Nie wiem,
                          tak piszesz dla pisania chyba, nie? :)

                          Dalej powtarzasz cudze wypowiedzi jako swoje i kompilujesz je z
                          moimi... życzę wobec tego jedynie nabycia umiejętności samodzielnego
                          pisania i myślenia ;))

                          No a tutaj oczywiście odpis na moją wypowiedź ale ze zmianą tematu
                          (ciekawy zabieg retoryczny):

                          > Bałuty też miały zabudowę pierzejową, a z planowością maja tyle
                          wspólnego co
                          > świnia z porcelanową zastawą.

                          O "pierzejowości" pisałem rzecz jasna (co wynika ze zdań, który w
                          ojczystym jezyku nie umiesz rozczytać widocznie) w kwestii estetyki,
                          w ramach polemiki z kolegą na temat wartości funkcjonalnej i
                          architektonicznej blokowisk. Ale koniecznie musisz na siłę pisać,
                          tak, żeby COŚ napisać, więc sobie oczywiście robisz kaszanke z
                          wypowiedzi innych, żeby sztucznie nakręcać rozmowę. Super ;]

                          > Bez dwóch zdań, z nielicznymi wyjątkami,
                          > blokowiska były w znacznie większym stopniu planowe i przemyślane
                          niż Łódź
                          > XIXwieczna.

                          Nie widziałem, żeby ktoś negował planowość osiedli blokowych. Chyba
                          masz zwidy xD

                          > Przede wszystkim dlatego, że brały pod uwagę coś więcej niż linijkę
                          > pana Viebiega - a mianowicie przyszłe funkcjonowanie. To, że
                          wielokrotnie
                          > popełniono przy tym różne błędy (przynajmniej z dzisiejszej
                          perspektywy
                          > postrzegamy to jako błędy) - to zupełnie inna bajka.

                          Ciekawy asburd. Najpierw napisałes, że są o wiele lepiej
                          rozplanowane niż historyczne dzielnice centrum, a potem stwierdzasz,
                          że ewentualne błędy planistyczne są już na inny temat. Taaa... :D

                          > No pewnie. W końcu poza Tobą nikt nic nie wie, nie rozumie i nie
                          umie sobie
                          > wyobrazić :-P (nie mogłem się powstrzymać)

                          Tak, widzę, że masz jakieś przymusy do robienia niezbyt zdrowych
                          rzeczy. Od przypisywania sobie zbitków z cudzych wypowiedzi jako
                          własne do pisania w cudzym imieniu. Hm... hm... ;D

                          > Tak czy inaczej teoria ośrodków centralnych dość poważnie zdążyła
                          stracić na
                          > aktualności i powiedzmy, że w czasach dzisiejszych traktuje się ją
                          jako
                          > "dydaktyczne kłamstwo dla dzieci".

                          Jezu, człowieku, skąd Ty się zwiąłeś? :D Poproszę o źródło
                          Twojej "rewelacji". Rozumiem, że to Twój wynalazek, bo nie
                          wyczytałeś tego jak sądzę ani u Maika, ani u Dziewońskiego czy
                          Chojnickiego xD No nie wiem, może masz jakąś ciekawą literaturę z
                          2050 roku? ;)) A tak poza tym, to jaka alternatywa jest wg Ciebie?
                          Miasta nie różnią się od siebie wielkością i zasięgiem oddziaływań
                          funkcjonalnych? :D Łódź, Zgierz i Stryków są tej samej wielkości i
                          między nimi nie ma wymiany osób i dóbr materailnych czy finansowych?
                          No brawooo :D

                          Tak to jest, jak anonimowi gimnazjaliści drową się do klawiatury ;>
                          • Gość: . Re: nie zgodzę się IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.08, 13:05
                            > Tia, problemy z językiem polskim. "PRZED I WOJNĄ ŚWIATOWĄ"
                            > znaczy "DO 1918 roku".

                            Nie, to Ty masz jakieś problemy. Ja napisałem, coś z czego zrozumieniem masz
                            cały czas problemy, że z planowaniem przestrzennym mieliśmy do czynienia w Łodzi
                            jedynie w początkowym okresie rozwoju - mam tu na myśli wytyczenie Starego
                            Miasta, Osady Łódka z posiadłami i osady Ślązaki. Wszystko co powstawało później
                            niewiele miało wspólnego z planowaniem przestrzennym (z pewnymi epizodycznymi
                            wyjątkami i to raczej ze strony przedsiębiorców, nie miasta) - było jedynie
                            parcelacją kolejnych terenów, bez jakichkolwiek przemyślanych rozwiązań
                            strukturalnych. Co ma do tego rok 1918 - pozostanie Twoją słodką tajemnicą.
                            NB "przed I Wojną Światową", mistrzu, znaczy "do 1914 roku"

                            Nie wiem,
                            > tak piszesz dla pisania chyba, nie? :)

                            Jak na razie, to Ty jesteś autorem połowy postów na tym wątku i cechujesz się w
                            tej kwestii wyraźną nadpobudliwością.

                            > życzę wobec tego jedynie nabycia umiejętności samodzielnego
                            > pisania i myślenia ;))

                            A ja Tobie wręcz przeciwnie, bo widzę, że Ci ono kompletnie nie wychodzi, mistrzu.

                            > No a tutaj oczywiście odpis na moją wypowiedź ale ze zmianą tematu
                            > (ciekawy zabieg retoryczny):

                            To nie jest odpis za Twoja wypowiedzią, tylko próba uświadomienia Ci, że
                            powoływanie się na "pierzejowość" przy próbie udowodnienia, że coś powstało
                            planowo jest co najwyżej śmieszne. Nie rozumiesz - Twój problem.

                            > O "pierzejowości" pisałem rzecz jasna (...) w kwestii estetyki,

                            Napisałeś dokładnie: "A że wg Ciebie blokowiska urbanistyki socjalistycznej są
                            bardziej "planowe" niż całe dzielnice zabudowy pierzejowej..." Nie ma w tym
                            zdaniu dyskusji o estetyce, tylko o planowości. Najwyraźniej sam już nie
                            pamiętasz co nawymyślałeś w tych swoich 40 postach o wyższości zabudowy
                            pierzejowej nad słupami - balasami.

                            > Ciekawy asburd. Najpierw napisałes, że są o wiele lepiej
                            > rozplanowane

                            Nie. Napisałem, że są w większym stopniu planowe, mistrzu języka polskiego.

                            > niż historyczne dzielnice centrum, a potem stwierdzasz,
                            > że ewentualne błędy planistyczne są już na inny temat.

                            Skoro nie poruszam tematu błędów popełnionych przy wytyczeniu dzielnic
                            XIXwiecznych, to chyba logiczne, że nie dyskutuję o analogicznych błędach
                            dzielnic w wieku XX.

                            (co wynika ze zdań, który w
                            > ojczystym jezyku nie umiesz rozczytać widocznie)

                            A Ty "rozpisać widocznie" nie umiesz, mistrzu poprawnej polszczyzny.

                            > Tak, widzę, że masz jakieś przymusy do robienia niezbyt zdrowych
                            > rzeczy. Od przypisywania sobie zbitków z cudzych wypowiedzi jako
                            > własne do pisania w cudzym imieniu.

                            Nie. Po prostu rozbraja mnie Twoja arogancka pisanina, w której wyzywasz
                            wszystkich od głupków, zaś siebie stawiasz na postumencie z podpisem "mistrz
                            retoryki". Znasz takie powiedzenie "nikt nie jest prorokiem we własnym kraju?"
                            Więc nie rość sobie prawa do oceniania, że Twoja wypowiedź bardziej zmiażdżyła
                            przeciwnika, bo naprawdę nie jesteś jedyną na tym świecie osobą, która umie
                            dyskutować i która ma wiedzę na temat rozwoju Łodzi.

                            > Jezu, człowieku, skąd Ty się zwiąłeś? :D Poproszę o źródło
                            > Twojej "rewelacji".

                            Wykłady, na których najwyraźniej Ty nieco przysypiałeś.

                            > Miasta nie różnią się od siebie wielkością i zasięgiem oddziaływań
                            > funkcjonalnych?

                            To już Ty sobie wymyślasz. Ja tylko napisałem, że teoria ośrodków centralnych
                            jest "przestarzała" i nie opisuje w pełni zależności zachodzących między ośrodkami.

                            > Tak to jest, jak anonimowi gimnazjaliści drową się do klawiatury ;>

                            Tak to jest, jak się czytanie i słuchanie zastępuje arogancją i
                            samouwielbieniem, Jakubie.
              • Gość: b_o_b Re: nie zgodzę się IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 16:23
                To centrum to Wasza jakaś paranoja ? Centrum jest jedno - matematyczni
                analfabeci ! Nie może być dwóch środków ! Skoro Teatr Wielki to Centrum to czym
                jest pl Wolności ? Okolice pl. Dąbrowskiego to epoka międzywojenna jeśli chodzi
                o budownictwo i lata powojenne trochę dziwne metody planowania jak na
                "budowanie" centrum. NIE WSPOMNĘ O TYM, ŻE DYSKUSJA DOTYCZYŁA CZEGO INNEGO A WY
                ZMIENIACIE TEMAT, nie będę się zagłębiał bo tematyka" centrum" nie jest moim
                konikiem. Tylko nie powielajcie tekstów Kropy z budowaniem nowego centrum bo
                wyjdzie jak z Dell'em czy stadionami na Euro2012

                A gdzie ja napisałem o istniejących darmowych wielopoziomowych parkingach ?
                Przeczytaj uważnie zanim złośliwie skomentujesz.

                Co do "dzielnic i ich budowy" moja opinia opiera się na stanie obecnym a nie co
                było kiedyś, być może masz dostęp do taki materiałów, cieszę się - ale liczy sie
                to co widać teraz.
                Aleja Kościuszki super kamienice i nagle ciach budynek Łączności (były). Aby nie
                było tylko na czerwonych to dobrym przykładem jest Izrael Poznański, piękny
                pałac oraz ogród (w końcu odrestaurowany i otwarty dla śmiertelników), obok
                fabryka a po drugiej stronie Ogrodowej domy mieszkalne zbudowane przez tego
                samego pana - przykład planowania ? Nie wydaje mi się.
                Jak już wcześniej wspomniałem to nie moja tematyka, oceniam to co widzę.
                Gratuluje Tobie super wiedzy w tej dziedzinie.

                Burzenie, wyprowadzki. Wśród ładnych kamienic, które niszczeją jest też cała
                masa tworów bez własnych fundamentów, domów, nigdy nawet nie otynkowanych -
                polecam spacer ul. Rewolucji. To że częśc tych domów stoi to cud ! Przez pewien
                czas zakładalem ludziom Internet i wiem jak te kamienice wyglądają z góry -
                makabryczny widok.
                Tutaj drobna rada, gdy będzie mocno wiało, będzie oberwanie chmury - schowaj się
                w bramie bo możesz dostać resztkami kominów, butelkami czy ścinkami blachy po
                remontach dachów. Jest taka kamienica róg Wschodniej a Rewolucji - tam w
                podwórzu jest jakaś knajpa z "wozem", to przykład zasiedlenia pięknego niegdyś
                budynku niewłaściwymi lokatorami.
                Chciałbym oprowadzić kogoś po śródmieściu bez towarzyszącej mi woni moczu, piwa
                oraz lokalnych guerillas (daj Pan złotówke na wino)

                Z chińczykami porównaj jeszcze ilość mieszkańców ;) troszkę dysproporcja -
                zawsze sądziłem, że od niedawna Chiny otworzyły się na świat - mogłem się mylić.

                w ostatnim akapicie mnie poniosło i musiałem odreagować :)

                Dziękuję za rzeczową dyskusję (na obecnym etapie)
                • jakub_polewski Re: nie zgodzę się 26.09.08, 17:34
                  Gość portalu: b_o_b napisał(a):

                  > To centrum to Wasza jakaś paranoja ? Centrum jest jedno -
                  matematyczni
                  > analfabeci ! Nie może być dwóch środków ! Skoro Teatr Wielki to
                  Centrum to czym
                  > jest pl Wolności ?

                  No proszę, jak to jest, jak się myli pojęcia matematyczne z
                  osadnictwem ;))) Centrum miasta to OBSZAR nie punkt (jak w matmie),
                  czyli obszar o powierzchni wyznaczonej granicą zasięgu określonych
                  ośrodków poszczególnych funkcji (teraz się skup ;) ->
                  AGLOMERACYJNYCH. Weźmy np. to co napisał gothmucha do mnie nieco
                  wcześniej. Mieszkańcy np. Ozorkowa nie dojeżdżają do Łodzi np. na
                  w/w Dąbrowę, żeby zostawić dziecko w żłobku bo taki żłobek gmina
                  Ozorków musi im zapewnić BLISKO, pod ich miejscem zamieszkania.
                  Natomiast przyjadą do Łodzi do obszaru "CENTRUM", czyli właśnie
                  gdzieś do jakiegoś punktu usługowego, któty jest w ośrodku
                  centralnym aglomeracji łódzkiej (czyli w Łodzi), np. do URZĘDU
                  MARSZAŁKOWSKIEGO, albo NA UNIWERSYTET ŁÓDZKI, tudzież do FILHARMONII
                  albo TEATRU WIELKIEGO. Czemu? Bo takie usługi na ogół są tylko w
                  głównym ośrodku osadniczym aglomeracji, a ich lokalizacja jest na
                  określonym obszarze (nie na żadnej Dąbrowie) tylko włąśnie w
                  centrum. I tak powinieneś pojęcie CENTRUM w kontekście
                  urbanistycznym rozumieć, a nie pisać jakieś pierdoły o matematyce.
                  Sorry, to jest niepoważne ;))

                  > Okolice pl. Dąbrowskiego to epoka międzywojenna jeśli chodzi
                  > o budownictwo i lata powojenne trochę dziwne metody planowania jak
                  na
                  > "budowanie" centrum.

                  NIe mam pojęcia o czym piszesz. Styl architektoniczny nie ma nic do
                  rzeczy. W centrum może być nawet osiedle socrealistyczne. Znowu
                  pokazujesz, że nie masz pojęcia o co chodzi z tym 'centrum' miasta :)

                  NIE WSPOMNĘ O TYM, ŻE DYSKUSJA DOTYCZYŁA CZEGO INNEGO A WY
                  > ZMIENIACIE TEMAT,

                  Cóż, na głupotę trzeba reagować, żeby dezinformacji nie szerzyć ;)
                  Pisanie na CAPSie nie spowoduje, że będziesz miał rację.

                  > nie będę się zagłębiał bo tematyka" centrum" nie jest moim
                  > konikiem.

                  Pozdrawiam.

                  > Tylko nie powielajcie tekstów Kropy z budowaniem nowego centrum bo
                  > wyjdzie jak z Dell'em czy stadionami na Euro2012

                  A co to ma do rzeczy? :) Że władze Łodzi robią zawsze wielkie halo,
                  ale projektu w tym nie ma za grosz, to oczywiste. Z Nowym Centrum
                  Miasta jest nie inaczej. Nie ma nawet koncepcji architektonicznych
                  dla nowej zabudowy, a warianty rozwiązań transportowych są wręcz
                  robione na kolanie o ile wogóle (bo kopiuje się te kretyńskie plany-
                  molochy z PRLu).

                  > A gdzie ja napisałem o istniejących darmowych wielopoziomowych
                  parkingach ?
                  > Przeczytaj uważnie zanim złośliwie skomentujesz.

                  Skomentowałem nie tyle złośliwie, co zasygnalizowałem, że sens
                  rozmowa o parkingach w temacie problemów transportu miejskiego ma
                  wtedy, kiedy rozmawiamy własnie o takich parkingach. Pisanie o
                  placach bo rozwalonych zabytkach, na których się wyprowadza psy (bo
                  nic lepszego władze Łodzi nie potrafią wymyślić) nie jest rozmową
                  własnie NA TEMAT ;)

                  > Aleja Kościuszki super kamienice i nagle ciach budynek Łączności
                  (były).

                  Wiesz, mnie tam wieżowce nie przeszkadzają. Ale chciałbym tam
                  widzieć ładną bazę tego wieżowca, nie jakoś głupio po komuszemu
                  odsuniętą od płaszczyzny elewacji sąsienich budynków. Poza tym
                  przydała by mu się zmiana designu ;)))

                  > Aby nie było tylko na czerwonych to dobrym przykładem jest Izrael
                  > Poznański, piękny pałac oraz ogród (w końcu odrestaurowany i
                  > otwarty dla śmiertelników), obok
                  > fabryka a po drugiej stronie Ogrodowej domy mieszkalne zbudowane
                  > przez tego samego pana - przykład planowania ? Nie wydaje mi się.

                  Wybacz, ale znowu jakaś herezja. Domy robotnicze vis a vis
                  monumentalnych budynków fabrycznych to jest określony zespół
                  zabudowy ze względu na rózne funkcje i mamy to samo własnie w
                  przypadku Księżego Młyna, bo czym jest to osiedle jeśli nie analogią
                  do famuł przy Ogrodowej? Własnie to jest w tym piękne, że takie
                  zespoły zabudowy o różnych funkcjach wówczas powstawały. Łódź ma
                  wiele ogromnych przykładów własnie tego typu kompleksów i dlatego to
                  ma tak ogromną wartość -> ranga godna wpisu na listę UNESCO.
                  Oczywiście dopóki inwestorzy tego za głupawym ucieszeniem
                  urzędniczym nie zdewastowali tych obiektów.

                  BTW -> famuły przy Ogrodowej są ostatnio dewastowane niezgodnie z
                  prawem, przez decyzje administracji nieruchomościami bez konsultacji
                  z WKZ. Pismo w tej sprawie poszło do WKZ i czekamy na reakcję w
                  postaci powiadomienia prokuratury. Tych ludków z AN-ów trzeba w
                  końcu naprostować, bo rozwalą doszczętnie miasto. W sprawie zbitego
                  gzymsu już zawiadomienie do prokuratury jest wysłane co przyjęliśmy
                  z ogromną ulgą. Ciekawe czy umożą z powodu "niskiej szkodliwości
                  społecznej". Jak tak, to się wtedy w trybie odwoławczym za to
                  weźmiemy.

                  > Wśród ładnych kamienic, które niszczeją jest też cała
                  > masa tworów bez własnych fundamentów
                  > domów, nigdy nawet nie otynkowanych

                  Oh My God! Nie wiem za co mam się zabrać teraz. Po pierwsze piękno
                  budynku nie zaczyna się i nie kończy na jego fundamentach czy ich
                  braku. Budynki REJESTROWE są nierzadko BEZ fundamentów. WARTOŚĆ
                  KULTUROWĄ w nieruchomościach mają detale architektoniczne, układ
                  zabudowy jeśłi jest to kompleks czy układ urbanistyczny (patrz
                  Nowosolna), albo też wnętrza i ich wyposażenie czy całą
                  infrastruktura (zabytki ruralistyczne, torowiska itp.). Ale nie ma
                  najmniejszego znaczenia w kwestii ESTETYCZNO-architektonicznej to,
                  czy SĄ fundamenty, czy jest 5 okien wszeż, czy są wieżyczki czy
                  tylko połowa drzwi. Hm, nie wiem czy łapiesz... natomiast wyobraź
                  sobie, że CECHĄ ARCHITEKTONICZNĄ są także specjalnie NIETYNKOWANE
                  ELEWACJE< wówczas się obkładało je specjalnymi lepszymi cegłami,
                  przeznacoznymi właśnie to stworzenia efektu gołej cegły. Takie
                  kamienice czy domy są w Łodzi wyjątkowo piękne gdyż odsłonięta cegła
                  jeśli to celowy zabieg dodaje znacznie wartości architektonicznej
                  takiemu budynkowi. Natomiast TYNK to raczej dowód na kicz który
                  panuje w Łodzi. Co innego kamienice, których fasady były by
                  kamienne. W Łodzi jednak mamy TYNK< czyli nasłabszej wartości sposób
                  wykonania. M.in. także z powodów konserwatorskich, bo taki tynk
                  zwyczajnie się sypie na łeb przechodniom.

                  > polecam spacer ul. Rewolucji. To że częśc tych domów stoi to cud !

                  Zgadzam się, ze cud. Bo jak się malwersuje w ANach środki finansowe,
                  nie umie się nimi gospodarować albo się je sprzeniewierza (patrz 2,4
                  mln PLN w Centrum II) no to trudno, żeby kamienice się miały dobrze,
                  nie? A teraz na przepięknej nietkniętej jeszcze ul. Rewolucji
                  1905r. o której wspominasz, AN "Ogrody Sukiennicze" planuje rozwałkę
                  numeru 15 i 29. Zapraszam pod numer 29 szczególnie, popatrzeć na ten
                  horror, co zrobiono z tak okazałą piękną kamienicą. Do tego stojącą
                  na przeciwko innej pięknej kamienicy w której do dziś stoi
                  oryginalna synagoga.

                  > Przez pewien
                  > czas zakładalem ludziom Internet i wiem jak te kamienice wyglądają
                  z góry -
                  > makabryczny widok.

                  Taaaak, to wina kamienic. A nie ludzi xD Czyli zapraszamy do szkoły
                  logicznego myślenia ;>

                  > Tutaj drobna rada, gdy będzie mocno wiało, będzie oberwanie
                  chmury - schowaj si
                  > ę
                  > w bramie bo możesz dostać resztkami kominów, butelkami czy
                  ścinkami blachy po
                  > remontach dachów.

                  No ale jakaś konkluzja? Co z tego opisu wg Ciebie wynika? Że trzeba
                  rozwalić do końca czy wyremontowac jednak?

                  > Z chińczykami porównaj jeszcze ilość mieszkańców ;) troszkę
                  > dysproporcja

                  Tu chodzi o przykład zjawiska o jakim Ci napisałem i wskazanie, że
                  podales najgorszy przykład z możłiwych, czyli przeciwko sobie. A nie
                  o to, jaka jest proporcja demograficzna.

                  > Dziękuję za rzeczową dyskusję (na obecnym etapie)

                  Ponownie pozdrawiam.
                • Gość: barnaba Re: nie zgodzę się IP: *.lodz.msk.pl 28.09.08, 14:24
                  > To centrum to Wasza jakaś paranoja ? Centrum jest jedno -
                  > matematyczni analfabeci ! Nie może być dwóch środków !

                  Centrum miasta to nie jest punkt. Punktem może być tylko w zapadłej wsi- tam
                  centrum to miejsce, gdzie stoi przystanek PKS, kościół i sklep GS- jeśli
                  oczywiście sklep GS został otwarty przed kościołem.

                  > Aby nie
                  > było tylko na czerwonych to dobrym przykładem jest Izrael
                  > Poznański, piękny pałac oraz ogród (w końcu odrestaurowany i
                  > otwarty dla śmiertelników), obok fabryka a po drugiej stronie
                  > Ogrodowej domy mieszkalne zbudowane przez tego samego pana -
                  > przykład planowania ? Nie wydaje mi się.

                  Właśnie przykład XIX-wiecznego planowania w najlepszym wydaniu. I kapitalista i
                  robotnicy mieli blisko do pracy, nie tracili czasu na zbędne dojazdy.
                  Nawet w czasach PRL mieszkania zakładowe budowano tuż przy zakładzie. Obok
                  stawiano zakładowy sklep, żłobek i przedszkole.

                  > Burzenie, wyprowadzki. Wśród ładnych kamienic, które niszczeją
                  > jest też cała masa tworów bez własnych fundamentów, domów, nigdy
                  > nawet nie otynkowanych - polecam spacer ul. Rewolucji.

                  Oczywiście, nikt rozsądny nie twierdzi, że WSZYSTKIE kamienice mają być
                  wyremontowane. Część z nich to XIX-wieczny odpowiednik bloków- stawiane
                  minimalnym kosztem, pozbawione ozdób, z WC w podwórku i kranem z wodą na
                  korytarzu. Po ponad 100 latach ich całkowita przebudowa jest kompletnie
                  nieopłacalna- lepiej wyburzyć i postawić na ich miejscu coś nowego- byle
                  pasującego do otoczenia (szklany sześcian na pl. Wolności i plomby naprzeciwko
                  to doskonały przykład, czego nie robić. Już mniej rażą koszmarnie przeciętne
                  TBSy na Nawrot).
                  • jakub_polewski Re: nie zgodzę się 29.09.08, 02:50
                    Gość portalu: barnaba napisał(a):

                    > ...pozbawione ozdób, z WC w podwórku i kranem z wodą na
                    > korytarzu.

                    Oj, żebyś się nie przejechał na tej wypowiedzi. Większość kamienicy
                    z gładką elewacją jest po prostu zaszpachlowanych po zbiciu detali
                    architektonicznych z elewacji. Współcześnie mamy też do czynienia z
                    nową falą zubażania zabytków z ewidencji, tj. zbijanie balkonów.
                    Niedługo w Łodzi kamienicę z balkonem zobaczysz naprawdę tylko na
                    Piotrkowskiej. Kretynizm ma się świetnie: "Bo balkon zleci na głowę
                    ludziom". No tak, dlatego trzeba ZBIJAĆ zamiast zabezpieczyć.

                    Taki burak jeden w AN-ie już wydał jedną decyzję o zbiciu... gzymsu.
                    Teraz się będzie tłumaczył w prokuraturze za zdewastowanie zabytku z
                    rejestru zabytków bez konsultacji z konserwatorem. Jeszcze została
                    do sprawdzenia kamienica narożna Wólczańska/Narutowicza. Lepiej dla
                    administracji, żeby nie był to budynek z rejestru :))

                    > Po ponad 100 latach ich całkowita przebudowa jest kompletnie
                    > nieopłacalna

                    Wg "ekonomii" stosowanej przez administrację gminną to na pewno.
                    Tylko, że to nie jest ekonomia, ale marnowanie pieniędzy.

                    > - lepiej wyburzyć i postawić na ich miejscu coś nowego- byle
                    > pasującego do otoczenia (szklany sześcian na pl. Wolności i plomby
                    naprzeciwko
                    > to doskonały przykład, czego nie robić. Już mniej rażą koszmarnie
                    przeciętne
                    > TBSy na Nawrot).

                    Hm, no to mam odmienne zdanie. TBS jest bezstylowym bloczkiem, tyle,
                    że wciśniętym w pierzeję, ale praktycznie nie spełnia niemal żadnych
                    wytycznych urbanistycznych dla łódzkiej przestrzeni centrum. Poza
                    tym, że jest w pierzei i nie ma 100 metrów oczywiście :)

                    Przy tym biurowiec z architekturą XX/XIX wieczną jest zupełnie
                    elegancki. Poza tym do czego chcesz dopasowywać plombę na PL.
                    Wolności??? Tam prawie nie ma już do czego.
                    • Gość: barnaba Re: nie zgodzę się IP: *.lodz.msk.pl 29.09.08, 16:30
                      > Oj, żebyś się nie przejechał na tej wypowiedzi. Większość kamienicy
                      > z gładką elewacją jest po prostu zaszpachlowanych po zbiciu detali
                      > architektonicznych z elewacji.

                      I w takim wypadku, jeśli mieszkania są, jak to się kiedyś mówiło, z wygodami,
                      warto by te detale odtworzyć.
                      Ale jak mamy odtwarzać elewację, a do tego podłączać w mieszkaniach ciepłą wodę,
                      kanalizację i CO, to chyba gra nie jest warta świeczki?

                      > Hm, no to mam odmienne zdanie. TBS jest bezstylowym bloczkiem,
                      > tyle, że wciśniętym w pierzeję, ale praktycznie nie spełnia niemal > żadnych
                      wytycznych urbanistycznych dla łódzkiej przestrzeni
                      > centrum.

                      Tak, jest bezstylowym bloczkiem, ale przynajmniej nie razi. W przeciwieństwie do
                      szklanego sześcianu.

                      > Poza tym do czego chcesz dopasowywać plombę na PL.
                      > Wolności??? Tam prawie nie ma już do czego.

                      Nie przesadzaj, pseudosecesja czy pseutobodernizm tam by przynajmniej pasował. A
                      tak mamy potworka.
            • Gość: liść Re: nie zgodzę się IP: *.lodz.mm.pl 26.09.08, 17:01
              Chciałem tylko zaznaczyć, że Sztokholm znajduję się w Szwecji czyli kraju gdzie
              panuje realny socjalizm...

              z którego to po woli się wycofują drodzy Szwedzi!!

              aha...wydzierżaw sobie ten chodnik!!
        • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 26.09.08, 02:44
          Gość portalu: b_o_b napisał(a):

          > 1. To nie jest centrum.

          Centrum Łodzi jest obszarem silnie zurbanizowanej częsci
          historycznej miasta zamkniętej obwodnicą drogową
          Kopcińskiego/Włókniarzy. Nie myl CENTRUM z delegaturą Łódź-
          Śródmieście. Co ciekawe, wg Ciebie "centrum" nie jest 1km od
          Piotrkowskiej? To gdzie jest Piotrkowska? Na suburbiach. Proszę,
          weź sobie plan miasta i zastanów się co napisałeś.

          > 2. W okolicach mieszkają ludzie, którzy pracują na obrzeżac
          > h
          > miasta gdzie komunikacja a tym bardziej nogi nie docierają - więc
          > potrzebują aut.

          A niech sobie mają auta, a kto im broni dojeżdżać do owego CENTRUM
          docelowo do parkingów wielopoziomowych przeznaczonych dla osób
          pracujacych w centrum? Dalej od tego jest własnie komunikacja
          miejska, ale nie w obecnym wydaniu, w jakim zaserwował nam ZDiT. To
          w Łodzi jest własnie problem. Urząd Miasta Łodzi serwuje nam QUASI-
          system transportowy, w tym np. quasi-tramwaje (patrz: 805N i
          torowiska w JEZDNI!) a potem na tej podstawie mówi się, że transport
          publiczny (którego w Łodzi nie ma w rozumieniu współczesnym, czyli
          zachodnioeuropejskim a nie przedwojennym!) jest beeee, bo "JAK
          WIDAĆ" nie działa. Nie mylmy przyczyny ze skutkiem. Gdyby w Łodzi
          zastosowano rozwiazania skorelowanych gałęzi transportowych, czyli
          systemów zintegrowanych nie z nazwy (pseudo- jak jest to napisane na
          tych zakłamanych tablicach informacyjnych o ŁTR), wraz z sieciami
          parkingów wielopoziomowych oraz rozplanowaniem racjonalnym
          tras/linii poszczególnych środków transportu zbiorowego, wówczas nie
          było by problemów, jakie są obecnie. Dowód? Proszę bardzo - dowodem
          są istniejące przykłady z zagranicy, gdzie takie systemy się
          swietnie sprawdzają, natomiast to, do czego zmierza ZDiT i Architekt
          Miasta to jest to właśnie Warszawa czy miasta Zachodnie sprzed 30,
          40 a nawet 70 lat, z czego TAM się dawno wycofano.

          > 3. Skoro piesi są priorytetem - w tym studenci to czemu oni
          zajmują miejsca
          > parkingowe mieszkańców, a gdy brakuje miejsc rozjeżdżają chodniki
          i trawniki ?

          Bo ZDiT zamiast wydać racjonalnie pieniądze na systemy zintegrowane
          o jakich napisałem, oraz na sieci parkingów wielopoziomowych,
          marnuje te środki (PUBLICZNE) na babranie się po kilka razy w tym
          samym odcinku jezdni! Czyż nie? Zatem podstawowy problem, to BRAK
          racjonalnych strategii równoważenia sytuacji komunikacyjnej w
          obszarach centralnych miasta. Zamiast tego serwuje się nam
          troglodytyczne plany z lat 60-tych, wedle których Centrum Łodzi jest
          poszatkowane szerokimi przelotówkami, z których de facto NIC by nie
          wynikało. Patrz na W-Zetkę. Południowa część centrum jest zadupiem w
          sensie rozwojowo-cywilizacyjnym w porównaniu z północną częscią
          (porównaj chociażby Pietrynę z Piotrkowską na południe od W-Z).
          Korki coraz większe, zabudowa plastikowa, a rozwoju obszaru wzdłóż
          jak nie było tak nie ma (tylko nie pisz o Galerii Łódzkiej czy
          Infosys bo to są obiekty standardowo stawiane na suburbiach miast
          zachodnioeuropejskich). Nie znaczy to, że W-Z na Piłsudskiego jest
          zła. Ona musiała powstać, ale złe jest kontynuowanie tego typu
          inwestycji w przypadku Narutowicza, Targowej (przedłużenie
          Uniwersyteckiej) itp, gdyż nie rozwiąze to problemów obszaru w już
          istniejącej (!) obwodnicy Kopcińskiego-Piłsudskiego-Włókniarzy-
          Wojska Polskiego. Zamiast tego powinny być parkingi i świetnie
          skorelowane i rozplanowane systemy komunikacji dla obszaru Centrum
          (teraz dwóch centrów jeśli brać pod uwagę W-Zetkę już istniejącą).

          > Dotyczy to również klientów gazowni i sądu. Twoi piesi
          jeżdżą...samochodami.

          To jak radzą sobie np. w Krakowie? ;) Zastanowiłeś się nad tym?
          Jeśli mieszkasz 100 metrów od Gazowni to nie ma tematu. A jeśli
          mieszkasz na Nowosolnej i chcesz do Gazowni to dojeżdżasz sobie
          autem do granicy strefy parkingowej (tej, której nadal nie ma a
          powinna być), a po zostawieniu auta masz owo 100 metrów, przy czym
          mozesz skorzystać z: szybkiego tramwaju, autobusu, lub roweru z
          wypożyczalni, a nawet własnego (jak sobie go przywieziesz, co za
          problem), lub też na dachu.

          Jeden urzędnik fajnie powiedział, że "poważny
          inwestor/biznesman/etc. nie będzie jeździł na rowerze". Proponuję
          Tobie i jemu pojechać w końcu do Londynu, Bostonu czy Bruxeli i
          sprawdzić, czy faktycznie tamci inwestorzy/biznesmeni/bankowcy/itd.
          nie są poważni xD I na czym ma polegać brak powagi? Że mają
          histerię i się ciągle śmieją, czy może że nie są burakami jak Ci co
          w Łodzi stawiają styropianowe klocki na miejscu zburzonych fabryk
          XIX-wiecznych? Ale mi powaga, o jaaa...

          > 4. Budowa parkingów - zgoda np pomiędzy gazownią a sądem, wielki
          parking - mogę
          > dochodzić po auto ale pod warunkiem, że parkuje tam za darmo albo
          za symboliczn
          > e
          > np 50zł w skali miesiąca - z racji tego zrezygnuje z parkowania na
          ulicy, będzi
          > e
          > szerzej ruch się upłynni.

          No widzisz, czyli bierzesz jednak pod uwagę jakieś ustępstwa... a
          tak wogóle to nie wiem jak Twój rozmówca, ale ja np. też mam
          samochód i nigdy tak nie histeryzowałem, że MUSZĘ, MUSZĘ, w tyłek
          wjechać kasjerce ;> To jest dopiero niepoważne i szczerze... jakieś
          30 lat do tyłu (w skali Europy zaściankowe).

          > 5. Jak już idą w stronę pieszych mogli zrobić coś czego brakuje w
          tym mieście
          > oddzielić chodniki od ulicy kwietnikami, tak aby nowobogacka Pani
          co pójdzie na
          > zakupy do Rossmanna nie blokowała całego ruchu swoim super
          terenowym autkiem.

          Tak, ale pod warunkiem, ze owe kwietniki nie bedą BETONOWYMI
          DONICAMI jak te z Piotrkowskiej i okolic ;))) Ups, znowu jestem
          niemiły i się czepiam urzędników ;>

          > Znaków zakazu parkowania nie widziałem tam jeszcze, czyli będzie
          miała do tego
          > pełne prawo.

          No proszę, jednak widzisz realne źrodła problemów ;)
          • Gość: b_o_b Re: Piesi górą!! IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 16:59
            1. Wysiadam na dworcu Fabrycznym, zamiast pójść w stronę Piotrkowskiej udaje się
            w stronę tramwajowej - co widzę ? Istny, księżycowy krajobraz, jeśli pójdziemy
            tam w pochmurny zimny listopadowy dzień to już tylko strzał w głowę zostaje - bo
            takie doła się łapie.
            Odległość bez mała taka sama jak z dworca do teatru. Łódź to trochę dziwne
            miasto i każdy w tej dyskusji ma racje, ja staram się zrozumieć Was, Wy
            postarajcie się zrozumieć i mnie. Poddaje się, nic więcej o centrum pisać nie
            będę :)

            2. Zgoda, ale tak zapewne było wcześniej wspominane to komunikacja musi
            funkcjonować, ja muszę gdzieś auto zaparkować - znając realia będzie następująco:
            super opłaty, nic w zamian, każdy będzie parkował na chodnikach, trawnikach i
            wrośnie liczba sprzedaży części samochodowych (szyby, radia, zderzaki..)
            z ŁTR'u nie korzystałem bo nie mam żadnych korzyści poruszania się w tej
            płaszczyźnie co on - nie będę więc komentował - tak czy siak cieszę się, że
            skombinowali pieniądze na wymianę torowiska i tramwajów bo ja tak to widzę.
            Powielono błędy CityRunner'a.
            Torowiska w jezdni to niestety problem, a raczej ich wąski rozstaw, gdyby były
            szersze rozkład sił na podłoże byłby inny i ulice tak szybko nie ulegałby
            dewastacji. Nie rozumiem nakładania się linii autobusowych z tramwajowymi - to
            chyba ewenement w skali europejskiej.

            3. Wydaje mi się, że budowa obwodnic i dróg łączących Łódź z takimi miastami jak
            Pabianice (np 2 pasy w jedną stronę) - doprowadziłaby do zmniejszenia ruchu w
            Łodzi. Strykowska/Kopcińskiego/Rydza-Śmigłego/Rzgowska tak jedzie pan TIR'em po
            skończyła się autostrada w Strykowie a on by chciał dojechać np: do Piotrkowa -
            nie zna skrótów jedzie więc przez miasto. Gdyby chciał dowieźć dostawe jogurtów
            do carefour'a to też tak musi jechać. Dla mnie 3 pasy w mieście to już dużo, nie
            chce ulic rodem z Moskwy gdzie jest po 6 pasów w jedną stronę, bo i tak będą
            korki - niech będzie alternatywa.

            4. Kompromis to dobra sprawa, nie siedzę w oknie i nie wzdycham do swojego
            samochodu. Jeśli parking jest blisko i spełnia określone wymogi to jestem gotów
            iść po autko 5-10 minut.
            Mój rozmówca jest typowym anty-samochodziarzem co widać w jego wypowiedziach.

            Pozdrawiam

            • Gość: liść Re: Piesi górą!! IP: *.lodz.mm.pl 26.09.08, 17:30
              Twój rozmówca akurat porusza się samochodem od wielu lat! Tylko nie robi
              tragedii z tego co mądrze ktoś napisał, że "nie mogę wjechać w "tyłek" kasjerce
              w sklepie"....

              Jeździłem autem po każdej stolicy EU, w każdej z tych stolic używałem też
              środków komunikacji miejskiej...i dla mnie nie jest problemem dojechanie z
              obrzeży miasta gdzie mam swój dom (i nie jest to betonowiec bo w bloku nie
              mieszkam) do pl.dabrowskiego, SS, galerii czy manufaktury aby zostawić auto i
              pójść pieszo na Piotrkowską aby spotkać się ze znajomymi czy coś załatwić!

              Ty natomiast reprezentujesz typowych egoistycznych krzykaczy co uważają, że im
              się wszystko należy bo są...nic nie dam w zamian, mam auto i mam parkować tam
              gdzie chcę, najlepiej aby z niego w cale nie wysiadać, oczywiście parkować mam
              za darmo i najlepiej by piesi latali nad ulicami bo mi te pasożyty
              przeszkadzają!! Brawo...brawo...ciekawe tylko jak poruszałeś się zanim dostałeś
              prawko i ściągnąłeś auto z Niemiec?!

              Na szczęście takich mędrców jak Ty jest coraz mniej i nie mają wpływu na
              decydowanie!!!

              I jeszcze jedno...jestem za ograniczeniem znacznym ruchu samochodowego w
              centrum, bez względnie w obszarze ulic północna, Kościuszki, Sienkiewicza,
              Piłsudskiego...a także w obszarze ulicy narutowicza do miejsca dworca i pl.
              dąbrowskiego! Na zewnątrz tej strefy powinny stanąć duże piętrowe parkingi tak
              aby można było w tych miejscach przesiąść się do najlepiej miejskich rowerów(jak
              w Kopenhadze) tramwajów, riksz czy małych busów...bo nie przejazd przez taką
              strefę ikarusa to absurd!

              Do koła tej strefy...niech będzie strefa ograniczeń ruchu...np. tak jak jest na
              zachodzie z opłatą za wjazd do centrum! Mieszkańcy strefy mogą być z tej opłaty
              zwolnieni....natomiast w tej strefie opłata parkingowa powinna być bardzo wysoko
              ale ta pod gołym niebem...aby wymusić schowanie swoich aut w parkingach!

              i tyle!!
              • Gość: b_o_b Re: Piesi górą!! IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 20:50
                I jeszcze jedno...jestem za ograniczeniem znacznym ruchu
                samochodowego w
                centrum, bez względnie w obszarze ulic północna, Kościuszki,
                Sienkiewicza,
                Piłsudskiego..

                heheh masz jakiś pomysł na to ? Nie wyobrażam sobie ograniczenia
                ruchu na al Piłsudskiego, nawet jeśli to zrobisz to mieszkańcy
                równoległych ulic będą na Ciebie polować...
                • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 27.09.08, 17:43
                  Gość portalu: b_o_b napisał(a):

                  >> I jeszcze jedno...jestem za ograniczeniem znacznym ruchu
                  >> samochodowego w
                  >> centrum, bez względnie w obszarze ulic północna, Kościuszki,
                  >> Sienkiewicza,
                  >> Piłsudskiego..
                  >
                  > heheh masz jakiś pomysł na to ? Nie wyobrażam sobie ograniczenia
                  > ruchu na al Piłsudskiego, nawet jeśli to zrobisz to mieszkańcy
                  > równoległych ulic będą na Ciebie polować...

                  ROTFL!!! On nie napisał: "NA PIŁSUDSKIEGO" tylko "NA OBSZARZE
                  ZAMKNIĘTYM (OD POŁUDNIA) AL. PIŁSUDSKIEGO". Widzisz wogóle róznicę???

                  A skoro już go spytałęś, to sobie pozwolę odpisać na to pytanie,
                  otóż wyobraź sobie, że Al. Piłsudskiego POWINNA iśc pod ziemię.
                  Proponuję przypomnieć (?) sobie albo poczytać o projekcie
                  Centralnego Dworca Tramwajowego własnie pod Centralem. Budowa W-Z
                  tramwajowej (odpowiednik ŁTRu) z Retkini na Olechów powinna być
                  jedną i tą samą inwestycją, po której Pisłudskiego będzie pasażem
                  pieszym z ruchem ekologicznym tj. pieszo-rowerowo-tramwajowym
                  (chodzi rzecz jasna o szybki tramwaj). I wyobraź sobie, że ponieważ
                  jeszcze tego nie zrobiono to możemy czuć się krajem tylko z
                  nazwy "europejskim" czy "nowoczesnym". Na razie dzięki wyczynom
                  urzędników jesteśmy skansenem postsowieckim, ergo doganiamy Warszawę.
                  • Gość: b_o_b Re: Piesi górą!! IP: *.toya.net.pl 29.09.08, 00:06
                    "I jeszcze jedno...jestem za ograniczeniem znacznym ruchu samochodowego w
                    centrum, bez względnie w obszarze ulic północna, Kościuszki, Sienkiewicza,
                    Piłsudskiego...a także w obszarze ulicy narutowicza do miejsca dworca i pl.
                    dąbrowskiego! "

                    Wkleję Tobie to co napisał
                    • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 29.09.08, 02:52
                      Gość portalu: b_o_b napisał(a):

                      > "I jeszcze jedno...jestem za ograniczeniem znacznym ruchu
                      samochodowego w
                      > centrum, bez względnie w obszarze ulic północna, Kościuszki,
                      Sienkiewicza,
                      > Piłsudskiego...a także w obszarze ulicy narutowicza do miejsca
                      dworca i pl.
                      > dąbrowskiego! "
                      >
                      > Wkleję Tobie to co napisał

                      No i prawidłowo napisał. "W OBSZARZE" -> czyli w przestrzeni
                      zamkniętej wymienionymi ulicami. Nie jest to wg mnie aż tak
                      scharatana stylistyka, żeby nie zrozumieć treści.
              • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 27.09.08, 17:38
                Gość portalu: liść napisał(a):

                > ...nic nie dam w zamian, mam auto i mam parkować tam
                > gdzie chcę, najlepiej aby z niego w cale nie wysiadać

                McDrive ;) W USA ten nonsens dopracowano do perfekcji. Mnie
                szczerze pisząc lata zupełnie, czy ktoś wykituje na cukrzycę, bo
                tyłka z wozu nie wystawi nawet żeby zjeść z rodziną lunch na
                mieście, jego sprawa i nic mi do tego, natomiast jeśli z tego powodu
                ma zostać zniszczone łódzkie dziedzictwo kulturowe, krajobraz, który
                przy kompetentnych władzach miasta dawał by ogromne dochody i do
                tego jeszcze ja mam mieć w mieście większy syf, większe korki itd,
                to zaczyna być to moją (jako mieszkańca miasta a jednocześnie
                fanatykowi wielkich sedanów ;) sprawą.

                Proponuję się przyjżeć pewnym obszarom wielkich miast w USA.
                Wyglądają do dzisiaj jeszcze jak slumsy a nierzadko identycznie jak
                wschodnia strona ul. Zachodniej. Tam właśnie rządziła polityka
                niezrównoważonego rozwoju, gdzie liczyło się tylko lenistwo
                doprowadzone do granic absurdu. Tam trurystów nie ma, bo nikt
                slumsów i poniszczonych niegdyś pięknych budynków z przełomu XIX i
                XX wieku oglądać nie chce, ale nie ma też już coraz częściej
                wybudowanych tam autostrad i tras przelotowych miasta (też chore -
                trasa przelotowa w CENTRUM, przecież jak przelotowa przez MIASTO to
                nikt zdrowy psychicznie nie powinien mówić, że przebieg ma być przez
                CENTRUM! bo gdzie tu logika). Zwyczajnie obecnie się nierzadko
                rozbiera dawne przelotówki. Ciekawe foty widziałem na SkyscraperCity
                Forum Polskich Wieżowców, na których było burzenie całej starej
                dzielnicy miasta, potem budowa jakieś 40 lat temu wielkich arterii
                przelotowych, a obecnie jest teren zadrzewiony bo nikt nie chce
                dzisiaj mieć w centrum autostrad (w Łodzi odpowiednio sytuacji z
                Zachodniej i Ogrodowej ufundowanej przez ZDiT i tych samych państwa
                ale w PRL-owskiej poprzedniej instytucji). Drogi oczywiście sa
                podziemią, na powierzchni tereny nowoposadzone zielone, ale
                zniszczonej zabytkowej dzielnicy niestety już nikt tam nie wróci.
                Warto dlatego zacząć myśleć, jeśli się mieszka w Łodzi, zanim
                urzędnicy nas tak samo załatwią.

                > Na szczęście takich mędrców jak Ty jest coraz mniej i nie mają
                wpływu na
                > decydowanie!!!

                Jak nie MAJĄ? Spytaj np. Architekta Miasta co sądzi na ten temat ;D
                Debilizm zwany: "Na korek 2x2 po pierzejach kamienic" jest
                podstawową obecnie doktryną chyba wszystkich wydziałów Urzędu Miasta
                (!) ;>

                Pozdr.
            • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 27.09.08, 17:18
              Gość portalu: b_o_b napisał(a):

              > 1. Wysiadam na dworcu Fabrycznym, zamiast pójść w stronę
              Piotrkowskiej udaje si
              > ę
              > w stronę tramwajowej - co widzę ? Istny, księżycowy krajobraz,
              jeśli pójdziemy
              > tam w pochmurny zimny listopadowy dzień to już tylko strzał w
              głowę zostaje - b
              > o
              > takie doła się łapie.

              Pomijając już, że nie napisałeś którą ulicą idziesz, ale zakładam że
              chodzi Ci o Narutowicza, chociaż równie dobrze możesz pisać o
              Składowej, to zupełnie nie łapę co Ty teraz napisałeś, bo chyba o
              innym mieście (a raczej na pewno).

              > Odległość bez mała taka sama jak z dworca do teatru. Łódź to
              trochę dziwne
              > miasto i każdy w tej dyskusji ma racje, ja staram się zrozumieć
              Was, Wy
              > postarajcie się zrozumieć i mnie.

              Eeee... nie kumam tego co Ty teraz napisałeś w tym pierwszym
              akapicie. Nie wiem co rozumiesz przez "księżycowy krajobraz", ale
              jak to dla Ciebie jest Narutowicza, Tuwima albo Składowa to dziękuję
              za rozmowę ;))

              > 2. Zgoda, ale tak zapewne było wcześniej wspominane to komunikacja
              musi
              > funkcjonować, ja muszę gdzieś auto zaparkować

              Już napisałem co miałem w tej sprawie do napisania. Polecam jeszcze
              raz opis hipotetycznej sytuacji w temacie równoważenia sytuacji
              transportowej w centrum jak też tworzenia spójnego i racjonalnego (w
              tym wydajnego) systemu integrowania gałęzi transportowych). Zresztą,
              dla Nowego Centrum Miasta kilka stowarzyszeń opracowuje taki model
              więc jak będzie to Ci się zapewne o tym dowiesz. O ile projektu nie
              zjedzą urzędnicy w UMŁ (szczególnie ZDiT i WPPiOZ) ;D

              > 3. Wydaje mi się, że budowa obwodnic i dróg łączących Łódź z
              takimi miastami ja
              > k
              > Pabianice (np 2 pasy w jedną stronę) - doprowadziłaby do
              zmniejszenia ruchu w
              > Łodzi. Strykowska/Kopcińskiego/Rydza-Śmigłego/Rzgowska tak jedzie
              pan TIR'em po
              > skończyła się autostrada w Strykowie a on by chciał dojechać np:
              do Piotrkowa -
              > nie zna skrótów jedzie więc przez miasto. Gdyby chciał dowieźć
              dostawe jogurtów
              > do carefour'a to też tak musi jechać. Dla mnie 3 pasy w mieście to
              już dużo, ni
              > e
              > chce ulic rodem z Moskwy gdzie jest po 6 pasów w jedną stronę, bo
              i tak będą
              > korki - niech będzie alternatywa.

              Napisz to tu: www.komunikacjalodz.fora.pl/

              Ja nie mam na takie tematy (komunikacyjne) czasu w najbliższym
              czasie, sorki.

              > 4. Kompromis to dobra sprawa, nie siedzę w oknie i nie wzdycham do
              swojego
              > samochodu. Jeśli parking jest blisko i spełnia określone wymogi to
              jestem gotów
              > iść po autko 5-10 minut.

              Dokładnie, chodzi o model, w którym dotrzesz od parkingu
              wielopoziomowego do celu w danej strefie centralnej w znacznie mniej
              niż 10 minut.

              > Mój rozmówca jest typowym anty-samochodziarzem co widać w jego
              wypowiedziach.

              Ja? Nie, ja kocham rozbijać się autkiem i to sporym, bo jak na
              mieszczucha to niemal 5 metrów długości ;)

              Pozdr.
      • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 26.09.08, 02:22
        Gość portalu: liść napisał(a):

        > Po pierwsze....priorytet dla pieszych w centrum miasta jest sprawą
        oczywistą i
        > nie podlegającą dyskusji!

        Wg Ciebie. W opinii znacznej populacji łódzkiej oraz niemal
        wszystkich (a może wszystkich? ;/) urzędników w UMŁ miasto jest dla
        samochodów, ergo mamy rok 1965, a nie 2008 (jakiś cud, ze nas do UE
        przyjęli ;/). Ale w Łodzi wszystko jest po staremu (czyli jak w
        komunie). Np. na Zachodzie (Niemcy, Wlk. Brytania, Francja) zabytki
        się rewitalizuje, remontuje a nawet odbudowuje czy buduje nowe
        stylizowane historycznie (np. na secesję w Berlinie, proponuję
        zapoznać się urzędnikom z przykładami - no tak, wiem, po co?! ;)) a
        w Łodzi się po prostu rozbiera. Co tam, że mamy piękne nietknięte
        pierzeje przy Rewolucji 1905r. albo Jaracza. Trzeba zrobić
        rozbiórkę, bo jest za dobrze i sprzedać teren za złotówkę (numery 15
        i 29 przy Rewolucji - sic!).

        > Mi poruszanie się na swoich dwóch nogach
        > nie przeszkadza w ścisłym centrum...pół życia spędzam w
        europejskich
        > metropoliach i to jakoś polubiłem

        No ale urzędnicy nie byli w tych metropoliach widocznie ;) , a poza
        tym nawet jak byli, to oni wolą się jeszcze nacieszyć czterema
        kółkami jadąc po zapałki na drugą stronę ulicy, bo u nas była komuna
        45 lat i nie zdążyli się najeździć ;)

        > ...trzy warunki...szczelne zamknięcie dla ruch
        > u
        > prywatnego, piętrowe parkingi (lub podziemne)

        Ale po co to "lub"??? Parking może być wielopoziomowy zarówno pod
        jak i nazdziemny jednocześnie. Np. 4 poziomy nad i 4 pod. Warto
        dodać, że postawienie parkingu jako takiego to jeszcze nie
        wystarczy. Ja wierzę, że państwo ze ZDiT widzą już parkingi takie
        jak ten z łódzkiej Hali Expo sąsiadujące np. z neogotykiem, albo
        eklektyzmem, ale proszę mi wierzyć, w Niemczech stoją parkingi
        wielopoziomowe za fasadami kamienic eklektycznych! Po prostu,
        zamiast rozwalać kolejne zabytki, lepiej jest zachować ich fasady a
        za nimi przebudować nieruchomość na parking. Wtedy i zabytek jest
        zachowany (jego detale architektoniczne) a i parking się pojawił :)
        Wiem, może za trudne do pojęcia dla autorów "Korkociągu", ale to
        jest nie tylko możliwe, ale też stosowane już od oho hoooo... i
        jeszcze trochę u naszych sąsiadów. Jak się CHCE to można. A jak się
        myśłi tylko JAK SIĘ NIE NAROBIĆ no to mamy to co mamy.

        > przed strefą zamkniętą
        > i...świetnie rozwinięty system komunikacji miejskiej i wszystko
        jest wtedy ok!

        Za trudne, przetłumacz ;)) Pani ze ZDiT, o i ten PAN i ta PANI nie
        rozumieją co do nich piszesz. Co to znaczy: "rozwinięty system
        komunikacji miejskiej" ??? No przecież mamy rozwinięte... torowiska
        są rozwinięte i leżą i jeżdża po nich tramwaje naprzykład ;P I są
        nawet za bardzo rozwinięte, bo z Czerwonej trzeba trochę tych torów
        pozwijać ;> Jak ŁTR padnie na Piotrkowskiej to nie będzie już wtedy
        objazdu przez Politechniki. Aaaa... wieeeem, rozwalimy resztki
        fabryk Geyera i poprowadzimy nową ulicę xD Bo nie można zachować
        Czerwonej i Wróblewskiego, trzeba rozwalić zabytek, zniszczyć
        istniejące torowisko i zbudować nową drogę do Al. Politechniki... :)
        Bo piękne fabryki w oczy kują, a jakoś kasę z UE trzeba wydoić
        jeszcze i na COŚ przeznaczyć, żeby póxniej się pochwalić statystyką,
        ile to srodków z UE się wydało już :D I tak samo z Narutowicza, to
        co napisałeś:

        > Ja czekam na rok następny gdy
        > zaczną budować nowy pl. dąbrowskiego i hotel...bo pewnie wtedy to
        co teraz
        > zostało wybudowane nowe ekipy budowlane rozpierniczą w cholerę!

        No dokładnie. Mamy za dużo kasy z UE, a musimy wydać jeszcze więcej
        dla pochwalenia się statystycznie wydanymi środkami finansowymi,
        więc tu się zbuduje, potem rozbierze, znowu zbuduje, potem rozbierze
        i poprawi (zupełnie jak przy Zachodniej ;)

        > A kostkę betonową...to niech sobie na działkach kładą drogie
        urzędniki, w
        > centrum historycznym miasta...jest miejsce dla granitu lub marmuru
        (jak przy
        > filharmonii)i innych szlachetniejszych substancji!

        Czekaj, jak Ci ułożą kostkę granitową tak jak na Piotrkowskiej ;D
        Puzzle z gruzu granitowego, a nie kostka granitowa ;> Kostka z
        granitu to jest ułożona na Nowomiejskiej, a to co robią teraz to
        jakiś odpad. Szkoda pisać. Buractwo i komuna. Inaczej się nie da
        tego określić. Zresztą można im pisać i pisać, w mediach można ich
        opieprzać a oni robią swoje dalej. Ech.

        > No i co ze spójnością estetyczną centrum?! Do dziś ludzie się
        śmieją ze starej
        > strategii na Pietrynie...co skrzyżowanie inna bajka!

        To nie jest Strategia, tylko "Kontrakt". I wszystko jasne ;D

        Strategię, wyobraź sobie dostał Sztab, a raczej przewodniczący
        Sztabu, ale do tej pory owa strategia jest olana. Liczym teraz na
        Radę Miejską...

        > Inna sprawa to...gdzie będzie się zostawiać auto aby dojść do
        Pietryny, teatru

        Na ulicy, krawężniku, chodniku (bo chodniki są dla samochodów, nie
        pieszych ;) a może nawet i w parku? :) Zresztą, kogo to obchodzi,
        jak się poszerzy jezdnie w centrum to będa takie korki wtedy, że nie
        będzie nawet jak zaparkować ;D Wiesz, to taka polityka znowu z
        głębokiej komuny. Poszerzamy ulice już istniejące (a więc i siłą
        rzeczy rozwalamy zabytki, bo kosztem czegoś trzeba poszerzyć),
        generujemy dodatkowy popyt na jazdę samochodem, a więc (patrz
        Warszawa) zwiększamy potoki samochodowe i ostatecznie mamy jeszcze
        większe korki. No bo po co budować NOWE drogi, lepiej poszerzać te
        co są ;> Nie ważne, że w cywilizowanych krajach, a nawet w
        neokonserwatywnych USA takie trasy dawno rozebrano i wsadzono pod
        ziemię (Warszawa jest na etapie pułapki, z której już nie można
        wyjść, bo poszerzono, pobudowano estakady w końcu nie wiadomo co
        dalej robić, a kroki jak były tak są, tylko większe, a raczej WYŻSZE
        i SZERSZE ;D ). No, więc w ZDiT mając plany jeszcze z czasów Gomułki
        (W-Zetka Narutowicza/Zielona, W-Zetka Wojska Polskiego, N-S Targowa
        i N-S Żeligowskiego) ma pretekst do zrobienia z Łodzi za oczywiscie
        kasę z UE (wszystko dla 300% normy! ;) drugiej Warszawy. Bo Łódź nie
        będzie miastem europejskim, będzie miastem PRL-owskim.

        > czy dworca...bo jakoś nie widzę budowanie piętrowego parkingu przy
        nowym sądzie
        > !

        A bo nie wiesz gdzie miał być. Miał być pod parkiem... tak, tym co
        stoi w nim Cerkiew Newskiego. Tak, miałą tam być wykopana wielka
        dziura, dookoła cerkwi. Mniejsza, ze cerkiew by szlag trafił a park
        wyrąbano (o kamienicach w parku nie wspominam nawet). Ważne, że była
        by wydana znowu kasa (ciekawe czy z UE, bo planu skąd wziąc kasę to
        nie ma, na razie wzięli na Fabryczny z województwa) a i rozkopano by
        wieeeelką dziurę ;>>>> Bo nie można w kamienicach zrobić po prostu
        parkingów, lepiej je zburzyć a parking pod park kosztem cerkwi. SIC!

        > Utrudnienia dla ruchu samochodowego...takie jak na Kilińskiego czy
        wiele
        > świateł...utrudni wciskanie się przed innych różnym czterokółkowym
        bezmózgowcom
        > !
        > Z resztą wszystko się unormuję gdy znacznie ograniczy się ruch
        prywatny w
        > centrum....ale to niestety kwestia dłuższego czasu!!

        Masz na myśłi, kiedy wymrą dinozaury? ;D

        > a tak...przyziemnie...
        >
        > czy ktoś prócz mnie zauważył, że znowu mamy podwójny system
        oświetleniowy rodem
        > z ul. Pomorskiej?!

        Taaak :)

        > Dostawiono nowe wielkie maszty oświetleniowe i zostawiono
        > także stare mniejsze...myślałem że je usuną ale tego nie zrobili i
        obudowali
        > nowym chodnikiem!! Ktoś za to beknie czy znowu jest cudownie po
        łódzku?!

        Po ZDiT-owsku. Ta mega-postkomunistyczna instytucja destrukcji
        krajobrazu miejskiego wcale nie jest łódzka. Łódzkie to są
        fabryki... te co zburzyli. Ci ze ZDiT to są nie wiem... dobrzy, ale
        do Chińskiej Republiki Ludowej, do budowania gigantycznych tam ;)

        > Nie wspomnę, że słupy oświetleniowe są zwykłe...
        • Gość: liść Re: Piesi górą!! IP: *.lodz.mm.pl 26.09.08, 17:44
          NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ BARDZIEJ!!

          Dodam tylko, że np. w Nicei czy w Monako jest mnóstwo parkingów podziemnych pod
          "antycznymi" kamienicami, wielopoziomowych...i nie wspomnę o sieci dróg
          podziemnych!!!!

          Chcieć to móc...ale najpierw trzeba pomyśleć!!

          Wszystko przyjdzie z czasem...oby...pamiętam jeszcze jak po samej pietrynie
          jeździły autobusy...może kiedyś się doczekamy cywilizacji!!
          • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 27.09.08, 17:25
            Gość portalu: liść napisał(a):

            > NIE MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ BARDZIEJ!!
            >
            > Dodam tylko, że np. w Nicei czy w Monako jest mnóstwo parkingów
            podziemnych pod
            > "antycznymi" kamienicami, wielopoziomowych...i nie wspomnę o sieci
            dróg
            > podziemnych!!!!
            >
            > Chcieć to móc...ale najpierw trzeba pomyśleć!!

            No widzisz, a jak by każdy po wymianie argumentów tak jak Ty
            pomyślał i się zgodził to było by cudownie, bo urzędnicy zamiast
            korzystać ze sporów społecznych musieliby w końcu zacząć realizować
            postulaty poprawy REALNEJ (bo to co robią to tylko coraz gorzej)
            sytuacji komunikacyjnej. Zasada: więcej auto -> szersze drogi, jest
            po prostu tak głupia, że chyba tylko w ChRL i Łodzi (pomijam biedną
            zakorkowaną Warszawę) jeszcze to robią (to tylko ironia, nie brać
            dosłownie ;)

            > pamiętam jeszcze jak po samej pietrynie
            > jeździły autobusy...może kiedyś się doczekamy cywilizacji!!

            No autobusów na Pietrynie bym nie nazwał CYWILIZACJĄ ;D Natomiast
            polecam np. to:

            209.85.135.104/search?
            q=cache:onSANK6m2EkJ:uml.lodz.pl/_plik.php%3Fplik%
            3Drozne/etk_2016.doc+etk+2016&hl=pl&ct=clnk&cd=1

            (sorry, nie znam krótszego linku ;P )
            • Gość: liść Re: Piesi górą!! IP: *.lodz.mm.pl 27.09.08, 20:23
              Co byśmy się dobrze rozumieli...

              ja nie chcę autobusów na piertynie...bardziej mi chodziło o to, że to już się
              zmieniło i teraz nikt sobie nie wyobraża powrotu tamtych czasów...za parę lat
              nikt nie będzie sobie wyobrażał samochodów w strefie zamkniętej!!

              OBY!!
              • Gość: . Re: Piesi górą!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.09.08, 00:41
                > ja nie chcę autobusów na piertynie

                A ja nie mam nic przeciwko. 2 km nudnego deptaka z trudem będzie się bronić bez
                w miarę przyzwoitego transportu. Zwróć uwagę, że nawet dla pokonania 300 metrów
                na terenie Manufaktury uruchomiono autobusy. Transport publiczny na deptakach
                funkcjonuje z powodzeniem w wielu miastach i przynosi wiele dobrego. Z resztą
                byłaby okazja przekonać się, że to wiele wnosi, gdyby tylko szaleńcy ze ZDiT
                kierując na Piotrkowską autobus 99 postawili mu na tej ulicy przystanki - ale to
                by było zbyt proste, nieprawdaż?
                To taki mój mały wtręt, pozdrawiam.
                • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 28.09.08, 19:53
                  Gość portalu: . napisał(a):

                  > > ja nie chcę autobusów na piertynie
                  >
                  > A ja nie mam nic przeciwko. 2 km nudnego deptaka z trudem będzie
                  się bronić bez
                  > w miarę przyzwoitego transportu. Zwróć uwagę, że nawet dla
                  pokonania 300 metrów
                  > na terenie Manufaktury uruchomiono autobusy. Transport publiczny
                  na deptakach
                  > funkcjonuje z powodzeniem w wielu miastach i przynosi wiele
                  dobrego. Z resztą
                  > byłaby okazja przekonać się, że to wiele wnosi, gdyby tylko
                  szaleńcy ze ZDiT
                  > kierując na Piotrkowską autobus 99 postawili mu na tej ulicy
                  przystanki - ale t
                  > o
                  > by było zbyt proste, nieprawdaż?
                  > To taki mój mały wtręt, pozdrawiam.

                  He he, "nudny deptak"... dobre dobre ;) Spacery sa nudne... cóż,
                  dobrze, że 9/10 osób uważa inaczej ;))

                  I taka uwaga - Piotrkowska nie ma być MANUFAKTURĄ 2 tylko czymś
                  zupełnie innym.
                  • Gość: . Re: Piesi górą!! IP: *.gprs.plus.pl 28.09.08, 20:50
                    Oczywiście, że nudny. 2 km betonowej rynny bez małej architektury, bez ławek,
                    bez zieleni i bez wody. Poza tym jeśli ktoś idzie na zakupy, to nie koniecznie
                    ma czas i ochotę dymać 2 km - sorry. Nie każdy jest znawcą architektury
                    zwłaszcza skłonnym do wykopywania jej zza płacht, szyldów, reklam i innego
                    śmiecia. Z samego "spacerowania" ulica nie wyżyje, zwłaszcza gdy jest do tego
                    spacerowania słabo przystosowana.

                    > Spacery sa nudne... cóż,

                    I znowu wymyślasz coś, czego nie napisałem.

                    > dobrze, że 9/10 osób uważa inaczej ;))

                    A wolno spytać skąd wiesz, co uważa 9/10 osób?

                    > I taka uwaga - Piotrkowska nie ma być MANUFAKTURĄ 2

                    Nie trzeba być manufakturą, żeby wymagać obsługi komunikacyjnej.

                    > tylko czymś zupełnie innym.

                    A niby czym?
                    • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 29.09.08, 03:02
                      Gość portalu: . napisał(a):

                      > Oczywiście, że nudny. 2 km betonowej rynny bez małej architektury,
                      bez ławek,
                      > bez zieleni i bez wody.

                      Okej, ale pisałem w tym kontekście, że będzie naprawione to co
                      napiałeś. Tzn. nie oczekuję tego po "Kontrakcie dla PIotrkowskiej"
                      bo tamte zapisy są żadne (dużo lania wody). Natomiast postaramy się,
                      żeby się udało szczegółowe rozwiązania dla Piotrkowskiej w tym te o
                      jakich wspomniałeś przepchnąć przez Radę Miejską. O ile Radni
                      uznają, że to dobre dla miasta. A co oni uznają to ja nie wiem ;)

                      > Poza tym jeśli ktoś idzie na zakupy, to nie koniecznie
                      > ma czas i ochotę dymać 2 km - sorry.

                      Przecież linkowałem tóż obok komuś projekt rozwiązujący ten problem
                      (i nie tylko ten):

                      209.85.135.104/search?
                      q=cache:PiQGVJvlq9YJ:www.fabrykancka.pl/papers/fabryprojekty/ETK_2016
                      .doc+Etk+2016&hl=pl&ct=clnk&cd=2

                      Z tego oczywiście wynika, że wpychanie transportu SAMOCHODOWEGO jest
                      zbędne i troglodytyczne. Są - jak widzisz mam nadzieję - dużo
                      bardziej subtelne i inteligentne rozwiązania.

                      > Nie każdy jest znawcą architektury
                      > zwłaszcza skłonnym do wykopywania jej zza płacht, szyldów, reklam
                      > i innego śmiecia.

                      Myślę, że pretensje do Pana Michalika (wiceprezydenta jakby coś ;)

                      Swoją drogą mogę się z Tobą podpisać pod pretensjami. Ostatnio znowu
                      coraz więcej nowych reklam, pozbawionych regulacji rzekomo
                      wypracowanych przez grupę d/s estetyki witryn i szyldów (pod
                      przewodnictwem ArcyArchitekta Miasta) ;)

                      > Z samego "spacerowania" ulica nie wyżyje, zwłaszcza gdy jest do
                      tego
                      > spacerowania słabo przystosowana.

                      Zgadzam się, że nie wyżyje. Co nie znaczy, że te spacery też trzeba
                      dobić ;> To takie pisanie jak z tymi kamienicami. Skoro są
                      zaniedbane, to zamiast je odremontować i szukać na to rozwiązań
                      ekonomicznych, to ZBURZYĆ. Jak za komuny, straszne. Łódź zasługuje
                      na bardziej konstruktywnych łodzian ;>

                      > > Spacery sa nudne... cóż,
                      >
                      > I znowu wymyślasz coś, czego nie napisałem.

                      Napisałeś, że spacer po Pietrynie to nudy. Więc mam zgodnie z logiką
                      prawo wywnioskować, że być może ogólnie nudzisz się na spacerach. A
                      jeśli nie o spacery chodzi, to może zaproponuj co poprawić na
                      Pietrynie, żeby nie były włąsnie tam te spacery nudne. Oczywiście
                      nieaktualne, bo już napisałeś, co poprawić ;)

                      > A wolno spytać skąd wiesz, co uważa 9/10 osób?

                      A z odpowiednich ankiet przeprowadzanych w tym roku dla UMŁ.

                      > Nie trzeba być manufakturą, żeby wymagać obsługi komunikacyjnej.

                      Jasne, ale NIE autobusowej akurat. Autobusy są trepiarskie na
                      deptaki, Piotrkowska to nie placyk w Grachamce Dolnej, żeby wozić
                      ludzi samochodami.

                      > A niby czym?

                      Chodzi o niekompercyjną rozrywkę, czyli kulturę niepopularną,
                      bardziej dla wymagajacych. Tych, co zajrzą pod śmieci, żeby odkryć
                      piękno dawnej Łodzi... ech, nie zrozumiesz chyba ;F

                      Pozdr.
                      • Gość: . Re: Piesi górą!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.08, 13:23
                        > Z tego oczywiście wynika, że wpychanie transportu SAMOCHODOWEGO jest
                        > zbędne i troglodytyczne.

                        Ale ja przecież nie pisałem o samochodach, tylko o autobusach. Skąd te samochody
                        sobie wystrugałeś - znów - Twoja słodka tajemnica.

                        > Zgadzam się, że nie wyżyje. Co nie znaczy, że te spacery też trzeba
                        > dobić ;>

                        A czemu autobus miejski na deptaku miałby dobić spacery?

                        > Napisałeś, że spacer po Pietrynie to nudy. Więc mam zgodnie z logiką
                        > prawo wywnioskować, że być może ogólnie nudzisz się na spacerach.

                        Jakaś mocno niezwykła ta Twoja logika. Czy jeśli nudne jest dla mnie
                        spacerowanie autostradą, to znaczy, że nie lubię spacerów?

                        > Jasne, ale NIE autobusowej akurat. Autobusy są trepiarskie na
                        > deptaki,

                        "Bo, że niby dlaczego?" Mogę wymienić Ci dziesiątki deptaków na które dojeżdżają
                        autobusy. I zapewniam Cię, że Piotrkowskiej straaasznie daleko do większości z
                        tych miast. Jasne, że lepszy byłby tramwaj, ale podstawą nie jest to, że chcemy
                        mieć tramwaj, tylko to, że potrzebny jest transport na ulicy Piotrkowskiej.

                        > Chodzi o niekompercyjną rozrywkę, czyli kulturę niepopularną,
                        > bardziej dla wymagajacych. Tych, co zajrzą pod śmieci, żeby odkryć
                        > piękno dawnej Łodzi...

                        To niech sobie idą na Wschodnią, jak mają zaglądać pod śmieci ;-) Ale konkretnie
                        - co to jest niekomercyjna rozrywka, co to jest kultura niepopularna? Co powinno
                        powstać na Piotrkowskiej takiego, że nie potrzebuje ona transportu by mimo to
                        być miejscem na tyle popularnym, żeby zapewnić sobie ekonomiczne podstawy
                        funkcjonowania.

                        > ech, nie zrozumiesz chyba ;F

                        Po co znowu obrażasz???
              • jakub_polewski Re: Piesi górą!! 28.09.08, 19:43
                Gość portalu: liść napisał(a):

                > Co byśmy się dobrze rozumieli...
                >
                > ja nie chcę autobusów na piertynie...bardziej mi chodziło o to, że
                to już się
                > zmieniło i teraz nikt sobie nie wyobraża powrotu tamtych
                czasów...za parę lat
                > nikt nie będzie sobie wyobrażał samochodów w strefie zamkniętej!!
                >
                > OBY!!

                Jasne, okej ;)
    • Gość: wwi Narutowicza gotowa przed czasem IP: 194.114.62.* 10.10.08, 14:51
      Wymienili kraweznki. Mam pytanie czy usunięto krawęzniki granitowe a
      w ich miejsce osadzono z betonu? jesli tak to jest to jawne
      złodziejstwo i skandal....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka