Dodaj do ulubionych

Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią

IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 18:53
A ja bym zapytał prof. Jałowieckiego kiedy ostatni raz był w Łodzi? Z drugiej
strony jeden z szanowanych reżyserów podczas spotkania w krakowskim teatrze z
mieszkańcami miasta zapytany które miasto bardziej lubi kraków czy warszawę
stwierdził że mimo że w warszawie mieszka już 20 lat to dalej jest ona dla
niego poradziecką wioską...coś w tym jest
Obserwuj wątek
    • Gość: łodzianin Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 18:54
      chyba ktoś tu dawno nie był w łodzi. zapraszamy. duzo sie zmieniło
      • Gość: rwt Gdzie ten profesor się "kształcił"?! IP: *.crowley.pl 25.09.08, 22:08
        "O ile w perspektywie 10 lat istnieją pewne nadzieje na doprowadzenie autostrady A-2 w okolice Łodzi, o tyle droga A-1 jest znacznie mniej prawdopodobna"

        No to ja chyba w matrix'ie żyję. He, he.
        Żenua...
      • Gość: autor Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.Red-83-60-56.dynamicIP.rima-tde.net 25.09.08, 22:16
        Mieszkałem w Łodzi przed wieloma laty. I wróciłem przejazdem kilka tygodni temu.

        Nic się nie zmieniło, nadal rządzi tandeta, bród, chaos, syf, odpadający tynk i
        menele. Może kilka nowych lokali się pojawiło, ale to bardzo, bardzo mało.
        • Gość: Filip M Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 23:11
          Przejazdem...gdybym Łódź obserwował przejazdem to wylądowałbym psychiatryku. Z
          okien samochodu czy pociągu to miasto bez niczego ale tak jak kobietę poznaje
          się nie tylko po wyglądzie tak i miasta poznaje się nie tylko po jego obrzeżach.
          One są wstrętne to prawda, władze nic nie robią to też prawda. Ale głównym
          problemem Łodzi jest to, że władze nie zrobiły nigdy nic by mieszkańcy poznali
          to miasto. To co robiły to były wielkie niewypały i tak jest dalej. Nie znaczy
          to że nic się nie zmienia. Polska się zmienia, Łódź też. Jednak nie oznacza to,
          ze nagle jest cudnie super świetnie. Tak nie jest i potrzeba zintegrowanych
          działań by coś poprawić a nie by rada i prezydent zajmowali sie sobą a nie
          sprawami pilnymi. Pozostaję optymistą mimo że mam wybór. To miasto zawsze było
          na szarym końcu, szukało sobie sztucznych wrogów. Jeśli z punktu widzenia
          psychologii ktoś tak robi tzn. ze ma problemy ale z samym sobą. Życzę by władze
          przestały szukać winnych (z uporem maniaka) a zajęły się w końcu Łodzią. By
          takich dywagacji być nie musiało. Bo prawda jest taka, że frazesy o tym że Łódź
          zasługuje na miano metropolii sa puste. Bo z jakiej racji zasługuje? tak samo
          jak Częstochowa i Białystok czyli nie zasługuje wcale. Centrale instytucji
          uciekły a miasto zajęło się tylko szukaniem inwestorów chcących zainwestować w
          sektr produkcji. a prawda jest taka ze jesli za kilka tygodni pojawi sie szansa
          przeniesienia inwestycji do chin to to zrobią. Brakuje działan ukierunkowanych
          na kadry wykształcone na ludzi ktorzy moga mzienic jej oblicze. Brak
          jakichkolwiek poukladanych dzialan. To ze powiedza sobie ze chca byc metropolia
          nie wsytarczy. Brak planowania strategiocznego, tak jak w biznesie. Zeby cos
          osiagnac trzeba planowac z perspektywa dlugookresowa wraz z calym pakietem
          narzedzi kontrolnych. krytyka nie jest po to by z nia walczyc tylko by idowodnic
          ze tak nie jest. Jesli rzeczywiscie nie jest tak jak napisal Jalowiecki wladze
          powinny odpowiedziec. ale jak zwykle prezydent nie moze zastepcy tez a
          rzecznik....przepraszam to jakies nieporozumienie - tak jak szefowa
          promocji-zbieznosc nazwisk nieprzypadkowa. brak reakcji, dlaczego? bo nie mozna
          polemizować ze władze dały ciała. w socjologii miast wiadomo, że społeczność
          lokalna miast pooprzemysłowych potrzebuje impulsu do działan (W-wa, Poznań,
          Kraków i Wrocław to inne miasta, Łódź od zawsze była przemysłowa). A władze co
          robią? Nic? Czy jest to tylko moje odczucie? O kogo walczą? jakich inwestorów?
          co z lotniskiem? NIeprawda jest że część Łodzi trzeb zburzyć nie godzą się na to
          mieszkańcy (wiem to z badań) te obiekty można adaptować co zauważają inwestorzy.
          Trzeba tylko mądrze szukać i działać.
          Mam nadzieję że ten prysznic podziała na władze mobilizująco, przygotują
          strategię działań które pozwolą na to by Łódź była miastem konkurencyjnym a nie
          jak teraz. Nie chodzi tu o przerost lokalnej demokracji, czy patriotyzm lokalny.
          Chodzi o to, że drugie miasto (trzecie wg niektorych rachunków) nie było miastem
          bez pomysłu a miało pomysł nan jego realizacje by do niego chcieli ludzie
          przyjezdzac a przede wszystkim lokalne spolecznosci sie w nim odnajdywaly, bo z
          tego co wiem lodzianie swego miasta nie lubia. jesli oni nie lubia to kto ma
          lubic? kto ma je znac?
          Te slowa krytyki ze storny forumowiczów powinny być przeanalizowane przez UMŁ
          który jest tak zadufany w sobie że bez kija nie podchodź. Miasto powinno by,ć
          przyjazne wszystkim, zarówno mieszkańcom, jaki i odwiedzającym czy
          przejeżdżającym. A nie tylko prezydentowi, którego częściej nie ma niż jest. Co
          to za gospodarz, który nie potrafi zrozumieć że Izrealczycy nie zainwestują tam
          gdzie przelano ich krew. NIe zainwestuja bezposrednio, ale posrednio. Brak
          pomyslów? A szkoda...
          pozdrawiam serdecznie!
          • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 05:36
            Gość portalu: Filip M napisał(a):

            > Te slowa krytyki ze storny forumowiczów powinny być
            przeanalizowane przez UMŁ
            > który jest tak zadufany w sobie że bez kija nie podchodź.

            ROTFL. Znajdź mi w UMŁ na wysokim stanwisku urzędnika, który będzie
            w stanie nie tylko cierpliwie przeczytać, ale w ogóle przeczytać i
            to ze zrozumieniem cały Twój post ;)) Z doświadczenia Ci napiszę,
            że będzie Ci baaardzo trudno ;D Proszę Cię, to są ludzie, którzy
            tylko od kadencji do kadencji przeciskają się między jedna wstęgą do
            przecięcia a drugą żeby potem powiedzieć przy wyborach, ile to
            rzeczy DZIĘKI niemu się wydarzyło (nie ważne, że tną te wstęgi przy
            dowolnej okoliczności, np. rewitalizacji budynku, albo budowie
            nowego, gdzie kapitał prywatny wynosi 100% ;)) Nie wiem czy znasz
            takie zjawisko, ale jakbyś się zagłębił w NAZWISKA dyrektorów
            wydziałów i wiceprezydentów, to tak się ciekawie składa, ze po 1989
            roku a nawet jeszcze dłużej wstecz trwa w Łodzi taka roszada
            stanowisk. Kilka osób ciągle tych samych zmienia stołki.
            Rewelacja :) A rekord jest w ZDiT, ale to sam pomyśl o które
            stanowisko chodzi (niezmiennie ta sama osoba ;))

            I to ma ich motywować do ROBIENIA czegoś? Że siedzą ciągle ci sami
            ludzie i piedzą w stołki i szczerzą się do kamer zalewając Łódź
            tandetą, niszcząc dziedzictwo kulturowe i przez zaniechania
            doprowadzając do zapaści gospodarczej? Bo czy rok 2007 to wzrost
            gospodarczy był? Nie, to było echo ogólnopolskiej koniunktury, a
            nie żaden łódzki wzrost ;/
        • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 04:51
          Gość portalu: autor napisał(a):

          > Mieszkałem w Łodzi przed wieloma laty. I wróciłem przejazdem kilka
          tygodni temu
          > .
          >
          > Nic się nie zmieniło, nadal rządzi tandeta, bród, chaos, syf,
          odpadający tynk i
          > menele. Może kilka nowych lokali się pojawiło, ale to bardzo,
          bardzo mało.

          Jasne, ale to nie kamienice są winne, że tynk z nich leci, tylko ci
          pańśtwo z administracji nieruchomościami, których wyprowadziła
          policja i CBA. Więc bardzo tego prana plofjesioja proszę o nie
          wypowiadanie łatwych do ośmieszenia tez, o konieczności burzenia
          czegokolwiek w centrum Łodzi. Chyba, że ten Pan bardzo Łodzi
          nienawidzi i życzy nam - łodzianom, żebyśmy pogrążyli to co nam
          zostało i potencjalnie pachnie rozwojem gospodarczym, czyli
          potencjał kulturowy w tym w postaci cennych układów urbanistycznych.
          Jak to zalejemy wszystko asfaltem i pobudujemy punktowe bloczki to
          będziemy bolszewicką mieściną, do której na pewno nikt nigdy nie
          będzie chciał przyjechać. Tego nam pan plofesioj życzy?
      • Gość: Tymczasowy Lodzian Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.chello.pl 27.09.08, 13:37
        Wiesz ja mieszkam w Lodzi od roku i moim zdaniem jest to najgorsze i najbrzydsze
        miejsce w jakim kiedykolwiek mieszkałem a było tego trochę z powodów zawodowych
        przeprowadzam się raz na dwa -trzy lata.
        Jeśli chodzi o komunikacje to w pełni się zgadzam stan jezdni tragiczny do tego
        brak tzw "zielonej fali". Komunikacja miejska w stanie opłakanym.
        Dojechać do Łodzi niby można autostrada A2 kończy się maleńkim rondem pod
        Strykowem = wieczny korek, od strony Piotrkowa i trasy na Katowice po stanie
        drogi wiadomo kiedy zaczyna się Łódź.
        No i pozostaje pytanie po co jechać do Łodzi tubylcy nie są w stanie wskazać
        niczego poza martwa ulica Piotrkowska i Manufaktura i swoja drogą jest to jedyne
        miasto które się chwali supermarketem
        Lotnisko praktycznie martwe o PKP szkoda nawet wspominać czas dojazdu do
        Warszawy o wiele za długi do Częstochowy, Katowic i Bielska praktycznie nie ma
        połączeń o czasie szkoda nawet wspominać.

        No i do tego prezydent miasta Łódź który nie robi dla miasta nic.
        • Gość: lukasz Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 15:27
          To się wyprowadź. Nikt Cię tu nie trzyma.
          Sorry narzekasz na korki. Akurat te pod miastem, to nie wina władz.
          Wiesz, duże rozwijające się i tętniące życiem miasta najczęściej są też mocno
          zakorkowane. Patrz także na Warszawę czy Wrocław. Tam są jeszcze większe korki
          niż w Łodzi.

          @Piotrkowska martwa? Byłem raptem wczoraj wieczorem. Były tłumy.

          @Manufaktura = supermarket? Trzeba być rzeczywiście ślepym, żeby nie zauważać
          świetnie zrewitalizowanej fabryki, w której są oczywiście sklepy, także
          supermarket, ale poza tym kino, dwa muzea, mnóstwo knajpek, za chwilę hotel i
          centrum konferencyjne. Poza tym dzieje się tam mnóstwo imprez.

          @Lotnisko martwe? może nie ma tylu połączeń, ile byśmy chcieli, ale kilka lat
          temu nie było żadnych.

          @PKP. Nie wiem czy wiesz, ale do Warszawy jedzie się już tylko 1,5h.
          Miasto nie zbyt wielkiego wpływu na linie kolejowe, które do niego prowadzą.
          Zresztą koleje to bolączką całej Polski, więc wybacz argument przeciw Łodzi kiepski.

          @A2. My przynajmniej mamy autostradę. Warszawa nie ma żadnej.
          Do poznania jedzie się dwie godziny. Do Berlina można dojechać w pięć.

          @Prezydent nic nie robi? Może jakieś konkrety. Bo to podobny argument do tego,
          że Tusk to leń a jego rząd też nic nie robi. Muszę dodać, że nie jestem
          sympatykiem Kropy, ale w porównaniu z poprzednikami jest znacznie lepsza ekipa.
          Brakuje mi przede wszystkim u tej ekipy dbania o szeroko pojętą estetykę miasta.

          Łódź jest miastem dalekim od ideału. Ale oceny sytuacji w mieście powinno się
          przed wszystkim dokonywać w perspektywie czasowej. 5 lat temu bezrobocie
          dochodziło do 20 % (teraz jest 6%), nie było Manufaktury, nie było w budowie
          żadnych hoteli, biurowców, podobnie leżało budownictwo mieszkaniowe, mniej się
          remontowało kamienic oraz ulic czy torów tramwajowych, z lotniska nie można było
          polecieć nigdzie za granicę, pociąg do Wawy jeździł ponad 2 godziny, nie było A2
          do Poznania, nie było Gillette, Philipsa, Della,Hutchinsona,Amcora i wielu wielu
          innych.

          Ja wiem że inne miasta też zrobiły wielki postęp, ale Łódź była z wielkich miast
          w największym dole.


          • Gość: Tymczasowy Lodzian Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.chello.pl 27.09.08, 20:11
            Łukaszu wraziłem swoje zdanie na temat Twojego miasta - wg mnie mam do tego
            prawo po roku mieszkania w nim. To co napisałem może nie było miłe ale mam
            porównanie do innych miast i Łódź wypada na tym tle tragicznie. A moja
            wyprowadzka planowana jest na styczeń lub czerwiec 09. Mam nadzieję że ta
            wiadomość Cie ucieszyła.

            @ Korki są w Łodzi wszędzie nie tylko pod miastem, generuje je źle ustawiona
            sygnalizacja, tragiczny stan skrzyżowań z torami tramwajowymi gdzie kierowcy
            mają do wyboru 10km/h lub urwanie zawieszenia itp podobne czynniki na które UM
            ma wpływ ale nic z tym nie robi (vide nic nie robiący prezydent "Kropa"). Co do
            tętniących życiem miast to przepraszam ale Łódź nie zalicza się do takowych.

            @ Co do Piotrkowskiej proponuje Ci zweryfikować pojecie tłumów, bywam tam czasem
            w Niedziele tłumów nie ma. Za to na moich gościach robi duże wrażenie kilka
            szmateksów na reprezenatacyjnej ulicy to
            chyba nie wypada ale to kwestia gustu. Do tego mamy odpadający tynk i menelstwo
            w bramach.

            @ Co do Manufaktury to fakt rewitalizacja udana, ale przyznasz ze dwa muzea i
            kino nie czynią z tego miejsca centrum kulturalnego Łodzi. Ja miałem na myśli
            fakt że nawet pytani łodzianie nie potrafią mi wskazać innego miejsca którym
            miasto mogłoby się pochwalić - a przyznasz chyba że to już jest problem.

            @ Lotnisko jest martwe małe i nie ma jak sam napisałeś wielu połączeń, wg mnie
            nie ma żadnych każda lotnicza delegacje zaczynam i kończę w Warszawie.

            @ PKP "już tylko 1,5h" nawet nie chce wiedzieć ile czasu trwało to wcześniej.
            "Argument przeciw Łodzi" bardzo dobry miasto nie jest w żaden rozsądny sposób
            dobrze skomunikowane z resztą kraju.

            @ A2 fajnie że do Berlina dojedziesz w pięć godzin jeśli akurat musisz jechać do
            Berlina. Sęk w tym że ja musze do Wiednia, Wrocławia i Bielska B.
            To że Warszawa nie ma żadnej nie nie jest argumentem proponuje równać w górę a
            nie w dół. Np. w Rybniku nie ma korków bo UM zatrudnił specjalistów od
            transportu drogowego i w wyniku tej współpracy w tym mieście nie ma praktycznie
            korków (wiem nie ten rozmiar miasta) ale tamtejszy prezydent coś zrobił żeby
            problem rozwiązać. Mogę też napisać że miasta takie jek Gliwice czy Katowice też
            maja autostradę a jezdzi się po nich znacznie lepiej niż po Łodzi.

            @ Co do "Kropy" to wg ogólnopolskiego rankingu jest to osoba która zaliczyła
            najwięcej wyjazdów służbowych nikt nie wie po co i co z tego bedzie miało miasto.
            Powiedz mi także co da Łodzi wystąpienie w sejmie w sprawie wolnego od pracy
            dnia 6 stycznia. Sory ale nie wiem jacy byli poprzednicy.

            @To że spadło bezrobocie to nie jest zasługa Łodzi. Co do budowy hoteli
            biurowców itd to nie wiem o czym piszesz bo to nie moja branża ale pamiętaj że w
            tych biurowcach i hotelach ktoś musi mieszkać/pracować inaczej skończą jako
            opuszczone budynki. A z tego co wiem miasto ma ujemny bilans przepływu ludności.
            Jak już pisałem mieszkam w tym miescie od roku nie mam porównania z tym co było
            widze co jest.
            Wymienione przez Ciebie fabryki przyciągnięte zostały przez tania siłę roboczą,
            nie ma Łódź innego silnego argumentu który zatrzymałby je w przypadku problemów
            z tanią siłą roboczą ktora generalnie w całej PL przestaje być tania. Łódź
            przedstawia sie jako miasto pośrodku PL co z tego jeśli przejazd ciężarówki ze
            Strykowa do Piotrkowa Trybunalskiego zajmuje minimum 2 godziny

            Nie wiem w jakim dole była Łódź i nic mnie to nie interesuje, ważne jest tu i
            teraz i co bedzie dalej, patrzenie wstecz to użalanie się nad sobą. Ja zmian w
            miescie nie widzę a rok to dość dużo czasu, stąd też moja opinia że "Kropa" nie
            robi nic.
            • Gość: lukasz Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 23:30
              Tymczasowy Lodzianie (chyba powinno być Łodzianinie, ale mniejsza z tym) jesteś
              niestety osobą, która jest wyraźnie uprzedzona do Łodzi.
              Znam wiele osób, które nie są z Łodzi, a ją pokochały, a przy najmniej polubiły
              i są w stanie znaleźć zalety tego miasta.

              Moim zdanie Łódź tętni życiem, oczywiście może to znaczyć bardzo wiele rzeczy
              dla nas, ale cóż.
              Co do skrzyżowań to wiele z nich zostało ostatnio wyremontowanych i już trudniej
              urwać na nich zawieszenie.

              Dla mnie Piotrkowska to głowie wieczory i noce. Może nie bywasz o tej porze na
              Pietrynie. Uwierz mi są takie tłumy jak na Time Square w NY.
              Piotrkowska może nie jest wymuskana, ale ma mnóstwo uroku, który się wielu podoba.

              Łódź nie ma Wawelu, bardzo charakterystycznych obiektów, typowo do zwiedzania.
              Atrakcją jest raczej wielkie centrum jako takie, Piotrkowska , Manufaktura,
              Księży Młyn.

              @PKP Na PKP nie ma niestety wielkiego wpływu. Przecież UMŁ nie bezie budował
              nowych torów kolejowych do Poznania czy Wrocławia czy Katowic.

              @lotnisko. Zależy gdzie latasz.

              @autostrady, tego też miasto nie buduje, tylko władze centralne.
              Ze Śląskiem połączenie jest przecież niezłe gierkowską, więc nie narzekaj. Które
              to miasto w Polsce jest wg Ciebie tak świetnie skomunikowane drogowo z resztą
              Polski?

              @wyjazdy Kropy. tę patrzę na to dość krytycznie, ale nie były to jednak wyjazdy
              wakacyjne więc nie czepiaj się.

              @bezrobocie. To może nie zasługa władz miasta, ale ważne, że spadło, a
              Jałowiecki tego jakby nie zauważał.

              @hotele Inwestorzy chyba badają rynek przed wejściem na niego. Uwierz mi w tym
              mieście czasami trudno zarezerwować jakikolwiek pokój, bo jest takie obłożenie.

              @biurowce. Podobnie jak z hotelami - wielki popyt.

              @fabryki były (są) Łodzi potrzebne, ze względy na liczną klasę robotniczą, która
              straciła pracę po upadku przemysłu lekkiego.
              Inwestycje biurowe to kolejny etap, rozwoju miasta.

              @dół. Widzisz, nie interesuje Cię to, a jest konieczne, aby zrozumieć
              teraźniejszość Łodzi. Być może jesteś z Warszawy czy Poznania, te miasta w ogóle
              nie wpadły w kryzys w latach 90.
              Ale już np. Śląsk (tak do Łodzi podobny) już w tym kryzysie był i dopiero się z
              niego wygrzebuje.
              To nie jest żadne użalanie się nad sobą. Tylko trzeba znaleźć jakiś punkt
              odniesienia, aby dokonać porównania. Albo czasowy (wyraźna poprawa w stosunku do
              tego co było choćby 5 lat temu), albo inne miasta podobnej wielkości w kraju
              (nadrabiamy dystans, pokazują to rożne wskaźniki, choć przyznam, że i tak
              jesteśmy w ogonie).

              Wiesz ja po prostu staram się znajdować pozytywne strony miejsc w których
              mieszkam, lub które oceniam, a nie wylewam na nie kubeł pomyj, w dodatku nie
              posiadając wystarczającej wiedzy.

              Niestety jesteś strasznie uprzedzonym ignorantem.





              • Gość: no nie Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.gprs.plus.pl 27.09.08, 23:49
                Dlaczego urzędnicy miejscy są tacy aroganccy? I ten bawoli zachwyt nad
                kłamliwymi gestami pozorowanymi prezydenta.
              • Gość: Tymczasowy Lodzian Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.chello.pl 28.09.08, 00:30
                Łukaszu - nie kocham się w miastach za krótko przebywam w jednym miejscu,
                uczucie nie ma czasu rozkwitnąć.
                Nazwałeś mnie ignorantem, ale jednocześnie sam zignorowałeś w mojej wypowiedzi
                to, co Ci nie pasowało do obrazka.

                Co do skrzyżowań i remontów chyba jeździmy po dwóch różnych miastach?
                Co do tłumów proponuje wycieczkę do NY i porównanie tłumu i jego jakości?
                Jeśli atrakcja Łodzi jest wielkie centrum to trzeba by o nie zadbać nie sądzisz?
                Teraz jest w opłakanym stanie.

                Naprawdę myślisz ze PKP istnieje od wczoraj i nie ma torowisk?
                Ja nie sugeruje ze UMŁ ma budować torowiska, ale powinien pamiętać o tym, że
                komunikacja w obecnych czasach to podstawa a tu brak jakiejkolwiek. PKP leży, a
                o drogi się nie dba.

                Co do lotniska masz pewnie racje latam w złych kierunkach na złość Łódzkiemu
                lotnisku jadę do Pyrzowic lub na Okęcie?

                Przebieg autostrad jest uzgadniany z wieloma podmiotami władcami województw i
                miast także – sprawdź jak poradził sobie przywołany przez Ciebie Śląsk.

                Kropy mam się nie czepiać - OK mogę się nie czepiać gratuluje prezydenta.

                Nie zarzucaj mi braku wiedzy mieszkałem w wielu miastach widziałem, jakie zmiany
                mogą zajść w przeciągu roku - i moim zdaniem w Łodzi nie dzieje się NIC.
                Jakiej wiedzy mi brakuje? Historyjki o biednej pokrzywdzonej Łodzi już
                opowiedziałeś teraz opowiedz mi, co będzie zmienione na lepsze za rok.
                Przestań żyć historia - amerykanie, z którymi pracowałem zawsze się dziwili temu
                jak my lubimy zwalać winy na przeszłość i historie.
                Od wrodzonego braku poszanowania dla prawa po tłumaczenie, dlaczego miasto jest
                zaniedbane.

                Ja wg Ciebie "wylewam na nie kubeł pomyj" i jestem "strasznie uprzedzonym
                ignorantem" a może to Ty nie jesteś w stanie przyjąć żadnej krytyki swojego miasta?
                Ciekawe jak "nazwiesz" mnie w następnym komentarzu.

                • Gość: lukasz Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 10:18
                  Lodzianie nie mam zamiaru przekonywać Cię do Łodzi, bo widzę że Cię nie
                  przekonam. Stoisz twardo na swojej pozycji. Wolno Ci.
                  Strasznie się trzymasz pewnych rzeczy i nie jesteś w stanie dostrzec żadnych zmian.
                  Żadnych pozytywów.

                  @centrum powoli się zmienia, czy myślisz że lodź a nieograniczony budżet.

                  @PKP, piszesz, że brak jakiekolwiek. No sorry, ale trochę pociągów jest. Będzie
                  lepiej jak zbudują nowy dworzec, może tunel pod miastem i nowe linie, ale to
                  musi przecież trochę potrwać.

                  @lotnisko, nie wiem gdzie latasz, prawdopodobnie tradycyjnymi liniami, to
                  zostaje Ci przede wszystkim Okęcie.

                  @autostrady. szerze mówiąc nie wiem o co ci chodzi z tym przebiegiem. Władze
                  miasta i regionu o taki właśnie walczyły. Ale tovjuż nie miasto ani region
                  budują autostradę.
                  Pl;an jest przecież dobry, tylko że na razie mamy tylko autostradę w stronę
                  Poznania.

                  Które miasta w Polsce są tak świetnie skomunikowane drogowo? Ja uważam że żadne.

                  @Kropa. Nie jestem miłośnikiem Kropy. Nie głosowałem na niego, ale widzę trochę
                  dokonań. Choć to powinna być jego ostatnia kadencja. Łódź potrzebuje kogoś
                  zdecydowanie młodszego.

                  @nic się dzieje. No wybacz, nie wiem jakie są Twoje upodobnia kulturalne. Wg
                  mnie jest mnóstwo ciekawych imprez. Mamy niezłe teatry, festiwale, coraz więcej
                  koncertów. Za parę miesięcy kończą nową halę sportową, więc także w sporcie i
                  dużych koncertach coś więcej powinno się zacząć dziać.

                  @historyjka o biednej Łodzi. Nikt nie karze Ci się użalać nad losem biednej
                  Łodzi. Ale warto by zdać sobie sprawę z tego co w tym mieście miało miejsce
                  jeszcze kilka lat temu, aby mieć wobec teraźniejszości realistyczne wymagania.
                  Nie od razu Kraków zbudowano.
                  Liczy się to że kilka lat temu coś się ruszyło. Miasto nabrało rozpędu.
                  Nie wiem skąd jesteś. Może z jakiegoś raju. Stąd te oczekiwania.

                  Czy np. na Górnym Śląsku jest lepiej niż w Łodzi?

                  @kubeł pomyj. Nie jestem w stanie zaakceptować postawy w stylu wszystko jest BE.
                  i tyle!!!

                  Z wyrazami współczucia z powodu konieczności pomieszkiwania tymczasowo w Łodzi,
                  Łukasz
                • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 20:47
                  Gość portalu: Tymczasowy Lodzian napisał(a):

                  > Jeśli atrakcja Łodzi jest wielkie centrum to trzeba by o nie
                  zadbać nie sądzisz
                  > ?

                  Kieduję to zdanie - osoby spoza Łodzi, która tu przebywa tymczasowo
                  i postrzega mniej subiektywnie - do wiceprezydenta Łodzi, pana Marka
                  Michalika. Panie wiceprezydencie, czy wobec TAKICH OPINII, o których
                  wiele osób już Panu próbowało zwrócić na nie uwagę, także zawartych
                  w analizie badania opinii turystów zleconej przez Pana fimie
                  MEDIATOR, nadal Pan uważa, że umycie Piotrkowskiej i wyrzucenie z
                  niej samochodów to jest przyszlośc turystyczna i poprawa wizerunku
                  ŁODZI?!

                  Ech...

                  Kiedy w końcu Pani Miejska Konserwator Zabytków, której od 2 tygodni
                  nie można zastać bo jest "na wyjeździe" w końcu spełni swoje
                  obietnice, a takze kiedy Pan spełni swoje zobowiązanie sprzed ok.
                  pół roku, i w końcu oboje Państwo coś zrobicie, żeby nie dochodziło
                  dalej do degradacji zabytkowych układów urbanistycznych? Kiedy poza
                  notorycznym informowaniem, że obojgu Państwu zależy na Łodzi, a Pani
                  Beacie Konieczniak bardzo podoba się Łódź i sobie ceni jej zabytki i
                  że na ten rok jest przewidziana dana pula pieniedzy na renowacje
                  kilku fasad kamienic, w końcu weźmiecie się Państwo do roboty,
                  zmusicie jakoś dyrekcję Wydziału Planowania Przestrzenengo i Ochrony
                  Zabytków do jak najszybszego sporządzenia planów miejscowych tak,
                  aby nie było możliwe więcej burzenie kamienic i domów w centrum z
                  powodu jakichś bliżej niesprecyzowanych "potrzeb" pracowników AN'ów
                  i Wydziału Budynów i Lokali?! Kiedy postaracie się Państwo o
                  fundusze unijne, programy inwestycyjne tych środków które są, aby
                  np. wykorzystując PPP zwiększyć obecną pulę tych środków i w końcu
                  dojdzie do MASOWEJ rewitalizacji centrum Łodzi?!

                  Jeśli umycie Piotrkowskiej oraz jedynie deklaracja, że się przejmuje
                  losem łódzkich zabytków, mają być osiągnięciem w tej kadencji
                  Państwa Szefa (Prez. Kropiwnickiego), to ja dziękuję za takich
                  urzędników. Jako Łodzianin oczywiście.
        • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 20:07
          Gość portalu: Tymczasowy Lodzian napisał(a):

          > Jeśli chodzi o komunikacje to w pełni się zgadzam stan jezdni
          tragiczny do tego
          > brak tzw "zielonej fali".

          Nikt nie plemizuje raczej z tezą, że należy poprawiać stan
          nawierzchni. Raczej problemem jest kwestia projektowania rozwiązań
          trudności komunikacyjnych (np. kwestia poszerzania jezdni kosztem
          kamienic czy brak spójnego systemu transportowego).

          > Komunikacja miejska w stanie opłakanym.

          Teza aburdalna wobec faktów. Tabor łódzkie jest najnowocześniejszy w
          Polsce. A jeśłi jakieś miasto wyprzedziło w ostatnim czasie Łódź, to
          tylko ze względu na mniejszą ilość pojazdów ogółem, albo pod
          względem ilości nowych pojazdów w wagonach/wozach (jak Warszawa), co
          wcale nie przekłada się na odsetek.

          > Dojechać do Łodzi niby można autostrada A2 kończy się maleńkim
          rondem pod
          > Strykowem = wieczny korek, od strony Piotrkowa i trasy na Katowice
          po stanie
          > drogi wiadomo kiedy zaczyna się Łódź.

          Z tym też nikt tu chyba nie polemizuje. Chodzi o problemy transpotu
          w centrum miasta, a to o czym piszesz to bezsporne problemy
          suburbiów czy strefy podmiejskiej. Ale za to odpowiada raczej GDDKiA
          albo Urząd Wojewódzki. UMŁ odpowiada za obszar gminy Łódź a tym
          wcale nie jest tak źle w mojej opinii z kolei. Ale jasne, że im
          lepiej tym lepiej... ja pierdykam, takie banały że się zrobił
          pleonazm ;)

          > No i pozostaje pytanie po co jechać do Łodzi tubylcy nie są w
          stanie wskazać
          > niczego poza martwa ulica Piotrkowska i Manufaktura i swoja drogą
          jest to jedyn
          > e
          > miasto które się chwali supermarketem

          To, że trafiasz na osoby niezorientowane własnym dziedzictwem
          kulturowym albo, że może i prawda, że Łodzianie mają trochę do tyłu
          z edukacją regionalną to nie znaczy, że nie ma czego zwiedzać. Jak
          masz wątpliwości co zwiedzać, to sam może się rozejrzyj, a że nic
          nie widzisz, no to cóż... tutaj wg mnie także ma wpływ z kolei Twój
          poziom wiedzy na temat sztuki ;) Tylko nie pisz, że to co jest to
          są "rudery" bo to chyba najbardziej kompromitujący dla intelektu
          tekst jaki można zapodać w temacie Łodzi czy nawet jakiegokolwiek
          innego miasta ;>

          > Lotnisko praktycznie martwe o PKP szkoda nawet wspominać

          No fajnie, ale kto tak urządził Łódź pod względem PKP? Przecież nie
          łodzianie, nie samorząd terytorialny który nie ma nic do
          powiedzenia. Tak nas załatwili poszczególni ministrowie i PKP, które
          kilka lat temu (katowickie) rozkradło tabor to jeszcze dobiło
          rozkłady jazdy KOSZTEM Łodzi na rzecz poprawy sytuacji na Śląsku.

          > czas dojazdu do
          > Warszawy o wiele za długi do Częstochowy, Katowic i Bielska
          praktycznie nie ma
          > połączeń o czasie szkoda nawet wspominać.

          Do Warszawy jeżdżę 1,5 godziny, do Częstochowy ponad 2 albo nawet
          ponad 3. Nie wiem o czym Ty zatem bredzisz w tym temacie ;)))

          > No i do tego prezydent miasta Łódź który nie robi dla miasta nic.

          Spora część Łodzian też nad tym ubolewa ;(
    • Gość: hog1 Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 18:55
      "- Być może, ale to nie wystarczy, poza tym Poznań ma inne atuty, jest np.
      bliżej Europy Zachodniej"-jesli ten człowiek jest profesorem to chyba miernym
      • Gość: Filip M Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 19:04
        miernym to nie, bo ma duże zasługi ale widać że ludzie nieomylni nie są. poza
        tym prof. jałowiecki ma często dość specyficzne pomysły i kontrowersyjne punkty
        widzenia. Przynajmniej na jego wystąpieniach jest ciekawie ;) fakt faktem zawsze
        w podziw mnie wprawia jak ludzie piszą o czymś czego nie zbadali, zwłaszcza gdy
        ktoś jest socjologiem a przeprowadza co najwyżej inwentaryzację. oczywiscie to
        tez jest potrzebne ale trudno wydawać na tej podstawie głębokie opinie. Łódź
        jest miastem trudnym, specyficznym. Fakt że miasto zarządzane jest w sposób co
        najmniej dziwny ale czy rzeczywiście jest aż tak źle. Z drugiej strony trzymając
        się kryteriów dot. metropolii to wg kryteriów międzynarodowych Warszawa też nie
        spełnia wymogów. Jednak to nie chodzi o status metropolii. Tu chodzi o pewien
        rodzaj integracji działań które będą działać w kierunku rozwoju i podniesienia
        poziomu konkurencyjności. Jest poważny problem ponieważ w folderach reklamowych
        Łodzi dalej funkcjonuje frazes "miasto na styku autostrad" czy "trójkąt
        logistyczny". Tak dopiero ma być, za jakiś czas. Teraz trzeba zrobić wszystko by
        w odpowiedni sposób to osiągnąć, równiez poprzez lobbing. Tu sprawdza się
        zasada, że duży może więcej. Cała polityka UE dąży przecież do nawiązywania
        partnerstw i porozumien. Pytanie czy my rozumiemy co to znaczy partnerstwo i
        porozumienie?
      • bajkers Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 25.09.08, 19:12
        Gość portalu: hog1 napisał(a):

        > "- Być może, ale to nie wystarczy, poza tym Poznań ma inne atuty, jest np.
        > bliżej Europy Zachodniej"-jesli ten człowiek jest profesorem to chyba miernym

        Dodajmy jako rewelację że jeszcze większe szanse na rozwój ma ... Szczecin (bez
        obrazy oczywiście Szczecina) bo jest jeszcze bliżej Europy Zachodniej cóż za
        genialne myślenie.

        Kolejna osoba (która chyba na zlecenie innych ??) doradza .. wyburzcie całe
        kwartały a miasto odżyje - dziękujemy komuna zakończyła się w 1989r.
        • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 05:21
          bajkers napisał:

          > Kolejna osoba (która chyba na zlecenie innych ??) doradza ..
          wyburzcie całe
          > kwartały a miasto odżyje - dziękujemy komuna zakończyła się w
          1989r.

          Własnie pomyslałem to samo. To taka mniej więcej "rada" jak "oblej
          się benzyną i podpal, a wtedy przeziębienie ustąpi". Niestety takie
          pierdołowate wypowiedzi anty-łódzkie są wodą na młyn planów również
          ANTY-łódzkich państwa z Urzędu Miasta Łodzi. Mało kto ma niestety
          świadomość, że Łódź jest jednym z najcenniejszych skupisk zabytków w
          Polsce, ale także w Europie i świecie (w pewnym oczywiście sensie,
          tj. jako układ urbanistyczny oraz stylistyka architektoniczna
          nieruchomości i zespołów zabudowy przemysłowej z przełomu wieków XIX
          i XX. W Łodzi utrwalił się bzdurny i szkodliwy stereotyp, ze w Łodzi
          wogóle nie ma zabytków. A jest dokładnie przeciwnie. I teraz mamy
          sytuację, w której nieprzychylni nam plofesojowie, np. z Krakowa,
          czy Warszawy zalecają wyburzenie tego, na czym KOMPETENTNE władze
          samorządowe (gdyby takie były) dawno zarobiły by niezłe pieniądze i
          dokonały wzrostu gospodarczego oraz postępu cywilizacyjnego.
          Tymczasem takiej strategii dla centrum Łodzi nie opracowano
          oficjalnie w zamian stosuje się projekty rozwojowe i pompuje kasę na
          BLOKOWISKA, a to, co najcenniejsze, czyli zabytkowe największe w
          Polsce skupisko zabudowy historycznej, jest dwastowane, sukcesywnie
          degradowane i ignorowane. Wmawia nam się, że to musi tak być, bo z
          tego nic nie będzie a i wartości żadnej. Nie ważne, ze ludzi z
          zewnątrz, Ci wybitni zapraszani także przez te same władze z UMŁ do
          Łodzi, zachwycają się łódzkimi zabytkami i tak jak Krier proszę,
          żeby NICZEGO nie niszczyć w centrum (w domyśle bo na Zachodzie swego
          czasu już zniszczono i teraz tego sie tam żałuje). I co robią nasi
          kofani urzędnicy z UMŁ? Planują kolejne wielkie rozbiórki. Niedługo
          2 kamienice doprowadzone do ruiny (co nie znaczy, że nie mozna ich
          zrewitalizować, ależ MOŻNA) przy ul. Rewolucji 1905r. nr 15 i 29
          będa poddane rozbiórce, a ludzie, którzy nie chcą się stamtąd
          wyprowadzać są po prostu do tego zmuszani. Ale to dopiero początek
          naruszania do tej pory nienaruszonych pierzei Śródmieście. W planach
          jest niestety do rozbiórki właściwie wszystko na zachód od
          Wólczańśkiej i na wschód od Kilińskiego. Niestety osoby, które tak
          planują nie pomyśleli, że na Wiązowej (Stare Polesie) czy Nowej
          Dzielnicy (obszar między Kilińskiego a Kopcińśkiego) są fantastyczne
          zabytki nie tylko z ewidencji gminnej, ale także wpisane do
          rejestru. Cóż, Gdańska z jej secesją, podobnie Wólczańśka, gęste
          pierzeje Żeromskiego, Zielonej itd. Rewolucji, Jaracza... nieliczni
          inwestorzy za swoje pieniądze rewitalizują obecnie pojedyńćze
          obiekty, ale niewiele to się zda, jeśłi urzędnicy nam za radą takich
          niby-plofesojów wszystko wyburzą i zostanie pustynia, która się od
          lat powiększa, bo nikt nic nie robi, żeby na pustych placach
          ktokolwiek inwestował. Czy to jest wląsnie pomysł na Łódź? Zburzyć
          i pobudować wspólczesne klocki, takie jak przy Księżym Młynie
          (styropianowy kicz) ?! Sorry, drogi znawco kultury, Panie
          plofjesiozie, ale mnie się BARDZO DOBRZE mieszka w XIX-wiecznej
          kamienicy w centrum Łodzi, a Panu proponuję zamieszkać na
          Warszawskim blokowisku koło zasmrodzonej estakady. Miej Pan swój
          PRESTIŻ... rozumiany chyba w kanonie północnokoreańskim.

          Ciekawe, czy bohater tego wywiadu zalecał także władzom Krakowa
          wszystko wyburzać w centrum... tak, Kraków ma nie bardziej zabytkowe
          centrum niż Łódź. Ma wręcz tylko MNIEJSZE. Ale cóż to... w Krakowie
          się nic nie burzy i jakoś jest rozwój na poziomie łódzkiego. Hm...
          ciekawe. Ciekawe, bo Kraków ma i strategię rozwoju miasta (Łódź nie
          ma :( ), ma 6 parków kulturowych dla ochrony tego, co Pan chce
          burzyć w Łodzi (Łódź nie ma parku kulturowego nawet 1, bo on
          uniemożliwi zdewastowanie zabytków, na których Kraków zbija
          niesamowite pieniądze). Czemu nie palnąłeś Pan takiej bzdury na
          temat centrum Krakowa???

          ŻENADA.
          • Gość: kosti Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: 79.0.248.* 27.09.08, 08:25
            Obszar pomiedzy Kilinskiego a Kopcinskiego to Srodmiescie a nie
            zadna tam (jak piszesz) Nowa Dzielnica.
            • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.gprs.plus.pl 28.09.08, 21:12
              Administracyjnie - Śródmieście. Historycznie - Nowa Dzielnica (AD1840).
              • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 21:29
                Gość portalu: . napisał(a):

                > Administracyjnie - Śródmieście. Historycznie - Nowa Dzielnica
                (AD1840).

                No masz, następny. Nie ma żadnego Śródmieścia. He he, wymiękam
                powoli ;)
                • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.08, 13:26
                  Zamiast wymiękać sprawdź sobie, jaki jest podział administracyjny Łodzi.
                  Podpowiem - dzieli się na 5 dzielnic.
                  • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 14.10.08, 23:40
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > Zamiast wymiękać sprawdź sobie, jaki jest podział administracyjny
                    Łodzi.
                    > Podpowiem - dzieli się na 5 dzielnic.

                    Ponownie wymiękam i niczego nie będę sprawdzał. Łódź jest jednolitą
                    gminą i nie dzieli się na żadne dzielnice. Sam sobie lepiej (dla
                    samego siebie) sprawdź :)))
            • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 21:27
              Gość portalu: kosti napisał(a):

              > Obszar pomiedzy Kilinskiego a Kopcinskiego to Srodmiescie a nie
              > zadna tam (jak piszesz) Nowa Dzielnica.

              Nie Drogi Rozmówco. Dzielnica nazywana "Śródmieściem" skończyła swój
              żywot 15 lat temu wraz ze zenisieniem pięciodzielnego systemu
              administracji miastem i wprowadzenia jednolitej gminy miejskiej Łódź
              (obecny powiat grodzki Łódź). Nowa Dzielnica to jednostka
              urbanistyczna wytyczona i zabudowana na podstawie aktu regulacyjnego
              jeszcze w 1840 roku na terenie Lasu Rządowego.
              • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.09.08, 13:32
                > Nie Drogi Rozmówco. Dzielnica nazywana "Śródmieściem" skończyła swój
                > żywot 15 lat temu wraz ze zenisieniem pięciodzielnego systemu
                > administracji miastem i wprowadzenia jednolitej gminy miejskiej Łódź

                To jeszcze nie znaczy, że dzielnice przestały istnieć. Wciąż funkcjonują co
                najmniej w statystykach oraz w rozwiązaniach organizacyjnych administracji
                (delegatury UMŁ, sądownictwo, urzędy skarbowe)
                • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 14.10.08, 23:38
                  Gość portalu: . napisał(a):

                  > To jeszcze nie znaczy, że dzielnice przestały istnieć. Wciąż
                  funkcjonują co
                  > najmniej w statystykach oraz w rozwiązaniach organizacyjnych
                  administracji
                  > (delegatury UMŁ, sądownictwo, urzędy skarbowe)

                  Tak, dzielnica przestała istnieć i nie jest już jednostką
                  przestrzenną w kontekście planowania przestrzennego, rozwoju funkcji
                  itp. a o tym jest rozmowa. Delegatury nie mają z tym nic wspólnego
                  (z tematem: "Gdzie jest i czym jest CENTRUM ŁODZI".
        • Gość: Michał M. Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 07:39
          A Warszawa to ma po prostu przesrane! Nie dość, że daleko do Europy zachodniej
          to jeszcze blisko do Moskwy i Mińska!
    • jbed Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 25.09.08, 19:10
      Z profesorem zgadzam się tylko w 2 punktach:
      - ma rację, że prawdziwą metropolią może w Polsce być tylko
      Warszawa. Wynika to z polityki państwa, które nie chce podzielić się
      urzędami państwowymi z innymi miastami. Wszystko kumuluje w stolicy,
      a te instytucje przyciągają inne.Dlatego na miano metropolii nie
      zasługuje ani Kraków, ani Katowice, ani Wrocław czy Poznań.
      - ma także rację, że sporą część starej zabudowy w Łodzi należy
      wyburzyć. Oczywiście nie tych wartościowych obiektów, ale tych
      zdegradowanych. Bez tego nie poprawimy komunikacji w centrum miasta.
      Reszta to tylko jakieś naukowe bzdety, świadczące o braku znajomości
      naszego miasta, a chyba także realiów innych miast niż Warszawa.
      • Gość: www Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.acn.waw.pl 25.09.08, 21:49
        to znaczy co chciałbyś wyburzyć w centrum miasta żeby poprawić
        komunikację?
        • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 05:41
          Gość portalu: www napisał(a):

          > to znaczy co chciałbyś wyburzyć w centrum miasta żeby poprawić
          > komunikację?

          Może mu chodzi o kamienice z rejestru zabytków przy Narutowicza (1)
          i Zielonej (2 i 6), żeby pociągnąc dalej ślepą W-Zetkę do
          Kościuszki? A moze nawet dalej burzyć kamienice aż do Włókniarzy? :D

          Tak przypuszczam, o tym marzą od jakiegoś czasu deb... sorry,
          geniusze z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. Ja nie wiem ile razy
          trzeba być bitym w głowę, żeby uważać, że należy rozwalić kamienice
          z rejestru zabytków pod W-Zetkę.

          Gierek się znowu kłania... :(
          • jbed Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 10:13
            Rozsądna ochrona zabytków - tak, fanatyzm - nie. Jak piszesz o
            kamienicach wpisanych do rejestru zabytków - sam sobie odpowiadasz -
            są to oficjalnie uznane zabytki i trzeba je chronić, ale to nie
            znaczy, że chronić trzeba wszystko i bez wyjątku. Przyjmując Twój
            sposób myślenia pewnie do dzisiaj powinniśmy jeździć brukowanymi
            ulicami, bo takie kiedyś w Łodzi były, zapewne nie wybudowanoby tych
            zabytkowych dzisiaj fabryk, bo w tym celu ktoś kiedyś musiał
            wyburzyć drewniane chałupy itd. Pewnie powinniśmy pielęgnować dziury
            w jezdniach i śmierdzące kible na podwórkach bo to też relikty
            przeszłości. Człowieku, więcej logiki, mniej zapalczywości. A w
            ogóle co ztym wspólnego ma bolszewizm?
            • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 14:19
              Akurat bruk w centrum miasta jest jak najbardziej pożądany ze względów
              estetycznych (wystarczy wytknąć nos za zachodnia granicę, albo choćby odwiedzić
              Poznań czy Kraków, żeby się o tym przekonać). Ale co do reszty to po części
              zgoda. Po części, bo rejestr jest daleko niekompletny i po części, ponieważ
              zabytki potrzebują odpowiedniego otoczenia, "tła", żeby robiły odpowiednie wrażenie.
              • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 21:34
                Gość portalu: . napisał(a):

                > Akurat bruk w centrum miasta jest jak najbardziej pożądany ze
                względów
                > estetycznych

                Tak, ale może magmowy, a nie BETONOWY. Kiedy położono kostkę
                betonową na przystankach ŁTRu? 5% materiału zostało wymyte przez te
                wakacje przez zwykły deszcz. Teraz to wygląda prawie tak, jak
                również nowa kostka na przystankach pod Centralem. Beton to
                wieśniarski kicz kładziony 20 lat temu na podjazdach w Grachamkach
                Dolnych albo ogródkach działkowych. W Krakowie masz przystanki z
                nawierzchnią z płyt granitowych. Takie jeszcze w Łodzi są ale tylko
                jako relikty po PRLu. Nawet za komuny w Łodzi kładziono o niebo
                lepszej jakości nawierzchnie niż obecnie funduje nam ZDiT.
      • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 05:29
        jbed napisał:

        > - ma także rację, że sporą część starej zabudowy w Łodzi należy
        > wyburzyć. Oczywiście nie tych wartościowych obiektów, ale tych
        > zdegradowanych. Bez tego nie poprawimy komunikacji w centrum
        miasta.

        Mmm... ciekawe... ciekawe. A może jakieś konkrety? Co jest wg Ciebie
        wartościowe a co nie, oraz ile chcesz burzyć żeby poprawiać
        komunikację w centrum? Dlaczego wogóle uzależniasz od niszczenia
        zabytków (układ urbanistyczny to też zabytek, nie wiedziałeś?
        Dziwne...) poprawę jakości transportu w centrum?! ROTFL. Przecież
        to takzę pogląd z goła komunistyczny.
        • panismok Lokatorów też do ziemi? 26.09.08, 06:57
          Tak się przypatruję tej dyskusji o burzeniu, i jakoś nikt nie zwraca uwagi, że w tych kamienicach mieszkają ludzie. Nie ma ich dokąd przenieść.
          W Łodzi nie buduje się np. lokali socjalnych (bo musiałyby mieć normalny, przyzwoity standard, w związku z tym kosztowałyby prawie tyle co nowe mieszkania), za to wykorzystuje się lokale w centrum jako socjalne. W ten sposób przysłowiowe "lumpy" dewastują Śródmieście czy Bałuty; czynszu też nie płacą, a wyrzucić ich nie ma dokąd. Miasto ma więc wybór między dżumą a cholerą - pozwalać na niszczenie starej zabudowy albo zbudować dla lumpów mieszkania socjalne, które oni w ekspresowym tempie zdewastują.

          Nota bene część rozwalających się kamienic wcale już do "miasta" nie należy - prywatni właściciele też rozbierają, żeby plac przeznaczyć na parking...

          Poza tym "odnawianie całych kwartałów" co roku to jakaś kosmiczna bzdura - Łódź stać rocznie na rewitalizację 1-3 budynków i budowę maksymalnie 2. Oczywiście, gdyby ktoś porządnie poszukał pieniędzy w budżecie miasta, może znalazłoby się ich więcej. Czy znacznie więcej? - nie wiadomo.

          Mieszkam w centrum, codziennie oglądam obrazek pt. "a jakie by to mogło być piękne miasto"... Bo może być, tylko tu rzeczywiście potrzeba i pomysłów, i pieniędzy.

        • jbed Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 07:57
          Nie wszystkie stare budynki to zabytki. Nie ma też sensu i pieniędzy
          na rewitalizowanie wszystkich starych kamienic. Nie wiem czy lepiej
          w tej sytuacji patrzeć latami na stopniowo pogrążające się w ruinie,
          zdewastowane kamienice, z których odpadły już wszystkie zdobienia i
          balkony, na których remont ZGM nie ma pieniędzy, czy lepiej je
          wyburzyć i poprawić ich kosztem układ komunikacyjny, który sami
          chyba wiecie jak w Łodzi wygląda i postawić ładne plomby. Mam tu na
          myśli konkretnie ul. Kilińskiego. Wiem, wiem zaraz powiecie, że są
          tam też ciekawae budynki godne zachowania - oczywiście macie rację i
          tych nie chcę niszczyć, ale wiekszośc jest w bardzo kiepskim stanie
          i chyba nas wszystkich nie stać na ich rekonstrukcję. Wydaje mi się,
          że należałoby z tą ulicą zrobić to samo co już zrobiono z ul.
          Nawrot, z tym że w większym stopniu należałoby zwrócić uwagę na
          aspekt poprawy komunikacji.
          • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 14:23
            Nie. Poszerzanie dla poszerzania jest bzdurą. W stanach w dokładnie taki sposób
            zmieciono z powierzchni ziemi ładnych kilka miast. Drogi i parkingi zajmują po
            90% powierzchni miasta a korki jak były tak są. Poszerzanie dróg w centrum nie
            jest metodą na rozwiązanie problemów komunikacyjnych. Z resztą wystarczy
            obejrzeć sobie ul. Zachodnią w Łodzi, żeby się o tym przekonać. Korki
            permanentne, a na dodatek miasto wokół kompletnie wymarło.
          • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 20:39
            jbed napisał:

            > Nie wszystkie stare budynki to zabytki.

            Jak się rozumie "zabytek" jako "niektóre stare domy" to
            rzeczywiście... wypowiedź Twoja jest smutna.

            > Nie ma też sensu i pieniędzy
            > na rewitalizowanie wszystkich starych kamienic.

            Wg mnie nie ma sensu pisanie sloganów, z których nie wynika nic
            konstruktywnego.

            > Nie wiem czy lepiej
            > w tej sytuacji patrzeć latami na stopniowo pogrążające się w
            ruinie,
            > zdewastowane kamienice, z których odpadły już wszystkie zdobienia
            i
            > balkony,

            One same nie odpadają, tylko są celowo zbijane. Pieniądze na ogól
            są, ale są NIE inwestowane o ile wogole jakiś pracownik ANu ich nie
            ukradnie, nie zmalwersuje, albo nie upomni się o należne (w tym roku
            2,4 mln PLN w ten sposób stracił tylko jeden ze wszystkich łódzkich
            AN-ów, policz ile to by było zatem kamienic odnowionych w całej
            Łodzi). A po drugie myślę, że to bardzo niedobrze, że "nie wiesz"...
            może zatem się dowiedz, oke? :)

            > na których remont ZGM nie ma pieniędzy, czy lepiej je
            > wyburzyć i poprawić ich kosztem układ komunikacyjny, który sami
            > chyba wiecie jak w Łodzi wygląda i postawić ładne plomby.

            ERROR.

            > Mam tu na
            > myśli konkretnie ul. Kilińskiego. Wiem, wiem zaraz powiecie, że są
            > tam też ciekawae budynki godne zachowania - oczywiście macie rację
            i
            > tych nie chcę niszczyć, ale wiekszośc jest w bardzo kiepskim
            stanie
            > i chyba nas wszystkich nie stać na ich rekonstrukcję.

            No to już ja wiem, że nie masz bladego pojęcia na temat kwestii
            finansów publicznych w naszym samorządzie. Twoja pobieżność osądów i
            brak wiedzy szczegółowej przyprawia mnie o mdłości, jak pomyślę, że
            taką samą mają urzędnicy i to przez nich wlasnie RZEKOMO nie ma
            pieniędzy i RZEKOMO lepiej zburzyć i postawić TBS'a.

            > Wydaje mi się,
            > że należałoby z tą ulicą zrobić to samo co już zrobiono z ul.
            > Nawrot, z tym że w większym stopniu należałoby zwrócić uwagę na
            > aspekt poprawy komunikacji.

            ?! A co ZROBIONO z Nawrot??? Możesz mi wyjaśnić? Tam nic nie
            zrobiono poza dobudowaniem klocków z betonu. Jaka poprawa
            komunikacji?! ROTFL.
            • Gość: Wujek dobra rada Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.gprs.plus.pl 28.09.08, 21:03
              > > Nie wszystkie stare budynki to zabytki.
              >
              > Jak się rozumie "zabytek" jako "niektóre stare domy" to
              > rzeczywiście... wypowiedź Twoja jest smutna.

              A Twoja arogancka. Może więc zamiast stroić fochy i silić się na eksperta
              wytłumaczysz nam tu wszystkim nieoświeconym "czym jest zabytek" i czy każdy, tak
              rozumiany zabytek należy zachować za wszelką cenę? Bo definicji zabytku można
              znaleźć na kopy i nikt jeszcze nie zdecydował, że któraś z nich jest w jakiś
              sposób "lepsza".

              > Wg mnie nie ma sensu pisanie sloganów, z których nie wynika nic
              > konstruktywnego.

              To co Ty w zasadzie robisz na tym forum? 90% Twoich wpisów to "ja mam rację i
              moja racja jest mojsza niż Twojsza". Rzucasz głupkami na prawo i lewo i
              wypominasz wszystkim jacy to są strasznie niedouczeni, a sam jeśli już powiesz
              coś poza inwektywami czy złośliwościami innej maści - to wcale nie błyszczysz. Z
              większą częścią tego, co piszesz poniżej się zgadzam, ale Twój sposób pisania
              jest nie do przyjęcia! Weź sobie waleriany.
              • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 21:21
                Gość portalu: Wujek dobra rada napisał(a):

                > > > Nie wszystkie stare budynki to zabytki.
                > >
                > > Jak się rozumie "zabytek" jako "niektóre stare domy" to
                > > rzeczywiście... wypowiedź Twoja jest smutna.
                >
                > A Twoja arogancka.

                Oczywiście i jestem z tego dumny :) POSTULUJĘ, DOMAGAM SIĘ
                (etymologia słowa arogancja) RACJONALNYCH samorzadów w tym mieście,
                jako jego mieszkaniec. Jakiś problem masz z tym? :))))

                > Może więc zamiast stroić fochy i silić się na eksperta
                > wytłumaczysz nam tu wszystkim nieoświeconym "czym jest zabytek" i
                czy każdy, ta
                > k
                > rozumiany zabytek należy zachować za wszelką cenę?

                Atykuł 3 i art. 6 Ustawy z 2003 roku o Ochronie i Opiece nad
                Zabytkami, mówią one m.in:

                Art. 3.
                Użyte w ustawie określenia oznaczają:
                1) zabytek - nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły,
                będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i
                stanowiące świadectwo minionej epoki bądś zdarzenia, których
                zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną
                wartość historyczną, artystyczną lub naukową;
                2) zabytek nieruchomy - nieruchomość, jej część lub zespół
                nieruchomości, o których mowa w pkt 1;


                Art. 6.
                1. Ochronie i opiece podlegają, bez względu na stan zachowania:
                1) zabytki nieruchome będące, w szczególności: a) krajobrazami
                kulturowymi, b) układami urbanistycznymi, ruralistycznymi i
                zespołami budowlanymi, c) dziełami architektury i budownictwa, d)
                dziełami budownictwa obronnego, e) obiektami techniki, a zwłaszcza
                kopalniami, hutami, elektrowniami i innymi zakładami przemysłowymi,
                f) cmentarzami, g) parkami, ogrodami i innymi formami
                zaprojektowanej zieleni, h) miejscami upamiętniającymi wydarzenia
                historyczne bądś działalność wybitnych osobistości lub instytucji;

                Skoro już wiesz, to mam teraz nadzieję, że już smutno mi nie będzie
                czytając kolejne wpisy... oczywiście smutno w sposób arogancki bądź
                też nie ;))

                Dalej to spam, nie czytam :)

                Pozdr.
      • Gość: komnen3 a miasta GOPu to co? IP: *.jsn.osi.pl 26.09.08, 22:07
        ?
    • Gość: czarny Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.tktelekom.pl 25.09.08, 19:45
      "O ile w perspektywie 10 lat istnieją pewne nadzieje na
      doprowadzenie autostrady A-2 w okolice Łodzi"... ciekawe jaki ma
      numer ta na którą można wjechać w Emilii? :)
      • Gość: gosc Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 21:01
        Prawdziwe autostrady prowadza do Warszawy. Reszta to podrobki.
        • Gość: bałódka To żart? IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.08, 23:26
          Warszawa jest chyba jedyną stolicą na świecie, do ktorej nie prowadzi żadna
          autostrada i jedyną, która nie ma obwodnicy....
      • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 05:44
        Gość portalu: czarny napisał(a):

        > "O ile w perspektywie 10 lat istnieją pewne nadzieje na
        > doprowadzenie autostrady A-2 w okolice Łodzi"... ciekawe jaki ma
        > numer ta na którą można wjechać w Emilii? :)

        He he. Nie tylko człowiek z sentymentem do swoich czasów edukacji
        (jak szacuję Wczesny Gierek, a może nawet Późny Gomułka), ale także
        z wiedzą chyba o Łodzi z okresu Wałęsy jeszcze ;)) Ojej, nie wiem
        co się stanie, jak się dowie, że A1 pójdzie Nowosolną, oj oj...
        ERROR :(
    • Gość: calipso Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.grs-k0.g1.pl 25.09.08, 20:59
      Panowie i Panie gościu który to pisał nazbyt się nad swoim opracowaniem nie
      napocił,zrobił kosmetykę z tego co przed 5 laty nagryzmolił nie wgłębiając się w
      temat po to by wziąć za to pieniądze.Człowiek z natury rzeczy jest leniwy,a tu
      jest tego ewidentny przykład.Chcieć to i móc,on chciał i tylko tyle.Następny
      materiał na bruk w piekle za który jednak otrzymał zapłatę.
      • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 05:55
        Gość portalu: calipso napisał(a):

        > Panowie i Panie gościu który to pisał nazbyt się nad swoim
        opracowaniem nie
        > napocił,zrobił kosmetykę z tego co przed 5 laty nagryzmolił nie
        wgłębiając się
        > w
        > temat po to by wziąć za to pieniądze.Człowiek z natury rzeczy jest
        leniwy,a tu
        > jest tego ewidentny przykład.Chcieć to i móc,on chciał i tylko
        tyle.Następny
        > materiał na bruk w piekle za który jednak otrzymał zapłatę.

        A mnie zastanawia świadomość tematyki osoby, która taki wywiad
        wogóle opublikowała. Głupoty publikujecie na GW? Może ktoś zrobi
        wywiad z kimś kto się na Łodzi zna. A specjalistów trochę jest w
        naszym mieście. Może z kimś zasłużonym, np. ktoś z osób
        współtworzących obecne Studium uwarunkowań i kierunków
        zagospodarowania przestrzennego?! Jak sądzę, mają znacznie więcej i
        z sensem do powiedzenia na temat sytuacji rozwojowej Łodzi,
        chociażby z samego faktu swojego opracowania. A nie bierzecie ludzi
        nie wiadomo skąd, ech. O Łodzi mało kto cokolwiek wie w niej samej,
        a co dopiero z zewnątrz :((
        • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 14:32
          Ależ facet zna się na swoim fachu. Przyczepiłeś się do tego, że powiedział, że
          trzeba cośtam wyburzyć, bo masz na to uczulenie. Przeczytaj resztę artykułu, bo
          zarzucasz komuś, że nie ma pojęcia o czym pisze, a sam robisz dokładnie to samo.
          Człowiek punktuje wszystkie najważniejsze problemy Łodzi i to doskonale świadczy
          o jego merytorycznym przygotowaniu. To, że bardziej liberalnie podchodzi do
          tematyki konserwatorskiej nie świadczy o braku wiedzy.

          A co do wyburzeń - tak, jest w Łodzi sporo do wyburzenia. Na przykład resztki
          czynszówek pośród blokowisk Żubardzia, Bałut, Marysina, Chojen. Tak. Do
          wyburzenia są różnej maści komórki i rudery pod planowaną obwodnicę Śródmieścia.
          I trzeba tych kilka rupieci poświęcić, żeby pozostałych kilkaset kamienic mogło
          wreszcie odetchnąć i zacząć normalnie funkcjonować, zarabiać na swoje
          utrzymanie. Broniąc każdej przedwojennej komórki tak naprawdę szkodzisz sprawie.
          Śródmieście kiśnie w spalinach i urbanistycznej zapaści i żeby się z niej
          wydostać potrzebuje szerszych działań i przekształceń na wyższym poziomie.
          • ec-1 Tę mentalność trzeba zrównać z ziemią 27.09.08, 23:46
            Zgodzę się z Tobą, są sektory miasta, które były budowane byle jak i na pierwszy
            rzut oka tylko brać młotek i rąbać. Ale po pierwsze - co już podnoszone w tej
            dyskusji, co z ludźmi? Co z więziami sąsiedzkimi, z lokalnymi społecznościami,
            które Łódź z trudem miejscami wytworzyła? Po drugie - na korki nie pomoże
            wyrąbanie nawet całego Śródmieścia, będziemy mieli tu najwyżej drugie LA (120%
            powierzchni "jeżdżonej" do 100% mieszkalnej i... korki). Tutaj akurat jedyną
            receptą jest ekstensywna polityka lokowania miejsc pracy. W dzielnicach, na
            obrzeżach, wbrew głównym strumieniom ruchu.

            Problemem głównym jest nie syf, tylko mentalność. Bo i pan profesor, i
            łodzianie, którym cokolwiek się chce robić, są chorzy na trądzik młodzieńczy
            urbanistyki, który Rosjanie nazwali słusznie "jewroremontem". Taki euroremont to
            na skalę jednego domu wywalenie XIX wiecznych drzwi i wymiana na Gerdę,
            wstawienie w okno szczerych plastików i obicie fasady twarzowym sidingiem. Na
            skalę miasta - wyburzenie kwartałów ulic i budowa takich ultrakloców jak Galeria
            Łódzka. Bo coś trzeba zmienić, a najlepiej szybko.

            Łódź nigdy nie będzie metropolią i trzeba się z tym pogodzić. A po co ma być? Po
            co nam problemy metropolii, własnych nie mamy? Dla mnie wystarczy, że będzie
            miastem z klimatem, w którym o porządek i czystość będą dbać również sami
            mieszkańcy. Tego się nie załatwi bilboardami, tylko umiejętną rewitalizacją
            opartą na więziach społecznych. Tych istniejących. I zgoda, że nie tylko miejsca
            pracy w fabrykach by się przydały. Tylko po co ten etatyzm. W miastach dobrze
            zrewitalizowanych ludzie sami biorą się do roboty. Zakładają firmy, piekarnie,
            sklepy. Jeśli się im oczywiście nie przeszkadza budując markety w samym centrum.
            Więc to nie pół miasta jest do zburzenia. To do zbudowania jest bardzo, bardzo
            wiele.

            ec1.blox.pl
            • Gość: . Re: Tę mentalność trzeba zrównać z ziemią IP: *.gprs.plus.pl 28.09.08, 21:10
              > Zgodzę się z Tobą, są sektory miasta, które były budowane byle jak i na pierwszy
              > rzut oka tylko brać młotek i rąbać.

              Jeśli gdzieś się zachowały całe sektory - to nie trzeba rąbać, tylko
              rewitalizować. Rąbać trzeba tam, gdzie zostały jakieś nędzne resztki zawadzające
              powstaniu czegoś sensownego.

              > Po drugie - na korki nie pomoże
              > wyrąbanie nawet całego Śródmieścia,

              I dlatego nie proponuję tu rąbania Śródmieścia, tylko stworzenie obwodnicy
              Śródmieścia, aby uspokoić ruch na jego terenie. Patrz - prorevita.

              > Więc to nie pół miasta jest do zburzenia.

              Nic takiego nie napisałem, co więcej, z wyjątkiem zastrzeżeń powyżej - w pełni
              się z Tobą zgadzam.
            • jakub_polewski Re: Tę mentalność trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 21:14
              ec-1 napisała:

              > Po drugie - na korki nie pomoże
              > wyrąbanie nawet całego Śródmieścia, będziemy mieli tu najwyżej
              drugie LA (120%
              > powierzchni "jeżdżonej" do 100% mieszkalnej i... korki).

              Ja gdzieś już na tym forum dokładnie opisałem ten problem, zjawisko
              generowania korków przez zwiększanie podaży na nie (poszerzanie
              jezdni w centrum), ale jakoś nie dociera... cholera, moze trzeba na
              bilboardach pisać? ;/
          • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 21:12
            Gość portalu: . napisał(a):

            > Ależ facet zna się na swoim fachu. Przyczepiłeś się do tego, że
            powiedział, że
            > trzeba cośtam wyburzyć, bo masz na to uczulenie. Przeczytaj resztę
            artykułu, bo
            > zarzucasz komuś, że nie ma pojęcia o czym pisze, a sam robisz
            dokładnie to samo
            > .

            Sorry bardzo, ale coś Ci się pomerdało zdecydowanie. Ja mam prawo
            oceniać kompetencje na podstawie wybranych interesujących mnie
            błędów. Interesować się będę tym co sam uważam, a nie tym co ktoś
            inny uważa, pozwolisz? :) Natomiast na temat jego "racji" w
            zakresie transportu Łodzi to już się wypowiedziały osoby
            zainteresowane własnie transportem. Czy tak? Innymi słowy będę
            polemizował z danymi osobami czy informacjami w zakresie, który
            włąsnie MNIE ciekawi, bo mam do tego prawo i nie ma w tym niczego
            niezgodnego z zasadami dyskusji. Trudno, żeby polemizował z tym, z
            czym się zgadzam.

            > Człowiek punktuje wszystkie najważniejsze problemy Łodzi i to
            doskonale świadcz
            > y
            > o jego merytorycznym przygotowaniu.

            O merytorycznym przygotowaniu nie świadczy ilość punktów
            problemowych, tylko TREŚĆ WNIOSKÓW Z ANALIZY poszczególnych punktów.
            Może to być nawet 1 obrany dowolnie punkt problemowy. Byle by był
            poprawny rzeczowo. U tego Pana wskazano już tyle byków, że można się
            wyraźnie pociąć na jego miejscu :) Tzn. ja bym się pociął ;D
            Chyba, że ktoś nie czuje obciachu :)

            > To, że bardziej liberalnie podchodzi do
            > tematyki konserwatorskiej nie świadczy o braku wiedzy.

            Ciekawie ująłeś: liberalnie. Wybacz, ale problemem Łodzi nie jest
            zły stan budynków, ani ich zagęszczenie. Problemem jest złe
            zarządzanie miastem. Jeśli tego nie zdiagnozował ten Pan, to
            oznacza, że NIE WIE nic na temat problemów miasta. Ja natomiast
            zrobiłem analizę źródeł problemów na ok. 120 stron, chcesz poczytać?
            Na jaki adres wysłać? :)

            > A co do wyburzeń - tak, jest w Łodzi sporo do wyburzenia. Na
            przykład resztki
            > czynszówek pośród blokowisk Żubardzia, Bałut, Marysina, Chojen.

            A niby z jakiej racji i w jakim celu? Taki postulat brzmi mniej
            więcej jak wypowiedź Busha, że trzeba najechać na Irak. Szkoda
            tylko, że ani nie wynikało z jego wypowiedzi po co, a jak już coś
            palnął to się okazało, że to kłamstwo i jedynie preteksty do
            dziwnych ukrytych potrzeb. Więc może UZASADNIAJ swoje wypowiedzi, bo
            ja nie rozumiem zasadności tezy: "Trzeba zburzyć czynszówki z
            obrzeży stref historycznych miasta".

            > Tak. Do
            > wyburzenia są różnej maści komórki i rudery pod planowaną
            obwodnicę Śródmieścia
            >

            He he, obwodnica Śródmieścia, drogi rozmówco już dawno jest
            wybudowana. Po drugie nie ma czegoś takiego jak ŚRÓDMIEŚCIE. Taka
            jednostka wygasła formalnie 15 lat temu, ale chyba nie zorientowałaś
            się w tym czasie niestety. Jest CENTRUM i ono ma obwodnicę.
            Niestety, potrzebne są 2 rozwiązania jeszcze:

            1) Obwodnica zewnętrzna (czyli m.in. Trasa Konstytucyjna) dla
            uwolnienia istniejącej obwodnicy od potoków tranzytowych, które
            jedynie przejeżdżają przez Łódź, nie mając w niej celu. Po to, aby
            na obwonicy CENTRUM (a nie Śródmieścia) znalazły się te potoki
            samochodowe, które przemieszczają się międzyosiedlowo z pominięciem
            samego Centrum. Czyli, żeby odciążyć ulice Centrum od własnie tych
            pojazdów.

            2) Należy opracować wydajny projekt integrowania ze sobą róznych
            środków transportu w jeden spójny system obsługi transportowej
            wewnątrz CENTRUM. I do tego nie jest potrzebne żadne budowanie
            jakiejś tam obwodnicy.

            Kwestia sporną natomiast jest sprawa budowy quasi-obwodnicy dla tego
            NIEISTNIEJĄCEGO Śródmieścia, tj. Wojska Polskiego - Uniwersytecka -
            TARGOWA - Piłsudskiego/Mickiewicza - Żeligowskiego -> itd. Problem
            jest analizowany już na wszystkie możliwe sposoby i jedno co na
            pewno się okazuje, to że budowanie EWENTUALNIE potrzebnej takiej
            trasy (szczególnie Żeligowskiego i Targowa) wcale nie wymaga
            burzenia czegokolwiek, a przynajmniej WIELU kamienic. Można
            poprowadzić trasy przez kwartały oszczędzając pierzeje kamienic. W
            przypadku Żeligowskiego obstawiałbym jednak przesunięcie trasy na
            Łąkową, z racji tego, że tam nie ma zabudowy, która by kolidowała z
            budową takiej jezdni. Ale wątpliwości co do konieczności istnienia
            tego jest tak wiele, że przez 5 miesięcy nie wymyśliła grupa ludzi z
            różnych organizacji pozarządowych jeszcze jednolitego stanowiska.
            Więc bardzo Cię proszę, nie pisz mi takich ogólników, że "coś jest
            potrzebne" bo mnie to tylko irytuje. Raczej zapraszam na spotkanie
            takiej grupy roboczej i tam się wykaż argumentami za takim czy innym
            wariantem rozwiązania. Ewentualnie przedstaw SWÓJ projekt, żeby
            można było wejrzeć w niego i nie mieć wątpliwości co do jego
            zasadności. Treść z uzasadnieniem, narysowane plany i analizę
            problemu. Można na Ciebie liczyć? Czy tylko tak sobie wpadłeś
            popisać na forum?

            > I trzeba tych kilka rupieci poświęcić, żeby pozostałych kilkaset
            kamienic mogło
            > wreszcie odetchnąć i zacząć normalnie funkcjonować, zarabiać na
            swoje
            > utrzymanie.

            Yyy, nie pojmuję tego co napisałes. Jaki jest przyczynowo-skutkowy
            związek między dochodowością jednych części zabudowy miasta z
            kwestią istnienia innych analogicznych typów zabudowy w innej
            części??? Poproszę wyjaśnienie.

            > Broniąc każdej przedwojennej komórki tak naprawdę szkodzisz sprawie

            Konkretnie, w jaki sposób (i błagam, skończ z tym "Śródmieściem" -
            to tylko nazwa zasięgu działania delegatury UMŁ).

            > Śródmieście kiśnie w spalinach i urbanistycznej zapaści i żeby się
            z niej
            > wydostać potrzebuje szerszych działań i przekształceń na wyższym
            poziomie.

            Oczywiście, ale nie widzę tu wogóle związku z kwestią niszczenia
            zabudowy historycznej. Nie podałes na razie ŻADNYCH konkretów :)

            Pozdr.
            • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.gprs.plus.pl 29.09.08, 14:14
              > O merytorycznym przygotowaniu nie świadczy ilość punktów
              > problemowych, tylko TREŚĆ WNIOSKÓW Z ANALIZY

              Ażeby wyciągnąć wnioski i przygotować postulaty trzeba najpierw prawidłowo
              zidentyfikować problemy. I tego łódzkie tęgie głowy (z nielicznymi wyjątkami) -
              nie potrafią, czego najlepszym przykładem papier toaletowy "Strategia dla ul.
              Piotrkowskiej". Umiejętność rzetelnej oceny stanu istniejącego również jest
              umiejętnością wymagającą odpowiedniego przygotowania, co więcej - bez tego
              niemożliwe są dalsze etapy procesu.

              > Ciekawie ująłeś: liberalnie. Wybacz, ale problemem Łodzi nie jest
              > zły stan budynków, ani ich zagęszczenie. Problemem jest złe
              > zarządzanie miastem.

              Owszem. Ale to jeszcze nie przesądza o słuszności takiej czy innej polityki
              wobec zdegradowanych budynków.

              > A niby z jakiej racji i w jakim celu?

              A na przykład z takiej racji i w takim celu, że warunki mieszkaniowe w tych
              budynkach urągają wszelkim standardom. Na przykład dlatego, że stoją na środku
              planowanej drogi. Na przykład dlatego, że wyglądają koszmarnie w kontekście
              blokowiska. Na przykład dlatego, że teren an którym stoją mógłby znaleźć
              efektywniejsze przeznaczenie. Racji i celów może być wiele.

              Taki postulat brzmi mniej
              > więcej jak wypowiedź Busha

              Mało mnie obchodzi, co Ci brzmi.

              > He he, obwodnica Śródmieścia, drogi rozmówco już dawno jest
              > wybudowana. \

              Hehe - nie.

              > Po drugie nie ma czegoś takiego jak ŚRÓDMIEŚCIE.

              Po drugie nie ma czegoś takiego jak samodzielna samorządowa jednostka
              terytorialna o nazwie Śródmieście. Co nie znaczy, że nie ma Śródmieścia. Co nie
              ma żadnego znaczenia, bo określenie "obwodnica Śródmieścia" nie odnosi się do
              dzielnicy Śródmieście. Określenia "obwodnica Śródmieścia" używam za prorevitą w
              odniesieniu do zawartego tam projektu.

              > Kwestia sporną natomiast jest sprawa budowy quasi-obwodnicy

              To nie jest quasi-obwodnica, tylko obwodnica. Obwodnica to droga, która
              przejmując znaczącą część ruchu wykształca obwodowy układ ruchu odciążając
              pewien obszar, który z takich czy innych względów chcemy chronić przed nadmiarem
              ruchu.

              > dla tego NIEISTNIEJĄCEGO Śródmieścia,

              Struktura istnieje. To, że nie istnieje jednostka samorządowa nie ma tu wiele do
              rzeczy.

              tj. Wojska Polskiego - Uniwersytecka -
              > TARGOWA - Piłsudskiego/Mickiewicza - Żeligowskiego -> itd.

              Nie Wojska Polskiego, tylko +/- Ogrodowa-Północna

              Problem
              > jest analizowany już na wszystkie możliwe sposoby i jedno co na
              > pewno się okazuje, to że budowanie EWENTUALNIE potrzebnej takiej
              > trasy (szczególnie Żeligowskiego i Targowa) wcale nie wymaga
              > burzenia czegokolwiek, a przynajmniej WIELU kamienic.

              Wcale nic takiego się nie okazuje, a tym bardziej "na pewno". Owszem - burzenia
              wielu budynków nie wymaga, bo korytarze są już od dawna przygotowane. Pod
              Żeligowskiego trzeba wyburzyć jedną ruderę przy Łąkowej, jakąś kamienicę koło
              Legionów i trochę szop w tej okolicy. Pod Targową trzeba wyburzyć kilka mało
              wartościowych kamienic i blaszak Uniwersytetu.

              > Ale wątpliwości co do konieczności istnienia
              > tego jest tak wiele, że przez 5 miesięcy nie wymyśliła grupa ludzi z
              > różnych organizacji pozarządowych jeszcze jednolitego stanowiska.

              Może problemem jest to, że każdy myśli, że swoim urokiem osobistym przekona
              pozostałych. Może więc niech grupa ludzi uwierzy ludziom, którzy się tym zajmują
              zawodowo i opracowali byli już stosowne rozwiązania i zawarli je w prorevicie.

              > Więc bardzo Cię proszę, nie pisz mi takich ogólników, że "coś jest
              > potrzebne" bo mnie to tylko irytuje.

              A co mnie obchodzi, co Cię irytuje?

              > Yyy, nie pojmuję tego co napisałes. Jaki jest przyczynowo-skutkowy
              > związek między dochodowością jednych części zabudowy miasta z
              > kwestią istnienia innych analogicznych typów zabudowy w innej
              > części??? Poproszę wyjaśnienie.

              Proszę bardzo - uspokojenie ruchu w Śródmieściu warunkowane jest powstaniem
              obwodnicy. Pod powstanie obwodnicy trzeba poświecić kilka ruder. Podniesienie
              jakości przestrzeni publicznej Śródmieścia pozwoli znajdującym się w nim
              nieruchomościom zarabiać na siebie. Możesz sobie udawać, że tego nie widzisz,
              ale 20 tys. samochodów na dobę z Kościuszki samo nie wyparuje i nie zniknie,
              choćbyśmy wybudowali tam ŁTR o napędzie nadświetlnym. Dla mnie jakoś ważniejsze
              jest np. przywrócenie al. Kościuszki przedwojennego wyglądu niż zachowanie
              jednopiętrowej szopy przy ul. Łąkowej oraz czterech bezstylowych kamienic na ul.
              Targowej.

              > Konkretnie, w jaki sposób

              W taki, że jesteś przez wiele osób traktowany jako "oszołom". Bezkompromisowość,
              zwłaszcza słabo podparta wiedzą, nie jest dobrze postrzegana.

              > Oczywiście, ale nie widzę tu wogóle związku z kwestią niszczenia
              > zabudowy historycznej.

              No i właśnie na tym polega Twój problem. Nie widzisz, że nie można mieć ciastka
              i zjeść ciastka. Zarządzanie miastem to sztuka szukania kompromisów, a nie
              rejtanada i "pomoimtrupizm".

              > Nie podałes na razie ŻADNYCH konkretów

              Bo nie musiałem. Próbuję Ci wytłumaczyć pewne uniwersalne zasady.
              • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 14.10.08, 23:58
                Gość portalu: . napisał(a):

                > Ażeby wyciągnąć wnioski i przygotować postulaty trzeba najpierw
                prawidłowo
                > zidentyfikować problemy. I tego łódzkie tęgie głowy (z nielicznymi
                wyjątkami) -
                > nie potrafią, czego najlepszym przykładem papier
                toaletowy "Strategia dla ul.
                > Piotrkowskiej". Umiejętność rzetelnej oceny stanu istniejącego
                również jest
                > umiejętnością wymagającą odpowiedniego przygotowania, co więcej -
                bez tego
                > niemożliwe są dalsze etapy procesu.

                Ja się z tym zgadzam, więc niepotrzebnie polemizujesz. Sprawdź
                odnośnie czego ja napisałem to co zacytowałeś. Że urzędnicy są
                niekompetentni to z tym nie polemizowałem przecież :D Ja piszę, ze
                nie widzę powodu, żeby cokolwiek rozbierać ze starej zabudowy. A Ty
                rzekomo chcesz bronić tej tezy, więc broń, a nie zmieniaj temat :D

                > Owszem. Ale to jeszcze nie przesądza o słuszności takiej czy innej
                polityki
                > wobec zdegradowanych budynków.

                Przesądza, bo JAK NAPISAŁEM - nie ma najmneijszego powodu ROZBIERAĆ
                STARĄ ZABUDOWĘ, za to jest całe stado powodów, chociażby
                kulturowych, prawnych, prestiżowych i ekonomicznych, aby je
                remontować.

                > A na przykład z takiej racji i w takim celu, że warunki
                mieszkaniowe w tych
                > budynkach urągają wszelkim standardom.

                Fascynujące, mieszkam w kamienicy z 1894 roku i nic o tym nie wiem,
                żeby mi warunki urągały. Mam lepsze warunki niż moja rodzina w
                blokach :D A że w tych kamienicach mieszkają także lumpy, których
                nie stać na remont, no to nie wina BUDYNKU, tylko bolszewików,
                którzy ludzi biednych lokowali w zabudowie PRESTIŻOWEJ jaką
                kamienice owe były przed wojną. Np. u mnie mieszkała w mieszkaniu
                bardzo zamożna rodzina żydowska, po czym zostały ślady na ścianach w
                kuchni (ich ornamenty), a samo mieszkanie miało ponad 290 metrów.
                Dzisiaj jest to KILKA mieszkań bo tak kretyńsko bolszewicy
                podzielili. Mało tego, nie wina BUDYNKÓW, że CENTRALNE ZOSTAŁO
                ROZEBRANE ZA KOMUNY CELOWO! Wcześniej przed wojną BYŁO. Wiec nie
                pisz bzdur, bo siejesz propagadnę mafii rozbiórkowej i
                dezinformację, a potem ktoś niezorientowany po Tobie powtórzy.

                > Na przykład dlatego, że stoją na środku
                > planowanej drogi.

                Konkrety. Nie widze konkretów. Dziekuję - następny "powód" :)

                > Na przykład dlatego, że wyglądają koszmarnie w kontekście
                > blokowiska.

                ?????????????????????????????? Czy ktoś poza mną też ma problemy ze
                zrozumieniem o co mojemu rozmówcy chodzi? Ja o kamienicach z XIX
                wieku, a on o "blokowisku". LOL.

                > Na przykład dlatego, że teren an którym stoją mógłby znaleźć
                > efektywniejsze przeznaczenie.

                KEEEE??? No ja już znam te zacne przeznaczenia, np. dzikie parkingi
                albo wydeptane trawniki na których EFEKTYWNIE srają psy. Dziękuję ża
                taki EFEKT :)

                > Racji i celów może być wiele.

                Może, ale nie podałeś póki co niczego (dosłownie NICZEGO).

                > > He he, obwodnica Śródmieścia, drogi rozmówco już dawno jest
                > > wybudowana. \
                >
                > Hehe - nie.

                Ależ TAK (Kopcińskiego - Piłsudskiego/Mickiewicza - Włókniarzy),
                obwodnica CENTRUM jest. A obwodnicy Śródmieścia nie ma i nie ma
                sensu, żeby było, bo nic takiego nie ma jak Śródmieście. Jest
                jednolita zabudowa CENTRUM na którą składają się historyczne ukłądy
                urbanistyczne. Dla każdego zrobisz obwodnicę? CHORE :)

                > Określenia "obwodnica Śródmieścia" używam za prorevitą w
                > odniesieniu do zawartego tam projektu.

                W Prorevicie są pewne rozwiązania proponowane w zakresie
                spektralnym, a nie konkretnym jednoznacznym. Poza tym był początkowo
                znacznie lepszy projekt, ale go uwalił UMŁ + FUP. To co jest teraz
                to dość dalekoidący kompromis na rzecz UMŁ. Znam osoby, które
                najpierw mówiły, że wogóle tam nie jest potrzebna obwodnica, a teraz
                mówią, że jednak MUSI POWSTAĆ. Cóż za zmiana opinii. I sorry bardzo,
                ale nad rozwiązaniem kwestii tej obwodnicy to wysłuchuję z
                najróżniejszych stron opinii i do tej pory żadna ze stron nie
                pokonała na argumenty drugiej. Raczej poglądy się ostro znoszą na
                rzecz w moim przekonaniu braku konieczności budowy takiej obwodnicy
                z możliwością zastosowania rozwiązań inteligentnych (taka obdownica
                to raczej dośc archaiczny pomysł).

                > To nie jest quasi-obwodnica, tylko obwodnica. Obwodnica to droga,
                która
                > przejmując znaczącą część ruchu wykształca obwodowy układ ruchu
                odciążając
                > pewien obszar, który z takich czy innych względów chcemy chronić
                przed nadmiare
                > m
                > ruchu.

                No właśnie, quasi-obdownica. Nie dość, że dzieliła by istniejące
                układy urbanistyczne centrum na CZĘŚĆI (powodują całe mnóstwo
                efektów ubocznych jak gettoizacja obszarów, rozwarstwienie
                cywilizacyjne czy piętrzenie korków na pewnych wylotach arterii,
                patrz np. wylot Uniwersyteckiej na Rondo Solidarności czy do
                Piłsudskiego przy PARKU ŹRÓDLISKA - obszarze chronionego krajobrazu
                kulturowego SIC!) to jeszcze był by to dubel istinejącej obwodnicy
                na "wysokości" Kopcińskiego.

                Sorry, skończył mi się zasób liter na 1 post ;/
              • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 15.10.08, 00:30
                PART 2:

                Gość portalu: . napisał(a):

                > Struktura istnieje. To, że nie istnieje jednostka samorządowa nie
                ma tu wiele d
                > o
                > rzeczy.

                Przed chwilą się dowiedziałeś ode mnie (tzn. przy ostatniej wymianie
                postów), że Śródmieścia już nie ma ani żadnych 5 dzielnic, więc się
                ni wysilaj. Przy takiej ilosci bzdur, które muszę prostować po
                Tobie, usilne "wyjaśnianie mi" czegoś na temat "Śródmieścia" robi
                się dla mnie trochę już niezręczne.

                Lepiej mi podaj te "argumenty" za koniecznościa burzenia kamienic z
                XIX i XX wieku :)

                > tj. Wojska Polskiego - Uniwersytecka -
                > > TARGOWA - Piłsudskiego/Mickiewicza - Żeligowskiego -> itd.

                No rewelacja, niedługo pojawi się seria artykułów na temat
                fantastycznych wręcz skutków ewentualnej budowy poszerzonej Targowej
                i ciągniecia jej do Uniwersyteckiej. Koniecznie Ci podlinkuję z
                wielką satysfakcją :)

                Natomiast nie rozumiem, po co Żeligowskiego, skoro można Łąkową,
                gdzie ilość kolizji z kamienicami jest niemal zerowa? No i po
                cholerę dzielić jednolitą dzielnicę Wiązową na PÓŁ? Nad zjawiskami
                negatywnimi się nie zastanowiłeś, ale rozumiem, że wystarczy Ci, iż
                coś przeczytałeś w PROREVICIE :D Okej :)

                Wojska Polskiego raczej nie będzie. A Ty wiesz - tak przy okazji -
                kiedy powstały te projekty? Bo to nie jest wynalazek PROREVITY,
                która ledwo oficjalnie jest bazą wytycznych od 3 lat, tylko jest to
                opracowanie sprzed całych dekad i raczej jest dość archaiczne. Na
                Zachodzie raczej OBECNIE było by to trudne do uznania za coś
                poważnego. Szczególnie, że rozwiązaina współczesne są PRZECIWSTAWNE
                do propozycji walenia szkodliwych w skutkach obwodnic w CENTRUM dla
                jeszcze mniejszego UROJONEGO centrum (które Ty
                nazywasz "Śródmieściem").

                > Nie Wojska Polskiego, tylko +/- Ogrodowa-Północna

                Dobra, ja znam te plany na pamięć... naprawdę, nie męcz się :)

                > Wcale nic takiego się nie okazuje, a tym bardziej "na pewno".

                Im dłużej z Tobą piszę, tym bardziej mam przekonanie, że rozmawiam z
                osobą przypadkową jeśli idzie o stronę merytoryczną. Wyburzenia są
                możliwe w sytuacji,kiedy tak jak forsuje WPPiOZ oraz ZDiT jezdnie
                mają powstać jako poszerzona istniejąca ulica. W przypadku Targowej
                w oryginalnej koncepcji Nowego Centrum Miasta Targowa miała być nową
                trasą biegnąca przez działki równolegle do Targowej. W ten sposób
                rozwałka dotyczyć będzie 1 (słownie: JEDNEGO) domu o nikłej wartości
                jako zabytku.

                > Może problemem jest to, że każdy myśli, że swoim urokiem osobistym
                przekona
                > pozostałych. Może więc niech grupa ludzi uwierzy ludziom, którzy
                się tym zajmuj
                > ą
                > zawodowo i opracowali byli już stosowne rozwiązania i zawarli je w
                prorevicie.

                Tak się składa, że piszę m.in. o współtwórcach prorevity oraz o
                pracownikach naukowych PŁ, np. współtworzących obecne dokumenty
                obowiążujące w tym studium uwarunkowań. Teraz pojechałeś sobie po
                bandzie :D Dziękuję, mam już pewność, że rozmawiam z osobą oderwaną
                od faktów i przypadkową w temacie :)

                > Proszę bardzo - uspokojenie ruchu w Śródmieściu warunkowane jest
                powstaniem
                > obwodnicy. Pod powstanie obwodnicy trzeba poświecić kilka ruder.

                Kilka -> ruder <- tak. Całych pierzei kamienic NIE :) Czy NA PEWNO
                potrzebna jest obwodnica w już istniejącej obwodnicy? NIE. Myśl może
                o czym piszesz :) Bo jak będziesz sam ze sobą polemizował to mnie
                nic po takiej rozmowie :D

                > Podniesienie
                > jakości przestrzeni publicznej Śródmieścia pozwoli znajdującym się
                > w nim nieruchomościom zarabiać na siebie. Możesz sobie udawać, że
                > tego nie widzisz, ale 20 tys. samochodów na dobę z Kościuszki samo
                > nie wyparuje i nie zniknie,

                Uspokojenie ruchu nie polega na zwiększaniu podaży dla aut, co z
                kolei zwiększy ilosć tych aut, a nie USPOKOI RUCH :D tylko na
                stosowaniu takich zabiegów systemowych, które stworzą spójny i
                przemyślany system róznych gałęzi transportowych na terenie centrum
                Łodzi. Tutaj się powołuję na szereg już do znudzenia publikowanych,
                powtarzanych w mediach opinii pracowników naukowych w tym także
                tych, którzy (bardzo się tego domagasz) współtworzyli Prorevitę (nie
                traktuj tego dokumentu jako objawienia od bozi, bo to jest tylko
                zbiór pewnych analiz i baz danych).

                > choćbyśmy wybudowali tam ŁTR o napędzie nadświetlnym. Dla mnie
                > jakoś ważniejsze jest np. przywrócenie al. Kościuszki
                > przedwojennego wyglądu

                Popatrz, mam identyczny pogląd. Ale jakoś nie widzę u Ciebie
                konsekwencji kiedy piszesz:

                > niż zachowanie jednopiętrowej szopy przy ul. Łąkowej oraz czterech
                > bezstylowych kamienic na ul Targowej.

                Tzn. że Aleja Kościuszki (Spacerowa) wg Ciebie jest czymś OSOBNYM
                niż Wiązowa i Nowa Dzielnica? O ja pitolę, sorry, ale to Twoje
                widzimi się oderwane od faktów urbanistycznych. To co prawda są
                rózne układy urbanistyczne, ale ich wartośc jest tym większa, im są
                one jako CAŁOŚĆ (Centrum) zachowane w sposób najbardziej oryginalny.
                Takie podejście jest już czymś oczywistym na Zachodzie, czy w ONZ.
                To tylko w Polsce pokutuje kretyński i rodem z PRLu pogląd,
                że "ALBO - ALBO". Jedno lepsze, drugie gorsze. I tak w Łodzi nie
                mamy już NIC prawie z zabudowy przemysłowej. Teraz czas na
                kamienice? Super :)

                I znowu nie imputuj mi czegoś, czego nie napisałem. Nie chodzi o
                szopę z Łąkowej, ani o 4 domy z Targowej, tylko o CAŁE CENTRUM<
                które krok po kroku właśnie jest niszczone pod pretesktem "usuwania
                zbędnych ruder".

                > W taki, że jesteś przez wiele osób traktowany jako "oszołom".

                Oj Kropku :D Nerwy Ci puszczają, ale jak się nie ma argumentów i
                odpowiedzi na proste pytanie: "W JAKI SPOSÓB?" to zostają już tylko
                pozbawione logiki inwektywy, bo każdy o każdym słyszał od "ONYCH",
                że ten durgi to oszołom. Ja od "ONYCH" też słyszałem o Tobie to i
                owo, no i jakoś nie uważam, żeby zastosować to jako niesamowity
                argument :D

                > Bezkompromisowość zwłaszcza słabo podparta wiedzą, nie jest dobrze
                > postrzegana.

                Przez (jak to napisałeś) "oszołomów" BEZ WIEDZY na pewno :)
                Szczególnie takich, którym zależy na rozwałce połowy miasta dla
                swoich interesów :D Nie wątpię, że takich ludzi to irytuje, że ktoś
                śmie upomnieć się o ochronę dziedzictwa kulturowego oraz o zapisy w
                aktach prawnych i wymagać, żeby urzędnicy pełnili funkcje publiczne,
                a nie uprawiali prywatę :D A biorąc pod uwagę, ile głupot po Tobie
                napoprawiałem w czasie naszej rozmowy, to chociażbyś się już na
                temat "braku wiedzy" nie wypowiadał ;>> Chociaż rozumiem, że jak
                się podpisujesz jako KROPKA to jest Ci lajcik. Może chcesz pogadać
                jak równy z równym, po nazwiskach? :))))

                > No i właśnie na tym polega Twój problem. Nie widzisz, że nie można
                > mieć ciastka i zjeść ciastka.

                Oczywiście, że takie miasta jak np. Wenecja nie istnieją. Zatonęły
                dawno temu, a obecnie jest jeden wielki węzeł autostradowy :D

                Pamiętam, jak na Sztabie Piotrkowska urzędnicy jak na haloonach
                powtarzali do jednego kolegi, który prezentował im projekt
                rozwiązania komunikacyjnego dla Piotrkowskiej, że NIE JEST MOŻLIWE
                ŁĄCZENIE TRAMWAJU Z DEPTAKIEM. he he, nie ważne, że powtarzał chyba
                z 10 razy nazwy miast, w których COŚ TAKIEGO ISTNIEJE i gdzie żadne
                z ich zastrzeżeń nie miało nigdy miejsca. Ważne, że oni sobie coś
                uroili :)

                Poza tym, skoro na pytanie o KONKRETY dostałem inwektywę, to chyba
                naturalnym dla Ciebie musi być, że mam uwierzyć Ci, bo piszesz do
                mnie powiedzonko o ciastku. POWALIŁEŚ MNIE ARGUMENTAMI :))) Już Ci
                wierzę :)

                > Zarządzanie miastem to sztuka szukania kompromisów, a nie
                > rejtanada i "pomoimtrupizm".

                Kolejne SLOGANY bez KONKRETÓW. Co negujesz? Istinejące rozwiązania,
                które Ci mogę na pęczki cytować? Szkoda mojego czasu. Spróbuj w
                realu pod nazwiskiem takie głupoty wygadywać, wtedy pogadamy na
                ARGUMENTY :)

                > > Nie podałes na razie ŻA
    • nefnef Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 25.09.08, 21:14
      Największe zagrożenie dla Łodzi to jej medialny i polityczny wizerunek.
      Ludzie, którzy trochę to miasto poznali widzą, że nie jest tak źle. Tymczasem
      kolejny rząd nie dostrzega potrzeb Łodzi a kolejny łódzki minister przyczynia
      się do odkładania budowy S14 i S8 oraz A1 Stryków-Tuszyn. S14 i A1 byłyby
      świeżym powietrzem dla Łodzi, i to dosłownie – na ulicach przelotowych
      zrobiłoby się luźniej i czyściej. Dużą część Łodzi warto zabudować bo jest tu
      bardzo dużo terenów jako żywo przypominających wieś a nie metropolię,
      natomiast to, co profesor proponuje zaorać, należałoby odrestaurować –
      zabudowa Łodzi jest wyjątkowa i z niej należy uczynić atut a nie przekleństwo.
      Na razie czekamy kiedy nasz wzorcowy zabytek – Księży Młyn – rozsypie się.
      • skodabodzio Co ty pitolisz czlowieku 26.09.08, 00:37
        akurat ten minister robi wszystko by te autostrady i drogi
        ekspresowe powstaly, wreszcie cos sioe dzieje. A to, ze fizycznie w
        rok czy dwa ich sie nie wybuduje bo to niemozliwe nawet w Chimach to
        juz nie wina tego ministra. modl sie by zostal jak najdluzej, bo jak
        przyjdzie nowy to nagle znowu poworcimy do awantur jak za Polaczka
    • Gość: buc Trzeźwa, obiektywna opinia! IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 21:24
      Trzeźwa, obiektywna opinia. Pamietam jak Wyborcza opublikowała zestaw zdjec Łodzi wykonanych z dachu niebieskiego klocka. Ochom i Achom nie było konca na forum. A tak naprawde foty przedstawialy krajobraz jak po wojnie. Ludzie otrzeźwiejcie. Albo czytajcie ze zrozumieniem. A teraz rozsiekajcie!!! Czesc :/
      • Gość: lot Prof. Jałowiecki ma w 100% rację! IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 22:08
        Podobnie wypowiadał się prof. Liszewski.
        Była szansa przed kilku laty ale straciliśmy ją na wiele lat. Duża w tym zasługa
        mediów zahipnotyzowanych zaklęciami sprawnych speców od marketingu z UMŁ.
        • Gość: azamat bagatov Re: Prof. Jałowiecki ma w 100% rację! IP: *.gdynia.mm.pl 25.09.08, 22:33
          ale przecież to prawda, że LDZ jest najbardziej zasyfiałym miastem w Polsce. Jak się tu po jakimś czasie wróci to aż zgroza bierze.
          • jakub_polewski Re: Prof. Jałowiecki ma w 100% rację! 26.09.08, 06:00
            Gość portalu: azamat bagatov napisał(a):

            > ale przecież to prawda, że LDZ jest najbardziej zasyfiałym miastem
            w Polsce. Ja
            > k się tu po jakimś czasie wróci to aż zgroza bierze.

            Oczywiscie, zamiast odremontować, trzeba zburzyć. I tak w kółko brak
            logiki od nowa :))
        • Gość: Filip M Re: Prof. Jałowiecki ma w 100% rację! IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 23:31
          nasi spece od marketingu w mieście na pytanie o strategię marketingowa miasta
          odpowiadają ze jest oczywiscie ale strategia rozwoju...z jezykiem angielskim
          kiepsko a niekompetencja w tej komórce organizacyjnej UMŁ to plaga!!!!!
          Pod tym względem Łódź to kraj 3-go świata nie obrażając tych ostatnich
          • jakub_polewski Re: Prof. Jałowiecki ma w 100% rację! 26.09.08, 06:01
            Gość portalu: Filip M napisał(a):

            > odpowiadają ze jest oczywiscie ale strategia rozwoju...

            Bardzo dowcipne ;)
      • jakub_polewski Re: Trzeźwa, obiektywna opinia! 26.09.08, 05:57
        Gość portalu: buc napisał(a):

        > Trzeźwa, obiektywna opinia. Pamietam jak Wyborcza opublikowała
        zestaw zdjec Łod
        > zi wykonanych z dachu niebieskiego klocka. Ochom i Achom nie było
        konca na foru
        > m. A tak naprawde foty przedstawialy krajobraz jak po wojnie.
        Ludzie otrzeźwiej
        > cie. Albo czytajcie ze zrozumieniem. A teraz rozsiekajcie!!!
        Czesc :/

        Mmm, cóż za rzeczowa i precyzyjna wypowiedź. Wszystko rozumiem,
        jasne, dobrej nocy życzę ;)
        • Gość: . Re: Trzeźwa, obiektywna opinia! IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 14:34
          Nie bardziej niż Twoja, jeśli mam być szczery.
    • Gość: ag Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 22:40
      Łódź jest przede wszystkim nieestetyczna i zapuszczona, jak
      większość łodzian. Brud na ulicach - kamień między zębami.
      Śmierdzące bramy - śmierdzące ciała. Zachwaszczone zieleńce -
      niewygolone pachy. Tłuste chodniki na deptaku - przetłuszczone
      włosy. Pomazane ściany - odpadający lakier na paznokciach. Itd.
      Nic więc dziwnego że Łódź taka, jaka jest może liczyć na miłość
      łodzian takich, jakimi są. Pełne samouwielbienie, i z wzajemnością.
      A każda szczera opinia z zewnątrz spotka się z warkliwą niechęcią,
      za to tani pochlebcy zawsze wzbudzają bezrefleksyjną sympatię.
      • Gość: Filip M Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 22:53
        Nie zgodzę się z Twoją opinią co do łodzian ich wyglądu. To tak jakby powiedzieć
        że Warszawa to tylko ludzie z Radomia. Zgodzę się z tym że Łódź jest zapuszczona
        jak chlew co zawdzięcza swoim władzom na czele z nowym Tonym Halikiem
        prezydentem kropiwnickim. Czy jednak warto wszystko zaorać czy wszystko jest
        złe? na pewno nie. Trzeba umieć oddzielić te dwie rzeczy. Niestety ekonomia i
        rozsądek inwestycyjny nie idą w parze z populistycznymi hasłami władz miasta.
        Mimo wszystko uważam że to miasto ciekawe. Oczywiście wiele mu brakuje ale takim
        ośrodkom też się udaje. Pozdrawiam serdecznie!
        • Gość: lot Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 23:02
          Łódź musi upaść, zbankrutować, stać się zarządzana komisarycznie ale i
          demokratycznie. Tylko gwałtowna zmiana wypłucze wielkie zaskorupiałe pokłady
          sitwiarstwa, czarnoseciństwa, zlikwiduje wszystkie złe długi.
          Ale to już tylko kwestia czasu.
          • Gość: Filip M Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 23:14
            komisarycznie i demokratycznie? komisarz miasta wybierany w wyborach? to nie o
            to chodzi, ktos kto ma rzadzic tym miastem ma byc fachowcem, przygotowanym a nie
            pieprzonym politykiem ktory bedzie klanial sie w pas i sprowadzal maszyny jak
            premier przyjedzie.
            • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 06:05
              Gość portalu: Filip M napisał(a):

              > komisarycznie i demokratycznie? komisarz miasta wybierany w
              wyborach? to nie o
              > to chodzi, ktos kto ma rzadzic tym miastem ma byc fachowcem,
              przygotowanym a ni
              > e
              > pieprzonym politykiem ...

              Hm, a co Ty na to, że prywatnie Ci mogę podać
              przykłady "przygotowanych fachowców", którzy po dojściu do stołków
              zamienili się w "pieprzonych polityków"? ;/ Kolejna dziwaczna
              teoria.
      • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 06:03
        Gość portalu: ag napisał(a):

        > Nic więc dziwnego że Łódź taka, jaka jest może liczyć na miłość
        > łodzian takich, jakimi są.

        Dziękuję, to bardzo miłe. A może teraz zróbmy sobie fotkę stojąc
        obok siebie, porównajmy i sprawdźmy, czy Twoja demagogiczna
        pozbawiona sensu i argumentacji teza jest zgodna z prawdą.
        Chcesz? ;))
        • Gość: ag Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 15:14
          > > Nic więc dziwnego że Łódź taka, jaka jest może liczyć na miłość
          > > łodzian takich, jakimi są.
          >
          > Dziękuję, to bardzo miłe. A może teraz zróbmy sobie fotkę stojąc
          > obok siebie, porównajmy i sprawdźmy, czy Twoja demagogiczna
          > pozbawiona sensu i argumentacji teza jest zgodna z prawdą.
          Załóżmy że wyjdziemy na tej fotce doskonale. No i co z tego? Wsiądź
          do tramwaju i popatrz na ludzi. Popatrz na buty, zęby, pięty,
          paznokcie itp. Mnie zawsze zastanawia czyimi mężami/żonami są ci
          zapuszczeni, brudni, niedomyci, obleśni ludzie. Mówię o
          przeważającej większości, są wyjątki. Tak jak i w odniesieniu do
          tego miasta. W Warszawie w tramwaju średnio ludzie wyglądają
          wyraźnie lepiej, w Berlinie czy Londynie (może za wyjątkiem
          niektórych świeżych imigrantów) zdecydowanie lepiej. Takie miasto
          (i władze) jacy ludzie.
          • Gość: Michał Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: 212.160.240.* 26.09.08, 18:18
            Wiesz ja jakoś nie zauważam tych niebywałych różnic. A swoją drogą
            warszawski żul w garniturze i nażelowany to dla mnie nadqal żul.
            Wolę zatem żula autentycznego niż żula w garniturze jakich w
            Warszawie widzi się na pęczki.
          • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 20:28
            Gość portalu: ag napisał(a):

            > > > Nic więc dziwnego że Łódź taka, jaka jest może liczyć na
            miłość
            > > > łodzian takich, jakimi są.
            > >
            > > Dziękuję, to bardzo miłe. A może teraz zróbmy sobie fotkę stojąc
            > > obok siebie, porównajmy i sprawdźmy, czy Twoja demagogiczna
            > > pozbawiona sensu i argumentacji teza jest zgodna z prawdą.
            > Załóżmy że wyjdziemy na tej fotce doskonale. No i co z tego?
            Wsiądź
            > do tramwaju i popatrz na ludzi. Popatrz na buty, zęby, pięty,
            > paznokcie itp. Mnie zawsze zastanawia czyimi mężami/żonami są ci
            > zapuszczeni, brudni, niedomyci, obleśni ludzie. Mówię o
            > przeważającej większości, są wyjątki. Tak jak i w odniesieniu do
            > tego miasta. W Warszawie w tramwaju średnio ludzie wyglądają
            > wyraźnie lepiej, w Berlinie czy Londynie (może za wyjątkiem
            > niektórych świeżych imigrantów) zdecydowanie lepiej. Takie miasto
            > (i władze) jacy ludzie.

            Dobra dobra, że w Łodzi w wyniku specyfiki rozwoju demografii i
            migracji populacji a takze pierwotnej funkcji miasta (rolniczej)
            dzisiaj nie trudno o plebs to wiadomo. Natomiast Twoje uogólnienie
            jest równie bezsensowne jak to, że banalnie łatwo mi było je
            podważyć ;)
    • Gość: Felix Profesor-leniuszek IP: *.chello.pl 25.09.08, 23:09
      Oczywiście Jałowiecki ma sporo racji w sceptycznym podejściu co do
      metropolitalnych możliwości rozwoju Łodzi. Tylko nie zmienia to faktu, że
      skompromitował się jako ekspert, bezrefleksyjnie przepisując swoją starą opinię
      słowo w słowo, w której jako nierealną opisuje istniejącą już kawał czasu
      autostradę. To w ogóle jest opracowanie pisane "pod tezę" - jeżeli takie w sumie
      przeciętnie radzące sobie miasta typu Skierniewice, Łowicz czy Rawa Mazowiecka,
      są obszarem gospodarczej depresji, to oznaczałoby to, że 90% terytorium Polski
      znajduje się w ekonomicznej zapaści. Nie jest to niestety zbyt mądra
      konstatacja. Jak na takie znane nazwisko raczej wstyd.
      • Gość: Filip M Re: Profesor-leniuszek IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 23:18
        Bo co innego patrzeć na wskaźniki i dokonać inwentaryzacji a co innego badać.
        Jałowiecki który jest socjologiem miasta wyraźnie zapomniał, że miasto się bada
        przez obserwacje długotrwalą bezpośrednią jak najmocniej obiektywną, co nie
        zmienia faktu że Łódź czeka dużo pracy by zmienić obraz gospodarczy i wizerunek
        miasta na arenie.
        • jakub_polewski Re: Profesor-leniuszek 26.09.08, 06:07
          Gość portalu: Filip M napisał(a):

          > Jałowiecki który jest socjologiem miasta...

          Skoro jest SOCJOLOGIEM miasta to po co wygaduje głupoty na tematy
          URBANISTYCZNE? Zresztą, co to ma za znaczenie... ;>
    • Gość: . Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.08, 23:17
      Nie rozumiem skąd to święte oburzenie - przecież to wszystko prawda. Autostrady,
      które od dziesięcioleci traktuje się jako zbawienie przyczynią się co najwyżej
      do rozwoju logistyki w Strykowie, stawianie na montownie jest kiepska próbą
      złapania oddechu - nie buduje się metropolii na montowniach maszynek do golenia.
      O strasznej estetyce i transporcie tak zewnętrznym jak i wewnętrznym (np. w
      przeciwieństwie do łódzkich zaklinaczy rzeczywistości wypowiadający się tu
      profesor dostrzega, że cywilizowane miasto powinno mieć kolej...) chyba nie
      trzeba wspominać. Jedyne co budzi moje wątpliwości to mówienie, że "prawie
      wszystko trzeba zburzyć". Owszem, to i owo z różnych względów trzeba - pod
      inwestycje, dlatego, że to przeżarte skorupy bez wartości, dlatego, że do
      niczego już nie pasują. Ale twierdzenie, że "większość do wyburzenia" strasznie
      mi koliduje z twierdzeniem, że Łódź jest brzydka a powinna być ładna. Bez
      zabytków osadzonych w odpowiednim otoczeniu i występujących w odpowiednim
      nagromadzeniu będzie bardzo ciężko o ładne miasto (choć oczywiście sama obecność
      zabytków estetyki nie gwarantuje)
      • Gość: Filip M Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 23:26
        To potwierdza że Łódź nie ma gospodarza który by dostrzegł problemy tego miasta.
        Oczywiście kolej zarówno regionalna jak i metropolitalna lotnisko i lotnisko
        cargo park and ride system czy glupia karta miejska. Jestemy w ogonie ale to
        tylko swiadczy nie o mieszkancach miata a o politykach ktorzy ciagna to miasto.
        Pytanie czy w gore czy dół. Jeszcze raz mówię że Jałowiecki ma rację aczkolwiek
        niektore jego opinie ( w jego stylu) sa przesadzone. W miescie pierwsze czego
        brak to dyskusji, partnerstwa, wspolrzadzenia itp. Nie wiem czy wiecie ale
        jezeli ktorykolwiek z dyrektorow wydzialu ma przeciwne zdanie niz prezydent
        (mimo ze ekonomicznie zasadne) to jest w oczach prezydenta idiotą. I nie ważne
        jak ktoś zaprzeczy tym słowom-taki jest fakt. Jeżeli car kropiwnicki tak rządzi
        tym miastem to opinie nie moga byc inne. Miasto wymaga wielu działan. Czy
        drastycznych? Pewnie nie poniewaz budżet nie wytrzyma tego, UE wszystkiego nie
        sfinansuje, mieszkancy nie zaakceptują...ale czy zaniechać i nic nie robić?
        Trzeba działać i iść za przykładem, dobrym przykładem a nie promować Łódź
        poprzez Kapitana Kulturę
        • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.08, 23:43
          > To potwierdza że Łódź nie ma gospodarza który by dostrzegł problemy tego miasta

          Owszem, ale problemy z politykami są zwierciadłem łódzkiej ludności (celowo nie
          używam określania społeczeństwa, bo społeczeństwa tu praktycznie nie ma). 99%
          mieszkańców tego miasta ma serdecznie gdzieś jakąkolwiek przyszłość tego miasta
          i żyje w przekonaniu, ze "swojska łódzka bylejakość" jest jedyną możliwością. A
          politycy i urzędnicy dodatkowo karmią ich właśnie taką propagandą, jaka to Łódź
          nie jest europejska i wspaniała.
          W Łodzi nie ma tradycji dbania o miasto, nie ma tradycji zarządzania nim, nie ma
          tradycji wykorzystywania kadr naukowych w zarządzaniu miastem a i jakość tych
          kadr bywa "dość różna". Wszelkie tradycje dbania mieszkańców o miasto zmiotła II
          Wojna Światowa, a PRLowska propaganda dodatkowo zachęcała do niszczenia
          kapitalistycznego dziedzictwa.
      • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 06:15
        Gość portalu: . napisał(a):

        > Owszem, to i owo z różnych względów trzeba - pod
        > inwestycje,

        Hm, a jakie masz pojęcie na temat bilansu wolnych działek na terenie
        centrum Łodzi? Polecam założyć bazę danych wolnych działek (ja mam
        to za sobą). Jak ją będzie często aktualizował, to się okaże, że w
        centrum działek tylko przybywa a najstarsze czekają inwestycji
        jeszcze sprzed przyjazdu Papieża Polaka do Łodzi ;)) Więc bardzo
        proszę nie wypisywać niesprawdzonych bzdur, że działek w Łodzi pod
        inwestycje nie ma, wiec trzeba burzyć zabytki.

        > dlatego, że to przeżarte skorupy bez wartości

        Masz na myśli blokowiska jak rozumiem? :)

        > dlatego, że do
        > niczego już nie pasują.

        Tak, chodzi Ci o blokowiska, np. Salomon Barciński Park koło
        Posiadeł Wodno-Fabrycznych. Zgadzam się :)

        > Ale twierdzenie, że "większość do wyburzenia" strasznie
        > mi koliduje z twierdzeniem, że Łódź jest brzydka a powinna być
        ładna.

        Sorry, ale ktoś taki jest upośledzony estetycznie i nie ma bladego
        pojęcia o pięknie dzieł architektury. Czy jeśli przez 10 lat nie
        odremontujemy Pałacu Poznańskiego, odpadnie mu 1/3 dekorów z
        elewacji, 2 balkony zostaną zbite i straci 8 rzeźb a zamiast
        stolarki okiennej pojawią się plastikowe okna, to znaczy, że to już
        nie ma wartości i należy zburzyć? K... m... Naprawdę, facet tym
        tekstem się w moim przekonaniu pogrązył jako osoba mająca
        jakiekolwiek podstawy do wypowiadania się na tematy estetyczne. Do
        tego trzeba mieć wyobraźnię także.

        > Bez
        > zabytków osadzonych w odpowiednim otoczeniu i występujących w
        odpowiednim
        > nagromadzeniu będzie bardzo ciężko o ładne miasto (choć oczywiście
        sama obecnoś
        > ć
        > zabytków estetyki nie gwarantuje)

        Otóż to. A dla przypomnienia osobom mającym dość sprzeczne z faktami
        wiadomości o Łodzi a jeszcze nie mające o tego w świadomości (ergo
        mające dobre samopoczucie w pisaniu) chciałbym polecić lekturę
        GMINNEJ EWIDENCJI ZABYTKÓW. Żebyście się nie zdzwili co jest wpisane
        do ewidencji jako zabytek. A ile z tego już zburzono.
        • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 14:43
          > Hm, a jakie masz pojęcie na temat bilansu wolnych działek na terenie
          > centrum Łodzi?

          Oj, Kuba, Kuba. A Ty jak zwykle przeczytasz co trzecie słowo i wyciągasz wnioski
          jak stąd do Warszawy. Nigdzie nie pisałem, że brakuje w Łodzi działek na terenie
          Centrum Łodzi. Napisałem, ze niektóre wyburzenia są niezbędne dla powstania
          inwestycji. Inwestycje to nie tylko stawianie bloku na pojedynczej działce.
          "Więc bardzo proszę nie wypisywać niesprawdzonych bzdur", ze pozwolę sobie
          zacytować.

          > Masz na myśli blokowiska jak rozumiem?

          Nie. Mam na myśli różne obiekty, które już dawno osiągnęły stan śmierci
          technicznej i/lub nie posiadają wartości architektonicznej i/lub nie dają się
          adaptować. Nie znam blokowiska, które spełniałoby to kryterium, co nie znaczy,
          że je cenię. Ale kilkadziesiąt lat jeszcze z różnych względów posłużą.

          > Sorry, ale ktoś taki jest upośledzony estetycznie i nie ma bladego
          > pojęcia o pięknie dzieł architektury. Czy jeśli przez 10 lat nie
          > odremontujemy Pałacu Poznańskiego, odpadnie mu 1/3 dekorów z
          > elewacji, 2 balkony zostaną zbite i straci 8 rzeźb a zamiast
          > stolarki okiennej pojawią się plastikowe okna, to znaczy, że to już
          > nie ma wartości i należy zburzyć?

          Szkoda tylko, że po raz kolejny wszystko co tu napisałeś - wymyśliłeś sobie.
          Nikt nic takiego nie powiedział. Domniemywasz sobie, że coś takiego ów profesor
          miał na myśli - ale tego nie powiedział. Masz jakiśtam zestaw "żelaznych
          argumentów" i naginasz rzeczywistość tak, by można było jej te argumenty
          przeciwstawić. Nie tędy droga.
          • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 15.10.08, 00:36
            Gość portalu: . napisał(a):

            > Szkoda tylko, że po raz kolejny wszystko co tu napisałeś -
            wymyśliłeś sobie.
            > Nikt nic takiego nie powiedział. Domniemywasz sobie, że coś
            takiego ów profesor
            > miał na myśli - ale tego nie powiedział. Masz jakiśtam
            zestaw "żelaznych
            > argumentów" i naginasz rzeczywistość tak, by można było jej te
            argumenty
            > przeciwstawić. Nie tędy droga.

            Chwila moment. Każdy w artykule może poczytać jak namawia do
            rozwałki całych kwartałów. Sorki, czytać to ja na szczęscie dobrze
            ze zrozumieniem umiem. Nie prowokuj, bo WKLEJĘ tu jego wypowiedź!

            Zostaje Ci jeszcze zwalenie winy na autora artykułu ;)
    • Gość: bałódka Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.08, 23:19
      Idąc tym tokiem rozumowania, to Kraków, Wrocław, a w szczególności Warszawę
      również należałoby zrównać z ziemią, bo gdzie tam krakowskiej starówce do
      praskiej, gdzie Wrocławiowi do Drezna, albo Warszawie (haha! do Moskwy???)do
      Paryża, bo tak przed wojną nazywana była...
      Poza wszystkim trzeba naprawdę chować się w szlafmycy i miękkich wełnianych
      pantoflach, żeby nie docenić, ba w ogóle nie zauważyć, niepowtarzalnej na
      skalę kraju, a nawet Europy , estetyki Łodzi. Żeby coś było piękne nie musi
      być malutkie, różowiutkie, wypacykowane pod japońskich turystów. Łódź jest
      jakaś i to najwyraźniej dręczy wszystkich mieszczan spod Grójca. Łódź w
      przeciwieństwie do innych polskich miast nie ma swoich lepszych wersji- nie
      jest "Paryżem Północy", "Środkowoeuropejską Wenecją", "małą Pragą". Jest
      Łodzią i jej z tym dobrze. Może to i dobrze, że Łódź nie jest w stanie
      sprostać wyrafinowanym gustom 80% społeczeństwa ze wsi, bo dzięki temu uda jej
      się zachować swój od zarania wielkomiejski charakter, który po exodusie ludu z
      Polski C, na zawsze zatraciły pozostałe miasta polskie powyżej 500 tys.
      mieszkańców na czele z naszym pięknym "Paryżem Północy", gdzie korporacyjni
      ranczerzy spod Lublina podjeżdżają pod budynki ze szkła i aluminium pick-upami
      made in korea, które zapewne służą im do przewozu świń na chrzciny siostrzeńca
      w Kozienicach i w ogóle do zadawania szyku w rodzinnych stronach.
      • Gość: Filip M Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 23:29
        :) ciekawa opinia :)
      • tomasz.bu Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 25.09.08, 23:37
        Tak, tak. Śmieci na ulicach, walące się kamienice, żenująca współczesna
        architektura, dresiarze przechadzający się po ulicach i sparaliżowany transport
        to nie braki i ułomności miasta, tylko "specyficzna atmosfera decydująca o
        wielkomiejskim klimacie miasta". Ach te wielkomiejskie wychodki na podwórkach,
        wielkomiejskie psie kupy, wielkomiejskie TBSy w samym środku miasta,
        wielkomiejska trasa WZ, wielkomiejskie ruiny na Zachodniej i wielkomiejskie
        dworce bez pociągów. Ach, byłbym zapomniał o wszechobecnych wielkomiejskich
        plastikowych budach!!! I o wielkomiejskich pudłach z biustonoszami stojącymi na
        każdym rogu. A także o wielkomiejskim deptaku po którym ciągle zasuwają
        samochody, wyłożonym betonową kostką w kolorze różowo-czerwonym. Warto też
        wspomnieć wielkomiejskiego prezydenta w rogatywce i z szarfą oraz jego
        wielkomiejskie pomniki - głazy czczące papieża, oraz posągi Faustyny (nb.
        wielkomiejskiej patronki naszego wielkomiejskiego miasta) i Wyszyńskiego.
        Wspomnieć należałoby też wielkomiejskie ulice w samym śródmieściu wylane
        asfaltem, wielkomiejski brak ławek, wielkomiejski brak zieleni i wody. Do tego
        szalenie wielkomiejscy urzędnicy niezdolni do podjęcia jakiejkolwiek decyzji, a
        przynajmniej nie odpowiadającej współczesnym potrzebom miasta (stąd
        wielkomiejskie przejścia dla pieszych bez wind czy choćby pochylni i to w samym
        centrum). A nade wszystko wielkomiejscy wielkomieszczanie w pierwszym (a co
        najwyżej w drugim) pokoleniu, wywodzący się z podłódzkich wsi, lub co najwyżej
        różnej maści Piotrkowów, Sieradzów czy innych Raw czy innych Kuteniek.
        Wyjątkowo zabawna teza.
        • Gość: Filip M Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.09.08, 23:45
          oprócz frustracji nic ciekawego nie napisales, pozdrawiam
          • skodabodzio Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 00:42
            On tak ma, niewazne o czym pisze. A jak z nim wejdziesz w dyskusje
            to ci zacznie udowadniac ze ziemia jest plaska
            • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 06:18
              skodabodzio napisał:

              > On tak ma, niewazne o czym pisze. A jak z nim wejdziesz w dyskusje
              > to ci zacznie udowadniac ze ziemia jest plaska

              No to dawaj go tu, niech udowodni ;D
          • Gość: Tomasz.bu Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 01:28
            No wobec próby udowodnienia, że Łódź jest niezwykle wielkomiejska to nawet
            Mrożek nie napisałby Ci nic ciekawszego. A do frustracji nie mam powodów, bo
            akurat należę do wąskiej grupy Łodzian z wielopokoleniowymi tradycjami.
            BTW Twój wpis też niezwykle wiele wnosi...
        • Gość: dax Prezydent w rogatywce IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 07:11
          i sepleniący wiceprezydent.
          Same orły w mieście.
          • Gość: gość Re: Prezydent w rogatywce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 17:00
            To nie rogatywka, tylko tzw "maciejówka".
            To duża różnica. :)
        • Gość: bałódka Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 09:11
          Jak dobrze, że nasz piękny PKiN nie jest obstawiony plastykowymi budkami.... ;-P
          Podobnie jak Dworzec Główny we Wrocławiu i Krakowie...
          No i nie zapomnijmy o pięknej Nowej Hucie - perle architektury gierkowskiej wraz
          z jej rdzennie krakowskimi wielkomieszczanami, o Ursusie, Chomiczówce,
          Tarchominie, Targówku, Białołęce, no i o szczycie wiejskiej mistyfikacji
          przecudownym Ursynowie, gdzie panom w garniturkach słoma z walonek wysunie się
          od czasu do czasu, a panie w żakiecikach zalatują oborą. Jak słusznie zauważyłeś
          Łódź w przeciwieństwie do Warszawy, czy Wrocławia albo Karkowa ma wieś w drugim,
          a nawet już trzecim pokoleniu (nie w pierwszym) i dzięki temu smrodek
          wieczornego dojenia nie jest już wyczuwalny.
          • Gość: . Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 15:00
            > No i nie zapomnijmy o pięknej Nowej Hucie - perle architektury gierkowskiej

            Litości kobieto, nie ośmieszaj się! To nie jest architektura gierkowska, tylko
            socrealizm! A miasto jest tak ciekawym założeniem, że wiele osób z zagranicy
            przyjeżdża nie do Krakowa, tylko do Nowej Huty, bo drugiego takiego miasta na
            terenie UE się nie znajdzie. Dowiedz się najpierw trochę, a potem sil się na ironię.

            wraz
            > z jej rdzennie krakowskimi wielkomieszczanami,

            Akurat, żeby było zabawnie władze w ramach "rozcieńczania" inteligenckiego
            Krakowa sporą część inteligencji przesiedliły do Nowej Huty, więc na dobrą
            sprawę trafiłaś w 100%.

            Jak słusznie zauważyłeś
            > Łódź w przeciwieństwie do Warszawy, czy Wrocławia albo Karkowa ma wieś w
            drugim, a nawet już trzecim pokoleniu (nie w pierwszym)

            Nie. Ja zauważyłem, że ma ma w pierwszym lub drugim. Pierwsze to współczesna
            emigracja, głównie w okresie studiów z miasteczek powiatowych łódzkiego i
            świętokrzyskiego i okolicznych wsi. Drugie pokolenie to masowa imigracja do
            zakładów pracy za poprzedniego ustroju. Fala "drugiego pokolenia", choć typowa,
            w Łodzi była najsilniejsza. Fala pierwszego pokolenia jest wszędzie. Rzecz
            jednak polega na tym, że w Łodzi zaszło jednocześnie kilka innych procesów:
            - zmiecenie z powierzchni ziemi społeczeństwa przedwojennego. Tu akurat
            identycznie jak w Warszawie, choć wskutek zupełnie innych procesów
            - ciągły odpływ elit do innych miast, co jest w skali Polski ewenementem, który
            społecznie niszczy to miasto. Wrocław ma inteligencję lwowską, która przeniosła
            pewne tradycje, mimo, iż miasto w 100% zmieniło swoich mieszkańców na
            ciężkostrawna mieszankę kresowo - ślaską. Kraków ma od wieków jakąśtam "elitę".
            Poznań ma swoich, którzy z resztą pięknie zapisali się na kartach historii w
            okresie rozbiorów. Łódź praktycznie nie ma, bo większość tradycyjnych "elit"
            stanowili potomkowie Niemców i Żydów. W przeciwieństwie do wielu innych miast
            wojna przetrzebiła łódzkie społeczeństwo wybiórczo - pozostawiając głównie
            warstwy najniższe.

            ) i dzięki temu smrodek
            > wieczornego dojenia nie jest już wyczuwalny.

            Tak więc życzę Ci mniej barw w opisywaniu rzeczywistości widzianej przez różowe
            okulary, a więcej treści.

            P.S. To, że inne miasto ma podobne problemy (Warszawa), to nie znaczy
            automatycznie, że my jesteśmy w tej dziedzinie lepiej sytuowani.
        • Gość: Bałódka Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 09:34
          Acha! Zapomniałam dodać, że na szczęście praskie kamienice w Warszawie wcale nie
          zrzucają tynków ;-P -pomimo zgarnięcia całej kasy na rewitalizację zabytków
          secesji, co jest samo w sobie skandalem -no i o "osiedlu za żelazną bramą",
          takiej wielkiej kupie w samym centrum miasta...o kamienicach na Żelaznej i w jej
          okolicach...o pięknych toaletach na dworcach warszawskich...No i były prezydent
          Warszawy! Doskonale świadczy o otwartych, nowoczesnych wielkomiejskich umysłach
          i poglądach tych, którzy go wybierali. Co do kultury ulicy zaś, to przypomnę
          wszystkim chętnie wydarzenia z Placu Zamkowego, kiedy to Legia została mistrzem
          Polski...
          Ja naprawdę rozumiem, że Łódź nie jest w stanie sprostać niewykształconym gustom
          polskiej społeczności wiejskiej. Nie jest to miasto martyrologii, kościołów i
          małych wypacykowanych kamieniczek. To miasto wielokulturowe, wielowyznaniowe i
          pełne idei rewolucyjnej, a nie oszołomskich narodowo-wyzwoleńczych teorii.
          Dobrze by było, gdyby pozwolono mu takim zostać i w tym sensie drażni mnie
          Kropka i jego Al. Jana Pawła II tudzież inne natchnione wynalazki. Brawo jednak
          za to, że udało mu się przypomnieć o tym, że po Warszawie Łódż była największym
          ośrodkiem kultury żydowskiej w Polsce, bo tak jakoś znowu Kraków sobie tę
          pozycję przypisuje.
          • Gość: T. Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 15:13
            Mam wrażenie, że czytam nie osobę, która w tym mieście mieszka, tylko jakiś
            tandetny folderek reklamowy...

            > To miasto wielokulturowe,

            Tak. Szalenie wielokulturowe, Mieszkają tu Polacy, Polacy i Polacy. No i kilku
            Wietnamczyków. Kultura Rosyjska, Niemiecka i Żydowska zostały zmiecione z
            powierzchni tego miasta, naprawdę tego nie widzisz?

            > wielowyznaniowe i

            Tak wielowyznaniowe, że żeby zmówić kadisz trzeba "sprowadzać" Żydów z Warszawy.
            Tak wielowyznaniowe, że gmina prawosławna liczy sobie kilkaset osób. Tak
            wielowyznaniowe, że większość kościołów ewangelickich to obecnie kościoły
            katolickie. Wielowyznaniowość pełną gębą.

            > pełne idei rewolucyjnej,

            No właśnie. Jak tylko wyjdziesz na ulice, to od razu czujesz te rewolucyjne idee...

            > a nie oszołomskich narodowo-wyzwoleńczych teorii.

            No właśnie. Doskonałym przykładem tego jest pomnik Armii Łódź. Pierwszy projekt
            odrzucono, gdyż "przypominał o klęsce" (no bo "Armia Łódź" miała za sobą pasmo
            zwycięstw, nieprawdaż?) w związku z czym powstał jakiś pokurczowaty obelisk. To,
            ze byle uroczystość kościelna powoduje paraliż miasta to oczywiście również
            przypadek. Patronka miasta też nie ma nic wspólnego z oszołomstwem. Długo by
            wymieniać...
        • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 20:23
          tomasz.bu napisał:

          > Tak, tak. Śmieci na ulicach, walące się kamienice, żenująca
          współczesna
          > architektura, dresiarze przechadzający się po ulicach i
          sparaliżowany transport
          > to nie braki i ułomności miasta, tylko "specyficzna atmosfera
          decydująca o
          > wielkomiejskim klimacie miasta". Ach te wielkomiejskie wychodki na
          podwórkach,
          > wielkomiejskie psie kupy, wielkomiejskie TBSy w samym środku
          miasta,
          > wielkomiejska trasa WZ, wielkomiejskie ruiny na Zachodniej i
          wielkomiejskie
          > dworce bez pociągów. Ach, byłbym zapomniał o wszechobecnych
          wielkomiejskich
          > plastikowych budach!!! I o wielkomiejskich pudłach z biustonoszami
          stojącymi na
          > każdym rogu. A także o wielkomiejskim deptaku po którym ciągle
          zasuwają
          > samochody, wyłożonym betonową kostką w kolorze różowo-czerwonym.
          Warto też
          > wspomnieć wielkomiejskiego prezydenta w rogatywce i z szarfą oraz
          jego
          > wielkomiejskie pomniki - głazy czczące papieża, oraz posągi
          Faustyny (nb.
          > wielkomiejskiej patronki naszego wielkomiejskiego miasta) i
          Wyszyńskiego.
          > Wspomnieć należałoby też wielkomiejskie ulice w samym śródmieściu
          wylane
          > asfaltem, wielkomiejski brak ławek, wielkomiejski brak zieleni i
          wody. Do tego
          > szalenie wielkomiejscy urzędnicy niezdolni do podjęcia
          jakiejkolwiek decyzji, a
          > przynajmniej nie odpowiadającej współczesnym potrzebom miasta (stąd
          > wielkomiejskie przejścia dla pieszych bez wind czy choćby pochylni
          i to w samym
          > centrum). A nade wszystko wielkomiejscy wielkomieszczanie w
          pierwszym (a co
          > najwyżej w drugim) pokoleniu, wywodzący się z podłódzkich wsi, lub
          co najwyżej
          > różnej maści Piotrkowów, Sieradzów czy innych Raw czy innych
          Kuteniek.
          > Wyjątkowo zabawna teza.

          Padam do nóżek, jesteś moim idolem - sam bym lepiej nie ujął ;D
      • skodabodzio Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 00:41
        No jest polskim Manchesterem...
      • Gość: Krzysztof N (max) Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 12:47
        "...na czele z naszym pięknym "Paryżem Północy", gdzie korporacyjni
        ranczerzy spod Lublina podjeżdżają pod budynki ze szkła i aluminium pick-upami
        made in korea, które zapewne służą im do przewozu świń na chrzciny siostrzeńca
        w Kozienicach i w ogóle do zadawania szyku w rodzinnych stronach."

        Przez jakiś czas mieszkałem w stolicy i uczciwię przyznać muszę, że ogromne "półciężarówki" pod cudami ze stali i szkła potrafiły zatrzymać mnie na co najmniej minutę...
    • Gość: wojT Język polski IP: 217.153.156.* 25.09.08, 23:26
      Do autorki: nie istnieje takie słowo jak "forumowicz". Poprawna forma to "forowicz" droga Pani J.
      • Gość: Magda Wcale nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 00:38
        Tak kategoryczne wypowiadanie się o poprawności tak nowych słów nie ma większego sensu. Poza tym słowo "forowicz" praktycznie nie jest w użyciu, po prostu trup. Z reguły statystyki internetowe o poprawności nie świadczą, niech sobie ludzie piszą "wszechczasów", "nie jedyny" albo "odnośnie czegoś", ale słowo "forowicze" występuje w polskim internecie w proporcji 4 tysiące do 1,2 miliona w stosunku do "forumowicze". Więc cokolwiek ktoś sobie kiedyś wymyślił, będzie wcześniej czy później musiał zweryfikować swoje poglądy - zwłaszcza że słowo odnosi sie do internetu i używa się go głównie w internecie. Równie dobrze można by walczyć z interfejsem.

        Zresztą odeślę do poradni językowej PWN:

        poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=forumowicz&kat=18
    • zasina Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 25.09.08, 23:43
      Argument, że starą zabudowę trzeba zburzyć, bo mieszkańcy mają
      wspólne toalety, jest wzięty z kosmosu! Moi znajomi, którzy
      mieszkają w samym centrum Poznania, praktycznie przy
      reprezentacyjnej Półwiejskiej, też przez wiele lat mieli takie
      warunki. Ale wystarczyło zbudować łazienki wewnątrz mieszkania i
      stara kamienica jak służyła, tak służy dalej. Poza tym cieszy oczy
      przechodniów, współtworzy pierzeję gęstej zabudowy miasta. Jest
      estetyczna. W Łodzi też tak może być. Z największych ruin da się
      zrobić perełki. Przykłady? Sienkiewicza 67, a już za rok Pomorska
      21. Trzeba po prostu chcieć docenić wyjątkowość miasta, poznać jego
      historię i specyfikę. A nie burzyć. Nasi włodarze widocznie zupełnie
      nie czują wyjątkowości Łodzi i chcieliby ją zmienić w jedną wielką
      betonową estakadę...
      • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 06:21
        zasina napisał:

        > Argument, że starą zabudowę trzeba zburzyć, bo mieszkańcy mają
        > wspólne toalety, jest wzięty z kosmosu! Moi znajomi, którzy
        > mieszkają w samym centrum Poznania, praktycznie przy
        > reprezentacyjnej Półwiejskiej, też przez wiele lat mieli takie
        > warunki. Ale wystarczyło zbudować łazienki wewnątrz mieszkania i
        > stara kamienica jak służyła, tak służy dalej. Poza tym cieszy oczy
        > przechodniów, współtworzy pierzeję gęstej zabudowy miasta. Jest
        > estetyczna. W Łodzi też tak może być. Z największych ruin da się
        > zrobić perełki. Przykłady? Sienkiewicza 67, a już za rok Pomorska
        > 21. Trzeba po prostu chcieć docenić wyjątkowość miasta, poznać
        jego
        > historię i specyfikę. A nie burzyć. Nasi włodarze widocznie
        zupełnie
        > nie czują wyjątkowości Łodzi i chcieliby ją zmienić w jedną wielką
        > betonową estakadę...

        Oj Kuba, serio, ale jesteś zbyt grzeczny i uprzejmy ;) Wręcz Cię
        podziwiam za to, ze masz tyle w sobie jeszcze spokoju. Ja jednak
        sądzę, żeby nazywać buractwo i bolszewizm po imieniu ;> (ok, ok,
        już się zamykam ;P)
      • lew_konia Toalety w podwórku są też ww Florencji... 26.09.08, 13:47
        ... Padwie, Wenecji i innych znanych włoskich miastach. Mało tego,
        tam przepisy konserwatorskie są tak surowe, że w wielu przypadkach
        przebudowa jest NIEMOŻLIWA.

        Łódź jest miastem unikatowym. Nie Łodzi wina, że znaczącą część jej
        mieszkańców zagazowano, a druga w popłochu uciekła. Na ich miejsce
        przybyła ludność z okolicznych wiosek, która absolutnie nie rozumie
        dziedzictwa tego miasta.

        Ale na szczęście są w tym mieście rodowici łodzianie. Są też
        łodzianie z wyboru, którzy pokochali wielokulturowe oblicze tego
        miasta.

        Zapytajcie warszawiaka z dziada pradziada, czego nie lubi, a co lubi
        w mieście "gdzie Hitler i Stalin zrobili co swoje".

        • jakub_polewski Re: Toalety w podwórku są też ww Florencji... 28.09.08, 20:16
          lew_konia napisała:

          > ... Padwie, Wenecji i innych znanych włoskich miastach. Mało tego,
          > tam przepisy konserwatorskie są tak surowe, że w wielu przypadkach
          > przebudowa jest NIEMOŻLIWA.

          Fajnie, że ktoś o tym też napisał. Może jak będziemy częściej
          przypominać, że urzędnicy i niestety część uczonych przeciąga w
          Polsce czasy PRLu, to w końcu przyjdzie czas na doścignięcie Zachodu
          ZANIM wszystkie łódzkie dobra kulturowe pójdą pod buldożer i się
          obudzimy w kiczu socjalistycznym i burdelu urbanistycznym.

          > Łódź jest miastem unikatowym. Nie Łodzi wina, że znaczącą część
          jej
          > mieszkańców zagazowano, a druga w popłochu uciekła. Na ich miejsce
          > przybyła ludność z okolicznych wiosek, która absolutnie nie
          rozumie
          > dziedzictwa tego miasta.

          Kolejna podstawowa wiedza na temat problemów tego miasta. Niestety,
          ale Łódź roku 1989 to Łódź, która straciła przez II wojnę i PRL całą
          swoją klasę inteligencką, która zbudowała od podstaw ogromne miasto,
          którego tempo rozwoju i rozmachu a także poziomu kulturowego stanowi
          fenomen przebity jedynie Dubajem i miastami ChRLu po roku 1970 ;D
    • Gość: Eddie A. Oczywiście że zrównać z ziemią! IP: *.toya.net.pl 25.09.08, 23:57
      Proponuję zacząć od okolic rynku Bałuckiego i Limanki.
      • Gość: noone Re: Oczywiście że zrównać z ziemią! IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 09:33
        yyyy to akurat nie jest najlepszy przykład :)
    • skodabodzio Zenujacy wywiad i totalna kompromitacja profesora. 26.09.08, 00:32
      Profewsor zdecydownai jest profesorem jeszcze z czasow PRLu i od
      rzeczywistosci oderwal sie ladnych przynajmniej kilkanascie lat
      temu, nie wiem po co robic z takimi ludzmi wywiady, tym bardziej ze
      to co on napisal 5 lat temu praktycznie zupelnie sie nie sprawdzilo
      a tem pan jedynie sie skompromitowal dolaczajc do raportu
      przeterminowane wnioski. Zalosny artykul
      • Gość: Profesor Re: Zenujacy wywiad i totalna kompromitacja profe IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.08, 01:34
        Pewnie, powinno się zrobić wywiad z Tobą. W końcu poza Tobą wszyscy są
        "żenujący" i stanowią "totalna kompromitację", a Ty jesteś skarbnicą wiedzy, co
        udowodniłeś już tutaj wielokrotnie. Nota bene prezentujesz niezwykle ciekawą
        umiejętność bycia zawsze "przeciw". Jak ktoś nie chce wyburzeń, to jesteś
        przeciw, bo trzeba robić wyburzenia, żeby było nowocześnie, jak ktoś pisze, że
        trzeba zrobić znaczne wyburzenia, to jesteś oczywiście przeciw, wyjeżdżasz z
        PRLem i znowu rzucasz epitetami wobec osoby, której zwyczajowo do pięt nie
        dorastasz w kwestii posiadanej wiedzy. Jak tak bardzo potrzebujesz zaistnieć, to
        może dokonaj publicznego spalenia. Upieczesz tym samym dwie pieczenie na jednym
        ogniu.
      • Gość: dax Nie kompromituj się skodabodzio IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 07:13
        Lepiej uderz się we własne piersi i wytłumacz dlaczego tak nałgałeś w sprawie
        Księżego Młyna.
      • Gość: sirius Re: Zenujacy wywiad i totalna kompromitacja profe IP: 212.160.172.* 26.09.08, 13:06
        tylko niestety takie osoby z takim poglądem i w takim wieku decydują
        o wszystkim w polsce
    • Gość: ldz sam jesteś brzydki pajacu. IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 01:05
      ot co.
    • Gość: Leon Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 03:45
      Jałowiecki jak to Jałowiecki bardzo jałowy i stereotypowy sadzący
      się na wybitnego eksperta chociaż, funkcja myślenia boli i dokucza
      mu na co dzień.
    • Gość: Jakub Polewski Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 04:45
      Co to za Homo societicus! Na jakim modelu rozwoju obszarów
      zurbanizowanych ten człowiek stawia tezę o konieczności burzenia
      czegokolwiek! Nie wiem, on chyba w Korei Północnej z takimi
      poglądami robi karierę! Powtarza głupoty w kółko omawiane przez
      łódzkich urzędników. Poglądy są rodem z PRLu! W Europie się
      REWITALIZUJE poprzez ODBUDOWĘ ZABYTKÓW i ICH REMONT, a nie poprzez
      BURZENIE. Co Pan chcesz z Łodzi zrobić, blokowsiko chyba! Może jakiś
      monumentalny pałac Stalina na środku gruzowiska po Struga, Gdańskiej
      albo Rewolucji?! Brak slów, co za bolszewizm!
      • johntardy.live Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 09:20
        Gość portalu: Jakub Polewski napisał(a):

        > Co to za Homo societicus! Na jakim modelu rozwoju obszarów
        > zurbanizowanych ten człowiek stawia tezę o konieczności burzenia
        > czegokolwiek! Nie wiem, on chyba w Korei Północnej z takimi
        > poglądami robi karierę! Powtarza głupoty w kółko omawiane przez
        > łódzkich urzędników. Poglądy są rodem z PRLu! W Europie się
        > REWITALIZUJE poprzez ODBUDOWĘ ZABYTKÓW i ICH REMONT, a nie poprzez
        > BURZENIE. Co Pan chcesz z Łodzi zrobić, blokowsiko chyba! Może jakiś
        > monumentalny pałac Stalina na środku gruzowiska po Struga, Gdańskiej
        > albo Rewolucji?! Brak slów, co za bolszewizm!



        Człowieku, jakie Ty w Łodzi zabytki widzisz? bo ja jakoś tego nie
        dostrzegam...kamienice to XIX - wieczne blokowiska właśnie...
        • Gość: michał Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: 212.160.240.* 26.09.08, 18:23
          No cóz to masz problem. Bo w Łodzi jest pełno zabytków. Często
          unikalnych. ale jak dla kogoś zabytkiem jest zamek, rynek i ratusz -
          jak mu powiedziano w ksiązce dla średniorozgarniętych to nie będzie
          w stanie tego zauważyć.
        • jakub_polewski Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 28.09.08, 20:20
          johntardy.live napisał:

          > Człowieku, jakie Ty w Łodzi zabytki widzisz? bo ja jakoś tego nie
          > dostrzegam...kamienice to XIX - wieczne blokowiska właśnie...

          :D
    • Gość: TMG Boje się o przyszłośc ŁODZI :-( IP: 88.220.177.* 26.09.08, 08:30
      Jak tak czytam te opinie to mam wrażenie że większość ludzi ma poczucie
      niższości i niedowartościowania przez to że mieszkają w Łodzi. Ja sam uciekłem z
      niej (tak uciekłem) do tej znienawidzonej przez wiekszośc stolicy w 97 za tzw
      chlebem. Teraz już tu mieszkam i mam rodzinę ale rodziców odwiedzam często i
      brata który nadal mieszka w Łodzi. Moje odczucia są bardzo proste Łódź jest inna
      od W-wy i to bardzo. Sam już bym do Łodzi nie wrócił bo nie podoba mi się jej
      mimo wszystko stagnacja i odstawania od innych wielkich miast. Co najgorsze to
      to że moje siostry też zwiały do W-wy i zawsze na nią psioczyły i mówiły że syf
      ale z czasem czym dłużej tu mieszkają i jak porównują ją z Łodzią (często tam
      są) to cichnie ich zapał do powrotu a to "psioczenie" też jest bardziej łagodne
      i coraz rzadsze ciekawe czemu? Najgorszy jest kiepski i stereotypowy obraz Łodzi
      tkwiący w świadomości ludzi ale jego zmiana to minimum 10 lat a zmiana miasta na
      lepsze to kolejne 10 lat a szkoda bo boje się że za tyle to Łódź będzie wiązała
      się tylko z tym że kiedyś (dawno temu) było to 2-gie miasto w PL i nic tu nie
      dadzą autostrady i czy "TGV" chyba, że to iż z 50% ludzi będzie w niej tylko
      "spać" - żyjąc czy pracując oraz bawiąc się (głównie tzw życie kulturalne) w
      W-wie NIESTETY! :(
      • jbed Re: Boje się o przyszłośc ŁODZI :-( 26.09.08, 08:44
        Myślę, że jest w tych stwierdzeniach dużo przesady. Faktycznie Łódź
        jest inna od Warszawy, Krakowa czy Wrocławia, ale własnie TO może
        być zaletą. Bywam często w Warszawie, doceniam jej atuty i jak
        najszybciej uciekam do Łodzi. Warszawa mnie męczy, przytłacza i
        zupełnie nie imponuje mi swoją "stołecznością". Nie potępiam ludzi,
        którzy wybrali to miasto jako swoje nowe miejsce do życia, ale
        jeżeli już miałbym wyprowadzić się z Łodzi (co kiedyś nawet
        rozważałem), to Warszawa była gdzieś pod koniec listy miejsc, do
        których bym się przeniósł. Łódź jest faktycznie zaniedbana, ma
        fatalną komunikację, zaniedbane domy i ulice, ale o atrakcyjności
        każdego miejsca na ziemi decyduje jego specyficzny klimat stworzony
        przez ludzi, historię, zabytki itp. Klimat Łodzi mi odpowiada,
        chociaż widzę, że jest tu wiele do zrobienia, ale to też mi
        odpowiada!
        • Gość: agma Re: Boje się o przyszłośc ŁODZI :-( a ja nie:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 09:06
          Przeprowadziłam się tu kilka lat temu z Krakowa i jestem szczęśliwa:)
        • Gość: obecnie w wawie Re: Boje się o przyszłośc ŁODZI :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 09:35
          Z Łodzi do wawy przeniosłem się trzy lata temu. Podobnie jak osoboba
          powyżej również im dłuzej meiszkam w wawie tym bardziej dostrzegam
          wady Łodzi i zalety Warszawy.
          Czy Warszawa nie ma klimatu? Ma tylko trzeba umieć go odnaleźć, bo
          na Centralnym czy na Marszałkowieskiej go nie znajdziemy. Łóź ma
          inny klimat, bardziej swojski, ale Łódź ma też mase negatywów które
          dostrzega się dopiero po dłużej wyprowadzce.
          Warszawa przytłacza, ale nadrabia wszystkimi innymi zaletami i
          prawda jest taka że jako rodowity łodzianin wcale nie mam już ochoty
          wracac do Łodzi.
          • Gość: Marek Re: Boje się o przyszłośc ŁODZI :-( IP: 212.160.240.* 26.09.08, 10:39
            No widzisz a ja uważam, ze warszawa jest okropna i juz nie chce w
            niej mieszkać. Jest zatłoczona hałasliwa, nieznośna. I mam ochote
            wynieśc się wszędzie jak najdalej od Warszawy.
            • Gość: obecnie w wawie Re: Boje się o przyszłośc ŁODZI :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 10:54
              Jedni marzą o czerpaniu z zycia pełnymi garściami a inni o małym
              drewnianym domku gdzieś w suwalskiem :)
              Wazne zeby w życiu być szczęsliwym.
              Warszawa jest miejscem które mi całkowicie odpowiada a hałasu i
              zgiełgu nie dostrzegam bo w ogóle do centrum nie jeżdze Zarówno
              mieszkanie jak i pracę mam poza centrum.
    • Gość: Łodzianin Profesor się myli IP: 195.149.124.* 26.09.08, 08:46
      Pan profesor bardzo się myli. Mamy robić swoje i tyle. Z takim bełkotem nawet
      trudno polemizować. Tekst w stylu "Poznań jest bliżej Europy Zachodniej" no
      fakt aż całe 200 km :)), które można pokonać z Łodzi autostradą w 2 godziny -
      po prostu śmiech. W mieście się sporo dzieje i naprawdę się rozwija, fakt jest
      dużo do zrobienia ale przecież to nie koniec świata - zdążymy :). Poza tym
      Warszawa, Wrocław czy Kraków to nie Paryż czy Londyn a nawet Budapeszt czy Praga.
    • vazz Ja mam pytanie do prof 26.09.08, 08:53
      Dlaczego Księży Młyn porównuje do Ratusza we Wrocku lub Wawelu w Krakowie? Przy
      Pałacu Poznańskiego Wrocławski Ratusz już nie jest taki śliczny.

      Pozatym pisze on, że Łódź to miasto robotnicze pospiesznie budowane. Czyli co? W
      PRL tylko Łódź tandetnie budowano?
      MOże jednak chodzi o robotnicza zabudowę z XIXw ? No, cóż, nie każde miasto ma
      ryneczek, starówkę, zameczek.
      Także wspólne ubikacje w kamienicach to nie tylko domena Łodzi, coś tam
      powiedział o standardach to nich powie, że Łódź jest skanalizowana w znacznie
      większym stopniu niż Wrocław...podejrzewam,że nie tylko Wrocław
      • Gość: azamat bagatov Re: Ja mam pytanie do prof IP: *.lodz.mm.pl 26.09.08, 13:42
        vazz napisał:

        > Dlaczego Księży Młyn porównuje do Ratusza we Wrocku lub Wawelu w Krakowie? Przy
        > Pałacu Poznańskiego Wrocławski Ratusz już nie jest taki śliczny.

        chyba żartujesz. Nie odróżniasz oryginalnego gotyku od pałacyku nowobogackiego
        prostaka? To tak jakby stwierdzić, że cygańskie pałacyki ze Zgierza są lepsze od
        Łazienek Królewskich.

        • jbed Re: Ja mam pytanie do prof 26.09.08, 13:58
          Myślę, że i ten ratusz i Łazienki i parę innych zamków i pałaców w
          Polsce wybudowali, a własciwie ufundowali, tacy sami prostacy, tylko
          kilkaset lat wcześniej. No...może byli bardziej utytułowani.
          • Gość: komnen3 Re: Ja mam pytanie do prof IP: *.jsn.osi.pl 26.09.08, 22:12
            Do pewnego stopnia to jest prawda, ale po prostu takich dziewiętnastowiecznych
            pałacyków jest duuuużo więcej. A co rzadsze, to cenniejsze.
        • vazz Re: Ja mam pytanie do prof 30.09.08, 08:43
          W każdej dyskusji starsza się kogoś g.. obrzucić? Nawet tych co dawno nie żyją?
          Może weź coś na zszargane nerwy.
          Mi akurat bardziej podoba się Pałac Poznańskiego, a nie średniowieczne mury,
          których zresztą na Dolnym Śląsku jest mnóstwo.
    • johntardy.live Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 09:16
      Przybyłem do Łodzi 11 lat temu z niewielkiego - 50-cio tysięcznego miasta.
      Oczywiście - jak dla człowieka rozpoczynającego studia Łódź jawiła mi się jako
      MIASTO. Dużo możliwości spędzenia wolnego czasu, kwitnąca ulica Piotrkowska,
      szeroko rozumiana kultura...Niestety - zauroczenie trwało tylko rok- dwa. Co
      rzuciło mi się jako pierwsze w oczy?Przede wszystkim powszechna nędza: poza
      reprezentatywnymi fasadami kamienic na ulicy Piotrkowskiej tak naprawdę Łódź nie
      potrafiła pokazać nic nowo wybudowanego. Wystarczyło zapuścić się w którąś z
      osławionych bram, by dostać wp... od potencjalnych meneli okupujących podwórka.
      Cóż jeszcze? łódzki sport...owszem, pod koniec lat 90-tych było jeszcze całkiem
      nieźle - zarówno Widzew, jak i ŁKS stanowiły o sile polskiej ekstraklasy
      piłkarskiej. Później z każdym rokiem było już tylko gorzej...Przemysł...wiadomo,
      po transformacji ustrojowej Łódź straciła wiele - bodaj najwięcej spośród miast
      podobnej wielkości. Odpowiedzią ostatnich czasów - wręcz modą stało się
      ściąganie obcego kapitału do miasta. I dobrze, tyle tylko, że jest to kapitał
      zainteresowany jedynie pracownikami fizycznymi, poza garstką specjalistów....
    • Gość: xxx Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 09:21
      Żałośni łodzianie bronią tego Miasta syfu i brudu i menelstwa . Wyjście jest
      proste łódź zaorać i posadzić las będzie PIękNIE :D
      • johntardy.live Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 09:24
        A menelstwo powstało właśnie "dzięki" przemysłowi - to ludność napływowa w
        większości z całej Polski w latach powojennych...zupełnie nie utożsamiająca się
        z miastem
        • Gość: zgierzman Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: *.skomur.pl 26.09.08, 22:49
          Niestety p.B.J. ma racje, łodz trzeba zrównać z ziemia. To jest
          największa wioska w Europie.
      • Gość: Maciek Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią IP: 212.160.240.* 26.09.08, 10:37
        Nikt nie broni syfu. Jakbys czytał forum to bys wiedział. Natomiast
        bronimy się przed takimi niesprawiedliwymi, nieuzasadnionymi,
        stereotypowymi i nieprawdziwymi opiniami.
      • 25cz Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 19:58
        Widać, że jesteś wyrafinowanym inteligentem.Może zdradzisz nam tajemnice, czym
        żeś tak wyostrzył swój intelekt? czy może jadłeś psi smalec?
        • 25cz Re: Dużą część Łodzi trzeba zrównać z ziemią 26.09.08, 20:11
          Ten mój ostatni komentarz miał być dla kolesia, który coś bredził o lasach ale
          może być dla pana profesora.
    • losloriol4 Właśnie się wyprowadzamy z Warszawy do Łodzi 26.09.08, 09:29
      Właśnie się wyprowadzamy z Warszawy do Łodzi. Przyczyna jest prosta -
      ceny za wynajem w Warszawie są takie, że nie opłaca się już nam tam
      pracować. Wynajem pokoju to ok. 1000 zl miesięcznie, kawalerki
      minimum 1600 zł. O zakupie mieszkania na własność nie ma co marzyć.
      Przy tym Warszawa jest głośna i zatłoczona, ze zbyt dużym
      zanieczyszczeniem powietrza (mam problemy z ukladem oddechowym przez
      to). A wydarzeń kulturalnych ma niewiele. Co do autostrad i
      komunikacji to w pobliże Warszawy nie dochodzi żadna autostrada.
      Łódź ma dobrą autostradę do Poznania. A poza tym my wierzymy w
      rozwój Łodzi dzięki szybkiej kolei, nawet, jeśli to nastąpi w 2020
      roku.
      I wcale nie uważamy, że Łódź jest nieatrakcyjna. Jest zaniedbana,
      ale ma klimat i jest dużo bardziej wielkomiejska niż Warszawa, gdzie
      ludzie większość ludzi jest przyjezdna i kultywuje wiejskie obyczaje.
      • szcze.pan40 Re: Właśnie się wyprowadzamy z Warszawy do Łodzi 04.09.15, 15:04
        U mnie podobnie, wyprowadzam się z Warszawy do Łodzi, na razie na dwa lata, na tyle mam kontrakt. Nie wiem jak to będzie, nawet lubię to miasto pomimo, iż sam jestem z Włocławka i bliższy memu sercu zdecydowanie jest Toruń. Tyle dobrego, że mieszkanie udało mi się znaleźć fajne, bardzo nowoczesne i komfortowe, za takie w Warszawie zapłaciłbym krocie, tzn jakoś super tanie nie jest ale warte swojej ceny, jednym słowem Panoramika podbiła moje serce, nawet nazwa uważam, że też jest świetna :) Bardzo fajne jest też to, że właściciele kupili mieszkanie stricte pod wynajem więc będę pierwszym użytkownikiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka